Dodaj do ulubionych

Ponownie Szwajcaria,prosze o powazne odp...

IP: 62.114.28.* 20.10.02, 09:15

Za pare miesiecy wyjade do Szwajcari w tak zwane ciemno.Ukonczylam Business
Administration, Major in Marketing w Egipcie.
Zastanawiam sie czy znalazlabym prace w moim zawodzie? Jezeli nie to o jaka
prace moglabym sie starac?
Takze prosilabym o wskazowki dotyczace dokumentow i czy jest mozliwosc
otrzymania obywatelstwa lub rezydencj albo wizy pobytowej?

Czy latwo sie zyje miedzy Szwajcarami? Bylam w Zurichu 2 lata temu i
wydawalo mi sie ze spolecznosc jest dosc zimna.Moze dlatego iz mieszkalam
jakis czas w Egipcie i we Wloszech gdzie jest inne poczucie humoeu i trybu
zycia.
Z gory dziekuje za cenne informacje.
Jezli macie jakiekolwiek inne wskazowki goraco bym prosila.
DZiekuje !



Obserwuj wątek
    • _szwedka Re: Ponownie Szwajcaria,prosze o powazne odp... 20.10.02, 11:20
      Poczekaj do jutra. Baloo i Xurek mieszkaja w Szwajcarii. Napewno sie zglosza
      jutro smile
      • Gość: Vel Re: Ponownie Szwajcaria,prosze o powazne odp... IP: 62.114.29.* 20.10.02, 12:10

        Dziekuje Ci goraco i bede czekala z niecierpliwoscia
    • xurek Do Vel, 20.10.02, 21:06
      Czesc, staram sie odpisac na tyle, na lie rzeczy te sa mi wiadome:

      > Za pare miesiecy wyjade do Szwajcari w tak zwane ciemno.
      Co znaczy na ciemno? Po prostu jako turystka z zamiarem zostania? Mysle, ze
      takie przedsiewziecie jest bardzo trudne, jezeli nie niemozliwe do wykonania.

      >Ukonczylam Business
      > Administration, Major in Marketing w Egipcie.
      > Zastanawiam sie czy znalazlabym prace w moim zawodzie? Jezeli nie to o jaka
      > prace moglabym sie starac?
      > Takze prosilabym o wskazowki dotyczace dokumentow i czy jest mozliwosc
      > otrzymania obywatelstwa lub rezydencj albo wizy pobytowej?

      Z tego co wiem, to jedyne mozliwosci zostania w Szwajcarii sa nastepujace:
      a) zlozenie podania o azyl (mysle, ze Cie nie dotyczy)
      b) slub ze Szwajcarem badz cudzoziemcem majacym prawo pobytu. W przypadku
      Szwajcara dostaje sie rowniez prawo do pracy, w przypadku cudzoziemca jest ono
      ograniczone i ograniczenia wygladaja w kazdym kantonie inaczej
      c) majac kontrakt o prace: w tym wypadku pracodawca wystepuje o udzielenie
      pozwolenia na pobyt/prace i jezeli je otrzyma, to mozna przyjechac. Pozwolenie
      takie jest roczne, co roku odnawiane przez piec lub dziesiec lat (zalezy od
      obywatelstwa), jezeli w miedzyczasie straci sie prace, ma sie bardzo krotki
      okres czasu na znalezienie nowej (3 miesiace), w przeciwnym wypadku pozwolenie
      traci swoja waznosc.

      Pracodawca ma wlasciwie tylko wtedy dobre szanse na otrzymanie pozwolenia na
      pobyt/prace nowego pracownika, jezeli jest w stanie udowodnic, ze nie moze
      znalezc kogos juz w Szwajcarii mieszkajacego na to stanowisko. Jezeli dopiero
      co skonczylas studia i nie masz zadnych doswiadczen zawodowych, sadze ze bedzie
      ci trudno znalezc prace i co za tym idzie prawo pobytu. Jezeli masz jakies
      konkretnke i tutaj potrzebne doswiadczenia zawodowe, sprawa moze wygladac
      znacznie lepiej. Szczegolnie dla informatykow Szwajcaria stoi "prawie ze
      otworem". Wazny jest rowniez jezyk - bez znajomosci niemieckiego badz
      francuskiego bedzie rowniez trudno. Znajomosc obu jezykow nieraz ulatwia
      sprawe. Albo postaw na wloski (pisalas, ze mieszkalas we Wloszech) i sprobuj
      osiedlic sie w Ticino.

      Inna mozliwoscia jest zalatwienie sobie praktyki studenckiej (znacznie
      latwiej), ktora da ci prawo pobytu na 18 miesiecy. Nie jest ono co prawda
      przedluzalne, ale mozesz wykorzystac ten czas na znalezienie pracodawcy i
      ubieganie sie o pobyt staly.


      > Czy latwo sie zyje miedzy Szwajcarami? Bylam w Zurichu 2 lata temu i
      > wydawalo mi sie ze spolecznosc jest dosc zimna.

      Zyc "miedzy" Szwajcarami jest bardzo latwo, poniewaz jest to narod niezmiernie
      "kulturalny i ulozony". Zawsze otrzyma sie potrzebne informacje i bedzie
      potraktowanym milo i rzeczowo. Gorzej jest zaczac zyc "ze Szwajacrami" - nie
      jest latwo nawiazac z nimi przyjaznie, nie jest to jednak rowniez niemozliwe.
      Trzeba jednak w wiekszosci wypadkow byc strona aktywna, jezeli chce sie
      nawiazac znajomosc. Mysle, ze zalezy to rowniez od wieku i miejsca: im sie jest
      starszym i o im mniejsza niemieckoszwajcarska dziure chodzi, tym trudniej.
      Jezel nawiaze sie pare kontaktow, wszystko zaczyna isc z gorki. Szwajcarzy
      czesto zapraszaja sie nawzajem, gotuja razem i w ogole lubia dlugie nasiadowy
      przy wspolnym stole. Znajac jednego mozna w ten sposob poznac wielu nastepnych.

      Ja osobiscie bardzo dobrze czuje sie w Szwajcarii - mieszkam tutaj od ponad
      szesciu lat i nie planuje zmian.

      Xurek
      • Gość: Vel Re: Do Vel, IP: 62.114.29.* 21.10.02, 09:35

        Bardzo serdecznie Ci dziekuje za tak rzeczowa odpowiedz.

        W tym calym wyjezdzie to chodzi o to ,iz moj narzeczony wyjezdza za mniej
        wiecej 2 tygodnie do Genevy w poszukiwaniu pracy, a ukonczyl informatyke i
        zarzadzanie. Jedzie tam to rodziny swojego przyjaciela jeszcze z czasow szkoly
        podstawowej, ktorzy pracuja w Miedzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO), co
        powinno ulatwic troszeczke sprawy.

        Co do mnie to pracowalam w Marketing Dept.w hotelu Sheraton i aktualnie
        pracuje od 6 miesiecy w SAP (oprogramowania i problem solutions)w Egipcie.
        Mowie po angielsku,wlosku i arabsku. A teraz postanowilam zapisac sie na kurs
        niemieckiego,poniewaz ja pojade do niego za jakies 4 miesiace.A wiec moze cos
        sie naucze, tymbardziej ze mam glowe do jezykow.

        Otoz cala historia w skrocie.Czy nie ma pracy gdzie posloguja sie jezykiem
        angielskim? Moze jako tlumacz?
        Postanowilam ze podejme sie na poczatku jakiejkolwiek pracy i w miedzy czasie
        bede szukala cos w moim zawodzie.

        Czy moze wiesz o jako prace tymczasowa powinnam sie starac?
        Polacy nie potrzebuja wizy,prawda?
        Czy Szwajcarzy sa chetni do zatrudniania obcokrajowcow?

        Przepraszam ze tak wiele pytan, ale chcialabym wiedziec jak mozliwie najwiecej
        aby byc przygotowana na konkretne trudnosci.
        Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje i mam nadzieje ze odpowiesz na kolejne pytania.
        • xurek Re: Do Vel, 21.10.02, 10:09
          Czesc Vel,

          > W tym calym wyjezdzie to chodzi o to ,iz moj narzeczony wyjezdza za mniej
          > wiecej 2 tygodnie do Genevy w poszukiwaniu pracy, a ukonczyl informatyke i
          > zarzadzanie. Jedzie tam to rodziny swojego przyjaciela jeszcze z czasow
          szkoly
          > podstawowej, ktorzy pracuja w Miedzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO), co
          > powinno ulatwic troszeczke sprawy.

          Jako informatyk powinien znalezsc pracodawce, ktory bedzie chcial go zatrudnic
          a z prawem pobytu dla informatyka rowniez nie powinno byc problemow. Jedynym
          problemem moze byc jego obywatelstwo, jezeli jest Egipcjaninem (tutaj po 11
          wrzesnia tez nie zmienilo sie na lepsze), mylse jednak ze i to da sie obejsc.
          Ty jednakze nie mozesz zostac w Szwajcarii jako jego przyjaciolka, zeby
          skorzystac z jego prawa pobytu musielibyscie sie pobrac. Mozesz jednak
          przyjechac turystycznie (Polacy nie potrzebuja wizy) i zatrzymac sie trzy
          miesiace. Potem musisz opusicic Szwajcarie na przynajmniej jeden dzien (np.
          wycieczka do Francji) i znow mozesz zostac nastepne trzy miesiace itd. Znalezc
          prace "na czarno" jako cokolwiek wiecej niz pomywacz w knajpie badz sprzataczka
          w prywatnym domu jst moim zdaniem w Szwajcarii prawie ze niemozliwe, pracowac
          legalnie mozesz tylko na drodze, ktora wczesniej opisalam. Bedac tutaj
          turystycznie mozesz jednak starac sie o znalezienie takiej posady, to jednak z
          pewnoscia troche potrwa.

          >
          > Co do mnie to pracowalam w Marketing Dept.w hotelu Sheraton i aktualnie
          > pracuje od 6 miesiecy w SAP (oprogramowania i problem solutions)w Egipcie.
          > Mowie po angielsku,wlosku i arabsku. A teraz postanowilam zapisac sie na kurs
          > niemieckiego,poniewaz ja pojade do niego za jakies 4 miesiace.A wiec moze cos
          > sie naucze, tymbardziej ze mam glowe do jezykow.

          SAP to tez szeroko rozumiana "informatyka" - moze to ulatwi Ci sprawe. Jezeli
          Twoj przyjaciel szuka pracy w Genewie, lepiej zapisz sie na kurs francuskiego,
          niemiecki w tych regionach do niczego Ci sie nie przyda. Poza tym nawet jesli
          zrobisz kurs niemieckiego i tak nie zrozumiesz Szwajcarow - mnie zajelo ponad
          dwa lata pelne zrozumienie "Schwytzerdütsch" a i to nie wszystkich dialektow.
          Mowic nie potrafie do dzis, co Szwajcarom nie przeszkadza, pod warunkiem, ze sa
          zrozumiani.

          > Otoz cala historia w skrocie.Czy nie ma pracy gdzie posloguja sie jezykiem
          > angielskim? Moze jako tlumacz?

          Tlumacz z angielskiego na jaki? Do tego musialabys znac rownie biegle francuski
          badz niemiecki, jedynie gdzie moglabys znalezc taka prace to Ticino, czyli
          jedyny wloskojezyczny kanton, w ktorym jednakze ogolnie jest ciezko o prace.
          Prace, gdzie angielski wystarczy sa a mianowicie wysokie stanowiska w firmach
          angielskich badz amerykanskich, ci ludzie sa jednakze zatrudniani w krajach
          macierzystych owych firm i przyjezdzaja do Szwajcarii juz z gotowymi
          kontraktami.


          > Postanowilam ze podejme sie na poczatku jakiejkolwiek pracy i w miedzy czasie
          > bede szukala cos w moim zawodzie.>
          > Czy moze wiesz o jako prace tymczasowa powinnam sie starac?
          > Polacy nie potrzebuja wizy,prawda?
          > Czy Szwajcarzy sa chetni do zatrudniania obcokrajowcow?

          O wizie juz pisalam, prace tymczasowa moim zdaniem znalezc bedzie bardzo
          trudno, wciaz polecam zalapanie sie na praktyke studencka. Sa one zle platne,
          ale znacznie latwiejsze do zalatwienia (szczegolnie w dziedzinie komputerowej)
          i daja Ci mozliwosc "sprawdzenia sie w pracy" i ewentualnego przejecia przez
          firme. Szwajcarzy nie sa specjanie chetni do zatrudniania cudzoziemcow (oprocz
          gastronomii, rolnictwa itd) z tej prostej przyczyny, iz zdaja sobie sprawe z
          trudnosci w zalatwieniu pozwolenia na prace. Nie jest to skierowane przeciwko
          cudzoziemcom jako takim (ci ze stalym prawem pobytu nie maja zadnych
          problemow), tylko wynika ze szwajcarskiego wygodnictwa. Dlatego raz jeszcze
          polecam praktyke studencka - firmy wiedza, ze takie pozwolenie zalatwic latwo i
          ze jezeli beda cie chcieli po praktyce przejac rowniez bedzie latwiej.

          Xurek
          • Gość: Vel Re: Do Vel, IP: 62.114.28.* 21.10.02, 10:47

            Witam Xurek,

            Ojejciu, jeszcze raz Ci dziekuje za tak szybka odpowiedz.
            Juz teraz mniej wiecej mam rozeznanie w tej sprawie.
            Chcialabym sie dowiedziec jeszcze w sprawie zarobkow.A mianowicie czy z tak
            zwanej normalnej pensji, bo na poczatku nie mozna liczyc na wiecej, mozna
            przezyc? I jakie sa ceny mieszkan do wynajecia?Gdybys mogl mi podac przecietny
            przylkad?

            Moze sie orientujesz w jakiej cenie sa mieszkamia do kupna? Bo mam mieszkanie
            w Polsce ,ktore moglabym sprzedac i moze dolozyc i kupic male mieszkanko.
            Moze to by ulatwilo sprawy zwiazane z wiza pobytowa.

            Co do mojego narzeczonego to jest on Egipcjaninem,ale na niego nie wyglada bo
            jest ciemnym bladynem z niebieskimi oczmi,to moze troche inaczej go podejda.On
            zna bardzo dobrze fransuski bo jego prababka byla francuska.

            Goraco pozdrawiam
            • baloo1 Re: Do Vel, 21.10.02, 11:15
              Witam ponownie

              Za zarobki w branzy informatycznej (i nie tylko)- rodzina moze przezyc bez
              problemu.

              Ceny wynajmu sa rozne - np. za 4 pokoje w ok. Neuchatel 1500-2000 CHF
              miesiecznie i trzeba miec jeszcze na 3-miesieczna kaucje, ktory wplacasz na
              poczatku . Ale za te sume w Zurichu czy Genewie masz juz chyba tylko 2, max. 3
              kiepskie pokoje.
              Akurat Genewa pobila ostatnio rekord jesli chodzio % wolnych mieszkan na
              rynku, osiagajac = 0,5 % . Czyli , ze tylko 0,5 % calosci istniejacych lokali
              mieszkalnych jest wolnych. Czyli praktycznie ich nie ma. Co odbija sie na cenie
              i jakosci. Dodam, ze obcokrajowiec z pozwoleniem B (czyli takim, jakie
              ewentualnie moglabys dostac) w zasadzie musi mieszkac w kantonie, w ktorym
              pracuje (ze wzgledow podatkowych).

              takie pozwolenie typu B uniemozliwia tez kupno nieruchomosci i zalozenie
              wlasnej firmy (przynajmniej w moim kantonie). Wtedy trzeba miec figurantow.
              Ponadto, sa to niezwakle drogie imprezy. O "zamianie" kawalerki w Polsce na
              cos tutaj mozesz raczej zapomniec. Tutaj nie widzialem niczego ponizej
              200.000 - 300.000 CHF (1 CHF - ok. 1,8 $, jesli dobrze pamietam). Dla
              ilustracji dodam, ze 80 % Szwajcarow mieszka w wynajmowanych mieszkaniach i
              domach.

              Kolor wlosow i oczu nie gra roli , natomiast pochodzenie z kraju
              muzulmanskiego - owszem. I , jak napiasal Xurek - zdecydowanie nie ulatwia to
              sprawy, chyba , ze pracodawca sie uprze.

              Klaniam
              • baloo1 Re: Do Vel, erratum 21.10.02, 11:18
                przepraszam, pomylilem sie :
                mialo byc 1 USD = 1,8 CHF oczywiscie.
                Taki drobiazg ;o)
          • baloo1 Re: Do Vel, dodatkowe trzy grosze 21.10.02, 11:01
            Hej,

            Xurek odpowiedzial Ci bardziej niz wyczerpujaco i wszystko to prawda – o
            szukaniu pracy na miejscu po przyjezdzie „w ciemno“ mozesz zapomniec.
            Wtrace swoje trzy grosze , bo istnieja pewen roznice lokalne.

            Dodam tylko, ze „stanie otworem“ wzgledem informatykow jest wzgledne. Obecnie
            calkiem spora wataha szuka pracy – np. Po zlikwidowaniu filii “Silicon
            Graphics” pracownicy admiistracji i niewykwalifikowani znalezli prace
            znacznie szybciej niz informatycy. Niektorzy z nich owszem, ale reszta musiala
            sie przekwalifikowac albo wyjechac .
            Tak wiec jedyna szansa to znalezienie jakiegos kontaktu bedac poza Szwajcaria,
            co oczywiscie jest strasznie trudne. No i jak wszedzie : znajomosci – czyli ci
            znajomi z WHO moga (ale nie musza ) byc skarbem i powinni byc odpowiednio
            dopieszczeni. Z doswiadczenia swojego i znajomych wiem, ze udowonienie, ze
            znajomy kandydat jest niezastapiony, nie jest zbyt trudne. Jest to tak naprawde
            kwestia dobrych checi i samozaparcia przyszlego pracodawcy – musi “tylko”
            odpowiednio sformulowac ogloszenia w prasie i w Urzedzie Pracy. No i troche to
            moze potrwac.
            Co do znajomosci jezyka tubylcow - jak najbardziej , jest wiele takich firm i
            instytucji , w ktorych mozna doskonale funkcjonowac bazujac na angielskim.
            Niektore tez funduja nauke jezyka. Oczywiscie, brak znajomosci tego jezyka
            znacznei utrudnia (a czasami wrecz uniemozliwia) funkcjonowania poza praca
            (sasiedzi, ulica , no i urzedy). Jezykow znasz sporo, to super. Ale zeby byc
            zatrudnionym jako tlumacz, trzeba znac przynajmniej jeden jezyk tubylczy, a
            najlepiej dwa.

            Polacy nie potrzebuja wizy , to fakt, ale tylko na pobyt w celach
            turystycznych – do 3 mieisecy. Ten typ pobytu w zasadzie uniemozliwia Ci
            staranie sie o pozwolenie na prace na miejscu. Moglabys ewentualnie skorzystac
            z pobytu tutaj , aby zglosic sie do ktorejs z agencji trudniacych sie
            rekrutacja. Ale i tak bedziesz musiala wyjechac, zanim wszystko bedzie dograne
            a procedura zalatwiania bedzie sie toczyla swoja droga. No i papiery raczej
            wysyla siez miejsca stalego pobytu. Nie mowiac juz o tym, ze przynajmniej przez
            jakis czas (w razie sukcesu) bedziesz formalnie zatrudniona w tejze agencji,
            ktore bedzie cie “wypozyczala” firmie wlasciwej – cos jak chlop panszczyzniany.
            Nie mowiac juz o tym, ze jest to sposob bardziej niz niepewny.
            Co do pozwolen – przeczytaj jeszcze raz post pierwszy Xurka, bo juz raz Ci
            odpowiedziala.

            Z moich obserwacji wynika, ze Szwajcarzy (ludzie) i firmy szwajcarskie nie maja
            wiekszych oporow w zatrudnianiu obcokrajowcow (oprocz wymienionego przez Xurka
            wygodnictwa - ale tak jest wszedzie i jesli im bedzie naprawde zalezalo ...).
            Nie da sie tego powiedziec o wladzach federalnych i kantonalnych . Ale i tu sa
            roznice w zaleznosci od kantonow (miejscami jest “tak sobie” , gdzie indziej –
            calkiem kiepsko), no i , jak juz napisalem, wiele zalezy od determinacji
            przyszlego pracodawcy.

            Typowe “prace tymczasowe” sa raczej domena pracownikow nielegalnych :
            rolnictwo, knajpy, sprzatanie , baby sitting, ale odnioslem wrazenie, ze nie o
            to Ci chodzi. Poza tym, skazana jestes wtedy na wegetacje w kregu nielegalnych,
            chociazby dlatego, ze zeby wynajac mieszkanie, musisz miec kwit od pracodawcy,
            ze jestes wyplacalna (czyli podac wysokosc zarobkow), kwit z odp. urzedu, ze
            nie sciga Cie komornik, podpisane ubezpieczenie "domowe" (odpowiedzialnosc
            cywilkna za ewentualne straty typu pozarlub zalanie mieszkania) oraz drobny
            fakt, ze nie masz dostepu do ubezpieczen zdrowotnych, czyli w razie choroby -
            duza kupa i straszne koszta oraz kontakty z lekarzami-oszustami.

            I tym optymistycznym akcentem koncze i przesylam uklony

            Baloo
            • Gość: Vel Re: Do Vel, dodatkowe trzy grosze IP: 62.114.29.* 21.10.02, 12:00

              Witam goraco,

              To bardzo milo z Twojej i Xurka strony ze odpowiadacie na moje moze troche
              meczace pytania.A wiec dziekuje.

              CO do mojego narzeczonego to jest on chrzescijanem, a wiec nie ma problemu z
              religia i tym wszystkim co wyprawiaja islamisci.

              Przepraszam ale co to sa te kantony czy cos takiego? Czy chodzi o regiony?

              Boze, mam nadzieje ze sie wszystko ulozy.Aby tylko moj narzeczony znalazl
              prace i zgode na pobyt,to w tedy bedzie latwiej bo chcemy sie pobrac juz od
              dawna ale nie tu w Egipcie bo sa glupie tradycje.

              Z szukaniem pracy z tad chyba nie wchodzi w rachube ,bo juz probowalismy i nic
              z tego nie wyszlo , a pozatym ci znajomi nalegali abysmy lepiej przyjechali bo
              na miejscu bedzie nam latwiej.
              Moze w Genevie cos znajdziemy tymbardziej ze jest to gniazdko Szwajcari.

              Jeszcz raz dziekuje i jezeli macie jakies dodatkowe wskazowki to bym bardzo
              prosila.
              • baloo1 Re: Do Vel, dodatkowe trzy grosze 21.10.02, 12:41
                Gość portalu: Vel napisał(a):
                CO do mojego narzeczonego to jest on chrzescijanem, a wiec nie ma problemu z
                > religia i tym wszystkim co wyprawiaja islamisci.

                Znowu. Podobnie , jak z "ubarwieniem", religia narzeczonego nikogo tu nie
                obchodzi. W swietle przepisow imigracyjnych pochodzi z tej "gorszej" czesci
                swiata, podobnie zreszta jak Ty (i ja). A nieoficjalnie - jeszcze gorzej. Jak
                zapewne wiesz, najtrudniej jest sie wytlumaczyc, ze sie nie jest wielbladem,
                zwlaszcza gdy nikt o to nie pyta, bo i tak wiedza lepiej ....
                I jeszcze raz - o pozwolenia na pobyt i prace tutaj powinno sie wystepowac poza
                granicami Szwajcarii.

                > Przepraszam ale co to sa te kantony czy cos takiego? Czy chodzi o regiony?

                Szwajcaria jest federacja, ciagle jeszcze dosyc luzna, 26 kantonow. Laczy je
                tylko wspolna waluta, wojsko, polityka zagraniczna, poczta, koleje panstwowe i
                kilka urzedow federalnych oraz rzad federalny i parlament federalny. Poza tym,
                w swietle tutejszego prawa , sa to oddzielne panstwa, z wlasnymi wladzami,
                podatkami, polityka wewnetrzna (m.in. dotyczacymi imigracji). Na przyklad,
                jesli dostaniesz prawo pobytu w jakims kantonie, to nie jest ono wazne w
                sasiednim (mowie ciagle o pozwoleniu typu B , czyli "tym pierwszym", wydawanym
                w co roku, przez pierwsze 10 lat - w przypadku obywateli Polski i Egiptu).
                Dopiero pozwolenie typu C jest czyms w rodzaju "green card", i jest wazne na
                terenie calego kraju, ale zanim sie je dostanie ...

                >
                > Boze, mam nadzieje ze sie wszystko ulozy.Aby tylko moj narzeczony znalazl
                > prace i zgode na pobyt,to w tedy bedzie latwiej bo chcemy sie pobrac juz od
                > dawna ale nie tu w Egipcie bo sa glupie tradycje.

                Aby tylko .... no, szczescia zycze (ale patrz wyzej )

                Poza tym jesli chcecie przyjechac razem , to po prostu musicie siepobrac.
                wystarczy przeciez "szybki " slub cywilny - nie wiem, czy mozna to zrobic w
                polskiej ambasadzie w Kairze, ale chyba tak ?)


                >
                > Z szukaniem pracy z tad chyba nie wchodzi w rachube ,bo juz probowalismy i
                nic z tego nie wyszlo , a pozatym ci znajomi nalegali abysmy lepiej przyjechali
                bo na miejscu bedzie nam latwiej.

                Ciekawe ... moze Wasi znajomi wiedza cos wiecej, ale odnosze wrazenie , ze myla
                sie gleboko. Jesli nikt Was nie poleci osobiscie, to czarno to widze. Moze
                rzeczywiscie, jak pisla Xurek, zacznijcie od jakiegos stazu, czy czegos w tym
                stylu. Piewrsze pytanie bedzie brzmialo : "Czy ma Pan/Pani pozwolenie na
                prace?".. To chyba taki optymizm na wyrost. Ale przyjezdzajcie ... moze akurat
                Wam sie poszczesci , a przynajmniej ladnych krajobrazow sie naogladacie ;o)

                > Moze w Genevie cos znajdziemy tymbardziej ze jest to gniazdko Szwajcari.

                Co to jest "gniazdko Szwajcarii" ? To jest akurat najmniej szwajcarskie ze
                wszystkich miast i najwiecej tez tu obcokrajowcow (co akurat moze byc atutem,
                choc statystyke te podbijaja pracownicy organizacji miedzynarodowych).
                Bezrobocie jest co prawda ciagle niewielkie (ok. 4,5 - 5 %), ale i tak
                najwieksze w calej Szwajcarii...

                Pozdrawiam
              • xurek Kantony... 21.10.02, 12:51
                to jednostki administracyjne w Szwajacarii, odpowiadajace mniej wiecej
                wojewodztwom w Polsce albo jeszcze bardziej stanom w USA, tyle tylko ze na mini-
                skale. Szwajacaria jest federacja kantonow, ogolnie obowiazuje prawo federacyje
                i prawo kantonalne, kantony maja dosyc duza autonomie i uprawnienia. Np.
                szkolnictow podlega gestii kantonow i az do matury trwa od 10 do 13 lat - w
                zaleznosci od kantonu. Prawo o prawie pobytu dla cudzoziemcow jest federalne,
                jednakze w przydzielaniu pozwolen kantony maja duza swobode - maja
                tzw. "kontyngenty" cudzoziemcow i decyduja same, komu co przydzielic albo i
                nie. Rowniez w kwesti otrzymania obywatelswa kantony bardzo roznia sie w
                realizowaniu ogolnikowego prawa federalnego. To samo dotyczy np. zakladania
                firm.

                To, ze Twoj przyjaciel jest (zakladam) Koptem moze rzeczywiscie pomoc - niech
                zabierze ze soba swiadectwo chrztu. Jeszcze jedna bardzo wazna rzecz: jezeli
                jako Egipcjanin potrzebuje wize, to niech sie o nia postara a nie przyjezdza
                nielegalnie. To moze polozyc kres wszelkim dalszym jego planom. Poza tym moze
                powaznie zastanowic sie nad azylem: czy bycie Koptem w dzisiejszym Egipcie
                jest "zupelnie bezpieczne"? Nie wiem, nie znam sie, ale wydaje mi sie, ze warto
                by bylo sie dowiedziec, poniewaz otrzymanie azylu zalatwiloby wszystkie jego
                problemy.

                Xurek
                • baloo1 Azyl - rozwiazaniem wszyskich problemow ? 21.10.02, 13:29
                  No niezupelnie wszystkich ...
                  1) Po pierwsze : obecnie nawet Kurdowie z Turcji i Iraku maja niejakie
                  problemy z uzyskaniem statusu azylanta, gdyz nie trwa tam otwarta wojna.
                  Bosaniakow i Albanczykow , ktorzy bazowali na azylu - juz w znacznej czesci
                  odeslano z powrotem do domow (domow?). Wiec koptowie chyba sie "nie lapia"

                  2) malzenstwo tak czy inaczej musi byc, jesli macie byc traktowani razem ... a
                  wtedy pada odpowiedz, ze skoro Polska jest krajem bezpiecznym , powinniscie
                  jechac do Polski.

                  3)Brak mozliwosci wyjazdu poza Szwajcarie przez wiele lat, do czasu zmiany
                  statusu ...

                  Dla ilustracji, krotka opowiesc :
                  znamy tu takie malzenstwo : Kubanczyk i Bialorusinka. Przyjechali tu z Kuby
                  (jako malzenstwo, co wazne). Wystapili o azyl. Po jakims czasie w osrodku dla
                  azylantow facet dostal prace we wlasnym zawodzie (wlasnie informatyk) , ale
                  oczywiscie znacznie ponizej kwalifikacji. zaczal pracowac , przeniesli sie do
                  wynajetego mieszkania, dwojka dzieci i OK. Z tym, ze kiedy firma
                  zbankrutowala, okazalo sie , ze oni nadal sa azylantami, w dodatku kobieta
                  miala paszport rosyjski a nie bialoruski, bo w czasie rozpadu ZSRR ambasada w
                  Hawanie tylko takie wydawala . Ciagle wiec nie mogli ruszac sie ze Szwajcu, a
                  na dodatek dostali list, ze skoro Rosja jest krajem bezpiecznym, to
                  niewykluczone, ze tam beda musieli wyjechac. na szczescie facet w ostanim
                  momencie znalazl tu prace i sprawa se odwlokla (ale problem zostal, do
                  nastepnego zwolnienia).
                  Jedynym (naprawde jedynym) plusem w stosunku do pozwolenia typu B, jest to, ze
                  przysluguje Ci zasilek dla bezrobotnych i prawo do szkolen w ramach
                  przekwalifikowania sie po zwolnieniu z pracy. W moim kantonie - gdy sie ma
                  permit B, to wygasa on automatycznie wraz z koncem kontraktu i trzeba sie
                  zwijac natychmiast albo jeszcze szybciej...


                  • baloo1 ciag dalszy 21.10.02, 13:35
                    dodam jeszcze , ze Kubanczyk ow wozi sie juz tak 8 lat ! Jego koledzy ze
                    studiow wszyscy jak jeden maz przedarli sie do Stanow, i teraz (niektorzy juz
                    po 3 latch) sa juz w wiekszosci wlascicielami jako tako dzialajac firm, sa
                    pobudowani, no i nie musza sie obawiac deportacji.
                    Moze wiec warto wziac po uwagetez inne kraje ? Jawiem ze Szwajc jest sliczny ,
                    ale dostac sie tu i utrzymac nie jest tak znowu latwo. Co zapewno juz do Ciebie
                    dotarlo po lekturze powyzszych postow.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Vel Re: ciag dalszy IP: 62.114.29.* 21.10.02, 14:13

                      Hej,

                      Boze to wszystko brzmi okropnie i takie totalne zagmatwanie.
                      Mimo ze odwiedzilam Szwajcarie jak juz wczesniej pisalam nie mam zielonego
                      pojecia o tym kraju.Ten wyjazd nie byl nawet planowany, bo jak mieszkalam we
                      Wloszech to jednego dnia postanowilismy sie tam wybrac a dokladnie do Zurichu.
                      Nawet na granicy nam nie sprawdzali paszportow (jechalismy samochodem jakies 3
                      godz,bardzo blisko)i to samo przy wyjezdzie.

                      Co to za dziwaczny kraj, ja w ogole nie przepadam za tymi wewnatrz krajowymi
                      podzialami, istny balagan, dla obcokrajowcow oczywiscie.
                      Dziekuje Wam ze mnie uswiadomiliscie, bo nigdy sobie tego kraju tak nie
                      wyobrazalam, a raczej nie myslalam ze jest kraj w Europie ktory tak
                      funkcjonuje.

                      Ja nie przyjade razem z moim narzeczonym. Jak on juz sie ustatkuje to dopiero
                      przyjade, tymbardziej ze mam dobra prace i nie chce jej zostawic i we dwoje
                      jechac.

                      Dzieki Bogu mozemy liczyc na tych znajomych, bo prawde mowiac to oni
                      zaproponowali przyjazd , mimo iz nie widzieli sie od ponad 10 lat.
                      Wydaje mi sie ze sa na tyle odpowiedzialni i konkretni iz nie obiecuja nie
                      mozliwego.

                      Czy to znaczy ze nie bedziemy mogli sie pobrac w Szwajcari?
                      Co do zycia chrzescijanina w Egipcie to nie ma w ogole problemu czy jakich
                      kolwiek nie przyjemnosci.Sa bardzo pod tym wzgledem tolerancyjni i sie
                      przyjaznia.
                      Ale zawarcie slubu tutaj to juz nie na nasze nerwy, bo Egipt jest strasznie
                      tradycyjnie skomplikowanym krajem,takze odpada.

                      Moze wiecie jak mam szukac tam pracy po przyjezdzie? Mam pisac jakies
                      ogloszenie czy poprostu szukac ofert i na nie odpowiadac.

                      Czy jest wogole mozliwe otrzymanie obywatelstwa bez slubu z Szwajcarem?jezeli
                      tak to po uplywie jakiego czasu?
                      • xurek Re: ciag dalszy 21.10.02, 14:54
                        W zasadzie przychylam sie do rozwazan Baloo, ze byc moze w innym kraju byloby
                        latwiej. Zastanowcie sie nad tym powaznie, tym bardziej ze w krajach
                        anglojezycznych odpadl by wam problem jezyka (w przypadku przyjaciela rowniez
                        francuskojezycznych - zastanawialiscie sie nad emigracja do Kanady - moja
                        siostra zlozyla papiery z przyjacielem Meksykanczykiem bedac w Mekskyku,
                        dostali emigracje bez problemu po okolo pol roku).

                        Slub w Szwajcarii: na to trzeba inna wize niz turystyczna. On bedac tutaj musi
                        ist do urzedu stanu cywilnego, zlozyc swoje papiery i Twoje, to wszystko
                        zostanie wyslane z powrotem do ambasad szwajcarskich w waszych krajach,
                        sprawdzone przez pracownikow ambasad w odpowiednich urzedach stanu cywilnego,
                        potem dopiero dostaniesz odpowiednia wize. Trwa od trzech miesiecy do roku w
                        zaleznosci od "nawalu podobnych podan" z danego kraju. Jezeli mozecie legalnie
                        dostac sie do Danii, polecam ten kraj jako raj dla "slubow na szybko i bez
                        klopotow". Dunczycy niczego nie sprawdzaja, ich sluby uzane sa w calej unii i
                        Szwajcarii, radze sie jednak pospieszyc, bo maja zamiar pod naciskiem unii
                        zmienic swoje prawa. Warunkeim niezbednym jest legalny wjazd do Danii.

                        Obywatelstwo Szwajcarskie (przyklad mojego kantonu Zug, jak juz wspominalismy w
                        kazdym jest inaczej). Najpierw trzeba dostac zezwolenie na pobyt C, na ktore
                        czeka sie w przypadku obwyateli Polski (podejrzewam, ze Egipt podchodzi pod ta
                        sama kategorie) 10 lat. Potem nastepne 5 lat i mozna sie ubiegac. Warunkiem
                        jest, ze ostatnie 10 lat przezylo sie w naszym kantonie i ostatnie 3 w jednej i
                        tej samej gminie. Potem trzeba zdac egzamin "ze Szwajcarskosci", czyli
                        znajomosc jezyka, historii i zintegrowanie sie w spoleczenstwo. Policja kantonu
                        zastrzega sobie prawo odwiedzenia mieszkania w sposob niezapowiedziany o kazdej
                        porze dnia i nocy i wypytywanie sasiadow tudziez pracodawcy o sposob zycia
                        ubiegajacego sie. Jezel egzamin zda choc jeden czlonek rodziny, kanton wystawia
                        pozytywna opinie w sprawie obywatelstwa calej rodzinie i podanie zostale
                        przeglosowane w bezposrednim glosowaniu przez obywateli gminy. Jezeli nie ma
                        wiekszosci, wniosek zostaje odrzucony, mozna sie jednak do wladz federalnych
                        odwolac. Jezeli jest wiekszosc, obywatelstwo sie dostaje.

                        Szukanie pracy: na teren niemieckojezyczny najlepsza jest gazeta Tagesanzeiger,
                        poten NZZ. Proponuje zaprenumerowac i odpowiadac na ogloszenia. W czesci
                        francuskiej nie mam pojecia jakie sa najlepsze. Urzedy pracy nie pomoga.
                        Przejzec homepage duzych Szwajcarskich przedsiebiorstw znajdujacych sie w
                        okolicach Genewy i ubiegac sie o starz.

                        To chyba wszystkie pytania,
                        Xurek
                        • baloo1 Re: ciag dalszy 21.10.02, 15:08
                          Cholera, post mi wywalilo ... i bardzo dobrze, bo Xurkowy lepszy. U nasz tak
                          samo, moze tylko policja tak nachalnie po domach nie chodzi. Ale i tak wie
                          wszystko (od czego pracodawca i nieocenieni sasiedzi?)

                          Co do zalatwiania pracy : przeczytaj jeszcze raz pierwsze posty : nikt tu
                          turysty nie zatrudni, wszelkie rozmowy beda niezobowiazujace i uzaleznione od
                          pozwolenia, ktore bedziecie i tak zalatwiac siedzac u siebie.

                          Nie chce sie wypowiadac o Twoich znajomych, ale czy obiecali Wam jakas
                          konkretna prace ? Wikt i opierunek ? Z Twoich postow wywnioskowac mozna, ze
                          chyba nie. Potraktuj to wiec jako niezobowizujace zaproszenie do zwiedzania
                          polaczonego z ewentualnym rekonesansem. Nic wiecej nie sa w stanie Ci obiecac.

                          Zenic mozna sie wszedzie, ale cywilny slub gdziekolwiek (Polska czy Egipt)
                          bedzie na pewno szybszy nszybszy niz tutejsze zalatwianie . I na pewno
                          latwiejszy do uzyskania niz jednoczesne uzyskanie dwoch niezalezynch miejsc
                          pracy wrazz pozwoleniami w tym samym czasie i kantonie.

                          Klaniam sie
                          • Gość: Vel Re: ciag dalszy IP: 62.114.28.* 21.10.02, 15:25

                            Ciao,

                            Nie wiem jaka byla Wasza sytuacja ale serdecznie gratuluje zadomowienia
                            sie w tym skomplikowanym kraju.

                            Co do tych znajomych, to oprocz tego iz sami zaproponowali , a wiedza ze moj
                            narzeczony zwolni sie z tego powodu z pracy (General Electric), to pierwsze co
                            powiedzieli to ze od razu po przyjezdzie zaczna zalatwiac te pozwolenia i tym
                            podobne i ubiegac sie o prace.A takze zamieszka on razem z nimi do czasu az
                            bedzie mogl wynajac mieszkanie.

                            Myslelismy przedtem o Kanadzie czy mogla bym wiedziec na jakich zasadach to
                            sie zalatwia.Bo kiedys brat mojego znajomego zalatwial to musial mniec na
                            koncie 15 tys dollarow.W koncu wyjechal i dostal te dokumenty emigracyjne.
                            Dziekuje i sle moc pozdrowien
                            A i jeszcze jedno jestescie bardzo fajni i uprzejmni
                            • Gość: gadula Re: ciag dalszy IP: *.sympatico.ca 21.10.02, 15:31
                              To on pracuje w GE, gdzie w Bagdadzie? A jaskie jest panienskie
                              nazwisko jego prababki, bo to w zaleznosci od kantonu moze znacznie
                              ulatwic cala sprawe!
                            • xurek Kanada: 21.10.02, 15:33
                              nie wiem dokladnie, jak sie to zalatwia, ale napewno przez ambasade kanadyjska.
                              Moja siostra z cala pewnoscia zadnych takich tysiecy nie potrzebowala, poza tym
                              jej podanie zostalo rozpatrzone negatywnie (jakos nikt nie potrzebowal
                              muzykologa), ale jej przyjaciela (inzynier) pozytywnie. To wystarczylo, zeby
                              one rowniez mogla wyjechac. Siostra jest na urlopie, wiec nie wiem, czy sklonna
                              jest porady udzielic, mozesz mi jednak zostawic adres e-maila (napisz na moj
                              adres gazetowy), to przesle go dalej i jak siostra wroci (poczatek listopada),
                              to pewnie sie zamelduje. Ona tez jest zazwyczaj bardzo mila i pomocna.

                              Xurek
                              • Gość: Vel Re: Kanada: IP: 62.114.29.* 21.10.02, 16:47
                                Hej,

                                Wlasnie probowalam wyslac Ci meila ale przychodzi do mnie powiadomienie ze
                                jest cos nie tak z adresem
                                • Gość: gadula CDN! IP: *.sympatico.ca 21.10.02, 16:51
                                  A moze byscie wzieli ten cholerny slub w Iraku, a potem do Szwajcarii tak
                                  na ladne oczy (blondyn o niebieskich oczach). Nikt sie do Was nie doczepi
                                  Szwajcarzy to matoly!
                              • america Szwajcaria za zielone 21.10.02, 19:02
                                Xurek, a nie ma tam mozliwosci kupienia pobytu za $$$.
                                Ile musial bym przywiezc zielonych z USA aby zalatwic pobyt?
                                Mam na mysli kupic dom i zalozyc wlasna firme.
                                Moze mam juz tyle co trzeba?

                                america
                        • popelina Re: ciag dalszy 21.10.02, 15:20
                          Polska juz za poltora roku bedzie w Unii ... jesli ten Twoj blondynek z
                          niebieskimi oczamy lubi wypic, to wniosek prosty - walcie do Polski.
                          Szwajcaria to ladny kraj, ale nie wyrobicie wsrod tych czerstwiakow
                          napewno!
                          • Gość: gadula Re: ciag dalszy IP: *.sympatico.ca 21.10.02, 15:39
                            Ja natomiast bym prponowal dawne NRD. Slyszalem od znajomych z
                            Dolnego Slaska, ze na niemieckiej stronie tuz przy granicy jest mnostwo
                            opuszczonych mieszkan, bo wiara wyjechala do zachodnich landow.
                            Plusem tego rozwiazania jest fakt, ze tam rowniez mowi sie po niemiecku!
                            • popelina Re: ciag dalszy 21.10.02, 19:20
                              No ale ona nie mowi po niemiecku tak czy tak. Jesli zna angielski, to moze
                              dawac korepetycji z angielskiego. W Polsce jest teraz taki ped do nauki
                              jezykow, jak chyba nigdzie. Trzeba sie na wiosne juz zapisywac w kolejki?
                              Ciekawe, czy Szwajcarzy tez chca sie uczyc jezykow obcych? Jesli tak, to
                              on moze wykladac Arabski. Moze kiedys zaloza szkole w Zurichu, cos jak
                              First Arab International Language Institute? Zycze Ci powodzenia Vel!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka