A wiec znowu tutaj jestem.
Tych co moze sadzili ze udalo im sie mnie stad przepedzic musze bardzo
rozczarowac – NIC Z TEGO.
Powod jest calkowicie inny.
Na poczatku Marca jeden z bulbonskich kundlo-hien obiecal podkablowac mnie do
mojej firmy.
Wprawdzie nie sprecyzowal co mialoby byc tematem doniesienia ale najwyrazniej
spelnil swoja grozbe bo juz 10 Marca bylem w samolocie do Niemiec - karnie
zaslany, (na koszt firmy) na blisko miesiac czasu.
Wrocilem 4 Kwietnia.
Jezeli ktos mysli ze dzisiejsze Niemcy to te same Niemcy co znal 20 kilka lat
temu, to niech wezmie powaznie rade naszego “knoblauch” i "szczeli sobie w leb"
Nawet dzisiejsza definicja Niemca-Aryjczyka jest tez inna.
Dzisiejsza aryjska mlodziez ma : czarne wloski, ciemne oczeta i oliwkowa cere

))))
Pozdrawiam wszystkich z okazji Swiat Wielkanocnych