31.03.08, 17:57
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5074312.html
to niezly numer, samoloty wazace najwazniejsze osoby w panstwie sa
obslugiwane przez obce (i, co tu duzo gadac) wrogie nam z zasady
panstwo. I to jeszcze w dodatku system lacznosci! to jest kwa
parodia.
Obserwuj wątek
    • warcholski Re: ale jaja! 31.03.08, 18:06
      z tej samej przyczyny czarterowy tusek lecial do USA,
      ale tow. przy pompie pisali, ze "un jest cip".
      a teraz dalej klamia, ze to dopiero od tygodnia.
    • ontarian Re: ale jaja! 31.03.08, 18:59
      pozniej zdziwieni beda
      jak sie okaze, ze tam jakie podsluchy pozakladane sa
      • jot-23 na powaznie... 31.03.08, 20:06
        to na pewno dostali zapewnienia od rosyjskiego kontrahenta, ze
        zadnych podsluchow tam nie znajda....


        hehe tak sa pewni jakosci swojej roboty
        • ontarian Re: na powaznie... 31.03.08, 20:10
          jot-23 napisał:

          > to na pewno dostali zapewnienia od rosyjskiego kontrahenta,
          to tak jakby bonk zapewnial
          ze juz wiencej skorkom trzepac nie bendzie, hehehe
        • ouzothepryk Re: na powaznie... 31.03.08, 20:17
          aaaa,
          chiba ze tak
        • ratpole Re: na powaznie... 31.03.08, 20:18
          jot-23 napisał:

          > to na pewno dostali zapewnienia od rosyjskiego kontrahenta, ze
          > zadnych podsluchow tam nie znajda....

          Tam pisze dokladnie co sie stalo "Gdy Tu-154M, z nowymi urządzeniami wrócił do
          Polski, okazało się, że rosyjscy specjaliści źle podłączyli końcówki modułu
          łączności i cała operacja zakłóciła nawigację tupolewa."

          Rosjanie wykonali robote jak nalezy czyli podlaczyli modul lacznosci do modulu
          zdalnego sterowania jak to bylo w planach. Nie zdazyli jednak podlaczyc modulu
          komunikacyjnego, bo polskiemu premierowi samolot byl potrzebny na gwalt, a jak
          sie czlowiek spieszy to sie diabel cieszy hehe
          • ontarian Re: na powaznie... 31.03.08, 20:29
            ratpole napisał:

            > bo polskiemu premierowi samolot byl potrzebny na gwalt,
            a kogo on chcial gwalcic?
            • warcholski Re: na powaznie... 31.03.08, 21:26
              "W związku z tym moduł został ...odłączony, i - po locie
              weryfikacyjnym - maszynę dopuszczono do lotów z VIPami. "

              Teraz czekamy na wiadomosc, ze maszyna nie powrocila i pozostala
              gdzies w przestrzeni.

              "Jak istotna jest łączność dla najważniejszych osób w państwie,
              pokazała styczniowa katastrofa samolotu wojskowego Casa. Prezydent
              dowiedział się o niej dopiero późnym wieczorem, po wylądowaniu
              rządowego tupolewa w Chorwacji. Lech Kaczyński natychmiast skrócił
              wizytę i wrócił do Polski."

              Czyzby planowany zamach?
    • waldek.usa A co na to NATO? 31.03.08, 21:35
      Widocznie ma w tym jakis cel, hehehe...
      • warcholski Re: A co na to NATO? 31.03.08, 22:07
        Sikorski: Jeszcze nie ma decyzji w sprawie....
        www.rmf.fm/fakty/?id=134380&temat=76
        • waldek.usa Yeah right, V kolumna 31.03.08, 22:15
          pod obserwacja.
      • maciekqbn Re: A co na to NATO? 31.03.08, 22:39
        Myśle, że NATO ma gdzieś to, czym latają nasi politycy.
        • irka.us Re: A co na to NATO? 31.03.08, 22:43
          mysle ze NATO nie ma gdzies czym lataja politycy bo mozna sobie
          wyobrazic, ze te samoloty sa zradiofonizowane a politycy jak to
          politycy, zawsze o czyms niepotrzebnym pieprza.
          • maciekqbn Re: A co na to NATO? 31.03.08, 22:59
            irka.us napisała:

            > mysle ze NATO nie ma gdzies czym lataja politycy bo mozna sobie
            > wyobrazic, ze te samoloty sa zradiofonizowane a politycy jak to
            > politycy, zawsze o czyms niepotrzebnym pieprza.

            Poniekąd miałabyś rację, ale do ważnych rozmów mają secure voice
            terminal'e. Jedyne, co mogło by być groźne, to podsłuchy - te jednak
            łatwo wykryć odpowiednim sprzętem.

            Cała ta sytuacja z ruskim samolotem prezydenckim jest raczej
            żenująca pod względem ogólnego wizerunku głowy państwa (jako
            instytucji a nie pana L.K.) będącego członkiem sojuszu, który Moskwa
            traktuje jako nieprzyjazny, jeśli nie wręcz otwarcie wrogi.

            Zamiast wydawać miliony na kolejne świątynie mogli by kupić nowy
            samolot, który byłby serwisowany w Polsce bądź kraju sojuszniczym.
            • irka.us Re: A co na to NATO? 31.03.08, 23:01
              secure rooms... wiesz jak to w zyciu jest, papla sie gdzie sie stoi
              a potem mowi: udowodnij mi. Jezdzili samolotem z radiofonizacja i
              pewnie dlatego ktos popsul samolot zeby cala sprawa wyszla na jaw.
              • maciekqbn Re: A co na to NATO? 31.03.08, 23:04
                irka.us napisała:

                > secure rooms... wiesz jak to w zyciu jest, papla sie gdzie sie
                stoi
                > a potem mowi: udowodnij mi. Jezdzili samolotem z radiofonizacja i
                > pewnie dlatego ktos popsul samolot zeby cala sprawa wyszla na jaw.

                Ano, wykluczyć tego nie można.
                Co do paplania, to zawsze człowiek był najsłabszym ogniwem i żaden
                system nie pomoże jak ktoś wyłączy myślenie. Tu masz rację.
              • warcholski Re: A co na to NATO? 31.03.08, 23:34
                …udało im się zaoszczędzić paliwa i jakie premie za to dostali.

                Kiedy wznoszącym się samolotem zaczęły szarpać boczne podmuchy
                powietrza, wpadli w panikę. Przeklinając na czym świat stoi, uparcie
                próbowali podnosić nos maszyny i nabierać wysokości.
                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34248,3658741.html

                A moze nie chodzilo o zainstaowany nadajnik, ale odbirnik fal
                radiowych, pozniej
                FSB -podaly, ze tow. sa w Klefkach
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,3565465.html
                • warcholski Re: A co na to NATO? 01.04.08, 00:01
                  maciek napisal:
                  >Myśle, że NATO ma gdzieś to, czym latają nasi politycy.<

                  Ma rowniez gdzies czyje jaja tym lataja ale teraz sie domyslam
                  dlaczego zabroniono im ladowac w NY
                  Ostania wizyta rejsowych. Media tylko dopisaly pierdoly, ze to
                  wramach oszczednosci.
            • jot-23 "Secure voice termial" 31.03.08, 23:11
              > Poniekąd miałabyś rację, ale do ważnych rozmów mają secure voice
              > terminal'e.

              jak to sie ma do tego akapitu z GWna:

              "Miał umożliwiać najważniejszym osobom w państwie bezpieczny kontakt
              z krajem w czasie podróży"

              nie mozna wykluczyc, a nawet nalezy podejzewac ze pismak nie ma
              pojecia o czym pisze, ale to jest jedyna informacja na ten temat na
              razie, hehe wynika z niej ze to ruskie ustrojstwo to jest wlasnie
              twoj "secure voice terminal"
              • maciekqbn Re: "Secure voice termial" 31.03.08, 23:20
                jot-23 napisał:

                > > Poniekąd miałabyś rację, ale do ważnych rozmów mają secure voice
                > > terminal'e.
                >
                > jak to sie ma do tego akapitu z GWna:
                >
                > "Miał umożliwiać najważniejszym osobom w państwie bezpieczny
                kontakt
                > z krajem w czasie podróży"
                >
                > nie mozna wykluczyc, a nawet nalezy podejzewac ze pismak nie ma
                > pojecia o czym pisze, ale to jest jedyna informacja na ten temat
                na
                > razie, hehe wynika z niej ze to ruskie ustrojstwo to jest wlasnie
                > twoj "secure voice terminal"

                Raczej pismak nie wie o czym pisze.
                Popatrz na to:
                www.jproc.ca/crypto/stuiii.html
                Tego sprzętu używa się we wszystkich krajach NATO i nie tylko (także
                Szwecja, Izrael, Francja itp.).
                Ruski nie mają szans tego podsłuchać, chyba, że ktoś im dostarczy
                kody.

                Niestety, jak zauważyła Irka, nawet takie zabezpieczenia nie pomogą
                jak polityk będzie gadał byle co byle gdzie wink
                • jot-23 Re: "Secure voice termial" 31.03.08, 23:27
                  ok...czyli to sa scramblery, a "bezpieczny kontakt" to tylko link
                  satelitarny, przez ktory prowadzona jest rozmowa przy urzyciu maszyn
                  kodujacych.

                  wiem co moga zrobic, jezeli wezma ze soba dlugi kabel, sie zamknie w
                  kiblu z telefonem, pusci wode, to sa spore szanse ze rozmowa nie
                  bedzie nagrana u zrodla!
                  • maciekqbn Re: "Secure voice termial" 31.03.08, 23:33
                    jot-23 napisał:

                    > ok...czyli to sa scramblery, a "bezpieczny kontakt" to tylko link
                    > satelitarny, przez ktory prowadzona jest rozmowa przy urzyciu
                    maszyn
                    > kodujacych.


                    Dokładnie tak.

                    > wiem co moga zrobic, jezeli wezma ze soba dlugi kabel, sie zamknie
                    w
                    > kiblu z telefonem, pusci wode, to sa spore szanse ze rozmowa nie
                    > bedzie nagrana u zrodla!

                    I tu niestety może być zagrożenie (nagranie u źródła), jednak szanse
                    by takie nagranie trafiło do Ruskich są nikłe - musieli by miec
                    szpiega w otoczeniu prezydenta.
                    Podsłuch drogą radiową odpada - zostałby natychmiast wykryty.
            • jot-23 poza tym, halo! 31.03.08, 23:16
              "Specjalistyczny sprzęt zamontowano w samolocie ponad dwa tygodnie
              temu w Moskwie"

              "air force one" byl w MOSKWIE haha pod nieograniczonym dostepem
              FSB... juz to powinno wystarczyc zeby NIGDY nie wiozl zadnyc
              strategicznie waznych osob majacy jakikolwiek wplyw na obropnnosc
              kraju.
              • maciekqbn Re: poza tym, halo! 31.03.08, 23:25
                jot-23 napisał:

                > "Specjalistyczny sprzęt zamontowano w samolocie ponad dwa tygodnie
                > temu w Moskwie"
                >
                > "air force one" byl w MOSKWIE haha pod nieograniczonym dostepem
                > FSB... juz to powinno wystarczyc zeby NIGDY nie wiozl zadnyc
                > strategicznie waznych osob majacy jakikolwiek wplyw na obropnnosc
                > kraju.

                Pod pojęciem 'specjalistycznego sprzętu' zapewne rozumieja awionikę
                samolotu (ogólnie sprzęt nawigacyjny).

                Zauważ, że te artykuły piszą pismaki po jakiś szkółkach
                dziennikarskich. Analizować merytorycznie miało by sens jedynie
                artykuł z prasy branżowej, gdzie piszą profesjonaliści, którzy przy
                okazji udzielają się jako 'dziennikarze'.
                • irka.us Re: poza tym, halo! 01.04.08, 05:37
                  po waszych postach ten Wesoly Samolot zezlomuja i poleja kwasem
                  solnym na wszelki wypadek a i pewnie paru facetow ze sluzb poleci na
                  przedwczesne emerytury. Irka
    • tryndy Re: ale jaja! 31.03.08, 23:40
      jot-23 napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5074312.html
      > to niezly numer, samoloty wazace najwazniejsze osoby w panstwie sa
      > obslugiwane przez obce (i, co tu duzo gadac) wrogie nam z zasady
      > panstwo. I to jeszcze w dodatku system lacznosci! to jest kwa
      > parodia.


      wtemaciemaci.salon24.pl/67266,index.html
      • maciekqbn Re: ale jaja! 31.03.08, 23:54
        tryndy napisała:


        > wtemaciemaci.salon24.pl/67266,index.html

        Z technicznego punktu widzenia to opowieść 'jak mały Kazio wyobraża
        sobie...'.
        Podsłuchanie emisji, nawet jeśli by szła przez ruskiego satelitę -
        nie byłoby możliwe (sygnał zaszyfrowany).

        Dobrym pomysłem jest natomiast to:

        *******************************************************************
        "A może by tak mały praktyczny eksperyment? Wynająć na rok na
        potrzeby prezydenta i premiera Boeinga 737 BBJ, czyli Boeing
        Business Jet, od prywatnej szwajcarskiej firmy czarterowej
        obsługującej wyłącznie VIPów (jest takich skolko ugodno). Dry lease,
        czyli sam samolot, bez załogi i obsługi naziemnej. Niech kosztuje
        ile chce. Pod warunkiem, że podczas negocjacji nie będzie się
        mówiło, kto będzie nim latał, samolot wybierze się losowo z kilku
        posiadanych przez firmę, i natychmiast zabierze do Warszawy, żeby
        nie bylo czasu go dopluskwić. Potem tylko usiąść i patrzeć pilnie,
        co się będzie działo, jak na paru miroljubiwych czyli kochających
        pokój ekranach pod Moskwą pokaże się napis 'NO SIGNAL'. "
        ******************************************************************

        Do tego dodać bezpieczną łącznośc przez 'Secure Telephone' i problem
        z głowy - tymczasowo do chwili zakupu docelowego samolotu.
        Autor może ma blade pojęcie o technice, jednak ma głowę
        organizatora, to muszę oddać.

        Prawdą jest niestety, że dla Polskich 'elit' politycznych cała ta
        sytuacja to wielki wstyd i kompromitacja.
        • warcholski Re: ale jaja! 01.04.08, 00:19
          maciekqbn napisał:
          Z technicznego punktu widzenia to opowieść 'jak mały Kazio wyobraża
          sobie...'.

          A ty tutaj co Wielki Macius Pierwszy z garnizonu w.s.i.



          maciekqbn napisał:

          > Prawdą jest niestety, że dla Polskich 'elit' politycznych cała ta
          > sytuacja to wielki wstyd i kompromitacja.

          Wy wstyd ma cie przykryty, ale doopa-wiarygodnosc odkryta
          • maciekqbn Re: ale jaja! 01.04.08, 00:27
            A wiesz, że paranoję warto leczyć?
            Zapewnisz lepszy komfort życia sobie i swojej rodzinie.

            Z tego co wcześniej pisałeś, to jestem:
            - redaktorkiem na pasku adasia
            - gliniakiem
            - pompiarzem
            - z garnizonu w.s.i

            Tyle fuch na raz... chyba sam nie doceniam swoich możliwości hehe
            • warcholski Re: ale jaja! 01.04.08, 00:46
              maciekqbn napisał szyfrem:
              > - redaktorkiem na pasku adasia
              > - gliniakiem
              > - pompiarzem
              > - z garnizonu w.s.i


              hehe -zapomniales ze jestes SPEC na pasku gliniarzem pompujacym ze
              wsi-
              nie dopisuj sobie az tyle funkcji, czterech misek kaszy naraz i tak
              nie dostaniesz tylko za efekty przy pompie.


              • maciekqbn Re: ale jaja! 01.04.08, 00:56
                warcholski napisał:

                > hehe -zapomniales ze jestes SPEC na pasku gliniarzem pompujacym ze
                > wsi-
                > nie dopisuj sobie az tyle funkcji, czterech misek kaszy naraz i
                tak
                > nie dostaniesz tylko za efekty przy pompie.
                >

                A skąd wiesz? Sam dzielisz kaszą, że tak dokładnie orientujesz się w
                rozdzielniku? hehe
                • warcholski Re: ale jaja! 01.04.08, 01:13
                  wiadomosc zaszyfrowana:

                  00:56 minut po polnocy
                  jak sie dobrze spocisz to nad ranem dostaniesz wiadro kawy

                  • warcholski Re: ale jaja! 01.04.08, 01:22
                    XEL AMERPUS EAIRTAP ROMA

                    zuj selyzreiman
                    • maciekqbn Re: ale jaja! 01.04.08, 01:28
                      warcholski napisał:

                      > XEL AMERPUS EAIRTAP ROMA
                      >
                      > zuj selyzreiman

                      Sam sobie namierzaj, ja idę spać.
                      Rano wiadro ciepłaj kawy czeka hehe
                      I poczwórna porcja kaszy. LOL!
                      • warcholski Re: ale jaja! 01.04.08, 01:37
                        jakies zaklubbbbbbbbbzzzzzzzrrrrrrkkkkkkwwwwwwwaaaaaa

                        'NO SIGNAL'
                      • irka.us Re: ale jaja! 01.04.08, 05:42
                        ja lubie kasze jaglana z sosem grzybowym. Pychota! W pracy mam
                        dobra stolowke, a poniewaz kierowniczka jest kobieta z Litwy wiec
                        mamy prawie zawsze jadlospis polski smile)
        • jot-23 Re: ale jaja! 01.04.08, 00:22
          jak maly Kazio sobie wyobraza...

          wiesz, twoje zapewnienie ze "Podsłuch drogą radiową odpada -
          zostałby natychmiast wykryty" jakos do mnie nie trafia.

          - umieszczenie aparatury nagrywajacej (wkomponowanej w "bezpieczny
          link" czy gdziekolwiek w samolocie, jest jak najbardziej mozliwe

          - problem z emisja tego. trudne, pewnie tak ale niemozliwe? nie musi
          ona nastepowac natychmiastowo, moze byc spakowana i spokojnie
          przeslana w jakis egzotyczny sposob , np 20 godzin pozniej, w
          przeciagu ulamka sekundy.... hehe naczytalo sie Ludlumow.... myslisz
          ze to tez niemozliwe? dlaczego niemozliwe? samolot jest pod ciaglym
          nadzorem monitorujacym WSZYSTKIE mozliew sposoby emisji? watpie
          • maciekqbn Re: ale jaja! 01.04.08, 00:54
            jot-23 napisał:

            > jak maly Kazio sobie wyobraza...
            >
            > wiesz, twoje zapewnienie ze "Podsłuch drogą radiową odpada -
            > zostałby natychmiast wykryty" jakos do mnie nie trafia.
            >
            > - umieszczenie aparatury nagrywajacej (wkomponowanej w "bezpieczny
            > link" czy gdziekolwiek w samolocie, jest jak najbardziej mozliwe
            >

            Właśnie nie - cały nazwijmy to 'bezpieczny link' - czyli urządzenia
            przetwarzające sygnał przed zaszyfrowanie, z urządzeniem kodującym
            włącznie musi być certyfikowany i dostępu do tych urządzeń nie mogą
            mieć osoby postronne. Czyli przed każdą wizytą samolotu w Rosji tego
            typu sprzęt MUSI zostać zdemontowany i zamontowany dopiero po
            powrocie z przeglądu/naprawy samolotu.

            > - problem z emisja tego.

            w/w praktycznie nie da się zarejestrować. ALE niestety nie można
            wykluczyć istnienia klasycznego podsłuchu nagrywającego (pluskwy
            radiowe mozna wykluczyć). I wtedy to co dalej piszesz:

            > trudne, pewnie tak ale niemozliwe?

            jak najbardziej ma sens.

            > nie musi ona nastepowac natychmiastowo, moze byc spakowana i
            > spokojnie
            > przeslana w jakis egzotyczny sposob , np 20 godzin pozniej, w
            > przeciagu ulamka sekundy.... hehe naczytalo sie Ludlumow....
            myslisz
            > ze to tez niemozliwe? dlaczego niemozliwe?

            Możliwe, ale tylko jeśli odbiornik znalazłby się w bezpośredniej
            bliskości samolotu (czyli znów konieczność istnienia obcego agenta w
            bezpośrednim otoczeniu prezydenta lub obsługi samolotu). Wszelka
            emisja na większą odległość (a zatem większa moc nadajnika) odpada -
            łatwośc wykrycia i dekonspiracji działań.

            > samolot jest pod ciaglym
            > nadzorem monitorujacym WSZYSTKIE mozliew sposoby emisji? watpie

            Ja także w to wątpie. Zapewne jest sprawdzany przed i po użyciu (że
            tak sie wyrażę hehe).

            Biorąc pod uwagę realia techniczne, mozliwość przechwycenia przez
            obcy wywiad rozmów prezydenta istnieje, jednak nie poprzez
            bezpośrednie przechwycenie informacji chronionej, lecz ewentualne
            podsłuchy zainstalowane np. w pomieszczeniach 'mieszkalnych'
            samolotu. I tutaj tylko czynnik ludzki może zawinić (np. prezydent
            rozmawiający z żoną przy spożywaniu posiłku o swoich planach itp.)

            Pamiętaj także, że w przypadku informacji najistotniejszym
            czynnikiem jest jej aktualność. Poza tym, nie sądze, by rzeczywiście
            istotne sprawy były omawiane na pokładzie samolotu. To nie jest
            środek bojowy, tylko 'wozidło', które ma przetransportować VIP'a z
            punktu 'A' do punktu 'B'. Tajny telefon ma słuzyć jedynie jako
            środek do przekazania informacji typu: 'Prosze pilnie wracać' i ew.
            lakoniczne wyjaśnienie powodu. Rzeczywiście tajne informacje
            prezydent zapewne odbiera po powrocie w odpowiednich warunkach.
            W pozostałych przypadkach zapewne służy do 'gadania o d... Maryni'.

            Myslę, że w/w zagrożenia są znane właściwym słuzbom a i sam
            prezydent (czy się go lubi czy nie) nie jest ignorantem i jest
            świadom potencjalnego zagrożenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka