Gość: anna
IP: 4.42.151.*
22.10.02, 01:18
siedze sobie w USA juz kilka miesiecy. zupelnie legalnie zupelnie na luzie.
posiedze jeszcze pol roku i uciekam do kraju. jednak mialam przyjemnosc
poznac innych rodakow. mili wyksztalceni z dyplomem magistra i pracuja na
bodowach sprzataja domy. byle by tylko sie tu utrzymac, za wszelka cene. to
po jakiego grzyba ci ludzie konczyli studia? wiem zadna praca nie hanbi
ale... nie widze logiki i sensu... to cale USA... owszem jest tu dobrze, zyje
sie wygodnie ale... nie wyobrazam sobie pracowac tutaj w mc donaldzie cale
zycie, bo zeby zostac tu na stale i miec godziwa prace?? he..komu sie to
udalo? niewielu....