Dodaj do ulubionych

cos o amerykanach

26.01.08, 07:30
pisze o tym bo to taka prawdziwa amerykanska historia. nic waznego
ale mowi cos o tych ludziach i zwyczajach tu panujacych.
news.yahoo.com/s/ap/missing_camera_quest;_ylt=Auv.ooeukDxPxzLVkGAQQEAjtBAF
Obserwuj wątek
    • nad_oceanem Re: cos o amerykanach 26.01.08, 07:49
      Brakuje tylko pioniera w bialej koszuli z czerwona chusta na ramionach i ze
      znaczkiem Lenina, ups, kogos innego w klapie.
      Historia piekna. Starzejesz sie hawajski... Czytaj prawdziwe wiadomosci, nie te
      z pisma "KRAJ RAD".


      jphawajski napisał:

      > pisze o tym bo to taka prawdziwa amerykanska historia. nic waznego
      > ale mowi cos o tych ludziach i zwyczajach tu panujacych.
      > <a
      href="news.yahoo.com/s/ap/missing_camera_quest;_ylt=Auv.ooeukDxPxzLVkGAQQEAjtBAF"
      target="_blank">news.yahoo.com/s/ap/missing_camera_quest;_ylt=Auv.ooeukDxPxzLVkGAQQEAjtBAF</a>
      • felusiak1 Re: cos o amerykanach 26.01.08, 18:02
        No, nad morzem jest inaczej.
        Tam w mózgu wyryty jest obraz USA. A jesli zycie nie pasuje do wyrytego w mózgu
        obrazu to zycie jest wymysłem pionierów z Kraju Rad.
        No cóż, jak wcześnie mówiłem, nie masz zielonego pojecia co i jak w USA sie dzieje.
        www.nytimes.com/2007/01/03/nyregion/03life.html
        Jak myślisz, ta wiadomość też od pionierów z Kraju Rad?
        • 1y2a3p4o Re: cos o amerykanach 26.01.08, 18:58
          lecz sie!
          • felusiak1 Re: cos o amerykanach 26.01.08, 19:06
            1y2a3p4o napisał:
            > lecz sie!

            Dobrze, zrobię jak mówisz. Masz jakiegoś dobrego lekarza?
            Nie chciałby w ciemno iść.
            • 1y2a3p4o Re: cos o amerykanach 27.01.08, 17:12
              Czy ja jestem yellow pages czy co? Jak nie chcesz w ciemno isc to
              przestan sie zadawac z murzynami!
    • 1y2a3p4o Re: cos o twoich sasiadach 26.01.08, 09:12
      the.honoluluadvertiser.com/article/2008/Jan/11/ln/hawaii801110368.html

      www.vpc.org/studies/dvhi.htm
      hawaii.gov/ag/cpja/main/rs/sp_rpts_9499/murder.pdf tu masz
      cala ksiazke na ten temat

      Znalazles juz jakiegos lekarza czy nadal zebrzesz o tabletki za
      darmo?
      • jphawajski Re: cos o twoich sasiadach 26.01.08, 09:16
        nie mogles tego wkleic pod swoim nickiem?
    • jphawajski Re: cos o amerykanach 26.01.08, 09:38
      ciekawi mnie spojzenie na ten przypadek krajowego polaka i ludzi z
      tzw. zachodu. tam pewnie po przeczytaniu tego artykolu rodzily by
      sie pytania. wlasciwie dlaczego ktos poswiecil tyle swojego czasu i
      pieniedzy na to aby oddac czyjas zgube? liczyl na nagrode?
      przypomina mi sie tez artykol o innym amerykaninie ktory znalazl
      czek na $180tys i oddal go wlascicielowi. osobisie znam takie
      przypadki tu na hawajach, ze ktos znalazl wypchany pieniedzmi
      porfetl i oddal go wlascicielowi.
      nieraz oddac, nie jest tak latwo. trzeba umiec znalezc wlasciciela.
      ten mlody czlowiek z powyzszego artykolu poswiecil 10 pelnych dni na
      intensywne poszukiwania. wydal sporo pieniedzy na przejazdy i
      telefony (w tym miedzynarodowe). na koncu, ustaliwszy adres
      wlasciciela poprostu mu go odeslal.
      ile procent jest takich amerykanow? ja mysle ze %70 minimum.
      • 1y2a3p4o a ja znam takiego jednego 26.01.08, 09:47
        ktory zdjal kotka z wysokiego drzewa bo sie bal sam zejsc, a po
        zdjeciu na ziemie zrobil swojemu zbawcy kupke na raczkach. Kotek tez
        mowil fluent po angielsku tak samo jak zreszta i ty. I zapamietaj
        sobie raz na cale zycie, ze pisze sie artykUl!!!!!!!!!!! Ty jakas
        szkole ukonczyles poza przyzakladowka w stoczni czy tez od razu
        dostales paszport w jedna strone z napisem analfabetow nam nie
        potrzeba?
        • matrix_uk Re: a ja znam takiego jednego 26.01.08, 09:54
          No dalej szoruj ciotka. Napisz znwou jakis post.

          Widac, mialas ochote na jakiegos faceta ale ci rury nie chcial
          przeczyscic, stad ta wscieklosc. Tak to bywa jak sie jest
          nieatrakcyjna rura. Musisz sie przyzwyczaic. Bedzie coraz gorzej a
          nie lepiej. Teraz to cie jeszcze stac na bulke z maslem ale moze sie
          zdarzyc,ze jak unijna Polske ogarnie kryzys, to pojdziesz z torbami
          i bedziesz tez zyla za 600 zl miesiecznie.

          Wez ten swoj Prozac. Czy w tej twoejej redakcji wiedza, ze sie
          leczysz na nerwy i mialas juz niejeden atak???
          • 1y2a3p4o o, widze ze intelgencja zmywakowa 26.01.08, 09:58
            wyjechana zaczyna wrzucac codzienne slowa na forum. Odszoruj sie
            temu obok zanim cie Hindus nie wyrzuci tablice z ogloszeniami. Masz
            cos przeciwko porzakowi? Juz tak nie bierze jak powinien?
            • matrix_uk Re: o, widze ze intelgencja zmywakowa 26.01.08, 10:10
              Ciotka, ja od ponad 12 lat pracuje jako inzynier elektryk i bardzo
              lubie swoja prace. A tu w UK, to jakby mogli, to by mnie pocalowali
              w dupe.

              A ty ciotka tyle twojego, co tu wyplujesz w wielkiej nienawisci do
              calego swiata, zes brzydka, stara i samotna. A bedzie jeszcze
              gorzej, wspomnisz moje slowa.
              • 1y2a3p4o pocalowaliby cie w d. 26.01.08, 18:51
                bo jestes homosiem wiec ci to tylko na mysli a po drugie to jestes
                do tego jeszcze bardzo tanim homosiem tylko wyjechane slonce w
                twojej zmywakowej doopie jeszcze nie zgaslo.
                • matrix_uk Re: pocalowaliby cie w d. 26.01.08, 19:39
                  W poniedzialek znowu zadzwonie do twojego szefa.
                  • 1y2a3p4o Re: pocalowaliby cie w d. 27.01.08, 16:51
                    tak, i nie zapomnij mu powiedziec zeby cie pocalowal w sloneczko w
                    twojej zmywakowej doopie!
        • jphawajski Re: a ja znam takiego jednego 26.01.08, 10:05
          to ma byc odpowiedz na moj post? blad w slowie artykul? tylko tyle z
          tego wyczytales? powiedz mi na h... mi znac j.polski. ani niemam
          zamiaru do niej waracac a na forum gw wystarczy. zdaje sie, ze
          rozumiesz o czym ja pisze.
          oj ludzie, ludzie. wiem ze was szlak trafia jak sie pisze cokolwiek
          pozytywnego o usa. nie umiecie pohamowac swojej agresji. uwazaj
          tylko zebys nie napisal glupi cymbal bo sie zdemaskujesz.
          • matrix_uk Re: a ja znam takiego jednego 26.01.08, 10:28
            To nie on ale ona, ta nadaouwa.

            Nie lubi jak sie pisze artykul z bedem, nawet jak ktos ma dysleksje.
            Ta baba tego nie zrozumie. Jest nieszczesliwa, bo jest stara i
            nikogo nie ma, nie ma rodziny, pewnie ma psa albo kota. Z tego jak
            ci pieprzyla o kotku widac ma kota. Pewnie smrod jest w calym
            mieszkaniu. Nie wydaje mi sie aby byla specjalinie czysta.

            Najdziwniesze jest jednak to, ze jest teraz bardzo rozpoznawalna w
            sposob jaki pisze. Pewnie tez ma jakis znajomych w Warszawie,
            ktorzy na pewno wchodza na to forum. Baba nie zdaje sobie sprawy z
            tego, ze ja czytaja, wiedza kim jest? Buszuje na tym forum tak
            dlugo, ze najprawdopodobniej wiedza o tym wszyscy w pracy i pewnie
            nie tylko.



            • harlista Re: a ja znam takiego jednego 26.01.08, 17:44
              Trudno mi zrozumiec prostactwo roznych japonskich nadauw.
              Jak wejdzie sie na polskie fora to az wlos sie jezy od bledow ortograficznych
              popelnianych przez Polakow
              Jezeli tutaj jakis Polonus popelni polski blad ortograficzy to woda na mlyn
              przeciwnikow Polonii.
              A jezeli popelni ten blad w jezyku angielskim to tryumf przeciwnikow przeradza
              sie w super orgazm.
              • 1y2a3p4o Re: a ja znam takiego jednego 26.01.08, 18:57
                ty nie robisz beldow wiec sie nie wtracaj!
          • 1y2a3p4o nie denerwuj sie jawaho 26.01.08, 18:57
            zapomniales ze chcesz wracac umierac pod grusza? Plany sie juz
            zmienily? Problem jest taki ze ty polskiego nigdy nie umiales a
            angielskiego tez sie nadal z miernymi skutkami uczysz.
            Pisze sie szlag a nie szlak, ty szlako forumowa! I pisze
            sie 'hamowac' a nie 'chamowac', ty chamie wyjechany! Strzel sobie w
            twoj pusty cymbal! Jezdzisz z tematu na temat jak stara k.wa z gorki
            na lodowisku!

            jphawajski napisał:

            > to ma byc odpowiedz na moj post? blad w slowie artykul? tylko tyle
            z
            > tego wyczytales? powiedz mi na h... mi znac j.polski. ani niemam
            > zamiaru do niej waracac a na forum gw wystarczy. zdaje sie, ze
            > rozumiesz o czym ja pisze.
            > oj ludzie, ludzie. wiem ze was szlak trafia jak sie pisze
            cokolwiek
            > pozytywnego o usa. nie umiecie pohamowac swojej agresji. uwazaj
            > tylko zebys nie napisal glupi cymbal bo sie zdemaskujesz.
            • matrix_uk Re: nie denerwuj sie jawaho 26.01.08, 19:45
              Tow. redaktorko! Jak twoj szef popatrzy na ten post i dowie sie, ze
              to ty napisalas to dostanie natychmiast super orgazmu
              dziennikarskiego.
              Wyglada na to, ze jednak bedziesz miala emeryture 600 zl.
              Szczegolnie, jak cie wypieprza na zbita morde z redakcji. W twoim
              wieku, co ci zostanie to tylko sprzatac sracze, bo bedziesz tak
              skompromitowana, ze nawet byli najlepsi znajomi sie od ciebie
              odwroca.
            • matrix_uk Re: nie denerwuj sie jawaho 26.01.08, 19:53
              A ty hahwajski nie masz sie co denerwowac, tow. redaktorka miala
              nadzieje, ze ja bedzie ktos posuwal przez week-end a tu sie okazalo,
              ze nie. Siedzi wiec w tym swoim smierdzacym, brudnym mieszkaniu z
              kotkiem, ktorego sranie i siuski smiedza nawet na klatce i cholera
              ja bierze.
              Najgorsze sa dla niej week-endy. Nie ma co robic wiec siedzi w tym
              swoim zawszonym mieszkanku w blokowcu i szlag ja trafia.
              Mlodsza juz nie bedzie, ladna nigdy nie byla, zostalo jej kilka
              przefarbowanych na blond wlosow na czubku glowy i takie ma zycie z
              kotem, bo zaden juz sie na nia nie narwie i nawet chocby nie wiem
              jak sie starala, to nikt nie chce przepchnac jej rure.

              • 1y2a3p4o Re: nie denerwuj sie jawaho 27.01.08, 16:59
                a ty kto jestes? Specjalista od blond wlosow na czubku? Rozwin ten
                temat bardziej, ty gerontofilu! Na wszelki wypadek zacznij sobie
                golic dlonie!
            • jphawajski Re: nie denerwuj sie jawaho 26.01.08, 20:47
              szlag cie trafia?

              1y2a3p4o napisał:

              > zapomniales ze chcesz wracac umierac pod grusza? Plany sie juz
              > zmienily?

              nigdzie nigdy nie napialem ze chce umierac pod grusza. napisalem ze
              moje prochy spoczna w moim rodzinnym grobowcu. widzisz roznice?

              > I pisze sie 'hamowac' a nie 'chamowac', ty chamie wyjechany!

              gdzie ja napisalem chamowac?

              nie stac cie na zadna merytoryczna wypowiedz? szlag cie trafia ze
              amerykanie sa tak uczciwi? napisz o tym. nie potrafisz?
              • 1y2a3p4o Re: nie denerwuj sie jawaho 27.01.08, 17:01
                hehe, marzenie wyjechanego o grobowcu rodzinnym w Sopocie, hehehe!
                Dawaj wiecej takich kawalkow!
    • japo2 Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiaka 27.01.08, 16:37
      O felusiaku bedzie na koncu.
      Kobieta, ktoa znalazla kamere popelmnila pospolite przestapstwo.
      POsession of Stolen Property. Nowojorski T&L CommiSsioner ma jasne
      reguly postepowania ze znalezionym w taxi przedmiotami i sa one
      nawet jasno wytlumaczone na pismie na oparciu siedzenia kierowcy.
      Przedmiot nalezy oddac kierowcy. Mozna poprosic by podjechal do
      najplizszego P P i ona ma OBOWIAZEK to zrobic jesli pasazer zazada
      tego. Przedmiot oddaje sie na posterunku i tu konczy sie rola
      pasazera.
      Jesli pazaser chce byc bardziej boski od papieza, to moze spisac
      nazwisko kierowcy i numer Hack License ( jesli oddaje przrdmiot
      cabiemu a nie na policji) i zadzwonic do T&L C Lost & Found i
      sprawdzic czy cabbie oddal tam rzecz.Jesli nie i cabbiemu to
      udowodnia to odbiora mu licencje.

      Tu konczy sie rola pasazera. I to jest jedyna sluszna droga
      postapowania jak mawiano w komunizmie.

      Teraz- Erika zatrzymuje kamere by ja oddac wlascicielowi. Popelnia
      tu przestepstwo powazniejsze niz gdyby normalnie gwizdnela ja w
      sklepie ( co do tego nie mam 100%, prawnik musialby sie
      wypowiedziec) bo w momencie, gdy niepostapila w zgodzie z procedura,
      kamera staje sie dobrem skradzionym. Jak widac boyfriend Eriki
      bedzie wybitnym amerykanskim prawnikiem, skoro nawet tego nie wie.
      Aha, intencje odnalezienia wlasciciela pomoglyby tu Erice jak
      umarlemu kadzidlo, bo kazdy zlodziej przeciez bedzie sie tlumaczyl ,
      ze chcial szukac wascicela.

      Zazanaczam tu, ze byc moze T&L C ma dzis inne regulacje, nie wiem,
      nie interesuja mnie to bo taxi w NY nie jezdze od prawie roku.To co
      pisze pisze z tego co zapamietalem z niedalekiej przeszlosci.

      Teraz Felusiak: Czy Ciebie bito w dziecinstwie? czy koledzy smiali
      sie z Ciebie na lekcjach WF-u ?

      Dzis jako stary chlop probujesz przybierac nieladny,moralizatorski
      ton w odniesieniu do innych, a czesto- gesto masz zero racji.

      A fe, Felusiak. AHA, I JESZCZE JEDNO: KOMLERTNIE POJECIA O ZYCIU W
      USA !!!!!!!!!
      • comrade Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 27.01.08, 17:41
        > Aha, intencje odnalezienia wlasciciela pomoglyby tu Erice jak
        > umarlemu kadzidlo, bo kazdy zlodziej przeciez bedzie sie tlumaczyl ,
        > ze chcial szukac wascicela.

        Mógły z łatwością udowodnić że faktycznie poszukiwał właściciela. Świadkowie,
        emaile, rozmowy telefoniczne itp.
        • 1y2a3p4o Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 27.01.08, 17:42
          Tak, kazdy zlodziej by sie tak tlumaczyl.
          • comrade Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 27.01.08, 18:34
            > Tak, kazdy zlodziej by sie tak tlumaczyl.

            Masz pojęcie o praktyce wymiaru sprawiedliwości? Złodziej złapany z trefnym
            towarem w ręku nie tłumaczy się bo i po co? Normalny człowiek w takiej sytuacji
            bez problemu udowodniłby że działał w dobrej wierze, chyba że ktoś złapal go tuż
            po opuszczeniu tej taksówki i rzeczywiscie nie moglby nic przedstawić na rzecz
            swoich intencji.
        • japo1 Ta....... 27.01.08, 18:02
          comrade napisał(a):


          >
          > Mógły z łatwością udowodnić że faktycznie poszukiwał właściciela.
          Świadkowie,
          > emaile, rozmowy telefoniczne itp.

          To nie ma zadnego znaczenia. Obowiazkiem osoby ktora znalazla
          przedmiot w NY taxi jest bardzo oczywisty. Nie ma miejsca na
          interpretacje to raz a dwa, to ze szukala wlasciciela nie zmiena
          nawet klasyfikacji czynu...

          Przyklad: Znajduje na ulicy pistolet. Co teraz?
          Dzwonie na policje, pistoletu nie dotykam nawet. Przyjezdza policja,
          pisze protokol i postepuje wg. ustalonej procedury.
          A moze nie? moze mam wsadzic postolet w kieszen i wziac gnata do
          domu i szukac wlasciciela? Fajnie. jak mnie zlapia w trakcie to IDE
          SIEDZIEC na 3 i pol roku mandatoryjnie, tyle zdaje sie jest za to
          nagrody.
          A najmadrzej, chociaz moze nieobywatelsko- po prosu isc dalej i
          udawac ze sie nic nie widzialo.
          • comrade Re: Ta....... 27.01.08, 18:43
            Ale ta osoba postąpiła właśnie bardzo zdroworozsądkowo. Gdyby trzymała sie
            LITERY prawa, to myslisz ze firma taksowkarska przeprowadzilaby podobne śledztwo
            i zguba trafilaby do wlasciciela? Małe szanse. Natomiast zgodne z DUCHEM prawa
            jest, zeby wlasciciel odzyskal zgubiony przedmiot. Zgoda ze ci ludzie dzialali
            wiec przeciwko literze prawa, ale 100% w zgodzie z jego duchem. To jest ta
            subtelna roznica, w przypadku pistoletu litera prawa powinna zwyciezyc i lepiej
            zawiadomic wlasciwe sluzby - i do takiej konstatacji sluzy nam zdrowy rozsądek.
            Scisle trzymanie sie procedur i przepisów bez względu na kontekst prowadzi tylko
            do absurdów, utrudnia zycia a nawet obraca sie przeciwko duchowi w jakim te
            przepisy byly uchwalane.
      • jphawajski Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 27.01.08, 20:28
        to co piszesz jest beznaadziejnie glupie. takich rzeczy
        pozostawionych gdzies w biurze taxi jest tysiace i nikt po nie sie
        nie glasza.
        niema takiego prawa ze znaleziona rzecz musisz oddac na policje czy
        do jakiego urzedu. to twoj wymysl ktorym probujesz zaciemnic cala
        historie. nie pierwszy zreszta raz.
        nikomu z czytajacych ten artykul nawet nie przyszlo do glowy to ze
        kobieta ta zabrala glupia kamere w celu jej ukradzenia. to
        najglupsze vo tobie moglo przyjsc do glowy. pewnie ty byc tak zrobil.
        tobie nie miesci sie w glowie ze mozna byc uczciwym.
        • japo1 Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 27.01.08, 20:54
          Czy robienie Z siebie publicznie kompletnego idioty sprawia tobie przyjemnosc ?
          • jphawajski Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 27.01.08, 21:03
            ty nie musisz robic.
          • gazena Re: Erika to zlodziejka plus pytanie do Felusiak 28.01.08, 01:30
            czy ty przypadkiem nie przesadzasz z ostroscia swojej riposty?
            Przeciez takie zahowanie do niczego dobrego nie doprowadzi i
            czytajac odpowiedz jphawajski, nie pomylilam sie smile
        • nad_oceanem Znowu bzdura... 27.01.08, 21:13
          Takie prawo istnieje.
          Stalo sie o nim glosno po aresztowaniu paru osob w nowojorskim metrze tuz po tym jak podniesli "zgubiona rzecz" (podrzucona przez policje).
          Wyglada na to ze policja robila to nielegalnie bo prawo nie mowi ze znaleziona rzecz nalezy oddac od razu. Znalazca ma na to konkretny ckres czasu.

          www.downtownexpress.com/de_167/sohowomaniwas.html


          jphawajski napisał:
          > niema takiego prawa ze znaleziona rzecz musisz oddac na policje czy
          > do jakiego urzedu. to twoj wymysl ktorym probujesz zaciemnic cala
          > historie. nie pierwszy zreszta raz.
          > nikomu z czytajacych ten artykul nawet nie przyszlo do glowy to ze
          > kobieta ta zabrala glupia kamere w celu jej ukradzenia. to
          > najglupsze vo tobie moglo przyjsc do glowy. pewnie ty byc tak zrobil.
          > tobie nie miesci sie w glowie ze mozna byc uczciwym.
          • japo1 debilom nie wytlumaczysz 27.01.08, 21:31
          • jphawajski Re: Znowu bzdura... 28.01.08, 01:00
            znowu krecisz i przeinaczasz. co innego podniesc w celu aby oddac
            wlascicielowi a co innego aby sobie przywlaszczyc. ci ludzie z ny
            nie mieli zamiaru oddac i takich trzeba karac.

            widze, ze sie mocno emocjonujesz i starasz zaprzeczyc, ze amerykanie
            z natury sa uczciwi. cokolwiek napiszesz bedzie to tylko pojedynczym
            przypadkiem potwierdzajacym regule.
            • nad_oceanem Re: Znowu bzdura... 28.01.08, 01:19
              Sa tak uczciwi ze mimo ze w wiezianiach siedzi ich 5 razy wiecej niz w jakimkolwiek cywilizowanym kraju przestepczosc w USA jest ciagle jedna z najwiekszych.
              A tak na powaznie, wszedzie sa ludzie uczciwi i nieuczciwi.
              Sugerowanie ze Amerykanie sa wyjatkowi albo wyjatkowo uczciwi jest glupota, zwlaszcza jesli sie porowna statystyki dotyczace przestepstw i ilosci wieznow.
              Co do podanego linku, zaskakuje jak zupelnie nie jestes w stanie zrozumiec prostego tekstu po angielsku.
              Przeciez wlasnie chodzilo o to ze ofiary akcji mialy zamiar oddac znaleziona torebke ale policja nie dala im na to czasu aresztujac od razu po jej podniesieniu.
              Pisales ze nie istnieje prawo kazace oddac, okazuje sie ze istnieje i ze za nie oddanie mozna zaostac nawet aresztowanym.
              Nie oskarazaj mnie o kretactwo, podaje proste fakty ktorych ty po prostu nie jestes w stanie zrozumiec.






              jphawajski napisał:

              > znowu krecisz i przeinaczasz. co innego podniesc w celu aby oddac
              > wlascicielowi a co innego aby sobie przywlaszczyc. ci ludzie z ny
              > nie mieli zamiaru oddac i takich trzeba karac.
              >
              > widze, ze sie mocno emocjonujesz i starasz zaprzeczyc, ze amerykanie
              > z natury sa uczciwi. cokolwiek napiszesz bedzie to tylko pojedynczym
              > przypadkiem potwierdzajacym regule.
              • gazena Re: Znowu bzdura... 28.01.08, 01:34
                az piec razy wiecej? Czy masz na to jakies dane czy tez tak wlozyles
                kij w mrowisko?

                Ja pamietam jeszcze z Polski taka sytuacje ze obywatel nie muwiacy
                za dobrze po polsku szedl z teczka pelna wyrobow ze zlota czy
                jakichs monet do kogos tam w jakims ciemnym celu. Policja go
                zatrzymala a ten od razu do nich mowi: panowie, wlasnie do was ide
                bo to zloto znalazlem na ulicy. I oczywiscie go puscili wiec chyba
                to jest najlepsza wymowka na calym swiecie.
                • wacek_z_portu Re: Znowu bzdura... 28.01.08, 06:09
                  >Ja pamietam jeszcze z Polski taka sytuacje ze obywatel nie muwiacy
                  za dobrze po polsku...
                  A co teraz robia obywatelom ktorzy nie znaja ortografii ojczystej?

                  Mowiacy pisze sie przez "ó" zamkniete.
              • jphawajski Re: Znowu bzdura... 28.01.08, 04:21
                mylisz sie dwa razy. to jest dosc charakterystyczne dla krajowych
                polakow.
                przestepczosc w usa wcale nie jest wieksza niz w innych krajach
                swiata. wieksza jest natomiast wykrywalnosc i wieksza ilosc ludzi
                siedzi tu w wiezieniach. tu siedza glownie ludzie skazani za
                posiadanie malej ilosc narkotykow. mozna powiedziec ze ok 50%
                wszystkich wiezniow to sa przetepstwa zwiazane z narkotykami. a wiec
                uprawa, posiadnie, handel. jezeli chodzi o przestepstwa pospolite to
                tu siedza w wiezieniach a w innych krajach chodza na wolnosci.
                dlaczego tak jest? dlatego ze ameryke jest stac na utrzymanie tylu
                wiezien. tu sworzono system wiezien prywatnych i nawiasem mowiac to
                jest dobry biznes.
                co do zalaczonego linku, zrozumialem do doskonale. pisze sie tam jak
                tlumacza sie ludzie zlapani na goracym uczynku. czy ty nie rozumiesz
                ze kazdy tak powie. ja wierze, ze policja miala podstawy aby im nie
                wierzyc.

                o czym my tu dyskutujemy? ja mieszkam w usa 14 lat. w tym czasie
                chodzilem do szkol, dojezdzalem do pracy, zakladalem swoj biznes,
                kupowalem dom, itd. niemal codziennie chodze po sklepach i do setek
                miejsc, jak to w zyciu. mam wielu znajomych amerykanow i spotykam
                sie z nimi codziennie.
                ja wiem, ze amerykanie sa super uczciwi. na to mam wiele dowodow z
                zycia wzietych.
                tu wiele ludzie nie zamyka swoich domow jak ida do pracy. tu nikt
                nie blokuje swojego telefonu aby ktos niepozadany mogl z niego
                skorzystac. tu ludzie zosatawiaja otwarte, czesto ze sposzczonymi
                szybami samochody na olbrzymich parkingach. w samochodach rzeczy
                wartosciowe, zakupy. tu niema w zadnym domu krat w oknach. tu niema
                nawet plotow z zamykanymi na klodke bramami. tu ludzie w otwartych
                garazach zostawiaja wiele cennych urzadzen i domowego sprzetu i
                wyjezdzaja na urlop.
                tu jak sie zdazy najdrobniejsza kradziez pisza o tym w gazetach.
                ja mowie o moim realnym zyciu a ty o czyms co przeczytalas we
                wrogiej ameryce gazecie?
                pozdrawiam, jp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka