Dodaj do ulubionych

Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce

24.01.08, 20:53
Znalazłem taka ciekawostkę:

www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?id_news=26577
Niezależnie od samej informacji, zastanawiająca jest dyskusja nad
sensem inwestowania dziesiątków milionów złotych w prace nad czymś,
co może uratować góra kilkanaście dzieci rocznie.
Ja uważam, że warto.
Obserwuj wątek
    • japo1 Re: Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce 24.01.08, 21:35
      Ciekawy dales tytul swemu postowi . Przypomina styl wypowiedzi
      pewnego znanego Geniusza Wszystkich Forow...czyzby ....?
      • maciekqbn Re: Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce 24.01.08, 22:35
        japo1 napisał:

        > Ciekawy dales tytul swemu postowi . Przypomina styl wypowiedzi
        > pewnego znanego Geniusza Wszystkich Forow...czyzby ....?

        Właśnie czytając ten artykuł pomyślałem sobie o retoryce owego
        Geniusza... oraz klasyfikacji możliwości intelektualnych ludzi w
        zależności od pochodzenia według ideologów niemieckich z lat 30-tych
        i 40-tych XX wieku ... i tak jakoś mnie to sprowokowało do nadania
        takiego właśnie tytułu.
        • japo2 Re: Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce 25.01.08, 18:44
          Szczerze mowiac zwiazek ( dla mnie) jednego z drugim jest dos
          luzny .
          • maciekqbn Będzie zawiłe, można nie czytać. 25.01.08, 22:34
            Bezpośredni związek tytułu z treścią linkowanego artykułu jest nie
            tylko luźny a wręcz żaden.
            Aby zrozumieć mój zamysł, wystarczy sobie jednak przypomniec jak
            niektórzy komentowali możliwości polskiego przemysłu i nauki (dla
            przypomnienia: w Polsce można co najwyżej wyprodukowac drągi do
            sra..a i beczki na śledzie - czy jakos tak podobnie). Przyjmując
            zatem ten tok rozumowania, okazuje się, że poczyniono ogromne
            postępy ...

            A co do tego mają niemieccy ideolodzy z lat 30/40 ubiegłego wieku?
            Ano wystarczy sobie przypomnieć kim byli podludzie według ideologii
            nazistowskiej. Czy jakikolwiek nazista pogodziłby sie z faktem, że
            podludzie są w stanie wymyśleć coś więcej niż drąg do srania czy
            beczkę na śledzie ?

            I tak można snuć dalsze przemyslenia i odnajdywać analogie ...

            Ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Najwazniejsze to mieć
            otwarty umysł i nie dzielić ludzi na lepszych czy gorszych bazując
            tylko na tym gdzie mieszkają, skąd pochodzą, jaki maja kolor skóry i
            jakiego są wyznania.

            • soup.nazi Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 26.01.08, 15:32
              Ty naprawde wierzysz w to co piszesz? Czytasz sobie jakies ambitne samochwalcze
              artykuliki na zapyzialym polskim interneciku i na podstawie tego snisz o
              bulbonskiej potedze? Przeciez to kliniczny przypadek slonca w doopie
              gorzejacego. Napisz sobie, ze jestes bardzo inteligentny, a pozniej w to uwierz
              i glos. Wystarczyc tylko chciec i ruszac klapaczem. Oczywiscie tylko w Bulbie.
              • 1y2a3p4o Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 26.01.08, 16:05
                Ty naprawde wierzysz w to co piszesz? Czytasz sobie jakies ambitne
                samochwalcze artykuliki na zapyzialym polskim interneciku i na
                podstawie tego snisz o kanackiej potedze? Przeciez to kliniczny
                przypadek slonca w doopie gorzejacego na kole podbiegunowym i
                amnezji rodem spod sciany wschodniej oraz metalnosci kulisa
                bliskowschodniego z awansu. Napisz sobie, ze jestes bardzo
                inteligentny, a pozniej w to uwierz i glos. Wystarczyc tylko chciec
                i ruszac klapaczem z akcentem grochu popier_dalajacego po blaszanym
                dachu $racza w korym mieszkasz. Oczywiscie tylko w Kanadzie.
                • soup.nazi Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 26.01.08, 18:10
                  hehe, nie ma to jak trafiony i zatopiony ciec bulbonski toczacy wsciekle piane z
                  pyska, walacy brudnymi paluchami o keyboard by szybko cos "bystrego" wysmrodzic.

                  Najlepsze jest jednak to, ze tak wlasnie wyglada rzeczywistosc i ciec o tym
                  doskonale wie. Produkcja dragow do srania idzie w Bulbonii pelna para, czy ja tu
                  jestem czy nie. Don't shoot the messenger, hehehe!

                  Przeciez, drogi zapieniony krapolu, nie wsciekalbys sie tak gdyby Polska mogla
                  sie na arenie miedzynarodowej poszczycic naprawde tym czy owym (uwaga grzyby
                  suszone, bombki choinkowe, cebula, wodka, etc. nie licza sie - ale o tym tez
                  wiesz). Sadly - nie moze. I dlatego ci piana kapie z pyska, bo ci to
                  przypomniano. Ale to nie ja rozgrzebalem te kupe. Podziekuj koledze maciejowi.
                  Pozniej mozecie razem sie sztachnac aromatem. Hold on to the drong, hehehe
              • maciekqbn Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 26.01.08, 22:41
                soup.nazi napisał:

                > Ty naprawde wierzysz w to co piszesz? Czytasz sobie jakies ambitne
                samochwalcze
                > artykuliki na zapyzialym polskim interneciku i na podstawie tego
                snisz o
                > bulbonskiej potedze?

                Po pierwsze nie jest to żaden 'samochwalczy artykuli', tylko
                informacja o pewnym osiągnięciu. Czy jest to osiągnięcie istotne z
                punkty widzenia nauki - z całą pewnością.
                Z całą pewnościa też jakakolwiek informacja w omawianym artykule nie
                może być określona jako 'sen o potędze'. Kierujący badaniami prof.
                Węgrzyn jest ostatnim, który cokolwiek by robił dla sławy czy
                pieniędzy. Tak piszą o nim osoby, które go znaja (cytuję jeden z
                komentarzy do artykułu):

                "Tak się złożyło, że znamy Profesora od czasu gdy był uczniem szkoły
                podstawowej, zawsze stanowił wzór do naśladowania, zawsze był
                przykładem skromności i to pozostało u Niego do dzisiaj. Godne
                podziwu są Jego osiągnięcia naukowe i Jego determinacja w walce z tą
                straszną chorobą. Nie życzymy tym, którzy opierają się na danych
                statystycznych i szermują argumentem, iż problem dotyczy znikomej
                ilości przypadków, by ktokolwiek z ich bliskich znalazł się w gronie
                tej znikomej ilości. Napewno by zweryfikowali swoje opinie i nie
                oglądali się na ekonomiczną stronę badań. Ileż hipokryzji kryje się
                w walce o życie nienarodzone, o pojedyńcze embriony, podczas gdy
                życie narodzone miałoby zależeć tylko od rachunku ekonomicznego.
                Wszystkim powinno zależeć, by Zespół Profesora otrzymał należne
                wsparcie. Nie tylko materialne. Panie Grzegorzu jesteśmy z Pana
                dumni i podziwiamy za osiągnięcia jakich Pan wraz ze swoim Zespołem
                dokonał. Zyczymy pomyślnego finału podjętych działań."

                Jedno jest pewne - nawet jeśli uda się zdobyć środki na badania
                kiniczne i wprowadzenie leku do produkcji, to nikt na tym sie nie
                wzbogaci... zatem zastanów się czasem, gdy coś piszesz.
                • soup.nazi Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 27.01.08, 00:37
                  No wiec zastanowmy sie razem:

                  Oto przytaczasz jakis tam artykul z polskich oczywiscie "mediow" (bo
                  jakze by inaczej) na dowod, ze w Polsce robi sie cos wiecej niz
                  przyslowiowe dragi, ba, robi sie rzeczy wybitne. Dowod: wspomniany
                  artykulik jakiegos zalosnego pismaczka z zakurzonego polskiego
                  interneciku.

                  Jak sam stwierdzasz na koncu stwierdzasz, jest to jakas malutka
                  nisza medyczna, zatem nie zadna przelomowa technologia. Sam sobie
                  przeczysz - zdecyduj sie w koncu: albo przelom medyczny albo
                  wypelnianie jakiejs niszy, ktorej nikt nie chce wypelniac, bo to sie
                  po prostu nie oplaca. Moralna strona tego przedsiewziecia to
                  zupelnie inna para kaloszy i prosze demagogicznie jej tu nie
                  poruszac. W swiecie jest pelno takich moralnie nagannych sytuacji
                  choc dosyc prostych w rozwiazaniu. Ostatnio widzialem na BBC babke,
                  nie pamietam skad, ktora walczy zazarcie w swiecie o rozpoczecie
                  produkcji leku na paskudne aczkolwiek rzadkie chorobsko tropikalne
                  zwane leiszmanioza. Zbyt malo cierpi na nia ludzi, zeby ruszenie z
                  produkcja w/g dosc trywialnej technologii sie komukolwiek oplacalo.
                  Aczkolwiek to, ze nikt nie chce wyasygnowac na latwy research paru
                  milionow - moralnie smierdzi, ale zeby to zaczac produkowac research
                  jest b. latwy - jak stwierdzili sami researchers nie pretendujacy do
                  niczego oprocz miana ludzi dobrej woli. Ale w Polsce taka sama
                  historia urasta w oczach roznych glupich pismakow i ich maluczkich
                  czytelnikow do rangi dowodu na obecnosc polskiej mysli w swiatowej
                  skarbnicy wiedzy medycznej. Nie ujmujac szlachetnym ludziom, ktorzy
                  tego dokonali badz chca dokonac. Moje pytanie: dlaczego w Polsce do
                  niczego nie mozna podejsc normalnie tylko nalezy natychmiast nadymac
                  sie, wydymac, stroic dumne miny i energicznie podkrecac blask slonca
                  w doopie? I ty masz ta mentalnosc taka sama jak cala reszta. Do
                  cholery - przestancie bez przerwy goraczkowo szukac dowodow na to
                  jak bardzo jestescie do przodu - bo byc moze przez to jestescie tak
                  bardzo z tylu. Cala energia idzie na poruszanie klapaczem i potezna
                  emisje blasku z doopy. Popatrzcie na takich Dunczykow czy Finow -
                  milczacy, skromni ludzie usilujacy cos zrobic w swoich niepozornych,
                  niebogatych krajach. I zrobili. W Polsce nigdy nic nie zrobia jak
                  beda ruszali bez sensu mordami i wychwalali sie nawzajem zanim
                  cokolwiek zdzialaja.
                  • burgerking1 Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 27.01.08, 01:07
                    ja przeczytalem !!,bardzo dobra odpowiedz zupa !! powiedziales
                    czysta prawde !
                    • soup.nazi Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 27.01.08, 02:20
                      Zadna moja zasluga. Kazdy kto ma choc odrobine zdrowego rozsadku i
                      samokrytycyzmu narodowego, widzi rzeczy tak jakimi sa.

                      Gdy w National Geographic artykul na rozkladowce jest o klasie
                      pokolenia polskich himalaistow, to nikt nie bedzie tego
                      kwestionowal. Dlaczego? Dlatego, ze National Geographic to jedno z
                      pism, ktore uwaza sie za autorytet, a artykul napisal pro. Zaraz
                      wyskocza trole-krapole z meldunkiem, ze to amerykanska szmata.
                      Uprzedzajac wypadki - niewazne czy amerykanska czy chinska, ale
                      bezsprzecznie z autorytetem w swiecie nieporownywalnym do pelnych
                      gramatycznych i wszelkich innych bledow pozal sie Boze gazetek
                      polskich.
                • japo2 Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 27.01.08, 16:05
                  maciekqbn napisał:

                  >
                  > Po pierwsze nie jest to żaden 'samochwalczy artykuli', tylko
                  > informacja o pewnym osiągnięciu. Czy jest to osiągnięcie istotne z
                  > punkty widzenia nauki - z całą pewnością.

                  Tu sie wtrace. Tlumaczenie czekogolwiek akurat temu gosciowi nawet
                  przez 1000 lat nie da zadnego efektu.
                  Pozdr.
              • japo2 Re: Będzie zawiłe, można nie czytać. 27.01.08, 16:03
                Dla takiego starego satyra-zuzytego kondoma jak ty , wygnaniec z
                malej, polskiej wioski na Scianie ( Wschodniej)ktory przeputal zycie
                na wygnaniu do tundry, to nawet informacja ze w Polsce ludzie
                potrafia ( nawet jesli nie wszyscy) czytac i pisac
                bedzie ""swieceniem slonca w doopie""
                • soup.nazi Przeyebane, co, japcia? 27.01.08, 16:33
                  Your nemesis is back with vengeance, hehehe. A bylo juz tak pieknie -
                  liryczne duety z maciejem ew. takiez threesomes z maciejem i
                  zamurzynem...
            • starywiarus O polskich nadludziach: będzie zawiłe 27.01.08, 08:25
              Masz świętą rację. Drągi do srania są obrzydliwą insynuacją. Jak
              poszukać, to bez kłopotu znajdziesz, że Polacy są ponad te drągi.
              Prawdziwy triumf woli polskich nadludzi przejawia sie na przykład
              tak, że potrafią najpierw wymyślić jeden z najlepszych komputerów na
              świecie, a następnie na zimno, systematycznie zniszczyć jego twórcę.

              Który gdyby nie był Polakiem, i nie taplał sie w polskim kotle, to
              zostałby miliarderem...


              tinyurl.com/2fzp52

              • maciekqbn Re: O polskich nadludziach: będzie zawiłe 27.01.08, 21:21
                Dziękuję za link - o Karpińskim rozmawialiśmy już w technikum,
                wiedziałem, że komuna mu utrudniała życie ale nawet nie przeszło mi
                przez myśl, ze ten geniusz tyle wycierpiał. Osoby, które mu
                utrudniały działalnośc spowolniły nie tylko polski ale i światowy
                rozwój technologii komputerowych. Kto wie jakby dzis wyglądały
                komputery gdyby Karpiński został w Wielkeij Brytanii.

                Sam nie wiedziałem, że to właśnie Karpiński wymyślił stronnicowanie
                pamięci. Cos tak prostego i oczywistego dzisiaj.. wie o tym każdy,
                kto kiedykolwiek programował jednoukładowce w asemblerze.

                Sam Karpiński mówi:

                "Zastosowałem tam kompletną nowość - powiększenie pojemności pamięci
                przez adresowanie stronicowe. To mój wynalazek. W Londynie, na
                wystawie w Olimpii, stały obok siebie: brytyjski Modular One,
                amerykańskie maszyny i K-202 - wszystkie 16-bitowe. I wszystkie
                miały 64 kilo pamięci, a
                K-202 - 8 mega! Wszyscy pytali, jak to zrobiłem. Odpowiadałem, że
                zrobiłem i, jak widać, działa. W jakiś czas później przyjechał do
                mnie do Warszawy konstruktor z CDC22. To była
                wtedy jedna z największych amerykańskich firm komputerowych. Chciał
                się dowiedzieć, jak dokonałem cudu. Powiedziałem mu, żeby się
                domyślił, bo to bardzo proste. Myślał dwa dni - i nic. To mu w końcu
                powiedziałem. Potem przyjechał następny inżynier z DEC23. Też mu
                powiedziałem. Trzy lata później stronicowanie
                było już stosowane przez wszystkich producentów i jest stosowane
                powszechnie do dzisiaj. Głupio, że tego nie opatentowałem."

                Ma rację.. dziś by był miliarderem.


                • maciekqbn Ten wywiad jest super! Przeczytajcie! 27.01.08, 22:07
                  Padłem ze śmiechu czytając to:

                  CRN: Pewne elementy tej historii znalazły się w książce Romana
                  Bratnego "Lot ku ziemi".

                  Jacek Karpiński: Zgadza się. Roman sportretował tam między innymi
                  dyrektora Huka. Przedstawił go jako kompletnego debila (zresztą jak
                  najbardziej zgodnie z rzeczywistością). Oczywiście zmienił mu
                  nazwisko. Na Łomot. Huk zorientował się, w czym rzecz, i poszedł z
                  książką do prokuratury. Opowiadano mi później, że prokurator zapytał:
                  - To pan się utożsamia z tą postacią?
                  Huk oczywiście odpowiedział, że nie.
                  - No to, o co panu chodzi?

                  • starywiarus Re: Ten wywiad jest super! Przeczytajcie! 29.01.08, 09:10
                    Polskie ku..two cię śmieszy? Zniszczenie wybitnego inżyniera za
                    nic cię śmieszy? Zaiste, jesteś nieodrodnym synem polskiej ziemi,
                    którego nic tak nie cieszy, jak to, że kogoś skopali na ulicy dla
                    draki.

                    Mam nadzieję, że bedziesz tam mieszkał do końca swoich dni,
                    traktowany przez rodakow tak jak Karpiński, który tak cię
                    rozśmieszył.

                    Mało pojętny jesteś, a i głupa też rżnąć umiesz, słowem typowy
                    krapol. Ten wywiad tylko pozornie jest o komputerach, on jest o
                    charakterze narodowym Polaków.
                    • maciekqbn Re: Ten wywiad jest super! Przeczytajcie! 29.01.08, 09:34
                      starywiarus napisała:

                      > Polskie ku..two cię śmieszy? Zniszczenie wybitnego inżyniera za
                      > nic cię śmieszy? Zaiste, jesteś nieodrodnym synem polskiej ziemi,
                      > którego nic tak nie cieszy, jak to, że kogoś skopali na ulicy dla
                      > draki.
                      >>
                      > Mało pojętny jesteś, a i głupa też rżnąć umiesz, słowem typowy
                      > krapol. Ten wywiad tylko pozornie jest o komputerach, on jest o
                      > charakterze narodowym Polaków.

                      Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Twoja megalomania mózg Ci
                      zżarła.

                      Ciszy mnie, że Karpiński, wbrew tylu trudnościom nadal trwa... To
                      jest geniusz, który z dystansem podchodzi do zdarzeń, które nie
                      jednego człowieka by dobiły.

                      > Mam nadzieję, że bedziesz tam mieszkał do końca swoich dni,
                      > traktowany przez rodakow tak jak Karpiński, który tak cię
                      > rozśmieszył.

                      Debilu rozśmieszył mnie nie Karpiński a to jak ośmieszali się sami
                      ludzi, którzy Go niszczyli. Gdzie debilu śmieję się z Karpińskiego?!
                      Debilu dla mnie Karpiński to jeden z największych autorytetów.

                      Z resztą z kim ja dyskutuję. Nazywając ciebe debilem obrażam chorych
                      ludzi... Jesteś chorym paranoikiem.

                      • viper39 troche informacji.... 29.01.08, 23:21

                        maciekqbn napisał:

                        > starywiarus napisała:
                        >
                        > > Polskie ku..two cię śmieszy? Zniszczenie wybitnego inżyniera za
                        > > nic cię śmieszy? Zaiste, jesteś nieodrodnym synem polskiej
                        ziemi,
                        > > którego nic tak nie cieszy, jak to, że kogoś skopali na ulicy
                        dla
                        > > draki.
                        > >>
                        > > Mało pojętny jesteś, a i głupa też rżnąć umiesz, słowem typowy
                        > > krapol. Ten wywiad tylko pozornie jest o komputerach, on jest o
                        > > charakterze narodowym Polaków.
                        >
                        > Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Twoja megalomania mózg Ci
                        > zżarła.
                        >
                        > Ciszy mnie, że Karpiński, wbrew tylu trudnościom nadal trwa... To
                        > jest geniusz, który z dystansem podchodzi do zdarzeń, które nie
                        > jednego człowieka by dobiły.
                        >
                        > > Mam nadzieję, że bedziesz tam mieszkał do końca swoich dni,
                        > > traktowany przez rodakow tak jak Karpiński, który tak cię
                        > > rozśmieszył.
                        >
                        > Debilu rozśmieszył mnie nie Karpiński a to jak ośmieszali się sami
                        > ludzi, którzy Go niszczyli. Gdzie debilu śmieję się z
                        Karpińskiego?!
                        > Debilu dla mnie Karpiński to jeden z największych autorytetów.
                        >
                        > Z resztą z kim ja dyskutuję. Nazywając ciebe debilem obrażam
                        chorych
                        > ludzi... Jesteś chorym paranoikiem.

                        zaden z was nie zetknal sie z Karpinskim, wiec dla informacji powiem
                        ze mial on bardzo ciezki charakter, nie jest to czlowiek ktory idzie
                        na kompromis, itd, w tamtych czasach zupelnie inaczej zalatwialo sie
                        sprawy

                        to ze Polacy nie umieli wykorzystac szansy i talentu Karpinskiego to
                        fakt, to ze Karpinski wcale im nie pomagal w wykorzystywaniu to tez
                        fakt, to ze facet wiedzial jaka jest sytuacja w Polsce i wiedzial ze
                        nigdzie ze swoimi pomyslami nie zajdzie to tylko swiadczy o
                        krotkowzrocznosci Karpinskiego
                        i teraz najwazniejsze... projekt Karpinskiego utknal w pewnym
                        momencie w martwym punkcie, no i to pomoglo rozladowac sytuacje a
                        Karpinski z tego co pamietam zaczal pasc swinie.... nie wiem co
                        przez to chcial pokazac.

                        a teraz co do ludzi ktorzy Karpinskiego chcieli osmieszyc,
                        widzisz maciek, SW wie jak dzialala tamta Polska, duzo ludzi chcialo
                        sie podpisywac pod wynalazkami jako wspolautorzy, dlatego czasami
                        ludzie sie wkurzali i dawali sobie spokoj lub emigrowali.
                        • maciekqbn Re: troche informacji.... 30.01.08, 00:37
                          viper39 napisał:

                          > a teraz co do ludzi ktorzy Karpinskiego chcieli osmieszyc,
                          > widzisz maciek, SW wie jak dzialala tamta Polska, duzo ludzi
                          chcialo
                          > sie podpisywac pod wynalazkami jako wspolautorzy, dlatego czasami
                          > ludzie sie wkurzali i dawali sobie spokoj lub emigrowali.

                          Ja też wiem (z opowiadań starszych kolegów w pracy) jak kiedyś
                          wykńczali co zdolniejszych i wybijających się. Oczywiście to inna
                          skala porównawcza (to byli zwykli, tzn. ponadprzeciętni
                          konstruktorzy a nie gienialne umysły jak Karpiński).
                          Karpiński miał wyjątkowego pecha, że żył w tamtym czasie w Polsce,
                          tu trzeba się zgodzić i jakakolwiek dyskusja nie miała by sensu.

                          Wracając do SW - uwierzyłem w jego szczere intencje kiedy podał ten
                          link do wywiadu z Karpińskim. Ale coż... okazało się, że niektórym
                          żółć pada na oczy i zaburza zdolność myslenia.

                          Znam pewnego człowieka, któremu komuna złamała życie - był kapitanem
                          żeglugi wielkiej, za swoje poglądy dostał wilczy bilet -
                          zdegradowali go (by go poniżyć) do sprzątacza w PLO.
                          Pewnego dnia sprzątał w korytarzu gdzie stali przedstawiciele
                          jakiejś zagranicznej firmy próbując bezskutecznie porozumieć się z
                          kimkolwiek po angielsku. Podszedł do nich (oczywiście znał perfect
                          angielski) pomógł i przy okazji opowiedział swoją historię. Ludzie
                          ci byli tak zaszokowani, że jako warunek zawarcia kontraktu
                          postawili możliwość zatrudnienia go u siebie. Wyjechał na zachód.
                          Wrócił do pracy w zawodzie... Zawsze jednak wyrażał się o Polsce z
                          szacunkiem, choc komuchów z całą pewnością nienawidził.
                    • maciekqbn Poza wszystkim 29.01.08, 12:51
                      starywiarus napisała:

                      > Zaiste, jesteś nieodrodnym synem polskiej ziemi

                      Odp... się chwieju od polskiej ziemi.

                      No że też takie dziennikarskie mendy chodzą po świecie, zapewne
                      jesteś SB-ckim ścierwem, które zwiało z Polski jak tylko komuna
                      zaczęła się chylić ku upadkowi.
                      Teraz sobie dorabiasz siedząc w Australii i pobierając ekstra
                      pieniądze jako agent wpływu na pasku służb specjalnych Rosji.


                      Powiedz ile ci płaca za plucie na Polske i sianie fermentu wśród
                      Polonii ?

                      • starywiarus Re: Poza wszystkim 29.01.08, 13:28
                        maciekqbn napisał:
                        >
                        > Powiedz ile ci płaca za plucie na Polske i sianie fermentu wśród
                        > Polonii ?
                        >

                        Pozwalają mi od czasu do czasu posiedzieć na prawdziwym drągu do
                        s.r.a.n.i.a Made in Poland, proudly distributed by Gaz Wyb, jak mnie
                        nostalgia gryzie. I rzeczywiście, zaraz przestaje.
                      • ratpole Noooo tego nie widzialem 29.01.08, 23:28
                        maciekqbn napisał:

                        > No że też takie dziennikarskie mendy chodzą po świecie, zapewne
                        > jesteś SB-ckim ścierwem, które zwiało z Polski jak tylko komuna
                        > zaczęła się chylić ku upadkowi.
                        > Teraz sobie dorabiasz siedząc w Australii i pobierając ekstra
                        > pieniądze jako agent wpływu na pasku służb specjalnych Rosji.

                        Ty skoorwysynku maly mozesz spokojnie klapac dziobem miedzy innymi dzieki takim
                        jak my. Ty malutkie scierwo z ogromnym orlem na piersi
                        • maciekqbn Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 00:07
                          ratpole napisał:

                          > Ty skoorwysynku

                          Licz się ze słowami. Przez szacunek do twojej matki (kimkolwiek
                          była) nie napisze do ciebie w ten sposób. Ale dla mnie jesteś
                          śmieciem.

                          > mozesz spokojnie klapac dziobem miedzy innymi dzieki takim
                          > jak my.

                          Jakie prochy bierzesz?
                          • 1y2a3p4o Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 00:20
                            to jest bardzo nieszczesliwy stary czlowiek ktory przegral zycie,
                            lezacego sie nie kopie.
                            • maciekqbn Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 00:48
                              1y2a3p4o napisał:

                              > to jest bardzo nieszczesliwy stary czlowiek ktory przegral zycie,
                              > lezacego sie nie kopie.

                              Jeśli jest stary to tym bardziej pewien styl wypowiedzi go
                              obowiązuje. Przynajmniej większość znanych mi, sporo starszych osób
                              posługuje się językiem, który może służyć za wzór dla młodszych
                              pokoleń. Osoby takie traktuję z naleznym szacunkiem i z racji
                              doświadczenia życiowego (a niejednokrotnie i rzetelnej wiedzy!) są
                              dla mnie autorytetem.
                              • ratpole Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 00:58
                                maciekqbn napisał:

                                > Przynajmniej większość znanych mi, sporo starszych osób
                                > posługuje się językiem, który może służyć za wzór dla młodszych
                                > pokoleń.

                                Niestety, ty sie od nich niczego nie nauczyles, mlody giertychjugend
                                Ponizej cytat z twoich smarkow

                                > No że też takie dziennikarskie mendy chodzą po świecie, zapewne
                                > jesteś SB-ckim ścierwem, które zwiało z Polski jak tylko komuna
                                > zaczęła się chylić ku upadkowi.
                                > Teraz sobie dorabiasz siedząc w Australii i pobierając ekstra
                                > pieniądze jako agent wpływu na pasku służb specjalnych Rosji."
                                • maciekqbn Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 01:02
                                  ratpole napisał:

                                  > Niestety, ty sie od nich niczego nie nauczyles, mlody
                                  giertychjugend

                                  Ideologia Giertycha jest mi obca. Mam własny pogląd na świat i
                                  kieruję się własnym rozumem.

                                  > Ponizej cytat z twoich smarkow
                                  >
                                  > > No że też takie dziennikarskie mendy chodzą po świecie, zapewne
                                  > > jesteś SB-ckim ścierwem, które zwiało z Polski jak tylko komuna
                                  > > zaczęła się chylić ku upadkowi.
                                  > > Teraz sobie dorabiasz siedząc w Australii i pobierając ekstra
                                  > > pieniądze jako agent wpływu na pasku służb specjalnych Rosji."
                                  >

                                  Dostosowałem się tylko do retoryki interlokutora (SW).


                                  • ratpole Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 01:06
                                    maciekqbn napisał:

                                    > Mam własny pogląd na świat i kieruję się własnym rozumem.

                                    Nie watpie, nie watpie hehe

                                    > Dostosowałem się tylko do retoryki interlokutora (SW).

                                    Jestes do tego bezczelnie zaklamany, jak to krapol, zero zdziwka
                                    • maciekqbn Re: Noooo tego nie widzialem 30.01.08, 01:09
                                      ratpole napisał:

                                      >
                                      > Jestes do tego bezczelnie zaklamany, jak to krapol, zero zdziwka
                                      >

                                      Zarzucasz mi kłamstwo? Ale o co chodzi?! Gdzie napisałem coś, co by
                                      było niezgodne z prawdą.

                • maciekqbn K-202 29.01.08, 09:44
                  Tutaj można obejrzeć jak wyglądał K-202:

                  www.egielda.com.pl/forum/index.php?showtopic=10534
                  • bercik48 Re: K-202 30.01.08, 00:52
                    No i co kasztany po polnocy a wam dyzur przy pompie przypadl?
                    nocka zarwana pzy cienkiej herbatce?
                    jk popompujecie to wam zalatwie talon na piwo w pidzeri
                    starczy po piwie na leb a na placka siem popatrzyta
                    tak trzymac sierscuchy niedomyte
                    • maciekqbn Re: K-202 30.01.08, 01:04
                      bercik48 napisał:

                      > No i co kasztany po polnocy a wam dyzur przy pompie przypadl?
                      > nocka zarwana pzy cienkiej herbatce?
                      > jk popompujecie to wam zalatwie talon na piwo w pidzeri
                      > starczy po piwie na leb a na placka siem popatrzyta
                      > tak trzymac sierscuchy niedomyte

                      Przyszedł bercik i powiedział co wiedział.
                      • ratpole Re: K-202 30.01.08, 01:07
                        maciekqbn napisał:

                        > Przyszedł bercik i powiedział co wiedział.

                        Idz juz smrodzie z tej piaskownicy i wypaluj sie jesli osiagnales juz odpowiedni
                        do tego wiek
                        • maciekqbn Re: K-202 30.01.08, 01:11
                          ratpole napisał:

                          > maciekqbn napisał:
                          >
                          > > Przyszedł bercik i powiedział co wiedział.
                          >
                          > Idz juz smrodzie z tej piaskownicy i wypaluj sie jesli osiagnales
                          juz odpowiedn
                          > i
                          > do tego wiek
                          >

                          Nie ty będziesz mi mówił dokąd mam iść i co mam zrobić.
                          Polecenia wydawaj swojej żonie (jeśli sobie na to pozwoli) albo
                          swoim dzieciom.

                          • bercik48 Re: K-202 30.01.08, 02:11
                            druga w nocy a wy tow. chcecie z bulby zrobic drugom Irlandie?
                            a co wtedy zrobita z koorwom zlodziejem mylycyantem i kapelanem ?
                            przeciesz to wiadace pozycje w wielkiej bulbie
                            zryczymy wam nieprzespanej kolejnej nocki przy zagluszarce
                            • ratpole Re: K-202 30.01.08, 02:19
                              bercik48 napisał:

                              > druga w nocy a wy tow. chcecie z bulby zrobic drugom Irlandie?
                              > a co wtedy zrobita z koorwom zlodziejem mylycyantem i kapelanem ?
                              > przeciesz to wiadace pozycje w wielkiej bulbie
                              > zryczymy wam nieprzespanej kolejnej nocki przy zagluszarce

                              Dzisiaj jakas cholerna ofensywa gliniactwa.
                              Atakuja jak szalency na glodzie kaszanym hehe
                              • jestes_cwokiem Re: K-202 30.01.08, 03:07
                                jesteś ćwokiem do kwadratu w porównaniu z ćwokiem
                                jankeskimsmile)))))))))).
    • starywiarus Inżynierze qbn, panujcie nad zwieraczem 30.01.08, 09:02
      Kontrolujcie zwieracz, inżynierze qbn.
      Podłożyłeś się na wlasne życzenie.


      1. Zacząłeś wątek o drągach do s.r.a.n.i.a wiedząc świetnie, że
      te drągi to wymyślona przez Soup Nazi metafora mentalności narodowej
      Polaków, obejmującej między innymi bezinteresowne dołowanie się
      nawzajem, w wyniku czego osiągnięciom bardziej wymyślnym niż
      metaforyczny drąg trudno się w Polsce przebić.

      2. Jako dowód, że Polak potrafi, podałeś niszowe osiagnięcie.

      3. Jako kontrdowód, na poparcie mojej własnej tezy, że Polak
      istotnie potrafi, ale tylko w szczególnych okolicznościach,
      mianowicie w tym rzadkim wypadku, kiedy innym Polakom nie uda się
      jego osiagnięcia z.a.j.e.b.a.ć w zarodku, podalem ci przykład
      osiagnięcia naprawdę wybitnego, komputera K-202, którego twórcę
      rodacy ochoczo z.a.j.e.b.a.l.i, i nikt nie stanął w jego obronie.

      4. Kontrdowodu albo nie zrozumiałeś, albo zacząłeś rżnąć głupa,
      rozkoszując się opisem osiągnięć swojego (całkowicie zresztą
      zasłużonego) idola, inż. Karpińskiego, natomiast milcząc jak ryba na
      temat ogólnej wymowy jego z.a.j.e.b.a.n.i.a przez rodaków.
      Strategicznie pominąłeś także ustosunkowanie się do kwestii "co
      casus inż. Karpińskiego nam mówi o polskim charakterze narodowym".

      5. Tekstu "Tarcza: 17 lat temu, 15 megaton wam nie
      przeszkadzało" wtemaciemaci.salon24.pl/57457,index.html też
      nie zrozumiałeś, zapewne nie ze swojej winy, jesteś w końcu
      inżynierem, a politechniki krajowe nie wchodzą do pierwszej
      światowej dwusetki. Chodziło o to, że nikt obecnie nie kontruje w
      Polsce kampanii czarnego PR, w myśl której amerykańska tarcza
      antyrakietowa w Polsce (dziesięć rakiet z głowicami
      konwencjonalnymi) ma rzekomo zagrażać Rosji (posiadaczce około 20
      000 głowic na chodzie, i materiałów rozszczepialnych na drugie
      tyle), w związku z czym polski interes narodowy ma rzekomo polegać
      na tym, żeby ta tarcza w Polsce nie powstała. Natomiast drobną
      kwestię historyczną entuzjastycznego wybudowania Rosjanom przez PRL
      (na własny tegoż PRL-u koszt i z pogwałceniem fundamentalnej umowy
      miedzynarodowej), magazynów broni jądrowej na polskim terytorium, po
      prostu pomijacie - jako naturalną i zrozumiałą. Ja z tego (znaczy z
      pomijania, a nie ze zbudowania magazynow) wyciągam taki wniosek, że
      polskiej klasie politycznej od zawsze było, i dalej jest, po drodze
      z Rosjanami, a daleko od Zachodu. A ty wyciągaj takie wnioski, jakie
      sam chcesz.

      6. Moja końcowa konkluzja jest taka, że w wyniku paskudnego
      charakteru narodowego rodaków, znanego potocznie jako "polski
      kocioł", oraz z powodu ogólnej wasalności klasy politycznej wobec
      Rosjan, prawdopdobnie dyktowanej strachem, Polska zamiast pruć do
      przodu i osiągać wszystko, co potencjalnie mogłaby osiągać, sama
      skazuje się na rolę skansenu drągów do s.r.a.n.i.a, jak to celnie
      swego czasu określił pan Soup Nazi.

      Co przykre jest, choćby ze względow sentymentalnych. Miałem
      nadzieję, że przez sporo ponad 20 lat, jakie minęły od mojej wlasnej
      emigracji, coś się fundamentalnie w Polakach zmieniło. Niestety,
      jesteś żywym dowodem, że nie.

      Inż. Jackowi Karpińskiemu życzę długiego życia, bo należy mu sie
      zasłużony odpoczynek po przejściach. A tobie, żebyś nikomu nie
      przekazał swoich genów, bo inaczej cechy dołujące Polskę bedą się za
      nią ciągnąć w nieskończoność.


      • maciekqbn Re: Inżynierze qbn, panujcie nad zwieraczem 30.01.08, 22:56
        starywiarus napisał:

        > Co przykre jest, choćby ze względow sentymentalnych. Miałem
        > nadzieję, że przez sporo ponad 20 lat, jakie minęły od mojej
        wlasnej
        > emigracji, coś się fundamentalnie w Polakach zmieniło. Niestety,
        > jesteś żywym dowodem, że nie.
        >

        Zatem jakich KONKRETNIE cech jestem przykładem? Bo poza obwitym
        słowotwórstwem w żaden sposób nie wytłumaczyłeś powodów swojego
        niewybrednego ataku na mnie. Forma tego ataku wskazuje, że zbyt
        długie przebywanie w komunie odcisnęło piętno na twojej psychice i
        teraz sam jesteś nosicielem cech, które spektakularnie piętnujesz.

        > A tobie, żebyś nikomu nie przekazał swoich genów, bo inaczej cechy
        > dołujące Polskę bedą się za nią ciągnąć w nieskończoność.

        W ten sposób sam obnarzasz swój sposób myślenia - wbrew wielu
        okolicznościom tak bardzo 'polski' (wedle twojej definicji).

        Moje życzenia dla ciebie są proste i szczere: "Bądź zdrów!"


        • 1y2a3p4o Re: Inżynierze qbn, panujcie nad zwieraczem 30.01.08, 23:50
          nie dasz rady maciek z tym starym pedarasta wiec radze wydezyfekowac
          klawiature i patrzec w druga strone jak ten pomylony chwiej zabiera
          sie do flipflapiki. Wyjechanie wali im na dekle i szukaja ofiar do
          odreagowania swoich frustracji.
        • ratpole Maciek, ja nie chce nic mowic 30.01.08, 23:56
          ale jak ty dziecko nie popracujesz uczciwie nad swoja znajomoscia naszego
          ukochanego jezyka to cie w koncu ludzie zaczna brac za Zyda hehe
          • maciekqbn Re: Maciek, ja nie chce nic mowic 31.01.08, 00:06
            ratpole napisał:

            > ale jak ty dziecko nie popracujesz uczciwie nad swoja znajomoscia
            naszego
            > ukochanego jezyka to cie w koncu ludzie zaczna brac za Zyda hehe
            >

            Oczywiście powinno być 'obnażasz'.

            A masz coś przeciw Żydom?
            • ratpole Re: Maciek, ja nie chce nic mowic 31.01.08, 01:11
              maciekqbn napisał:

              > Oczywiście powinno być 'obnażasz'.

              Tam bylo wiecej kwiatkow. Sprawdz jeszcze raz ze slownikiem polsko-hebrajskim hehe

              > A masz coś przeciw Żydom?

              Powaznie tak glupawo chcesz mnie zlapac?
              Nie mam nic przeciw Zydom, mam za to cos przeciw polactwu.
              Azotox hehe
    • jphawajski Re: Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce 30.01.08, 09:55
      ja bardziej ogolnie. ja wiem ze maciek myli sie bo jest mlody.
      niepotrzebnie sie unosi. ma prawo nie wiedziec.

      maciek podkladnie klod pod nogi ludzi madrych w polsce, przypisuje
      komuchom lub innym razem mowi o przypadkach.
      a tu nie chodzi o komuchow i to nie sa to przypadki.
      to bylo zjawisko powszechne. ludzie ktorzy za cos odpowiadali, cos
      mogli, ze zwyklej zadrosci i zawisci niszczyli tych co cos potrafili.
      czesto, jak pies ogrodnika.
      tak sie sklada, ze bylem w swoim zakladzie rzecznikiem patentowym
      (13 lat). widzialem to na codzien. wszystko bylo ladnie i gladko jak
      chodzilo o male pieniadze. schody zaczynaly sie jak za pomyslem stal
      inzynier a najgorsze jak za jego projektem kryly sie wieksze
      pieniadze. oczywiscie mozna bylo kogos, kogo trzeba dopisac. z kims
      sie podzielic czy komus dac w lape. ci jednak ktorzy swoj pomysl
      zawdzieczali tylko swoim zdolnoscia, zwykle nie chcieli tego robic.

      niestety to jest problem cech narodowych a nie jakiegos sytemu.
      tak jak w ameryce ludzie autentycznie ciesza sie z osiagania
      sukcesow przez innych, tak w polsce sukces rodzil zawsze nienawisc.
      wydaje mi sie, ze nic sie nie zmienilo. czytajac polska prase mozna
      zauwazyc ze dalej parzy sie na tych wszystkich ktorzy sie dorobili
      wiekszych pieniedzy, jako na zlodziei.
      praktycznie wszyscy bogaci to zlodzieje. prawda?

      w polsce pokutuja stare nawyki. np. bankier ktory pozycza pieniadze
      na procent to lichwiarz. ten co kupuje taniej i sprzedaje drozej to
      kombinator i spekulant. a w usa to zwykli biznesmeni.
      • maciekqbn Re: Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce 30.01.08, 23:10
        jphawajski napisał:

        (...)
        > to bylo zjawisko powszechne. ludzie ktorzy za cos odpowiadali, cos
        > mogli, ze zwyklej zadrosci i zawisci niszczyli tych co cos
        potrafili.
        > czesto, jak pies ogrodnika.
        (...)
        > niestety to jest problem cech narodowych a nie jakiegos sytemu.

        Nie zgodzę się tutaj z Tobą. To nie cecha narodowa. To cecha
        ponadnarodowa będąca skutkiem wieloletniego panowania
        systemu 'sprawiedliwości społecznej'. Ty (i wiele osób, które znasz)
        obserwuje życie w Polsce z perspektywy swojego pokolenia - co jest
        całkowicie zrozumiałe. I ja także potwierdzam tego typu mentalność u
        wielu 50/60/70-latków w Polsce. Podobne zjawiska występowały (i
        nadal występują) w innych krajach, które miały to wątpliwe szczęście
        doświadczyć komuny. W tym systemie z założenia gnębiło się każdego,
        kto nie pasuje do szablonu. Popatrz co jeszcze dzisiaj dzieje się na
        Kubie, na Białorusi itd.

        Powiem więcej - tego typu postawy ludzkie są kształtowane przez
        każdy totalitaryzm (a nie tylko komunizm) - obojetnie czy jest to
        totalitaryzm systemowy (komunizm, faszyzm) czy religijny (patrz
        Iran, Sudan itp.).

        Stare pokolenie wymiera, jest coraz więcej ludzi o zupełnie innej
        mentalności, niz tę, która była powszechna w Waszych czasach w
        Polsce. Dlatego zawsze będę protestował gdy ktos będzie próbował
        przypisywać negatywne cechy społeczne (stosuję tu pewne uproszczenie
        formalne) określonej grupie narodowościowej - w tym przypadku
        Polakom.

        • ratpole Re: Postępy w produkcji drągów do sr..ia w Polsce 31.01.08, 00:00

          > Stare pokolenie wymiera, jest coraz więcej ludzi o zupełnie innej
          > mentalności, niz tę, która była powszechna w Waszych czasach

          Widac, widac hehe Ta nowa mentalnosc jest jeszcze gorsza, bo my przynajmniej
          mielismy wspolnego wroga /komune/ co nas niejako jednoczylo, a wy sobie nawzajem
          do gardla skaczecie.
          Z powodu tej zmiany mentalnosci coraz wiecej ludzi ucieka z Bulwy gdzie pieprz
          rosnie hehe
      • 1y2a3p4o ty hawajski powiedz no nam tutaj 30.01.08, 23:52
        jaka jest roznica miedzy drzewem a drewnem i czym to klei sie
        sklejke ktora to tak zdrowo potem wachac. Mylisz wszystko ze
        wszystkim dobry czlowieku, idz z bogiem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka