Dodaj do ulubionych

"...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie

07.09.07, 18:53
Ameryka nam..."

Oto fragment wypowiedzi Warszawiaka dla telewizji PBS (Boston).
Chodzilo o zniesienie wiz do USA. Medrzec rowniez wypowiedzial sie w
autorytatywny sposob:

"wolicie Portorykanow czy Polakow?"

Salwa smiechu.

Piekna prezentacja Bulbonczykow dla widzow PBS, i tu chodzi o widownie
swiatla, nie jakichs tam couch potatoes ogladajacych soap operas.
Obserwuj wątek
    • bruno5 CO SIE DZIWIC 07.09.07, 19:10
      On byl z Moniek.
    • bogo2 Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 07.09.07, 19:34
      ta salwa smiechu jest o tyle wazna, ze mowi , ze nie zadnej roznicy
      pomiedzy...! to mnie troche wku..a....!!!


      waldek.usa napisał:

      (...)

      > "wolicie Portorykanow czy Polakow?"
      >
      > Salwa smiechu.
      >
      • amaroola Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 09.09.07, 13:39
        bogo2 napisał:

        > ta salwa smiechu jest o tyle wazna, ze mowi , ze nie zadnej
        roznicy
        > pomiedzy...!

        A jest?
        Jaka?


        to mnie troche wku..a....!!!

        a mnie wk...aja takie "porownania".
    • ontarian Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 07.09.07, 19:48
      waldek.usa napisał:

      > "wolicie Portorykanow czy Polakow?"
      to mlotek nie wie, ze portorykanczycy sa obywatelami US?
      wiec chyba oczywiste kogo wola, hehe
      • warcholski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 07.09.07, 23:15
        Przez sekunde myslalem, ze chodzi o meksykanow…nie, nie wzrok mnie
        nie myli chodzilo citzens of USA nationality Portorico.

        O co chodzi temu debilowi z moniek?
        Czy on mysli, ze jesli Polska zaliczy sie do bezwizowego programu
        (co jest oczywiscie utopia)
        to un nielegalny bedzie mogl pojechac do Moniek i wrocic spowrotem
        niepostrzezenie do Bostonu.

        W czym jest roznica?
        Formalnie Ambasada USA wydaje wizy (*promese*) na 10 lat i nie widze
        problemu, codziennie na lotnisku JFK czy airport at Newark, NJ
        wylewa sie tabun przyjezdnych ustawiajac sie w dlugiej kolejce przed
        urzednikiem imigracyjnym po stempelek (*visa*), po z gory ustalony
        termin wyjazdu zwykle do trzech miesiecy, czyli tyle samo co wiazd
        bezwizowy (limit na 90days) i tez musicie stac po stempelek
        (*visa*).
        Podobno jest juz osobna bramka u siebie w kraju, gdzie mozecie sobie
        zaoszczedzic nieprzyjemnosci i straty czsu przelotu przez ocean.
        Polska na wlasny koszt moze odbierac wiecej odrzutu w kajdankach i
        przesylac setki "pseudo turystow" czarterem w drodze powrotnej - czy
        tu chodzi o mozliwosc stapniecia na ziemi amerykanskiej za wszelka
        cene? ("Zobaczyc Rzym i umrzec"). O co chodzi tym debilom? Nie
        dociera do swiadomosci ze jakikolwiek system wizowy nie jest
        pozwoleniem na osiedlenie sie w USA, badz na podejmowanie
        nielegalnej pracy.

        Czy macie cos do powiedzenia w sprawie: dlaczego meksykanom sie nie
        nalezy co mialoby wam przyslugiwac, czym was wyroznia?
        Kto wam tak zasral muzgi, ze wam sie wydaje -jestescie najwazniejsza
        nacja i caly swiat musi pasc na kolana tylko Polakowi. Chcecie byc
        partnerem Ameryki, ale ciagle grzebiecie brudnymi lapskami w
        kieszeni jednoczesnie zalewacie media opuwajac USA - zupelny brak
        ambicji.

        _____________
        P.S.:
        Wasz byly prezio, ten co to zakulisowo zalatwial sobie prywatne
        sprawy, ten od "future is no visa" udawal tygrysa w waszej sprawie -
        dzisiaj spieryloli z kasa za granice i "zyga" na was o czym pisza w
        Gazecie ZW:


        www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=17&news_id=168094&layout=1&forum_id=44043&pa
        ge=text

        fragment,

        w odpowiedzi na wywiad Aleksandra Kwaśniewskiego dla niemieckiego
        wydania "Vanity Fair":

        "Kancelaria Prezydenta RP ze zdumieniem i oburzeniem przyjmuje
        wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego dla magazynu "Vanity Fair". Jest
        ona wysoce niestosowna i nie licuje z godnością urzędu Prezydenta
        Rzeczypospolitej Polskiej, który Aleksander Kwaśniewski sprawował
        przez dziesięć lat. Słowa byłego Prezydenta szkodzą zarówno
        wizerunkowi Polski w świecie, jak i budowaniu partnerskich relacji
        między Polską a Niemcami" - brzmi komunikat kancelarii prezydenta,
        odnoszący się do słów Kwaśniewskiego.
        "Jest rzeczą niedopuszczalną, by jakikolwiek polski obywatel, a tym
        bardziej były Prezydent, zachęcał obce państwo do agresywnej
        polityki przeciwko własnemu krajowi" - pisze w imieniu kancelarii
        Sekretarz Stanu Michał Kamiński, dodając: "Uważamy, że w zaistniałej
        sytuacji polska opinia publiczna ma prawo domagać się od Aleksandra
        Kwaśniewskiego wyjaśnień i przeprosin".




        • jphawajski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 08.09.07, 07:33
          mnie najbardziej smieszy to jak opozycja polska wytyka pis,
          premierowi, prezydentowi tego ze ameryka nie godzi sie na ruch
          bezwizowy dla polski (dzisiaj slyszalem to z trybuny sejmowej).
          przeciez powodem tego stanu sa winni sami polacy. to oni lamia prawo
          amerykanskie, to oni pozostaja w usa poza ramy wznosci wizy, to oni
          pracuja tu na czarno, wreszcie to oni wyrabiaja ten wysoki wskaznik
          odmow wiz.
          czy to, ze czesi maja bezwizowy ruch jest zasluga rzadu czy
          prezydenta? dlaczego polacy sa traktowani gorzej od czechow?
          • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 10.09.07, 22:05
            Polacy lamia przepisy, bowiem zostaly one tak ustawione przez USA,
            aby Polacy nie byli w stanie ich nie zlamac. Po prostu USA ma Polske
            i Polakow za nic. Cale szczescie, ze po wejsciu Polski do UE, Polacy
            zaczynaja to widziec. Chozi mi o olbrzymi kontrast w traktowaniu
            Polakow na granicach panstw w Europie, a ich traktowaniu na granicy
            USA. Nic dziwnego, ze coraz mniej Polakow wybiera USA. Oznacza to,
            ze Polacy beda mieli niedlugo bezwizowy wstep do USA, tyle, ze malo
            kto z Polakow sie tam pofatyguje, bo i po co? III swiat mamy blizej,
            tuz za poludniem Wloch!
        • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 10.09.07, 22:01
          Ja nie chce byc zadnym partnerem Ameryki. Niech za partnera wezma
          sobie te ukochane przez US of A Porto Rico...
    • prawdziwyzorba Oni tam wolą raghead'y 07.09.07, 22:28
      wiadomosci.onet.pl/1602163,12,item.html

      Oni wizy nie potrzebują.
      Oni już tam są jako permanentne rezydenty.
      Ale widać chcą zdecydowanie skrócić swój pobyt w tym "raju" bez dziewic i
      przenieść się do prawdziwego raju z dziewicami.
      Zima będzie tam ciepła latoś.
      he, he.
    • piss.doff Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 07.09.07, 22:58
      wypowiedz byla glupia, fakt w realiach OBECNEJ political correctness
      ale on tylko powiedzial to co reszta mysli. Po drugie PBS jest scena
      swiata? No teraz to jest salwa smiechu, hehehehe i jeszcze raz kjm
      HE! Nie wiesz co to jest PBS.
      • waldek.usa Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 08.09.07, 21:19
        piss.doff napisał:

        > wypowiedz byla glupia, fakt w realiach OBECNEJ political
        correctness
        > ale on tylko powiedzial to co reszta mysli.

        ► to bezczelnie i ze sloncem z doopy swiecacym powiedzial facet
        na ulicy w Warszawie.
        Czesc programu byla zrobiona w Bulbonii, nastepna czesc we Francji,
        kolejna w UK.

        Po drugie PBS jest scena
        > swiata? No teraz to jest salwa smiechu, hehehehe i jeszcze raz kjm
        > HE! Nie wiesz co to jest PBS.

        ► Bardzo autorytatywne.
        W takim razie powiedz co PBS jest.
        • _czosnek_ Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 09.09.07, 10:48
          A ty cieciu przyleciales do hameryki z innej galatyki. Tatus
          pracowal pegeerze? A mammusia byla byla dojarka.
          • wer.ka Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 09.09.07, 16:28
            Najgorsze chamstwo z terenów byłych PGR-ów wyjechało z Polski przez
            obozy dla uciekinierów w Austrii,Niemczech.Reszta załapała się na
            loterię wizową.A dziś udają hamerykanów urodzonych w USA,szybko
            zapominają swe rodzinne wioski i miasteczka.A może tak przed kazdym
            wpisem mała info.o okolicach miejsca urodzenia w Polsce? Wątpię czy
            ktoś ;podłapie;ten pomysł.wer.ka Warszawa.
            • waldek.usa Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 10.09.07, 21:46
              wer.ka napisał:

              > Najgorsze chamstwo z terenów byłych PGR-ów wyjechało z Polski
              przez
              > obozy dla uciekinierów w Austrii,Niemczech.Reszta załapała się na
              > loterię wizową.

              ...no to masz ograniczona sytuacje i zapewne nie miales kontaktu z
              polska inteligencja.

              A dziś udają hamerykanów urodzonych w USA,szybko
              > zapominają swe rodzinne wioski i miasteczka.A może tak przed
              kazdym
              > wpisem mała info.o okolicach miejsca urodzenia w Polsce? Wątpię
              czy
              > ktoś ;podłapie;ten pomysł.wer.ka Warszawa.


              ...ja moge w kazdej chwili. Nie jeden raz pisalem o warszawskich
              szczegolach...ale mi zaden palant nie podskoczy, bo po prostu owych
              szczegolow nie zna...
            • jphawajski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 06:42
              wer.ka napisał:

              > A może tak przed kazdym wpisem mała info.o okolicach miejsca
              > urodzenia w Polsce? Wątpię czy ktoś ;podłapie;ten pomysł.wer.ka
              > Warszawa.

              sopot. bezposrednio do la, pozniej hawaii. legalnie, zadna loteria,
              obozy, sponsorzy. mysle ze takich ja jest tu wielu.
              po 15-20 latach zamieszkiwania nieprzerwanie w usa bedac obywatelem
              usa, mozna czuc sie amerykaninem jak kazdy inny.
              • za_morzem Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 07:20
                jphawajski napisał:

                legalnie, zadna loteria,
                > obozy, sponsorzy. mysle ze takich ja jest tu wielu.
                > po 15-20 latach zamieszkiwania nieprzerwanie w usa bedac obywatelem
                > usa, mozna czuc sie amerykaninem jak kazdy inny.


                klasa sama w sobie.
                ty hawajski to prawie jakbys myflower przyplynal.
                nie tam jakis oboz.
                hehehehe...

                hehehe.
                • jphawajski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 07:25
                  prawda
                  and you...
              • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 21:04
                Pelnoprawni obywatele USA to tylko WASPs. Polak jest, owszem, White,
                ale nie jest ani Anglo-Saxon, ani tez Protestant...
      • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 10.09.07, 22:06
        Kto oglada PBS? Glownie "kochajacy inaczej" i The Greens... wink
        • jphawajski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 06:47
          ja chetnie ogladam. najlepsze moim zdaniem programy polityczne,
          najlepsze koncerty muzyki klasycznej i bardzo dobre programy dla
          malych dzieci (do 5 lat). zdaza mi sie tez finasowac ten kanal. w
          koncu tylko z tego on zyje.
    • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 10.09.07, 21:59
      Nie rozumiem, jak sie mozna pchac do kraju, gdzie Portorykanie maja
      wolny wstep...
      • harlista Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 01:27
        Widzisz kagan, Portorykanie moga zostac , a tobie nie pozwolili.
        I to sie nazywa rownouprawnienie po amerykansku
        • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 20:53
          Z USA wyjechalem zaraz po skonczeniu sie kontraktu. Miedzy innymi
          dla tego, ze USA staja sie III swiatem, z Meksykaninanmi,
          Portorykanczykami, Hindusami, Pakistanczykami i innymi przybyszami z
          III swiata...
      • jphawajski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 07:05
        smieszny jestes kagan. portoryko to terytorium usa od stuleci.
        portorykanie sa w pelni obywatelami usa, od urodzenia wszyscy bez
        wyjatku sa amerykaninami z amerykanskim paszportem. poza tym ze nie
        maja prawa wyborczego i nie musza placic podatkow w usa to maja te
        same prawa co wszyscy amerykanie. portoryko nigdy nie bylo
        niezaleznym panstwem. kiedys za czasow kolumba ponad 500 lat temu te
        karaibskie wyspy nalezaly do hiszpani a zaraz pozniej do usa.
        jak mozna pisac takie glupoty, ze amerykanin ma prawo wolnego wstepu
        do ameryki smile) smiejesz sie chyba z samego siebie.
        • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 20:56
          I o to mi wlasnie chodzilo. USA kolonizujac Porto Rico, stalo sie
          krajem III swiata. I nie kazdy Amerykanin ma wolny wstep do USA.
          Zapytaj sie np. Meksykanow...
          • jphawajski Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 21:52
            amerykanin to obywatel usa a meksykanin to meksykanin. dziwisz ze
            obywatel usa ma wolny wstep do usa?

            > USA kolonizujac Porto Rico, stalo sie krajem III swiata.

            na tej samej zasadzie anglia, francja, holandia to tez kraje III
            swiata. a moze masz racje smile
            • mrzorba Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie 11.09.07, 22:08
              Czesciowo sie z toba zagadzam. Anglia, a szczegolnie Francja, Belgia
              i Holandia nasprowadzaly sobie tylu imigrantow z III swiata, ze tez
              staja sie III swiatem. I czy wiesz, ze samochody z Polski, Czech czy
              Slowacji maja teraz lepsza jakosc niz te z zachodniej Europy (o USA
              juz nie wspominam przez grzecznosc), bo nie sa skladane przez sile
              robocza z III swiata? Kapitalizm szykajac maksymalnego zysku niszczy
              kulture nie tylko krajow podbitych przez zachodni imperializm, ale
              tez i kulure samych metropolii. Mam wiec nadzieje, ze kapitalizm
              wolnorynkowy sie na dobre w Polsce nie przyjmie, i ze nie staniemy
              sie III swiatem...
    • piss.doff Re: "...My jestesmy tanie dranie 11.09.07, 06:01
      tanie dranie nieslychanie...
      • wer.ka Re: "...My jestesmy tanie dranie 11.09.07, 08:20
        Walduś z usa.Zapewne dawno temu wyjechałeś z Warszawy ale napewno
        dużo zapamientałeś.Czy możesz odpowiedzieć mi na kilka pytań, na
        które zna odpowiedz każdy stary warszawiak.Gdzie w Warszawie jest
        wybieg miśków,gdzie stoją {dwie]Grube Kaśki,przy jakiej ul.na Woli
        stał PDT,a gdzie taki sam na Pradze.Na jaki ulice były wyjscia z
        dawnego dworca Centralnego.I na koniec,napewno chodziłeś z rodzicami
        po zakupy do Centralnego Handlowego Domu Dziecka, przy jakiej ulicy
        stał ten dom.Piszesz że byle polant ci nie podskoczy,no to zobaczymy
        czy sam nie wyjdziesz na palanta.
        • mrzorba Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 11.09.07, 21:02
          Konia z rzedem temu, kto mi udowodni iz takowy istnial kiedys w
          Warszawie. Inna sprawa to CDD (Centralny Dom Dziecka) - najpierw u
          Braci Jablkowskich (tam, gdzie dzis wielka ksiegarnia Traffic), a
          pozniej tam, gdzie byl dawny CDT (Al. Jerozolimskie). W starym CDD
          byla na parterze miniaturowa kolejka, z lokomotywami, wagonami,
          stacjami, peronami, domami, drogami i chyba tez z jezdzacymi
          modelami trolejbusow. Wie kto, co sie z nia stalo? Pozniej byla
          podobna makieta na Marszalkowskiej, gdzie sprzedawali artykuly dla
          harcerzy, ale znacznie mniejsza...
          • wer.ka Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 11.09.07, 21:50
            Zaimponowałeś mi.Specjalnie było napisane Handlowy, żeby Walduś z
            usa nie pomyślał że chodzi mi o dom dziecka.Pamiętam dokładnie
            kolejkę elektryczną na parterze.A pamiętasz obok kolejki barek dla
            dzieci z ciastkami i kakao.Po pożarze CDT-u w połowie lat 70-tych
            CDD przenieśli do budynku CDT i dostał nazwę SMYK.Na resztę pytań
            odpowie nam napewno Walduś z USA.Pozdrawiam.wer.ka Warszawa
            • mrzorba Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 11.09.07, 22:02
              Nie pisalem aby imponowac, ale aby sie dowiedziec czegos o tej
              kolejce z Domu Dziecka. Barku raczej nie pamietam, ale mogl byc,
              czemu nie? A Waldus pewnie i tak nie wie, o czym tu piszemy.
              Pozdr.smile
              • wer.ka Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 11.09.07, 23:01
                Przypomniałem sobie nazwę barku;Baba Jaga;W budynku po Domu Dziecka
                zrobiono Dom Obuwia.W Centralnej Składnicy Harcerskiej przy
                ul.Marszałkowskiej była dużo mniejsza plansza z kolejką.Na wprost
                CDT-u był bar Praha, niedaleko kinasmirkląsk,Pod Kopułą,Nowy Świat,dziś
                już nawet w Warszawie mało kto zna te czasy.Co dzień więcej
                przyjezdnych,co dzień mniej starych warszawiaków.Pozdrawiam wer.ka
                Warszawa
                • jphawajski Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 07:54
                  a kogo to obchodzi?
                  chcesz powiedziec, ze ci z warszawy sa lepsi od tych z krakowa,
                  wroclawia czy gdanska? dla mnie warszawiak byl i bedzie tylko tylko
                  folklorem. w sztuce, filmie, muzyce, teatrze warszawa zawsze
                  odstawala od reszty polski. taka artystyczna prowincja. a najlepiej
                  a moze najglosciej o warszawie wypowiadaja sie ci z podwarszawskich
                  wiosek.
                  no bo ja wiem gdzie w warszawie byl dom obuwia smile))))
                  • wer.ka Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 11:37
                    Typowy małomiasteczkowy kompleks Warszawy i jej mieszkańców.Miło
                    jest spotkać "ziomka" i pogadać z nim o miejscach znanych nam z
                    dzieciństwa i młodości, o zmianach jakie tam zaszły.W połowie lat 60-
                    tych często wyjeżdzałem do Sopotu bawić się w Non-Stopie i choć
                    Sopot wyglądał całkiem inaczej niz dziś to wspominam go bardzo
                    miło.Kazdy z was udaje na forum twardziela, a w duszy wspomina swoje
                    lata czy to w Krakowie,Gdańsku,Łomży lub wiosce.I jeszcze byłoby
                    fajnie gdyby mógł o tym porozmawiać z kimś kto pamięta te
                    okolice.Rzecz normalna i nie ma czego się krępować.
                    • jphawajski Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 12:23
                      wer.ka napisał:

                      > Typowy małomiasteczkowy kompleks Warszawy i jej mieszkańców.

                      hehehe... wiedzialem, ze nacisne troche na odcisk, taki mialem
                      zamiar smile)
                      trojmiasto to jedno polaczone miasto. mieszkajac w sopocie (20 lat)
                      chodzilem do szkoly w gdansku i gdyni, siostra pracowala w gdyni,
                      koledzy, sasiedzi jezdzili do szkol i pracy w calym trojmiescie.
                      komunikacja duzo lepsza niz w warszawie. wtedy gdy w warszawie
                      mieszkalo ok miliona ludzi podobna ilosc mieszkala w trojmiescie.
                      dla was trojmisto kojazy sie z malym miasteczkiem a dla nas warszawa
                      to zadupie kulturowe polski. przyjezdzali tacy z warszawy z zadartym
                      nosem a sloma w butach. warszawiaka mozna bylo poznac na kilometr z
                      ta dekturowa walizka i krawatem. letnicy z warszawy smile))warszawianki
                      pozal sie boze. moda jak z za sciany wschodniej. poderwac czy
                      porozmawiac z taka nie mozna bylo bo na niczym sie nie znala i do
                      tego ten nos. omijalo sie je dalekim lukiem. chyba to zauwazylas jak
                      przyjezdzalas do nonstopu. napewno czulas sie nie swojo w tej
                      kolebce mlodziezowej awangardy smile
                      • wer.ka Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 12:44
                        Widzisz jak miło wspominasz swoje okolice z lat dziecięcych i
                        młodzieńczych.Miło wspominasz szkołę,kolegów czasy w których było ci
                        dane mieszkać w naprawdę ładnym 3miescie.Założę się ze chętnie
                        porozmawiałbyś z kimś o czasach spędzonych w tych miejscach.Napewno
                        sam często wracasz myślami do tych lat.Tylko dlaczego dziwi cię to
                        że inni również mają wspomnienia i chcą podzielić się z innymi?Może
                        mniej pozerstwa i trochę szczerosci.Pozdrawiam.wer.ka.Warszawa
                    • mrzorba Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 18:31
                      Balmy (jp.hi) po prostu nie lubi jak sie tu pozytywnie pisze o PRlu,
                      i to wszystko... sad
                      • wer.ka Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 19:21
                        Jeszcze niedawno takie teksty kasował.Był panem tego forum.A ja
                        wątpie czy on pamięta czasy komuny, chyba jest za "szczawik" zeby
                        żyć samodzielnie w tych czasach.
                        • mrzorba Re: Centralny Handlowy Dom Dziecka w Warszawie 12.09.07, 19:41
                          Dobrze, ze jp.hi nie ma dluzej wladzy nad tym forum...
    • henryk245 Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie ... 12.09.07, 11:47
      .. taak,my !
      wiara czyni cuda ...
      i sokola slepcem czyni .

      Pzdr.
      • wer.ka Re: "...My jestesmy potrzebni Ameryce, a nie ... 12.09.07, 22:51
        Walduś z usa.Nie bądz palantem i daj odpowiedz na moje pytania,ty
        jako stary warszawiak znasz Warszawe na wylot.Kazdy wpis kończysz :z
        szaconkiem,bo się skończy żle"To są słowa piosenki"Bal na
        Gnojnej"czy wiesz gdzie w Warszawie była kiedyś ul.Gnojna?
        Pozdrawiam.wer.ka Warszawa.
        • waldek.usa chwila moment 13.09.07, 00:24
          wer.ka napisał:

          > Walduś z usa.

          ► Werkuś z warszawy.

          Nie bądz palantem

          ► nie badz palantem

          i daj odpowiedz na moje pytania,

          ► gdzie sa te pytania?

          ty
          > jako stary warszawiak znasz Warszawe na wylot.

          ► na wylot to nie, po 20+ latach w Bostonie, a nie w Warszawie pamiec juz nie
          taka, ale zawsze...

          Kazdy wpis kończysz :z
          > szaconkiem,bo się skończy żle"To są słowa piosenki"Bal na
          > Gnojnej"czy wiesz gdzie w Warszawie była kiedyś ul.Gnojna?

          ► Celna uwaga, wiem, pomiedzy rynkiem Starego Miasta i Bugaj.


          Przypomnij mi zatem nazwe restauracji w budynku (mieszkaniowym dla oficerow WP)
          vis a vis ambasady amerykanskiej...

          > Pozdrawiam.wer.ka Warszawa.

          ► Pozdrawiam waldek.usa Boston

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka