cypek.luty 03.03.06, 14:34 HejJestem mamą 2-tygodniowego Malenstwa,za jakis czas wybieramy sie z narzeczonym i synkiem do Sydney na dlużej(moze na stale).W związku z tym chetnie nawiążę kontakt z mamami z Sydney.Pozdrawiam Natalia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sugar_mami Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 04.03.06, 13:43 Jest jedna mama szyszka55 z Sydney, moze napisz do niej na priv. (Agnieszko, przepraszam, ze ostatnio nie odpisuje, noce u nas sa tragiczne i spie bardzo malo. Oprocz tego, zaupelnie ostatnio nie zagladalam do skrzynki i dopiero teraz zobaczylam poswiateczny email od Ciebie. Odpisze niebawem). cypek - my sie wybieramy do Sydney pod koniec teo roku, im wczesniej tym lepiej, ale zdecydowanie po drugiej polowie wrzesnia. Nigdy nie wiadomo czy w koncu uda nam sie dostac wize czy nie, wg. agenta papiery i kwalifikacje jakie posiadamy powinny nam to zagwarantowac. Jedynie co musimy przejsc przez badanie lekarskie, a moj maz (choc zdrowy) mial kiedys niewytlumaczona przypadlosc i jedynie tego moga sie przyczepic. Trzymajmy kciuki i byc moze do zobaczenia po tamtej stronie polkuli, sugar Odpowiedz Link Zgłoś
dundee_girl Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 05.03.06, 03:04 ja mieszkam 2 godz od sydney, synek ma 2 latka a coreczka 6 miesiecy Odpowiedz Link Zgłoś
cypek.luty Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 05.03.06, 14:08 Witam Dundee W sumie to dopiero za jakies 10msc wybieramy sie do Sydney, ale miło byłoby czasem porozmawiac,nawiazac kontakt z kims kto juz tam jest i zna realia tamtejszego zycia.Najbardziej jestem ciekawa jak wyglada tam opieka zdrowotna dla mnie i mojego Malenstwa,a w ogole to juz nie moge sie doczekac jak synek podrosnie i w koncu znajdziemy sie na antypodach.Pozdrawiam Ciebie i Twoje dzieciaczki bardzo serdecznie.Natalia. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 09.03.06, 04:13 Czesc, ja mieszkam w Sydney, moj Tomek ma 21 m-cy. Nastaw sie na niestety TRAGICZNA opieke medyczna. Pisze to ze smiertelna powaga, szczegolnie jesli chodzi o dzieci. Radze zabrac dobrze zaopatrzona apteczke z Polski. werata@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 09.03.06, 09:15 dundee_girl napisała: > Czemu az tragiczna? > Mieszkasz w Australii, to pewnie wiesz Lekarze sa niekompetentni, lekarze GP na niczym sie nie znaja, znalezc dobrego pediatre...o! - jak dotad nie wiem, jak to zrobic, lekow dla dzieci (oprocz antybiotykow) ponizej 2 lat NIE MA (sic!),np. na biegunke nie ma _ani jednego leku_ dla dzieci!). Oj, moglabym tak pisaaaaac az do rana. Po prostu TRAGEDIA! Odpowiedz Link Zgłoś
dundee_girl Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 09.03.06, 10:31 No wlasnie nie wiem...?-_ zgodze sie ze z lekarzami specjalistami ciezko bo trzeba miec skierowanie, dobrego GP tez ciezko znalezc ale w Polsce tez nie wiesz na jakiego trafisz. W Polsce lekarstw mase, szpikuje sie nimi dzieci juz urodzenia, moj synek ma 2 latka antybiotyku jak dotad nie bral ( a byl oj chory) i z tego sie akurat ciesze. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 10.03.06, 05:34 dundee_girl napisała: > No wlasnie nie wiem...?-_ zgodze sie ze z lekarzami specjalistami ciezko bo trz > eba miec skierowanie, > dobrego GP tez ciezko znalezc ale w Polsce tez nie wiesz na jakiego trafisz. W Polsce jest swobodny dostep do pediatry, tylko pozazdroscic! Jesli ktos ma porowanie, czyli byl (lub Jego dziecko) leczony w Polsce, potem leczony w Australii, niestety zauwazy potezna roznice od razu. Na niekorzysc Australii, oczywiscie. Wlasnie kilka dni temu byl program o lekarzach tutaj, m.in.przypadek smierci dziecka, bo lekarz..nie znal angielskiego... Tak, czy owak da sie tu przezyc, jakos wiekszej umieralnosci dzieci nie zanotowano, choc nadziwic sie temu nie moge... Odpowiedz Link Zgłoś
dundee_girl Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 11.03.06, 07:59 Hmm .. a ile dzieci w Polsce umarlo przez niekompetencje lekarza lub zostalo uposledzone? Tutaj jedne przypadek i ile sie mowi. Nie bede zaciekle bronila tutejszej sluzby zdrowia, ale biorac pod uwage ze wiekszosc pokrywa Medicare nie jest zle Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
werata i jeszcze... 10.03.06, 05:36 ...dodam szybciutko, poki synek spi, ze np. witamin z mineralami dla dzieci do 2 r.z.w Australii nie uswiadczysz! Jest jeden lider na rynku(pentavita) i koniec kropka, mineralow nie ma. Jak ja nienawidze tutejszej sluzby zdrowia!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: i jeszcze... 17.03.06, 04:39 A po co ci mineraly z witaminami dla dziecka ? Na brak owocow i jarzyn oraz ich rozmaitosc przez caly okragly rok jakos nie mozemy sie uskarzac ?! Polska chyba zajmuje drugie miejsce po Francji w dziedzinie konsumpcji lekow i para lekow. Zgadzam sie, ze dostep do specjalistow tutaj jest trudny (w calej Canberze jest moze z 5 (slownie pieciu pediatrow)), ale model lecznictwa jest zupelnie inny. Lekarzy brakuje bo tutejsza izba lekarska nie zyczy sobie konkurencji wiec ilosc miejsc na studiach medycznych jest ograniczona. Poza tym tutaj studia sa PLATNE. A w Polsce tez zapewne mozesz trafic na i niedoksztalconego i durnego konowala. Przesylam serdeczne pozdrowienia z federalnej stolicy Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: i jeszcze... 17.03.06, 05:27 podyanty napisała: > A po co ci mineraly z witaminami dla dziecka ? Na brak owocow i jarzyn oraz ich > rozmaitosc przez caly > okragly rok jakos nie mozemy sie uskarzac ?! W celach uzupelnienia _mineralow_ w diecie mojego synka A owoce, owszem, Maly wcina z ochota, ale one sa zrodlem jednak glownie witamin, a ja potrzebowalam wapn, cynk itepe.Teraz Maly je juz lepiej...a ja chyba zaczne studiowac medycyne, hehe, bo jestem teraz lekarzem mojego dziecka )) To chyba takie tzw."szczescie w nieszczesciu". Co do lekarzy GP-problem jest na pewno bardzo skomplikowany (ja czesciowo obwinialabym tutejszy _niski poziom_ edukacji; studia platne sa, ale i swietny system kredytowania, wiec to nie jest problem). Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
dundee_girl Re: i jeszcze... 17.03.06, 06:27 Mleko, sery, jogurty przeciez to jest wapno! a cynk znajdziesz w wielu warzywach. Mysle ze warto poszukac naturalnych skladnikow odzywczych zanim sie siegnie po chemie ... a jak juz wolisz to popros zeby Ci ktos z rodziny przeslal (albo zamow przz_internet) Odpowiedz Link Zgłoś
lollypop Re: Szukam młodych mam z SYDNEY 17.03.06, 11:06 No nie, musze sie wlaczyc i troche obronic ta nasz sluzbe zdrowia bo nie do konca sie zgadzam. Pracuje w sluzbie zdrowia w Melbourne i pracowalam w Warszawie. Z lekarzami pierwsego kontaktu rzeczywiscie jest roznie, nalezy sie niestety trzemac z daleka lekarzy Wietnamczykow i Hindusow ktorzy wlasciwie kupuja sobie po prostu dyplomy. Tez sie nacielam na kilku, jeden na przyklad nie chcial mi wierzyc ze moj synek mial szkarlatyne a objawy byly podrecznikowe i oczywiscie okazalo sie ze mam racje. ALE!! Szpitale australijskie sa niebem w porownaniu z Polskimi. W Polsce 50% pobytow szpitalnych bez wzgledu na przyczyne konczy sie zakazeniem zoltaczka - to jest udokumentowany fakt. W Polskich szpitalach spotkalam sie z brudem, przestarzalym sprzetem i zarozumialym, niemilym personelem. Nie mowie ze wylacznie, ale niestety warunkow nie mozna nawet porownac do tutejszych. Sama pacjentka bylam tylko z okazji porodow i obydwa mialam wspaniale, w porownaniu z tym co czyta sie na forum o porodach w Polsce to po prostu niebo. Klucz w tym zeby znalezc dobrego GP (nawiasem mowiac moj dobry GP to Polka...) i ubezpieczyc sie aby moc korzystac ze szpitali prywatnych. Chociaz nawet te publiczne zapewniaja wysoka jakosc opieki, moj synek mial operacje w publicznym (prywatne nie podejmuja sie chirurgi na dzieciach ponizej czwartego roku zycia) i tez bylam bardzo zadowolona. Pod wieloma wzgledami australijczycy sa w medycynie pionierami, stad wyszedl np. cochlear implant dla niedoslyszacych, a do Royal Childrens Hospital w Melbourne regularnie suna wycieczki pacjentow z astma z calego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś