Dodaj do ulubionych

moja cięka nitka polskości.

IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 16:56


Tu gdzie mieszkam mam kontakt tylko z jedna osoba z polski rodem. Ona zna i
kontaktuje sie jednak z wieloma Polakami. I ma tego efekt: ciagle anonimowe
telefony (pomimo zmian numeru) o roznych porach dnia i nocy, a ostatnio ktos
ja podpierdolil, ze niby pracuje na czarno ( co sie nie zgadza), a zadyma
byla mimo wszystko.
Jednakze trwa nadal w srodowisku polskim.
Ha, dziwie sie juz coraz mniej, dlaczego nie chce miec juz doczynienia z
wlasnymi rodakami, intrygancka i chora nacja.
Moja, juz bardzo cieka nitka niedlugo chyba peknie.
Obserwuj wątek
    • lolo27 Re: moja cięka nitka polskości. 27.09.02, 17:06
      <>A tam,pierdolisz glupoty.
      Kto ci mowi by calowac sie z ludem.
      Wiecej smialosci,zobaczysz ze-Nie taki Polak straszny....
      Popatrz na bauer,toz to chamy z chamowa.
      Zajmij sie tym co lubisz i pierdol to wszystko,tez kiedys chcialem zbawic
      polakow......chuj,nie wyszlo......Dzis dziekuje Bogu ze jestem szczesliwy.
      • Gość: Artur zadne calusy!! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 17:11
        lolo27 napisała:

        > <>A tam,pierdolisz glupoty.
        > Kto ci mowi by calowac sie z ludem.
        > Wiecej smialosci,zobaczysz ze-Nie taki Polak straszny....
        > Popatrz na bauer,toz to chamy z chamowa.
        > Zajmij sie tym co lubisz i pierdol to wszystko,tez kiedys chcialem zbawic
        > polakow......chuj,nie wyszlo......Dzis dziekuje Bogu ze jestem szczesliwy.
        >
        .................
        znowu dal mnie ktos przyklad, ze duzo bydla po drogach chodzi.



        • lolo27 Re: zadne calusy!! 27.09.02, 17:16
          <>Mozliwe tez,ze twoja czesc delikatna(dupa)dala o sobie znac i leciales na
          jakiegos Polaka.W tym wypadku nie jest dziwne ze dal ci wpierdol.
          Ale zaraz-"Cala Polska"?Mieszac to z kultura?
          • Gość: Artur lolek co ty piepszysz IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 17:29
            czytac nie umiesz baranie?
            czy w swojej shizofrenii bredzisz.
            od lat nie trzymam kontaktu z "rodakami", i jest mnie z tym suuuuper. w
            przeciwienstwie do innych.

    • Gość: Mirko Nur fur Deustche... IP: 65.206.44.* 27.09.02, 17:18
      Czas akcji: rok temu.
      Miejsce akcji: Europa, Zachodnia Germania. Sredniej wielkosci miasto. Winda w
      bloku. W windzie ja, znajoma polsko-niemiecka laska i dwie przypadkowe Szkopki
      z siatkami i nienawistnym spojrzeniem mimo usmiechu w ich strone i przepisowym
      Guten Morgen. Ja + laska (superwygladajaca i mila dziewczyna ze sliczniutkim
      szkrabkiem) rozmawiamy po polsku.
      Wytlenione Grossmuttery - widze katem oka - malo jaja nie zniosa tak im pyski
      wykrzywia z dezaprobaty.
      W koncu nie wytrzymuja i jedna przez druga wypala, ze tutaj sa Niemcy i trzeba
      tylko po niemiecku a tym bardziej przy dzieciach.

      Co bys starym prukwom odpowiedzial?
      • Gość: Biala Re: Nur fur Deustche... IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 17:22
        Gość portalu: Mirko napisał(a):

        > Czas akcji: rok temu.
        > Miejsce akcji: Europa, Zachodnia Germania. Sredniej wielkosci miasto. Winda w
        > bloku. W windzie ja, znajoma polsko-niemiecka laska i dwie przypadkowe
        Szkopki
        > z siatkami i nienawistnym spojrzeniem mimo usmiechu w ich strone i
        przepisowym
        > Guten Morgen. Ja + laska (superwygladajaca i mila dziewczyna ze sliczniutkim
        > szkrabkiem) rozmawiamy po polsku.
        > Wytlenione Grossmuttery - widze katem oka - malo jaja nie zniosa tak im pyski
        > wykrzywia z dezaprobaty.
        > W koncu nie wytrzymuja i jedna przez druga wypala, ze tutaj sa Niemcy i
        trzeba
        > tylko po niemiecku a tym bardziej przy dzieciach.
        >
        > Co bys starym prukwom odpowiedzial?

        Podobna sytuacje przezyla moja znajoma. Akcja jednak rozgrywala sie w sklepie w
        Kanadzie i bylo to ladnych pare lat temu.
        Co zrobila? Powiedziela, ze to wolny kraj i kazdy mowi w jezyku jaki mu w danej
        chwili odpowiada.
        Pozdr
        • Gość: Jankes Re:Biala IP: *.broadcom.com 28.09.02, 00:39
          W Windsor?
          To sie nie dziwie. Tam 90% to robole skladajace samochody na tasmach.
      • lolo27 Re: Nur fur Deustche... 27.09.02, 17:22
        Gość portalu: Mirko napisał(a):

        > Czas akcji: rok temu.
        > Miejsce akcji: Europa, Zachodnia Germania. Sredniej wielkosci miasto. Winda
        w
        > bloku. W windzie ja, znajoma polsko-niemiecka laska i dwie przypadkowe
        Szkopki
        > z siatkami i nienawistnym spojrzeniem mimo usmiechu w ich strone i
        przepisowym
        > Guten Morgen. Ja + laska (superwygladajaca i mila dziewczyna ze sliczniutkim
        > szkrabkiem) rozmawiamy po polsku.
        > Wytlenione Grossmuttery - widze katem oka - malo jaja nie zniosa tak im
        pyski
        > wykrzywia z dezaprobaty.
        > W koncu nie wytrzymuja i jedna przez druga wypala, ze tutaj sa Niemcy i
        trzeba
        > tylko po niemiecku a tym bardziej przy dzieciach.
        >
        > Co bys starym prukwom odpowiedzial?

        <>To kiedy pierwsze opowiadanie?
        Tytul juz masz-"Bajki z rekawa".
        • Gość: Mirko lolo, rozwin skrzydla, wyslow sie... IP: 65.206.44.* 27.09.02, 17:58
          Bo nikt nie rozumie o co Ci chodzi! A moze nie jedz jak mowisz?
      • Gość: --Michal Winda to specyficzne miejsce. IP: *.tiaa-cref.org 27.09.02, 17:45
        IMHO: Winda to specyficzne miejsce. Specyficzna sytuacja. Sila rzeczy
        wysluchujesz opowiesci wspolpasazerwo. Wydaje mi sie ze grzecznoscia z Twojej
        strony byloby rozmawiac po niemiecku, skoro potrafisz. Jeszcze raz powiadam
        GRZECZNOSC nie OBOWIAZEK. Zachowanie Pan jest IMO: nie do zakceptowania. Ale
        czego sie spodziewasz po europejskich hipokrytach-ksenofobach. Co zrobic? To
        chyba w zaleznosci od nastroju! Mozna by wlaczyc sie w nurt chrzescijansko-
        oswieceniowy i spokojne wyjasnic im blad jaki popelniaja. Ale mozna tez nic nie
        robic i bedzie dobrze tyle ze nie po chrzescijansku!
      • canadian Re: Nur fur Deustche... 27.09.02, 20:19
        A co ma do rzeczy, ze ta z ktora rozmawiales byla "super laska".
        Traci Twoja opowiesc na wartosci jakos...
        • Gość: aaa Re: Nur fur Deustche... IP: *.rasserver.net 11.10.02, 07:38
      • Gość: cracovian Re: Nur fur Deustche... IP: 9FBA5E* / *.bankofamerica.com 27.09.02, 22:34
        Eee tam, Niemcow tak latwo jest zagiac czyms co nawiazuje do ich nazistowskiej
        przeszlosci, bo to dla nich najwieksze taboo. Im to trzeba bylo rzucic w pysk
        cos w kontekscie 'Deutschland uber Alles' (ja bym im to najchetniej zaczal
        spiewac z reka podniesiona do gory i wymaszerowal z windy) i by sie zamknely...
        Albo powiedziec, ze przepraszasz i swojego trojkata polskiego albo gwiazde
        Dawida dla lepszej identyfikacji nastepnym razem na ramie naszyjesz.
        • Gość: aniutek Re: Nur fur Deustche... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 28.09.02, 00:50
          mocna historyjka, chyba zachowalabym sie podobnie jak sugerowal Cracovian.
          Ze strony niemieckich wspolpasazerow- chwyt ponizej pasa, a tak krzycza, ze sa zupelnie
          innym narodem niz ten w '39.....


          Gość portalu: cracovian napisał(a):

          > Eee tam, Niemcow tak latwo jest zagiac czyms co nawiazuje do ich nazistowskiej
          > przeszlosci, bo to dla nich najwieksze taboo. Im to trzeba bylo rzucic w pysk
          > cos w kontekscie 'Deutschland uber Alles' (ja bym im to najchetniej zaczal
          > spiewac z reka podniesiona do gory i wymaszerowal z windy) i by sie zamknely...
          >
          > Albo powiedziec, ze przepraszasz i swojego trojkata polskiego albo gwiazde
          > Dawida dla lepszej identyfikacji nastepnym razem na ramie naszyjesz.
      • Gość: Rich Re: Nur fur Deustche... IP: *.ipt.aol.com 28.09.02, 18:42
        Gość portalu: Mirko napisał(a):

        > Czas akcji: rok temu.
        > Miejsce akcji: Europa, Zachodnia Germania. Sredniej wielkosci miasto. Winda w
        > bloku. W windzie ja, znajoma polsko-niemiecka laska i dwie przypadkowe Szkopki
        > z siatkami i nienawistnym spojrzeniem mimo usmiechu w ich strone i przepisowym
        > Guten Morgen. Ja + laska (superwygladajaca i mila dziewczyna ze sliczniutkim
        > szkrabkiem) rozmawiamy po polsku.
        > Wytlenione Grossmuttery - widze katem oka - malo jaja nie zniosa tak im pyski
        > wykrzywia z dezaprobaty.
        > W koncu nie wytrzymuja i jedna przez druga wypala, ze tutaj sa Niemcy i trzeba
        > tylko po niemiecku a tym bardziej przy dzieciach.
        >
        > Co bys starym prukwom odpowiedzial?
        Ostentacyjne rozmawianie w niezrozumialym dla kogos jezyku w jego obecnosci to calkowity brak kultury. Ale co dziwic sie tobie, ktory wjechal do USA nielegalnie i jeszcze sie tym szczyci, zamiast sie zamknac i nie kompromitowac. Odnosze wrazenie, ze masz kompletnie poprzestawiany system wartosci, dlatego niektorych rzeczy po prostu nigdy nie bedziesz w stanie zrozumiec.
        • Gość: WC Re: Nur fur Deustche... IP: *.sympatico.ca 28.09.02, 18:54
          Nie pierdol stary, koles tylko gadal z laska, o czym i w jakim jezyku to juz
          jego sprawa. A starym purchawom nic do tego. Rozmowa nie dotyczyla ich i nie
          mieszaj do tego kultury. Brak kultury to okazaly te niemieckie dewoty.
      • Gość: Xurek verschiedene Aufzugskategorien IP: *.freesurf.ch 30.09.02, 15:09
        Czesc Mirko,

        Jezdze roznymi windami i zawsze rozmawiam w nich z synkiem (bo jak nie, to
        zaczyna naciskac wszystkie guziki). Po polsku. Jak maz jedzie z nami, to
        rozmawiamy po polsku i po angielsku. Czesto ludzie pytaja co to za szyfr,
        ktorym sie z malym porozumiewam i czasem pytaja dalej, czy ten metlik to dla
        dziecka nie za duzo i czasem jeszcze pytaja, jak wyglada moj program nauczenia
        dziecka niemieckiego. Po wylozeniu sprawy wszyscy sa zdania, ze maly wygral los
        na loterii, bo bez nakladu pracy tylu jezykow sie nauczy i ze moj program nauki
        niemieckiego jest calkiem w porzadku.
        Skad ta rozbierznosc naszych doswiadczen?
        Jedno z mozliwych wyjasnien to to, ze wchodzac do tych wind zawsze sie do
        innych pasazerow usmiecham i cos po niemiecku zagadam, zeby nie czuli sie tacy
        wyobcowani w swojej wlasnej windzie i nie mieli wrazenia, ze staram sie od nich
        odizolowac.
        Drugim mozliwym wyjasnieniem jest klientela wind, ktorymi sie poruszam, jako
        taka. Nigy nie spotykam w nich prukw albo bab, zawsze przypadkowych uprzejmych
        pasazerow. Moze zalezy to od umiejscowienia owych wind a moze od pryzmatu,
        przez ktory patrze?

        Xurek psychofilozof
    • Gość: Karlik Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.cpe.quickclic.net 27.09.02, 17:21
      Ta twoja nitka jest na najlepszej drodze do zerwania,i ne zaluj.Swego czasu
      bylym w Deutschland u kumpla,mieszkal na parterze okna jakies 1,5 m od ziemi
      stara kamienica,lipiec okna otwarte upal co niemiara,piekny wieczor my
      celebrujemy spotkanie ze znajomymi,nagle jakis leb zaglada do srodka przez okno
      i chce kilka papierosow mowiac polszczyzna,po wymianie kilku slow dostal te
      fajki i poszedl,za kilka dni inny facet juz z kompania mowi czesc!,jak to
      fajnie ze tu swoi mieszkaja,no i sie zaczelo,prawie co drugi dzien
      mial "odwiedziny",zrobilo sie to wyjatkowo upierdliwe,i juz haus majster zaczol
      sie pytac co jest grane,nie zostalo nic innego jak tylko zmienic lokum!!!,pyrsk.
      • Gość: Artur Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 17:33
        Gość portalu: Karlik napisał(a):

        > Ta twoja nitka jest na najlepszej drodze do zerwania,i ne zaluj.Swego czasu
        > bylym w Deutschland u kumpla,mieszkal na parterze okna jakies 1,5 m od ziemi
        > stara kamienica,lipiec okna otwarte upal co niemiara,piekny wieczor my
        > celebrujemy spotkanie ze znajomymi,nagle jakis leb zaglada do srodka przez
        okno
        >
        > i chce kilka papierosow mowiac polszczyzna,po wymianie kilku slow dostal te
        > fajki i poszedl,za kilka dni inny facet juz z kompania mowi czesc!,jak to
        > fajnie ze tu swoi mieszkaja,no i sie zaczelo,prawie co drugi dzien
        > mial "odwiedziny",zrobilo sie to wyjatkowo upierdliwe,i juz haus majster
        zaczol
        >
        > sie pytac co jest grane,nie zostalo nic innego jak tylko zmienic
        lokum!!!,pyrsk
        > .
        ....................
        no to chyba na czas zmienil lokum, pozniej by przyszli "z odwiedzinami" jakby
        go nie bylo w domu.
    • Gość: dorota Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 18:18
      Gość portalu: Artur napisał(a):

      > Moja, juz bardzo cieka nitka niedlugo chyba peknie.

      Psiakrew, Arturku, czy to nitka? A jak to żyłka? Stopy do zimnej wody, głowa
      między kolana (swoje) i oddychać miarowo.

      A jeśli to nitka, to znaczy że nie będziesz już przychodził na forum?
      Bo my tu same polaczki i poleczki som.
      • Gość: Artur wirtualnie to wirtualnie... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 18:26
        jeszzce sobie pochasam po forum,
        syfem sie przez to jeszcze nikt nie zarazil.
        a zycie zyciem...i nie życzem!
        smile
    • Gość: Gosciu Zdarzenie z Polski IP: Internet3:* / *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 18:54
      Zdarzylo mi sie, bedac w Polsce z kolega, ktory oprocz "piwo" nic nie mowi po
      polsku, wiec rozmawialismy w Polsce po niemiecku. Wielokrotnie slyszalem
      odpychajace odzywki po polsku od przygodnych osob, ze tu jest Polska i dlaczego
      my sie odwazamy mowic glosno po niemiecku, dlaczego nie mowimy polszeptem po
      niemiecku. I co wy na to ? Sytuacja powtarzala sie wielokrotnie
      • Gość: Mirko Re: Zdarzenie z Polski IP: 65.206.44.* 27.09.02, 19:14
        To moze dlatego tyle luda ciagle wali do USA, ze tam (tu) jest zapisane w
        ksiegach i prawie ze kazdy moze mowic po jakiemu tylko chce (z wyjatkiem
        irakijskiego t.j arabskiego, kurdyjskiego i assyryjskiego)?
      • Gość: gaga Re: Zdarzenie z Polski IP: *.pool80116.interbusiness.it 27.09.02, 19:14
        uprzedzenia, uprzedzenia, uprzedzenia...
        Zdarzylo mi sie w Polsce (na zasadzie dorobiania do studiow) udzielac lekcji
        jez. polskiego pewnemu Hindusowi. Facet kolo 50-tki, stateczny biznesmen
        rozkrecajacy interes w Polsce, sympatyczny, chodzil zawsze w gajerku i
        turbanie. Raz tak nam wypadlo, ze lekcja musiala odbyc sie w kawiarni. Nigdy
        nie zapomne spojrzen kelnerek i nerwowych szeptow za barem, przy wyjsciu z
        lokalu uslyszalam jeszcze "Co sie k... z Arabusem zadajesz?". Ale to bylo 10
        lat temu, wiec moze sie podejscie Polakow poprawilo.
    • Gość: Pola Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.extern.kun.nl 27.09.02, 20:04
      o kurde, to juz wiem, czyja to sprawka te gluche
      telefony....i pewnie chce mnie podpierdolic, ze pracuje
      na czarno, co nie jest prawda...hmm, nie ma zartow...
      • Gość: Biala Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 20:09
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > o kurde, to juz wiem, czyja to sprawka te gluche
        > telefony....i pewnie chce mnie podpierdolic, ze pracuje
        > na czarno, co nie jest prawda...hmm, nie ma zartow...

        wlasnie, spiskowa teoria dziejow ...
        • Gość: Pola Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.extern.kun.nl 27.09.02, 20:12

          > wlasnie, spiskowa teoria dziejow ...

          ale spokojnie, teraz ucichly te telefony....moze sie
          szykuje do kolejnego ataku....?
          • Gość: Artur :))))))))))))))) IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 20:29
            Gość portalu: Pola napisał(a):

            >
            > > wlasnie, spiskowa teoria dziejow ...
            >
            > ale spokojnie, teraz ucichly te telefony....moze sie
            > szykuje do kolejnego ataku....?

            lepsze jest strategiczne wycofanie sie na z gory upatrzone pozycje.

            a ja sobie tak i tak to wszystko z daleka obserwuje. blizej nawet nie chce
            podchodzic, za bardzo smierdzi. Wystarczy jak raz na jakis czas ktos mnie
            troche poopawiada, w jakim gownie co niektorzy musza sie poruszac.
            • Gość: Pola Re: :))))))))))))))) IP: *.extern.kun.nl 27.09.02, 20:54
              Ty sie Artur smiej, a do mnie serio ktos wydzwania....
              • Gość: Artur nie gadaj, ale numer! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 21:03
                Gość portalu: Pola napisał(a):

                > Ty sie Artur smiej, a do mnie serio ktos wydzwania....
                .........................
                no to pieknie.
                ja cos takiego tez znam z przed ladnych kilku lat. Jakos jak pozrywalem
                kontakty z zazdrosnymi "rodakami"...nagle sie skonczylo.

                Sproboj w waszym Telekomie, z nimi sie dogadac. cos takiego nazywa sie Telefon-
                Terror. U nas jest to nawet karalne. Jesli ten ktos dzwoni z domu, to Telekom
                moze dojsc kto to jest.
                • Gość: Pola Re: nie gadaj, ale numer! IP: *.extern.kun.nl 27.09.02, 21:14
                  jakis miesiac temu mialam takie telefony, o kazdej porze
                  dnia i nocy, na komorke, dzwonil ktos z zastrzezonego
                  numeru, zadzwonilam do swojego operatora, moga to
                  sprawdzic, ale nie chcialo mi sie bawic w te procedury, w
                  kazdym razie telefony ustaly. Az do kilku dni wstecz,
                  niezly numer, zadzwonil ktos z Polski, zarejestrowal mi
                  sie numer, sprawdzilam, a to bylo...nawet nie pamietam
                  nazwy....cos na Slasku, jakas samopomoc chlopska w
                  Lodygowicach, czy innych Galeziowicach, sic!

                  • Gość: Artur Re: nie gadaj, ale numer! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 21:24
                    Moze sie ktos pomylil?
                    czasami juz w tym przewrazliwieniu, czlowiek podchodzi do normalnych pomylek
                    samemu juz troche paranoicznie.
                    • Gość: Pola Re: nie gadaj, ale numer! IP: *.extern.kun.nl 27.09.02, 21:55
                      Ja juz olalam smile Teraz to sie nawet dziwie, jak odbieram
                      telefon i slysze znajomy glos w sluchawce smile
                      rezygnuje z komorki, wiec nie bedzie problemu smile
                      • Gość: Biala Re: nie gadaj, ale numer! do Poli IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 22:05
                        Pola, to tylko cichy wielbiciel! Pozbawisz go przyjemnosci sluchania Twojego
                        glosu. Nie badz jedza
                        • Gość: Pola Re: nie gadaj, ale numer! do Poli IP: *.extern.kun.nl 27.09.02, 22:28
                          > Pola, to tylko cichy wielbiciel! Pozbawisz go
                          przyjemnosci sluchania Twojego
                          > glosu. Nie badz jedza

                          wielbiciel moj glosny jest, jak dzwoni to wiem, ze to ON smile)
    • canadian Re: moja cięka nitka polskości. 27.09.02, 20:25
      Arturek nibys rozsadny facet ale z tym watkiem to zes po prostu przypierdolil.
      Wstydz sie.
      A poza tym pisze sie "cienka".
      • Gość: Artur Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 20:32
        canadian napisał:

        > Arturek nibys rozsadny facet ale z tym watkiem to zes po prostu przypierdolil.
        > Wstydz sie.
        > A poza tym pisze sie "cienka".
        ...............
        no dobra canadian, to tyle?...jestes cienka
        • Gość: gaga Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.pool80116.interbusiness.it 27.09.02, 20:40
          Dajcie sobie jeszcze po razie jak kolarze na mecie.
          • Gość: Mirko No to ja sie w.. miedzy wodke a zakaske... IP: 65.206.44.* 27.09.02, 22:47
            Kolarze:
            www.mathematik.uni-marburg.de/~hampel/larson/colour/fleas.jpg
    • Gość: PawelD Re: moja ciętka nitka polskości. IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 27.09.02, 23:48
      W Melbourne nawet nie sllyszalem to takich przypadkach;

      P
      • Gość: Artur Pawel, to ty jeszcze nie znasz zycia IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 28.09.02, 02:23
        Gość portalu: PawelD napisał(a):

        > W Melbourne nawet nie sllyszalem to takich przypadkach;
        >
        > P
        ........................................................
        tutaj Polska blisko...i kociol na calego
    • majka14 Re: moja cięka nitka polskości. 28.09.02, 22:17

      Dobrze ze jest jakakolwiek, nawet ta "cięka" czasami moze sie przydac,
      wiec nie odcinaj jej.
    • Gość: saba Re: moja cięka nitka polskości. IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.02, 00:16
      Drogi Arturze. Z tego co piszesz, to tylko slyszales o zlych przypadkach
      zwiazanych ze "zlymi Polakami2 na obczyznie. A poznales osobiscie jakiegos? Czy
      to Ty zrobiles to zle doswiadczenie? Wiesz, wersja opowiadan zawsze odbiega
      lekko od autentycznosci dlatego wolalabym sie nie opierac na "opowiescia o
      dziwnych tresciach". Nie znaczy to ze bronie tych "strasznych" Polakow ktorzy
      za granica zachowuja sie okropnie. Ale mysle ze Ci sami Polacy tak samo
      zachowywaliby sie tez w Polsce, charakter to cecha czesciowo nabyta czesciowo
      wrodzona co prawda ale tkwi gleboko w czlowieku, wierz mi. Nie uprzedazj sie
      wiec do ludzi tylko dlatego ze posiadaja jakas tam narodowosc...tym bardziej ze
      za nich odpowiedzialny nie jestes...najwyzej za siebie...
      • Gość: Artur @Saba IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.09.02, 12:33
        Saba,
        akurat ten przypadek,ktory teraz opisalem, nie beyl moim doswiadczeniem. Nie
        oznacza to, ze jaa nie mam takich doswiadczen. Mam, mam tez jeszcze gorsze,
        nawet rodacy obrobili mnie kiedys mieszkanie. bez obawy zlych dosiadczen
        nazbieralo sie az za duzo. A w sumie szkoda. Lecz co sie stalo to sie nie
        odstanie. Wiecej nie chce na te tematy pisac, to nic nie da. Od kilku lat mam
        spokoj, oprocz sporadycznych mam malo kontaktow. Efekt jest taki, ze stwiedzam,
        ze nie jade na tym samym wozie gnoju co cale poskie towarzysia, ktore trzymaja
        sie kupy: Jeden drugiemu pomaga i jak trzeba podstawia noge.
        Ja ide swoja droga.
        Artur
        • Gość: saba Re: @Saba IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.02, 14:08
          Efekt jest taki, ze stwiedzam, ze nie jade na tym samym wozie gnoju co cale
          poskie towarzysia, ktore trzymaja
          > sie kupy: Jeden drugiemu pomaga i jak trzeba podstawia noge.
          > Ja ide swoja droga.
          > Artur

          Czesc Arturze
          Ja nie krytykuje Cie, tylko staram sie zrozumiec, moze gdybym tyle zlego od
          strony Polakow dozanla tez bym byla zgorzkniala w tym temacie. Coz, jestem w
          NIemczech prawie 9 lat i z roznymi ludzimi sie juz zetknelam, powiem Ci,
          nieuczciwach Polakow jest cale mnostwo, zastanawiam sie tylko dlaczego wrzucarz
          ich do jendego kosza z tymi normalnymi ludzmi, ktorzy sa mili, nie kradna,
          tylko zyja swoim zyciem. Ja mam tutaj dosyc duzo znajomych Polakow, powiem Ci
          szczerze, ze jeszcze mi nikt nogi nie podstawil, moze po prostu dlatego bo to
          sa ludzie na poziomie. I moze dlatego nie mam takiego negatywnego nastawienia
          do "Polakow" chociaz musze Ci powiedziec szczerze, gdybym miala
          wybrac "najmilsza" nacje na swiecie to moich rodakow bym nie typowala, wrecz
          przeciwnie. Ale, powiem Ci, ze jesli slysze ze gdzies tam sa Polacy to nie
          uciekam gdzie pieprz rosnie, bo "byc moze" oni mnie okradna, opluja, oszukaja...
          Rozumiem, ze nitka polskosci u Ciebie jest bardzo napieta lub moze juz pekla,
          ale przeciez Polskosc to nie tylko solidarnosc z nacja...jakakolwiek by ona nie
          bylo...mysle ze POLSKOSC to cos wiecej, ja nie wiem bo ja patriotka nie jestem
          i nigdy nie bylam (jeszcze przed wyjazdem do De)...
          Pozdrawiam i jesli nie chcesz o tym pisac to nie ma sprawy, ja tylko chcialam
          jeszcze swoje ostatnie 3 grosze dorzucic....
          Trzymaj sie
          S.
          • Gość: Artur Re: @Saba IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.09.02, 14:38
            Saba,
            tu nie chodzi o Polak nie Polak. Kiedys standartowo podchodzilem do ludzi z
            polski, bo rodacy.
            czlowiek juz jest tu zasiedzialy i innych znajomych. Powiedz mnie ilu polakow
            bedzie sie dobrze, moze w towarzystwie takiego kolesia czuc. slucham dla moich
            rowiesnikow z polski za ostra muzyke, nie pije alc., pale trawe jestem troche
            za bardzo zwariowany, lubie knajpy i zyje nieregolaminowo, prowadze zycie
            nocne, znajomych mam...ale z wlasnego swiatka: muzycy, plastycy, designerzy i
            rozne inne wesole swiry. Malo znam z Polnii takich tutaj. Byli lecz sie troche
            porozlazili.
            A wiec...z wesolymi pozdrowkami. Jest dobrze smile
            • sabba Re: @Saba 29.09.02, 14:53
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > Saba,
              > tu nie chodzi o Polak nie Polak. Kiedys standartowo podchodzilem do ludzi z
              > polski, bo rodacy.
              > czlowiek juz jest tu zasiedzialy i innych znajomych. Powiedz mnie ilu polakow
              > bedzie sie dobrze, moze w towarzystwie takiego kolesia czuc. slucham dla
              moich
              > rowiesnikow z polski za ostra muzyke, nie pije alc., pale trawe jestem troche
              > za bardzo zwariowany, lubie knajpy i zyje nieregolaminowo, prowadze zycie
              > nocne, znajomych mam...ale z wlasnego swiatka: muzycy, plastycy, designerzy i
              > rozne inne wesole swiry. Malo znam z Polnii takich tutaj. Byli lecz sie
              troche
              > porozlazili.


              No widzisz...zaczelam mysl ale teraz sobie mysle, ze chetnie podysktuje, jam
              masz ochote to napisz na powyzszy adressmile NIe boj sie, ja nie chce Cie
              przekonywac ze Polacy sa fajnie itp...
              Jak wiadomo tolerancja i zaakceptowanie innosci jest w Polsce (i nie tylko)
              dosyc niskoprocentowa wiec nie masz sie co dziwic. Ale gdyby ktos z Twoich
              sasiadow niemcow, np "starszy dziadek spod 3" spotkal Cie "napalonego" w
              twoarzystwie alternatywnej grupki muzykow podejrzewam ze tez by Cie nie
              powietam z uscickiem w ramionach....
              Ja nie szukam znajomych na zasadzie: ide tam gdzie Polacy, tylko ide tam gdzie
              fajni ludzie...a ze Polacy czy tez nie to czasty przypadek...moze dlatego
              takich doswiadczen i problemow nie przezylam
              #Pozdr. rowniez wesole. MOze byc tylko lepiejsmile)))
              S


              > A wiec...z wesolymi pozdrowkami. Jest dobrze smile
    • Gość: Kapral. Re: moja cięka nitka polskości. IP: 5.2.1R* / *.prem.tmns.net.au 29.09.02, 07:24
      Odetnij sie pojebancu jak najszybciej ,z tego co piszesz to polacy cie olali a
      niemcy sraja na ciebie,taki twoj widac los !!!!
    • Gość: Xurek Do Artura IP: *.freesurf.ch 30.09.02, 14:58
      Czesc Artur,

      „Moja, juz bardzo cieka nitka niedlugo chyba peknie“

      A zalozymy sie, ze nie? Swoja droga ciekawe, dlaczego uznales za istotne,
      polska nacje na forum o zagrozeniu Twojej nici poinformowac. Podswiadoma prosba
      o wsmocnienie owej?

      “a ja sobie tak i tak to wszystko z daleka obserwuje. blizej nawet nie
      chce podchodzic, za bardzo smierdzi. Wystarczy jak raz na
      jakis czas ktos mnie troche poopawiada, w jakim gownie co niektorzy musza sie
      poruszac”

      Nastepny ciekawy fenomen: “gowno z daleka” Cie interesuje? Dlaczego?

      “tu nie chodzi o Polak nie Polak. Kiedys standartowo podchodzilem do ludzi
      z polski, bo rodacy.”

      Jak mozna standardowo podchodzic do zjawiska tak niestandardoweg jak czlowiek?
      To musi sie skonczyc zlymi doswiadczeniami, ktorych wlasciwa interpretacja
      przerasta wielu i prowadzi do niewlasciwych uogolnien.

      “slucham dla moich rowiesnikow z polski za ostra muzyke, nie pije alc., pale
      trawe jestem troche za bardzo zwariowany, lubie knajpy i zyje nieregolaminowo,
      prowadze zycie nocne, znajomych mam...ale z wlasnego swiatka:
      muzycy, plastycy, designerzy i rozne inne wesole swiry. Malo
      znam z Polnii takich tutaj. Byli lecz sie troche porozlazili.”

      Brzmi jak opis czlonka opisanego przez Ciebie swiatka pod kazda szerokoscia
      geograficzna. Wniosek, ze malo takich w Polonii jest niewlasciwy, w najlepszym
      razie niekompletny: procentowy udzial takiego “swiatka” jest niewielki w kazdym
      spoleczenstwie.

      “A wiec...z wesolymi pozdrowkami. Jest dobrze”

      Biorac pod uwage caloksztalt Twych wypowiedzi mam powazne watpliwosci co do
      tego, czy rzeczywiscie jest dobrze. Twoja nitka nie wydaje mi sie byc cienka,
      tylko powaznie poplatana z cala masa wezlow, ktore trzeba by bylo rozplatac,
      zeby naprawde bylo dobrze.

      Xurek psycholog z powolania
      • Gość: Artur @Xurek IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.09.02, 15:44
        Zmuszasz mnie do odpowiedzenia na twoj post? OK
        Wpierw jednak, maly wstep.

        Nie wiem w jakim swiecie, wsrod jakich ludzi, jakie doswiadczenia zebralas w
        zyciu i w koncu jakim jestes czlowiekiem. Moje doswiadczenia, tryb zycia +
        osobowosc wytloczyly takiego jakim teraz jestem.
        Zawsze jednak znajda (nie bierz tego jako atak) ludzie, ktorzy maja inne zdanie
        lub watpliwosci. Takie jest zycie i Forum. I super!
        Mam czasem jednak wrazenie, ze niektorzy maja tu troche zdanie, ze moja cienka
        nitka kontaktu z rodakami jest spowodowana jakims obrazeniem sie na rodakow.
        Bzdura. Poszedlem jak zwykle swoja droga. Wolny wybor i tym sposobem nitka sie
        zrobila cienka. Czy peknie czy nie, jest mnie to narazie obojetnie.
        Teraz bede odpowiadal na twoje komentarze:



        Gość portalu: Xurek napisał(a):

        > Czesc Artur,
        >
        > „Moja, juz bardzo cieka nitka niedlugo chyba peknie"
        >
        > A zalozymy sie, ze nie? Swoja droga ciekawe, dlaczego uznales za istotne,
        > polska nacje na forum o zagrozeniu Twojej nici poinformowac. Podswiadoma
        prosba o wsmocnienie owej?
        >
        > "a ja sobie tak i tak to wszystko z daleka obserwuje. blizej nawet nie
        > chce podchodzic, za bardzo smierdzi. Wystarczy jak raz na
        > jakis czas ktos mnie troche poopawiada, w jakim gownie co niektorzy musza sie
        > poruszac"
        >
        > Nastepny ciekawy fenomen: "gowno z daleka" Cie interesuje? Dlaczego
        > ?
        >........................mnie tez interesuje zachowanie ludzi, lubie
        obserwowac. I wole z daleka...swiata nie naprawisz.
        A ja mam juz swoje doswiadczenia.

        > "tu nie chodzi o Polak nie Polak. Kiedys standartowo podchodzilem do ludz
        > i
        > z polski, bo rodacy."
        >
        > Jak mozna standardowo podchodzic do zjawiska tak niestandardoweg jak
        czlowiek?
        > To musi sie skonczyc zlymi doswiadczeniami, ktorych wlasciwa interpretacja
        Ř przerasta wielu i prowadzi do niewlasciwych uogolnien.

        .................................A jak chcesz cos doswiadczyc, nie dotykajac
        tego. Teoretyzowaniem? Phi!!!!!!


        >
        > "slucham dla moich rowiesnikow z polski za ostra muzyke, nie pije alc., p
        > ale
        > trawe jestem troche za bardzo zwariowany, lubie knajpy i zyje
        nieregolaminowo,
        > prowadze zycie nocne, znajomych mam...ale z wlasnego
        swiatka:
        >
        > muzycy, plastycy, designerzy i rozne inne wesole swiry. Malo
        > znam z Polnii takich tutaj. Byli lecz sie troche porozlazili.&#
        > 8221;
        >
        > Brzmi jak opis czlonka opisanego przez Ciebie swiatka pod kazda szerokoscia
        > geograficzna. Wniosek, ze malo takich w Polonii jest niewlasciwy, w
        najlepszym
        > razie niekompletny: procentowy udzial takiego "swiatka" jest niewie
        Ř lki w kazdym spoleczenstwie.

        ................................ Tak wlasnie jest, jesli tego nie zrozumialas,
        nie mam nawet ochoty tego tematu rozwijac, bo chyba tak i tak nie zrozumiesz.
        Najchetniej zadaje z podobnymi, inni beda miec zawsze z tym jakis problem.
        Przemawia przez ciebie mala znajomosc rzeczy. Znowu teoretyzowanie.

        >
        > "A wiec...z wesolymi pozdrowkami. Jest dobrze"
        >
        > Biorac pod uwage caloksztalt Twych wypowiedzi mam powazne watpliwosci co do
        > tego, czy rzeczywiscie jest dobrze. Twoja nitka nie wydaje mi sie byc cienka,
        > tylko powaznie poplatana z cala masa wezlow, ktore trzeba by bylo rozplatac,
        > zeby naprawde bylo dobrze.


        .......................Xurku, miej sobie watpliwosci, takie twoje prawo. Kazdy
        nadaje na innej frekwencji. Ja na Forum, nie szukam pomocy. Ani wsparcia
        psychiczno-moralnego. J Jezeli sadzisz, ze mozesz na podstawie paru maili
        zaszufladkowac kogos. No to Alleluja! A notabene, sama widzisz , ze istnieja
        ludzie o konstrukji czasem dosyc nieprzjzystej. I z tym masz chyba troche
        problem...nie przejmuj sie, przejdz z tym do porzadku dziennego. I bawmy sie na
        Forum dalej.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Xurek @Artur IP: 194.230.12.* 30.09.02, 16:08
          Czesc Artur,

          caly ten wywod wciaz jeszcze nie daje mi zadnje jasnosci obrazu, dlaczego
          wlasnie tutaj piszesz o tym, ze to, co Cie z ludzmi tutaj piszacymi laczy
          (teraz uogolniam i abstrahuje) jest coraz to niklejsze badz tez ciensze?
          Nie rozumiem.

          Ten caly watek chyba dlatego mnie wnerwil, ze wyrobilo sie we mnie pewne
          przewrazliwienie w stosunku do tego, jak wielu (moje doswiadczenia z zycia a
          nie z forum) Polakow mieszkajacych w Niemczech do "bylego kraju" sie odnosi.
          Tego typu reakcji nie spotkalam w takim nasileniu ani we Francji, ani w
          Protugalii ani w Szwajcarii (na temat innych Polonii nie jestem w stanie nic
          powiedziec, bo ich osobiscie nie znam).

          Poza tym przejmowac sie nie przejmuje, tylko pisze.

          Xurek na drodze go zglebienia fenomenu (od wielu lat)
          • Gość: Artur Re: @Artur IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.09.02, 20:12
            Gość portalu: Xurek napisał(a):

            > Czesc Artur,
            >
            > caly ten wywod wciaz jeszcze nie daje mi zadnje jasnosci obrazu, dlaczego
            > wlasnie tutaj piszesz o tym, ze to, co Cie z ludzmi tutaj piszacymi laczy
            > (teraz uogolniam i abstrahuje) jest coraz to niklejsze badz tez ciensze?
            > Nie rozumiem.
            ...................nie moim zadaniem ani moim celem dawac tobie jasnosc obrazu.
            a co mnie laczy z tutaj piszacymi? Co ciebie laczy? wiesz jakie forum...


            > Ten caly watek chyba dlatego mnie wnerwil, ze wyrobilo sie we mnie pewne
            > przewrazliwienie w stosunku do tego, jak wielu (moje doswiadczenia z zycia a
            > nie z forum) Polakow mieszkajacych w Niemczech do "bylego kraju" sie odnosi.
            > Tego typu reakcji nie spotkalam w takim nasileniu ani we Francji, ani w
            > Protugalii ani w Szwajcarii (na temat innych Polonii nie jestem w stanie nic
            > powiedziec, bo ich osobiscie nie znam).
            >
            > Poza tym przejmowac sie nie przejmuje, tylko pisze.
            >
            > Xurek na drodze go zglebienia fenomenu (od wielu lat)
            ................sila zreczy przy takich doswiadczeniach lub, lepiej,
            obserwacjach, jaka opisalem w 1. mail tutaj, dziwisz sie jeszcze mojemu
            stanowisku? a jak jest u ciebie?
            ha ha, kazdy z nas prowadzi w zyciu jakas, swoja "prywatna wojnne Murphy'iego"
            Nie wiem czy jest sensem, robic z tego jakakowiek debate.
            Pozdr.
    • Gość: dorota Re: Artur znowu laski podrywasz na smutnego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 18:07
      dino i cienkie coś. I nawet nieźle Ci idzie, Królu. Pomysłowe wink
      • Gość: Artur hm... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.09.02, 20:53
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > dino i cienkie coś. I nawet nieźle Ci idzie, Królu. Pomysłowe wink
        .....................................
        no i co mam na taki text odpisac?
        kurcze dorota, ja lasek nie podrywam. zabrzmi troche zarozumiale, ale jak chce
        z jakas cos zaczac...to poprostu ja sobie biore. (złe okreslenie).
        a takie "podrywanie" forumowe, to same wiesz jakie to podrywanie...dupy z
        krzesla. nic wiecej, wiec sobie z podrywaniem daje spokoj.
        smile

        • Gość: dorota Re: błeee... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 23:21
          Artur, to był żart.
          A Ty tu zaraz całe ideolo, co Ty tak, co Ty nie. Co mnie to, strata Twojego
          czasu na klepanie, ja tu tylko wodem pijem, Rycerzu.
          • Gość: Artur wiem... notxt IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.09.02, 23:32
            Gość portalu: dorota napisał(a):

            > Artur, to był żart.
            > A Ty tu zaraz całe ideolo, co Ty tak, co Ty nie. Co mnie to, strata Twojego
            > czasu na klepanie, ja tu tylko wodem pijem, Rycerzu.
            • miedzy_rajem_a_codziennos cienka nitke(strune) pod napletkiem zerwalem podcz 01.10.02, 01:33
              as stosunku, mozna przyrownac do zerwania sciegna achillesa,
              • Gość: Artur Re: cienka nitke(strune) pod napletkiem zerwalem IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 01.10.02, 01:37
                miedzy_rajem_a_codziennos napisał(a):

                > as stosunku, mozna przyrownac do zerwania sciegna achillesa,

                ..........czy ty masz w kutasie sciegno achillesa? czy w jezyku. czy tylko tak
                sobie chciales po pracy posciemniac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka