ontarian 26.10.07, 16:42 czyli zwykly klapek www.allegro.pl/item256835731_japonki_wmns_cinteo_thong_r_42_super_cena_.html#photo i takie tez IQ posiada Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dis_and_dat_kid Pro publico bono 26.10.07, 17:22 ponizszy comment jest przeznaczony dobru publicznemu, w zamierzeniu autora ma posluzyc zrozumieniu postaci Kagana czy Japonczyka przez forumowa spolecznosc i ignorowaniu the former by the latter otoz pewien czas temu w ramach odchamiania i przerwy w differentiating of consumption functions wzialem sobie na uni kurs pod tytulem psychologia spoleczna. Social Psychology zostala wynaleziona przez Yanks w celach wetkniecia wiekszej ilosci ludzi wiekszych ilosci rzeczy ktorych kompletnie nie potrzebuja, tym niemniej sluzy ona doskonale zrozumieniu wielu mechanizmow kierujacych postepowaniem jednostki w spolecznosci. W celu zrozumienia dziwnych motywacji pary Kagan/Japonczyk musimy zatrudnic koncept dysonansu poznawczego (cognitive dissonance). W duzym skrocie polega on na nieprzyjemnym odczuciu wynikajacym z dwoch konfliktujacych ze soba ciagow myslowych. W przypadku naszej pary dwie konfliktujace ze soba mysli moga zostac opisane jako: jestem bardzo inteligetna, nieprzecietna jednostka, ktora powinna zajmowac najwzyzsze stanowiska dostepne w spoleczenstwie. Mysl numer dwa: jestem zawodowa i zyciowa porazka, i nie moge spojrzec w przeszlosc i odczuwac satysfakcji z tego co dokonalem. Im silniejsze owe mysli, tym silniejszy dysonans, ktory uniemozliwia naszej parze spojrzenie w lustro. Jakie jest rozwiazanie tej trudnej sytuacji? Zupelnie proste - za moje porazki nie jestem odpowiedzialny ja, ale Australia, US, rasizm, glupota Amerykanow, and so on and so forth. Raczej zalosne popisy naszej pary na forum wynikaja z koniecznosci przezwyciezenia dysonansu i odzyskania szacunku. Z drugiej strony, wszelkie przypominanie o zyciowych kleskach przyczynia sie tylko do poglebienia dysonansu, dlatego mysle ze bedzie wskazane jesli forumowicze zechca sie od tego powstrzymac i zaczna litosciwie ignorowac wspomniana pare. Dajmy im odrobine satysfakcji w jesieni zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: Pro publico bono 26.10.07, 17:26 ignorowac tej parki nie bede bo bym sie w pracy zanudzil Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay11 Re: Pro publico bono 26.10.07, 17:44 Bradzo trafne podsumowanie panie kid ...Ludzie umosledzeni umyslowo/spolecznie(jap, kagan)nigdy nie beda zadowolenii..bez wzgledu na kraj zamieszkania czy status spoleczny. Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay11 Re: Pro publico bono 26.10.07, 17:45 Pro publico bono- moj ulubiony autor tez uwazal ze czasami warto dac cos spoleczenstwu na za friko ... Polecam J Grisham Odpowiedz Link Zgłoś
dis_and_dat_kid Re: Pro publico bono 27.10.07, 06:25 znam Grishama bardzo dobrze i cenie wysoko, nie przeszkadza mi nawet ze przez 7 lat reprezentowal w Kongesie Mississippi nielubiana przeze mnie partie Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Ersatz, 27.10.07, 23:33 powszechnie stosowany przez jednostki powyzej opisane. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=70797589&a=70831351 Odpowiedz Link Zgłoś