Dodaj do ulubionych

Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosci

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 23:30
dokumet ten jest zrealizowany w zupelnie innym klimacie niz Polacy w Chicago,
dosyc trudno bedzie mi oddac odpowiedni nastroj filmu slowami aby nie wypadlo
zbyt ogolnikowo lub pompatycznie
jest o wiele bardziej refleksyjny i osobisty w wypowiedzi , sklania do
autentycznej zadumy, nie ma w nim sensacji

w drugim odcinku widzimy jedna z bohaterek ktorej losy bedziemy sledzic przez
klika miesiecy w Stanach , jedzie pociagiem do Warszawy spotkac sie z konsulem
widzimy jej mloda , zamyslona twarz na tle mijanych pejzazy , przewijajacych
sie za oknem pociagu
jest to mlodziutka studentka ze Szczecina o milej powierzchownosci, skromna i
delikatna, nasuwa sie skojarzenie Łagodnosci kiedy sie patrzy na jej
wizerunek utrwalony na tasmie filmowej
do stolicy przyjechala na dzien przed wyznaczonym terminem spotkania w
Konsulacie , na peronie czeka na nia sympatyczny kolega poznany w Chicago.
Nasza bohaterka przebywala juz w Ameryce w ramach programow studenckich,
pracowala w kafejce razem z tym chlopakiem. Witaja sie obejmujac na peronie,
potem widzimy ich w pubie razem, gdzie postanowili wstapic na piwo.
Rozmawiaja luzno i milo o czekajacym ja spotkaniu w Konsulacie. Podobno jest
tak ze sama wylosowana Karta i owszem ale przedtem jest obowiazek spotkac sie
z konsulem, ktory ma prawo odmowic tego przywileju. Wiec rozmawiaja wlasnie o
tym fakcie.
Nasza bohaterka nocuje u kolegi w podwarszawskim domu. Widzimy ich w kuchni
jak wspominaja swoj pobyt w Chicago ogladajac zdjecia stamtad i rozmawiajac
szczerze.
Ona zdaje sobie sprawe ze tam moze byc roznie, wie ze moze jej sie nie udac .
Ma swiadomosc ze ten wyjazd niekoniecznie musi byc nakreslony samymi
sukcesami i szczesciem. Mozliwe ze jednak dla niej tak bedzie , gdyz ona ma
swoista filozofie. Nie oczekuje wiele a co jej sie podoba ? Inna mentalnosc
ludzi, Amerykanie mlodosc poswiecaja na podroze, osoba w wieku 28 lat jest
tam mlodziutka , u nas w Polsce juz powinna byc obarczona rodzina. Taki
schemat. Nic o pieniadzach, domach, samochodach, gieldzie.
Obawia sie tylko iz jej mama nie rozumie ze ona wyjezdza juz na zawsze. To ja
martwi. Wprawdzie planuje przylot na swieta ale jej mama nie widzi w tym
jakiejs ostatecznosci. Ona nie jedzie na wakacje do pracy, jedzie juz na
zawsze.
A chlopak? Pada pytanie czy on by chcial tam zyc. Odpowiedz brzmi nie, ale
dosyc niepewnie. Na pewno w jego osadzie warto wyjezdzac co jakis czas aby
zarobic pieniadze ale zyc woli w Polsce.
Nastepny dzien i juz spotkanie w Konsulacie obleganym przez tlumy. Po kilku
godzinach wychodzi usmiechnieta. Okazuje sie ze rozmowa z konsulem
ograniczyla sie do gratulacji i jakiejs przysiegi na Biblie.
Idzie samotnie z teczka ulicami Warszawy. Nagle przystaje na chwile , wyjmuje
jeszcze raz Zielona Karte ogladajac ja z usmiechem. Jej bilet do drugiego
zycia.


Obserwuj wątek
    • Gość: narval Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.abo.wanadoo.fr 12.10.02, 10:06
      No extra Marcee! Teraz tylko pytanie czy ktos widzial nr1 Zielonej Karty?
      Jesli nie, trzeba poczekac do piatku 18/10/02 w TV POLONIA zaczyna
      transmitowac te emisje;

      Przyznam sie, ze nie wiem na czym polega na ZIELONA KARTA?!

      Ludzie, ktorzy ja otrzymali, dostaja jakas pomoc, ze strony amerykanskiej?

    • Gość: Kasia Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.acn.waw.pl 12.10.02, 13:15


      jutro juz obejrzymy czwarty odcinek...

      w poprzednich moglismy poznac:

      w Jasle mieszkaja panstwo Gronkiewiczowie, malzenstwo w srednim wieku, z dwojka
      malych dzieci - chlopcy maja okolo 3-4 i 5-6 lat. Pani Malgosia zajmuje sie
      wychowywaniem dzieci a takze sprzedaje na targu w Jasle, jednak od pewnego
      czasu handel nie idzie zbyt dobrze wiec wiecej czasu spedza w domu. Bardzo lubi
      ogladac telenowele w tv, a takze filmy amerykanskie, zdaje sobie sprawe z tego
      ze prawdopodobnie Ameryka w rzeczywistosci nie wyglada tak rozowo jak na
      filmach.
      Jest pelna obaw i rezerwy co do wyjazdu. Boi sie o to czy odnajda sie tam,
      mlodszy syn jest chorowity.
      Pan Gronkiwicz takze pracuje na targu w Jasle, zajmuje sie pobieraniem oplat od
      sprzedawcow.
      Mieszkaja w sporym domu jednorodzinnym wraz z mama pana Gronkiwicza, pewnego
      wieczoru widzimy ich wszystkich przy stole, jedzacych kolacje dyskutujacych o
      wyjezdzie - pan G. ma jechac jako pierwszy, przygotowac grunt, dopiero potem
      sciagnie Malgosie z dziecmi. Argumentuje, ze nie moze zmarnowac takiej szansy,
      jego mam zgadza sie z nim, zona nadal jest pelna obaw.
      Zadne z nich nie zna angielskiego....
      Widzimy cala rodzine w niedziele - zatloczony kosciol, msza....
      po mszy, rozmawiaja z organista, ktory wyjezdzal juz do Stanow aby troche
      zarobic, starszy juz pan opowiada im dosc pobierznie, mowi ze tylko w downtown
      jest ladnie, a w innych dzielnicach jest brud, smrod i ..... Ostrzega przed
      zatrzymywaniem sie na swiatlach w "murzynowie", trzeba tak prowadzic samochod
      aby trafiac na zielone swiatlo, bo jesli sie zatrzymasz - okradna - podaje
      przyklad znajomego... Panstwo G, koncza rozmwe, odchodza z dosc mieszanymi
      uczuciami....
      Pewnego wieczoru pan G. zaprasza swojego znajomego, ktore wie co to znaczy
      pracowac w Ameryce.... Na tle mebloscianki na wysoki polysk, lawa a na niej
      butelka czystej, na malenkim talerzyku jakas zakaska, Malgosia zdaje sie
      jedynie przysluchiwac rozmowie panow, pomiedzy jednym kieliszkiem a kolejnym
      znajomy dzieli sie swoimi wrazeniami: mieszkanie w "bejzmencie", strasznie
      ciezka robota ktora ciagle zmienial bo bylo albo za goraco gdy pracowal na
      dachach albo za zimno..., mowi tez o piciu jako glownej rozrywce Polakow,
      zwlaszcza w niedziele, po mszy... mowi tez o panienkach na telefon.... jednym
      slowem w Ameryce jest wszystko... Kiedy pan G. pyta - to w koncu jak tam jest -
      dobrze czy zle? - znajomy, podnoszac kolejny kieliszek do ust stwierdza - zle,
      bo dobrze.... Malgosia usmiecha sie tylko po nosem... Pan G. pojedzie w
      ciemno, nie ma tam zednej rodziny....
      Wyjazd juz za miesiac.... bilet kupiony.....

      Panstwo Wysoccy - rodzina z Warszawy, malzenstwo kolo 50-tki, mieszkaja sami w
      typowym mieszkaniu w bloku. Na cmentarzu Pani W. odwiedza grob swojego
      malenkiego synka oraz mamy, przygotowujac sie do wyjazdu, zegna sie z nimi.
      Pewnego wieczoru panstwo Wysoccy zapraszaja na pozegnalna kolacje swoich
      przyjaciol, kilka innych par, nie obywa sie bez lez i przestrog. Pani W.
      aktualnie jest bez pracy, wie jednak co znaczy pracowac w Stanach, wyjezdzala
      juz bowiem wiele razy do pracy tam, wyglada na mila, zadbana i zaradna zyciowo
      kobiete. Wie czego sie spodziewac po tym wyjezdzie. Pan Wysocki - Staszek -
      pracuje jako spawacz i ma nadzieje ze to samo bedzie mogl robic w Ameryce, tam
      podobno brakuje spawaczy a on jest w tym dobry i lubi to. Potrafi porozumiec
      sie po angielsku, a Pani W. z kaset przypomina sobie zwroty angielskie. W
      prezencie od meza pani W. otrzymuje na urodziny zloty medalik z wygrawerowana
      Polska.... eh.... az lza sie w oku kreci....

      Studentka, ktora opisuje Mercee to Ola Fabinska i jest studentka filozofii a
      POZNANIA nie Szczecina smile
      Mysle ze Ola ma najwieksze szanse skorzystac z tego wyjazdu: zna angielski
      pracowala juz w Stanach w ramach programu studenckiego, ma tam znajomych.
      Jednak nie moge sie zgodzic z jednym zdaniem Mercee "Ona nie jedzie na wakacje
      do pracy, jedzie juz na zawsze" - owszem nie jedzie na wakacje ale mowi
      wyraznie, ze po kilku latach chcialaby wrocic do Polski, ze nie wyobraza sobie
      aby miala tam spedzic cale swoje zycie.

      Prawde mowiac nawet nie wiedzialam, ze dalsza procedura wiaze sie kosztami -
      Ola mowi swojemu koledze, ze musiala zaplacic okolo 300$ jesli dobrze pamietam -
      nie majac jeszcze pewnosci czy Konsul zatwierdzi jej wyjazd. Nie wiedzialam
      tez ze sa potrzebne dokumenty mowiace o sponsoringu, ktorych Ola miala za malo,
      ale ja przepuscili.... Czemu o tym wszystkim nie mowi sie zanim ktos wysle
      swoje zgloszenie ???

      Mysle, ze ten film a takze jemu podobne, nawet jesli tendencyjne powinien
      obejrzec obowiazkowo kazdy kto mysli o emigracji, i choc kazdy z nas jest inny,
      kazdy ma inne doswiadczenia, oczekiwania, marzenia, inne predyspozycje
      adaptacyjne oraz inne cechy charakteru, ktore moga emigracje ulatwic lub
      utrudnic - ogladajac takie filmy mozna spojrzec na sprawe z royznych punktow,
      nabrac dystansu i w konsekwencji podjac dojrzalsza decyzje o wyjezdzie....

      Ciekawa jestem co dzieje sie z tymi ludzmi teraz - 12.10.2002 roku, w
      niedzielne poludnie, bo przeciez film byl krecony jakies dwa lata temu, ciekawa
      jestem jakie refleksje bohaterow filmu - po - czy zdecydowaliby sie jeszcze raz
      na ten krok....



      • Gość: narval Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.abo.wanadoo.fr 12.10.02, 15:29
        Kasiu, domyslam sie ze to co napisalas to amalgamat tych wszystkich trzech
        emisji?

        Natomiast z tym sponsoringiem przez Amerykanow, chyba cos nie jest do konca
        pewne; piszesz o tej rodzinie z pld.-wsch. kresu Polski, podkarpackiego Jasla;
        kogoz by oni mieli za sponsora? przeciez Oni nie znaja tam nikogo i jada
        kompletnie w ciemno! bez znajomosci jezyka!!
        Ciekawa jestem co tez mobilizuje do wyjazdu te warszawska rodzine, skoro oni
        sa dla mnie w 'srednim wieku'smile
        Nie wiem za bardzo w jakim wieku sa Ci z Jasla skoro o nich wyrazilas sie w
        ten sposob ----> "cyt. malzenstwo w srednim wieku, z dwojka
        malych dzieci - chlopcy maja okolo 3-4 i 5-6 lat."

        hihihismile bo patrzac przez pryzmat 'swoich' lat ten 'sredni wiek' to bardzo
        subiektywne spojrzenie dla kazdego z nassmile)

        pamietam 'Czterdziestolatka', kiedy ogladalam go bedac jeszcze licealistka w
        Polsce, dla mnie byl to juz starzejacy sie inzynier, teraz ogladam ten film w
        soboty na TV Polonia o 18 i wydaje mi sie calkiem przystojnym, zwinnym, i....
        bron boze, powiedziec 'starym' Stefciem Karwowskim smile)

        dzieki dziewczyny za opisy; zachecilyscie mnie do ogladaniasmile
        • Gość: sylwia Re: Marcee, Ty to masz talent, świetnie piszesz! IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 16:20
          Gość portalu: narval napisał(a):
          > Natomiast z tym sponsoringiem przez Amerykanow, chyba cos nie jest do konca
          > pewne;>

          Jakoś ja tez nie pojmuję, skoro zielona karta jest szansą dla tych,
          którzy nie mają NIKOGO w Ameryce. Te 300 zielonych, o których Kasia
          wspomniała, to za co było zapłacone? Pare lat temu, wiza emigracyjna do USA
          kosztowała 1040$, więc teraz staniała? E, jakies nieporozumienie.
          Po wylosowaniu zielonej karty, ponosi sie dość spore wydatki, między innymi
          wspomniana wyżej wiza, dlatego nie każdy decyduje sie na taki wyjazd.


          < Nie wiem za bardzo w jakim wieku sa Ci z Jasla skoro o nich wyrazilas sie w
          ten sposob ----> "cyt. malzenstwo w srednim wieku,>


          W srednim wieku to jest on, 45 lat a może i więcej, natomiast jego żona
          wygląda na 30, chociaż na zadbaną nie wygląda. Luuuuuuuubi dużo zjeść, lecz
          sprawia wrażenie sympatycznej kobitki.
          Nie zgodzę się z opisem Kasi, że tego faceta mama akceptuje ich planowany
          wyjazd. Nie, wręcz jest zdumiona ich decyzją. " Macie tu dom, głodni nie
          chodzicie, to po co jechać", tak w skrócie mówiła jego mama.

          Oglądam ten dokument, większość pokazanych postaci to są ludzie około 50 jednak.
          Przynajmniej dotychczas.
          Pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.acn.waw.pl 12.10.02, 16:56


        smile

        ej, no wybaczcie mi pewne niescislosci, pisalam przeciez z pamieci - zawsze
        jest szansa zewryfikowania informacji podczas powtorek w tvp polonia smile

        co do sponsoringu - tez mnie to bardzo zaskoczylo - ale byl taki moment, kiedy
        ola studentka wychodzi z rozmowy w ambasadzie i mowi swojemu koledze, ze
        najpierw rozmawial z nia jakis pan w okienku, ktoremu oddala wszystkie
        dokumenty i marudzil troche ze ma za malo "dokumentow o sponsoringu" i ze byl
        to moment w ktorym sie przestraszyla, ze ja odrzuca.

        wiek sredni...? smile ok, kazdy ma troszke inny punkt odniesienia smile a tak
        naprawde to czasem po prostu nie widac, tak na oko trudno ocenic ile kto ma
        lat.
    • Gość: qtips Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.02, 14:52
      zanim ktos sie zacznie moczyc w majteczkach, niech poczyta na stronie

      www.usais.org/gcl_faq.htm
      ten akapit:

      Which countries cannot participate in the Green Card Lottery?
      The following are Countries that are excluded from participating in the Green
      Card Lottery: Dominican Republic, El Salvador, Taiwan, Mexico, Jamaica,
      Nigeria, Philippines, Columbia, Korea, Poland, India, Vietnam. To register for
      the Green Card Lottery now Click Here.


      welcome to the 4th world POLAND!
      • Gość: narval Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.abo.wanadoo.fr 12.10.02, 17:22
        Moj ang. 'jest' albo wyraze sie prosciej, prawie, ze 'nie jest'!smile)

        wywnioskowalam z tego, ze w tym roku Polacy nie maja prawa brac udzialu w
        loterii wizowej?

        a odnosnie tego programu, dobrze ze piszecie, bo przynajmniej poznaje
        wirtualnie te osoby, ktore otrzymaly pozwolenie i z wieksza ciekawoscia
        poogladam tych "szczesciarzy losu"smile) (jesli wogole, tak mozna ich nazwac!)

        Sylwia nie piszesz nic na watku Chicagosad pisz jak i Ty ich odbierasz!
        zawsze to ciekawe poczytac jak ludzie postrzegaja te same postacie tv'ijne;
        moim faworytem jest.... fryzjer Antoni; taki gatunek na wymarciu, niepoprawny
        marzyciel, poeta z nozycami i grzebykiem w rekusmile) hihihi
        wierszokleta, i patriota jak zadna inna postac tego dokumentu!




        • Gość: sylwia Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 18:03
          Gość portalu: narval napisał(a):
          > Sylwia nie piszesz nic na watku Chicagosad pisz jak i Ty ich odbierasz!


          Ty i Marcee tak ładnie opisujecie, że wstyd sie odzywać, kiedy talentów
          pisarskich nie posiada się.
          Zresztą, jeden z tych odcinków był tak mocno przygnębiajacy, że nastepnego
          nie obejrzałam. Twoją relację przeczytałam. Ostatni jednak widziałam,
          i setnie ubawiłam sie ze starego harlejowca, jak go nazwałaś.
          No, ale ten watek o czym innym.

          Byłam troszeczkę zaskoczona wiekiem bohaterów tego filmu. Nie wiem, jakoś
          spodziewałam się zobaczyć samą młodzież, a tu ludziki miedzy 40 - 55 lat.
          I nie boją sie zmian, co jest bardzo pozytywne, nie boją się zaczynać
          wszystkiego od nowa. Już jestem bardzo ciekawa kiedyz to oni będą w tej
          Hameryce. Jak im tam powiedzie się, chyba rodzince z Jasła nie uda sie.
          Pozdrawiam










      • Gość: WC USA immigratiom Services IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 00:48
        Inny problem dla gosci typu OZPOL: cannot be mentally disturbed!

        No ale to swietny serial mimo tak oczywistego falszu ... BIS!
      • darr.darek Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc 15.10.02, 18:35
        Gość portalu: qtips napisał(a):
        > zanim ktos sie zacznie moczyc w majteczkach, niech poczyta na stronie
        >
        ><a href="http://www.usais.org/gcl_faq.htm"target="_blank">www.usais.org/gcl_faq
        > .htm</a>
        > ten akapit:
        >
        > Which countries cannot participate in the Green Card Lottery?
        > The following are Countries that are excluded from participating in the Green
        > Card Lottery: Dominican Republic, El Salvador, Taiwan, Mexico, Jamaica,
        >Nigeria, Philippines, Columbia, Korea, Poland, India, Vietnam.


        Przeczytaj tą stronę

        travel.state.gov/DV2004.html
        Wot zagwozdka . Na którejś stronie robią w balona . Obstaję , że .GOV jest
        bardziej wiarygodna od .ORG .
    • aniutek Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc 12.10.02, 18:25
      fajnie piszecie, nie mam mozliwosci obejrzenia tego programu od Was dowiaduje sie co i
      jak.
      wiele ciezkich chwil przed tymi ludzmi, nie wiem czy zdecydowalabym sie na emigracje po
      raz drugi....
      ciekawe jak sobie poradza ?
      pozdrawki
      aniutek
      • Gość: Kasia do Aniutka IP: *.acn.waw.pl 12.10.02, 20:05
        aniutek napisała:

        > nie wiem czy zdecydowalabym sie na emigracje po
        > raz drugi....

        Aniutek - napiszesz dlaczego?
        przyznam szczerze, ze byl taki czas kiedy myslalam
        bardzo intensywnie o wyjezdzie, lecz z biegiem czasu
        coraz rzadziej...
        napisz jesli mozesz - jakie sa Twoje przemyslenia...

        pozdrawiam
        Kasia


        • Gość: WC Re: do Aniutka IP: *.sympatico.ca 13.10.02, 00:07
          Po co Ciebie byly te implanty? Teraz wyglada to tak "chujowo" ...
          • Gość: WC do WC - podroby IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 23:19
            Gość portalu: WC napisał(a):

            > Po co Ciebie byly te implanty? Teraz wyglada to tak "chujowo" ...

            musza ci sie zajebiscie podobac skoro tyle o nich myslisz i piszesz
        • Gość: --Michal Przysiagl bym ze tu cos pisalem???? no txt IP: *.client.attbi.com 13.10.02, 01:38
          • Gość: marcee Re: gg owszem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 07:30
            ale byla awaria, ja ci rano w sobote odpisalam, ze bylam w wawie 7-9. 10 i
            znowu wkrotce tam bede, chwilowo jestem w pieknym kraku
    • Gość: sylwia Re: IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 20:34
    • Gość: sylwia Re: Marcee, prosimy o ciąg dalszy IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 20:37
      Zapomniałaś, czy też nie oglądałaś wczorajszego odcinka?
      • Gość: sylwia Re: Marcee, gdzież Cię poniosło?? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 21:45
        Nie napisałaś ani słowa. Szkoda, ja spróbuję coś naskrobać, a Ty i Kasia
        macie mnie poprawić, ewentualnie. OK?

        Jak wiemy, bohaterami tegoż filmu są ludzie, którzy wylosowali zieloną
        kartę (jej wydanie kosztuje 300$ )do USA. W pierwszych odcinkach poznajemy
        ich obecne zycie w naszym kraju.

        1.Ola, studentka z Poznania, była kilkakrotnie w Stanach, gdzie czuła sie
        bardziej europejką niż Polką. Pochodzi z dość zamożnej rodziny (słowa narratora
        filmu), lecz wieczorami dorabia w kafejce jako kelnerka, by miec na swoje
        wydatki. Dziewczyna pragnie nadal uczyć się w nowym kraju i marzy, by tam
        jej sie ułożyło. Ot takie tam duperelki: oczekiwania, plany etc.

        2. Rodzina z Jasła, Gronkiewiczowie z samego rańca są w stolicy, bo trzeba
        kupić towar (buty), by potem Małgosia Gronkiewicz mogła nimi pohandlować
        na targu w Jaśle. Najważniejszym powodem jednak, który ich przygnał do W-wy jest
        błąd w nazwisku na zielonej karcie i trzeba zasuwać do Ambasady by naprawili
        pomyłkę. Pan Gronkiewicz, prawie że Hamerykanin, chciał wejść z marszu do
        budynku,a tu odźwierny pokazał mu koniec kolejki. Hehehe, toż to Polska jeszcze
        panie G., porządek musi być.
        Poprawili, posprawdzali i w te pędy do auta na drogę do domu, do Jasła, gdzie
        dzieciaczki czekały pod opieką babci, mamy pana G.
        Pokazano jak kochany synio nareperował mamusi kran w łazience przed wyjazdem
        do nowego życia. On ma takie czarne brwi, jakby henną pomalował, przez to
        jego twarz jest dość charakterystyczna. Oj, żeby go w tej Hameryce za araba nie
        wzięli.

        3. Państwo Wysoccy z Warszawy, tez zbieraja się do wyjazdu. Z większością
        znajomych pożegnali się już, ostatnie spacery z wnukami, zdjęcia itp.
        Ostatni dzień w pracy pan Staszek zakończył kawką i ciasteczkiem z kolegami.
        Jakby było mu źle w Stanach to wróci do pracy, popracować ......na czarno.
        Oj dowcipniś z niego.
        Jeszcze przed nim grupka ludzi, z którymi musi i chce się pożegnać.
        Idzie tam, do anonimowych alkoholików. Taaaaaa, pan Stasio lubił wódeczkę, oj
        lubił, ale ona zawsze go do parteru przygięła. Tak ukochał ten płyn, że dwie
        żony z dziećmi zwiały od niego, niewiele brakowało a i ta, obecna, dała by dyla.
        Ale, nasz Staszek opamiętał się, przestraszył się, że zostanie SAM.
        Wypowiedział wojnę alkoholowi i zdaje się, że ją wygrywa. Daj mu Boże.
        Wszystkim niech się poszczęści,a nam niech szybciej pokażą ich dzieje tam.



        • jot-23 Re: Marcee, gdzież Cię poniosło?? 14.10.02, 22:00
          Gość portalu: sylwia napisał(a):
          . Oj, żeby go w tej Hameryce za araba nie
          >
          > wzięli.


          hej, a jakby wzieli go za araba, co myslisz by go strasznego tu spotkalo?
          • Gość: marcee Re: polski arab IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 00:23
            ha ha
            zagladneli by mu do tylka czy zcasem nie ma jakiegos nadajnika do Bin Ladena
            ha ha ha
          • Gość: sylwia Re: Ty mi powiedz, hehehe IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 08:35
            jot-23 napisał:
            > hej, a jakby wzieli go za araba, co myslisz by go strasznego tu spotkalo?>


            Czemu zaraz czarne mysli??
            • jot-23 Re: Ty mi powiedz, hehehe 15.10.02, 15:37
              Gość portalu: sylwia napisał(a):

              > jot-23 napisał:
              > > hej, a jakby wzieli go za araba, co myslisz by go strasznego tu spotkalo?&
              > #62
              >
              >
              > Czemu zaraz czarne mysli??

              c'mon sylwia...od razu defensywna postawa, wiesz ze to nie sprzyja obiektywnej
              dyskusji, jezeli piszesz "Oj, żeby go w tej Hameryce za araba nie wzięli.", to
              naprawde, nie ma ZADNYCH watpliwosci, w jakim kontekscie to pisalas. Rozumiem
              to, w polsce przedstawiciele innych ras, czy innego pochodzenia etnicznego,
              popularnie uznawanych jako "nizsze" --> dlugo by wymieniac, rosjanie, ukraincy,
              rumuni, arabowie, murzyni itd... sa traktowani z nieukrywana pogarda, i jest to
              szeroko akceptowane w spoleczenstwie. stad tez prosta asocjacja, arabowie
              zaatakowali usa, wiec teraz kazdy arab jest automatycznie na celowniku, tak by
              bylo w polsce... nie bede sie wglebial w przyczyny innego stanu rzeczy w USA,
              ale tu jest po prostu inaczej, i bycie arabem samo w sobie, nie niesie ze soba
              zadnych negatywnych skutkow.
    • Gość: marcee Re: sylwia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 00:35
      ha ha
      nic dodac nic ujac
      fajnie ze napisalas, otwozrylam ten watek w sumie dla was, Narval pewnie tez
      bedzie pisywac jak zobaczy ))) ha ha

      tez mnie ciekawi co bedzie dalej z nimi

      byla jeszce scenka jak Staszek z zona udzielali wywiadu do radia w sparwie ich
      pobytu

      dziennikarz syczac ze zlosci wydusil z siebie jadowicie: czy po dwoch latach
      nie bedzie sie juz kibicowac polskiej fladze? (czy jakos tak )
      widac jasno ze jakby mogl to by ich ukatrupil za ta Karte

      a rezyser sie podniecal slowem KONTO (w banku) bardziej niz Sciekowisko
      Ozpolem...

      ciekawe jak NArval to zaobserwuje, zabawne jest czytac tak inne od siebie
      wizerunki gdyz ja inaczej to odebralam wszystko niz ty , co nie znazcy ze mi
      sie twoj opis nie podoba


      fajnie ze sie dopisalas )))) dziekuje i zapraszam dalej
      • munde I znow ta nasza droga Marcee.... 15.10.02, 01:33
        opowiada nam bajki na dobranoc dla grzecznych dzieci....
        "Nagle przystaje na chwile , wyjmuje
        jeszcze raz Zielona Karte ogladajac ja z usmiechem. Jej bilet do drugiego
        zycia"
        marcee, nie chce byc malo poetycki, ale po wyjsciu z Konsulatu ta dziewczyna
        mogla sobie najwyzej obejrzec swoje paznokcie.
        Zielona karte zas dostanie w mniej wiecej rok(?) po przyjezdze do USA, po
        zalatwieniu wszystkich formalnosci na lotnisku i po wbiciu tymczasowego prawa
        stalego pobytu do polskiego paszportu.
        Zagadka wiec jest, coz ta dziewczyna tam naprawde ogladala ???!!!






        • Gość: WC Re: I znow ta nasza droga Marcee.... IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 01:38
          To mogla byc legitymacja ORMO jej dziadka - byly zielone z kiepskiej
          tektury!
        • Gość: marcee Re: I znow ta nasza droga Marcee.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 07:31
          ja nie wiem co ona ogladala...w kazdym razie tak podano w narracji ze zielona
          karte wiec napisalam
          no jak opowiadalam bajki dla niegrzecznych dzieci tez wam sie nie podobalo, jak
          dla grecznych tez nie, czy wam amerykanom w ogole mozna dogodzic?
          • Gość: VVC Re: I znow ta nasza droga Marcee.... IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 07:44
            Gos´c´ portalu: marcee napisa?(a):

            > ... czy wam amerykanom w ogole mozna dogodzic?

            A ten Murzyn z Chicago mogl Ci dogodzic?
            • Gość: OZPOLONIA OZPOLONIA IP: *.rasserver.net 15.10.02, 07:48
              OZPOLONIA
            • Gość: marcee Re: wc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 08:28
              to byl bialy murzyn
      • Gość: sylwia Re: sylwia do marcee IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 08:40
        Gość portalu: marcee napisał(a):
        zabawne jest czytac tak inne od siebie wizerunki gdyz ja inaczej to odebralam
        wszystko niz ty , co nie znazcy ze mi sie twoj opis nie podoba>



        Dzieki za słowa otuchy, ale jak mówiłam wczesniej, moje pisanie ma się nijak
        do twego talentu.

        Własnie, każdy ma inne spostrzeżenia,więc warto opisać swój punkt widzenia.
        Może dasz sie namówić i jeszcze skomentujesz ten odcinek.
        Pozdrówki
    • Gość: sylwia Re: Zielona Karta- do munde IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 08:49
      Nie mąć nam w głowach smile)))))))) Czemu mieliby czekać rok na zielona kartę?

      Przecież ją wylosowali juz teraz. I wszyscy pokazywali do kamery ten tak
      istotny dokument. Format A4, zielono-żółtawy, zdjęcie szczęśliwca i wszystkie
      jego dane. Tylko dlaczego to kosztuje 300 zielonych, skoro ja wygrali?
      Ot zagadka dla mnie?

      • trafiona Re: Zielona Karta- nudne szczegoly 15.10.02, 09:37
        Czy moge jednak troche zamacic?))))

        Po szczesliwym dla delikwenta przebiegu rozmowy w konsulacie, jego nowym
        nabytkiem, w ktory sie milosnie wpatruje, powinna byc zolta, ZALAKOWANA
        KOPERTA, ktorej pod zadnym pozorem otwierac nie nalezy, a okazac grzecznie na
        docelowym lotnisku, juz w USA.
        Tamze, umundurowani panowie (albo panie) ze sluzb imigracyjnych otworza ja
        i po dokonaniu pewnych formalnosci jak zdjecie odciskow palcow, wbija w
        paszport czerwone stemple stalego rezydenta, umozliwiajac od tej chwili ich
        wlascicielowi korzystanie z wszelkich, poza glosowaniem, amerykanskich praw.
        - Zyskuje sie prawo do stalego pobytu i do pracy a takze do nieskrepowanego
        podrozowania po swiecie.

        Stemple wkrotce zostana zastapione przez tzw.ZIELONA KARTE,z wygladu podobna do
        Driver's Licence, czyli maly kawalek plastiku ze zdjeciem, ale na nia trzeba
        troche poczekac--od kilku tygodni do kilku miesiecy.
        Zostanie przeslana normalna poczta, bez potwierdzania odbioru, czego sobie i
        wszystkim zainteresowanym zycze.





        W rzeczy samej - rozmowa z konsulem jest decydujaca.

        • munde Sylwia, Marce I trafiona Zielona Karta&# 8230;. 15.10.02, 15:28
          “wbija w
          paszport czerwone stemple stalego rezydenta, umozliwiajac od tej chwili ich
          wlascicielowi korzystanie z wszelkich, poza glosowaniem, amerykanskich praw.
          - Zyskuje sie prawo do stalego pobytu i do pracy a takze do nieskrepowanego
          podrozowania po swiecie.”

          Bajki znowu....na "dzien dobry" chyba ?
          Zielona karta daje ci prawo do pracy i placenia podatkow. To na pewno.
          W przeciwienstwie do obywateli US, nie masz prawa do wielu form finansowej
          pomocy, wlaczajac w to takze niektore formy pomocy finansowej na edukacje.
          Nie mozesz pracowac na niektorych stanowiskach federalnych ( jak moje na
          przyklad)

          Za przestepstwo (nawet stosunkowo drobne jak jazda po pijaku czy kradziez) z
          honorami odbieraja ci te Zielona Karte i deportuja do pieknej Polski, takze z
          honorami.

          Swoboda pozdrozy to takze mit, bo tam gdzie Polakow traktuja jak zlo konieczne,
          i ciebie beda tak traktowac z Zielona Karta ( Anglia na przyklad). Wszedzie tam
          gdzie Polak musi miec wize na wjazd i ty ja musisz miec ( z wyjatkiem Kanady)

          “Tylko dlaczego to kosztuje 300 zielonych, skoro ja wygrali?
          Ot zagadka dla mnie?”


          To oznaka troche ogolniejszego problemu To nie zadna zagadka…
          Trzeba placic 300 dolcow, skoro jest sie wylosowanym?A czy nie trzeba tak
          naprawde placic za wszystko? Za wydanie polskiego paszportu, prawa jazdy,
          zaswiadczenia w urzedize gminy? Za darmoche to masz ??!!
          Bo niby jak wylosowali, to nas "chca", co? Nie, nie za bardzo.
          Po przyjezdzie , jesli nikt znajomy cie tu serdecznie nie powita , zaplacisz 40
          dol. za przejazd na Greenpoint czy gdzie tam. Potem za wynajecie mieszkania (
          depozyt, 1 rent , oplata RE?) okolo 1500-2000 dol., czhyba ze podzielisz los
          Szczuropolakow i zagniezdzisz sie w czyjejs piwnicy. Potem zaplacisz gosciowi z
          agencji posrednictwa za "wycieczke "do SS. Oczywiscie, mozna to samodzielnie
          zalatwic, ale "biegly angielski" z Polski okazuje sie czasami
          niewystarczajacy...
          Pozniej bedzie szukanie pracy, ktore na ogol tez kosztuje jesli korzysta sie z
          pomocy posrednika.
          Z tym, ze ja nie probuje nikogo dolowac. Absolutnie.To po prostu realia.
          Powodzenia w loterii i w USA po przyjezdzie.

          PS
          Zielona Karta mozna pisac zielona karta.
          Mozna takze porzucic ten modlitewno poetycki ton w wypowiedziach na jej temat.
          W koncu to tylko ta pogardzana powszechnie w Polsce I wysmiewana Ameryka do
          cholery, nie ?!
          • Gość: marcee Re: ale IP: *.crowley.pl 15.10.02, 15:55
            nikt z nas nie wysmiewa Waszego kraju, tylko piszemy sobie
            akurat wlasnie ten program jest w takim stylu modlitewnym co starałam sie oddac
            nikt sie nie smieje
            dla mnie to cos o czym nigdy nie mialam pojecia wiec ogladam program w tv i tyle
            czy jest prawdziwy ? nie wiem
            ja i tak nie badam prawdy tylko zwyczajnie ogladam sobie
            • jot-23 Re: ale 15.10.02, 16:07
              Gość portalu: marcee napisał(a):

              > nikt z nas nie wysmiewa Waszego kraju, tylko piszemy sobie
              > akurat wlasnie ten program jest w takim stylu modlitewnym co starałam sie
              oddac
              >
              > nikt sie nie smieje
              > dla mnie to cos o czym nigdy nie mialam pojecia wiec ogladam program w tv i
              tyl
              > e
              > czy jest prawdziwy ? nie wiem
              > ja i tak nie badam prawdy tylko zwyczajnie ogladam sobie


              to samo u mnie!

              czytam sobie, i jesli jest wesole to czasami zapodam na forum...niech siem
              ludziska posmieja...np to: gdzie ingdziej na swiecie wystepuja pozary bagien?
              (zagaszonych przez deszcz, ale NIEWATPLIWIE z pomoca strazakow)

              "Pożar bagien ugaszony


              Nareszcie skończył się pożar torfowisk w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ugasiły
              go deszcze, które padały w ostatnich tygodniach, niewątpliwie przyczyniły się
              też do tego wcześniejsze starania strażaków i pracowników parku, którzy nie
              dopuścili do rozprzestrzeniania się ognia. "


              • Gość: sylwia Re: duzo racji było w Twoich słowach IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 20:29
                jot-23 napisał:
                > czytam sobie, i jesli jest wesole to czasami zapodam na forum...niech siem
                > ludziska posmieja...np to: gdzie ingdziej na swiecie wystepuja pozary bagien?
                > (zagaszonych przez deszcz, ale NIEWATPLIWIE z pomoca strazakow)>




                mówię o Twoim wczesniejszym wpisie, ok, mozna było tak odebrac.
                Sorry, lecz nic złego nie miałam na mysli, najwyżej, że bedzie miał chwilowe
                problemy z wejsciem do kraju. Doprawdy tak duzo jest u nas pogardy dla
                innego człowieka? Naprawdę tak jestesmy postrzegani?

                Wcale nam, tu w Zamościu, nie było do smiechu, gdy paliły sie torfowiska
                na Ukrainie. Chmury dymu jakie do nas dotarły powodowały kichanie, łzawienie
                a nawet kasłanie.
                Miłego wieczoru.

                • jot-23 Re: duzo racji było w Twoich słowach 15.10.02, 20:52

                  >
                  >
                  > mówię o Twoim wczesniejszym wpisie, ok, mozna było tak odebrac.
                  > Sorry, lecz nic złego nie miałam na mysli, najwyżej, że bedzie miał chwilowe
                  > problemy z wejsciem do kraju. Doprawdy tak duzo jest u nas pogardy dla
                  > innego człowieka? Naprawdę tak jestesmy postrzegani?
                  >
                  > Wcale nam, tu w Zamościu, nie było do smiechu, gdy paliły sie torfowiska
                  > na Ukrainie. Chmury dymu jakie do nas dotarły powodowały kichanie, łzawienie
                  > a nawet kasłanie.
                  > Miłego wieczoru.

                  e nie , sylwia, nie odbieraj tego co pisze zbyt powaznie... pogardy jest
                  wszedzie duzo, i z tego powodu tez, polacy nie sa wcale tak odbierani... bo to
                  zwykla rzecz, czyli, nic co by nas odroznialo od innych... jest jak jest...
                  wraz z rozwojem instytucji demokratycznych, sprawnych sadow plus ogolnego
                  polepszenia bytu spoleczenstwa, zmieni sie na lepsze...
          • Gość: sylwia Re: Sylwia, Marce I trafiona Zielona Karta& IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 20:18
            munde napisała:
            Trzeba placic 300 dolcow, skoro jest sie wylosowanym?
            Za wydanie polskiego paszportu, prawa jazdy, zaswiadczenia w urzedize gminy?
            Za darmoche to masz ??!!>


            Munde, skąd ten pouczajacy ton, nie lubie tego surprised
            Wiadomo wszystkim, że po wylosowaniu karty będziemy ponosic wydatki, ale
            zaskoczeniem była dla mnie cena samej owej zielonej karty. Jeżeli juz za
            wizę emigracyjną nie bedą (ci wylosowani) płacić, to wszystko jest super.
            Lecz jesli poniosą koszty wizy i karty to trochę sporo jak na takiego
            szczęśliwca. I o to mi chodziło.



            > Mozna takze porzucic ten modlitewno poetycki ton w wypowiedziach na jej
            temat. W koncu to tylko ta pogardzana powszechnie w Polsce I wysmiewana
            Ameryka do cholery, nie ?!>


            Nieładnie nabijać się z naszych zapędów literackich, każdy pisze jak umie.
            Najważniejsze by oddać treść tego filmu.
            Komentujemy tak jak umiemy, w miarę z humorem, lecz nie ma pogardy ani
            tymbardziej nasmiewania się. Cos Ty, Munde, ja raczej nazwałabym, że u nas
            nastała moda na amerykanizację. Pogarda?? Nie!

            Pozdrawiam







            • munde A to przepraszam ;-)) 15.10.02, 20:34
              Poszperaj Trafiona ( dosc dwuznaczny nick wink) po postach tutaj, zobaczysz jaki
              ton dominuje. Jak widzi Amerykanow ten, kto w przeciwienstwie do Ciebie nie
              wylosowal GC lub odmowiono mu wizy. Byla tu cala seria pt. "Amerykanski
              dobrobyt" i inne takze zreszta. Plus teksty o "Ameryce w Polsce". No, ale to
              drobiazgi.
              Ja za swa zielona karte placilem $ 750.00 plus 260.00. samych oplat . Pluz
              mniejsze "odlamki" , odciski palcow, badania 110 dolcow , zdjecia etc. Zdrowo
              ponad $ 1000.00 Nie liczac $ 4000.00 za adwokata bo to sprawa umowy. Teraz
              zreszta biora kilka razy wiecej. Dlatego moze te 300.00 nie wydalo mi sie godne
              podnoszenia przez kogos kto jako 1na 700 ( tak wyliczylem) wylosowal ten papier.
              Ale to me subiektywne zdanie oczywiscie.
              A tekst o tonie poetyckim- to Marcee jakos tak zabrzmaial: "Zatrzymala sie
              jeszcze raz, obejrzala przepustke do nowego zycia ..."
              Cha, cha wink))
          • trafiona Re: do zgryzliwego munde 15.10.02, 20:23
            munde napisała:

            >
            > Bajki znowu....na "dzien dobry" chyba ?
            > Zielona karta daje ci prawo do pracy i placenia podatkow. To na pewno.
            > W przeciwienstwie do obywateli US, nie masz prawa do wielu form finansowej
            > pomocy, wlaczajac w to takze niektore formy pomocy finansowej na edukacje.
            > Nie mozesz pracowac na niektorych stanowiskach federalnych ( jak moje na
            > przyklad)
            >


            Hej, munde, nie peknij z zarozumialstwa przypadkiem, bo cie nie zszyja!
            Jestes nieprzyjemny, czy powiedzial ci to juz ktos, czy moze nadmiar swojej
            zolci wylewasz tylko tu, gdzie uprzejmosc nie obowiazuje a nawet jest
            aprobowana przez takich samych smutasow jak ty.
            Gdzie indziej bylbys wylany na zbity pysk za takie maniery. Nawet ze swoim
            obywatelstwem!


            > Za przestepstwo (nawet stosunkowo drobne jak jazda po pijaku czy kradziez) z
            > honorami odbieraja ci te Zielona Karte i deportuja do pieknej Polski, takze z
            > honorami.
            >

            Swoje uwagi o GC pisalam z mysla o normalnych ludziach a nie alkoholikach czy
            zlodziejach.
            Ironia w stosunku do twojego kraju jest niesmaczna, ale to juz kwestia gustu.





            > Swoboda pozdrozy to takze mit, bo tam gdzie Polakow traktuja jak zlo
            konieczne,
            >
            > i ciebie beda tak traktowac z Zielona Karta ( Anglia na przyklad). Wszedzie
            tam
            >
            > gdzie Polak musi miec wize na wjazd i ty ja musisz miec ( z wyjatkiem Kanady)
            >



            Prawdopodobnie wzbudzasz powszechna niechec, skoro traktuja cie jak zlo
            konieczne. Pisalam w oparciu o swoje doswiadczenia. Nic podobnego nie spotkalo
            mnie w Anglii, nawet na polskim paszporcie, bez GC.
            Wymien, jesli laska, kraje, do ktorych dostanie sie z GC byloby klopotem.

            Prawde mowiac, piszac o swobodzie podrozowania mialam na mysli tych Polakow,
            ktorzy nie mogli wyjechac do Polski, bo bylby to lot w jedna strone. Majac GC
            moga podrozowac do woli.W te i we wte.



            > Z tym, ze ja nie probuje nikogo dolowac. Absolutnie.To po prostu realia.
            > Powodzenia w loterii i w USA po przyjezdzie.
            >

            Owszem, realia z perspektywy zaszczutego Polaka, ktory kradnie, jezdzi po
            pijaku i jego los jest zalezny od dobroczynnosci panstwa.
            Wnoszac z tonu to raczej tobie nalezy zyczyc powodzenia w Ameryce.Wiec ci zycze.




            > PS
            > Zielona Karta mozna pisac zielona karta.


            Mozna, ale nie trzeba. Jest to szczegolny rodzaj karty; powszechna, choc
            nieprecyzyjna nazwa dokumentu i jako taka moze byc pisana z duzej litery.



            • munde A to przepraszam ;-))) 15.10.02, 20:36
              Poszperaj Trafiona ( dosc dwuznaczny nick wink) po postach tutaj, zobaczysz jaki
              ton dominuje. Jak widzi Amerykanow ten, kto w przeciwienstwie do Ciebie nie
              wylosowal GC lub odmowiono mu wizy. Byla tu cala seria pt. "Amerykanski
              dobrobyt" i inne takze zreszta. Plus teksty o "Ameryce w Polsce". No, ale to
              drobiazgi.
              Ja za swa zielona karte placilem $ 750.00 plus 260.00. samych oplat . Pluz
              mniejsze "odlamki" , odciski palcow, badania 110 dolcow , zdjecia etc. Zdrowo
              ponad $ 1000.00 Nie liczac $ 4000.00 za adwokata bo to sprawa umowy. Teraz
              zreszta biora kilka razy wiecej. Dlatego moze te 300.00 nie wydalo mi sie godne
              podnoszenia przez kogos kto jako 1na 700 ( tak wyliczylem) wylosowal ten papier.
              Ale to me subiektywne zdanie oczywiscie.
              A tekst o tonie poetyckim- to Marcee jakos tak zabrzmaial: "Zatrzymala sie
              jeszcze raz, obejrzala przepustke do nowego zycia ..."
              Cha, cha wink))

            • munde Odwoluje swe przeprosiny 15.10.02, 20:42
              Glupi widac maja szczescie...porownaj ton swych i moich postow i sama
              zobaczysz, kto jest chamidlem niesionym nerwami, ja czy ty.
              A jesli chodzi o Polakow traktowanych jako zlo konieczne, to nie zgrywaj
              glupitkiej, ktora nigdy nie slyszala o Polakach koczujacych w zbozu na
              francuskim wybrzezu by sie przebic do Anglii.
              jeszcze raz powtarzam, poruszajac sie po swiecie mozesz sobie swoja zielona
              karte upchnac do ucha, bo ona nikogo nie obchodzi. Zreszta, sam zobaczysz ile
              bedziesz miala energii do podrozy po swiecie w pierwszych latach swego pobytu w
              USA.
              Niemniej powodzenia, przyda ci sie zapewne.
              • munde Pomerdaly mi sie posty , sorry SYlwia... 15.10.02, 20:49
                Przeprosiny kierowalem do Sylwii.
                Nie do Trafionej, skonczonego chamidla ktore mysli ze tupetem zawojuje Ameryke.
                • Gość: sylwia Re: Pomerdaly mi sie posty , sorry SYlwia... IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:01
                  munde napisała:
                  > Przeprosiny kierowalem do Sylwii.>


                  Nie ma sprawy, Munde smile)))))))))
                  Dzieki za szczegółowe wyliczenia, bedę z większą uwaga słuchać co powiedzą
                  w nastepnych odcinkach( jeszcze 10) o kosztach wyjazdu.
                  Miłego wieczoru.
                  • munde Re: Pomerdaly mi sie posty , sorry SYlwia... 15.10.02, 21:06
                    10 czego ???!!! Tych odcinkow ?? To nie ma juz Wielkiego Brata ze ludzie takie
                    cos ogladaja?
                    Pozdro wink)
              • trafiona Re:ja sie w to nie bawie! 15.10.02, 21:10

                Kopnij w sciane, albo w co tam chcesz, moze pomoze. Na mnie nie licz - awantura
                z toba mnie nie bawi.
                Mozna ja ciagnac przez pare postow, ale po co? Licytowac sie w agresji z innymi
                uczestnikami forum? O,nie!
                Moze bylam troche niegrzeczna. Przepraszam.
                Nie lubie arogancji.
                Mamy podobnie quick temper ale chyba inne doswiadczenie zyciowe.

                Wracajac do twego pierwszego listu, zapomnialam napomknac o przywilejach jakie
                daje posiadanie GC przy oplatach na wyzszych uczelniach. W moim stanie roznice
                sa dosc znaczne - $130:$11 za unit. Druga kwota to dla stalych rezydentow,
                pierwsza - dla przelotnych ptaszkow.
                Szkoly do 18 roku zycia sa za darmo. Nie trzeba nawet byc legalnym, co dopiero
                mowic o GC! To samo z kursami ESL na kazdym poziomie. Sa za friko.

                • Gość: Maciek Re: oplaty na uczelniach w "naszym stanie" IP: *.cust.telepacific.net 15.10.02, 22:06
                  Rezydentem z punktu widzenia stanowych uczelni jest
                  kazdy, kto w naszym pieknym stanie przebywa min. 6
                  miesiecy. Niezaleznie od koloru posiadanych kart i wiz
                  czy prawa do pracy. Wystarczajacym dowodem rezydenctwa
                  jest kalafiornijskie prawo jazdy.

                  Maciek
                  • Gość: CW Re: oplaty na uczelniach w 'naszym stanie' IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 22:31
                    A ile kosztuje zameldowanie? Ile trzeba czekac na zameldowanie? Majac
                    GC mozna sie tez zameldowac?
                  • trafiona Re: to piesn przeszlosci, Macku 15.10.02, 22:56
                    Gość portalu: Maciek napisał(a):

                    > Rezydentem z punktu widzenia stanowych uczelni jest
                    > kazdy, kto w naszym pieknym stanie przebywa min. 6
                    > miesiecy. Niezaleznie od koloru posiadanych kart i wiz
                    > czy prawa do pracy. Wystarczajacym dowodem rezydenctwa
                    > jest kalafiornijskie prawo jazdy.
                    >
                    > Maciek




                    Czy mowisz tak na podstawie wlasnych doswiadczen?
                    Moze bylo tak kiedys, ale juz nie dzis.

                    Tez bylam o tym przekonana,ale zludzenia prysly w chwili rejestracji w college.
                    Az tak pieknie to nie jest. Niestety.

                    Owszem, wiem, ze wladze uczelni nie byly dotad zbyt skrupulatne przy
                    sprawdzaniu legalnosci, z czego korzystalo wielu przyszlych studentow ktorzy z
                    zimna krwia utrzymywali, ze sa legalni, podczas kiedy fakty mowily co innego,
                    ale wtedy nie sprawdzano zbyt starannie tych 'faktow'.
                    Dzis jest inaczej.

                    Czy jestes pewien tych 6 miesiecy pobytu wystarczajacych do uznania 'permanent
                    residency', Macku?
                    Wydawalo mi sie, ze chodzi o pelny rok, tym bardziej, ze mowimy o tym samym
                    pieknym stanie, co nieudolnie staralam sie ukryc))).
                    • Gość: Maciek Re: to piesn przeszlosci, Macku IP: *.cust.telepacific.net 16.10.02, 00:00
                      Na podstawie doswiadczen mojej uroczej malzonki, ktora
                      wedle pan z CSUN mogla bez problemu studiowac w CSU
                      Nothridge za lokalna oplata na wizie H4, ktora do zadnej
                      pracy nie uprawnia. Potwierdzeniem zamieszkania mogly byc
                      tez np. rachunki za gaz czy telefon. Wiza czy jej brak
                      ich w ogole nie interesowaly.

                      Zawsze jest oczywiscie mozliwe, ze panie z CSUN nas
                      oszukiwaly albo byly niedoinformowane. W miedzyczasie
                      malzonce zmienila sie koncepcja i papierow w koncu nie
                      zlozyla, wiec nie wiem na 100% czy wszystko daloby sie
                      przeprowadzic bez bolu. Nie upieram sie przy mojej wersji.

                      Powiedzieli Ci czemu sie nie kwalifikujesz? Moze to nie
                      tyle turystycznosc byla przeszkoda, co brak prawa jazdy,
                      albo SSN/TIN?
                      • trafiona Re: SSN czyli prawo do pracy 16.10.02, 00:27
                        Gość portalu: Maciek napisał(a):


                        >
                        > Powiedzieli Ci czemu sie nie kwalifikujesz? Moze to nie
                        > tyle turystycznosc byla przeszkoda, co brak prawa jazdy,
                        > albo SSN/TIN?


                        Kalifornijskie DL mam od blisko 4 lat. Wiec to nie to.

                        Nie mam SSN, a wiec prawa do pracy, ktore nabywam z chwila otrzymania GC.
                        Czy teraz sie wszystko zgadza, Macku?

                        Prawdopodobnie nie zrozumielismy sie za pierwszym razem.
                        • Gość: Maciek Re: SSN czyli prawo do pracy IP: *.cust.telepacific.net 16.10.02, 00:48
                          Hmm.

                          Moja zona tez nie miala SSN tylko TIN. I tez nie miala
                          prawa do pracy. Dalej nic nie rozumiem smile. To jak to bylo
                          w Twoim wypadku? Powiedzieli, ze bez SSN nie ma sily i
                          TIN nie pomoze? Domagali sie tez paszportu z wiza i
                          wszystkim?

                          6 miesiecy na rezydenctwo to tez wiadomosc od pan z CSUN
                          i zwiazane to jest z faktem, ze podatki zaczynasz placic
                          na rzecz naszego pieknego stanu jesli przebywasz w nim
                          wiecej niz 6 miesiecy.

                          Chyba sie nudze w tej robocie dzisiaj.
                          Maciek
                          • trafiona Re: oplaty 16.10.02, 03:59



                            Nie wiem co to jest TIN.
                            Twoja zona, co prawda, nie miala prawa do pracy, ale Ty, jej maz, miales.I
                            placiles za Was oboje podatki. Niczego wiecej nie trzeba.

                            Ze mna byla troche inna sytuacja, ale nie o mnie tu mowa tylko o Zielonej
                            Karcie. Czy zauwazyles moze, ze zycie bywa bardzo roznorodne?)))

                            Za studia ,poki co, place w pelnej stawce. Ale juz niedlugo.


                            Wracajac do tematu glownego polecam zainteresowanym ciekawy board, gdzie akurat
                            niedawno toczyla sie dyskusja "czy warto przenosic sie do USA bedac inzynierem
                            w Marocco, z pensja miesieczna $1000". Ciekawe. Polecam.
                            www.eskimo.com~parents/cgi-bin/index.cgi

                            I nastepna rzecz, oplaty w konsulacie wynosza $435 plus koszty przeprowadzenia
                            badan w wyznaczonych przez konsulat gabinetach lekarskich. To gdzies + - $50.
                            Mowie o kosztach od osoby.
                            • trafiona Re: poprawka 16.10.02, 04:06

                              link poprawiony.Teraz chodzi.

                              www.eskimo.com/~parents/cgi-bin/index.cgi
                        • Gość: CW Re: SSN czyli prawo do pracy IP: *.proxy.aol.com 16.10.02, 01:05
                          Trafiona jestes w co?
                          Siedzisz w Kaliforni 4 lata i myslisz ze dostaniesz z loteri zielonke?
                          Chyba zolte papiry.
                  • munde Nebraska 15.10.02, 23:03
                    Tak bylo ( jest?) Maciej i w NY.
                    Z tym, ze roznica $$$$ miedzy rezydentem /nie rezydentem byla wtedy ok. 2 razy.
                    Za T.U. placilem jako rezydent $108.00 w City University of NY.
                    Trzeba bylo mieszkac jednak w stanie co najmniej 12 miesiecy. Tak bylo 8-9 lat
                    temu. Jak teraz-nie wiem, bo te sprawy mam od dawna za soba tak jak i
                    zalatwianie Green Card i inne tego typu historie.
                    Nie wiem w jakim stanie rezydent placi $ 11.00 za unit, ale moze za takie
                    pieniadze sam bym sie na MBA zdecydowal ....o ile nie jest to Nebraska rzecz
                    jasna.

            • munde ---- ------------Trafiona always welcome ! 17.10.02, 14:08

              >
              > Prawdopodobnie wzbudzasz powszechna niechec, skoro traktuja cie jak zlo
              > konieczne. Pisalam w oparciu o swoje doswiadczenia. Nic podobnego nie
              spotkalo
              > mnie w Anglii, nawet na polskim paszporcie, bez GC.
              > Wymien, jesli laska, kraje, do ktorych dostanie sie z GC byloby klopotem.
              >

              • problemy przy wjezdzie do Anglii adres: *.twardogora.sdi.tpnet.pl
              Gość: jullka 16-10-2002 09:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Chce jechac na kurs angielskiego do Londynu.Bede miala papiery ze szkoly
              oraz
              zapewnione przez szkole zakwaterowanie.Czy moge miec problemy przy wjezdzie
              do Anglii???Duzo sie ostatnio mowi o tym, ze cofaja Polakow bez podanie
              przyczyny.A moze istnieja jakies pozwolenie wydawane przez ambasade
              angielska?
              Prosze, poradzcie


              • Re: problemy przy wjezdzie do Anglii adres: 212.244.254.*
              Gość: kaja 16-10-2002 09:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              niestety, tu trzeba liczyc na szczesciesad
              wiem z wlasnego doswiadczenia, ze papierek z oplata za szkole na caly
              rok i poswiadczenie pracy oraz zakwaterowania nic nie
              daje.
              jak sie upra to nie puszcza!
              ale moze Tobie sie poszczescismile


              • Re: problemy przy wjezdzie do Anglii adres: *.dsl.siol.net
              Gość: kasiapro1 16-10-2002 21:18 odpowiedz na list odpowiedz
              cytując

              Trzymali mnie ba granicy godzine!
              maz czekal za odprawa.Mialalm rezerw. w najlepszym hotelu,kase,bilet
              powrotny,ciuchow na 2 dni-co pokazalam,lacznie z majtkami!Dokumenty ze
              parcujemy razem w swiatowej firmie i co?
              No i klapa!
              Skonczylo sie moimi wyzwiskami a pozniej placzem-pomoglo!
              zycze szczescia


              • Re: problemy przy wjezdzie do Anglii adres: *.in-addr.btopenworld.com
              Gość: asia 16-10-2002 22:23 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              pytają się, po co jedziesz, na ile, z czego będziesz się utrzymywać.
              każą
              czasem pokazać pieniądze, bagaż. Najlepiej mieć kogoś w Anglii, kto
              potwierdzi
              twoją historię (na przykład kogoś, kto załatwił ci mieszkanie).
              Ogólnie, są
              szczegółowe pytania. Osobiście polecam przejazd tunelem, a nie promem.


              • Re: problemy przy wjezdzie do Anglii adres: *.piscataway-
              11rh16rt.nj.dial-access.att.net
              Gość: KATAHDIN 17-10-2002 01:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Myslalam , ze klopoty sa tylko przy wjezdzie do USA. Ciekawe rzeczy
              piszecie !.


              • Re: problemy przy wjezdzie do Anglii
              troy-der-1 17-10-2002 08:45 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Nie przejmujcie sie,przeciez niedlugo PL wejdzie do UE i problem
              zniknie.
              Sam mam obywatelstwo i paszport Niemiec,jesli lece do Londynu to
              przechodze
              wyjsciem dla EC,a tam nikogo nie pytaja,pokazujesz idac
              paszport,nawet go nie
              ogladaja.
              Takze te nieprzyjemnosci na brytyjskiej granicy wtedy znikna smile






    • xurek bardzo fajny watek, 15.10.02, 17:01
      szkoda, ze dopiero teraz go odkrylam. Piszcie co dalej w tej dokumentacji. WC -
      prosze wycofaj sie z dyskusji.

      Xurek
      • Gość: WC Re: bardzo fajny watek, IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 21:55
        xurek napisa?a:

        > szkoda, ze dopiero teraz go odkrylam. Piszcie co dalej w tej
        > dokumentacji. WC - prosze wycofaj sie z dyskusji.
        >
        > Xurek

        O jakiej dokumentacji tu mowa Jurek?

        "Ja za swa zielona karte placilem $ 750.00 plus 260.00. samych oplat .
        Pluz mniejsze "odlamki" , odciski palcow, badania 110 dolcow , zdjecia
        etc. Zdrowo ponad $ 1000.00 Nie liczac $ 4000.00 za adwokata bo to
        sprawa umowy. "

        Czy w tym "dokumencie" cos o tym wspominaja? Czy mowia, ze Polacy
        nie lapia sie juz na losowanie? A moze ten "dokument" jest propaganda
        anty-amerykanska?

        Sam widzisz Jurek, ze w nawale takich pytan nie mogiem sie wycofac - juz
        za pozno! Mocno za pozno! A co mysla nasi "experci" z bisu?
    • Gość: CW Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 20:13
      Gos´c´ portalu: marcee napisa?(a):

      > dokumet ten jest zrealizowany w zupelnie innym klimacie

      Przeslanie moralne tego "dokumentu" jest piorunujace ... ale to staje sie
      oczywiscte dopiero na koncu!
      • Gość: narval Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.abo.wanadoo.fr 15.10.02, 22:39
        Dzisiaj przestudiowalam co to ta zielona karta, bo wogole nie wiedzialam na
        czym to polega!!
        No wiec, ktos napisal, ze Polacy nie maja prawa brac udzialu?!
        We fr. linku, na tenze temat stalo napisane, ze tylko Anglicy sa wykluczeni z
        tej loterii, ale napomkneli tez, ze prawdopodobnie jest to ostania w tym stylu
        impreza, za 2 lata, dzialalnosc nie zostanie wznowiona;

        co sie tyczy opisow, to bardzo lubie je czytacsmile) a Marcee, mam wrazenie, ze
        chce robic konkurencje MARCEL PROUST'owi; ten pisal cale, dlugie strony zanim
        postawil pierwsza kropkesmile) Trzeba troszki wysilku i zerknac w jego knige "W
        poszukiwaniu zagubionego czasu"; to byl mistrz nad mistrzami niekonczacych sie
        zdan!!

        Grunt to swoj niezastapiony styl pisania!smile)

        bravo Marcee!

        • Gość: CW Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 22:53
          Gos´c´ portalu: narval napisa?(a):

          > We fr. linku, na tenze temat stalo napisane, ze tylko Anglicy sa
          > wykluczeni z tej loterii

          RE: francouis linque - chcieli zrobic zabojadom troche radochy, ze to niby
          lajmies gorsze, hehehe ...

          > Marcee, mam wrazenie, ze chce robic konkurencje MARCEL
          > PROUST'owi

          Od czasow slubu koscielnego z tym Murzynem w Chicago ona raczej woli
          Joyca ... tam naprawde nie bylo przecinkow czy jakis przystankow ... don't
          stop bejbi, don't stop, keep on movin' ... itd.
          • Gość: narval Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc IP: *.abo.wanadoo.fr 15.10.02, 23:26
            Gość portalu: CW napisał(a):
            >
            > Od czasow slubu koscielnego z tym Murzynem w Chicago ona raczej woli
            > Joyca ... tam naprawde nie bylo przecinkow czy jakis przystankow ... don't
            > stop bejbi, don't stop, keep on movin' ... itd.

            to juz zdjeli bana z Ulyssa w Stanach?? nono!! a Polanski nadal banita!
            pewno stuknie podanie o te zielona przepustke do Hollywoodasmile
            • jot-23 Re: Zielona Karta- bilet do Wielkiej Szczesliwosc 16.10.02, 04:22
              Gość portalu: narval napisał(a):

              > Gość portalu: CW napisał(a):
              > >
              > > Od czasow slubu koscielnego z tym Murzynem w Chicago ona raczej woli
              > > Joyca ... tam naprawde nie bylo przecinkow czy jakis przystankow ... don't
              >
              > > stop bejbi, don't stop, keep on movin' ... itd.
              >
              > to juz zdjeli bana z Ulyssa w Stanach?? nono!! a Polanski nadal banita!
              > pewno stuknie podanie o te zielona przepustke do Hollywoodasmile


              haha , sprawdzilem , zdjeli bana roku panskiego , 1933, rok przed Anglia, a
              paniusia to jeszcze kasztanke i marszalka pamieta?
    • Gość: marcee Re: drugie zycie z Zielona Karta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 08:04
      napisalam to za komentujacym narratorem, gdyz w pelni sie z tym zgadzam.
      Bohaterowie dostali taki bilet do innego swiata. Czesc z nich juz teraz to
      widac , nie bedzie umiala go dostrzec, budujac swoje zycie tam w polskiej
      skorupce (i na dodatek pewnie w polskiej dzielnicy ). Ich bilet bedzie
      ograniczal sie jedynie do konta w banku (czego tak bardzo zazdroszcza im inni
      polacy w kraju i to przedstawiciele wolnych zawodow jak rezyser czy
      dziennikarz, co bylo przyslowiowym golym okiem...bez szkielka widac)
      Inni zyskaja wiele. Poczucie pewnego bezpieczenstwa, oto jestem tutaj w
      majestacie prawa a co anjwazniejsze MAM WYBOR niczym nieograniczony co do
      pozostania w stanach dalej w majestacie prawa na zawsze o ile bedzie mi sie
      tylko podobac. Bez uciekania sie do innych metod, bez wiklania sie w jakies
      sytuacje dziwaczne, bez zbednych komplikacji. I to jest wlasnie ten wlasciwy
      bilet.

      Co do Prousta to faktyzcnie lubie jego pisarstwo chociaz nie jest moim
      bezapelacyjnym faworytem, ale Narval dobrze zauwazylas ze mam problemy z
      krotkimi formami wypowiedzi i potrafie sie dosyc rozwlec ))))
      Dziekuje za piekne podsumowanie mojego "pisarstwa".

      O ile Sciekowisko otwozry watek poswiecony Ulissesowi to chetnie sie dopisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka