flipflap
07.12.05, 23:16
Uwaga na Błękitna Linię TP SA! Działa na tej samej zasadzie
co sklep opisany poniżej.
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie -
zajrzę. Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
-Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby
pan kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
-Rękawiczki.
-To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
-Potrzebuję rękawiczki.
-Zimowe czy letnie?
-Zimowe.
-To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzień dobry ,potrzebuję zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę przejść do następnego działu.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
-Chcę kupić zimowe skórzane rękawiczki.
-Z klamerką czy bez?
-Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
-Potrzebuję rękawiczki, zimowe ,skórzane, z klamerką.
-Klamerka na zatrzask czy rzepy?
-Na rzepy.
-Zapraszam do działu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
-Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rekawiczki i
pójdę sobie!
-Proszę pana proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać
dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje.
Facet idzie dalej:
-Proszę o rękawiczki zimowe,skórzane,z klamerką na rzepy.
-A jaki kolor?
Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z sedesem swieżo
wyrwanym z
podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych
rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam koorwa sedes,a taką glazurę!!! Doopę już wam
wczoraj pokazałem, więc sprzedajcie mi już wreszcie jakiś
papier toaletowy!!