Dodaj do ulubionych

wakacje w Australii

24.05.07, 12:43
Planuję miesięczny pobyt w AU, wylot początek września do Sydney, następnie
wylot do -Cairns, pobyt ok.10 dni w tym 4 dni na nurkowanie rafie,
-Brisbane i piaszczysta wyspa ok. 2-3 dni,
-Sydney i okolice ok.10 dni

Zostaje mi 8 dni, chciałam zaplanować Wiktorię czy Alice Springs, dziękuję za
cenne rady.

Bluff czekam na Iwonę.

Pozdrawiam
Julia
Obserwuj wątek
    • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 24.05.07, 13:05
      1) Odradzam Australie w ogole.
      2) Jak juz musisz, to omijaj tamtejszy outback (zadupie).
      3) A przede wszystkim omijaj tamtejsza POLONIE!
    • normalski1 Re: wakacje w Australii 24.05.07, 13:11
      zaraz tu wskoczy babcia Luiza a ogrodu ona obesna 20 godzin na dobe ,
      • kan_z_oz Re: wakacje w Australii 24.05.07, 13:31
        Zostaje mi 8 dni, chciałam zaplanować Wiktorię czy Alice Springs, dziękuję za
        cenne rady.

        ODP: Wg mojego widzimisie; 'outback' czyli Alice z okolicami. Nie ma nawet co
        planować jeśli lubisz przyrodę, niebo usiane gwiazdami jak nigdzie na świecie i
        ciszę, jakiej też nie doświadczysz nigdzie...
        Włącza mi się 'szwendaczka' czyli nieodparta chęć udania się w dzicz.

        Nie podejmuję się też aby wytłumaczyć 'zjawisko' miastowym Hehehe.

        Pozdrawiam
        Kan
        • bluff Re: wakacje w Australii 24.05.07, 13:45
          Iwona lada dzien powinna byc w PL,juz raczej te 10 dni w Japonii po "drodze"
          chyba zakonczyli,napewno sie skontaktuje,gwarantowane,bedzie podgladac swoja
          poczte,wie ze czekasz na spotkanie z nia,
          pzdr.
        • prawdziwystarywjarus Re: wakacje w Australii 24.05.07, 13:46
          Jednak Luiza wyszla ze swego ogrodu pod drugim swoim nickiem.

          Uwazaj tam w tym przyrodniczym outbacku

          przewodnik.onet.pl/1092,1605,283896,notka.html

          najlepszi maja nieraz klopoty.


          www.biolog.pl/article3248.html
          • bluff Re: wakacje w Australii 24.05.07, 13:51
            Aha,tymi trzema sie nie przejmuj,to jest jeden taki swir,kagan,napewno juz go
            poznalas na tym forum(zorba,wjarus,kagan,itp to ten sam chory czlowiek)
            • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 11:45
              Jesli umiejetnosc widzenia rzeczy takimi, jakie sa, a nie takimi, jakie sie je
              chce zobaczyc, uwazasz za chorobe, to nie chce byc zdrowy! wink
        • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 11:44
          Na outbacku nie ma przyrody, tylko susza, piasek i kamienie... sad
      • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 11:43
        wink
    • bogo2 Re: wakacje w Australii 24.05.07, 17:54
      alice we wrzesniu jest ok, ale 8 dni to duzo.... chyba ,ze zamowisz oprocz
      zwiedzania alice 3-4 dniowy wypad w outback...noce moga byc jeszcze bardzo
      chlodne, ale poznasz pewnie ,jak sie spi pomiedzy ogniskami...

      jezeli victoria...to melbourne i okolice... 2-3 dni...
      potem oczywiscie great ocean road z noclegiem i porankiem w lorne (wypad do
      rain forest) i apollo bay( plaza i wypoczynek) i slynne "12 apostolow" - gdzie
      widac jak ocean rzezbi wybrzeze...(2dni)...by skonczyc w miasteczku
      wielorybnikow...(1 dzien)...we wrzesniu, wczesnie, ale wieloryby moga juz
      zawitac do zatoki i wygrzewac sie....

      ulia30bb napisała:

      >
      > Zostaje mi 8 dni, chciałam zaplanować Wiktorię czy Alice Springs, dziękuję za
      > cenne rady.
      >
      • raptole [...] 24.05.07, 19:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nadau88 Re: wakacje w Australii 24.05.07, 20:50
          Podzielam opinie bogo, ale na wstępie wakacji mam inna propozycję.

          Julia
          Cairns napisałaś 10 dni w tym nurkowanie, ten region zwiedzanie 5 dni + 1 dzień
          nurkowy.
          Wyjeżdżasz statkiem i masz 2 nurkowania w ciągu dnia, będzie taniej jak masz
          certyfikat nurkowy międzynarodowy.
          Okolice Brisbane OK 2-3 dni w tym wyspy np. wielka wyspa piaszczysta.
          Sydney i okolice OK 10 dni w tym parki narodowe, Góry Błękitne, tu masz spory
          wybór.

          Dalej Wiktoria tu opisała bogo.
          W tym momencie starczy Ci czasu na Alice i Uluru, we wrześniu będzie zimno.
          • koliaczerona Re: wakacje w Australii 24.05.07, 21:21
            polecam Gold Coast
            • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 11:48
              Gold Coast to jest tylko dla Japonczykow, ktorzy sie zle czuja w miejscach,
              gdzie nie ma tloku, sklepow z droga tandeta i chaotycznie rozmieszczonych
              wiezowcow... sad
      • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 11:47
        Great Ocean Road jest "great" tylko dla Australijczykow. Dla Europejczyka to
        marnawa szosa wiodaca przez brzydkie, przypadkowo zabudowane miejscowosci,
        gdzie zarcie jest marne, lozka brudne a ceny niebotyczne...
    • luiza-w-ogrodzie Re: wakacje w Australii 25.05.07, 03:05
      Na te 8 wolnych dni polecam bardziej centrum Australii (Alice, Uluru) niz
      Wiktorie. Albo Zachodnia Australie i rafe Ningaloo czy Broome.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 11:49
        Bylas tam, czy znasz to z TV?
    • amaroola Re: wakacje w Australii 25.05.07, 12:12
      to zalezy za jakimi wrazeniami gonisz w Australii

      bo jesli rafa i tropikalne puste plaze, to Queensland - zaczynajac od
      Withsundays (zeglowamie, wyspy, wedkowanie itd) przez Magnetic Island , Mission
      Beach, do Cairns i Port Douglas . Jak juz tam jestes to nalezaloby
      zaliczyc 'wylegarnie krokodyli' - tropikalne Daintree i Cape Tribulation, plaze
      na polnoc od Port Douglas, kilometrowe, szerokie i puste..

      z Cairns tylko godzine na plaskowyz - Atherton - polodowcowych pare jeziorek,
      krater wulkanu, chlodno, tropikalna dzungla, farmy i widokowo

      mozna tez w okolice Cooktown - obejrzec aborygenskie rysunki sprzed 40 000 lat
      w jaskiniach w okolicy Laura

      jesli juz o tym ... jesli masz zamiar do Alice, to zawin tez do Kakadu National
      Park - Yellow Waters, i rownie frapujace przyklady malowidel na skalach tudziez
      dramatyczny krajobraz. Po drodze z Alice do Kakadu i Darwin watro zatrzymac sie
      w Matarance (gorace zrodla) i Katherine (piekny wawoz i rzeka)

      Jesli zawadzisz o Broom, to stad tylko dwa dni przez urocze Kimberleys do
      Katherine (wyzewj wspomnianej) a stad ok 2- 3 godziny jazdy samochodem do
      Kakadu lub Darwin (nie ma ograniczen predkosci na tutejszych drogach)

      duzo mozna by bylo - wg mnie polnoc Australii jest najbardziej interesujaca -
      Polnocne Queensland, Kimberleys, Kakadu, Darwin itd.. Piaszczysta (Fitzroy ?)
      island... no ytaka sobie lokalna ciekawostka - przereklamowana jak widac w
      Europie

      Gory Blekitne... chyba tylko z jakiegos sentymentu - nie sadze by byly
      jakakolwiek konkurencja czy ciekawostka dla ludzi z Europy...

      Na Polnoc zasuwaj - nie pozalujesz smile
      • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 25.05.07, 12:32
        Kto ci placi "amarola" za te propagande?
        Przed ostatecznym opuszczeniem antypodow pojechalem na miesiac do Queenslandu,
        i nie zaluje tylko dla tego, ze jak bym nie pojechal, to bym moze myslal, ze
        cos stracilem. Queensland jest praktycznie pozbawiony zieleni (zieleniej jest w
        polnocnej Nowej Poludniowej Walii), jest drogi, ma zatloczone drogi i plaze, i
        niemilych, nieuczciwych tubylcow (mowa oczywiscie o angloaustralijczykach).
        Odradzam wiec ten mocno przereklamowany Queensland, chyba, ze ktos lubi wkacje
        w miejscu przypominajacym Manhattan, a raczej Bronx...
        • nadau88 Re: wakacje w Australii 25.05.07, 15:48
          Julia
          rozumiem że jeszcze planujesz wakacje,

          to faktycznie

          prawdziwa Australia to pónocna część Darwin, Cairns, Alice potem jak starczy
          czasu Brisnane, Sydney i okolice.

          Daruj sobie Wiktorie a poza tym w tym okresie będzie tam zimno.

          Julia pisz co postanowiłaś.
          • bogo2 Re: wakacje w Australii 25.05.07, 17:26
            "prawdziwa" australia nie istnieje...
            to co jest, jest tak duze i tak roznorodne, ze szukanie wspolnego mianownika
            nie ma sensu...
            jako mieszkaniec wiktorii, moge cie zapewnic, ze serce australii bije w
            melbourne... smile reszta to tylko turystyczne public relations... smile

            w jednym nadau ma racje, w tym okresie w wiktorii moze byc chlodno...

            nadau88 napisała:

            > prawdziwa Australia to pónocna część Darwin, Cairns, Alice potem jak starczy
            > czasu Brisnane, Sydney i okolice.
            >
            > Daruj sobie Wiktorie a poza tym w tym okresie będzie tam zimno.
            • kagan.beck Re: wakacje w Australii - nie warto! 02.06.07, 10:27
              W Australii nie ma miast ani wsi. Sa tylko CBD (centra biznesu), suburbia
              (glownie slamsowate), tzw. country, czyli farmy z woda i tzw. outback (zadupie)
              czyli farmy bez wody.
              Dla Europejczyka nie jest to wiec miejsce ani do mieszkania, ani do zwiedzania.
              Anglosascy Australijczycy czas spedzaja glownie na pracy i dojazdach (czytaj
              stania w korkach) na trasie dom-praca-dom i na spaniu oraz piciu piwa. Na nic
              wiecej nie maja czasu ni pieniedzy... Kultura aborygenska (ta prawdziwa)
              zostala zniszczona ponad 100 lat temu. To, co zostalo to tylko falszywka dla
              naiwnych turystow, falszywka produkowana glownie przez imigrantow z Europy.
              Wiec wakacje w Australii nie maja po prostu sensu. Zal czasu i pieniedzy...
        • amaroola Re: wakacje w Australii 25.05.07, 19:19
          jak widac, Kagan, nie wysciubiles nosa spoza Gold Coast i Brisbane i nie masz
          zielonego pojecia o czym piszesz
          • nadau88 Re: wakacje w Australii 31.05.07, 08:28
            Julia
            w swoich planach planujesz Brisbane ?
            • julia30bb Re: wakacje w Australii 01.06.07, 22:51
              Planuję, ok.2-3 dni, w tym wyspa piaszczysta.
              pozdrawiam
              • kagan.beck Re: wakacje w Australii 02.06.07, 10:29
                Piasku, i to ladniejszego, masz wiecej w Polsce nad Baltykiem i pod Bledowem...
                • prawdziwystarywjarus Re: wakacje w Australii 02.06.07, 10:42
                  wink
          • kagan.beck Re: wakacje w Australii 02.06.07, 10:28
            Bylem tez w Sunshine Coast i okolicach. Zjechalem prawie cala NSW, SA, WA i
            oczywiscie VIC. Znam tez dokladnie cala NZ. A ty?
    • starypierdola Olej te niespojne porady, Julia.... 02.06.07, 02:27
      ... i przyjedz do mnie na te 8 dni.

      Pod warunkiem ze bb w Twoim niku to duze piersi smile)

      Odpoczniesz, zwiedzimy kilka interesujacych miejsc, moze nawet odwiedzimy Luize
      i Kan, i wyjasnimy czy to ta sama osoba czy nie! Jak sie to uda to bedziesz
      bohaterka tego Forum smile)

      Goscinny SP
      • kagan.beck Re: Olej te niespojne porady, Julia.... 02.06.07, 10:29
        wink
      • julia30bb Re: wakacje w Australii 02.06.07, 10:41
        Do Australii lecę z mężem, w Sydney będzie czekał na nas przyjaciel, Luizę
        również chętnie poznam.
        pozdrawiam
        • prawdziwystarywjarus Re: wakacje w Australii 02.06.07, 10:54
          Szkoda, ze z mezem.

          Ze wzgledu na te bb
          • starypierdola Szkoda ze z mezem :(( 02.06.07, 15:09
            Ale nie trace nadzieji.

            W Australii wiekszosc Polskich malzenstw rozpada sie niedlugo po przyjezdzie,i
            choc te kilka dni ktore tam bedziecie to niewiele, zawsze jest szansa smile)

            Moze nastepnym razem?

            Cierpliwy SP
            • bogo2 Re: Szkoda ze z mezem :(( 02.06.07, 17:59
              moje trwa od 1985 roku...kiedy wyladowalismy w melbourne...



              starypie.. napisał:

              > W Australii wiekszosc Polskich malzenstw rozpada sie niedlugo po przyjezdzie
            • habesz Re: Szkoda ze z mezem :(( 02.06.07, 22:55
              Mąż czyta, mąż czuwa, mąż Ciebie zapamieta.

              ps: w kwestii "bb": Idąc twoim tokiem rozumowania nick Julia powiniec brzmieć
              Julia30cc smile
            • evee1 Re: Szkoda ze z mezem :(( 04.06.07, 03:10
              Hmm, ciekawe, bo ja znam co najmniej ze dwadziescia malzenstw, ktore maja sie
              swietnie. No, ale ja pewnie zmyslam smile.
              • julia30bb Re: wakacje w Australii 09.07.07, 22:21
                Na początku października będę w Wiktorii około tygodnia, co jest warte wg Was
                polecenia ?
                Bluff czekam na Twój wpis.
                pozdrawiam
                • zorbathegreek Re: wakacje w Australii 10.07.07, 22:11
                  Wiktoria to najmniej australijski stan. W Melbourne nie ma praktycznie nic do
                  zobaczenia dla turysty z Europy. Sa oczywiscie plaze, ale po to nie trzeba
                  leciec az na antypody...
                  • starypierdola A pingwiny? I kasyno? I tramwaj-restauracja? n/t 11.07.07, 00:25
                    • zorbathegreek Re: A pingwiny? I kasyno? I tramwaj-restauracja? 11.07.07, 09:58
                      1. Pingwiny sa na wymarciu na Philip Island (okolice Melbourne). Zwalczaja je
                      lokalni rybacy, bowiem jedza one ryby. Rybacy z okolic Philip Island sa tez
                      znani z brutalnego zabijania fok, ktore tez sie zywia rybami. Niedawno
                      strzelajac do fok, o malo co nie zastrzelili studentow, obserwujacych foki na
                      jednej z wysepek w poblizu Melbourne...
                      2. KASYNO, owszem jest. Tyle ze deficytowe (przynajmniej dla urzedu
                      podatkowego) i dosc zaniedbane. Klienci siusisja tam pod stoly, bo boja sie
                      odejsc od gry, aby ktos im nie zabral miejsca. Zarcie w kasynie zreszta tez
                      jest paskudne a drogie, a za parking placi sie z gory, bo bywalo, ze goscie tak
                      sie zgrali, ze zabraklo im nawet paru dolarow na parking...
                      3. Tramwaje tez sa. Tyle, ze ten tramwaj-restauracja jest bardzo drogi, a
                      zarcie w nim nieszczegolne. Ostatnio dla oszczednosci przemalowano tramwaje w
                      Melbourne z tradycyjnego koloru zolto-zielonego na szary, przez co staly sie
                      one praktycznie niewidoczne dla kierowcow.. I kupiono nowe przegubowe tramwaje
                      we Francji, tyle ze dla oszczednosci usunieto z nich jeden wozek (4 kola
                      srodkowe), przez co nie moga one prekraczac szybkosci 40km/h (inaczej wypadaja
                      z szyn)..
                      • bluff [...] 12.07.07, 00:29
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • arse_nick wyczytales to z przewodnika, Zorbatakijakisnudny 04.08.07, 20:19
                        wink)))
              • starypierdola Re: Szkoda ze z mezem :(( 13.07.07, 02:38
                > Hmm, ciekawe, bo ja znam co najmniej ze dwadziescia malzenstw, ktore maja sie
                > swietnie. No, ale ja pewnie zmyslam smile.

                Jesli znasz kilkaset malzenstw a tylko 20 ma sie swietnie (niektore pewnie z
                miesiac czy dwa po zawarciu malzenstwa) to wyraznie potwierdzasz moja obserwacje.

                Julia, pamietaj o mnie; jak nie rozwod to moze rekiny.... Jak by go "na rafie"
                zezarly ....

                I co, mam racje z tym "bb"??

                Cierpliwy i ciekawy SP
                • nadauxxx Re:Julia, nie wyjeżdzasz ?????????????? 29.07.07, 07:27
                  Bywalcy polonii zniechęcili Ciebie do Australii ???
                  • zorbathegreek Re:Julia, nie wyjeżdzasz ?????????????? 29.07.07, 14:00
                    Moze poszla po rozum do glowy?
    • pjd1 Wiktoria 29.07.07, 09:52
      a może tak - Bendigo/Ballarat (koniecznie b. kopalnia złota) i "Wine tour"

      Zwiedzanie kopalni było dla mnie jednym z najbardziej interesujących przeżyć...

      pzdr

      Paweł
      • zorbathegreek Re: Wiktoria 29.07.07, 14:01
        To czemu Pawelku opusciles te piekne strony winem plynace i zlotem wybrukowane?
        • bluff Re: Wiktoria 30.07.07, 05:30
          napewno nie wyjachal jak ty kagan: scigany przez organy finansowe,nie masz juz
          szans na te piekne strony winem plynace i zlotem wybrukowane(twoj cytat)
          • zorbathegreek Re: Wiktoria 04.08.07, 20:11
            1. Nie sadz bluff innych po sobie. Nie kazdego owe organy scigaja, tak jak
            ciebie...
            2. Odrozniaj ironie od innych form wypowiedzi...
        • starywiarus Re: Wiktoria 30.07.07, 12:39
          zorbathegreek napisał:

          > To czemu Pawelku opusciles te piekne strony winem plynace i zlotem wybrukowane?

          Bo mógł. A ty musiałeś, jak ci się podwójna tożsamość rypła i wyglądało na to, że trzeba bedzie oddać
          złoto pobrane z kieszeni podatnika. Poza tym on może wrócić kiedy zechce, bez komitetu powitalnego na
          lotnisku w Melbourne. To duża różnica.
          • zorbathegreek Re: Wiktoria 04.08.07, 20:18
            Mnie nikt w Australii za nic nie sciga. A Pawelek, jak dobrze pamietamy,
            prowadzil byl w OZ interesy bez odpowiednich licencji i bez zaresjestrowania
            ich w Urzedzie Podatkowym (inaczej by mu nie pozwolono na dzialalnosc
            gospodarcza, a nawet jakby pozwolono, to by mu Rzad zabral praktycznie caly
            dochod). Stad nie mial innego wyjscia jak prowadzenie biznesu w czarnej i
            szarej sferze i w konsekwencji zostal zmuszony do ucieczki z antypodow...
            Zal mi go, jak wiekszosci australijskiej polonii, zmarginalizowanej i upodlonej
            przez tamtejsze wladze przy twej wydajnej pomocy...
            • arse_nick Jestes brzydki i smutny,Zorbajakistakinudny 04.08.07, 20:21
              nadalwink
              • zorbathegreek Re: Jestes brzydki i smutny,Zorbajakistakinudny 04.08.07, 20:52
                Pieknosc to rzecz bardzo wzgledna (beauty is in the eye of the beholder, jak to
                mawiaja Anglicy). Czasem jestem smutny, a czasem wesoly, wiec? A co jest dla
                jednego nudne, dla innego moze byc ciekawe. I jak nie masz argumentu ad rem, to
                sie nie kompromituj argumentacja ad personam, bo to jest po prostu unfair... sad
                • bluff Re: Jestes brzydki i smutny,Zorbajakistakinudny 05.08.07, 09:56
                  I znow klamiesz kagan,Pawel prowadzil regularny biznes,ty natomiast naciagnales
                  panstwo na kupe forsy,odpowiedz wreszcie,ta zolta renta nalezy ci sie czy nie?
                  • zorbathegreek Re: Jestes brzydki i smutny,Zorbajakistakinudny 07.08.07, 09:56
                    Pawel prowadzil swoj "biznes" na lewo, stad musial go zwinac... I to
                    jest fakt. I odkad to w Australii renty sa klasyfikowane wedlug
                    koloru ich posiadaczy?
                    • bluff zolte papiery kagana,udawanie greka 07.08.07, 11:54
                      To,ze klamiesz na forum jest znane od dawna,Pawla nr.ABN byl produkowany na
                      tym forum tez,nie bede go dla ciebie teraz szukal,naciagnales i naciagasz
                      podatnikow,mnie tez,pamietaj o tym,a karta wiesz dobrze dlaczego jest nazywana
                      zolta,nie od twojego koloru,moze wlasnie dlatego ci sie nalezy,ze udajesz
                      greka,kagan.Ten kolor-zolty,w polskim slangu znaczy,ze masz nie wszystkich w
                      domu,czyli jestes chory na umysle,rozumiesz teraz?wiec moze dasz wreszcie ta
                      odpowiedz:czy ta renta z tego powodu nalezy ci sie czy nie?
                      • bluff Re: zolte papiery kagana,udawanie greka 07.08.07, 12:23
                        znalazlem ten twoj wpis oskarzajacy Pawla o niezarejestrowany i nielegalny
                        biznes.Uciekales z Au tylko ty za malwersacje finansowe i dlugi,
                        Klamiesz i oskarzasz uczciwych ludzi kagan,a to jest karalne:

                        K: Nie pozyczal na lichwiarski % swych $$$, bo ich po prostu nie mial. Byl zs
                        brokerem bez licencji. Nie mial nawet rejestracji swego 'biznesu' w postaci
                        ABN, aby uniknac placenia podatkow. Jak go zdemskowalem, to szybko przestal
                        sie
                        oglszac w prasie polonijnej i musial uciekac z Australii przed fiskusem...

                        A to jego biznesu nr:

                        ABN : 25 103 005 045
    • starywiarus Re: wakacje w Australii 07.08.07, 13:54
      Kaganiuszu, znowu kąsasz ludzi? Znowu się upierasz przy publikacji
      następnej tury dokumentów dotyczących defraudacji pieniędzy
      podatnika, czyli pobierania nienaleźnej renty podczas jednoczesnego
      pobierania stypendium doktoranckiego wyłudzonego w Newcastle,
      skasowanego po 5 miesiącach? Z tekstem twojego przyznania się do
      powstałego w ten sposób długu federalnego i wysokością tego długu?

      Czy może wolisz diagnozę i datę przyznania ci renty? Tym razem
      zrobimy inaczej, źeby nie było czego wycinać - zgłosiło się kilku
      ochotników, więc każdy kto napisze na priva do tych osób będzie mógł
      dostać linki mailem.

      • bluff Re: wakacje w Australii 07.08.07, 14:44
        Wiem,ze nie masz najmniejszego zamiaru zawitac do Au,ale ten dlug moglbys
        uregulowac nawet za pomoca przelewu elektronicznego,stac cie chyba na to,prof
        posada na Cyprze to zawsze jakies $$$smileMoglbys wtedy chociaz zone odwiedzic
        czasem,mialbys doplate do renty za wynajem pokoju u zony,robiles juz to
        przeciez?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka