Dodaj do ulubionych

Grajdolek, US

17.09.07, 15:23
Ogladalem Was dziatki w 1989 w GreenPoint, NY. Tak mnie
zniesmaczyliscie, ze udalem sie na zachod od Was. Widze, ze Internet
uczynil Was bardziej bezczelnymi i przyglupawymi. Co myslicie o
zaprzestaniu wzajemnych wyzwisk i przystapieniu do czynienia
Internetu narzedziem Waszego wyzwolenia?
Obserwuj wątek
    • pan666 Re: Grajdolek, US 17.09.07, 15:44
      poza NY i innymi wielkimi miastami USA to Zasciankowice Wielkie
      obywatele jezeli juz umia czytac to czytaja tylko BIBLIE i gazete
      lokalna,spytaj sie ich na jakim kontynencie lezy Slowacja lub Palao-
      moze byc ciekawie,rozrywki nigdy niezaduzo,hej.
      • harlista Re: Grajdolek, US 18.09.07, 01:11
        Ja sie pytam:
        Gdzie lezy Palao ?
        • pan666 Re: Grajdolek, US 18.09.07, 11:59
          harlista napisał:

          Ja sie pytam:
          Gdzie lezy Palao ?


          a ja Ci odpowiadam;


          www.kontynenty.tpi.pl/s5plmicron.htm

          www.google.com
    • starypierdola Nie wyglupiaj sie, Ghotir! 18.09.07, 01:34
      Nie obrazaj swojej inteligencji sad(

      Przeciez my zwykli, szeregowi forumowicze, z ograniczona inteligencja i
      limitowana znajomoscia swiata nigdy nie dorownamy blyskotliwej inteligencji
      swiatowej slawy akademika, mieszkajacego w najlepszym do zycia miejscu na
      swiecie smile)

      Szeregowiec SP
      • ghotir Re: Nie wyglupiaj sie, Ghotir! 18.09.07, 02:08
        Nie pieprz, Starypie..smile
        I tak wiem, ze czesto sie ze mna zgadzasz ale brakuje Ci odwagi do
        publicznego przyznania sie do tego.
        Owszem, moje rodzinne domy znajduja sie w jednym z dwoch miejsc w
        US, w ktorych ceny domow WZROSLY pomimo ogolnego krachu w tej
        sprawie. Widac jam nie jedyny, ktory mysli, ze moje okolice sa
        jednym z najlepszych miejsc do zycia.

        Moj sasiad uparl sie na budowe kompleksu mieszkan za moja miedza.
        Chcesz referencji?
        • kan_z_oz Re: Nie wyglupiaj sie, Ghotir! 18.09.07, 03:00
          Ghotir napisał;
          Ogladalem Was dziatki w 1989 w GreenPoint, NY. Tak mnie
          zniesmaczyliscie, ze udalem sie na zachod od Was. Widze, ze Internet
          uczynil Was bardziej bezczelnymi i przyglupawymi. Co myslicie o
          zaprzestaniu wzajemnych wyzwisk i przystapieniu do czynienia
          Internetu narzedziem Waszego wyzwolenia?

          ODP: Czytam Twój wpis drugi raz - nie mam pojęcia o co Ci chodzi.
          Może zgłoś wątek na Forum Polonia w NY, ze szczególnym
          uwzględnieniem GreenPoint?
          Duży przeskok myślowy, jeśli zakładasz, że to Forum to GreenPoint

          Pozdrawiam z Sydney
          Kan


          • ghotir Re: Nie wyglupiaj sie, Ghotir! - kan_z_oz 18.09.07, 07:49
            kan_z_oz napisała: "Duży przeskok myślowy, jeśli zakładasz, że to
            Forum to GreenPoint"

            Oops. Przepraszam.
            Masz calkowita racje: to forum nie jest tylko forum GreenPoint. Od
            czasu do czasu zdarzaja sie tutaj nie-mieszkancy GreenPoint.
            PrZEpraszam nie-mieszkancow GreenPoint.
    • bugmenot.com juz cie tu przynioslo chamszczyku? 18.09.07, 04:36
      a poszedl ty stad w pyezdu, krypciak yebany!!
      • ghotir Re: juz cie tu przynioslo chamszczyku? 18.09.07, 07:53
        Jakies ciekawsze obelgi, bugmenot.com? Te, ktore tutaj przytoczyles
        nie smierdza oryginalnoscia...
        • bugmenot.com Re: juz cie tu przynioslo chamszczyku? 19.09.07, 02:58
          ten smrod o ktorym piszesz to twoj wlasny wlokacy sie za toba z
          krypty.
    • rhubarb fajny watek zaczales 18.09.07, 13:01
      dlugo byles na Greenpoint?
      • ghotir Re: fajny watek zaczales 18.09.07, 21:07
        NIgdy nie "bylem" na GreenPoint. Odwiedzalem go tylko ze wzgledu na
        swietne schabowe i za wzgledu na ksiegarnie (to byly czasy przed
        Amazon.com). Moj flirt z GreenPoint trwal okolo 11 miesiecy.
        Obiecuje sobie odwiedzic to miejsce ale wciaz mi czasu nie staje...
        • rhubarb Re: fajny watek zaczales 18.09.07, 21:45
          ghotir napisał:

          > NIgdy nie "bylem" na GreenPoint. Odwiedzalem go tylko ze wzgledu na
          > swietne schabowe i za wzgledu na ksiegarnie (to byly czasy przed
          > Amazon.com). Moj flirt z GreenPoint trwal okolo 11 miesiecy.
          > Obiecuje sobie odwiedzic to miejsce ale wciaz mi czasu nie staje...

          nie "byles" ale go odwiedzales?
          Masz jakis dziwny stosunek do tego miejsca, co jak nigdy nie wyznana i
          wstydliwa milosc
          Caly czas nie rozumiem co ma Greenpoint z tym forum?
          • ghotir Re: fajny watek zaczales 18.09.07, 22:29
            rhubarb napisał: "Caly czas nie rozumiem co ma Greenpoint z tym
            forum?"

            Mieszkancy GreenPoint i jego odpowiednikow w swiecie nadaja ton temu
            forum. Czasami odzywaja sie tutaj ludzie nie zwiazani z takimi
            grajdolkami, ale to niezwykle wydarzenia.

            Mentalnosc tego forum, generalnie, jest greenpointowa: przywalmy
            wszystkim wokol nas, opowiedzmy ludziom jakimi to goscmi jestesmy.
            Tego dotyczy moj watek. Lubie sobie pogadywac z kolegami po losie.
            Ale tych kolegow spotykam tutaj na lekarstwo choc tytul tego forum
            implikuje, ze jestescie moimi kolegami.
            • rhubarb Re: fajny watek zaczales 18.09.07, 22:44
              > Mieszkancy GreenPoint i jego odpowiednikow w swiecie nadaja ton temu
              > forum. Czasami odzywaja sie tutaj ludzie nie zwiazani z takimi
              > grajdolkami, ale to niezwykle wydarzenia.
              Wiem, ze jestes czlowiekiem wyksztalconym, ale nie rozumiem jak mozesz cos
              takiego napisac. Jest kilku ludzi z Australii, co jest zrozumiale wink. Kilku z
              Kanady (bruno, polonus5, zamurzynami ...), z Polski (cragan i podobno japa) i
              sporo z USA, ale nikt nigdy nie napisal wprost, ze mieszka na Greepoint (tzn
              oprocz ciebie, ale nawet ty napisalez ze nigdy tam nie byles tylko odwiedzales).
              Skad u ciebie taka pewnosc, ze wiekszosc pisze z Greenpoint?
              i jakie to ma znaczenie kto skad pisze?


              >
              > Mentalnosc tego forum, generalnie, jest greenpointowa: przywalmy
              > wszystkim wokol nas, opowiedzmy ludziom jakimi to goscmi jestesmy.
              > Tego dotyczy moj watek. Lubie sobie pogadywac z kolegami po losie.
              > Ale tych kolegow spotykam tutaj na lekarstwo choc tytul tego forum
              > implikuje, ze jestescie moimi kolegami.
              Ale jak i jakich chcesz znalezc kolegow skoro zaczynasz watek od
              "Tak mnie zniesmaczyliscie, ze udalem sie na zachod od Was. Widze, ze Internet
              uczynil Was bardziej bezczelnymi i przyglupawymi."?
              Wiesz, ze dla osob wrazliwych a do takich sie zaliczam (nie jestem przeciez
              jaskiniowcem!) moze to byc bolesne i obrazliwe?

              Czy ty aby sie zaklimatyzwales w obecnym miejscu?
              Czy aby nie tesknisz za kotletami i ksiegarnia typu B&M, gdzie obsluguje
              usmiechniete panienki mowiacy czysta polszczyzna?
              Ja tesknie ... czasami i nie wstydze sie do tego przyznac ...

              • bruno5 Re: fajny watek zaczales 19.09.07, 00:06
                Masz racje.Pozdrawiam.
              • ghotir Re: fajny watek zaczales - rhubarb 19.09.07, 01:09
                Zlapales mnie, Panie Rhubarb.

                Po pierwsze, jeszcze raz przepraszam ludzi nie zwiazanych z
                greenpontami, ktorzy pisza na tym forum. Bardzo sie ciesze, ze chce
                sie Wam tutaj trwac, w ogole rozmywacie ten greenpointowski profil
                dokopywania rodakom za wszelka cene.

                Mieszkalem w NY urban czesci. Najblizej GreenPoint bylem kiedy
                odwiedzilem tam przyjaciela moich polskich przyjaciol. On byl
                legalnie w US przez okolo 7 lat i jego dorastajacy syn mieszkal za
                kurtynka kiedy ja, swiezy imigrant, dzielilem trzy sypialniowe
                mieszkanie w Brooklin z przesympatycznym uciekinierem z Pekinu.

                "jakie to ma znaczenie kto skad pisze?"
                To ma olbrzymie znaczenie. To sprawa perspektywy.
                Kiedy ja tu pisze to moje pisanie smierdzi Ci zachodnia czescia
                Kanady, niezla znajomoscia centralnej Kalifornii (miejskiej) i
                lososiami mojej rodzinnej okolicy (WA). Kiedy GreenPoint pisze to
                jego uwagi smierdza najbliszym skrzyzowaniem ulic i lokalnym
                sklepikiem.

                Nauczylem sie nie szukac tutaj kolegow. W ciagu ostatnich trzech lat
                tak czesto mnie FP odcinala od czci i wiary, ze nauczylem sie szukac
                tutaj tylko argumentow. Owszem, spotkalem tutaj, FP, wielu
                interesujacych forumowiczow. Ale to sa wyjatki. Greenpointowcy w
                roznych czesciach swiata nadaja ton temu forum.

                Jezeli Cie obrazilem, nie-jaskiniowcu, to Cie przepraszam. Wybacz.

                Polskie kotlety schabowe ja i moja pani tak dopracowalismy, ze nasi
                sasiedzi nie moga sie doczekac naszej emerytury. Nasi sasiedzi nawet
                maja gotowy dla nas "trailer", z ktorego oni zycza sobie kupowac
                nasze schabowe i placki ziemniaczane. Ksiegarnie... To cala epopeja.
                Moja pani wygania mnie z tych w Polsce, Krakow szczegolnie, bo ona
                uwaza, ze ja z tymi ksiegarniami zdradzam.

                Uprzejme panienki rozmawiajace czysta polszczyzna to ja tylko w
                Krakowie znajduje... Za to znajduje uprzejmych Grekow serwujacych mi
                ich wodke za friko w Kamloops i we... French Camp; go figure.

                Pozdrawiam Cie i prosze Cie o nie trzymanie urazy wobec mnie;
                naprawde obrazanie Cie nie bylo moja intencja.

                Tesknota? Tesknie za moimi piaskownicowymi przyjaciolmi. Tesknie za
                nimi nawet wtedy kiedy z nimi rozmawiam w Polsce. Wszawy moj los...
                • bugmenot.com nie obrazaj i nie przepraszaj 19.09.07, 03:07
                  lubisz pisac duzo i powtarzasz sie, masz tepy sposob myslenia i cala
                  mase kompleksow - jeszcze ci losos imponuje? Byles i jestes
                  prymitywem a chialbys sie pozbyc slomy w butach za wszelka cene. Ta
                  sloma sprawia ci wielki bol i to po latach. W zyciu codziennym
                  jestes wycieraczka a tu usilujesz byc kims.
                  • ghotir Re: nie obrazaj i nie przepraszaj 25.09.07, 04:34
                    bugmenot.com napisał: "jeszcze ci losos imponuje? Byles i jestes
                    prymitywem a chialbys sie pozbyc slomy w butach za wszelka cene."

                    Losos mi imponuje od czasow kiedy, jako dziecko, nauczylem sie ze od
                    tej pozornie nieimponujacej rybki zalezy caly, wiecej niz lokalny,
                    ecosystem. Ten system zalezy od lososia od duzo dluzszego czasu niz
                    sloma w butach moich szlacheckich przodkow. Wyobrazcie sobie
                    stworzenie, ktore rodzi sie w rzece, emigruje do oceanu, tam dorasta
                    i pozniej powraca - przeciwko nurtowi swojej rodzinnej rzeki - do
                    miejsca swego urodzenia po to aby dac nowe zycie. W miedzyczasie to
                    stworzenie karmi soba cala mase innych stworzen, ktore spotykaja je
                    na swojej drodze. W pewnym sensie, losos to alegoria emigracji.
                    Zachecam tych z Was, ktorzy nie znaja lososia - poza jego smakiem -
                    do odwiedzenia najblizszego muzeum swiata wodnego; naprawde warto!

                    Bugmenot,
                    Skad wiesz, ze mam tepy sposob myslenia? Ktos Ci to powiedzial, czy
                    Twoje kolano tak "odskoczylo"?

                    Owszem, obrazam bo lubie testowac limity. Z reguly przepraszam tych,
                    ktorych obrazilem tym moim testowaniem. Statystyki to jedna sprawa,
                    zywi ludzie to inna sprawa. Wcale nie zalezy mi na obrazaniu uczuc
                    ludzi, ktorym nie zdarzylo sie zmiescic w ogolnych statystykach.
                    Szanuje wyjatki i kajam sie, kiedy je obrazam.
                    Ty, Bugmenot, do tych wyjatkow nie nalezysz. Wyglada na to, ze
                    nalezysz do namierzonych przeze mnie odbiorcow tego watku: odruch
                    kolanowy, obelgi i brak wiedzy. Pozostawaj sobie w swojej
                    greenpointowej ignorancji; dzieki takim jak Ty bede mial okazje
                    powtarzania sie. Ty i tak nie zrozumiesz o co chodzi, ale moje
                    przemowy do Twojego obrazu moga poruszyc nowych forumowiczow.

    • kwiatek_leona Re: Grajdolek, US 25.09.07, 04:56
      Ghotir, czy ja sie myle, czy Ty jakis czas temu wystepowales tu jako
      kobieta z zachodniego wybrzeza? Nie chce mi sie grzebac w archiwum,
      wiec licze, ze mi przypomnisz sytuacje ..
      • rzapo3 Re: Grajdolek, US 25.09.07, 05:59
        tak, goly_tir to ta sama chamowka.
        • ghotir Re: Grajdolek, US - rzapo3 26.09.07, 01:14
          "goly_tir"
          Obawiam sie, ze to nie jest zrodlo mojego pseudonimu. Jak juz tak
          Cie zrodlo mojego pseudonimu interesuje to proponuje abys udal sie
          do M. Twain.
      • ghotir Re: Grajdolek, US - kwiatek_leona 26.09.07, 01:11
        Moja cora zaczela cala szopke. Zamiast zajmowac sie swoim pierwszym
        semestrem na uniwerku wdala sie w dyskusje z pewnym forumowiczem
        tutaj. Zastosowalismy rodzinna interwencje. Ona obiecala, ze porzuci
        FGW pod warunkiem, ze ja je porzuce. Cora slowa dotrzymala, ja nie.
        Wiedzialem, ze ona sprawdzala to forum wiec przerobilem sie na
        zlotowlosa Anne z zachodniego wybrzeza. Jak kryzys przeminal to sie
        i tutaj i na FS pokajalem. Bylo troche szyderczych uwag ale ogolnie
        przebaczono mi. Jak chcesz sie ze mnie nabijac to Twoja sprawa.

        Osobiscie uwazam, ze mam zaslugi dla tego forum. Wskaz mi na wielu
        ojcow, ktorzy nauczyli swoje - urodzone poza granicami Polski i
        przez nie-polskie kobiety - pociechy jezyka polskiego tak dobrze,
        ze te pociechy potrafia stac sie przebojem for polskiej emigracji smile
        • bugmenot.com Re: Grajdolek, US - kwiatek_leona 26.09.07, 06:12
          nie odwracaj kota ogonem. Jestes ciagle tym samym prymitywem a twoje
          zaslugi dla forum i rodziny g. kogokolwiek obchodza. Wykroj sobie
          medal z kartofla jackowskiego to sie lepiej poczujesz.
          • ghotir Re: Grajdolek, US - bugmenot 26.09.07, 08:22
            bugmenot,
            Bardzo Ci dziekuje za ilustrowanie mojej tezy, ze Greenpointy,
            Jackowy, i inne twory imigracyjne sa be.
        • kwiatek_leona Re: Grajdolek, US - kwiatek_leona 26.09.07, 06:14
          "Zastosowalismy rodzinna interwencje."
          "Cora slowa dotrzymala, ja nie...wiec przerobilem sie na
          zlotowlosa Anne z zachodniego wybrzeza."


          Cos mi sie zdaje, ze rodzinna interwencja powinna byla raczej Ciebie
          dotyczyc. Ale, jak mowi ostatnia linia filmu "Some like it hot:
          Nobody is perfect.
          • ghotir Re: Grajdolek, US - kwiatek_leona 26.09.07, 08:03
            kwiatek_leona napisała: "mi sie zdaje, ze rodzinna interwencja
            powinna byla raczej Ciebie dotyczyc."

            Yep.

            Dowcip polega na tym, ze ja - pomimo moich licznych przywar - jakos
            sie w zyciu ustawilem. Moja cora byla na progu "ustawiania sie" i
            jej dyskusje z Kaganem przekladaly sie na jej marne wyniki
            egzaminow.

            Nie ludz sie, moja rodzina stosuje interwencje wobec mnie mniej
            wiecej dwa razy w roku. Czasami te interwencje sa skuteczne a
            czasami ja jestem zbyt slaby aby z nich skorzystac.

            Masz racje, nikt nie jest doskonaly. Oczywiscie poza panienka
            Felusiak, ale to juz inna broszka.
            • bugmenot.com Re: Grajdolek, US - kwiatek_leona 27.09.07, 14:29
              proponuje nastepna dysertacje na temat Destruktywny Wplyw Kagana na
              Rodzine Emigrantow z Polski w USA. Od prszybytku glowa nie boli.
    • felusiak1 Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira 26.09.07, 04:40
      Przeczytajcie je uważnie.
      A teraz bomba. Ghotir posiada cztery fakultety.
      Jest poczwórnym magistrem. W jaki sposób, nie mam najmniejszego pojecia.
      Znamiona zewnetrzne raczej zaprzeczaja.

      Zaintrygował mnie ten wpis: "Mieszkalem w NY urban czesci."
      Zastanawiam sie co to oznacza? Nieco dalej czytam: "dzielilem trzy sypialniowe
      mieszkanie w Brooklin" Wnoszę, że "Brooklin" znajduje sie w urban części NY.
      Dodam, ze ghotir wykłada na uniwersytecie.
      • rhubarb Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira 26.09.07, 04:49
        felusiak1 napisał:

        > Przeczytajcie je uważnie.
        > A teraz bomba. Ghotir posiada cztery fakultety.
        > Jest poczwórnym magistrem. W jaki sposób, nie mam najmniejszego pojecia.
        > Znamiona zewnetrzne raczej zaprzeczaja.
        >
        > Zaintrygował mnie ten wpis: "Mieszkalem w NY urban czesci."
        > Zastanawiam sie co to oznacza? Nieco dalej czytam: "dzielilem trzy sypialniowe
        > mieszkanie w Brooklin" Wnoszę, że "Brooklin" znajduje sie w urban części NY.
        > Dodam, ze ghotir wykłada na uniwersytecie.
        >

        and your point is?
        gdzie jest napisane, ze on jest 4xMgr?
        • bugmenot.com Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira 26.09.07, 06:15
          a co, zapytac sie nie mozna? University of hard knocks, co dwa palce
          to fakultet.
        • ghotir Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhubar 26.09.07, 08:16
          rhubarb napisał: "gdzie jest napisane, ze on jest 4xMgr?"

          Gdzies tam sie do tego przyznalem jak panienka Felusiak szerokim
          lukiem ominela swoje "credentials". Rzeczywiscie, mam te cztery
          fakultety, dlatego tak latwo mi poszlo z doktoratem, podejrzewam.

          Felusiak punktu nie ma; on ot tak, z dobrych intencji, probuje mi
          przywalic. FS juz sie do tego przyzwyczailo. Ja tez. Staram sie
          omijac szerokim lukiem tego forumowicza. Wam tez tego zycze: zolc
          zdaje sie byc 'abundant material' na forum GW, szczegolnie na forum
          Polonia. Prosze, nie poddawajcie sie jej. Ten apel o niepoddawanie
          sie zolci byl powodem mojego rozpoczecia tego watku. OK, czasy sa
          wszawe, nieszczegolnie nam sie powodzi, ale to nie powody do tego
          aby przestac cieszyc sie zyciem. Nadchodzi pazdziernik, przepiekny
          miesiac na polnocnej polkuli, skoncentrujmy sie na przyrodzie,
          bardzo prosze.
          • felusiak1 Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhuba 26.09.07, 09:26
            Nie jest prawdą, że nie przedstawiłem poziomu swojego wykształcenia, drogi
            ghotirze. Wiekokrotnie pisałem, ze ukończyłem drwalstwo na Uniwersytecie Leśnym
            i że w wolnych chwilach zajmuje sie ciesiółką, z lubością.
          • bugmenot.com Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhuba 26.09.07, 14:41
            prostakiem byles, jestes i bedziesz a natrzaskanie nieakredytowanego
            papieru lub papieru uznawanego tylko w Podkowie Lesnej nie wybieli
            twojego prostactwa. czasy nie sa wszawe tylko ty zyjesz wszawo:
            www.youtube.com/watch?v=EYI7JXGqd0o&mode=related&search=
          • kan_z_oz Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhuba 27.09.07, 12:27
            ghotir napisał:
            >
            > Gdzies tam sie do tego przyznalem jak panienka Felusiak szerokim
            > lukiem ominela swoje "credentials". Rzeczywiscie, mam te cztery
            > fakultety, dlatego tak latwo mi poszlo z doktoratem, podejrzewam.
            >
            > Felusiak punktu nie ma; on ot tak, z dobrych intencji, probuje mi
            > przywalic. FS juz sie do tego przyzwyczailo. Ja tez. Staram sie
            > omijac szerokim lukiem tego forumowicza. Wam tez tego zycze: zolc
            > zdaje sie byc 'abundant material' na forum GW, szczegolnie na
            forum
            > Polonia. Prosze, nie poddawajcie sie jej. Ten apel o niepoddawanie
            > sie zolci byl powodem mojego rozpoczecia tego watku. OK, czasy sa
            > wszawe, nieszczegolnie nam sie powodzi, ale to nie powody do tego
            > aby przestac cieszyc sie zyciem. Nadchodzi pazdziernik, przepiekny
            > miesiac na polnocnej polkuli, skoncentrujmy sie na przyrodzie,
            > bardzo prosze.

            ODP: Żółć to najlepszy materiał kompostowy z tego Forum. Przerabiany
            zostaje na inną materię. Walenie po głowie 'greenpointowców' jest
            bez sensu.

            Pozdrawiam
            Kan
            • bugmenot.com w zasadzie masz racje 27.09.07, 14:07
              ale nie zolc a zycie
              nie grynpojt a sidni
              nie forum a twoje otoczenie. Zaloz innego koloru okulary.
            • ghotir Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhuba 28.09.07, 05:14
              kan_z_oz napisała: "Walenie po głowie 'greenpointowców' jest
              bez sensu."

              Obawiam sie, ze masz racje; losy tego watku swietnie ilustruja Twoja
              teze. I coz z tego? Na razie sie przymkne bo mnie przekonalas. Za
              pare miesiecy, lat, znowu mi odbije troska o moich rodakow i znowu
              wdam sie w glupawa polemike. Domyslam sie, ze jestem niepoprawnym
              optymista lub przyglupem.
              Tez Cie pozdrawiam.
              • 411huh Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhuba 28.09.07, 05:18
                ghotir napisał:

                > kan_z_oz napisała: "Walenie po głowie 'greenpointowców' jest
                > bez sensu."
                >
                > Obawiam sie, ze masz racje; losy tego watku swietnie ilustruja Twoja
                > teze. I coz z tego? Na razie sie przymkne bo mnie przekonalas. Za
                > pare miesiecy, lat, znowu mi odbije troska o moich rodakow i znowu
                > wdam sie w glupawa polemike. Domyslam sie, ze jestem niepoprawnym
                > optymista lub przyglupem.

                niekoniecznie zaraz przyglupem, moze jestes po prostu samotnym wsrod tlumow
                jak wielu na tym forum...
                • bugmenot.com Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - rhuba 28.09.07, 05:45
                  nazywa sie to psychoza maniakalno depresyjna. Szkoda mi tego
                  chwieja sad
                • ghotir Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - 411huh 28.09.07, 12:21
                  411huh napisał: "samotnym wsrod tlumow jak wielu na tym forum..."

                  Rozszyfrowales mnie, 411huh, powaznie mowie.
                  • kan_z_oz Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - 411hu 28.09.07, 12:51
                    ghotir napisał:

                    > 411huh napisał: "samotnym wsrod tlumow jak wielu na tym forum..."
                    >
                    > Rozszyfrowales mnie, 411huh, powaznie mowie.

                    ODP; Samotność, poczucie oderwania i braku przynależności nie ma aż
                    tak wiele wspólnego akurat z tym Forum. Uczucie pofragmentowania
                    jest wg pewnych teorii związane z oderwanie od realizowania
                    duchowych aspektów życia. Jest też wbudowanym w całość elementem.
                    Tak czy inaczej odpowiedzi są we wnętrzu każdego z Nas. Szukanie ich
                    więc na zewnątrz jest ogólnym nieporozumieniem zachodniej
                    cywilizacji.
                    Nikt nie jest samotny i nikt nie jest oderwany - jeśli podążasz
                    śladem tej teorii. Wszyscy jesteśmy częścią tej samej samej całości
                    czy uniwersalnej inteligencji - jeśli wolisz. Czujemy więc to co
                    czują inni, bez zdawania sobie sprawy z faktu, że wszyscy czujemy to
                    samo oderwanie.
                    Jest to dalszy proces ewolucji. Odkrywanie czym jesteśmy i gdzie
                    należymy.
                    Napisałam na ten temat bardzo dużo na P2. Nie mam ochoty powtarzać,
                    bo jest tego dziesiątki stron.
                    Może kiedyś zbiorę w książkę - narazie jestem zbyt leniwa.
                    Tak czy inaczej to uczucie jest normalne i każdy je odczuwa.
                    Większośc też próbuje znaleść przyczynę. Ta leży dużo głębiej niż
                    emigracja, rozwody, problemy w pracy, zdrowotne czy inne.


                    Pozdrawiam
                    Kan
                    • ghotir Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - kan_z_ 29.09.07, 04:41
                      Czekam na Twoja prace; to nie szyderstwo. Chetnie zestawilbym to co
                      Ty piszesz z tym co zwolennicy pigulek maja do powiedzenia.
                      Zwolennikow pigulek nie lubie, zdaje sie, ze sie powtarzam.

                      "Wszyscy jesteśmy częścią tej samej samej całości czy uniwersalnej
                      inteligencji - jeśli wolisz. Czujemy więc to co czują inni, bez
                      zdawania sobie sprawy z faktu, że wszyscy czujemy to samo oderwanie."
                      Yep, rozpracuj to stwierdzenie i sensowna praca sama Ci sie ulozy.

                      Zycze Ci pracowitosci; stymulacje zdajesz sie miec bez moich zyczen.

                      Pozdrawiam.
                    • bugmenot.com jak sie wyjechalo na emigracje 29.09.07, 12:53
                      to wszystkie problemy jakbys sie spietrzyly na raz dla ciebie kanz.
                      I masz racje ze wylezc z tego emigracyjnego gowna mozesz tylko
                      jakbys wyjechala z tego raju pieknych ludzi
                      es.wikipedia.org/wiki/Aborigen_australiano , a ksiazke zawsze
                      latwiej napisac po polsku.
                      • ghotir Re: jak sie wyjechalo na emigracje 29.09.07, 13:26
                        Domyslam sie, ze w jakis sposob zaprosilem "bugmenot.com" na ten
                        watek. Za czorta nie pamietam jak to zrobilem. Ten "bugmenot.com"
                        placze sie tutaj jak smrod w dlugo niepranych gaciach, wypowiada sie
                        toto bez sensu i probuje obrazac forumowiczow.

                        bugmenot.com,
                        Juz wiemy z Twoich wpisow, ze mieszkasz na GreenPoint lub w jakiejs
                        dzielnicy przypominajacej GreenPoint. Juz wiemy, ze ziejesz
                        nienawiscia wobec... dopisz sobie. Juz wiemy, ze swietnie
                        ilustrujesz moja teze o glupocie GreenPointowcow. Co jeszcze chcesz
                        nam tutaj udowodnic?

                        Kan_z_Oz poradzila mi abym zamilkl w sprawie stworzen takich jak Ty.
                        Ona jest madra. Chetnie slucham jej rady. Ale scyzoryk mi sie w
                        kieszeni otwiera kiedy zmuszasz mnie do czytania Twoich postow.
                        Odwal sie od tego watku, bardzo prosze. Poswiec sie
                        pisaniu "ksiazki" w jezyku polskim smile)))
                        • kan_z_oz Re: jak sie wyjechalo na emigracje 30.09.07, 11:23
                          ghotir napisał:

                          > Domyslam sie, ze w jakis sposob zaprosilem "bugmenot.com" na ten
                          > watek. Za czorta nie pamietam jak to zrobilem. Ten "bugmenot.com"
                          > placze sie tutaj jak smrod w dlugo niepranych gaciach, wypowiada
                          sie
                          > toto bez sensu i probuje obrazac forumowiczow.
                          >
                          > bugmenot.com,
                          > Juz wiemy z Twoich wpisow, ze mieszkasz na GreenPoint lub w
                          jakiejs
                          > dzielnicy przypominajacej GreenPoint. Juz wiemy, ze ziejesz
                          > nienawiscia wobec... dopisz sobie. Juz wiemy, ze swietnie
                          > ilustrujesz moja teze o glupocie GreenPointowcow. Co jeszcze
                          chcesz
                          > nam tutaj udowodnic?
                          >
                          > Kan_z_Oz poradzila mi abym zamilkl w sprawie stworzen takich jak
                          Ty.
                          > Ona jest madra. Chetnie slucham jej rady. Ale scyzoryk mi sie w
                          > kieszeni otwiera kiedy zmuszasz mnie do czytania Twoich postow.
                          > Odwal sie od tego watku, bardzo prosze. Poswiec sie
                          > pisaniu "ksiazki" w jezyku polskim smile)))

                          ODP:Aby obraz był pełen; mów, tylko odłącz emocje. Otwieranie
                          scyzoryka - to silna emocja. Rzeczy są neutralne - my nadajemy im
                          znaczenie.
                          Odnośnie rozwijania tematu;
                          zamieszczę kawałek;
                          "Everything is one and everything is connected. It is how the cycle
                          of life continues. At the beginning the energy is conscious. That
                          energy is conscious of who it is and that energy it is life. I am
                          the life; therefore that energy is divine and knows it.
                          In the process of transformation, energy changes or - you can say;
                          separates into individual units. It becomes you – people. This
                          process of separation has been inbuilt into each molecule; therefore
                          you start to discover that you are separate from each other. It is
                          possible because you temporally loose your conscious. You forget,
                          the energy forgets and becomes individual or separate unit, and
                          fells like separated from the whole. This is the process of
                          forgetness and perceived separateness.
                          In further process of life, individuals start to develop conscious.
                          At the beginning – as I said earlier – individual starts to discover
                          self-consciousness and self-awareness and ultimately that in fact it
                          might be a part of the whole. The process of re-gaining the
                          consciousness and reaching higher level continues and continues.
                          When the consciousness reaches certain level, individual knows that
                          it is a part of the whole beyond any doubts. Before it happens, life
                          of individual is in chaos.
                          This is the next theory which your scientists described as theory of
                          chaos."

                          Pozdrawiam
                          Kan



                          • jphawajski Re: jak sie wyjechalo na emigracje 30.09.07, 11:48
                            chaos tworzy sam czlowiek. w przyrodzie niema chaosu. atomy i ich
                            wiazania z ktorych sklada sie czlowiek sa takie same jak w
                            otaczajacym jego swiecie. material wiec jest ten sam, roznimy sie
                            tylko mysla. bog stworzyl nas na swoje podobienstwo lecz z powaznymi
                            limitami. limity te ograniczaja nas do bycia w pelni swiadomymi tego
                            swiata.
                            autor, jp

                            "grajdolek, us"
                            "Co myslicie o zaprzestaniu wzajemnych wyzwisk i przystapieniu do
                            czynienia Internetu narzedziem Waszego wyzwolenia?"
                            autor, ghotir

                            ps. prawdopodobniej i ja nie zostalem zaproszony do tego watku.
                            • ghotir Re: jak sie wyjechalo na emigracje - JP 30.09.07, 23:11
                              jphawajski napisał: "prawdopodobniej i ja nie zostalem zaproszony do
                              tego watku."

                              Nie mizdrz sie. Doskonale wiesz, ze nawzajem rajcujemy sie naszymi
                              wpisami tutaj. Lepiej napisz cos o wyzwoleniu lub o psychotropach.

                              Teoria chaosu przemawia do mnie, ale nie w przedstawionej tutaj
                              wersji.
                              • jphawajski Re: jak sie wyjechalo na emigracje - JP 01.10.07, 10:30
                                > Lepiej napisz cos o wyzwoleniu lub o psychotropach.

                                wole o tych drugich smile
                                wyobraz sobie, ze w latach od 1194 - 2004 liczba dzieci dotknietych
                                biopolar disorder zwiekszyla sie z 20tys do 800tys.!!! t.j. 4,000% w
                                ciagu 10 lat. dzisiaj pewnie ponad milion tylko w kategorii
                                dzieciaki. tylko w usa.
                                a co w kategorii doroslych? ile procent populacji? 10%? 20%?
                                to juz jest epidemia.
                                co tez bardzo ciekawe, elektrowstrzasy sa najskuteczniejszym do tej
                                pory lekarstwem.
                                health.msn.com/general/articlepage.aspx?cp-documentid=100170345>1=10412
                                choc to wyglada groznie nie jest to takie niebezpieczne jak sie
                                wydaje. pomijam przy tym krancowe przypadki glebokich depresji czy
                                samobojstw.
                                przyszly swiat potrzebuje ludzi z fantazja. tylko dzieki takim
                                umyslom swiat moze sie rozwijac. umysly naladowane duza wiedza w
                                polaczeniu z olbrzymia wyobraznia.
                                przecietny zdrowy mozg juz niczego wielkiego nie wyprodukuje.
                                pomyslec ze einstein w wieku 18 lat wymyslil teorie wzglednosci. byl
                                dopiero na pierwszym roku studiow. ktory to byl rok? 1897?
                                dobrze, ze zakonserwowano jego mozg. kiedys dowiemy sie czym
                                naprawde roznil sie od przecietnego.
                                • ghotir Re: jak sie wyjechalo na emigracje - JP 01.10.07, 19:51
                                  JP,
                                  Liczba tych dzieciakow zwiekszyla sie (zrobiles literowke w tej
                                  sprawie) bo "bipolar" zostal wlaczony do DSM. Jak ubezpieczenie
                                  placi za te diagnoze to psychiatrzy/psycholodzy chetnie ja wydaja.
                                  Juz Ci kiedys powiedzialem, ze wiem z drugiej reki (zona) jak te
                                  diagnozy sa robione.
                                  Z drugiej strony calkowicie zgadzam sie z Toba. Mozgi, ktorym czegos
                                  tam chemicznego brakuje lub maja czegos w nadmiarze produkuja
                                  fantastyczne odkrycia naukowe lub prowadza cale ciala w niebyt
                                  (samobojstwa). Ale mnie diabli biora na eksperymenty na tych
                                  mozgach. Moj wnuk ma IQ w okolicach 150 (geniusz). Jak on mial 7 lat
                                  to zaserwowano mu pigulki bo cierpial z powodu rozwodu swoich
                                  rodzicow. Zmusilem moja zone do testowania jego IQ kiedy on dostawal
                                  te tabletki. Jego IQ spadlo w granice 120. Zmusilem mojego syna i
                                  jego nowa zone do ograniczania cukru spozywanego przez mojego wnuka.
                                  Moj wnuk, teraz 13 lat, jest wolny od pigulek psychotropowych i jego
                                  IQ jest normalne dla niego. Oczywiscie zachowania mojego wnuka mialy
                                  wiele wspolnego z chemia jego mozgu. Ale ta chemia nie potrzebowala
                                  amphetaminy (glowny skladnik lekow przeciwdzialajacych ADHD);
                                  wystarczylo odciecie mojego wnuka od Pepsi i MacDonalds.
                                  Moj punkt: chemia mozgu jest wazna ale nie trzeba DSM aby jej pomoc;
                                  wystarcza zdrowy rozsadek.

                                  Obawiam sie, ze zakonserwowanie mozgu Einstein'a nic nam nie powie.
                                  Prawdopodobnie dowcip polegal na pracy elementow chemicznych i
                                  srodowiska Einstein'a; tych nie da sie wyczytac z zamrozonego mozgusad
                          • ghotir Re: jak sie wyjechalo na emigracje - kan_z_oz 01.10.07, 20:50
                            kan_z_oz napisała: "Otwieranie scyzoryka - to silna emocja. Rzeczy
                            są neutralne - my nadajemy im znaczenie."

                            Yep, scyzoryk jest neutralny. Otwieramy go pod wplywem emocji. Na
                            przyklad w wyniku emocji wynikajacych z pie..nia kolegi
                            forumowicza; konkretnie z pie..nia kolegi "bugmenot.com".

                            Lubie teorie chaosu. Nie lubie jej w przedstawionej przez Ciebie
                            wersji.
                            • kan_z_oz Re: jak sie wyjechalo na emigracje - kan_z_oz 02.10.07, 02:44
                              ghotir napisał:

                              > kan_z_oz napisała: "Otwieranie scyzoryka - to silna emocja. Rzeczy
                              > są neutralne - my nadajemy im znaczenie."
                              >
                              > Yep, scyzoryk jest neutralny. Otwieramy go pod wplywem emocji. Na
                              > przyklad w wyniku emocji wynikajacych z pie..nia kolegi
                              > forumowicza; konkretnie z pie..nia kolegi "bugmenot.com".
                              >
                              > Lubie teorie chaosu. Nie lubie jej w przedstawionej przez Ciebie
                              > wersji.

                              ODP: Przeczytałam, że nie lubisz. Możesz nie lubić i przyjąć. Możesz
                              nie lubić i nie przyjąć. Przekonywanie jest bez sensu, bo dowodu
                              naukowego nie ma i nie będzie.

                              Ten kto Cię wkurza pokazuje tylko miejsce gdzie boli.
                              Ból wychodzi więc z wnętrza. Logicznie więc należałoby pozbyć się
                              bolącego miejsca. Zwyczajowo mamy zakodowane, że jeśli nie widzimy
                              przyczyny to musi być ktoś lub coś temu winien.
                              Przejście progu zwyczajowo-moralnego, że to nie inni tylko my, jest
                              dla większości nie do przejścia.
                              Włącza się kolejny program - poczucie winy i bezużyteczności. I tak
                              brniemy w koło macieju...

                              Widzisz, pigułki działają podobnie do Nas samych; jedne blokują np;
                              receptory - nie odczuwamy więc. Jak zaczniesz szukać co kontroluje
                              te receptory, to okazuje się, że jest to np; brak balansu
                              hormonalnego. Z koleji ten brak balansu jest spowodowany
                              zaburzeniami zwiazanymi z produkcją tego hormonu przez jakiś
                              oragan...i tak dalej. Medycyna zazwyczaj jest w stanie ustalić dwie,
                              może trzy nie działające rzeczy ale tak naprawdę to nie wiadomo co
                              jest pierwotną przyczyną, który rusza cały ten łańcuch.

                              Łatamy więc, metodą plastra na sufit w przypadku przeciekającego
                              dachu.
                              Psychotropy to radykalnie rosnący rynek zbytu, który ma przewyższyć
                              zyski ze sprzedaży wszystkich leków na choroby układu krążenia i to
                              wielokrotnie. Zainteresowanie jest więc wokół odkrywania nowych
                              substancji, które będą blokowały, stymulowały itp. Do końca nie
                              wiadomo co tak naprawdę rozwalamy, bo te dane przychodzą dopiero po
                              około 20-tu latach produktu na rynku. Wszystki leki brane
                              systematycznie przez dłuższy okres czasu coś rozwalają.
                              Pytanie nie jest więc czy leczymy tylko czy nie zabijamy zbyt
                              szybko, czyli czy życie trwa nieco dłużej z lekami niż bez.

                              Nie jestem nawet przeciwna lekarstwom, bo są jasne sytuacje kiedy są
                              potrzebne i działanie jest oczywiste.
                              Zastanawia mnie tylko czy w wielu wypadkach lek nie działa
                              jako 'placebo' a organizm sam się regeneruje.? Jeśli tak, to równie
                              dobrze można jeść landrynki i liczy się tylko to, że wierzymy w ich
                              działanie.


                              Pozdrawiam
                              Kan


                              • ghotir Re: jak sie wyjechalo na emigracje - kan_z_oz 02.10.07, 03:53
                                Wciaz nie lubie teorii chaosu przedstawionej przez Ciebie choc
                                bardzo lubie te teorie kiedy moj przyjaciel chemik mi ja prezentuje.

                                Za to baaardzo lubie Twoje podejscie do naszych emocji. Masz
                                calkowita racje twierdzac, ze wkurzam sie w punktach, ktore mnie
                                bola. Terapia to glowny powod mojego siedzienia na forum GW. Gdyby
                                nie to forum - nie zartuje w tej sprawie - nie wiedzialbym, ze tak
                                bardzo boli mnie los Libanczykow zabijanych przez Izrael z powodu...
                                wody. Chetnie pozbylbym sie tego bolacego miejsca. Niestety, nie mam
                                wplywu na miedzynarodowe polityki. Zatem pozostaje mi bycie bardzo
                                kreatywnym w krytykowaniu tych polityk. Na razie niezle na tym
                                zarabiam. Ale bol pozostaje i w tej sprawie masz racje, damo z
                                antypodow.

                                Zdaje sie, ze mamy podobne zastrzezenia wobec pigulek. Znasz dr.
                                Sash (to wegierski psychiatra, ktoremu udalo sie zrobic kariere w US
                                przeciwko DSM, prawdopodobnie zbastardyzowalem jego nazwisko bo jego
                                ksiazki siedzia w mojej bibliotece w WA a ja nadaje z CA)? Pozwol
                                wyrazic mi moje oburzenie wobec psychotropow. Amphetaminy sa
                                traktowane jako nielegalne narkotyki. Traktujemy je jako bardzo be
                                wobec noworodkow. Ale faszerujemy przepisanymi przez lekarzy
                                amphetaminami nasze dzieci. Zaadresowalas ten punkt w swoim poscie i
                                ja zgadzam sie z tym co tam napisalas. To jedna z wielu spraw, ktore
                                mnie bola. Moj wnuk nie musial stac sie uzaleznionym od amphetaminy;
                                psychiatrzy go w to wrzucili. Problemem byly rozwod jego rodzicow i
                                cukier. Psychiatrzy uznali, ze on potrzebowal amphetamine. O to
                                diabli mnie biora. Z ustawiona sprawa rozwodu i bez cukru moj wnuk
                                jest OK, ale dzieki psychiatrom on jest "vulnerable" wobec
                                nielegalnych narkotykow tylko dlatego, ze jakis idiota z tytulem MD
                                zaserwolal mu amfetamine, kiedy moj wnuk potrzebowal tylko i
                                wylacznie kogos do pogadania o rozwodzie jego rodzicow.
      • jphawajski Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira 28.09.07, 06:23
        ogladaj film "beautiful mind" a wiele zrozumiesz. to oczywiscie
        skrajny przypadek.
        tutaj mamy kilka takich przykladow m.in. ghotir, kagan, maly.
        odpowiedzielne za to jest okresowe zachwianie chemicznego balansu w
        mozgu co moze powodowac zachwianie zdolnosci prawidlowego
        rozrozniania fikcji od rzeczywistosci. nie jest to zart czy ironia.
        to nadzwyczajnie inteligentni ludzie i tylko takim moze sie to
        przydazyc.
        pomijajac przy tym ich charaktery i upodobania ktore moga ten stan
        poglebiac.
        • kuba.peerelski Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira 28.09.07, 07:00
          a felusiak jest OK?
        • ghotir Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - JP 28.09.07, 12:37
          jphawajski napisał: "odpowiedzielne za to jest okresowe zachwianie
          chemicznego balansu w mozgu co moze powodowac zachwianie zdolnosci
          prawidlowego rozrozniania fikcji od rzeczywistosci."

          Poczekaj momencik bo musze sie wysmarkac po przyjeciu do wiadomosci
          Twojej opinii, ze poziom mojej inteligencji zalezy od "chemicznego
          balansu w mozgu". Daj mi jeszcze dodatkowa chwile na zaabsorbowanie
          Twojej informacji, ze mam klopoty z "rozroznianiem fikcji od
          rzeczywistosci". Baaardzo prosze, daj mi duza chwile na zrewidowanie
          mojego "charakteru i upodoban", ktore pogarszaja ten moj chemiczny
          cyrk.

          JP,
          Obaj wiemy, ze ujezdzasz panstwowe propagandy tak jak Ci wygodnie.
          To Twoja sprawa. Pokazales swoja bardzo ludzka strone wobec mojej
          cory i za to jestem Ci wdzieczny. Ale odwal sie od mojej
          inteligencji, charakteru lub upodoban. Ja jestem w stanie wojny
          z "chemical imbalance" psychiatrami i psychologami i zapewniam Cie,
          ze nie zyczysz sobie byc adresatem moich uwag w tej sprawie. Ci,
          ktorych racze swoimi uwagami, sa akademikami wiec oni lubia moja
          stymulucje. Ty nie zdajesz sie byc naukowcem w tej sprawie; daj
          sobie siana.
          • piss.doff Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - JP 29.09.07, 06:54
            chemical imbalance to obecnie pojecie w jezyku potocznym i moze
            wiele roznych rzeczy oznaczac. Ja np zgadzam sie z opinia jph, ze
            inteligencja idzie z tym w parze, za duzo tlumaczenia dlaczego. Nic
            zlego ci nie napisal a wrecz pochwalil smile
            Sam czuje bulgot jak mi sie ten imbalance przelewa z lewa na prawo.
            • ghotir Re: Przeczytajcie wszystkie wpisy ghotira - JP 29.09.07, 12:33
              piss.doff napisał: "[JP] Nic zlego ci nie napisal a wrecz
              pochwalil smile"

              Ja mam slabosc do JP bo on mial slabosc wobec mojej cory. To jedna
              strona medalu. Druga strona medalu jest lubienie przez JP teorii,
              ktore rozwalily psychologie; konkretnie, medycznych teorii powodow
              ludzkich zachowan. Tych zdecydowanie nie lubie.

              Przekladam to co powyzej na popularny jezyk. Pamietacie ten
              epizod "House" gdzie dr. House usunal medyczna przyczyne morderstw
              popelnionych przez "death row" wieznia ale nie podpisal sie pod
              apelem swojego kolegi aby uniewinnic tego wieznia?
              Oczywiscie, "random shots of adrenaline" byly niezlym wytlumaczeniem
              czterech morderstw popelnionych przez tego wieznia. Ale
              tworca "House" mial dobry pomysl twierdzac, ze te "random shots" nie
              stanowily jedynego wytlumaczenia zachowan tego wieznia, jego "social
              upbringing" tez mial cos w tej sprawie do gadania.

              Oczywiscie, chemiczny imbalans w mozgu jest waznym elementem naszych
              zachowan. Ale to nie jest jedyny element. Nawet psychiatrzy
              kochajacy koncept "chemicznego imbalansu" przyznaja, ze pigulka
              usuwajaca ten "imbalans" powinna byc wspomagana przez "counseling".
              To powinno powiedziec Ci, ze chemia ludzkiego ciala to jedno, ale
              srodowiskowe wplywy na to cialo to drugi, bardzo wazny element
              wplywajacy na nasze zachowania.
              • bugmenot.com kurde-balans 29.09.07, 12:46
                ten imbalans wali ci caly czas na dekiel golasie. Jasne, ze najpierw
                zarabia wytwornia tabletek a potem daja zarabiac wlascicielom kanap
                zeby twoje wynurzenia poslali do odnotowania w zoltych papierach to
                zarobia jeszcze twoi mundurowi.
    • chudy_emeryt Re: Grajdolek, US 28.09.07, 07:29
      a calowaly wy lapki kaczora ? i pasterki jego nelly ?
      zaszczycili was swa wizyta,badzcie wdzieczni ,o!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka