Dodaj do ulubionych

Czy ktos wrocil z USA do Polski?

IP: *.il.us.prserv.net 28.06.01, 17:39
Uwaga! Chodzi tu o ludzi, ktorzy byli w USA wiecej niz 10 lat, niektorzy moga
miec Social Security, renty; najlepiej z obywatelstwem USA.
Prosze podzielic sie ze swoimi uwagami, doswiadczeniami, przezyciami, itp.
Czy ktos z Panstwa po powrocie na stale do Polski, rozczarowal sie tak bardzo,
ze pojechal znow za Wielka Wode?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.lakwod3.co.home.com 02.07.01, 05:02
      Zadaj to pytanie za rok. Najprawdopodobniej odpowiem wtedy na nie twierdzaco.

      Mam L1 i SSN
      • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.HAWI.splitrock.net 09.07.01, 05:03
        Ja Nie powiredzial:

        Uwaga! Chodzi tu o ludzi, ktorzy byli w USA wiecej niz 10 lat, niektorzy moga
        miec Social Security, renty; najlepiej z obywatelstwem USA.
        Prosze podzielic sie ze swoimi uwagami, doswiadczeniami, przezyciami,
        itp.
        Czy ktos z Panstwa po powrocie na stale do Polski, rozczarowal sie tak
        bardzo,
        ze pojechal znow za Wielka Wode?

        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > Zadaj to pytanie za rok. Najprawdopodobniej odpowiem wtedy na nie twierdzaco.
        >
        > Mam L1 i SSN

        L1 to jest visa z pozwoleniem na prace, z ktora mozna otrzymac Green Card.

        SSN to jest Social Security Number.

        Ja Nie pytal sie o ludzi ze stalym pobytem ktorzy maja retirement benefits
        (zwyle powyzej 62 lata).

        Ty nie mozesz miec SS retirement benefits zanim osiagniesz minimum age,
        z wyjatkiem disability SSD ktore mozesz miec wczesniej (po 40 kredytach
        preferably po 10 latach pracy) jezeli ci przyznaja.





    • Gość: mika Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 02.07.01, 11:11
      Wrocialam po 8 latach w US (przedtem mieszkalam 10 w
      Angli). Mam obywatelstwo amerykanskie. W Stanach
      mialm w miare dobra prace (linie lotnicze) ze
      wszystkimi potrzebnymi swiadczeniami i
      ubezpieczeniami, takze zylam "normalnie". Do Polski
      wrocialm ponad 2 lata temu i musze powiedziec ze
      jestem bardzo zadowolona. Tutaj znalazlam fajna prace
      (zarabiam dokladnie tyle samo co w NY, a praca jest
      bardziej interesujaca i duuuuuzo mnie stresujaca) W
      ogole zycie tutaj mniej stresuje. Latam mniej wiecej 2
      razy do roku do NY i wydaje mi sie ze nie moglabym juz
      teraz tam zamieszkac. Szalone odleglosci, non stop
      korki i ped zycia juz za bardzo mnie meczy. Nowy Jork
      oczywiscie uwazam za najpiekniejsze miasto na swiecie,
      ale zyc wole na razie w Warszawie. Jesli chcesz wiecej
      info to napisz do mnie domiab@wp.pl
      • Gość: Bezrobot Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.proxy.aol.com 03.07.01, 04:29
        Ja tez chcialabym popracowac w liniach lotniczych w USA, a potem wrocic do
        Polski i zarabiac tyle samo. Co musze zrobic? A moze sie myle, moze to nie byly
        Stany Zj. Am. Pln. tylko jakis inny kraj w Ameryce? Wszak mamy tez Am. Pd.?
        Mozna miec np. obywatelstwo Kostaryki i byc Amerykaninem/Amerykanka per se.A
        tak musze mieszkac w Ameryce Polnocnej (nie w Meksyku), pracowac w szmaciarni i
        zarabiac wiecej niz moj brat w Polsce (oficer WP) i moj drugi brat architekt
        razem wzieci. I ten straszliwy stres, z ktorym musze sie borykac co dnia.
        Jestem bardzo prosta wiec prosze mi wytlumaczyc p o w o l i co trzeba
        zrobic aby po 18 latach pobytu za granica zarabiac w Polsce tyle samo co
        pracujac w USA w liniach lotniczych? Wg mnie 18 lat przerwy w pracy w Polsce to
        bardzo duzo, szczegolnie teraz, gdy mlodzi ludzie w Polsce sa juz niezle
        wyksztalceni i znaja j. angielski, ktory kiedys moze byl atutem, ale teraz
        trzeba czegos wiecej.
        A tak w ogole to, niestety, ciezko mi uwierzyc w to co napisalas.
        • Gość: Stan Re: Do bezroboty IP: *.dbtec.de 03.07.01, 09:32
          Jesli nie mozesz uwierzyc to pojedz do Polski i rozejrzyj sie. Dostrzezesz, ze - pomijajac twoich braci
          - w Polsce tez mozna zarabiac niezle pieniadze i niezle zyc, jesli ma sie troche szczescia i inicjatywy. A
          mika miala jedno i drugie, jak sie domyslam. Z ta znajomoscia jezykow obcych w Polsce tez bym nie
          przesadzal. Polska jest pod tym wzgledem w koncowce krajow europejskich. Zaden kurs jezyka obcego
          nie jest w stanie dac tego co wieloletni pobyt za granica. Nie chodzi tylko o akcent i gramatyke ale o
          rozumienie swobodnej mowy i - co jeszcze wazniejsze - poruszanie sie w obrebie danej kultury.
          Pamietam opowiadania mojej nauczycielki angielskiego ze studiow o jej doswiadczeniach z pobytu w
          Anglii. W wielu sytuacjach byla ze swoim angielskim zupelnie bezsilna. Do tej pory smiac mi sie chce,
          gdy sobie przypomne jakich bzdur uczylem sie na lekcjach niemieckiego w liceum.
          • Gość: barabasz Re: Do stanusia IP: *.bund.de 03.07.01, 12:11
            ano wlasnie, stanusiu, te bzdury na lekcjach niemieckiego.
            dlatego tez po 14 latach pobytu tlumaczysz "Schweinepriester"
            jako "swiniopas"...
            buzka
            b.
            • Gość: Stan Re: an das Schwuchtelchen b. IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.01, 22:18
              Nie, nie tlumaczylem slowa "Schweineprieter". Podjal sie tego
              pewien "specjalista" jezyka niemieckiego (niestety po 28,5 latach pobytu nie
              wyspecjalizowany jeszcze w gramatyce i ortografii niemieckiej). Jego "swinski
              pasterz" to absolutna klasyka tego forum, podobnie zreszta jak i "Adwerdarz".

              Widze, ze juz ci sie niezle miesza w tej twojej biednej glowce. Czy to ciagle
              te nieszczesne akcje em-tv? Przy twoich mikrych poborach nie mogles przeciez
              tak wiele stracic, nasz... he he "brokerze"? Czy moze jednak nieodwzajemniona
              milosc do mnie?

              • Gość: barabasz Re: an den fremdländischen Ehegatten IP: *.bund.de 04.07.01, 11:05
                kochany staniczku,

                gdybym uwazal, podobnie jak ty, homoseksualistow za gorszy gatunek ludzi, a tym
                samym twoja "Anrede" za obraze, byc moze wybralbym sie do ciebie (nie mam
                daleko) i wyprostowalbym ci twoja troche nieksztaltna mordke.
                poniewaz tak nie jest, dam sobie - tymczasowo - spokoj.
                pilnuj jednak twojej mordeczki, bo mozesz kiedys przedobrzyc...to dobra rada
                barabasza, bedacego w pozycji bardzo szybciutko ukrocic twoje "swintuszonka".
                te rade barabasz daje za darmo i tylko jeden raz.

                powiedz mi lepiej, kochaniutki, czemus to pilnie przeoczyl moja propozycje
                tesciku z watku "silna zlotowka". czyzby ci, ty nasz polonijny Greenspanie,
                zmiekly kolanka ?
                duzo buziek
                b.

                • Gość: Stan Re: an unsere kleine Schwuchtel IP: *.dbtec.de 04.07.01, 11:54
                  Ooooooo! Pedalek mi grozi!!! Widze, ze twoj obled wchodzi juz w koncowa faze.
                  "to dobra rada barabasza, bedacego w pozycji bardzo szybciutko ukrocic
                  twoje "swintuszonka". Woow.. Po barabaszu tlumaczu, znawcy jezyka niemieckiego
                  i brokerze pora teraz na barabasza terminatora "bedacego w pozycji"? Nie
                  oczekuj, ze spytam jaka "pozycje" masz na mysli he he. I znow po raz kolejny
                  sie kompromitujesz, sam bez niczyjej pomocy. Masz do tego talent. Czy ty nie
                  mozesz sobie tego po prostu odpuscic? Odwal sie chlopie. Pisalem juz, ze nie
                  masz u mnie najmniejszych szans.

                  Rozpoznales sie bezblednie jako pedzio, mimo, ze w moim liscie nie figurowalo
                  ani raz twoje imie. To wiele nam mowi o tobie barabaszu.

                  Zakladam, ze piszac "kochany Staniczku" kierujesz do mnie twoj list, choc jak
                  pisalem, takie slodkawe zdrobnienia to nie jest to, za czym przepadam.

                  Mylisz sie. Ja nie mam nic przeciw pedalom. Pisalem juz zreszta to w jednym z
                  poprzednich listow skierowanych do ciebie. Wyobrazam sobie, ze nie jest ci
                  latwo z tym zyc.

                  Nie wiem co masz na mysli piszac o jakims "tesciku z watku silna zlotowka" i
                  prawde powiedziawszy nie interesuje mnie to. Musze przyznac, ze nie czytam
                  wszystkich twoich listow. Byc moze pomyliles mnie z kims innym kogo rownie
                  mocno kochasz? Nie obawiaj sie, nie bede zazdrosny.

                  Twoje buzki wsadz sobie wiesz gdzie.
                  • Gość: barabasz Re: an Stanusiek IP: *.bund.de 04.07.01, 13:04
                    z przyjemnoscia kontastuje, jak sie moj obcokrajowy mezusio coraz bardziej
                    podnieca - tak trzymac, staniczku!
                    nie znalazles, biedaczku, watku "silna zlotowka" ? jakiez to szczescie dla
                    ciebie !!! w ten sposob mozesz przeciez uniknac ustosunkowania sie do
                    konkretnej propozycji, ktora miala na celu pokazanie k a z d e m u jaki to z
                    ciebie polonijny greenspanek.
                    nie mam watpliwosci co do tego, ze pani od polskiego byla ze staniczka
                    zadowolona (wybaczala mu nawet kardynalne bledy ortograficzne i fatalna
                    interpunkcje, ktore to cnoty pielegnowal zapewne jedynie w celu zrobienia jej
                    przyjemnosci uzycia czerwonego dlugopisu). staniczek lubil duzo gadac, zawsze
                    podnosil raczke, a to sie liczy ! to, ze de facto nie mial (poza geba) nic do
                    zaoferowania, to juz zupelnie marginesowa historia...
                    wiem, stanusiu, ze nie lubisz specjalnie tych, ktorzy widza: "krol jest nagi".
                    sadze, ze liczba ich powiekszy sie znacznie po tym, jak odmowiles wziecia
                    udzialu w moim tesciku. badz pewien, ze dalej bede towarzyszyl twojemu mieleniu
                    ozorkiem i wskazywal palcem proznie pod powierzchnia wyswiechtanych (lub
                    odpisanych) sloganikow.
                    Noch ein guter und kostenloser Rat: Versuch' lieber deine "deutsche" Gattin zu
                    befriedigen anstatt den Unwissenden die Gehirne aufzuweichen !
                    Küßchen !
                    b.
                    • Gość: Stan barabasz, lecz sie czlowieku. IP: *.dbtec.de 04.07.01, 13:11
                      • Gość: barabasz Re: do greenspanka IP: 194.95.176.* 04.07.01, 14:43
                        j a juz dawno sie wyleczalem, kochasiu. zwlaszcza z dawania wiary falszywym
                        prorokom, podobnym do ciebie.
                        ps
                        polecam ci ("namietnie") moja odpowiedz na "huj kwasniewski" z 23.05.01
                        duzo buziek, niestety bez jezyczka...
                        b.
                        • Gość: barabasz Re: do greenspanka pps IP: *.bund.de 04.07.01, 14:46
                          to "a" oczywiscie dla twojej uciechy...
                          b
                          • Gość: Stan "kontastuje" i "obcokrajowy" oczywiscie tez, prawda? he he he... IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.01, 20:13
                            Jedyny plus twoich paranoidalnych wypocin to to, ze zawsze jest sie z czego
                            posmiac, "adwerdarzu"....
                            • Gość: barabasz Re: staniczek IP: *.pppool.de 04.07.01, 22:47
                              staniczku, na zakonczenie "pracowitego" dnia (odebrales juz talony na papu i
                              ubranka ?) polecam ci jedynie kapiel w morzu dla ochlodzenia twojej
                              nieksztaltnej glowki. nie masz daleko, prawda kochaniutki...
                              duzo buziaczkow
                              b.
        • Gość: mika Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 03.07.01, 10:54
          Do Bezrobot (a)
          Mysle ze potrzeba troche pogody ducha, wiedziec czego sie chce i tak ja napisal Stan troche inicjatywy
          i szczescia. Widzisz ja nie jestem tzw osoba sfrustrowana (chociaz moglabym byc, mialam ku temu
          wiele okazji).
          Jesli chcesz pracowac w liniach lotniczych w US to napewno mozesz pod warunkiem ze masz prawo
          pracy, mowisz chociaz troche po angielsku i nie jestes karana. Zarobki nie sa duze, ale pieniadze to
          nie wszystko !! To ile bedzisz zarabiac zalezy duzo od ciebie. Jak chcesz potem wrocic do Polski i
          zarabiac tyle samo, to nic prostszego. Wazne jakie sobie stawiasz poprzeczki. Nie wiem ile
          chcialabys zarabiac, ale musisz realistycznie spojzec na siebie i na to co umiesz i mozesz robic.
          Mozesz mi wierzyc albo nie, ale faktycznie nie mieszkalam w Polsce 18 lat. Wyjezdzajac mialam 17 lat
          takze nigdy przedtem w Polsce nie pracowala w ogole (dzieki temu moze nie jestem zepsuta) Nie
          mam wyzszego wyksztalcenia ale za to jestem obowiazkowa, zawsze profesjonalna w tym co robie,
          mam duze poczucie humoru i zdrowy rozsadek !!!
          Jesli chcesz to napisz do mnie domiab@wp.pl, moge ci ewentualnie poradzic jak znalezc prace w
          liniach lotniczych.
          Powodzenia
    • Gość: maurycy Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 04.07.01, 20:56
      Wrociłem po ponad 20 latach w UK i nie żałuje. Jestm z zawodu tłumaczem
      naukowym i technicznym z polskim i brytyjskim wykształceniem uniwersyteckim.
      Wykladam także histori UKL & US na kolegium. Dzieki internetowi zarabiam tak
      samo jak w UK, a biorac pod uwage nieco nizsze koszty utrzymania, to jest
      lepiej. Jest wiele rzeczy, które mnie frustruje, ale raz na rok jeżdżę do
      Anglii, aby sie nieco oderwać.
      • Gość: kraken Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.102.252.64.snet.net 07.07.01, 17:14
        zamiast rzetelnej dyskusji dwu Polaczkow obrzucilo
        sie blotem(i jak tu lubic narod,ktory sam sie nie
        lubi???)-wracajac do tematu -podzielam czesciowo
        zdanie Bezrobota-nie slyszalem o stanowisku w Polskich
        liniach lotniczych,ktore placowo rowne bylyby
        amerykanskim-swego czasu kontrolerzy ruchu z Okecia
        zazyczyli sobie zarabiac tyle samo co ich "koledzy" z
        Nowego Yorku-czyli cos ok.4500$ nie biorac jednak pod
        uwage,ze w Nowym Yorku(JFK) La Guardia oraz Newark
        (ktore to lotniska obsluguja amerykanscy traffic
        controlers) laduje ok 7000 samolotow dziennie-a na
        zapyzialym Okeciu????
        nie wiem ile wynosi srednia placa w amerykanskich
        liniach lotniczych,ale zapewne niemalo obawiam sie
        wiec,ze odpowiednikiem placowym byloby stanowisko
        dyrektora.
        Co do mozliwosci zarobkowania w Polsce-sprobujcie
        znalezc rownorzedne zarobki powiedzmy w budownictwie
        (tak sie bowiem sklada,ze jestem specjalista
        budownictwa wodnego i konstrukcji inzynierskich-i
        niestety chleba musialem szukac w USA zaczynajac od
        wysmiewanej przez durniow pracy roofera-jednak w
        ZADNYM polskim przedsiebiorstwie nie zarobilbym
        na "dzien dobry" 2500$)
        Jednak tak na pocieche-rynek pracy w Polsce kurczy
        sie zastraszajaco,a to dopiero podejrzewam poczatek
        zjazdu-i nic nie skloni mnie do powrotu-tutaj nawet
        bedac bezrobotnym mam zasilek przewyzszajacy zarobki
        niejednego polskiego managera(nawet uwzgledniajac
        roznice kosztow utrzymania)
        • Gość: Bezrobot Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.proxy.aol.com 08.07.01, 00:59
          Dzieki Kraken.
          Nareszcie,ktos z odrobina logiki i znajomoscia zycia.Nie przecze ze wielu ludzi
          wraca do Polski i sobie chwali,ale naprawde nie daje wiary w te zwierzenia w
          rodzaju"bylem maklerem na Wall Street ale nie spelnialem sie i dlatego wracam
          do kraju" Po co?Co zyskuja ci wracajacy? Swoja droga , to cos mi sie zdaje ze
          wielu z owych "niespelnionych" po prostu nie bylo w stanie sobie poradzic za
          granica i probuje uciec od swoich niepowodzen.Tylko co im da powrot? Ucieczka
          od stresu?! W Polsce nie ma stresu to sobie odpoczna.
          Co tez ma oznaczac rada w rodzaju "wykaz sie inicjatywa". He? Ze co?
          Ludzie co wy godota ,dlaczego kazdy musi sie wykazywac inicjatywa? Ja nie chce,
          ja chce tylko pracowac.
          Reasumujac ,jezeli chcecie wracac to wracajcie ale nie piszcie farmazonow ze w
          Polsce jest tak dobrze jak w rozwinietych krajach.Moze kiedys.
          Pozdrowko dla wszystkich
          • Gość: maurycy Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 01:37
            Mieszkałem ponad 20 lat w UK i bedąc człowiekiem wykształconym zawsze znajde
            sobie prace nawet w Ugandzie. Wróciłem do Polski bo chciałem, a nie dla tego,
            że jestm nieudacznikiem. W tej chwili, na kanadyjskiej punktacji imigracyjnej
            łapie z palcem w nosie 96 punktów - 0 za wiek. O czym mowimy chłopie. Jak
            jesteś dobry w tym co robisz, to wszedzie cie przyjmą z otwarymi rekoma. Nie
            pieprz mi głupot widzianych z twojego punktu widzenia. Jestm Polakiem i dobrze
            sie czuje w kraju i nie podoba mi się wasza US "Ameryka wyro i fabryka" - to
            jest dobre dla roboli, którzy nie maja po co wracać do Polski [bezrobocie jest
            na poziomie 18%], a jezeli jesteś głupi i z kasa to cię cwaniaczki szybciutko
            wyczyszcza z kasy i ze złudzen, że mozesz tu byc kimś.
            • Gość: Bezrobot Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.proxy.aol.com 08.07.01, 02:24
              maurycy,maurycy ,maurycy,cos sie tak wzburzyl?
              Przeczytales moj post uwaznie? Bierzesz to bardzo do siebie.A moze to
              przyslowiowe nozyce sie odezwaly?
              Kto mowi ze jestes nieudacznikiem? A swoja droga to skad wiesz ze masz 96 pkt w
              kanadyjskiej punktacji imigracyjnej?Czyzbys odwiedzil Reform Plaza ?
              Piszesz "nie pieprz mi glupot widzianych z twojego punktu widzenia" Czy ktos
              kto ma inne poglady niz twoje to "pieprzy glupoty" ? Gdzie twoje wyksztalcenie?
              Skoro spedziles 20 lat w UK to na pewno wiesz jak jest w US.To tylko roznica
              jednej litery.Skad taka pogarda dla "roboli"?Bo nie maja "wyksztalcenia"?
              Reasumujac (trudny wyraz) nie burz sie tylko dlatego ze ktos ma inne spojrzenie
              na zycie niz ty.Relaks,moze krotki wyjazd do UK by pomogl.
              Pozdrowko (szczere)
              • Gość: Kraken Re: DO MAURYCEGO IP: *.101.252.64.snet.net 08.07.01, 04:15
                No i wyszlo z ciebie siermiezne pszenno-buraczane swojskie CHAMSTWO- Zzaczalem
                uwazac cie po prostu za WIELKIEGO BUCA(nawet 20 doktoratow-jak walesy NICZEGO
                NIE ZMIENI)swoja droga nowego wymaru zaczyna nabierac przyslowie-NIE MASZ
                WIEKSZEGO TYRANA JAK Z CHAMA NA PANA.
                Bezrobot-na twoim miejscu dalbym sobie spokuj z polemika z gosciem,ktory o
                robotniku potrafi powiedziec-ROBOL-mimo studiow byl w PRL okres,ze pracowalem
                jako robotnik(dyplom w szufladzie) po prostu z tego wzgledu,ze zarabialem o
                polowe wiecej anizeli kierownik duzej budowy i 3 razy tyle co majster-i od tego
                czasu dwa razy sie zastanowie zanim zlekcewaze jakiegokolwiek robotnika-zreszta
                w USA zaczalem prace na dachu tylko dlatego,ze przyjechalem bez znajomosci
                jezyka,bez oparcia o rodzine czy znajomych(ale to do chama pokroju Maurycego
                nie dotrze)
                Wracajac do tematu-BYL JUZ KIEDYS TAKI WATEK NA FORUM-trzebaby siegnac do
                archiwum,gdzie generalnie wiekszosc odradzala powrot na stale-jedni z
                doswiadczenia,inni ze slyszenia-a generalna konkluzja byla tego rodzaju,ze
                jesli ktos ma zamiar powrocic na stale-NIECH NAJPIERW JEDZIE POWIEDZMY NA
                MIESIAC I ROZEJRZY SIE(a wielu chetnym odechce sie powrotu)-moze za pare
                lat,kiedy SLD naprawi skutki rzadow jedynej slusznej sily,sytuacja ulegnie
                zmianie,lecz poki co sprawy przyjely bardzo zly obrot aby dzis podejmowac tego
                typu decyzje(kapital,na ktory Polacy liczyli zaczyna wyplywac wszelkimi
                ozliwymi szparami-a poprzednie awanse "mlodych Wilkow" zmienily sie w poziome
                przesuwanie z dzialu do dzialu koncernow,ktore jeszcze istnieja,ale jak
                wskazuje przyklad Daewoo-upadek moze byc bardzo bolesny dla wszystkich-a
                zwlaszcza managerow-bo powiedzmy mechanik prace zawsze znajdzie-ale
                rozpieszczony manager???)
        • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.HAWI.splitrock.net 08.07.01, 07:20
          Gość portalu: kraken napisał(a):

          > Co do mozliwosci zarobkowania w Polsce-sprobujcie
          > znalezc rownorzedne zarobki powiedzmy w budownictwie
          > (tak sie bowiem sklada,ze jestem specjalista
          > budownictwa wodnego i konstrukcji inzynierskich-i
          > niestety chleba musialem szukac w USA zaczynajac od
          > wysmiewanej przez durniow pracy roofera-jednak w
          > ZADNYM polskim przedsiebiorstwie nie zarobilbym
          > na "dzien dobry" 2500$)


          > Jednak tak na pocieche-rynek pracy w Polsce kurczy
          > sie zastraszajaco,a to dopiero podejrzewam poczatek
          > zjazdu-i nic nie skloni mnie do powrotu-tutaj nawet
          > bedac bezrobotnym mam zasilek przewyzszajacy zarobki
          > niejednego polskiego managera(nawet uwzgledniajac
          > roznice kosztow utrzymania)

          Calkowicie sie z toba zgadzam!

          Ci ktorzy wracaja co Polski tak samo jak w Polsce
          sie prubowali slisGac!



          "Asystent Romualda Szeremietiewa żądał w imieniu
          wiceministra łapówek od koncernów zbrojeniowych.
          Szeremietiew w ciągu czterech lat kupił lancię, działkę
          i wybudował dom, wydając znacznie więcej pieniędzy, niż
          zarobił."

          Tutaj czloziek nie musi sie o lapowki ciskac i
          ponizac.


          Moj record:

          Ja zarobilem w ciagu 10 dni tylko U$ 225,000.

          (dwiescie dwadziescia piec tysiecy dollarow! )

          Tylko cholota ktora nic nie potrafi wraca do polski.

          W Polsce tylko Minister Obrony Narodowej moze blagac
          o lapowki zamiast pracowac!

          Za takie pieniadze to mozna w Polse dostac kule w
          glowe.
          • Gość: Tomek Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Ja takich ludzi podziwiam IP: *.lakwod3.co.home.com 08.07.01, 08:43
            Masz bardzo splaszczony punkt widzenia, UCZCIWY.
            "Tylko holota ktora nic nie potrafi wraca do Polski".
            Takie zdanie trudno nawet traktowac powaznie.
            Znam wielu ludzi b. zdolnych pracujacych w branzy IT, ktorzy
            majac wybor, wrocili do kraju. Ja sam to uczynie w swoim czasie.
            Jesli liczy sie dla Ciebie tylko to, ile zarabiasz,
            i to nie biorac nawet pod uwage kosztow utrzymania, to
            rzeczywiscie, wracac do Polski nie ma po co.
            Wez pod uwage jednak, ze dla wielu ludzi cenniejszy jest kontakt z polska
            kultura niz z amerykanskim dolarem. Osobiscie, ludzi takich nie tylko
            szanuje, ale i podziwiam. Zgadza sie, zycie w Polsce jest ciezsze,
            wiele wygod jest niedostepnych. Za to w Stanach czasami jest
            "tak lekkie, ze go nie ma". Dla mnie zycie w Stanach w porownaniu z Polska
            to wegetacja.
            • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Ja takich ludzi podziwiam IP: *.HAWI.splitrock.net 08.07.01, 18:33
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Masz bardzo splaszczony punkt widzenia, UCZCIWY.
              Oczywiscie dla choloty komunistycznej kazdy ma "splaszczony punkt widzenia.



              > "Tylko holota ktora nic nie potrafi wraca do Polski".

              Przecierz to jest oczywiste, masz watpliwosci?

              > Takie zdanie trudno nawet traktowac powaznie.
              > Znam wielu ludzi b. zdolnych pracujacych w branzy IT, ktorzy
              > majac wybor, wrocili do kraju. Ja sam to uczynie w swoim czasie.


              Nie czekaj, wracaj jak najszybciej, tracisz czas.

              > Jesli liczy sie dla Ciebie tylko to, ile zarabiasz,
              > i to nie biorac nawet pod uwage kosztow utrzymania, to
              > rzeczywiscie, wracac do Polski nie ma po co.

              Ty nie rozumiesz jeszcze ze ty zarabiasz (na pensjii) inni ludzie robia
              pieniadze.

              > Wez pod uwage jednak, ze dla wielu ludzi cenniejszy jest kontakt z polska
              > kultura niz z amerykanskim dolarem.

              Glupstwa opowiadasz!. Kultura jest na calym swiecie, ciebie na to nie
              stac, bo ciulasz.

              Osobiscie, ludzi takich nie tylko
              > szanuje, ale i podziwiam. Zgadza sie, zycie w Polsce jest ciezsze,
              > wiele wygod jest niedostepnych.

              Tak, ciesz sie tym co komunisci zrobili naszym przodkom, zolnierzom ,
              AK i innym. To byla przecierz KULTURA!
              Ludzie sa naiwni ze Polska sie zmienila. Tak rozluznilo sie.
              Woda do picia jest zatruta, powietrze nie lepsze, pomoc medyczna (?) ....
              (w USA maja lekarstwa ale lekarze to kompletni imbecyle!) ...

              Czy publiczna korupcje, lapowkarstwo zlodziejstwo (okradanie domow podczas
              nie obecnosci ) i bandytyzm n skali dziennym ty nazywasz kultura?


              > Za to w Stanach czasami jest "tak lekkie, ze go nie ma".
              W stanach zycie jest "bardziej" normalne, jak ciebie na to stac to sie
              nie musisz uzerac (stac w kolejkach, czy placic ... jak za reke i noge).
              W stanach zycie jest "prawie" normalne.

              > Dla mnie zycie w Stanach w porownaniu z Polska to wegetacja.

              Dla ciebie jest wegetacja, bo ty tylko zarabiasz i nie potrafisz albo
              nie chcesz tego wykorzystac.

              Za krotko jestes w stanach, jeszcze nie wiele przezyles i widziales.
              Ty oczywiscie ciulasz! an nie zyjesz.
              • Gość: Tomek Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Ja takich ludzi podziwiam IP: *.lakwod3.co.home.com 09.07.01, 02:47
                Musze Ci uczciwie powiedziec, Uczciwy, ze w pierwszym odruchu
                po przeczytaniu Twojej riposty odnioslem wrazenie, zes jeszcze
                bardziej ograniczony niz maks. dowzolona predkosc na amerykanskich
                autostradach.
                Potem jednak troche sie zastanowilem, i stwierdzilem, ze juz taki glos
                gdzies slyszalem. Tak, jest to glos ludzi, ktorzy wstydzac sie przyznac
                przed samym soba, ze wcale im nie jest lekko w tej ameryce badz niemczech,
                staraja sie za wszelka cene jakos sztucznie dowartosciowac. I czynia to
                dyskredytujac wszystko co polskie, nazywajac "komunistyczna holota" wszystkich
                tych, ktorzy zdecydowali sie wrocic do kraju. W nadziei, ze ludzie w Polsce
                po przeczytaniu tego listu, zaczna Ci ze zdwojona energia zazdroscic.
                Jesli jednak sie myle, jesli tak Ci dobrze w tym disneylandzie, to sobie tam
                siedz, ale nie obrzucaj blotem tych, ktorzy wola Polske.

                • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Ja takich ludzi podziwiam IP: *.HAWI.splitrock.net 09.07.01, 07:22
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):

                  > Musze Ci uczciwie powiedziec, Uczciwy, ze w pierwszym odruchu
                  > po przeczytaniu Twojej riposty odnioslem wrazenie, zes jeszcze
                  > bardziej ograniczony niz maks. dowzolona predkosc na amerykanskich
                  > autostradach.
                  > Potem jednak troche sie zastanowilem, i stwierdzilem, ze juz taki glos
                  > gdzies slyszalem. Tak, jest to glos ludzi, ktorzy wstydzac sie przyznac
                  > przed samym soba, ze wcale im nie jest lekko w tej ameryce badz niemczech,
                  > staraja sie za wszelka cene jakos sztucznie dowartosciowac. I czynia to
                  > dyskredytujac wszystko co polskie, nazywajac "komunistyczna holota" wszystkich
                  > tych, ktorzy zdecydowali sie wrocic do kraju. W nadziei, ze ludzie w Polsce
                  > po przeczytaniu tego listu, zaczna Ci ze zdwojona energia zazdroscic.
                  > Jesli jednak sie myle, jesli tak Ci dobrze w tym disneylandzie, to sobie tam
                  > siedz, ale nie obrzucaj blotem tych, ktorzy wola Polske.
                  >


                  Ludzie ktorzy sa zajeci nie maja czsu o mysleni o powrocie do Polski!
                  Mysla co zrobic aby kupic Ameryke!


        • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.HAWI.splitrock.net 08.07.01, 07:43
          PILOCI LINII HANDLOWYCH Z REGULY PO WOJSKU zarabiaja w zaleznosci od
          samolotow, praktyki od 80,000 do 160,000 U$ rocznie.

          (zalerzy od lini lotnicztch i serwisow)

          Rok pracy liczy sie 2080 godzin.

          Stewardesy od $ 18,000 do 28,000 dolarow rocznie w gore.
          Do tego dochodza dodatki za overtime, i na hotele i per diem.

          Reserwacje i clerical staff od $ 8 do 16 dolarow na godzine brut!

          Mechanicy FAA od $ 18.00 w gore do 45.00 na godzine.
          Ground support od $ 18.00 do 24.00 na godzine.

          Bagazowi of $ 12 - 22.

          Tak ze jak ktos zarabial w US jako support (bilety i reserwacja) okola $ 10
          dolcow na godzine albo $ 20,800 dolcow rocznie (po podatkach $ 15,500)
          to w Polsce musi zarobic (1 U$ = 4 PZL) 5,200 PLZ (3,875 PLZ) albo 435
          PZL (325 PZL) miesiecnie.


          Tak ze czy to jest mozliwe aby tyle samo zarobic to mozecie sobie sami
          odpowiedziec (szczegolnie jal polski zloty spada na pysk).




          • Gość: KRAKEN Re: DO UCZCIWEGO IP: *.103.252.64.snet.net 08.07.01, 17:01
            na milosc boska czlowieku-gdzie ty widziales w USA takie podatki???53000-to
            juz gruba przesada-ja zarabialem ok 34000$ rocznie (jako spawacz) i podatki
            sumaryczne federalne i stanowe wynosily ok 18%(byly wyzsze od normalnych ze
            wzgledu na overtime,ktory jest znacznie wyzej opodatkowany)Zona(bez overtime
            placi ok.15% podatkow)
            NATOMIAST Z TWOICH WYLICZEN WYCHODZI PONAD 25%-przyznasz chyba,ze to gruba
            przesada
            Co do zarobkow traffic controllers-wiem,ze to pracownicy federalni(dlatego
            reagan powywalal ich z roboty za probe strajku)-a co do zarobkow mowilem o
            sredniej 4500$-co do ilosci ladujacych samolotow pozwolisz ,ze nie zgodze sie z
            toba,ze ilosc nie ma znaczenia-MA OGROMNE ZNACZENIE(sprowadzic na lotnisko 2
            samoloty na godzine,a 50 na godzine-tojednak nie to samo-polecam film "pushing
            tin"-o pracy kontrolerow)
            • Gość: UCZCIWY Re: DO UCZCIWEGO IP: *.HAWI.splitrock.net 08.07.01, 20:09
              Gość portalu: KRAKEN napisał(a):

              > na milosc boska czlowieku-gdzie ty widziales w USA takie podatki???

              Na milsc boska czlowieku o czym ty klepiesz!
              Przeczytaj, morzesz sie czegos nauczyc!

              Wpierw zobacz sobie tablice podatkowe!

              > 53000-to juz gruba przesada-ja zarabialem ok 34000$ rocznie (jako spawacz) i
              podatki
              > sumaryczne federalne i stanowe wynosily ok 18% (byly wyzsze od normalnych ze
              > wzgledu na overtime,ktory jest znacznie wyzej opodatkowany) Zona (bez overtime
              > placi ok.15% podatkow)

              Znow sie mylisz!
              Przedewszystkim overtime NIE jest wyzej opodatkowany - glupstwa opowiadasz!
              Ty myslisz witholding on payroll z podatkami rocznymi!
              Jak masz wyzsze zarobki to masz wyszy procent witholding.

              Podatek placisz od sumy zarobku rocznego a nie od sposobu platniczego (tak
              jak overtime).
              czy ty kiedys wypelniales IRS 1040?

              Ja nie dostaje czekow, (ja nie jestem pracownikiem i moj dochod nie
              zalerzy od czasu w pracy - godzinne stawki, czy pensja) - my nie
              dyskutujemy tutaj witholding, - ta dyskusja nie jest o witholding a o
              earned income!

              Ty bardzo malo zarabiales, obecnie aby zyc w US trzeba zarabiac
              przynajmniej $ 75,000! - sprawdz sobie stope podatkowa przy takich
              zarobkach w tax table.

              Ty jako spawacz bardzo malo zarabiales. Wielu Polakow nie ma uprawnien,
              i nie nalerzy do Union.
              Podejrzewam ze ty pracowales jako spawacz (not AWA rated - examines) nie
              nalerzales do UNION i pracowales dla jakiegos "warsztatu".
              Czy ty masz i jakie ty masz uprawnienia spawacza w US, czy ty masz / miales
              American Welding Association rating?

              "Dobry" (AWA rated) spawacz (UNION spawacz, z AWA uprawnieniami na rozne
              procesy spawacze) wedlug UNION pay scale obecnie zarabia (zalerzy UNION od
              kontractow ze stanu do Stanu) minimum od (minimum!) $ 18.50 (zalerzy od
              stanu!) w gore. ($18.50 to byla najnizsza dopuszczalna placa spawaczy na
              moich projectach - z reguly mlody chlopak ( 24 - 26 lat) ktory skonczyl kursy
              spawania i mial required AWA rating z minimum 2 lata doswiadczenia jako
              spawacz. Na niektorych projectach 5 lat minimum jest wymagane.)

              W niektorych firmach (manufacturers) ktore maja welding inspectors AWA
              rating nie jest wymagany.


              Na wielu kontractach spawacz MUSI zdac examiny spawalnicze zanim dostanie
              dopuszczony do pracy na projecie.


              Przecietne zarobki godzinne wykwalificowanego (rated) spawacza sa okola $ 28
              na godzine.

              Znam takich co zarabiali na godzine $ 32 and up.

              Pomnoz przez 2080 godzin ($ 38,500)
              Z overtime (2 godziny dziennie) ( 52 x 2 x 5) moze to podbic do (1.5 x 18.5= $
              27.75) ---> 520 x 27.75 = 14,443

              czyli 38,500 + 14, 450 = $52,950.

              Praca w swieta i niedziele albo wiecej niz 10 godzin dziennie (Union) ma
              multiplier 2x.

              Pracujac overtime - po 40 godzinach tygodniowo - w sobote spawacz na OT
              zarobi $ 222 w jeden dzien w sobote przy base $ 18.50 na godzine (adjusted
              $ 27.75).

              Spawacze na Alasce przy pipeline (najwyzsza placa w US praca siedem dni po 12
              godzin dziennie 18/10 RR (osiemnascie dni pracy non stop - 10 dni RR przerwy )
              (RR - recreation and return) prepaid airline ticket both ways any where in US)
              zarabiali ponad $ 20,000 miesiecznie (wszystkie spawy byly przeswietlane
              roentgenem).

              Na moich contractach mielismy welding visual inspekcje (structural),
              welding "soap" test (low pressure vessels), pressure tests medium pressure
              vessels, i x-rays (pressure lines, gas lines and all high pressure vessels)
              w zaleznosci od wellding aplikacji.


              > NATOMIAST Z TWOICH WYLICZEN WYCHODZI PONAD 25%-przyznasz chyba,ze to gruba
              > przesada

              ok ty nawet nie wiesz jakie podatki federalne i stanowe placiles!

              Podatki dochodowe sa:
              FICA i Medicare (witheld from payroll) ~~ okolo 8.25 %
              Podatek federalny minimalnie 15.00 %
              (G . Bush obecnie opuscil do 10%)
              Minimalny podatek Stanowy okolo 10% awerage 12.00 %
              (zalerzy od stanow w kilku stanach nie ma podatkow
              stanowych)


              Jak widzisz masz juz (Earned Income) total:
              35.25%

              Do tego dolicz sales tax o od "0" do "10%" average 7%

              Przy wyszych podatkach z Federalna stopa podatkowa 36% ta dyskusja jest
              chyba nie potrzebna.

              (kilka stanow nie ma Sales tax, niektore stany nie maja podatku stanowego i
              utrzymuja sie tylko z sales tax).

              Do tego mozesz doliczyc podatek of nieruchomosci.
              podatek na benzyne nie liczony.


              Oczywiscie przy zarobkach masz terz dedukcje ktore zalerza od
              sytuacjii rodzinnej.

              Teraz w zaleznosci od zarobkow twoj podatek Federalny i Stanowy wzrasta.

              Stopa podatkowa przy duzych dochodach - podatek federalny wzrastal do 36%
              (Bush obecnie opuscil do 30%) stopa podatkowa stanowa vary from state to
              state.


              > Co do zarobkow traffic controllers-wiem,ze to pracownicy federalni(dlatego
              > reagan powywalal ich z roboty za probe strajku)-a co do zarobkow mowilem o
              > sredniej 4500$-co do ilosci ladujacych samolotow pozwolisz ,ze nie zgodze sie z
              > toba,ze ilosc nie ma znaczenia-MA OGROMNE ZNACZENIE(sprowadzic na lotnisko 2
              > samoloty na godzine,a 50 na godzine-tojednak nie to samo-polecam film "pushing
              > tin"-o pracy kontrolerow)

              Nie musisz sie ze mna zgadzac, ty nie wiesz a ja znam bardzo dokladnie
              warunki pracy FAA controlerow.

              Sa lotniska gdzie masz 1 samolot ladujacy na godzine i o ile ma maned
              traffic control praca controlera jest wedlug federalnych przepisow
              (wliczajac w to wyspy i trust teritory).

              Jedynie placa controlerow na actywnych bazach wojskowych jest w scali placy
              wojskowej - w ramach active duty.

              Tak sie skalada ze ja znam doskonale operacje cywilne i wojskowe, ja mam
              FAA licence.

              Pamietaj o tym ze traffic controllers maja tez rozna grade i rozny starz, i
              nazywa sie to "base pay" nie wliczajac OT i dodatkow takich jak COLA.
              Obecnie on average base pay of traffic controllers jest okolo $ 44,000.
              Z COLA to moze byc podbite do 55%. (COLA nie jest taxowana we wszystkich
              nstanach).

              Praca (operational procedures) jest scisle controlowana przez FAA i przez
              operations and safety regulations.

              W tym wypadku podstawa dyskusji jest wiedza a nie twoja przypuszczanie albo
              speculacja.


              ________
              O podatkach w US mozesz sie nauczyc z http://www.irs.gov

              a o programach computerowych na podatki:

              http://www.irs.ustreas.gov/plain/elec_svs/company.html
              • Gość: kraken Re: DO UCZCIWEGO IP: *.103.252.64.snet.net 08.07.01, 23:08
                sorry ale BREDZISZ JEK PIEKARSKI NA MEKACH
                Co do uprawnien spawalniczych -nie mam amerykanskich a z polskich uprawnieina
                dozorowe Mig,TiG,MAG,alektroda otulona oraz gazowe-na wszelkie rodzaje
                konstrukcji(oprocz okretow)
                Widzialem mozliwosci amerykanskich spawaczy(spawalem bowiem w duzej fabryce)-
                BOZE ZMILUJ SIE-MALO KTORY UMIE CZYTAC RYSUNEK TECHNI
                CZNY(rekordzista Amerykanin pracowal 10 minut-dziesiec minut!!!!!!-popatrzyl na
                czesci do zlozenia-na rysunki-zabral cooler i poszedl na parking)
                Co do przynaleznosci do UNION-chlopie nie masz pojecia o czym za
                przeproszeniem pierdolisz-mozesz nalezec do Unii (po 3 miesiacach pracy) o ile
                Unia jest obecna w twoim zakladzie-w przeciwnym razie ZAPOMNIJ O TYM
                (dowiadywalem sie u zrodla co b nalezy zrobic aby zalozyc Unie w firmie-musze
                znalezc 75%chetnych do przestapienia-przeciez nie zdaza porozmawiac z trzecim
                czlowiekiem,kiedy znajde sie za brama-CZLOWIECZKU ZEJDZ NA ZIEMIE!!!!!)
                Co do wysokosci podatkow-w dupie mam wyliczenia jakie popelniasz(moze sam nie
                znasz wszystkich prezepisow a pragniesz uchodzic za BARDZO MADREGO -jednak na
                polibudzie nauczyli mnie nieco arytmetyki i umiem sobie obliczyc z czeku
                wysokosc potracen-i jakby nie liczyl-WSZYSCY,KTORZY PRACOWALI W OVERTIME-BULILI
                18%-POZOSTALI 15-toc to proste jek konstrukcja cepa(swoja droga nie wypelniam
                osobiscie deklaracji podatkowych-robi to fachowiec za 25$)-ale jesli ty
                wypelniasz komukolwiek=WSPOLCZUJE
                co do wysokosci zarobkow-malo zarabiam czy duzo-jak na poczatek znacznie
                wiecej anizeli na roofingu-ale widzialem jankesow zarabiajacych znacznie mniej
                Co do spawania pipeline-czyli mowiac po naszemu rurociagu-niestety nie moge
                zlapac kontaktu z takowa firma(bo jesli chodzi o egzamin spawalniczy to nawet
                dzis moge go zdawac-oplacilo sie pracowac pare lat jako pogardzany przez ciebie
                ROBOL)
                Podobnie rzecz sie ma z platformami wiertniczymi-slucha sie legendy o
                wysokosciach zarobkow -ale sprobuj znalezc kontakt(buszowalem po internecie i
                guzik)

                a tak podsumowujac-juz Bezrobot zastanawial sie skad w
                czesci "yntelygentow"(zwlaszcza ostatniej generacji) tyle pogardy dla ludzi
                pracujacych nie tylko glowa lecz rowniez rekoma-przeciez to dzieki tym
                wlasnie "robolom"cala polska inteligencja jest tym czym jest dzisiaj-bo to
                przeciez na ich dupach rozne geremki,walesy,mazowieckie,tuski i reszta
                badziewia dorwala sie do koryta
                Zreszta czesto moge "robolowi" podac reke bez obrzydzenia-a z yntelygentem
                roznie bywa (czasem przeliczam pozniej palce)
                • Gość: UCZCIWY Re: DO UCZCIWEGO IP: *.HAWI.splitrock.net 09.07.01, 04:34
                  Gość portalu: kraken napisał(a):

                  > sorry ale BREDZISZ JEK PIEKARSKI NA MEKACH

                  Tak sadzisz? Mylisz sie! Wlasnie sie w tych sprawach doskonale
                  orientuje.

                  > Co do uprawnien spawalniczych -nie mam amerykanskich a z polskich uprawnieina
                  > dozorowe Mig,TiG, MAG, alektroda otulona oraz gazowe-na wszelkie rodzaje
                  > konstrukcji(oprocz okretow)

                  Polskie uprawnienia sie NIE licza na amerykanskich kontractach, MUSZA byc
                  amerykanskie poswiadczenia.

                  > Widzialem mozliwosci amerykanskich spawaczy (spawalem bowiem w duzej fabryce)-
                  Fabryki maja wewnetzne standarty, w zwiazku z tym ze ONI pod firma
                  certyfikuja. Umiesz zapalic TORCH masz job! Mialem kiedys na projeckcie
                  spawaczy gdzie naraz ich 7 pracowalo, mielismy 1/4" "dual side" structural
                  presure rated vessel spawy okolo 800,000 stop spawow, tak ze jak
                  teierdzisz sie w ogole na tym nie znam.

                  Najwiekszy koncern oczywiscie byl welding vapor toxic exposure/compliance
                  bo nie mieli "vacuum hoods" (arc and gas welding: steel, stainless,
                  aluminum,) i widocznosc byla 5 feet pod namiotem.


                  > BOZE ZMILUJ SIE-MALO KTORY UMIE CZYTAC RYSUNEK TECHNICZNY

                  Z tym sie calkowicie zgadzam!

                  Wielu nie zna symboli spawow, bo maja tylko minimum trainng.
                  (rekordzista Amerykanin pracowal 10 minut-dziesiec minut!!!!!!-popatrzyl na


                  > czesci do zlozenia-na rysunki-zabral cooler i poszedl na parking)

                  Zaczynasz nareszcie to rozumiec, tacy wlasnie zarabiaja $ 15 - 18 na
                  godzine!

                  > Co do przynaleznosci do UNION-chlopie nie masz pojecia o czym za
                  > przeproszeniem pierdolisz-mozesz nalezec do Unii (po 3 miesiacach pracy) o ile
                  > Unia jest obecna w twoim zakladzie - w przeciwnym razie ZAPOMNIJ O TYM
                  > (dowiadywalem sie u zrodla co b nalezy zrobic aby zalozyc Unie w firmie-musze
                  > znalezc 75% chetnych do przestapienia-przeciez nie zdaza porozmawiac z trzecim
                  > czlowiekiem, kiedy znajde sie za brama-CZLOWIECZKU ZEJDZ NA ZIEMIE!!!!!)

                  Malo wiesz na ten temat. Ty mowisz o UNI robociarzy w firmie an
                  nie "trade" welders.

                  > Co do wysokosci podatkow-w dupie mam wyliczenia jakie popelniasz (moze sam
                  > nie znasz wszystkich prezepisow a pragniesz uchodzic za BARDZO MADREGO -jednak
                  > na polibudzie nauczyli mnie nieco arytmetyki i umiem sobie obliczyc z czeku
                  > wysokosc potracen-i jakby nie liczyl-WSZYSCY,KTORZY PRACOWALI W OVERTIME-BULILI
                  > 18%-POZOSTALI 15-toc to proste jek konstrukcja cepa (swoja droga nie wypelniam
                  > osobiscie deklaracji podatkowych-robi to fachowiec za 25$) -

                  Tak jak powiedziales ty liczys witholding! Witholding nic nie ma do
                  rzeczy z podsumowaniem podatkow.

                  Wez z IRS publikacje 17 i sobie postudiuj.


                  Za $ 25 dolarow? to dostales wyliczenie podatkowe warte $ 25!

                  Ja robie sam podatki w USA od 30 lat, mialem tax audity, w zwiazku z
                  twoja teororia na pewno na ten temat nic nie wiem.
                  moj program computerowy na bookkeeping i podatki kosztujw $ 3,500 !

                  ale jesli ty wypelniasz komukolwiek=WSPOLCZUJE co do wysokosci zarobkow-malo
                  zarabiam czy duzo-jak na poczatek znacznie wiecej anizeli na roofingu-ale
                  widzialem jankesow zarabiajacych znacznie mniej

                  Oczywiscie ja terz widzialem takich co zarabiali mniej, o czym to swiadczy?


                  > Co do spawania pipeline-czyli mowiac po naszemu rurociagu-niestety nie moge
                  > zlapac kontaktu z takowa firma (bo jesli chodzi o egzamin spawalniczy to nawet
                  > dzis moge go zdawac-oplacilo sie pracowac pare lat jako pogardzany przez ciebie
                  > ROBOL)

                  Ja nie gardze "robolami" i doceniam kazdy zawod.
                  Za examin spawalniczy z regoly firma placi.
                  Aby znalezc prace w takich firmach musisz wiedziec kto i co robi.
                  Oni wybieraja ludzi na projecty.
                  Wiele projectow leci przez Tacoma na Zachodnim wybrzezu (Washington,
                  Oregon).


                  > Podobnie rzecz sie ma z platformami wiertniczymi-slucha sie legendy o
                  > wysokosciach zarobkow - ale sprobuj znalezc kontakt (buszowalem po internecie i
                  > guzik)

                  Praca na platformach jest bardzo niebespieczna, i dlatego placa bardzo
                  dobrze. Practycznie siedzis na lacie, i nigdzie sie nie morzesz oddalic.
                  Te roboty leca przewaznie z Texasu albo Lousiany.
                  >
                  > a tak podsumowujac-juz Bezrobot zastanawial sie skad w
                  > czesci "yntelygentow"(zwlaszcza ostatniej generacji) tyle pogardy dla ludzi
                  > pracujacych nie tylko glowa lecz rowniez rekoma-przeciez to dzieki tym
                  > wlasnie "robolom"cala polska inteligencja jest tym czym jest dzisiaj-bo to
                  > przeciez na ich dupach rozne geremki,walesy, mazowieckie, tuski i reszta
                  > badziewia dorwala sie do koryta.

                  Z tym sie zgadzam! Walese osobiscie spotkalem podzas UNION spotkania.
                  Byl "incoherent".


                  > Zreszta czesto moge "robolowi" podac reke bez obrzydzenia-a z yntelygentem
                  > roznie bywa (czasem przeliczam pozniej palce)

                  Ja nie mam klopotu z podaniem reki robolom.

                  Na kontraktach jak pracowalem to musialem sprawdzac czy "robolom" placa
                  wedlug prawa Stanowego.
                  A jak nie to moglem powziac ENFORCEMENT actions.
                  Mialem wszystkie trade pod soba.
                  Sa tablice placy na kontractach Federalnych i na kontractach Stanowych.
          • Gość: mika Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 09.07.01, 14:38
            Gość portalu: UCZCIWY napisał(a):

            > PILOCI LINII HANDLOWYCH Z REGULY PO WOJSKU zarabiaja w zaleznosci od
            > samolotow, praktyki od 80,000 do 160,000 U$ rocznie.
            >
            > (zalerzy od lini lotnicztch i serwisow)
            >
            > Rok pracy liczy sie 2080 godzin.
            >
            > Stewardesy od $ 18,000 do 28,000 dolarow rocznie w gore.
            > Do tego dochodza dodatki za overtime, i na hotele i per diem.
            >
            > Reserwacje i clerical staff od $ 8 do 16 dolarow na godzine brut!
            >
            > Mechanicy FAA od $ 18.00 w gore do 45.00 na godzine.
            > Ground support od $ 18.00 do 24.00 na godzine.
            >
            > Bagazowi of $ 12 - 22.
            >
            > Tak ze jak ktos zarabial w US jako support (bilety i reserwacja) okola $ 10
            > dolcow na godzine albo $ 20,800 dolcow rocznie (po podatkach $ 15,500)
            > to w Polsce musi zarobic (1 U$ = 4 PZL) 5,200 PLZ (3,875 PLZ) albo 435
            > PZL (325 PZL) miesiecnie.
            >
            >
            > Tak ze czy to jest mozliwe aby tyle samo zarobic to mozecie sobie sami
            > odpowiedziec (szczegolnie jal polski zloty spada na pysk).
            >
            > WOW, Uczciwy, jestem pełna podziwu za twój skrupulatny reasearch i dokładne
            wyliczenia !!!! To wszystko prawda !!!!
            >
            >
            Odrobine więcej radości ducha i nawet zaczne Cie lubić smile))
        • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.HAWI.splitrock.net 08.07.01, 07:53
          Gość portalu: kraken napisał(a):

          Bezrobota-nie slyszalem o stanowisku w Polskich
          > liniach lotniczych,ktore placowo rowne bylyby
          > amerykanskim-swego czasu kontrolerzy ruchu z Okecia
          > zazyczyli sobie zarabiac tyle samo co ich "koledzy" z
          > Nowego Yorku-czyli cos ok.4500$ nie biorac jednak pod
          > uwage,ze w Nowym Yorku(JFK) La Guardia oraz Newark
          > (ktore to lotniska obsluguja amerykanscy traffic
          > controlers) laduje ok 7000 samolotow dziennie-a na
          > zapyzialym Okeciu????

          W USA pracownicy traffic control sa pracownikami federalnymi a nie
          pracownikami lini lotniczych.

          Ich skala placy zalezy od federalnej kwalifikacji i maja taz COLA (cost of
          living adjustment w zaleznosci od lokacji).

          Ilosc ladujacych samolotow nic nie ma do rzeczy z placa. Placa jest na
          godziny.

          COLA moze byc nawet 25% pensji.

          Oni glownie zarabiaja extra na overtime (1.5 x)

          Zarobki od U$ 36,000 w gore.

          • Gość: Bezrobot Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.proxy.aol.com 08.07.01, 15:59
            Tomek
            Bardzo wielkich slow tutaj uzywasz "kontakt z polska kultura".Mozna miec z nia
            kontakt nawet w Ameryce jesli sie chce.Nie musisz jechac do Polski.Tylko trzeba
            chciec.Znowu uwazam ze frazesy o kontaktach z kultura sa probami wytlumaczenia
            wlasnej niemoznosci do zaadoptowania sie w nowym otoczeniu.To jasne ze czesc
            ludzi nie jest w stanie funkcjonowac poza Polska , Tylko po co to ubierac w
            patriotyczne szaty.Mozesz mieszkac za granica cale zycie i byc obcym lub po
            paru latach czuc sie OK.Kto chce niech wraca , kto chce niech zostaje.
            Ale niech ci wracajacy nie robia ze swoich decyzji okazji do przedstawienia
            sie jako patriotow wybierajacych polska kulture nad amerykanska wegetacje.
            Zycie i tak to wszystko zweryfikuje.
            Wracajac do tematu,to znowu zgadzam sie z Krakenem.Jezeli juz tak ciebie meczy
            amerykanska wegetacja to jedz do Polski na pare miesiecy i DOBRZE sie rozejrzyj
            zanim podejmiesz tak powazna decyzje.
            • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.HAWI.splitrock.net 08.07.01, 20:14
              Gość portalu: Bezrobot napisał(a):

              > Tomek
              > Bardzo wielkich slow tutaj uzywasz "kontakt z polska kultura". Mozna miec z nia
              > kontakt nawet w Ameryce jesli sie chce.Nie musisz jechac do Polski.Tylko trzeba
              > chciec. Znowu uwazam ze frazesy o kontaktach z kultura sa probami wytlumaczenia
              > wlasnej niemoznosci do zaadoptowania sie w nowym otoczeniu.To jasne ze czesc
              > ludzi nie jest w stanie funkcjonowac poza Polska , Tylko po co to ubierac w
              > patriotyczne szaty.Mozesz mieszkac za granica cale zycie i byc obcym lub po
              > paru latach czuc sie OK.Kto chce niech wraca , kto chce niech zostaje.
              > Ale niech ci wracajacy nie robia ze swoich decyzji okazji do przedstawienia
              > sie jako patriotow wybierajacych polska kulture nad amerykanska wegetacje.
              > Zycie i tak to wszystko zweryfikuje.
              > Wracajac do tematu,to znowu zgadzam sie z Krakenem.Jezeli juz tak ciebie meczy
              > amerykanska wegetacja to jedz do Polski na pare miesiecy i DOBRZE sie rozejrzyj
              > zanim podejmiesz tak powazna decyzje.


              Jak kogos nie stac na kulture to wegetuje i klepie glupstwa.
              Jak wroci do Polski to wezmie zimny prysznic i sie obudzi!
              • Gość: Tomek Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.lakwod3.co.home.com 09.07.01, 03:06
                > Jak kogos nie stac na kulture to wegetuje i klepie glupstwa.
                > Jak wroci do Polski to wezmie zimny prysznic i sie obudzi!
                Wielu ludzi w Stanach chcialoby zarabiac polowe tego, co ja.
                Gowno o mnie wiesz, wiec nie pisz takich rzeczy.
                • Gość: UCZCIWY Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.HAWI.splitrock.net 09.07.01, 04:37
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):

                  > > Jak kogos nie stac na kulture to wegetuje i klepie glupstwa.
                  > > Jak wroci do Polski to wezmie zimny prysznic i sie obudzi!
                  > Wielu ludzi w Stanach chcialoby zarabiac polowe tego, co ja.

                  Z tym sie calkowicie zgadzam. Dkaczego narzekasz?


                  > Gowno o mnie wiesz, wiec nie pisz takich rzeczy.

                  Tak "Gowno" o tobie wiem i "Gowno" chce o tobie wiedziec!
            • Gość: Tomek Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.lakwod3.co.home.com 09.07.01, 03:01
              Nie uzywam zadnych wielkich slow. Ani nie wycieram sobie geby patriotyzmem.
              Raczej, to wy twierdzicie, ze jak wam sie Polska nie podoba, to juz nikomu
              nie ma prawa sie podobac, chyba ze to "komunistyczna holota". I ze jedyny
              Polak, ktory cokolwiek wart, to ten, ktory wyjechal do Stanow.
              • Gość: mika Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski?-Psiakrew-znowu.... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 09.07.01, 14:48
                Przecież każdy robi to co chce. Ja chciałam wrócić do Polski to wróciłam i
                jestm bardzo zadowolona. Jak bym nie chciała to bym nie wracała i też wtedy też
                byłabym zadowolona smile)))
                Keep smiling smile)))
              • Gość: jasza do ludzi myslacych IP: 209.177.239.* 22.07.01, 05:12
                Ja doceniam jedna i druga kulture. Akurat posluguje sie polska w USA i na tym
                zarabiam - jestem projektantem, robie ilustracje do ksiazek, pocztowki, itd.
                Troche inaczej widze rzeczy od moich amerykanskich kolegow i to im sie podoba,
                ale tez duzo sie od nich ucze. dobre i zle rzeczy sa wszedzie, zalezy co sobie
                z rzeczywistosci wybieramy. Kultura i jej brak - te rzeczy sa wszedzie. Cenie
                sobie bardzo pewne polskie subtelnosci, ktorych nie ma tutaj, ale tez jestem
                otwarty na nowe rzeczy w tym kraju. Np. inaczej sie z amerykanami rozmawia, bo
                juz maja swoja wypracowana od pokolen forme, zupelnie inna od naszej. Sa
                bardziej zorientowani na dzialanie i efekty, przy okazji gubia w tym relacje.
                Nie ma sie o co klucic. Jesli ktos nie patrzy na innych tylko z pozycji - mnie
                sie od was nalezy!, to taka osoba w kazdej kulturze znajdzie dla siebie
                miejsce. Jesli umiemy sie zidentyfikowac z innymi, to wtedy i nasze oczekiwania
                sie zmniejsza. Do Polski sie teskni nawet z powodu zapachu lasow, lub z powodu
                kilku teatrow w Warszawie i Krakowie, i z powodu rozmow z pewnymi ludzmi. Tak
                to juz jest.
    • Gość: Ja nie Przestancie z ta pyskowka! Podyskutujcie raczej... IP: *.il.us.prserv.net 13.07.01, 17:38
      Czytajac te e-mail'e dochodze do wniosku, ze (my Polacy) nie potrafimy
      dyskutowac, czytaj: wymieniac opinie.
      Tylko dlatego, ze ktos ma inna opinie, nie oznacza to, iz ta osobe nalezy
      natychmiast skarcic. Widze, ze mamy tu wielu ekspertow (podatki, spawalnictwo,
      zwiazki zawodowe), lecz co z tego, jesli wiedza i doswiadczenia, nie jest
      przekazywana drugiemu w cywilizowany sposob.

      Naprawde nie dziwie sie, dlaczego za granica czy w Polsce- jest jak jest.

      Pytanie retoryczne: skoro jestesmy tacy madrzy i wszechstronni (zarzucamy
      innym, ze sa wolniejsi, glupsi, nie potrfiacy kombinowac) to dlaczego Polska
      jest taka nieliczaca sie i biedna?
      • chaberek Re: Przestancie z ta pyskowka! Podyskutujcie raczej... 21.07.01, 20:35
        Popieram Ja Nie- dlaczego tak trudno wsrod nas o merytoryczna
        dyskusje? Co do powrotu do Polski- jestem obecnie w USA i przerazaja
        mnie troche wiesci o bezrobociu i slabnacej ekonomiiw Polsce. Planuje
        jedna k powrot, glownie ze wzgledu na rodzine i przyjaciol, o ktorych
        tak trudno w zabieganych wiecznie Stanach. Owszem, zycie w USA jest
        wygodniejsze i majac prace mozna zyc na poziomie,co z tego skoro
        nierzadko samotnie ?
        Pozdrawiam
    • Gość: Uczciwy Farmus wrocil! IP: *.HAWI.splitrock.net 13.07.01, 19:45
      Gość portalu: Ja nie napisał(a):

      > Chodzi tu o ludzi, ktorzy byli w USA wiecej niz 10 lat, niektorzy moga
      > miec Social Security, renty; najlepiej z obywatelstwem USA.
      >

      Farmus wrocil z Kanady z czteroma paszportami i z czteroma obywatelstwami.

      Cell?

    • Gość: Ott Re: Czy ktos wrocil z USA do Polski? IP: *.sympatico.ca 22.07.01, 19:35
      Ja nie- czy zadalas sobie kiedykolwiek przed wyjazdem z Polski pytanie, czy Ty
      sie wogole "nadajesz" na emigracje? Z Twojej rozterki po latach wynika ze nie.
      Chyba jak wielu mlodych nierozsadnych ludzi, w pogoni za Edenem i mamona
      podjelas nieodpowiedzialna decyzje. Skazalas sie na syndrom wiecznego
      emigranta, ktory chyba juz nigdy tak naprawde nie bedzie sobie umial
      powiedziec - znalazlem swoje miejsce. Mimo wszystko zycze Ci tego.PS Chyba, ze
      kierujesz sie mniej szlachetnymi pobudkami niz tymi o ktorych piszesz, ale to
      juz tylko Ty wiesz najlepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka