Gość: IGLOS
IP: *.jgora.dialog.net.pl
03.06.01, 14:55
Już pięć razy starałem się o vizę do USA
I pięć razy potraktowano mnie jak śmiecia
Nic nie pomogło ani prośby ani tłumaczenie
Dlaczego do stanów jeżdżą ludzie którzy nic i nikogo
tam nie mają a ludzie którzy mają tam rodzinę są
traktowani jak trędowaci.W Chicago mam ojca,brata
z żoną,ciotki kuzynów itd.Jestem na rencie mam chore
serce muszę iść na operację boję się jednak.Niewiem
jak to będzie a moim jedynym marzeniem jest pojechanie
i odwiedzenie rodziny w Chicago.Dlaczego nikt nie chce
dać mi szansy .Oczywiście Amerykańskim konsulom to
wisi co mi jest ale dlaczego dużo ludzi jeżdzi
nielegalnie a człowiek który od dziesięciu lat stara
się drogą legalną o wyjazd jest traktowany jak
bandyta??Coraz bardziej naród amerykańskij staje mi
się obojętny,a nie chciałbym żeby ta obojętność
przerodziła się w nienawiść.I ktoś tu mówi o
globalizacji???.To jawna niesprawiedliwość!!!!