bogo2 30.11.06, 12:06 pytam , bo dzisiaj dostalem od znajomej,bardzo depresyjny listel... zyje w NY od dobrych kilkunastu lat....pisze, ze listopad w NY , to koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bogo2 Re: listopad w NY..da sie zyc...? 30.11.06, 12:09 u mnie w melbourne, listopad to czas werandy i cieplych wieczorow... zyc sie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 14:01 Bajki Listopad to najprzyjemniejszy miesiac w NY. No, moze drugi po maju, zalezy jednak co kto lubi. Cieplo, dzis 51 Fa ma byc po poludniu 57 F, nieco wilgotno i mgliscie o poranku ale sie chyba przejasni. Wszedzie kolorowo bo liscie zmieniaja kolory i gama barw od jasnozoltej do ciemnoczerwonej. Spacer po Central Park to estetyczna uczta Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 14:20 Gdzie ty to przeczytalas? Widac dobrze sie znasz na CP. Nie osmieszaj sie kiedys ci juz napisalem, zamiast wysiadywac w redakcji i nic nie robic powinnas zaadoptowac dawno juz temu dziecko. Przynajmniej mialabys troche wspolnego z prawdziwym zyciem i moze nie przechodzilabys menopauzy w taki paskudny sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 14:55 Jedno jest pewne drabiniasty. Ta pani nadau czy yaponczyk czy jak ja tam zwal nie zdaje sobie sprawy, ze w Ameryce jest dopiero bardzo wczesne rano ( co ty robisz o tej porze na necie???). U niej w Polsce jest teraz zdaje sie 14:30. Ja wlasnie wrocilam z joggingu, moj maz wlasnie pojechal do pracy a ja mam dzis wolne i sie lenie w domu.... Pije wlasnie kawe...i zastanawiam sie co tez moim nieborkom zrobie na obiad. Jakis pomysl macie? Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 14:59 Co ja robie na necie? Wrocilem jakies dwie godziny temu z dyzuru i probuje sie wyciszyc, zeby mi adrenalina opadla. Inaczej nie zasne. Ja niebiegam chodze do gym codziennie religijnie nawet w week-end. Bardziej jednak na saune niz na gimnastyke. Najpierw jednak musze sie wyspac. Prace rozpoczne w Poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 15:01 Samo zycie. Zona juz w pracy? A ty szalejesz na necie? Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 15:04 Zona pojechala do pracy jakies 45 minut temu. Sami teraz jestesmy. Starszy syn przyjedzie na swieta 10 grudnia a mlodszy jest jeszcze w Korei Poludniowej i tez przyjedzie na swieta i juz nie wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 15:06 Moi synowie mieszkaja jeszze w domu. Jeden ma 20 alt i jest na drugim roku biochemii a mlodszy ma 17 lat i tez chce byc lekarzem. Zdaje sie bede maial luksusowa smierc. W koncu obstawie sie samymi lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: Ona chyba jednak nie mieszka w NY :) 30.11.06, 15:24 stara prawda zyciowa to od lekarzy to z daleka. Nikt jeszcze nie odszedl od bufetu glodny. Skasuj kawe i od razu sie polepszy. Na obiad sugeruje rybe z grylla, podawana na cieplo, bez przypraw i cytryny. Back to the basics. Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Central Park 30.11.06, 15:16 Tak, jesli masz jakies pytania na temat CP. to z checia odpowim na nie Tobie. Musze jednak zaznaczyc, ze czesciej niz w CP bywam w Forest Park gdzie biegam, lub we Flushing Meadows gdzie jezdze na rowerze wokol jeziorka. U mnie wlasnie jest godzina 9.16 A.M. jesli o rowniz Cie interesuje. PS Nie martw sie, moze kiedys rowniez bedziesz miala mozliwosc pospacerowac po CP Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: Central Park 30.11.06, 15:50 piss.doff napisał: > A SI to widzisz na codzien? Staten Island? To zupelnie nie moj rejon Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: Central Park 30.11.06, 16:25 wiem kim jestes. Dziwne ze wczesniej niezauwazylem. Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: Central Park 30.11.06, 16:39 Wiem kim jestes. Ale jak napisze to od razu to znowu wytna. Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Klamstwa - naszego yaponczyka 30.11.06, 15:52 "yaponczyk1 napisała: • Ona chyba jednak nie mieszka w NY yaponczyk1 30.11.06, 14:01 + odpowiedz Bajki Listopad to najprzyjemniejszy miesiac w NY. No, moze drugi po maju, zalezy jednak co kto lubi. Cieplo, dzis 51 Fa ma byc po poludniu 57 F, nieco wilgotno i mgliscie o poranku ale sie chyba przejasni. Wszedzie kolorowo bo liscie zmieniaja kolory i gama barw od jasnozoltej do ciemnoczerwonej. Spacer po Central Park to estetyczna uczta " yaponczyk dzis w NYC bylo o 7 rano 60F (58F na Brooklynie i na Queensie oraz Bronxie, Staten Island 57F), po poludniu ma dojsc do 66-70F i o tym juz od dawna buzyja w "newsach" aby miec estetyczna uczte trzeba byc w NYC ty raczej w nim nie jestes gaybar... czytaj uwazniej "newsy" to moze klamstwa beda lepiej tobie wychodzic. to czy tamta kobieta z listu do bogo (nastepny "mniemacz") ma sie dobrze czy nie to nie ma znaczenia, duzo ludzi ze wzgledu na wilgotny klimat NYC ma gorsze samopoczucie. no yaponiec powiedz (czytaj poklam sobie) cos jeszcze, napewno znow sie osmieszysz Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Ciesze sie ! 30.11.06, 16:15 ze ponura Polonia zaczyna w koncu mowic na tematy zwiazane z zyciem na imigracji zamiast mi ublizac od najgorszych bez powodu. Nawet jesli sa to tak przyziemne twmaty jak okoliczny park. BTW, warto sie wybrac do Forest Park, wlasnie skonczono klasc nowa nawierzchnie do biegania, w miejsce starego, poszrpanego tartanu. Jest rewelacyjna. Stadion miesci sie w parku od strony Woodhsven Blv. PS. Viper, a ile ty miales rano temperatury ? Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Klamstwa - naszego vipera39 30.11.06, 16:17 Viper, w punkcie pomiaru temperatury w Central Parku jest dopiero teraz 60 F, wiec nie klam, ok? A jest juz godzina 10.17 AM )) Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Dlaczego nie piszesz juz jako Ertes ? 30.11.06, 18:35 To byl taki ladny nick. Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Yaponczyk 02.12.06, 17:31 Ty się Jasiu juz dałeś poznać. Nawet jak piszesz cuś mundrego to z założenia trzeba tobie przywalić. Co Do NY to przyznam rację. Listopad (moim zdaniem) jest jednym z najpięknięjszych miesięcy. Poza tym każda pora roku ma swoje plusy i minusy. Tak na marginesie: Jak któś oglunda NY z perspektywy grinpontckich bejsmentów to nigdy nic nie będzie ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: Yaponczyk 02.12.06, 17:34 flipflap napisał: > Ty się Jasiu juz dałeś poznać. > Nawet jak piszesz cuś mundrego to z założenia trzeba tobie przywalić. ....co mnie cieszy. Jak wiesz, nie jestem milosnikiem polonii jako takiej Polonia przywala mi, przywalajac tym samym sobie, nieprawdaz? pokazuje swe ciemne oblicze. Tym samym robi ma robote za mnie. > Tak na marginesie: > Jak któś oglunda NY z perspektywy grinpontckich bejsmentów to nigdy nic nie > będzie ładne. Slusznie. Ta kolezanka powinna sie wyprowadzic z basementu na strych, to przynajmniej bedzie mogla podziwiac z malego okienka Manhattan, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Pogoda dzis nawiasem mowiac, 02.12.06, 17:36 Jest wrecz kapitalna !!! Jak depresja, kolezanko? Pelne slonce, rzesko, suche powietrze i ani churki na niebie Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: listopad w NY..da sie zyc...? 03.12.06, 13:38 dzisiaj w NY... www.bbc.co.uk/weather/5day.shtml?world=0101 moze to jednak, nie pogoda.... a moze NY, przezywa, zloty-polski-listopado-grudzien..? bogo2 napisał: > pytam , bo dzisiaj dostalem od znajomej,bardzo depresyjny listel... > zyje w NY od dobrych kilkunastu lat....pisze, ze listopad w NY , to koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Nie da sie, dlatego wszyscy uciekaja, zas ci, 05.12.06, 20:37 ktorym sie nie udalo zwiac...mra jak muchy. Hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś