Dodaj do ulubionych

Anglicy biora "wszystko".

31.08.06, 19:38
Ponoc projekt mozna zle zaprojektowac. Ale po tej zlej formie wykonania
projektu, jest jeszcze projektowanie po angielsku, ktore jest jeszcze gorsze,
niz to pierwsze.
Czy to mozliwe, ze te "zle projektowanie po angielsku" moze wkradac sie w ich
zycie prywatne?

fakty.interia.pl/prasa/news/Polska_%BFona_dla_Brytyjczyka,786517,16
Obserwuj wątek
    • taki2 Re: Anglicy biora "wszystko". 01.09.06, 01:01
      Kiedys byli Szwedzi i inne kraje Europy mialy taka mode. Jednak po paru latach
      malzenstwa i przepisaniu zasobow meza do jego trostu, ktorego nawet
      najzdolniejsza zona nie moze dotknac, rozwodza sie(zona po rozstaniu sie
      zostaje biedna i zyje z zasilku). Ciekawe czy zdazylo sie, ze takie malzenstwa
      z cudzoziemcami/cudzoziemkami trwaja dluzej niz 10lat(mniej wiecej polowa wieku
      wspulnego dziecka, do pelnoletnosci)? Czy raczej starosc trzeba przezyc samemu
      z wspomnieniami i opowiadanymi historyjkami jak to bylo zle, ktore znaja juz
      wszyscy znajomi.
      • jot-23 "trostu"? 01.09.06, 03:32
        ty wogole wiesz o co chodzi czy tjestes jak Gore i jego "lockbox"
        • taki2 Re: "trostu"? 01.09.06, 05:15
          To byla moja forma podpowiadania polskim potecjalnym zona z cudzoziemcami, jak
          moga nic nie dostac(prawnie) przy rozwodzie. Myslalem, ze moze to byc wazne dla
          nich, skoro najczesciej forsa jest powodem zawierania takich zwiazkow. A co ty
          miales na mysli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka