Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.)

11.08.03, 18:00
Witam,

Okazuje sie, ze trzeba szybko pisac bo moze to juz niedlugo potrwac.
Powtarzam za Xiv'em:

www.theregister.com/content/7/32253.html

Straszne... Chyba bym zastrajkowal!

Poprzedni watek jest tutaj:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7336916&a=7336916
Obserwuj wątek
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 11.08.03, 18:21

      Kolezanka Mags napisala:

      > W mojej firmie to nic nowego. Dostepu do prywatnych e-maili to nigdy nie
      > bylo. Niby z powodu security i prawie co druga website ma "access denied".
      > Ale poniewaz to forum jest na polskiej gazecie, to na razie jeszcze nikt sie
      > nie polapalwink

      A tutaj jest calkiem smiesznie, bo reguly gry ustala Paryz. Wiec na przyklad
      wysylanie plikow graficznych odpada (sa usuwane). Ale trzeba zrobic koszulki z
      nadrukiem na zawody tenisowe - wiec pliki wysyla sie z prywatnych kont.
    • m.freliszka Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 11.08.03, 18:24
      Ba! Bardzo szybko ja ciagle nie moge nadarzc! Dalej jestem w burakach.Ach... wink
    • dsl Witam we wtorek 12.08.03, 11:32
      A mialo juz dzisiaj nie byc tak goraco!!! sad
      (A co, troche sobie pomarudze, moze mi ulzy).

      W prasie nic ciekawego, na dworze goraco, spac sie chce...
      Buuuuuuuu....

      Z braku innego tematu:
      Inflacja w UK poszla minimalnie do gory. Moze czas "fixnac" sobie mortagage?
      HSBC proponuje 3.99 na dwa lata...


      • xiv Re: Witam we wtorek 12.08.03, 12:10

        A do mnie odezwal sie dawno zagubiony znajomy z Manchesteru. Jednak ludzie sie
        odnajduja smile
        • dsl Re: Witam we wtorek 12.08.03, 12:15
          Xiv - pochwal sie jak tam w nowej pracy!!!

          Trzeba by zrobic jaka imprezke z tego powodu. Moze poczatek wrzesnia?
          • xiv Re: Witam we wtorek 12.08.03, 12:20

            Co mam sie chwalic? Jeszcze nie zobaczylem grosza z tej pracy smile
      • xiv Re: Witam we wtorek 12.08.03, 12:19

        weekend by Xiv

        sobota:
        5.00 - pobudka
        7.00 - wyjazd
        7.30 - odebranie pierwszego pasazera
        8.00 - czekanie pol godziny na drugiego pasazera
        8.30- korek na M25
        9.00 - jak wyzej
        9.30 - mamy dosyc tego co powyzej - skrecamy z autostrady
        10.30 - mile sniadanko, prawie ze na trawie, upal (32 stopnie)
        12.00 - dobijamy sie do autostrady M3 - korek
        12.15 - mamy dosyc - przebijmy sie z autostrady na zupelnie male drogi
        13.00 - dobijamy sie do autostrady M3 - wiekszy upal (34) plus beton
        13.30 - korek na M3 - zjezdzamy na inne drogi - jeszcze wiekszy upal, nogi
        wystawiae przez okna i szyberdach
        14.00 - korek na innych drogach - napisy na stojakach przy pubach : Stoisz w
        korku? Podziekuj Brukseli! albo Stanie w korku meczy - wstap na jedzonko.
        14.30 - dojezdzamy do Poole (docelowej miejscowosci), po czym po raz pierwszy
        bladzimy
        15.00 - dzwonimy po wskazowki - sa mgliste i zawile
        15.30 - dojezdzamy na miejsce, wskazowki okazaly sie byc mgliste, bo nasi
        wspoltowarzysze nie byli w Poole i nie mieli pojecia co gdzie jest - znali
        tylko dwie nazwy drog i byli przekonani, ze sa to dwie najwieksze ulice w tym
        miescie smile
        16.00 - wyprawa (8 osob) po jedzenie do pubu - jedzenie serwuja od 17.30
        16.30 - dojscie do innego pubu - jedzenie serwuja do 17.30 (maja jednego
        kucharza czy co?); nie serwuja jedzenia golasom, a jeden z naszej ekipy w
        wyniku nieporozumienia nie mial koszulki; koszulka zrobiona zrecznikow,
        jedzenie (dobre -sic!) podane
        17.30 - przenosimy sie na plaze - upal
        17.35 - jestesmy rozczarowani plaza: brud, kamienie, piora, wodorysty
        18.00 - czesc ekipy sie kapie, druga czesc przeglada kamyczki; pierwsi wracaja
        smierdzacy ropa naftowa (chyba sie komus rozlala), drudzy znajduja dwie
        skamienieliny
        19.30 - czas powrotu do namiotow, szukamu miejsce na ognisko
        20.00 - kolacja, prysznice, rozbijanie dodatkowych namiotow
        22.00 - ognisko; brak gitary sad co moze ma i dobre strony, bo ognisko bylo nad
        cichym jeziorkiem wsrod wydm
        24.00 - spiacy sie zmywaja do namitow, reszta spi przy ognisku (do 2.00)

        niedziela:
        2.00 - zimno!!! czemu nie wzielismy puchowych spiworow, przytulamy sie jak
        mozemy
        5.00 - pobudka na wschod slonca, Berberys jest szczesliwa, bo dostaje drugi
        spiwor
        5.30 - slonca nie ma, niebo blado rozowe, mgiel na jeziorkiem nie ma, ptaki
        wariuja, a ja zostawilem dluga rure w namiocie sad((
        6.00 - slonca dalej nie ma, po co tak wczesnie wstawalem?
        6.05 - jest slonce, nic ciekawego
        6.30 - wreszcie jest jakies swiatlo, niestety takze pojawiaja sie psy z ich
        opiekunami; na szczescie wzialem szeroki kat - piekne wydmy (jezeli to mozna
        nazwac wydmami - wyglada jak wydmy, ale podstawowa skala nie jest piasek, ale
        wapien, ktory jest wyplukiwany i tworzy male i wieksze dolinki lub niecki) - na
        wydmach kroluje wrzos i pewnego rodzaju krzaki, ktore maja ostre kolce i kwitna
        na zolto, do tego pojedyncze drzewka, najczesciej uschle i karlowate)
        7.00 - robie zdjecia i spaceruje, niestety zmeczenie daje znac o sobie i nie
        jestem taki szybki jaki bym chcial byc
        7.30 - spaaac! kieruje sie do namiotow, po drodze bladze troche
        8.00 - pobudka dla czesci obozowiska - do 9.00 mamy zwinac czesc namiotow, po
        za tym jeszcze mamy zdazyc na Msze.
        8.30 - robie za coffee-makera - oferuje kawe lub herbate z mlekiem krowim albo
        sojowym; szczerze mowiac niezle dziala taki system - zanim otworzysz oczy
        pytaja sie Ciebie co chcesz pic i mozg musi zaczac pracowac
        9.00 - oczywiscie nie zwinieci
        9.30 - zwinieci (prawie)
        10.00 - znalezliscmy kosciol, nie mozemy znalezc wjazdu na praking, od glownej
        drogi jest tylko wyjazd! w koncu wjechalismy pod prad, bo juz mialem dosyc
        szukania wjazdu; dostalismy wyklad od straszej pani na temat niebezpiecznego
        jezdzenia; mysmy nie zrobili pani wykladu na temat logicznego oznakowania
        10.30 - Msza z chorem geriatrycznym w roli glownym
        12.00 - jedziemy zobaczyc inne plaze - nie sa wcale lepsze
        12.30 - wracamy na oboz - pustka; jemy drugie sniadanie, szukamy ludzi, co
        mieli pojechac na zamek; telefony gluche
        13.00 - pojawia sie jedna chetna, nie czekamy na innych - jedziemy
        13.30 - oplotkami (jestemy juz calkiem dobrzy w niezaliczaniu glownych drog)
        dojezdzamy do zamku, po drodze Berberys czyta opis w przewodniku, a we mnie
        rosnie uczucie, ze ja juz ten zamek widzialem
        14.00 - zamek - tak juz go widzialem - wspaniale riuny, miejscami jeszcze
        normanskie, sciany siegajace czwartego pietra, polozony na wysokim wzniesieniu -
        piekny
        14.30 - dziewczyny ida na zamek, a ja do cienia troche sie wyspac
        16.00 - wracaja dziewczyny, a ja jestem pogryziony przez komary
        17.00 - ekipa sie zbiera
        • niejack Re: Witam we wtorek 12.08.03, 12:26
          Zazdroszcze weekenduwink
          Szczegolnie:
          >niedziela:
          ɮ.00 - zimno!!! czemu nie wzielismy puchowych spiworow, przytulamy sie jak
          mozemy

          Rozumie ze byly licealistki do przytulania???smile))

          Swietna relacjasmile
          • magsie Re: Witam we wtorek 12.08.03, 12:57
            > Zazdroszcze weekenduwink
            > Szczegolnie:
            > >niedziela:
            > ɮ.00 - zimno!!! czemu nie wzielismy puchowych spiworow, przytulamy sie jak
            > mozemy
            >
            > Rozumie ze byly licealistki do przytulania???smile))
            >
            No przeciez berberys to jeszcze teoretycznie licealistkawink)

            Xiv, chyba strasznie Ci sie nudzi w pracy, ze masz czas na taka dokladna
            relacjewink

    • dsl News of the day (11/08) 12.08.03, 12:52
      Link jest za dlugi a wiadomosci krotka tak wiec zalaczam w calosci. Trzeba
      jednak uwazac w czasie upalow... wink))


      LONDON (Reuters) - The heatwave, which has claimed dozens of sunburn and heat
      exhaustion victims, has now produced its first case of frostbite.

      A motorist was diagnosed with the condition after driving with his toes too
      close to the air conditioning vent on the 250 mile journey from London to
      Manchester.

      One of his toes started to turn black and another went blue.

      "It was incredibly hot," Mike Ball, 46, told the Guardian. "I slipped off my
      shoe and sock because my car is an automatic and I don't need to use my left
      foot.

      "I didn't realise anything was wrong until the next day when my foot was
      extremely painful."

      Ball went to his doctor and was prescribed a cure for mild frostbite. He is
      expected to make a full recovery.

    • Gość: Lain Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.08.03, 13:57
      A my nadal w Londynie jestesmywink
      W niedziele bylam nad morzem na polnoc od miasta i poza tym ze na chcwile przed
      zjazdem na plaze utknelismy z kolega w korku <i jeszcze na autostradzie w
      drodze powrotnej> bardzo weekend sie udal. Mags, gdzie te latynoskie imprezy
      mowilas ze sa?
      pozdrawiam upalnie
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 15:04
        Mags, gdzie te latynoskie imprezy mowilas ze sa?
        > pozdrawiam upalnie

        Klubow latynowskich jest mnostwo w Londynie. Te do ktorych najlatwiej chyba
        dotrzec to Havana na Hannover Square, W1 (Oxford Circus Tube Station), Bar
        Salsa na Charing Cross Road (Leicester Square lub Tottenham Court Road
        Station). My najczesciej chodzilismy do Bar Madrid na Winsley St, W1 (tez
        Oxford Circus)ale podobno ostatnio zostal zamkniety - co potwierdza rowniez ich
        website;-(
        • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 15:42

          Bar Madrid zamkniety od dwoch tygodni - remont. Havana lubi byc zajeta przez
          prywatne imprezy sad((.
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 16:02

            > Bar Madrid zamkniety od dwoch tygodni - remont. Havana lubi byc zajeta przez
            > prywatne imprezy sad((.
            >
            W razie czego jest druga Havana na Fulhanm Road przy Fulham Broadway albo Bar
            Cuba przy Kensington High Streetwink
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 15:17
        > A my nadal w Londynie jestesmywink
        No to pieknie, ciesze sie niezmierniewink

        > pozdrawiam upalnie
        Tez upalnie pozdrawiamwink
        Jak tam Egipt? Wybieracie sie?
      • Gość: Jo Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) IP: *.rzeczpospolita.pl 17.08.03, 19:32
        Gość portalu: Lain napisał(a):

        > A my nadal w Londynie jestesmywink
        > W niedziele bylam nad morzem na polnoc od miasta i poza tym ze na chcwile
        przed
        >
        > zjazdem na plaze utknelismy z kolega w korku <i jeszcze na autostradzie w
        > drodze powrotnej> bardzo weekend sie udal. Mags, gdzie te latynoskie imprezy
        >
        > mowilas ze sa?
        > pozdrawiam upalnie

        Polecam watek na forum salsa.org.pl smile

        dosc tendencyjny ale warto przeczytac (bo sporo adresow)
        www.salsa.org.pl/modules.php?op=modload&name=XForum&file=viewthread&tid=286
    • dsl Wyspa Skarbow 12.08.03, 15:23
      www.wprost.pl/ar/?O=47791
      W sumie nic nowego ale zawsze mozna przeczytac...

    • m.freliszka Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 16:42
      Wlanie dowiedzialam sie o polskiej restauracji w Corydon, podobno bardzo
      pyszne jedzonko. Jeszcze nie bylam ale wybieram sie w najblizszym czasie.
      www.polkas.co.uk
      • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 17:29

        A ja jak zwykle zapraszam ma niedziele: 2 Devonia Road, N1:
        12.15 Msza "mlodziezowa"
        13.15 Polski obiadek pod kosciolem (5 funtow) z polskim piwkiem (1.50)
        • m.freliszka Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 12.08.03, 20:22
          Chetnie bym sie skusila, ale to troche ode mnie daleko...
    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 13.08.03, 13:25
      Kochani! Co to ma znaczyc, juz polowa dnia minela a tu tak cicho! Czy mam
      poruszyc jakis kontrowersyjny temat aby Was obudzic i zaciagnac do klawiatur?
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 13.08.03, 14:02
        > Kochani! Co to ma znaczyc, juz polowa dnia minela a tu tak cicho! Czy mam
        > poruszyc jakis kontrowersyjny temat aby Was obudzic i zaciagnac do klawiatur?

        Nudy, nudy, droga pani....

        Rano mialem jakies spotkanie a teraz wlasnie wrocilem z lunchu.
        Podrzucaj jakis kontrowersyjny temat to zobaczymy (mi przychodza do glowy tylko
        same nudne i niekontrowersyjne - a w kinie od weekendu nie bylem wink)).
        • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 13.08.03, 14:13
          > Podrzucaj jakis kontrowersyjny temat to zobaczymy (mi przychodza do glowy
          tylko same nudne i niekontrowersyjne - a w kinie od weekendu nie bylem wink)).

          Jedyny kontrowersyjny temat jaki mi w tej chwili placze sie po glowie, to ten,
          ze wlasnei sie dowiedzialam, ze sasiad mojej babci (czy to moze jego syn)
          zajmuje sie przewozem koni (na mieso) do Wloch. Plotki z jej miasteczka
          donosza, ze podobno mial jakas sprawe o znecanie sie nad zwierzetami, bo
          warunki w jakich jego firma przewozi te konie sa nie do przyjecia.

          Przy okazji dowiedzialam sie, ze podobno Polska jest nielicznym krajem w
          Europie, ktory nadal zajmuje sie hodowla koni na mieso;-(
          • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 13.08.03, 14:23

            Ja nie wiem - swinie mozna zjesc, krowe mozna zjesc, ale konia juz nie? Mi
            akurat konina smakowala, kiedy jescze ja jadlem.
            • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 13.08.03, 14:34
              > Ja nie wiem - swinie mozna zjesc, krowe mozna zjesc, ale konia juz nie? Mi
              > akurat konina smakowala, kiedy jescze ja jadlem.
              >
              Ja wcale nie mowie, ze nie mozna. To chyba kwestia srodowiska w jakim zyjemy.
              Po prostu krowa kojarzy sie z mlekiem i miesem a kon raczej z kotletem nie.
              Chodzi mi bardziej o te warunki w jakich konie sa trasportowane. W Niemczech
              (gdzie mieszkam dla tych co nie wiedza) nie dawno byl program w TV o przewozie
              koni i to bylo okropne. Jak mozna byc az tak okrutnym dla jakiegokolwiek
              zwierzecia....
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 13.08.03, 14:38
                > > Ja nie wiem - swinie mozna zjesc, krowe mozna zjesc, ale konia juz nie? Mi
                >
                > > akurat konina smakowala, kiedy jescze ja jadlem.
                > >
                > Ja wcale nie mowie, ze nie mozna. To chyba kwestia srodowiska w jakim
                zyjemy.
                >
                > Po prostu krowa kojarzy sie z mlekiem i miesem a kon raczej z kotletem nie.
                > Chodzi mi bardziej o te warunki w jakich konie sa trasportowane. W Niemczech
                > (gdzie mieszkam dla tych co nie wiedza) nie dawno byl program w TV o
                przewozie
                > koni i to bylo okropne. Jak mozna byc az tak okrutnym dla jakiegokolwiek
                > zwierzecia....

                Duzo ludzi ma problemy z jedzieniem koniny - uwazaja ze kon jest
                za "szlachetny" zeby go jesc.

                A o warunkach przewozu to gdzies kiedys widzialem ulotke i chyba jakies zdjecia
                na internecie - rzeczywiscie makabra...
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 14.08.03, 12:14

      dzien dobry!
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 14.08.03, 12:27
        xiv napisał:

        >
        > dzien dobry!
        >

        Nudzimy sie?wink

        Jack
        • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 14.08.03, 12:43
          > > dzien dobry!
          > >
          >
          > Nudzimy sie?wink
          >
          > Jack

          Bardzowink
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 14.08.03, 12:54
            > > > dzien dobry!
            > > >
            > >
            > > Nudzimy sie?wink
            > >
            Wcale, toniemy w pracy;-( A do tego mam crash course w nauce o pilce noznejwink
            Wszystkie zasady kalkulacj wygranych za Premier League, Champions League etc
            etc, seating arrangements na stadionach. Tortura!wink
    • dsl Nudy nie z tej ziemi... 15.08.03, 10:57
      Jeszcze na dodatek dzisiaj w Polsce swieta - wszyscy maja wolne, w gazetach nic
      ciekwego...

      Dobrze, ze przynajmniej ta elektrownia w Stanach sie zepsula... wink)))
      • m.freliszka Re: Nudy nie z tej ziemi... 15.08.03, 11:28
        A mnie sie nudy dzis skoncza, zaraz jade po siostre na Heathrow, bede miala 2
        tyg mlynka wink
    • izabelski Re: Wakacyjne pozdf 15.08.03, 14:55
      Eh, nawet obslugi klawiatury zapomnialam...
      Swietujemy Wojsko Polskie - nowa ustawe uchwalono, ze kapralem moze byc tylko
      zolniez zawodowy.
      Bylismy nad polskim morzem niedaleko Miedzywodzia - moje dzieci mialy
      najasniejsza karnacje z wszystkich plazowiczow smile
      Chyba sie jednak przekonalam do plaz piaszczystych polskich z czystym i cieplym
      Baltykiem.
      Wogole to jestem piec minut od Ogrodzienca - szykuja sie na jakies koncerty i
      ognie sztuczne, mozze uda nam sie cos zobaczyc.
      W palanach mamy jeszcze inne zamki Jury i Krakow (jak co roku). Moze jaskinnie
      Raj i muzeum zegarow slonecznych w Jedrzejowie.
      No i jest chlodno - wczoraj byly burze.

      Pozdrawiam relaksowo

      izabelski
      • m.freliszka Re: Wakacyjne pozdf 15.08.03, 23:41
        Izabelski, to ty do Polski na wakacje pojechalas?! Ale ci dobrze sad
        Wracaj szybko i odezwij sie.
        Pozdrowienia dla maluchow!
      • dsl Wow - ciekawa sprawa!!! 17.08.03, 14:18
        > Eh, nawet obslugi klawiatury zapomnialam...

        Albo masz kolege administratora albo ktos z gazety czyta
        uwaznie nasz watek - Twoje dwa puste posty zostaly
        usuniete!!!

        Do admina: Moza jakas nagrode dostaniemy za takie
        wytrwale pisanie na Polonii i za niezlomny opor przed
        zalewem wulgaryzmow na tym forum? wink))
    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 18.08.03, 12:42
      No nie, co tu u Was tak cicho! Zaniedbujecie sie w pisaniu. Tylko nie mowcie,
      ze u Was tez nie ma elektrycznosciwink
      Ja niestety jestem juz na wlasnych smieciach (teraz dopiero zaczynam doceniac
      mame), wiec raczej nie bede juz tu do Was czesto zagladac ale na pewno dowiem
      sie od Madzi co tu sie dzieje.
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 18.08.03, 12:49
        > No nie, co tu u Was tak cicho! Zaniedbujecie sie w pisaniu. Tylko nie
        mowcie,
        > ze u Was tez nie ma elektrycznosciwink

        Wakacje kochana, wakacje...

        Nawet jak ktos jest w pracy to mu sie nic nie chce robic i tylko wyglada
        weekendu (nawet w poniedzialek).
        Przynajmniej ze mna tak jest wink
        • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 18.08.03, 13:49

          > Wakacje kochana, wakacje...
          >
          > Nawet jak ktos jest w pracy to mu sie nic nie chce robic i tylko wyglada
          > weekendu (nawet w poniedzialek).
          > Przynajmniej ze mna tak jest wink

          Wiem, Madzia dla odmiany jest zapracowana i ostatnio nawet na mnie nakrzyczala,
          ze ma urwanie glowy w pracy i zebym jej nie napastowala co 5 minutwink
          No wlasnie Madziu, jak sie udal teatr i wypad za Londyn w czasie weekendu?

          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 18.08.03, 16:51
            > Wiem, Madzia dla odmiany jest zapracowana i ostatnio nawet na mnie
            nakrzyczala,
            > ze ma urwanie glowy w pracy i zebym jej nie napastowala co 5 minutwink
            > No wlasnie Madziu, jak sie udal teatr i wypad za Londyn w czasie weekendu?
            >
            Kochana, nie przesadzaj, nie krzyczalam tylko napislam, ze zadzwonie, bo na
            parwde w tej chwili nie mam czasu;-(

            Teatr byl super ale jak dobrze wiesz mnie cokolwiek z muzyka Queen zawsze sie
            podoba. Innym tez sie podobalo - przynajmniej tak mowiliwink

            Wypad weekendowy byl swietny, zwlaszcza czarny rycerz na zamku a wieczorem
            pies...zaluje ze nie moglam zostac na dluzej ale niedzielne "obowiazki" mi na
            to nie pozwolily.
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 19.08.03, 14:08

      Co sie dzieje? Sezon ogorkowy czy co?
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 19.08.03, 14:34
        > Co sie dzieje? Sezon ogorkowy czy co?

        Wyraznie...

        Nawet w gazetach juz nie maja o czym pisac: wink

        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1626089.html
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 19.08.03, 14:48
          Jak najbardziej sezon ogorkowo/urlopowy a i chyba nasz watek juz troche sie
          ludziom znudzilwink
          ds nikogo nie podaje do sadu; licealistki sie nie pojawiaja; jack chyba
          chwilowo z licealistek zrezygnowal; ja pracuje i pracuje tez nad nowa praca,
          wiec widzicie same niedobitki tylko tu zostalywink
          • ex-rak konkurs 19.08.03, 15:39
            Izabelski wędruje gdzieś ''Szlakiem Orlich Gniazd'', a my właśnie wróciliśmy
            ze ''Szlaku Orlich Trunków'' i będąc pod wplywem olbrzymich walorów poznawczych
            tej wycieczki i głębokich przemysleń natury pseudo-egzystencjalnej mam dla was
            zagadkę.
            Dla tego kto skojarzy właściwą liczbę z odpowiednia marką czeka nagroda
            niespodzianka.

            A 1478
            B 1629
            C 1690
            B 1856

            1 Hevelius
            2 Tyskie
            3 Żywiec
            4 Warka

            • niejack Odpowiedz 19.08.03, 15:58
              > A 1478
              > B 1629
              > C 1690
              > D 1856
              >
              > 1 Hevelius
              > 2 Tyskie
              > 3 Żywiec
              > 4 Warka
              >

              A - 4
              B - 2
              C - 1
              D - 3

              Juz sie nie moge doczekac nagrodywink))
              Pozdrawiam
              Spragniony Jack
              • magsie Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:07
                > Juz sie nie moge doczekac nagrodywink))
                > Pozdrawiam
                > Spragniony Jack

                A skad wiesz, ze nagroda w plyniesmile
                • niejack Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:16
                  > A skad wiesz, ze nagroda w plyniesmile

                  Mam nadzieje ze nagroda jest w butelce/puszcze/beczce/cysternie* wink))))

                  * Niepotrzebne skreslicwink
                  • xiv Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:29

                    przyjachala rodzina... i przywiozla wscieklego psa:

                    1. sok malinowy
                    2. wodka po sciance
                    3. krople tabasco

                    wyglada niezle i niezle tez smakuje
                    • niejack Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:43
                      xiv napisał:

                      >
                      > przyjachala rodzina... i przywiozla wscieklego psa:
                      >
                      > 1. sok malinowy
                      > 2. wodka po sciance
                      > 3. krople tabasco
                      >
                      > wyglada niezle i niezle tez smakuje
                      >

                      Pod warunkiem ze sie wie jak to picwink)))
                      Moja siostra wziela to sobie kiedys na dwa razywink))
                      Domyslasz sie co sie stalo za drugim razem???smile))
                      • xiv Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:57

                        Nie, a co sie stalo za drugim razem? Poszlo nie tam gdzie trzeba?
                        • niejack Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:59
                          > Nie, a co sie stalo za drugim razem? Poszlo nie tam gdzie trzeba?
                          >
                          Za pierwszym razem poszedl sok malinowy.
                          Za drugim wodka z Tabasco.
                          Ledwo ja odratowalismywink
              • ex-rak Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:36
                > Juz sie nie moge doczekac nagrodywink))
                > Pozdrawiam
                > Spragniony Jack

                Widze, ze konkurs nie byl trudny dla znawcy w temacie. Na nagrode bedziesz
                musial troche poczekac. Teraz siedze w kawiarence w Ursusie. Obok chlopaki
                graja w jakas strzelanke.
                Bylismy troche na Mazurach. Polywalismy po Krutynii (Straszny tam tlok. Trzeba
                bylo sie ostro wioslami rozpychac na szlaku). Troche poburzylismy wode na j.
                Nidzkim.
                Jack, na nagrode bedziesz musial troche poczekac. Za tydzien

                I will be back.

                Ex-rak 3.

                • niejack Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:42
                  > Widze, ze konkurs nie byl trudny dla znawcy w temacie. Na nagrode bedziesz
                  > musial troche poczekac. Teraz siedze w kawiarence w Ursusie. Obok chlopaki
                  > graja w jakas strzelanke.
                  > Bylismy troche na Mazurach. Polywalismy po Krutynii (Straszny tam tlok.
                  Trzeba
                  > bylo sie ostro wioslami rozpychac na szlaku). Troche poburzylismy wode na j.
                  > Nidzkim.
                  > Jack, na nagrode bedziesz musial troche poczekac. Za tydzien
                  >
                  > I will be back.
                  >
                  > Ex-rak 3.
                  >

                  Szczerze to dwie daty znam na pamiec (tyskie i zywiec, no i wiedzialem ze warka
                  najstarsza, wiec bylo to w miare latwe).
                  Ciesze sie ze sie dobrze bawiciewink
                  Za tydzien to ja bede wlasnym gardlem degustowal te trunki.
                  Jeszcze tylko 3 dni i uciekam stad na urlop.
                  Ale wroce po nagrode we wrzesniuwink))
                  • magsie Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:46

                    > > Widze, ze konkurs nie byl trudny dla znawcy w temacie. Na nagrode bedziesz
                    >
                    > > musial troche poczekac.

                    No to musisz wymyslic konkurs dla tych co sie znaja na innych tematachwink
                    • xiv Re: Odpowiedz 19.08.03, 16:58

                      Na przyklad z Premier League smile))

                      To ile wynosi zadluzenie ManCity? smile)))
                      • niejack Re: Odpowiedz 19.08.03, 17:00
                        xiv napisał:

                        >
                        > Na przyklad z Premier League smile))
                        >
                        > To ile wynosi zadluzenie ManCity? smile)))
                        >
                        a ile Arsenal?wink))))))))))))))
                        • magsie Re: Odpowiedz 19.08.03, 17:05

                          > > To ile wynosi zadluzenie ManCity? smile)))
                          > >
                          > a ile Arsenal?wink))))))))))))))

                          chcialbys wiedziecwink))))))))))))
                      • magsie Re: Odpowiedz 19.08.03, 17:01

                        > Na przyklad z Premier League smile))
                        >
                        > To ile wynosi zadluzenie ManCity? smile)))
                        >
                        Man City to akurat niw wiem ale jak checsz to Ci moge powiedziec ile wynosi
                        zadluzenie Arsenal i ile bedzie wynosilo po bond issuewink)))))
                        • xiv Re: Odpowiedz 19.08.03, 17:17

                          Arsenal to chyba nawet wiem. Najbardziej mnie zastanawia co oni zrobia, gdy po
                          raz kolejny nie wygraja ligi, a w Lidze Mistrzow zagraja jak zwykle. Ale to
                          jest chyba wlasnie wiedza, ktora jest Ci zupelnie znajoma, bo jak inaczej
                          wycenic wiarygodnosc ich papierow?
                          • magsie Re: Odpowiedz 19.08.03, 17:33

                            > Arsenal to chyba nawet wiem. Najbardziej mnie zastanawia co oni zrobia, gdy
                            po
                            > raz kolejny nie wygraja ligi, a w Lidze Mistrzow zagraja jak zwykle. Ale to
                            > jest chyba wlasnie wiedza, ktora jest Ci zupelnie znajoma, bo jak inaczej
                            > wycenic wiarygodnosc ich papierow?
                            >
                            No i tu mamy dylemat, tylko nas bardziej interesuje perspektywa 10 lat i dalej,
                            bo bond repayment konczy sie dopiero w 2027/2028. Nowy stadion ma byc o wiele
                            wiekszy, ma miec wiecej boxes i season ticket holders etc etc ale nie bede
                            nikogo tym zanudzac. Wystarczy ze sama juz nad tym zasypiamwink
    • dsl Na dobry poczatek dnia... 20.08.03, 11:29
      news.bbc.co.uk/1/hi/health/3159813.stm
      TTFO albo "pumpkin postive" - piekne wink

      • magsie Re: Na dobry poczatek dnia... 20.08.03, 12:00
        > news.bbc.co.uk/1/hi/health/3159813.stm
        > TTFO albo "pumpkin postive" - piekne wink
        >
        Szkoda, ze wczesniej o tym nie wiedzialam, bo dzis rano bylam u lekarza. Az
        sie boje pomyslec co oni tam o mnie powypisywaliwink))
        • dsl Re: Na dobry poczatek dnia... 20.08.03, 12:14
          > Szkoda, ze wczesniej o tym nie wiedzialam, bo dzis rano bylam u lekarza. Az
          > sie boje pomyslec co oni tam o mnie powypisywaliwink))

          Wrocilas do pracy tak wiec raczej nie jestes CTD ani GPO wink
          • magsie Re: Na dobry poczatek dnia... 20.08.03, 12:19
            >>
            > Wrocilas do pracy tak wiec raczej nie jestes CTD ani GPO wink

            Kto by tam mnie chcial na GPOwink)
            • dsl Re: Na dobry poczatek dnia... 20.08.03, 12:27
              > > Wrocilas do pracy tak wiec raczej nie jestes CTD ani GPO wink
              >
              > Kto by tam mnie chcial na GPOwink)

              Ja bym mogl ewentualnie reflektowac na twoje rogowki...
              Ale nie wiem czy takie pociete tez sie nadaja do przeszczepu... wink
              • lutz18 Re: Na dobry poczatek dnia... 20.08.03, 14:13

                > Ja bym mogl ewentualnie reflektowac na twoje rogowki...
                > Ale nie wiem czy takie pociete tez sie nadaja do przeszczepu... wink

                Nie chcialbys Madzi niebieskich oczek?wink)
                • ex-rak Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 13:28
                  lutz18 napisała:

                  >
                  > > Ja bym mogl ewentualnie reflektowac na twoje rogowki...
                  > > Ale nie wiem czy takie pociete tez sie nadaja do przeszczepu... wink
                  >
                  > Nie chcialbys Madzi niebieskich oczek?wink)

                  Tych duzych?wink)))))
                  • niejack Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 14:01
                    ex-rak napisał:

                    > lutz18 napisała:
                    >
                    > >
                    > > > Ja bym mogl ewentualnie reflektowac na twoje rogowki...
                    > > > Ale nie wiem czy takie pociete tez sie nadaja do przeszczepu... wink
                    > >
                    > > Nie chcialbys Madzi niebieskich oczek?wink)
                    >
                    > Tych duzych?wink)))))

                    Ale one chyba nie sa niebieskie?wink)))))))))
                    • magsie Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 14:05

                      > > > Nie chcialbys Madzi niebieskich oczek?wink)
                      > >
                      > > Tych duzych?wink)))))
                      >
                      > Ale one chyba nie sa niebieskie?wink)))))))))

                      Panowie, wara od moich oczekwink)))))))))))))))
                  • ex-rak Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 14:07
                    Ostatnio w Gazecie Wyborczej ukazalo sie kilka wzmiananek o batalii wladz
                    Krakowa z szefostwem lotniska w krakowskich Balicach. Chodzilo o dopuszczenie
                    tam do ladowania tanich (Ryanair) lini lotniczych. Do ugody nie doszlo, ale
                    wladze miasta, by sciagnac z tanimi liniami rzesze turystow, zamierzaja
                    postawic konkurencyjny terminal dla tych lini. Moze wiec Stansted - Krakow
                    bedzie jednak realny.
                    Moze do Zakopa na szlaki i trasy?
                    • niejack Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 14:15
                      ex-rak napisał:

                      > Ostatnio w Gazecie Wyborczej ukazalo sie kilka wzmiananek o batalii wladz
                      > Krakowa z szefostwem lotniska w krakowskich Balicach. Chodzilo o dopuszczenie
                      > tam do ladowania tanich (Ryanair) lini lotniczych. Do ugody nie doszlo, ale
                      > wladze miasta, by sciagnac z tanimi liniami rzesze turystow, zamierzaja
                      > postawic konkurencyjny terminal dla tych lini. Moze wiec Stansted - Krakow
                      > bedzie jednak realny.
                      > Moze do Zakopa na szlaki i trasy?

                      No ale to jeszcze jakis helikopter bys musial miec, zeby nie stac w korkach na
                      Zakopiancewink))
                      BTW jutro o tej porze powinienem ladowac w Krakowiewink))

                      • magsie Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 14:36
                        > BTW jutro o tej porze powinienem ladowac w Krakowiewink))
                        >
                        A ja jutro o tej porze pewnie bede na plazywink))))
                        • dsl Re: Na dobry poczatek dnia... 21.08.03, 15:03
                          > > BTW jutro o tej porze powinienem ladowac w Krakowiewink))
                          > >
                          > A ja jutro o tej porze pewnie bede na plazywink))))

                          A ja jutro o tej porze pewnie bede w pracy
      • kantroll Re: Na dobry poczatek dnia... 11.09.03, 18:13
        chlusniem!
    • dsl Tak mi sie rzucilo w oczy... 21.08.03, 17:44
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1629795.html
      Nic im to teraz nie da ale to pewnie tylko kwestia czasu. Oczywisie nie bedzie
      to za polskiego papieza wink

    • dsl Do napisania/zobaczenia 22.08.03, 17:59
      Ja tez w koncu wyjezdzam na wakacje!!!

      Jezeli w ogole ktokolwiek tu zostal to bawcie sie dobrze, nie pracujcie za duzo
      i odgrzebujcie co pewien czas ten watek zeby "duch w narodzie nie zginal" wink

      I do wrzesnia.
      • ex-rak Re: Do napisania/zobaczenia 26.08.03, 16:32
        dsl napisał:

        > Ja tez w koncu wyjezdzam na wakacje!!!
        >
        > Jezeli w ogole ktokolwiek tu zostal to bawcie sie dobrze, nie pracujcie za
        duzo
        >
        > i odgrzebujcie co pewien czas ten watek zeby "duch w narodzie nie zginal" wink
        >
        > I do wrzesnia.

        No i udalo mi sie dostac na lacza. Musielismy miec jakas awarie sieci.

        Tutaj raczej wiecej grabarzy do zagrzebywania, nic z natchnionych poetow widze.

        Po wakacjach przebijam sie przez setki e-mailow i dziesiatki dokumentow, tabel
        i innych dupereli. Ale co mi tam podrzuce watek do gory, moze sie ktos
        przylaczy.

        Rodzinka jeszcze wakacjuje w Ursusie.

        Jeszcze watka nie zginela, poki my piszemy...
        • xiv Re: Do napisania/zobaczenia 26.08.03, 19:12

          Bedziemy pisac, choc sily nasze marne...
          • ex-rak Re: Do napisania/zobaczenia 26.08.03, 23:39
            xiv napisał:

            >
            > Bedziemy pisac, choc sily nasze marne...
            >

            Musieliscie sie bardzo zasymilowac ze z sil opadacie po urlopach i
            przedluzonych weekendach.

            www.wprost.pl/ar/?O=48511
            a ja myslalem, ze to tylko taka nasza, polska kawaleryjska fantazja.
            • magsie Re: Do napisania/zobaczenia 27.08.03, 10:19
              > Musieliscie sie bardzo zasymilowac ze z sil opadacie po urlopach i
              > przedluzonych weekendach.
              >
              > www.wprost.pl/ar/?O=48511
              > a ja myslalem, ze to tylko taka nasza, polska kawaleryjska fantazja.

              Ja mam dokladnie ten problem...wczoraj nie uslyszalam budzika. Halasowal przez
              dobrych 10 minut zanim sie obudzilamwink A w koncu nie bylo mnie na wyspie tylko
              od czwartku wieczorem. I nie, nie mialo moje zaspanie nic wspolnego z
              przedawkowaniem alkoholuwink
              • ex-rak Re: Do napisania/zobaczenia 27.08.03, 11:27
                magsie napisała:

                > > Musieliscie sie bardzo zasymilowac ze z sil opadacie po urlopach i
                > > przedluzonych weekendach.
                > >
                > > www.wprost.pl/ar/?O=48511
                > > a ja myslalem, ze to tylko taka nasza, polska kawaleryjska fantazja.
                >
                > Ja mam dokladnie ten problem...wczoraj nie uslyszalam budzika. Halasowal
                przez
                >
                > dobrych 10 minut zanim sie obudzilamwink A w koncu nie bylo mnie na wyspie
                tylko
                >
                > od czwartku wieczorem. I nie, nie mialo moje zaspanie nic wspolnego z
                > przedawkowaniem alkoholuwink

                No coz, upajac sie mozna nie tylko produktami na bazie etanolu i jeszcze jesli
                to tego doliczyc te krotkie, gorace, letnie noce to i tak dobrze ze sie
                po ''tylko'' 10 minutach.
    • izabelski Powakacyjnie 28.08.03, 11:43
      Witam,

      Nie powiem, zebym sie stesknila za prace smile
      Ale za wami na pewno.

      Ciekawa jestem kiedy uda nam sie spotkac i porownac powakacyjne zdjecia.
      Wrocilismy wczoraj po poludniu, po drodze z Polski zwiedzajac Colditz i Brugge
      (polecam moba miejca).
      Tym razem nie przywiozlam za duzo piwa(tylko 30 butelek z Polski), bo bagaznik
      byl mniejszy, ale zato 70 opakowan kisli slodka chwila.

      izabelski
      • ex-rak Re: Powakacyjnie 28.08.03, 12:17
        izabelski napisała:

        > Witam,
        >
        > Nie powiem, zebym sie stesknila za prace smile
        > Ale za wami na pewno.
        >
        > Ciekawa jestem kiedy uda nam sie spotkac i porownac powakacyjne zdjecia.
        > Wrocilismy wczoraj po poludniu, po drodze z Polski zwiedzajac Colditz i
        Brugge
        > (polecam moba miejca).
        > Tym razem nie przywiozlam za duzo piwa(tylko 30 butelek z Polski), bo
        bagaznik
        > byl mniejszy, ale zato 70 opakowan kisli slodka chwila.
        >
        > izabelski

        Moj bagaznik na plecach byl jeszcze mniejszy, wiec poza kompletem podrecznikow
        przytachalem tylko 5 slodkich chwil. Nic, pozostanie mi chyba spedzic reszte
        zimy jako zgorzknialy wapniak.
        • izabelski Re: Powakacyjnie 28.08.03, 13:15
          Szkoda wiec tych slodkich chwil pozostawionych w Polsce - a dla czego to ty
          dzwigales ksiazki a nie uczen?

          izabelski
          • ex-rak Re: Powakacyjnie 28.08.03, 13:27
            izabelski napisała:

            > Szkoda wiec tych slodkich chwil pozostawionych w Polsce - a dla czego to ty
            > dzwigales ksiazki a nie uczen?
            >
            > izabelski


            Bom w obszarach troche ponizej klatki piersiowej najbardziej umiesniony (niczym
            Zagloba).
            A tak bardziej powaznie, to musielismy troche bagaz rozlokowac. Limit bagazu w
            Ryanair jest 15 kg, wiec wzialem ile sie dalo, aby jak Joanna z uczniem beda
            sie pakowac nie musieli stac przed wyborem - brac czy nie brac.
            Mam nadzieje, ze Joanna przywiezie mi troche bardzo slodkich chwil w nagrode za
            moje szkolnych ksiazek taszczenie.
            • izabelski Re: Powakacyjnie 28.08.03, 15:30
              Slodkich chwil nigdy nie za wiele - szczegolnie po dlugiej rozlace.
              Az mi sie myslec nie chce, ze dzieci wracaja do szkly juz w przyszlym tygodniu.

              izabelski
              • ex-rak Prowokacyjnie 28.08.03, 17:23
                Do tych, ktorzy jeszcze nie popelnili przykladnie samobojstwa, chocby z nudow,
                pytanie:

                No to jak, premier Blair poleci? Czy nie?

                Mags juz pewnie redukuje rekomendacje dla brytyjskiego rzadu i wypuszczanych
                przez niego papierow (w tym dossier-sow) do Z-
                • magsie Re: Prowokacyjnie 28.08.03, 17:40

                  > Mags juz pewnie redukuje rekomendacje dla brytyjskiego rzadu i wypuszczanych
                  > przez niego papierow (w tym dossier-sow) do Z-
                  • ex-rak Re: Prowokacyjnie 28.08.03, 18:29
                    magsie napisała:

                    >
                    > > Mags juz pewnie redukuje rekomendacje dla brytyjskiego rzadu i wypuszczany
                    > ch
                    > > przez niego papierow (w tym dossier-sow) do Z-
                • Gość: K-K Re: Prowokacyjnie IP: *.wfd17.dsl.pol.co.uk 28.08.03, 17:51

                  Witam wszystkich,

                  Ja tu jestem nowa i podobnie jak niektorzy tez siedze w pracy i sie nudze.
                  Jesli chodzi o samobojstwo z nudow to moze jeszcze nie dzisiaj.
                  Jesli chodzi o T. Blair to mam nadzieje ze poleci i to z wielkim hukiem
                  • magsie Re: Prowokacyjnie 28.08.03, 18:08

                    > Witam wszystkich,
                    >
                    > Ja tu jestem nowa i podobnie jak niektorzy tez siedze w pracy i sie nudze.
                    > Jesli chodzi o samobojstwo z nudow to moze jeszcze nie dzisiaj.
                    > Jesli chodzi o T. Blair to mam nadzieje ze poleci i to z wielkim hukiem

                    Poleci, nie poleci a inni kandydaci na jego miejsce sa rownie nie ciekawiwink
                  • ex-rak Re: Prowokacyjnie 28.08.03, 18:23
                    Gość portalu: K-K napisał(a):

                    >
                    > Witam wszystkich,

                    wszystkich trzech, tyle nas na placu boju zostalo.

                    > Ja tu jestem nowa i podobnie jak niektorzy tez siedze w pracy i sie nudze.

                    To masz bardzo ciekawa prace. Gdzie tak mozna? Moze sie przeniose.
                    • ex-rak Re: Prowokacyjnie 28.08.03, 22:57
                      chyba 25 lat temu jak w Nowym Jorku zapadly egipskie ciemnosci to po 9
                      miesiacach odnotowano skok demograficzny.

                      Boje sie pomyslec co bedzie w Londynie po dzisiejszym ''ciemnym'' czwartku.
                      Teraz juz wiem dlaczego bylo dzis tutaj tak cicho.

                      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1641240.html
                      • magsie Re: Prowokacyjnie 29.08.03, 10:27
                        > chyba 25 lat temu jak w Nowym Jorku zapadly egipskie ciemnosci to po 9
                        > miesiacach odnotowano skok demograficzny.
                        >
                        > Boje sie pomyslec co bedzie w Londynie po dzisiejszym ''ciemnym'' czwartku.
                        > Teraz juz wiem dlaczego bylo dzis tutaj tak cicho.

                        Sadzac po tlumach na Liverpool Street Station o 10 p.m. wczoraj i tych
                        czlapiacych na piechote do domow, lub tych w kolejce po taxi, to raczej bedzie
                        spadek demograficznywinkSama bylam w tym tlumie, bo po pracy umowilam sie z
                        kolezanka na drinka i jak doszlysmy w do Liverpool Street aby jechac do domu,
                        to sie zdziwilysmywink

                        Wczoraj wieczorem jezdzila tylko Central Line, wiec bylo wesolo i ja tez polowe
                        drogi do domu zasuwalam na piechote.
                        • dzordz97 Re: nie prowokacyjnie 29.08.03, 11:07
                          czesc,
                          jestem tu nowa, w
                          takim sensie, ze nigdy sie tutaj nie odzywalam, chociaz czasem do Was zagladam
                          ( pokretne wyjasnienia).
                          postanowilam dac glos w nastepujacej sprawie. czy mozecie cos poradzic w
                          sprawie polskiej szkoly sobotniej dla dziecka ( 7.5 ) w zachodnim Londynie?
                          Macie jakies doswiadczenia, mozecie cos polecic?
                          • ex-rak Re: nie prowokacyjnie 29.08.03, 11:26
                            dzordz97 napisał:

                            > czesc,
                            > jestem tu nowa, w
                            > takim sensie, ze nigdy sie tutaj nie odzywalam, chociaz czasem do Was
                            zagladam
                            > ( pokretne wyjasnienia).
                            > postanowilam dac glos w nastepujacej sprawie. czy mozecie cos poradzic w
                            > sprawie polskiej szkoly sobotniej dla dziecka ( 7.5 ) w zachodnim Londynie?
                            > Macie jakies doswiadczenia, mozecie cos polecic?

                            My mamy dobre doswiadczenia ze szkola polska im. Lotnikow Polskich znajdujace
                            sie na terenie Swiss Cottage. Trudno mam cos konkretnego powiedziec o innych
                            szkolach. Czy sa lepsze, czy gorsze. Nie wiem. Inna szkola, ktora znalazlem w
                            zachodnich Londynie (Ealing) to :

                            www.szkola.org/
                          • xiv Re: nie prowokacyjnie 29.08.03, 14:19

                            Nie mam dziecka, wiec nie wiem czy moge cos polecac, ale polecam... najblizsza.
                            Kazda szkola ma swoje plusy i minusy, gorki i dolki. "Moja" przeniosla sie z
                            Islington Angel na Finchley i przestala byc moja.
    • izabelski Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 11:43
      Proponuje w polowie przyszlego tygodnia wieczorkiem w okolicach East/West/South
      Croydon.
      Przyjde ja i bee.
      Zapraszamy wszystkich .
      Blizsze szczegoly wkrotce.
      Propozycje - polska knajpka lub jakis pub.

      izabelski z deszczowego Surrey
      • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 11:47
        > Proponuje w polowie przyszlego tygodnia wieczorkiem w okolicach
        East/West/South
        >
        > Croydon.
        > Przyjde ja i bee.
        > Zapraszamy wszystkich .
        > Blizsze szczegoly wkrotce.
        > Propozycje - polska knajpka lub jakis pub.
        >
        Troche mi nie po drodze ale kto wie. Jesli juz bede na "przymusowym" urlopie,
        to byc mozewink
        • izabelski Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 14:10
          Czy ten przymusowy urlop jest dobra wiadomosca?

          izabelski
          • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 14:41

            > Czy ten przymusowy urlop jest dobra wiadomosca?

            Bardzo dobra! W poniedzialek mam zamiar poinformowac szefa, ze uciekam do
            konkurencji i wedlug naszych "praw" bedzie mnie musial natychmiastowo zwolnic i
            nie wolno mi bedzie podjac nowej pracy w ciagu 4 tygodni od odejscia z Moody's.
            Oczywiscie "urlop" ten jest platnywink)
            • ex-rak Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 14:58
              magsie napisała:

              >
              > > Czy ten przymusowy urlop jest dobra wiadomosca?
              >
              > Bardzo dobra! W poniedzialek mam zamiar poinformowac szefa, ze uciekam do
              > konkurencji i wedlug naszych "praw" bedzie mnie musial natychmiastowo zwolnic
              i
              >
              > nie wolno mi bedzie podjac nowej pracy w ciagu 4 tygodni od odejscia z
              Moody's.
              >
              > Oczywiscie "urlop" ten jest platnywink)

              To po naszej rozmowie w Oberzy gratuluje nowej pracy.
              Mam nadzieje, ze konkurencja specjalizuje sie raczej w karaibskich resortach, a
              nie w klubach krykietowych czy rugby.
              • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:04
                > To po naszej rozmowie w Oberzy gratuluje nowej pracy.
                > Mam nadzieje, ze konkurencja specjalizuje sie raczej w karaibskich resortach,
                a
                >
                > nie w klubach krykietowych czy rugby.

                Chyba resort karaibski bedzie predzej w ramach urlopu a nie pracy. Juz nawet
                wiem ktorywink)
                W konkurencji "niestety" nadal bede siedziec w infrastructure/project finance...
                • ex-rak Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:20
                  magsie napisała:

                  > > To po naszej rozmowie w Oberzy gratuluje nowej pracy.
                  > > Mam nadzieje, ze konkurencja specjalizuje sie raczej w karaibskich resorta
                  > ch,
                  > a
                  > >
                  > > nie w klubach krykietowych czy rugby.
                  >
                  > Chyba resort karaibski bedzie predzej w ramach urlopu a nie pracy. Juz nawet
                  > wiem ktorywink)
                  > W konkurencji "niestety" nadal bede siedziec w infrastructure/project
                  finance..
                  > .
                  Slowem piece martenowskie, stalownie, walcownie, kotlownie. Fascynujace.
                  • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:31
                    > Slowem piece martenowskie, stalownie, walcownie, kotlownie. Fascynujace.

                    Zapomniales jeszcze dodac szpitale, wiezienia, railways, lotniska i toll roads;-
                    )
                    • izabelski Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:37
                      kongtulacje nie mniejsze niz twoja radosc zalaczam
                      czy nadal pracowac bedziesz w city?

                      izabelski
                      • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:41
                        > kongtulacje nie mniejsze niz twoja radosc zalaczam
                        > czy nadal pracowac bedziesz w city?

                        Tak ale tylko do Xmas, bo potem firma przenosi sie do Canary Wharf, co dla mnie
                        jest idealne, bo bede mogla dochodzic do pracy na piechote.
                    • ex-rak Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:39
                      magsie napisała:

                      > > Slowem piece martenowskie, stalownie, walcownie, kotlownie. Fascynujace.
                      >
                      > Zapomniales jeszcze dodac szpitale, wiezienia, railways, lotniska i toll
                      roads;
                      > -
                      > )

                      No i domy publiczne -

                      j uzytecznosci.
                      • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:42

                        > No i domy publiczne -
                        >
                        > j uzytecznosci.

                        No to by na pewno mialo Aaa rating: stable revenue stream, low levels of debt,
                        no danger of demand falling even during periods of economic downturnswink))
                        • ex-rak Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 15:59
                          magsie napisała:

                          >
                          > > No i domy publiczne -
                          > >
                          > > j uzytecznosci.
                          >
                          > No to by na pewno mialo Aaa rating: stable revenue stream, low levels of
                          debt,
                          > no danger of demand falling even during periods of economic downturnswink))

                          Sugerujesz inwestowac w akcje czy atrakcje?
                          • magsie Re: Propozycja - spotkanie w Croydon 29.08.03, 16:07
                            > Sugerujesz inwestowac w akcje czy atrakcje?

                            My dajemy tylko rating nie advicewink

                            Jesli kiedykolwiek, ktorys z domow publicznych zrobi bond launch to bond
                            investment bylby pewnie oplacalnywink))
    • dsl WATEK ZAMKNIETY 01.09.03, 11:23
      Widze, ze za bardzo to sie w zeszlym tygodniu nie rozpisaliscie...

      Ale i tak czas na nowy watek.
    • lipbalm Re: Spotkanie w Londynie nr 74 (c.d.) 26.02.04, 07:54
      • Gość: czerwony.kapturek przecie napisane ze 'watek zamkniety' ? IP: *.dialup.pltn13.pacbell.net 26.02.04, 07:57
        Postepuje galopujaca dezintegracja Forum Polonia.
        Czyzby powodem byl brak poparcia dla hasla "walka Polonii o zniesienie wiz
        amerykanskich" ? a moze brak odzewu na haslo budowy pomnika Macierz-Uchodzcom ?
        jakies inne powody ....????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka