Gość: Mirko
IP: *.union01.nj.comcast.net
31.07.03, 03:27
Już raz jeden "Przyjaciel Narodu Polskiego" wysłał jednych takich Kowalskich
na Haiti powstania tłumić.
Potem inny Monte Cassino zdobywać i Dywizjonami 303 + Enigmami bieg wojny
zmieniać aż do momentu kiedy w Jałcie na koniec kopnęło się Polaczków w dupę
i oddało pod "ojcowską opiekę" Stalina. Trzebaby jeszcze pamiętać jakto
Reagan Mur Berliński Wałęsą powalił i uwolnił nas spod jarzma kartek i
peweksów.
A teraz bracia Amerykanie też klepną w plecy i powiedzą "good job, good job".
A Polak za darmochę odp..i robotę z pieśnią na ustach.
Policzmy: w 2002 wizy amerykańskie dostało 140 tys. polskiego luda. Sporo,
nie ma co gadać. Było to jednak tak pi razy bramka od konsulatu ~1/4-1/5
starających się. Czyli w 2002 roku Amerykanie skasowali z tego na luzie 70
MILIONÓW USD!
Całkiem miła każdemu bankowi kwota. A szczególnie jako dochód bez podatku i
w zamian za g... czyli od czasu do czasu naklejeczkę w paszport a przeważnie
stempelek odmowy.
A ile skasowały od Amerykanów polskie konsulaty?
Tak, tak ja wiem, że przecież Amerykanie do Polski itd. ale nawet tych 11 co
jednak pojechało też pojechało za friko.
"Armitage o stosunkach Warszawa-Waszyngton:
Male szanse na zniesienie wiz dla Polakow.
"Perspektywy zniesienia wiz amerykanskich dla Polakow nie sa wielkie,
zwazywszy na toczaca sie wojne z terroryzmem" powiedzial PAP w srode
zastepca sekretarza stanu USA Richard Armitage.
Podkreslil jednak, ze rzad USA "docenia poswiecenie polskich wojsk w Iraku",
i zapewnil, ze Waszyngton "szuka sposobow pomocy Polsce na roznych polach
naszych wzajemnych stosunkow".
Zapytany, jak dlugo zdaniem rzadu USA polskie wojska powinny pozostac w
Iraku, Armitage odpowiedzial, ze "zalezy to od rzadu polskiego". Dodal, ze
Pentagon w ogole nie jest obecnie w stanie okreslic, jak dlugo potrwa
operacja pokojowa w Iraku.
W rozmowie z grupa dziennikarzy z krajow europejskich z udzialem PAP
Armitage potwierdzil, ze USA licza na sformowanie dwoch dodatkowych
miedzynarodowych dywizji, ktore zluzowalyby czesc obecnych sil
stabilizacyjnych w Iraku, zlozonych na razie niemal w calosci z wojsk
amerykanskich. Waszyngton chcialby, zeby do tych dywizji weszly oddzialy
Turcji, Pakistanu i innych krajow. Tocza sie rozmowy w tej sprawie.
Zapytany przez PAP, czy Stanom Zjednoczonym zalezy na udziale wojsk
rosyjskich w operacji stabilizacyjnej w Iraku, zastepca sekretarza stanu dal
do zrozumienia, ze Waszyngton oczekuje raczej tylko pomocnej roli
Rosjan. "Nie zwrocilismy sie do Moskwy z zadnym konkretnym zapotrzebowaniem
na wojska i rzad rosyjski nie zlozyl nam zadnej oferty" powiedzial
Armitage."