Dodaj do ulubionych

Dobry wieczor panstwu! Potrzebni zeglarze!!!!

28.12.02, 00:58
Chce sobie kupic zaglowke ale nie wiem jakiej dlugosci najlepiej. Wiem co i
jak a tej dlugosci za nic nie moge sobie dopasowac.

Mysle: 15 stop na przyczepce dwukolowej, wygodna do holowania, wszedzie
utkam, ale jak wyplyne na ocean (spoko, przy brzegu) to mnie zakolysze na
smierc. A wiec 19 stop. Ale co jak za mala??? ALbo 30 stop. A co jak za duza??
Planuje trzymac na przyczepie i dowozic half ton.

Acha, nie

Chyba wychodzi na mieczowa bo nizej siedzi na przyczepie.

Czy ktos wie ile trzeba zaplacic za mile holowania gdybym kupil daleko od
domu? Przeciez nie pojade 1000 mil w jedna strone po nia.
Obserwuj wątek
    • Gość: gadula Re: Dobry wieczor panstwu! Potrzebni zeglarze!!!! IP: *.sympatico.ca 28.12.02, 01:02
      1 stopa na rok zycia wlasciciela, stara angielska regula.
      • nsdap Re: Dobry wieczor panstwu! Potrzebni zeglarze!!!! 28.12.02, 01:28
        o, k!ALes fajna regule podal Ty jestes jednak genialny a tu na ciebie jakies
        szmaty i kilku zniewiescialych pedalow, psy wieszaja.

        co za czasy co za kutasy
        • Gość: gadula Re: Dobry wieczor panstwu! Potrzebni zeglarze!!!! IP: *.sympatico.ca 28.12.02, 01:56
          z genialnymi genialnie, z choojowymi choojowo
          • roadkill Re: Dobry wieczor panstwu! Potrzebni zeglarze!!!! 28.12.02, 18:05
            jaki jacht kupic? Hmm, wiesz na pewno ze sa dwa szczesliwe momenty w zyciu
            posiadacza samochodu, tfu, jachtu: gdy kupi i gdy... no i ze jest to
            przyslowiowa dziura w wodzie w ktora ladujesz pieniadze. Prwda tez jest ze sam
            bedziesz klarowal liny jak sie wszyscy rozleca do domu po jezdzie.

            Jak kupisz to gdzie bedziesz to trzymal? Jak duzy to musisz miec albo cos
            wielkiego do holowania albo placic za slip. Jak maly to nie mozesz zeglowac do
            europkowa.
            Wyglada na to ze kupic mniejszy i zdatny do ciagniecia czyms co masz a potem,
            jak ci sie juz rzuci na mozg, to mozesz zawsze sprzedac (za grosze) i kupic cos
            wiekszego (za nie-grosze). Oczywiscie, jezeli jestes psychicznie chory, to
            mozesz zaczac robic taki jacht sam, np. spawajac z paskow blachy po sardunkach
            czy wylewajac kilkamascie ton betonu mieszanych w wiadrze ocynkowanym. Tylko
            pomysl czy to mozna wywiezc za brame po skonczeniu.

            Acha, daj mi znac jak bedziesz te pierwsza zaglowke sprzedawal.

    • Gość: --Michal prowokacja! IP: *.client.attbi.com 28.12.02, 18:23
      Zenic sie chcesz? A ile panienek przeleciales?
      • Gość: leosia Potrzeba - matka wynalazku IP: 130.68.2.* 28.12.02, 19:23
        1. najpierw trzeba zrobic rachunek sumienia
        • roadkill Re: Potrzeba - matka wynalazku 28.12.02, 20:58
          Zybi,

          Masz racje we wszystkich punktach. A to:
          1. Przez 3 lata bylem na wodzie okolo 10 dni. Takie widac prawo natury.
          2. Ja z tym wanem i z ta lodzia
          • Gość: leosia Re: Potrzeba - matka wynalazku IP: 130.68.2.* 28.12.02, 21:49
            zalezy od potrzeby.

            Wypisz liste POTRZEB
            - czy jestes typem czlowieka gaduly
            --zabawic towarzystwo, na lodce sie siedzi i nie ma nic do roboty
            a wiec gadula ma pole do popisu
            --czy umiesz cienko spiewac- szanty i inne ludowe
            • Gość: gadula Re: Potrzeba - matka wynalazku IP: *.sympatico.ca 29.12.02, 00:42
              Gość portalu: leosia napisał(a):

              > Obecnie plynie i opisuje to w gazecie ze plynie

              W ktorej gazecie?
              • Gość: leosia Re: Potrzeba - matka wynalazku ---do GADULY IP: 130.68.2.* 31.12.02, 00:36
                Z tego co GADULA pisze to widac ze niewiele ma do gadania w temacie zadnym.
                • Gość: maz Re: Potrzeba - matka wynalazku IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 31.12.02, 01:17
                  A zastanawiales sie nad kupnem jachtu balastowo-mieczowego ?????
                  Mysle ze jest to optymalne rozwiazanie ,jesli oczywiscie nie chcesz placic
                  kosztow trzymania lodzi w klubie.
                  Sam bylem do niedawna posiadaczem takiej lodzi i widze w tym wiele zalet.
                  Lodz byla dlugosci 20',balast okolo 200kg,i miecz podciagany w skrzynce
                  wewnatrz kabiny.Holowalo to sie latwo na przyczepce jednoosiowej vanem
                  z silnikiem diesla o pojemnosci 2.2l,czyli nic nadzwyczaj mocnego.Nigdy nie
                  mialem zagrozenia "wciagniecia" vana do wody przy wodowaniu na rampie.
                  A i oczywiscie maszt opuszczany na poklad.
                  Powodzenia.
                  • roadkill Maz 31.12.02, 02:14
                    Dzieki za sugestie. Bede szukal. Czy ktos zna jakies typy mieczowo kilowe w USA?

                    Zybi co ty sadzisz o dwudziestce? Jak to jest z trzymaniem lodzi w klubie w
                    USA? Sa jakies znizki w porownaniu z trzymaniem na 'prywatnej'rzystani? Nie
                    wiem nic o klubowych przystaniach. Acha, znajomy byl w takim klubie ale to byla
                    horrendalna cena. Taki country club z zarciem z adarmo i wzajmna adoracja.

                    A teraz o twojej lodzi. Jak dlugo miales, dlaczego sprzedales, ile razy
                    uzywales i czy byl to typ znany w USA? Ile kosztowala w USD?
                    Dzieki.
            • roadkill Leosia: 31.12.02, 01:04
              ..czy jestes typem czlowieka gaduly: naszego? Serio, nie
              ..zabawic towarzystwo, na lodce sie siedzi i nie ma nic do roboty a wiec gadula
              ma pole do popisu: tu leze.
              ..czy umiesz cienko spiewac- szanty i inne ludowe: nie
              czy jestes zlota raczka- samemu naprawiac stara lajbe: wszystko naprawie. Lajbe
              to najlepiej z polowa mozgu przewiazana do plecow, prawa reka nulon strapped do
              uda, a oczy za odwrotna kominiarka.
              ..czy znasz zasady marketingu, reklama jachtu - gdzie, za ile. zasady znam -
              kto da wiecej. Komu? Ten kto wyciaga reke.
              ..czy lubisz zarabiac okolo $500 na tydzien
    • roadkill Maz 31.12.02, 03:04
      Zanim Zybi poda swoj typ lodzi na zarabianie pieniedzy, ja poszedlem goracym
      trope jaki zostawiles i znalazlem: www.hereintown.net/%
      7ejsiehler/Tradewinds/Tradewinds.html

      26ft, retractable, wyglada bardzo interesujaco. Co o tym sadzisz ty i Zybi?
      • Gość: maz Re: Maz IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 31.12.02, 03:24
        Link nie dziala.
        Mysle ze i tak nie wiele by pomogl ,bo to sa bardzo osobiste preferencje.
        Moja lodka to byl typ Maxi-20 ,konstrukcji miejscowej firmy /australijskiej/
        Swanbrick. Nie wiem czy jest znana na rynku amerykanskim ,ale napewno
        znajdziesz cos podobnego ,o ile ten pomysl Ci sie podoba.
        Tak jak pisalem jacht byl 20',z balastem okolo 200kg,kabinowy (bardzo pomocne
        przy zlej pogodzie i przechowywaniu zagli i osprzetu) kabina zamykana ,silnik
        pomocniczy 10 KM.
        Sprzedalem po jakims piecioletnim dosc czestym uzywaniu ,to w
        zaleznosci ,oczywiscie od wolnego czasu i pogody.Chyba jedna z glownych
        przyczyn sprzedazy byla koniecznosc wymiany calego olinowania i przyczepki
        bo od slonej wody bardzo szybko rdzewieje.Sprzedalem za cene kupna ,czyli przez
        okolo piec lat uciechy za darmo.A radosci i przygod bylo bardzo duzo.
        Teraz "zamienilem" zagle na 90KM Mercury na lodzi 18.6'.Duzo wygodniejsza
        i oczywiscie szybsza do lapania crayfish i zwiedzania okolic w czasie urlopow.
        Pzdr.
        • roadkill Re: Maz 31.12.02, 04:13
          fajnie to opisales, Maz. Dziekuje. Pewnie, zyjesz w kraju wiecznej pogdy to i
          mozna zeglowac. Sproboj ten link: www.hereintown.net/%
          7ejsiehler/Concept/Concept.html ale zauwaz ze jest bardzo dlugi i musisz
          dokopiwac reszte ktora nie jest po kliknieciu. Skopiuj calosc, dla ciekawosci i
          zobacz. Wiesz, nigdy o takim koncepcie jak oni maja tu nie slyszalem: sprzedaja
          lodz niewykonczona. Ja lubie sie w tym grzebac za darmo i tak i tak...

          Nie, ten typ twojej bylej lodzi nie jest tu znany. PowerB jest na pewno fajna,
          no doubt. Just make sure you to check the sacrificial electrodes (each transom
          has one. They are relatively cheap to replace but in salt water they probably
          go fast. Pozdrawiam.
          • Gość: maz Re: Maz IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 31.12.02, 05:00
            Wszedlem na ten link i lodka wyglada bardzo ciekawie.
            Jedna tylko dodatkowa uwaga , sprawdz czy tam jest samoodplywowy kokpit,
            co wydaje mi sie bardzo wazne ze wzgledu na wygode i bezpieczenstwo.
            Pomysly ze sprzedaza lodzi do wykonczenia sa w USA juz dosc stare i popularne
            pamietam jeszcze za mojego pobytu w Stanach mialem paru znajomych ktorzy
            wlasnie w ten sposob stali sie posiadaczami zagli.
            Ale pamietaj rowniez ze to jest bardzo pracochlonne i trzeba wlozyc wiele
            godzin ,zeby ja doprowadzic do stanu uzywalnosci.No ale to juz sa osobiste
            preferencje.
            Dobrych wiatrow i stopy wody pod kilem.
            • roadkill Re: Maz 31.12.02, 05:35
              www.ne-ts.com/ar/ar-407capsize.html Dosyc dramatyczne. Nie doczytalem
              jeszcze co sie stalo ale byl to 26 czy 27.. Jak mozna przewrocic 26 czy 27 przy
              bezwietrznej pogodzie? Widzialem raz szostke przewrocona ale na niej bylo chyba
              z 30 osob.

              Dzieki za komentarz. Racja, przeczytalem ze podobna wykanczali przez 2 lata.
              Wszystko zalezy od ceny zeby dziury w wodzie nie powiekszac. Tak jak patrze na
              to dzis, to czy ja ja wykoncze dzis, za rok, czy ja wyrzuce za kilka bez
              zeglowania nie przeszkadza mi. Znalazlem tez zdjecia innej jak ja wykanczaja.
              Nnnno, to jest dopiero zajecie. Ta cena to lepiej niech bedzie prawie zero.
              • Gość: leosia Re: Maz i zona do zagli - a dzieci to pies IP: 130.68.2.* 31.12.02, 22:50
                Ja plywalem na wypozyczonych lodziach.
                z zona i dzieciakami.
                Najpierw trzeba sobie ustalic - kto bedzie plywal.
                Jezeli kupujesz taka mala lupinke, to widac ze jestes kawaler bez kotwicy-zony.
                w Polsce kupowalo sie (Fiat 126p) i sie mowilo ze mam samochod.
                W durnowatej ameryce takimi samochodami sie nie jezdzi.
                Tak samo z ta zaglowka- takimi sie tu nie plywa.
                jezeli chcesz dziecku na wakacje sprawic mokra ucieche to jest OK.
                Wydasz pare $$ - niech sie dzieciak uczy zeglarstwa.

                Natomiast jezeli ty chcesz plywac to cos tu jest nie tak.
                W USA wszystko jest wieksze niz w Polsce.
                Zaczynajac od koszyka w sklepie SAM - tu sa wozy na kolach do zwyklego sklepu.
                Tak samo z lodziami - tu sa okrety a nie bele co.
                Tak samo z falami - tu sa fale na wodzie a nie bele co.
                Zwykla motorowka zrobi fale wielkosci sztormu dla tej twojej lupinki.
                Jezeli nie masz pieniedzy to zrob sobie modelik zaglowki sterowanej radiem i w
                kaluzy sobie to puszczaj.

                Dlatego tamci durnowaci ludzie stracili dzieci bo mysleli tak samo jak ty.
                Widzialem ta lajbe MacGregor na brzegu .
                --ladnie wyglada
                • Gość: --Michal MacGregor ma zbiorniki balastowe. IP: *.tiaa-cref.org 31.12.02, 23:10
                  Zybi, plywalem MacGregor jest bardzo stabilny pod warunkiem ze nie wylejesz
                  wody ze zbiornikow balastowych wtedy to jest motorowka czyli planning hull.
                  wiec moze blad w sztuce a nie ludka do dupy, ludka jest cool!
                  • roadkill Re: MacGregor ma zbiorniki balastowe. 31.12.02, 23:45
                    Hi guys,

                    A to mi Zybi nawrzucal... No nie mam bracie pieniedzy ale czy to powod zebys o
                    tym tak glosno? Teraz to juz nikt nic nie ma.

                    Znalazlem 27' Luger nowy mimo ze rok 1980. Trzeba wykonczyc. (Zybi przykrecales
                    kiedys kil tak z 500 funtow? Jak wiesz jak sie to robi to powiedz bo to jest w
                    mojej przyszlosci.

                    Najlepsze ze lodz ta jest kilka mil ode mnie, facet ma jej dosyc no i jest
                    prawie za darmo. Tylko ze nie ma przyczepy. (Zybi, gdzie jest przyczepa,
                    tandem, na 27, odpale dzialke). Ale ma przyczepe zeby to przeholowac do domu.
                    Jeszcze nie mowilismy o cenie ale chce cokolwiek tylko zeby te cholere zabrac
                    bo zona go meczy. I wtedy znalazlem ten artykul o MacGregorze. Zaczalem o nich
                    czytac i sa naprawde wspaniale. Rzecywiscie maja zbiorniki balastowe. A ze nie
                    jest to jacht herbaciany? No to co? Od tego sa Tall Ships. Tak ze na MacGregora
                    za pozno niestety, za kilka dni odbieram Lugera i wszystko wraca do normy. Tak
                    ze stary rok konczy sie dobrym akcentem. Tego interesu lodziowego jeszcze nie
                    odpuscilem, pomysl dobry i pomysle nad tym. Widzisz zybi, latwo narobic kosztow
                    slipem, $2500 rocznie jak nic z kieszeni. Ja moge te $2500 wlozyc w wyposazenie
                    wnetrza lodzi (jest niewykinczona). Wesolej zabawy!
                    • Gość: gadula do roadkill IP: *.sympatico.ca 01.01.03, 00:19
                      Szczesliwego Nowego Roku na nowej "udce" (juz ci
                      zazdroszcze).
                  • leosia Re: MacGregor ma zbiorniki balastowe. 01.01.03, 01:43
                    zaglowka ---ma waski kadlub i duzo zagli
                    motorowka-
    • Gość: Janusz Re: Zeglarstwo bezkompromisowe... IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.03, 14:43
      Halo nsdap,
      temat jak morze..sam to juz przerabialem..
      Generalnie z moich doswiadczen moge powiedziec za wieszczem ze sa dwa typy
      zaglowek ktore sie sprawdzaja:
      1. male, ktore mozesz zabrac do domu
      2. duze, na ktorych mozesz zyc (czytaj mieszkac)
      Wszystko inne pomiedzy tymi dwoma extremami wykonczy cie finansowo, zapewni ci
      bessennne noce i puste konto. Nie wiem jak wyglada Twoja sytuacja finansowa,ale
      trzymanie zaglowki w marinie po to aby pozeglowac raz czy dwa razy do roku to
      samobojstwo na raty i rodzina Ci tego nie wybaczy.
      Sam wybrale 3-a droge: 4 laty pracy przy wyposazaniu pustego kadluba
      pospawanego w stoczni (wspolnie z kolega z zamiarem wyprawy na dluzej)
      Efekt: wlozone okolo 4500 godzi pracy, rozwod kolegi po drodze 2 miesiace
      plywania po morzu srodziemnym, aby w koncu stwierdzic, ze nie damy rady wspolnie
      prztrwac dluzszej podrozy razem (moze byc tylko jeden kapitan !!) i moje
      wycofanie z tego interesu. Pozostalismy przyjaciolmi (rzadkie) on splacil moj
      udzial i od 3 lat zyje na lodce w la valetta na malcie ( o podrozy dookolo
      swiata juz nie mowi)
      Ja upawiam w obecnej chwili zeglarstwo bezkompromisowe (tak jak ja to widze)
      tzn. czarteruje sobie maly katamaran i zegluje do upadu, spie na trampolinie
      pod namiotem, sikam na wiatr i poza GPS, latarka, mapami, leathermanem i kocem
      nie mam ze soba nic innego. Po tygodniu slonca i wody moge wracac do zycia na
      ladzie jak nowo narodzony.
      Zalety: nie musze niczego reperowac bez przerwy, moge sobie za zaoszczedzone
      pieniadze wybierac najpiekniejsze miejsca na ziemi do takiego czrteru i mam
      cudowne uropy bez stressu..
      pozdrawiam cie i zycze owocnych przemyslen..
      janusz
      • roadkill Re: Zeglarstwo bezkompromisowe... 01.01.03, 17:44
        Janusz, za taki artykul to ja ci powininen przyslac prezent jaki sobie zyczysz
        i tak by bylo za malo. Z mojej strony (roadkill) bardzo ci dizekuje za
        komentarz na czasie. Humorystycznie to ujales, prawdy zyciowe ktore kazdy zna a
        jednak jest to bardzo mocny komentarz. Najlepsza to twoja klasyfikacja: albo
        bardzo male albo bardzo duze. Oczywiscie sa jakies tam rozwiazania posrednie -
        ludze sie: na razie wyglada ze ten 'zestaw' 27' (pewnie jakis Jonasz, bo od
        80go roku nikt go nie zlozyl) chyba bede mial - zona znajomego zaczyna krecic
        nosem ze tak za darmo to nie mozna...) W mojej sytuacji - mam gdzie to postawic
        i czym zaciagnac, moze to i sie sprawdzi. Ale biore glownie dlatego, ze mozna
        sie przy tym pobawic a ryzyko spieprzenia male. Mam tez obok marine gdzie moge
        wynajac cos do zeglowania i chyba tak bede robil zanim nie zloze.
        Najprawdopodobniej po zlozeniu sprzedam albo dam Zybiemu zeby on sie tez
        rozwiodl...

        Ja juz myslalem ze wszyscy kolo mnie rozum stracili: placa ponad 2 kola
        rocznie, maluja (DREWNIANE!!!) raz czy dwa na rok i mowia ze im fajnie. Znajomy
        zaprosil mnie raz na weekend zeby zeglowac. Przynioslem zarcie i piwo i jak
        zonbaczyl to mowi: wiesz, wiatr slaby poplywamy kiedy indziej.... Siedzielismy
        jak para tumanow w brudnym doku. Obok jak okiem siegnac ladzie tak jak nasza
        (32') i wieksze i wszyscy siedzieli cala sobote patrzac i obgadujac sasiadow.
        Jak zobaczyli bllada twarz (mnie) to indianie (oni) zaczeli przychodzic z
        wizyta. Najpierw myslalem ze jestem aktorem filmowym a potem okazalo sie ze oni
        szukali jelenia na kupno ich skarbu. Niestety, ceny byly zawyzone jak na moj
        gust. Probowalismy raz z tym znajomym poplywac ale sie nie udalo. Raz zapil i
        nastepnego ranka mial bol glowy. Innym razem lalo jak z cebra.

        Gadula dziekuje za zyczenia, ale jak widzisz sytuacja sie komplikuje. Leosia:
        otworz skrzynke


        > Halo nsdap,
        > temat jak morze..sam to juz przerabialem..
        > Generalnie z moich doswiadczen moge powiedziec za wieszczem ze sa dwa typy
        > zaglowek ktore sie sprawdzaja:
        > 1. male, ktore mozesz zabrac do domu
        > 2. duze, na ktorych mozesz zyc (czytaj mieszkac)
        > Wszystko inne pomiedzy tymi dwoma extremami wykonczy cie finansowo, zapewni ci
        > bessennne noce i puste konto. Nie wiem jak wyglada Twoja sytuacja
        finansowa,ale
        > trzymanie zaglowki w marinie po to aby pozeglowac raz czy dwa razy do roku to
        > samobojstwo na raty i rodzina Ci tego nie wybaczy.
        > Sam wybrale 3-a droge: 4 laty pracy przy wyposazaniu pustego kadluba
        > pospawanego w stoczni (wspolnie z kolega z zamiarem wyprawy na dluzej)
        > Efekt: wlozone okolo 4500 godzi pracy, rozwod kolegi po drodze 2 miesiace
        > plywania po morzu srodziemnym, aby w koncu stwierdzic, ze nie damy rady
        wspolni
        > e
        > prztrwac dluzszej podrozy razem (moze byc tylko jeden kapitan !!) i moje
        > wycofanie z tego interesu. Pozostalismy przyjaciolmi (rzadkie) on splacil moj
        > udzial i od 3 lat zyje na lodce w la valetta na malcie ( o podrozy dookolo
        > swiata juz nie mowi)
        > Ja upawiam w obecnej chwili zeglarstwo bezkompromisowe (tak jak ja to widze)
        > tzn. czarteruje sobie maly katamaran i zegluje do upadu, spie na trampolinie
        > pod namiotem, sikam na wiatr i poza GPS, latarka, mapami, leathermanem i kocem
        > nie mam ze soba nic innego. Po tygodniu slonca i wody moge wracac do zycia na
        > ladzie jak nowo narodzony.
        > Zalety: nie musze niczego reperowac bez przerwy, moge sobie za zaoszczedzone
        > pieniadze wybierac najpiekniejsze miejsca na ziemi do takiego czrteru i mam
        > cudowne uropy bez stressu..
        > pozdrawiam cie i zycze owocnych przemyslen..
        > janusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka