Dodaj do ulubionych

90% Poloni to buraki ktorym brak oglady.

19.03.06, 07:23
...i niestety to oni psuja opinie innym.
Czasami zastanawiam sie zkad biora sie Ci wszyscy Polacy ktorzy przyjezdzaja
do USA... sa chamscy,prostaccy, zacofani kulturalnie oraz nie maja zadnego
obycie w Swiecie.

Nie chodzi tutaj bron Boze o wyzsze wyksztalcenie i pochodzenie spoleczne,
jedynie o to zeby ludzie na milosc boska umieli zachowac sie w odpowiednich
sytuacjach.

To ze ktos jest ze wsi lub z prowincjonalnych malych miasteczek nie znaczy ze
koniecznie musi byc chamem, prostakiem i zupelnym intelektualnym zerem...tak
jak dzieje sie w wiekszosci przypadkow?
Obserwuj wątek
    • 369_rzeczy pisze sie "SKAD" 19.03.06, 07:33
      przestan wlazic a d. cepom ze wsi bo albo sam jestes pochodzenia mocno gminnego
      albo brak ci kregoslupa. Zadne miasto nie odmieni cepa ze wsi! Tu na forum jest
      pelno takich ktorzy zapomnieli co to sa grabie (hehehehe), nawet lizneli troche
      miejskiej oglady ale popatrzec na ich rece i kwadratowe ryje i od razu widac
      odciski chomata na ich szyjach!
      • waldek1610 Re: pisze sie "SKAD" 19.03.06, 07:52
        Chcialbym odpowiedziec, ale zupelnie nie rozumiem do czego zmierzasz...
        • 369_rzeczy Re: pisze sie "SKAD" 20.03.06, 19:32
          nie przejmuj sie. To juz kazdy wie ze jestes ograniczony. A teraz wszyscy
          wiedza, ze pochodzisz z jakiegos siola.
          • waldek1610 Re: pisze sie "SKAD" 23.03.06, 07:14
            gdybys byl tak mily i nie mowil gwara/jezykiem ulicy to moze bym Ciebie
            zrozumial. Mimo wszystko nie widze potrzeby dyskusji z Toba, nie masz nic do
            powiedzenia, tylko szukasz zaczepki.
    • fidel.castrol Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 07:43
      to psychologicznie poprawne zachowania - w ten sposob zaznaczaja swoja obecnosc
      w obcym swiecie
      • waldek1610 Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 07:58
        folklor to ja nawet bardzo lubie, ale przynaleznosc do regionalnej kultury nie
        musi oznaczac slomy w butach...

        Wezmy na to Hidsusow ktorzy wygladaja jakby nie z tego swiata, a jednak
        zachodnia kultura w ich zachowaniu jest...
        • fidel.castrol Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 08:52
          hindusi wyruszaja w swiat (ktory jest dzis angloamerykanski) z angielskiego
          Commonwealth'u, a wiec z mniejsza lub wieksza znajomoscia angielskiego,
          krykieta itp. Polacy natomiast swoj Commonwealth rozdali sasiadom. Moze w
          przyszlosci sie poprawi i bedzie sie jezdzic z Polski do Stanow Zjednoczonych
          Rosji, a nie Ameryki
          • waldek1610 Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 09:11
            Kultura osobista nie jest synonimem angloamerykanskiego swiata, Polska kultura
            tez jest czescia cywilizacji lacinskiej czyli zachodniej i jako taka jest na
            wysokim poziomie.

            Nie o to chodzi zeby zachowywac sie jak Amerykanin, wystarczy byc kulturalnym
            Polakiem, Europejczykiem. A gdy spotykam wielu Polakow na emigracji to az
            trudno sobie wyobrazic ze przyjechalem z tego samego kraju.
            • gozdziu7 Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 16:28
              ""nie o to chodzi zeby zachowywac sie jak Amerykanin, wystarczy byc kulturalnym
              Polakiem, Europejczykiem. A gdy spotykam wielu Polakow na emigracji to az
              trudno sobie wyobrazic ze przyjechalem z tego samego kraju.""""

              Wnioskuje z tego, ze Ty jestes inny niz oni wszyscy i nie masz nic z nimi
              wspolnego. Twoje zachowanie wszystkim imponuje i oczywiscie poprawiasz polski
              wizerunek tam gdzie sie tylko pokazesz. Bardzo ciesze sie wiedzac, ze sa tacy
              ludzie jak Ty.
              • waldek1610 Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 20.03.06, 06:34
                gozdziu7 napisał:

                > ""nie o to chodzi zeby zachowywac sie jak Amerykanin, wystarczy byc
                kulturalnym
                > Polakiem, Europejczykiem. A gdy spotykam wielu Polakow na emigracji to az
                > trudno sobie wyobrazic ze przyjechalem z tego samego kraju.""""
                >
                > Wnioskuje z tego, ze Ty jestes inny niz oni wszyscy i nie masz nic z nimi
                > wspolnego. Twoje zachowanie wszystkim imponuje i oczywiscie poprawiasz polski
                > wizerunek tam gdzie sie tylko pokazesz. Bardzo ciesze sie wiedzac, ze sa tacy
                > ludzie jak Ty.


                Teoretycznie to tak bo mowimy tym samym jezykiem, ale praktycznie moje zycie
                wyglada zupelnie inaczej niz przecietnego emigranta z Polski. Jakos latwiej
                znajduje wspolne slowa z inteligenckim srodowiskiem amerykanskim, albo tej ze
                starej poloni inteligenckiej.
                • ghotir Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 20.03.06, 12:37
                  gozdziu7 napisał: "Wnioskuje z tego, ze Ty jestes inny niz oni wszyscy i nie
                  masz nic z nimi wspolnego. Twoje zachowanie wszystkim imponuje i oczywiscie
                  poprawiasz polski wizerunek tam gdzie sie tylko pokazesz."

                  Rozumiem, ze Gozdziu napisal to uszczypliwie do Waldka ale tak sie sklada, ze
                  ja poczulem sie odbiorca tego postu. Owszem, czuje sie inny niz moi polscy
                  przyjaciele w US. Nie dlatego, ze jestem w innej niz oni sytuacji
                  spoleczno/ekonomiczno/politycznej ale dlatego, ze jestem soba. Nie zycze sobie
                  aby ktokolwiek, a szczegolnie kolega polski imigrant, wsadzal mnie do wspolnego
                  kotla tylko dlatego, ze utozsamiam sie z przyjaciolmi we Wroclawiu i mowie z
                  polskim akcentem. To ze jestem polskim imigrantem nie zmienia faktu, ze jestem
                  soba. Amerykanie wsadzali/wsadzaja nas do wspolnego kotla przynajmniej od 19-
                  tego wieku. To sie nazywa instytucjonalnym rasizmem. I instytucje i pojedynczy
                  ludzie walcza przeciwko takim generalizacjom. Przychylam im i czasu i
                  pieniedzy. Jestem bardzo zawiedziony, ze ktos kto potrafi rozmawiac w moim
                  ojczystym jezyku jest tak bardzo przeciwny zrownywaniu naszych klas
                  ekonomicznych z tymi w kraju ich imigracji.
        • wami41 Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 20.03.06, 19:44
          waldek1610 napisał:

          > folklor to ja nawet bardzo lubie, ale przynaleznosc do regionalnej kultury
          nie
          > musi oznaczac slomy w butach...
          >
          > Wezmy na to Hidsusow ktorzy wygladaja jakby nie z tego swiata, a jednak
          > zachodnia kultura w ich zachowaniu jest...

          Tak, bardzo wiele zachodniej kultury w zachowaniu hindusow. Turbany na lbach i
          plecione sandaly na nogach pewnie rodem z Francyji.
      • lukasz.enka Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 23.03.06, 09:18
        wink
    • ghotir Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 09:22
      waldek1610 napisał: "Ci wszyscy Polacy ktorzy przyjezdzaja do USA... sa
      chamscy,prostaccy, zacofani kulturalnie oraz nie maja zadnego obycie w Swiecie."

      Jakas definicja "oglady" przydalaby sie tutaj.

      • waldek1610 Definicja "oglady" 19.03.06, 10:11
        ghotir napisał:

        > waldek1610 napisał: "Ci wszyscy Polacy ktorzy przyjezdzaja do USA... sa
        > chamscy,prostaccy, zacofani kulturalnie oraz nie maja zadnego obycie w
        Swiecie.
        > "
        >
        > Jakas definicja "oglady" przydalaby sie tutaj.

        Oglada to w skrocie kultura osobista, maniery, umiejetnosc zachowanie sie w
        roznych sytyacjach zyciowych, zdolnosc interakcji z innymi.

        Prosciej mowiac gdy taki cham uzywajac ich jezyka "nadzgnie sie" na
        inteligentnego Polaka lub osobe z odmiennej kultury, nie ma komunikacji tylko
        ignorancja, arogancja, i oglne zezwierzecenie.


    • jp.hi Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 19.03.06, 10:10
      Kiedys, mieszkajac jeszcze w Polsce jechalem pociagiem do Berlina Zachodniego
      bo wlasnie otworzyli nam granice i mozna bylo jechac na dowod (jezeli dobrze
      pamietam). W wiekszosci ludzie jechali tam na handel. To co wtedy zobaczylem
      bylo dla mnie olbrzymim zaskoczeniem bo nigdy w zyciu nie widzialem, ba nawet
      nie wiedzialem ze istnieja tacy Polacy. Wydaje sie ze byla to zbiorka mentow,
      ludzi ktorzy nigdy nie skalali sie praca, za to znajcy z bliska cele wiezienne
      i poradnie antyalkoholowe. Bylem w szoku. Nie bede tu opisywal tego pijanstwa,
      jezyka jakim sie poslugiwano, wolnego seksu czy widoku podlogi jak juz
      docieralismy na miejsce. To bylo porazajace.

      Jakby na podstawie tego co widzialem oceniac Polakow to ta ocena bylaby
      straszna ale czy prawdziwa? Mysle, ze ty wlasnie popelniasz ten blad
      uogolniajac.

      Ciekawe, ze tych ludzi ktorych ty spotykasz i ktorych ja wtedy spotkalem maja
      jedna wspolna ceche. Oni wyjezdzali za granice.
      Ta grupa ludzi, wierze ze bardzo waska, zawsze szukala latwego zycia. A ze
      wydaje im sie ze za granicami Polski manna leci z nieba, latwo ukrasc, policja
      sie nie czepia, itd. No to latwiej ich tu spotkac. Szczegolnie w srodowiskach
      polonijnych jak w Chicago bo przeciez nie znaja jezyka.

      Ja moge powiedziec tak. Jest to nieznaczacy margines Polakow bo w calym moim,
      nie krotkim zyciu, spotkalem ich tylko dwa razy.
      Pierwszy raz w Gdansku, podczas strajku stoczniowcow, przy ul. Rajskiej, jak
      ograbiali sklepy.
      Pytanie, czy w innych krajach ich niema? Ja ich nie spotkalem ale jestem pewien
      ze sa.

      Moze moj przyklad jest zbyt drastyczny bo ty piszesz tylko o braku kultury i
      obycia. Chcialem ci tylko uzmyslowic, ze ocena Polakow na podstawie kilku
      napotkach, prowadzi do blednych wnioskow.
      Juz kiedys pisalem na forum, ze jestem dumny z opinii jaka wyrobili sobie i
      mnie przy okazji, Polacy mieszkajacy na Hawajach.
      • waldek1610 Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow! 19.03.06, 10:21
        Wlasnie tak wedlug mnie wyglada dzentelmen, czlowiek kulturalny... Gdy jestem z
        wizyta w Polskiej dzielnicy po zakupy, to niestety widze wiecej zlych
        przykladow braku kultury i nie jest to jedynie generalizacja z mojej strony.
        Nie sposob nie wylowic chamstwa na Poloni.

        Nawet srodowiska bardziej wyksztalcone, jak np urzednicy polonijnych firm tez
        nie grzesza znajomosci etykiety.
        • jp.hi Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 19.03.06, 10:36
          No wybacz. Nie kazdy moze byc Dymsza, Foggiem czy Waldorfem smile
          Masz zbyt duze wymagania. Przy tym malo tolerancji.
          To ze nie Foggi przychodza na Polonie nie trudno zauwazyc. Trzeba byloby zrobic
          analize socjologina, jacy i dlaczego tu przychodza smile
          • ghotir Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 19.03.06, 11:15
            Alescie sie rozgadali, jp.hi i Waldek. Mysle ze jp.hi uderza w sedno mowiac o
            polskim tzw marginesie spolecznym. Tez sie na nich natykam i w Ameryce Pln, i w
            Polsce i w Ameryce Pld. Szczesliwie, od wielu lat ta grupa nie ksztaltuje
            wizerunku Polakow na emigracji. jp.hi mowi o stosunku Hawajczykow do Polakow,
            ja moge opowiedziec podobne historie o Kaliforni, Washington i BC. Jako grupa
            narodowosciowa mamy coraz lepsze recenzje na tym kontynencie.
            Waldek szerokim lukiem ominal moje pytanie o kryteria chamskosci Polakow w
            Ameryce Pln a ja nie zamierzam ulatwiac mu odpowiedzi opierajac sie na
            kryteriach podanych przez jp.hi. Waldku, wciaz czekam na odpowiedz.
            • waldek1610 Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 19.03.06, 11:51
              Nie jestem pewien jakiej odpowiedzi oczekujesz odemnie..Chyba nie liczysz na to
              ze kazdy twoj rozmowca bedzie urzywal twojego slownictwa. Ja po prostu
              odpowiedzialem wlasymi slowy, a jesli klade nacisk ta jeden aspekt problemu to
              dlatego ze odzwierciedla to co jest dla mnie wazne...a nie wedlug twojego widzi
              misie.

              Ja juz odpowiedzialem na twoje pytanie odnosnie definicji "obycia", wiec nie
              wiem co jeszcze chcialbys uslyszec?
              • tow.kapelan Znalazłem na "Poloni" Adolfa bez ogłady ____hehehe 19.03.06, 18:07
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29887&w=37408967&a=37408967
              • ghotir Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 20.03.06, 11:47
                waldek1610 napisał: "Nie jestem pewien jakiej odpowiedzi oczekujesz odemnie."

                Masz racje: nie przeczytalem Twojej odpowiedzi na moje pytanie. Dziekuje ze mi
                jej udzieliles i przepraszam za "czytanie z opoznieniem".

                Wydaje mi sie, ze wiem do czego pijesz i intuicyjnie zgadzam sie z Toba; tez
                denerwuja mnie niektore polskie zachowania. Obawiam sie jednak, ze w
                przeciwienstwie do Ciebie mam doswiadczenia znajomosci "nieokrzesanych"
                polskich imigrantow tak samo jak tych wysoce "kulturalnych". Kryteria, ktore
                podales sa raczej kryteriami klasowymi niz narodowosciowymi. Jak chcesz pogadac
                (nie obraze sie jezeli nie chcesz) to proponuje zaczecie od regulowania naszych
                zachowan: katar, kichanie, pierdzenie itd. (to Foucault). Jak juz sie z tym
                uporamy to warto zwrocic uwage na nasze podejscie do czasu i planowania (to
                ja). Mozna sobie tez pogadac o specjalizacji (to Marcuse). W tych wspomnianych
                sprawach raczej rozbijamy sie o klase spoleczna niz o narodowosc...

                Waldku, czesto dzielisz sie z nami refleksjami, ktore rezonuja z moimi
                doswiadczeniami. Cenie to sobie bo naprawde zmuszasz mnie do myslenia. Wlasnie
                dlatego chcialbym rozszerzyc/poglebic te Twoje refleksje. Nie obraz sie,
                prosze.
                • waldek1610 Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 20.03.06, 12:15
                  ghotir napisał:

                  > Wydaje mi sie, ze wiem do czego pijesz i intuicyjnie zgadzam sie z Toba; tez
                  > denerwuja mnie niektore polskie zachowania. Obawiam sie jednak, ze w
                  > przeciwienstwie do Ciebie mam doswiadczenia znajomosci "nieokrzesanych"
                  > polskich imigrantow tak samo jak tych wysoce "kulturalnych". Kryteria, ktore
                  > podales sa raczej kryteriami klasowymi niz narodowosciowymi.

                  Dysproporcje we wspolczynniku kultury lub jej braku u roznych klas spolecznych
                  istnieja, ale dlaczego w Polsce wystepuja o wiele wieksze roznice pomiedzy
                  inteligencja i robotnikami, (nizsza klasa) niz w Europie Zachodniej?

                  Zreszta wystarczy porownac poziom wyksztalcenia i wkoncu styl bycia...farmera z
                  Polnocnych stanow USA, Europy zachodnie i Polnocnej oraz Polskich rolnikow. Od
                  razu rzucza sie w oczy ze polski rolnik, albo osoba mieszkajaca na wsi jest
                  prostolinijna, nieokrzesana i slabiutko wyksztalcona, a w Zachodniej Europie i
                  USA farmer czesto ma srednie lub wyzsze wyksztalcenie.



                  Jak chcesz pogadac
                  >
                  > (nie obraze sie jezeli nie chcesz) to proponuje zaczecie od regulowania
                  naszych
                  >
                  > zachowan: katar, kichanie, pierdzenie itd. (to Foucault). Jak juz sie z tym
                  > uporamy to warto zwrocic uwage na nasze podejscie do czasu i planowania (to
                  > ja). Mozna sobie tez pogadac o specjalizacji (to Marcuse). W tych
                  wspomnianych
                  > sprawach raczej rozbijamy sie o klase spoleczna niz o narodowosc...

                  Rozumiem tlumaczenie odnosnie slabej znajomosci jezyka angielskiego wsrod nowej
                  Poloni, a wysokiej pomiedzy Hinduskiej spolecznosci w USA, wiadomo Indie byly i
                  sa czescia British Commonwealth, czesciowo ich kultura jest kultura anglo-
                  saska. Pozatym z Indi przyjezdzaja ludzie wyksztalceni, a z Polski w wiekszosci
                  bez wyzszego wyksztalcenia. Czyli wiadomo jesli Polak z prowincji mial bardzo
                  maly zasob slownictwa ojczystego, to nie dziwne ze w USA tym bardziej z
                  angielskim bedzie mial problem.


                  > Waldku, czesto dzielisz sie z nami refleksjami, ktore rezonuja z moimi
                  > doswiadczeniami. Cenie to sobie bo naprawde zmuszasz mnie do myslenia.
                  > Wlasnie dlatego chcialbym rozszerzyc/poglebic te Twoje refleksje. Nie obraz
                  > sie,prosze.

                  To by bylo tyle na dzis. Zastanawia mnie jedna rzecz, pomimo pochodzienia
                  spolecznego dlaczego Polacy tak masowo zgadzaja sie na tak niski status w USA,
                  podczas gdy nasi wschodni sasiedzi Rosjanie w USA bardzo zadko pracuja
                  fizycznie, i jak juz wiadomo sa najbardziej bogata mniejszoscia w USA.


                  • ghotir Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 20.03.06, 13:14
                    waldek1610 napisał: "wystarczy porownac poziom wyksztalcenia i wkoncu styl
                    bycia...farmera z Polnocnych stanow USA, Europy zachodnie i Polnocnej oraz
                    Polskich rolnikow."

                    Ja porownuje. Moj najblizszy sasiad mocno sie wysila przy podpisywaniu sie.
                    Jego zona potrafi czytac, ale "drobny druczek" umyka jej uwadze. Oboje nie
                    ukonczyli podstawowek. Ich syn ma GED (cos w rodzaju swiadectwa maturalnego na
                    poziomie polskiej podstawowki) ale jak przychodzi do czytania warunkow pozyczek
                    to odpedzic sie od niego i jego rodzicow nie mozemy. Za to ta cala rodzina
                    prowadzi przynoszacy duzy zysk sad jablkowy. Polscy rolnicy, nawet
                    ci "malohektarowi" potrafia czytac ze zrozumieniem. No to kto jest
                    tu "glupszy", moi sasiedzi czy tych kilku polskich rolnikow ktorych spotkalem
                    kiedy robilem badania w Polsce?

                    Obawiam sie Waldku, ze mylisz przedsiebiorcow rolniczych z rolnikami.

                    Calkowicie zgadzam sie z toba w sprawie slownictwa. Nasze slownictwo w drugim
                    jezyku jest bardzo bliskie naszemu slownictwu i poziomowi wyksztalcenia w
                    pierwszym.

                    O Rosjanach w US rozmawiam z oporami. Trafilem tutaj na dwie grupy: Zydow i
                    Orthodox. Ci pierwsi to normalna srednia klasa cieszaca sie podparciem ich
                    spolecznosci tutaj. Ich emigracyjna droga tutaj jest podobna do mojej: ucza sie
                    jezyka aby wyladowac w wysoce specjalistycznych robotach, ktore odpracowywali w
                    Rosji. Orthodox to duzo inna dzialka. Moj pierwszy klient wyladowal na lokalnym
                    lotnisku z dziewiecioma dzieciakami i przynajmniej trzydziestoma pakunkami,
                    stracilem rachube po dwudziestym. Oni myja sie raz na tydzien i utrzymuja swoje
                    zony albo w ciazy ablo przynajmniej bose. To troche jak Hmong (Laos) ale nie do
                    konca. Laotanczycy staraja sie zarobiac na siebie. Niektorzy Rosjanie
                    podszywajacy sie pod orthodox to mafia. Nadzialem sie na rosysyjska mafie
                    przynajmniej w dwoch przypadkach w mojej dosc krotkiej karierze pracownika
                    socjalnego. Posiadaja piekne domy po jakichs szesciu miesiacach pobytu tutaj
                    ale nie posiadaja robot, ktore pozwalaja na pozyczki na takie domy. Kupili te
                    domy za gotowke. W/g moich regulacji nie mialem powodu do czepiania sie ale
                    troche zastanawial mnie fakt, ze ktos przyjezdzajacy tutaj z ZSSR mial srodki
                    na takie inwestycje. Kilkoro z tych dzieci bylo w wieku szkolnym (moglem sobie
                    z nimi pogadac bez obecnosci rodzicow). Te domy mialy dosc interesujacych
                    gosci.

                    Alez pieprze. U mnie jest po czwartej nad ranem. Przepraszam za rozgadanie sie
                    sie bez puenty.
                    • flipflap 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady 20.03.06, 14:17
                      Autor: waldek1610
                      >...i niestety to oni psuja opinie innym.
                      >Czasami zastanawiam sie zkad biora sie Ci wszyscy Polacy ktorzy przyjezdzaja
                      >do USA... sa chamscy,prostaccy, zacofani kulturalnie oraz nie maja zadnego
                      >obycie w Swiecie.
                      >Nie chodzi tutaj bron Boze o wyzsze wyksztalcenie i pochodzenie spoleczne,
                      >jedynie o to zeby ludzie na milosc boska umieli zachowac sie w odpowiednich
                      >sytuacjach.
                      >To ze ktos jest ze wsi lub z prowincjonalnych malych miasteczek nie znaczy ze
                      >koniecznie musi byc chamem, prostakiem i zupelnym intelektualnym zerem...tak
                      >jak dzieje sie w wiekszosci przypadkow?

                      To ty niby jestes te 10%, ktorym reszta psuje opinie, hehehehe
                      Juz bardziej buraczanej opinii to dawno nie czytalem.
                      Na kazdym forum gdzie sie pojawiasz, starasz sie udowodnic jaki ty mundry,
                      jakies szkoly pokonczyl, jaki tos inny, hehehe.
                      Tyle ze nie widzisz jak tobie sloma z trzewikow wystaje, a z kazdego
                      wypowiadanego zdania chlewem jedzie.
                      Nigdy nie zalapiesz tej subtelnej roznicy.
                      • warcholski Re: 90% Poloni to buraki ktorym brak oglady 21.03.06, 06:57
                        waldkowi#1610 cos sie popyrdolilo, chyba mial na mysli 10% tych nielegalnych w
                        Chicago, wokol niego.
                        Dawno mowilem jak ci zle to se zmien State, a nie ciagle dryfujesz na Milwaukee.
                    • tow.kapelan kiedy juz nie mozecie mi zrobic kolo dupy 21.03.06, 04:51
                      ghotir napisał:

                      nie mam ochoty na demaskowanie agentow, nawet jezeli tutaj istnieja. sami
                      robicie sobie niezla robote wlasna podejrzliwoscia wobec kolegow.
                      powiem Ci dlaczego ja unikalem polonii po wyjezdzie z kraju. ano, obawialem sie
                      Waszego donosicielstwa. to co jacek kaczmarski opisal w 'plazy dla psow' to
                      tylko wierzcholek gory lodowej. sam widzialem dobrze zapowiadajace sie kariery
                      urwane przez zawistnych polonusow. w australii przynajmniej wiecie kto na Was
                      doniosl, w stanach i kanadzie (nie wiem o europie zach.) mozemy sie tylko
                      domyslac. ja zamiast domyslow wybralem odciecie sie od Was. teraz, kiedy juz nie
                      mozecie mi zrobic kolo dupy, pomyslalem o nawiazaniu kontaktow z Wami. no coz,
                      to co widze na tym forum sklania mnie do myslenia ze bylem idiota liczac na
                      Wasza zyczliwosc. obracajcie sie w swoim piekielku beze mnie.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=28202566&a=28211541
                      >
                      > Alez pieprze. U mnie jest po czwartej nad ranem. Przepraszam za rozgadanie
                      sie
                      > sie bez puenty.
                      • warcholski Re: kiedy juz nie mozecie mi zrobic kolo dupy... 21.03.06, 06:48
                        ...kolo czego kuturalny czelawieku ghotir vel anhildo vel jan.kran?

                        hehehehe!!!!
                        Dobre, mocne tow, kapelan smile)), widze nie proznujecie! tak trzymac!

                        ------a tu:
                        >mozemy sie tylko
                        > domyslac. ja zamiast domyslow wybralem odciecie sie od Was. teraz, kiedy juz
                        ni
                        > e


                        Ciekawy jestem cos sie tak przyczepil warcholskiego, ghotir vel anahildo vel
                        jan.kran?
                        • mysia.pizda ...kolo czego kuturalny czelawieku ghotir vel anhi 23.03.06, 14:53
                          vel jan.kran

                          ooo, to jan.kran tu pisze pod tyloma nickmi? Ale wstyd!
                          • ghotir Re: ...kolo czego kuturalny czelawieku ghotir vel 25.03.06, 10:30
                            mysia.pi.. napisał: "Ale wstyd!"

                            Wiemy, ze ktos kto nazywa sam siebie pussy do wstydliwych nie nalezy. Zatem
                            skad to ubolewanie nad bezwstydnoscia innych? Poczucie niedowartosciowania?
                        • ghotir Re: kiedy juz nie mozecie mi zrobic kolo dupy... 25.03.06, 10:43
                          warcholski napisał: "Dobre, mocne tow, kapelan smile)), widze nie proznujecie! tak
                          trzymac!"

                          Jak Warcholskiemu brakuje argumentow to podpina sie nawet pod child molesters.
                          I tak trzymaj, przewielebny Warcholski.

                          Warcholskiego nie trzeba sie przyczepiac. On sam przyczepia sie do tych, ktorzy
                          nie zwrociliby na niego uwagi gdyby nie jego insane intelectual connections. No
                          ale jak on juz takie polaczenia robi to trudno mu nie dokopac. Przyznaje, ze z
                          niecierpliwoscia wygladam kolejnych postow Warcholskiego. Piana mu z pyska
                          kapie i przeslania caly swiat. To dosc zabawne. Ciesze sie, ze on sobie wybral
                          wlasciwy nick. Tez uwazam, ze Laszcz to holota bo nie udalo mu sie podpiac pod
                          wlasciwy nick.
                      • ghotir Re: kiedy juz nie mozecie mi zrobic kolo dupy 25.03.06, 10:26
                        tow.kapelan,
                        Ach, ach, Towarzyszu. Zapamietalismy co nieco z tego co inni napisali. Niewiele
                        z tego rozumiemy, ale jak dla nas pomarancze i jablka to ta sama jakosc to
                        dlaczego nie mielibysmy ich polaczyc? Tak sie dochodzi do absurdow
                        intelektualnych.
                        Szkoda, ze nie wiesz o czym tu pisze, Twoja szkoda.
                        Lekarstwo na Twoja dolegliwosc? Obawiam sie ze to jest nieuleczalna
                        dolegliwosc. W koncu ona prowadzi do kompletnego rozdzwieku miedzy
                        rzeczywistoscia a pacjentem. Niestety, nic tu nie moge pomoc.
                        • tow.kapelan klopoty z identity kolo dupy, ghotirku? 25.03.06, 17:31
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=28202566&a=28216929
                          milo poczytac wywazona opinie. dla mnie emigracja nie byla i nie jest latwym
                          kawalkiem chleba pomimo ze przodkowie troche sie o mnie zatroszczyli. dzieki
                          przodkom, przyjaciolom w polsce i nowym znajomosciom udalo mi sie zrobic kariere
                          o ktorej nawet mi sie nie snilo w polsce ale tez zaplacilem za to bardzo wysoka
                          cene <a
                          href="http://szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=z+identity&index=2005-2006&orderby=&forum=44&autor=ghotir&A_szukaj=tresc&tag=&ile=15&sort=data_desc&ktory=1">cryingklopoty
                          z identity).</a>



                          ghotir napisał:

                          > tow.kapelan,
                          > Ach, ach, Towarzyszu. Zapamietalismy co nieco z tego co inni napisali. Niewiele
                          >
                          > z tego rozumiemy, ale jak dla nas pomarancze i jablka to ta sama jakosc to
                          > dlaczego nie mielibysmy ich polaczyc? Tak sie dochodzi do absurdow
                          > intelektualnych.
                          > Szkoda, ze nie wiesz o czym tu pisze, Twoja szkoda.
                          > Lekarstwo na Twoja dolegliwosc? Obawiam sie ze to jest nieuleczalna
                          > dolegliwosc. W koncu ona prowadzi do kompletnego rozdzwieku miedzy
                          > rzeczywistoscia a pacjentem. Niestety, nic tu nie moge pomoc.
                  • ghotir Re: Malo na Poloni Adolfow Dymszy, Mieciow Foggow 25.03.06, 10:19
                    waldek1610 napisał: "wystarczy porownac poziom wyksztalcenia i wkoncu styl
                    bycia...farmera z Polnocnych stanow USA, Europy zachodnie i Polnocnej oraz
                    Polskich rolnikow. Od razu rzucza sie w oczy ze polski rolnik, albo osoba
                    mieszkajaca na wsi jest prostolinijna, nieokrzesana i slabiutko wyksztalcona, a
                    w Zachodniej Europie i USA farmer czesto ma srednie lub wyzsze wyksztalcenie"

                    Zapominasz o tym, ze to zachodnio-europejski (nie Slowianin), glownie
                    nieokrzesany gosc, definiowal normy "kulturalne" w US.
    • donk Nie zgadzam siem. 20.03.06, 15:18
      Polacy i my to jestesmy najfajniesi.
      Chlopaki i dziefczyny som proste, szczere i uczciwe. Wiare majom i som tez
      pracowici ze az strach.
      Wutkem tez pijom jak ludzie i wogole wiedzom co to zabawa, o rodzie to juz nie
      mowiem bo tam tez jest fajnie.
      I dzieci ich tez som w szkole, a wienc o co chodzi?
    • mysia.pizda waldek jest nas juz 91% bo dolaczylam. 23.03.06, 14:51
      Jest chyba demokracja wiec pisz prawde.
    • bigpenis1 [...] 25.03.06, 11:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nadau 100% Poloni to buraki ktorym brak oglady. 27.03.06, 12:20
      waldek1610 napisał:
      Czasami zastanawiam sie zkad biora sie Ci wszyscy Polacy ktorzy przyjezdzaja
      > do USA... sa chamscy,prostaccy, zacofani kulturalnie oraz nie maja zadnego
      > obycie w Swiecie.

      Wow! Świat z dużej litery! To mnie eksajtuje!

      Otóż buraki, które emigrują z kraju biorą przykład z zachowania obywateli tego
      pierwszego, imperialnego Świata właśnie:

      "...Brytyjczycy zachowują się fatalnie, szybko się upijają, potrafią też wyjść
      na środek sali i załatwić swoją potrzebę...."

      W przeciwieńswie do buracznej polonii wydają jednak tu kasę, a nie stają u
      mamusi. Dlatego polonusów tu oglądac raczej nie chcemy!
      Lepsze chamstwo z kasą od chamstwa bez kasy.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3238232.html
      • waldek1610 Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zadyme. 27.03.06, 13:09
        nadau napisał:

        > "...Brytyjczycy zachowują się fatalnie, szybko się upijają, potrafią też wyjść
        > na środek sali i załatwić swoją potrzebę...."
        >
        > W przeciwieńswie do buracznej polonii wydają jednak tu kasę, a nie stają u
        > mamusi. Dlatego polonusów tu oglądac raczej nie chcemy!
        > Lepsze chamstwo z kasą od chamstwa bez kasy.


        Gdy Brytyjczyk jedzie w odwiedziny do jego "mommy" to tez nie nocuje w
        hotelu...a jak wynika z tego artykulu to w Polsce nikt ich juz nie chce bo to
        straszne chamy ktorzy traktuja wschod Europy jako kraine gdzie mozna bezkarnie
        sie wyzyc na koszt gospodarza i obleciec lokalne panienki, tez mi dowod do
        dumy...

        Polonia natomiast jezdzi do Polski prywatnie, odwiedzic rodzine, z sentymentu,
        a to ze ty oczekujesz ze biedni Polacy ktorzy dorobili sie w USA, przyjada do
        Polski i wydadza wszystkie pieniadze w kraju na prawo i na lewo ....to twoj
        problem. Swoja droga, rozumie takie zachowanie, bo gdy ja odwiedze Polske to
        tez najwyzej wydam troche gotowki na restauracje, jakies kulturalne i
        turystyczne atrakcje i tyle.

        Na pewno nie zamierzam wracac do Polski na starosc, bo po co, po to zeby zdarli
        opodatkowali maja amerykanska emeryture? Niech lepiej postaraja sie zeby ludzie
        mieli prace a nie tylko szukali jak obywateli obedrzec z kasy...naiwniacy.
        • nadau Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 27.03.06, 13:17
          Waldziu, z czytaniem masz problem, czy jak?
          Napisałem wyraźnie :
          My tu żadnej polonii nie chcemy i nie oczekujemy.
          Ani teraz, ani na starość.
          Te pieniądze przeznaczone na restauracje i kulturalno-rozrywkowe atrakcje zostaw
          sobie i przeznacz na zakup okularów, co byś tekst pisany lepiej rozumiał.
          • waldek1610 Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 27.03.06, 13:32
            A czy ja pytam sie "was" Nadau, (bo widze ze jest was dwoch) o zdanie?

            Polska nie jest wlasnoscia tych ktorzy w Polsce zostali, niestety jest czescia
            zycia przynajmniej 10 milionow rodakow mieszkajacych poza krajem. Polska to
            wiecej niz obecny rzad, ukladizki nia w tej chwili rzadzace, Polska to jest
            wiecej niz paszport.

            Moge mieszkac w USA nawet 50 lat i Polska nadal bedzie moim krajem czy tego
            chce czy nie, a jesli "Polska" chce rowniez moje pieniadze, to niech da ludziom
            zarobic w kraju a nie oczekiwac ze ludzi dadza za darmo.
            • artur666 Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 27.03.06, 14:01
              Tyz prowda.
            • nadau Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 27.03.06, 14:25
              waldek1610 napisał:

              ... a jesli "Polska" chce rowniez moje pieniadze, to niech da ludziom
              zarobic w kraju a nie oczekiwac ze ludzi dadza za darmo. "

              Waldi, za słabe te bryle sobie sprawiłeś. Nadal niczego nie rozumiesz.
              Polska NIE CHCE ciebie i żadnych twoich (lub waszych, jak wolisz towarzyszu)
              pieniędzy, których i tak nie macie. O drobnych na lody tu nie wspominam.

              1. Polska potrzebuje zachodnich i wschodnich inwestycji i turystów.
              2. Polska potrzebuje rynków zbytu dla swoich towarów.
              3. Polska potrzebuje spokoju.

              Polonia tylko z trzecim punktem ma coś wspólnego i mogłaby pomóc, a nie chce.
              Polonia jest tylko idealnym odbiorcą polskich podstarzałych artystów, których w
              kraju nikt już słuchać nie chce.

              Zrozumcie polonusy, że ani polski rząd, ani obywatele polscy nie chcą was tu
              więcej widzieć. Najlepiej pozabierajcie stąd również swoje rodziny.
              Wówczas ten idiotyczny pretekst do przyjazdu sam wygaśnie.

              Ja wiem, że wy teraz wolne ludzie z wolnego świata i sami decydujecie dokąd
              jechać na wakacje. Ja to rozumiem.
              Toteż nikt wam nie zabrania, bo nie może, tu przyjazdu. To są tylko dobre rady.
              A wydaje mi się, że z opinią gospodarzy wypada się liczyć.
              Tego wymaga po prostu kultura osobista, zwłaszcza z tego wielkiego świata.
              Nie jesteście tu mile widziani! Ani wy, ani wasze pieniądze, ani wasze paszporty.
              Ja, na ten przykład nigdy nie wybieram się w miejsca, gdzie mnie nie lubią.
              Musiałbym być jakimś masochistą chyba.
              • donk Niech bendzie pochwalony! 27.03.06, 15:07
                Ale se zes zatrzepal skorkom. heheh, az siem przyjemnie zrobilo.
                A tak na temat, ty masz chyba jakis problem.
                Wzruszajonce rzeczy napisales, nie powiem, mimo wszystko jadem niedlugo do
                Polandu, bo tak mi siem podoba. I mam w doopie co ty na ten temat sondzisz.
                heheh proste, no nie?
              • starywiarus Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 27.03.06, 16:05
                nadau napisał:

                > 1. Polska potrzebuje zachodnich i wschodnich inwestycji i turystów.

                Inwestorów Polska zapewnia sobie 70-tym miejscem w TI Corruption Perception Index 2005, ex aequo
                z Burkina Faso i Lesotho, a turystów poziomem usług i bezpieczeństwa publicznego oraz temperaturą
                wody w Bałtyku. Nie ma sprawy - tylko usiąść wygodnie i czekać na jednych i drugich.

                > 2. Polska potrzebuje rynków zbytu dla swoich towarów.

                Od 600 lat tych samych przebojów eksportowych - wódka, miód, grzyby... Aha, jeszcze eksport
                wewnętrzny, czyli tania sila robocza do montowania furgonów VW i heblowania krzeseł dla IKEA. Nie
                ma sprawy, w przyszłym roku będzie nowy kontrakt, na taborety sosnowe, na które zbyt jest jak
                cholera.

                > 3. Polska potrzebuje spokoju.

                Wystarczy otworzyć dowolną polskąa gazetę, żeby się dowiedzieć, że to przecie Polonia nie daje Polsce
                spooju, zajmując się tam rozbojem, łapownictwem i gwałtami. Spokojni krajowcy są na grzybobraniu,
                na nieszporach albo na rekolekcjach, albo przytuleni do rydzyjka odmawiają różaniec.
                • nadau Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 09:17
                  starywiarus napisała:

                  > nadau napisał:
                  >
                  > > 1. Polska potrzebuje zachodnich i wschodnich inwestycji i turystów.
                  >
                  > Inwestorów Polska zapewnia sobie 70-tym miejscem w TI Corruption Perception Ind
                  > ex 2005, ex aequo
                  > z Burkina Faso i Lesotho, a turystów poziomem usług i bezpieczeństwa publiczneg
                  > o oraz temperaturą
                  > wody w Bałtyku. Nie ma sprawy - tylko usiąść wygodnie i czekać na jednych i dru
                  > gich.
                  >
                  > > 2. Polska potrzebuje rynków zbytu dla swoich towarów.
                  >
                  > Od 600 lat tych samych przebojów eksportowych - wódka, miód, grzyby... Aha, jes
                  > zcze eksport
                  > wewnętrzny, czyli tania sila robocza do montowania furgonów VW i heblowania krz
                  > eseł dla IKEA. Nie
                  > ma sprawy, w przyszłym roku będzie nowy kontrakt, na taborety sosnowe, na które
                  > zbyt jest jak
                  > cholera.
                  >
                  > > 3. Polska potrzebuje spokoju.
                  >
                  > Wystarczy otworzyć dowolną polskąa gazetę, żeby się dowiedzieć, że to przecie P
                  > olonia nie daje Polsce
                  > spooju, zajmując się tam rozbojem, łapownictwem i gwałtami. Spokojni krajowcy s
                  > ą na grzybobraniu,
                  > na nieszporach albo na rekolekcjach, albo przytuleni do rydzyjka odmawiają róża
                  > niec.


                  Napisałem czego kraj potrzebuje, a nie czym się może pochwalić.
                  Widać dawno cie tu nie było skoro powtarzasz takie stereotypowe bzdety.
                  Nie masz w ogóle pojęcia co tu się dzieje, więc nie masz prawa zajmować
                  stanowiska. Idzie wolno, lecz do przodu i to cie boli.
                  Wskaż jeden znany towar made in Australia.
                  Oprócz baranów i tego sikacza Shiraza, od którego rzygać się chce.

                  ad.1
                  biznes.onet.pl/G,4397,wiadomosci.html
                  ad.2
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3237848.html
                  ad.3
                  Politycznymi przepychankami zajmują się głównie sami zainteresowani i
                  dziennikarze. A niepokój widać wywoływany jest nie tylko u emerytów, ale również
                  w polonii z Oz. I tego ostatniego pyskowania nam w ogóle nie potrzeba

                  • starywiarus Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:09
                    nadau napisał:
                    > Wskaż jeden znany towar made in Australia.
                    > Oprócz baranów i tego sikacza Shiraza, od którego rzygać się chce.


                    No worries.

                    Wełna, wołowina (w dowolnej ilości - mad cow disease w USA i Europie świetnie robią na ten interes),
                    pszenica (najpoważnieszy konkurent Kanady) złoto, uran, boksyty (aluminium), gaz ziemny (same
                    Chiny ostatnio podpisały kontrakt na $ 25 000 000 000...), węgiel (który potrafimy dostarczać z
                    Australii do Japonii taniej niż Polska ze Śląska do Gdyni...), ruda żelaza (chińskie i japonskie hutnictwo
                    idą na niej), etc. etc.
                    • fidel.castrol Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:13
                      i co z tego, jesli wszystko kradna zagraniczne korporacje, a tak niewiele
                      trafia do portfela obywatela
                      • starywiarus Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:17
                        fidel.castrol napisał:

                        > i co z tego, jesli wszystko kradna zagraniczne korporacje, a tak niewiele
                        > trafia do portfela obywatela


                        Na razie circa trzy razy tyle na głowę co do portfela twoich obywateli.
                        • fidel.castrol Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:21
                          przejedz ty sie kiedys ze srana pociagiem lub autobusem i poogladaj sobie
                          swoich udajacych sie do roboty WSPOLobywateli
                          • starywiarus Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:29
                            fidel.castrol napisał:

                            > przejedz ty sie kiedys ze srana pociagiem lub autobusem i poogladaj sobie
                            > swoich udajacych sie do roboty WSPOLobywateli

                            Do roboty przepycham się na autostradzie pomiędzy samochodami swoich australijskich
                            współobywateli. Pociągiem jeżdzą coraz mniej liczni robole, dzieci szkolne, oraz ci, którzy nie mają
                            gdzie w pracy zaparkować.
                            • fidel.castrol Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:36
                              >>coraz mniej liczni robole<<
                              taak, zamienili mlotki na klawisze, za te same wages
                    • nadau Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:50
                      starywiarus napisała:
                      No worries.
                      >
                      > Wełna, wołowina (w dowolnej ilości - mad cow disease w USA i Europie świetnie r
                      > obią na ten interes),
                      > pszenica (najpoważnieszy konkurent Kanady) złoto, uran, boksyty (aluminium), g
                      > az ziemny (same
                      > Chiny ostatnio podpisały kontrakt na $ 25 000 000 000...), węgiel (który potraf
                      > imy dostarczać z
                      > Australii do Japonii taniej niż Polska ze Śląska do Gdyni...), ruda żelaza (ch
                      > ińskie i japonskie hutnictwo
                      > idą na niej), etc. etc.

                      Trzeci świat znaczy się. Anglikiom dawno przestało się opłacać wydobywanie węgla.
                      A gdzie know how? Technologia na miarę tego "pierwszego" świata"?
                      Telefony komórkowe nadal kupujecie z małej Finlandii?
                • fidel.castrol Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 09:58
                  starywiarus napisała:

                  > Inwestorów Polska zapewnia sobie 70-tym miejscem w TI Corruption Perception
                  Ind ex 2005, ex aequo z Burkina Faso i Lesotho, a turystów poziomem usług i
                  bezpieczeństwa publicznego oraz temperaturą wody w Bałtyku.

                  Lesotho to panstwo brytyjskiego Commonwealth'u - ostatnio zdobylo srebrny medal
                  (jeden) na Imperialnej Spartakiadzie w Melbourne. Woda w Baltyku za niska? No
                  to podnies przy pomocy KNOW-HOW!

                  > Od 600 lat tych samych przebojów eksportowych - wódka, miód, grzyby...
                  a kobiety o niezlych genach, aryjskich?? ale trzeba wiedziec jak uzywacwink
                  • starywiarus Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 12:20
                    fidel.castrol napisał:

                    . Woda w Baltyku za niska? No
                    > to podnies przy pomocy KNOW-HOW!

                    A po co mam wam podnosić? U mnie w oceanie wod ciepła, a wy się hartujcie.

                    > > Od 600 lat tych samych przebojów eksportowych - wódka, miód, grzyby...

                    a kobiety o niezlych genach, aryjskich?? ale trzeba wiedziec jak uzywacwink

                    od 600 lat tak samo - po pijanemu, zakąsiwszy grzybkiem
                    • fidel.castrol do widzenia w Lesotho 28.03.06, 12:28
                      chlusnij bo usniesz
                      • starywiarus Re: do widzenia w Lesotho 28.03.06, 12:30
                        fidel.castrol napisał:

                        > chlusnij bo usniesz

                        Skojarzyło ci się z zalewaniem robaka? ja nie muszę, sam wypij.
                        • fidel.castrol Re: do widzenia w Lesotho 28.03.06, 12:38
                          a pewnie ze wypije, jak tylko bede mial na to ochote, a nawet i z rabinem
              • tovv.kapelan Nigdy nie mów nigdy, Gastarbeiterze nadau 28.03.06, 04:40
                nadau napisał:

                > Ja, na ten przykład nigdy nie wybieram się w miejsca, gdzie mnie nie lubią.
                > Musiałbym być jakimś masochistą chyba.

                No to jak tam było w Reichu?
              • jp.hi Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 28.03.06, 07:04
                nadau napisał:

                > Polska NIE CHCE ciebie i żadnych twoich (lub waszych, jak wolisz towarzyszu)
                > pieniędzy, których i tak nie macie. O drobnych na lody tu nie wspominam.

                > Zrozumcie polonusy, że ani polski rząd, ani obywatele polscy nie chcą was tu
                > więcej widzieć. Najlepiej pozabierajcie stąd również swoje rodziny.

                > Nie jesteście tu mile widziani! Ani wy, ani wasze pieniądze, ani wasze
                paszporty.


                nadau, prosze powiedz mi, kto tobie dal mandat wypowiadania sie w imieniu
                wszystkich Polakow i rzadu polskiego?
                Jaka grupe, organizacje spoleczna, zawodowa, religijna, moze partie polityczna
                reprezentujesz? Kto cie wybral? Jaka licza obywateli polskich dala ci ten
                mandat?
                Jezeli mowisz tylko w swoim imieniu to prosze nie szargaj tutaj dobrego imienia
                polskich obywateli. Nie masz do tego prawa.
              • waldek1610 Re: Brytyjskie chamy do Polski na panienki i zady 29.03.06, 01:13
                nadau napisał:

                > Polska NIE CHCE ciebie i żadnych twoich (lub waszych, jak wolisz towarzyszu)
                > pieniędzy, których i tak nie macie. O drobnych na lody tu nie wspominam.


                Uwierz mi to nie jest stanowisko Polskiego rzadu, ani bisnesow dzialajacych w
                Polsce, dla niech zwlaszcza polonus to dobry klient.


                > 1. Polska potrzebuje zachodnich i wschodnich inwestycji i turystów.

                Polonusi stanowia najwieksza grupe turystow odwiedzajacych Polske, ale
                najbardziej na polonusach polega PLL LOT...bez polaczen; Warszawa-Chicago to
                przedsiebiorstwo upadlo by natychmiastowo.

                > 2. Polska potrzebuje rynków zbytu dla swoich towarów.

                Zapytaj sie przedsiebiorcow w Polsce, ktory z nich nie chce miec poloni za
                klientow?

                > 3. Polska potrzebuje spokoju.

                Wlasnie Organizacje polonijne w USA negocjowaly Polskie czlonkostwo w NATO...
    • zenidlo czy myslisz ze wynikiem braku oglady sa 28.03.06, 16:35
      uwarunkowanai historyczne Polakow? Czyz nie jest tak ze jak wala po lbie od 300
      lat to musi sie cos popsuc pod kopulka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka