Dodaj do ulubionych

Zycie w Kanadzie?

IP: *.gamma.com.pl 04.01.02, 08:45
Jak wyglada zycie polonii w Kanadzie? Jaki jest standard zyciowy, czy mozna
dostac prace na poziomie etc???
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.02, 14:30
      Gość portalu: syla napisał(a):

      > Jak wyglada zycie polonii w Kanadzie?
      Kanada to jak wiesz rozległy kraj z kilkunastoma przeludnionymi miastami. Polonia
      skupiona jest w prowincji Ontario, najliczniejsza jest w Toronto/Mississauga
      (miasta te są częścią torontońskiej aglomeracji zwanej GTA). Duża grupa Polaków
      po ok. 10-20 latach emigracji umiejętnie wtopiła się w życie tolerancyjnego
      społeczeństwa kanadyjskiego. Wewnętrznie nie jest to jednak silnie zintegrowana
      społeczność. Sporadycznie wiążą ich wydarzenia kulturalne, polskie sklepy (nie
      jest ich zbyt dużo) a także polskie firmy (zwane tam biznesami) handlowo-usługowe.
      Polskie media są bardzo ubogie w swojej formie - można wręcz powiedzieć
      amatorskie. Wynika to z faktu uczestniczenia w nich przypadkowych osób, rzadko
      kiedy dziennikarzy z powołaniem i talentem. Ale jak to mówią :"dobre i to".
      Można jednak zauważyć, że nawet te skromne formy działalności, których ilość
      można policzyć na palcach jednej ręki, prowadzą zawziętą rywalizację , czasami
      wręcz agresywną walkę.

      Sami Polacy, jak już wspomniałem, dobrze się zaadoptowali w nowej ojczyźnie. Nie
      są jednak specjalnie wyróżniającą się mniejszością. Odnosi się wrażenie jakiejś
      wewnętrznej dumy i wyniosłości wobec przybyszy z Polski. Być może pamiętają
      jakieś urazy, które odnieśli w kraju w okresie "komuny". Wydaje się, że pamiętają
      Polskę taką jaką widzieli ją ostatnio, gdy ją opuszczali na stałe. Oczywiście
      odwiedzają Polskę i to dość licznie, ale po powrocie jak to Polacy zawsze
      marudzą, że to lub tamto im się nie podoba a u nich w Kanadzie jest wszystko
      super. Typowy syndrom emigranta, w myśl zasady im gorzej w Polsce tym im jest
      lepiej. Sądzę, że spora część z nich chciałaby kiedyś powrócić na ojczyzny łono.
      Część dokonuje tych prób kilkakrotnie. Prawda jest dosyć bolesna i tylko niewielu
      z nich readaptuje się na rynku pracy i we współczesnym życiu w kraju.
      Zabawne wydaje mi się, że przyglądając się tamtejszej Polonii odnosi się
      wrażenie jakby człowiek przeniósł się w czasie w siermiężne lata 80-te.
      Szczególnie silne są tego typu odczucia jeśli zajrzy się na przedstawienie
      polskich teatrów lub seanse polskich filmów. Po pierwsze widzi się salę
      wypełnioną osobami w podobnym przedziale wiekowym (czyli 35-50-latków) po drugie
      wrażenie przeniesienia w czasie spotęgowane jest noszonymi przez nich strojami.


      Jaki jest standard zyciowy, czy mozna
      > dostac prace na poziomie etc???

      Standard życia w Kanadzie wg statystyk należy do najwyższych na świecie (stanowi
      to również silny akcent propagandowy tamtejszych władz). To oczywiście zależy od
      tego jakiego rodzaju czynniki weźmie się pod uwagę. Z osobistego punktu widzenia
      zapomnij o standardach i otoczeniu jakie widzisz w Europie Zachodniej, której
      kraje stoją niżej wg wspomnianych statystyk. Sądzę jednak, że uroki życia w
      Europie Zachodniej są w stanie zrekompensować te niedogodności.
      Nie zapominaj o tym, że wszędzie na świecie nowoprzybyły emigrant pragnący
      pracować w swoim zawodzie boryka się z problemami uznania wykształcenia lub
      wyuczonego zawodu. Stąd też pewna grupa kończy jako pracownicy fizyczni w
      fabrykach (tutaj mogę dodać, że fabryki kanadyjskie w dużej części przypominają
      standardami warunków pracy manufaktury z początku wieku - nie chcę cię straszyć
      bo nie wszystkich to dotyczy). Ale możesz też mieć szczęście i łatwo znajdziesz
      wymarzoną pozycję (np. lekarza, prawnika lub architekta ), jednakże trochę czasu
      ci zajmie znalezienie dobrze płatnej pracy (to na pocieszenie).
      Jeżeli myślisz o wyjeździe czasowym np. kilka, kilkanaście lat i późniejszym
      powrocie z pieniędzmi to raczej odradzam - nie dorobisz się (ale nie wykluczam
      tego w 100%). Koszty utrzymania, zwłaszcza w dużych miastach nie są niskie, a
      podnoszenie własnej stopy życiowej na pewno zajmie ci sporo czasu.
      Jeżeli możesz pomyśl o innej alternatywie - np. wizie biznesowej lub
      indywidualnej do Wielkiej Brytanii (od nowego roku zmieniają się przepisy i UK
      wprowadza emigrację punktacyjną). Istnieją nowe zasady wjazdu dla osób myślących
      o własnej działalności (zniesiono wymaganie posiadania 200tys. funtów - w
      szczególności dla Polaków). Powodzenia.

      • _rafi Re: Zycie w Kanadzie? 04.01.02, 14:49
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        Polskie media są bardzo ubogie w swojej formie - można wręcz powiedzieć
        > amatorskie. Wynika to z faktu uczestniczenia w nich przypadkowych osób, rzadko
        > kiedy dziennikarzy z powołaniem i talentem. Ale jak to mówią :"dobre i to".

        Tomku, odezwij się do mnie. _rafi@poczta.gazeta.pl
        • _rafi Re: Zycie w Kanadzie? 04.01.02, 16:15
          • Gość: Walek Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.01.02, 16:40

            Szanowny Panie Tomku.Dla mnie rewelacja ! Panski opis zycia w Kanadzie jest
            fenomenalny.A czy zyjac w Polsce moze mi pan w podobnie wyczerpujacy sposob dac
            informacje o zyciu w Boliwii.Oczywiscie nie sprawi to panu wiele wysilku.Bardzo
            podobala mi sie informacja o "manufakturach " Wielce obrazowo opisany stan
            polonii kanadyjskiej powinien przyniesc Panu " Pulitzera" Uklony
            • Gość: Tomek Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.02, 18:09
              Chyba nie jest Pan Panie Walku na tyle naiwny aby przypuszczać, że adres IP lub
              nazwa dostawcy usług internetowych, była dowodem na to gdzie mieszkam na stałe.
              Byłem, widziałem i taka jest moja opinia. To forum służy wymianie opinii.
              Pozdrawiam.
              • Gość: ESL Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.sympatico.ca 04.01.02, 18:17
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Chyba nie jest Pan Panie Walku na tyle naiwny aby przypuszczać, że adres IP lub
                >
                > nazwa dostawcy usług internetowych, była dowodem na to gdzie mieszkam na stałe.
                >
                > Byłem, widziałem i taka jest moja opinia. To forum służy wymianie opinii.
                > Pozdrawiam.

                To gdzie pan mieszka na stale, Panie Tomku? Bo to jest jednak dosc istotny element w kwestii "zycie w
                Kanadzie". W swoim bogatym opisie zycia tutaj uzyl Pan np. okreslenia, ze majac szczescie mozna dostac
                prace lekarza badz architekta - zapewniam Pana, ze ze szczesciem to nie ma nic wspolnego, to zalezy
                wylacznie od otrzymania licencji, na ktora trzeba niezle popracowac. Nie zamierzam sie czepiac roznych
                innych opinii wyrazonych w Pana poscie, bo jezeli nie mieszka Pan w Kanadzie to po prostu nie ma o czym
                mowic. Duzo sniegi we Wroclawiu?
                • Gość: Tomek Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.02, 21:47
                  Mimo, że obecnie nie mieszkam w Kanadzie to uważam, że przysługuje mi prawo do
                  własnej opinii. Chciałbym aby osoba, która utworzyła ten wątek miała możliwie
                  szeroki obraz warunków życia emigracyjnego a kanadyjskiego w szczególności.
                  Pozdrawiam serdecznie, Tomek.
                • Gość: Tomek Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.02, 21:55
                  Jeżeli kogoś to interesuje to we Wrocławiu mamy obecnie bardzo mroźną pogodę,
                  leży trochę śniegu i jest piękna słoneczna pogoda. Miasto wygląda niezwykle
                  uroczo a w szczególności okolice Rynku i parki.
              • jot-23 Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? 04.01.02, 18:25
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Chyba nie jest Pan Panie Walku na tyle naiwny aby przypuszczać, że adres IP lub
                >
                > nazwa dostawcy usług internetowych, była dowodem na to gdzie mieszkam na stałe.
                >
                > Byłem, widziałem i taka jest moja opinia. To forum służy wymianie opinii.
                > Pozdrawiam.

                Dokladnie,

                O to chodzilo w koncu.... i milo ze ktos sie postaral o wypowiedz calymi
                zdaniami smile.
                W sumie to jest chyba standartowy obraz polskich skupisk w am.pln przynajmniej.


                • Gość: ESL Do Syla IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 00:02
                  No to juz teraz wszystko wiesz o zyciu w Kanadzie od mieszkanca Wroclawia. Jesli masz jeszcze jakies
                  pytania, to daj znac. Moze nastepnym razem odezwie sie ktos z Katowic, Gdanska albo Krakowa.
                  Tak to juz widac z nami Polakami jest, ze znamy sie na wszystkim - na polityce, medycynie,
                  wychowaniu dzieci i... zyciu w Kanadzie (tudziez kazdym innym panstwie swiata).
                  • schone Re: Do Syla 05.01.02, 08:37
                    Brawo! Pan Tomek zna bardzo dobrze geografie!. To tylko przyklad do
                    nasladowania, nie do krytyki.
                • Gość: Tears Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.02, 09:25
              • Gość: XXX Re: Zycie w Boliwii-Panie Tomku ? IP: *.sanjose-11-12rs16rt.ca.dial-access.att.net 07.01.02, 07:22
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Chyba nie jest Pan Panie Walku na tyle naiwny aby przypuszczać, że adres IP lub
                >
                > nazwa dostawcy usług internetowych, była dowodem na to gdzie mieszkam na stałe.
                >
                > Byłem, widziałem i taka jest moja opinia. To forum służy wymianie opinii.
                > Pozdrawiam.


                Tomek, w ktorej fabryce gwozdzi pracowales w Kanadzie. Nie wszyscy Polacy sa
                takimi burakami jak ty i potrafia wiecej niz prostowac gwozdzie?
                Czy prostowanie gwozdzi w Polsce to bardziej intratne zajecie z warunkami pracy
                na miare NORTEL-u w Kanadzie?
      • Gość: Emigre Re: Zycie w Kanadzie? IP: 66.122.23.* 05.01.02, 19:11
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > Gość portalu: syla napisał(a):
        >

        > Kanada to jak wiesz rozległy kraj z kilkunastoma przeludnionymi miastami.

        Panie Tomku,

        Napisz prosze jak dlugo byles w Kanadzie, czy to byly wakacje czy pobyt staly?
        Czy cie tam dobrze traktowano? Czy udalo ci sie znalezc prace?
        Dlaczego wrociles do Wroclawia?




        • Gość: Tomek Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.02, 21:15
          Gość portalu: Emigre napisał(a):

          > Gość portalu: Tomek napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: syla napisał(a):
          > >
          >
          > > Kanada to jak wiesz rozległy kraj z kilkunastoma przeludnionymi miastami.
          >
          > Panie Tomku,
          >
          > Napisz prosze jak dlugo byles w Kanadzie, czy to byly wakacje czy pobyt staly?

          Byłem 5 lat, pobyt stały.
          > Czy cie tam dobrze traktowano?
          Ludzie są tam stosunkowo mili, miałem wielu znajomych.

          Czy udalo ci sie znalezc prace?

          Pracę znalazłem bardzo łatwo w ciągu miesiąca.

          > Dlaczego wrociles do Wroclawia?

          Dostałem ciekawą ofertę pracy w Europie i skorzystałem. We Wrocławiu jestem
          niejako przejazdem. Za tydzień ponownie ruszam w drogę ...
          >
          >
          >
          >

      • Gość: VAN Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.vancouver33.dialup.canada.psi.net 05.01.02, 19:30
        Panie Tomku. Gratuluje zwiezlego i stosunkowo realistycznego komentarza. Bylbym jednak troche
        ostrozny z komentarzem na temat przemyslu jako manufaktur z poczatku ubieglego wieku. Ma pan
        racje, ze polnocnoamerykanski przemysl moze sprawiac takie wrazenie na pierwszy rzut oka. Po
        glebszym przyjzeniu sie jednak wyglada to inaczej. Racja jest ze tzw przemysl drobny stanowi
        tu podstawe produkcji przemyslowej. Jest po prostu bardziej wydajny i operatywny. Co do warunkow
        pracy musza tu byc przede wszystkim spelnione dosc twarde warunki BHP nadzorowane przez
        agencje prowincjonalne. Ze nie ma zlotych klamek i zaklad nie wyglada bogato? To wymaganie rynku.
        W odroznieniu od Polski nie nalezy sie tutaj afiszowac pieniedzmi i zbytek w postaci przesadnie
        urzadzonego zakladu razic bedzie klientow. W zakladach takich brakuje rowniez dyplomowanej kadry
        technicznej. Po prostu nie jest potrzebna. Technologia i materialy pochodza od duzego dostawcy i on
        zapewnia najczesciej niezbedne badania i pomoc techniczna. Dlaczego? bo tak jest najtaniej.
        Zaklady drobnej wytworczosci dostarczaja (o ile dobrze panietam) 80% dochodu narodowego. Sa one
        koncowkami wielkich miedzynarodowych karteli.
        Mozecie narzekac na przemysl polnocnoamerykanski, ale to polnocnoamerykanska ekonomia jest w
        czolowce swiatowej.
        Pora sie czegos od nich nauczyc.
        Pozdrowienia w Nowym Roku.
      • Gość: WC Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.sympatico.ca 09.01.02, 22:18
        Panie Tomku, jest Pan dobrym obserwatorem. Wszystko sie zgadza. Niestety
        nastepnym razem musi Pan precyzowac swoje zdania bo Polacy, ktorzy maja
        obywatelstwo kanadyjskie nie popuszcza. Kanada to dla nich raj, calkiem jakby
        zlapali Pana Boga za nogi smile
        • Gość: Sexy_MF Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.netcom.ca 09.01.02, 22:25
          Gos´c´ portalu: WC napisa?(a):

          > Panie Tomku, jest Pan dobrym obserwatorem. Wszystko sie zgadza.
          Niestety
          > nastepnym razem musi Pan precyzowac swoje zdania bo Polacy, ktorzy
          maja
          > obywatelstwo kanadyjskie nie popuszcza. Kanada to dla nich raj, calkiem
          jakby
          > zlapali Pana Boga za nogi smile

          Polacy bez papierow dla odmiany sraja nie tylko w polskie gniazdo, ale
          rowniez w kanadyjskie. Brawo! Polak potrafi!

          • Gość: WC Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.sympatico.ca 09.01.02, 22:27
            Gość portalu: Sexy_MF napisał(a):

            > Gos´c´ portalu: WC napisa?(a):
            >
            > > Panie Tomku, jest Pan dobrym obserwatorem. Wszystko sie zgadza.
            > Niestety
            > > nastepnym razem musi Pan precyzowac swoje zdania bo Polacy, ktorzy
            > maja
            > > obywatelstwo kanadyjskie nie popuszcza. Kanada to dla nich raj, calkiem
            > jakby
            > > zlapali Pana Boga za nogi smile
            >
            > Polacy bez papierow dla odmiany sraja nie tylko w polskie gniazdo, ale
            > rowniez w kanadyjskie. Brawo! Polak potrafi!
            >

            Z papierami dupku, z papierami
    • Gość: Bolek Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.vc.shawcable.net 05.01.02, 09:04
      Widzialem kilka postow na temat Kanady, z ktoraych mozna cos niecos sie
      dowiedziec. Post Tomka zawiera niektore elementy nieprawdziwe (np te stare
      fabryki). Wszedzie mozna znalezc cos starego, w Kanadzie tez, ale bez przesady.
      Mieszkam w Kanadzie od ponad dziesieciu lat. Przedtem mieszkalem w Niemczech
      dwa lata. Oczywiscie poczatek jest ciezki, bo to inna kultura, inny jezyk.
      Zasada jest taka, po przyjezdzie trzeba sie wziac za jezyk i za uaktualnienie
      swojego zawodu (np. immatrykulacja dyplomu). Niektorzy robia blad, zamiast sie
      uczyc, ida do pracy, i maja dalej problem jezykowy no i zawodowy.
      Kanada nie jest panstwem europejskim, i w niektoryzh przypadkach jest troche
      podobna do USA. Czlowiek jest skazany na radzenie samemu sobie. Oczywiscie nie
      jest tak jak w Polsce, (nie masz pracy idziesz prosic o jalmuzne jak Ci rodzice
      nie pomoga). Tutaj jest zasilek socjalny, jak tez i zasilek dla bezrobotnych.
      Duzym plusem jest to ze jest przymusowe ubezpieczenie medyczne. Nie traci sie
      tysiecy, gdy cos wypadnie ze zdrowiem.
      Z praca nie jest tak rozowo jak w USA, ale prace mozna znalezc. Nie chce tutaj
      mowic o zarobkach bo sa rozne. Niktorzy radza sobie bardzo dobrze, niektorzy
      tak sobie. Ale biednych Polakow nie widzialem.
      Osobiscie troche zalowalem na poczatku ze to nie Europa, ale jak pojechalem do
      Europy to zmienilem zdanie. Kanada to kraj dla podroznikow, jest tyle miejsc
      do zobaczenia i spedzenia czasu w bardzo ciekawy sposob.
      NIe zgadzam sie z Tomkime ze zycie Polonii jest takie oschle. Mamy swoje
      gazety, radio, programy w telewizji, duzo polskich sklepow.
      Bylem w wielu krajach europejskich, no i w USA tez, ale nie chcialbym mieszkac
      gdzie indziej.
      W Niemczech nie bedzie sie nigdy Niemcem, Europa jest ciasna, tak samo USA, A
      Kanada w sam raz, tu sie nie czujesz emigrantem. To co tutaj nie lubie, to za
      duzo jest Azjatow, szczegolnie Hindusow, a w Toronto jest mase Murzynow, no ale
      jakos czlowiek i do tego sie przyzwyczaja.
      Osobiscie przejechalem Kanade od zachodu az na wschod bo az do Halifax. I
      naprawde jest co zobaczyc.
    • monika251 Brawo Tomeczku ! 05.01.02, 17:48
      Brawo Tomeczku, duza buzka ! Nareszcie jakas prawda o kanadyjskiej emigracji.
      Zawsze sie dziwilam dlaczego Polacy tak skrzetnie ukrywaja prawde o tym
      rzekomo upragnionym kraju.
      • jot-23 Re: Brawo Tomeczku ! 05.01.02, 18:52
        monika251 napisał(a):

        > Brawo Tomeczku, duza buzka ! Nareszcie jakas prawda o kanadyjskiej emigracji.
        > Zawsze sie dziwilam dlaczego Polacy tak skrzetnie ukrywaja prawde o tym
        > rzekomo upragnionym kraju.

        Tomek, jesli jestes pieknym mezczyzna, to czuje ze pani Monika chetnie by ci,
        zgodnie z powolanie, wymasowala!! (raczej Cie, ni Ci)

        smile)

      • Gość: Kliken Re: Brawo Tomeczku ! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.01.02, 19:22
        Hm, zdaje sie ze ty Monika masz niepelne podstawowe ( i stad te problemy z
        czytaniem?)
        • monika251 Klinken - to bardzo nielegancko ! 05.01.02, 19:53
          Nieladnie Klinken, czepiasz mnie sie osobiscie zamiast powolac sie na jakis
          rzeczowy argument ! A fe !!! Na pewno jestes samotnym i sfrustrowanym
          okularnikiem, znam sie na mezczyznach !

          Gość portalu: Kliken napisał(a):

          > Hm, zdaje sie ze ty Monika masz niepelne podstawowe ( i stad te problemy z
          > czytaniem?)

          • Gość: Kliken Re: Klinken - to bardzo nielegancko ! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.01.02, 20:01
            Czepiam sie? Tomek nie napisal nic nowego a wrecz przeciwnie.Kanada ma
            najwyzszy standart zycia na ziemi i tyle.Polonia jest dokladnie taka ja
            podaje...tylko ja sie to ma do twojego rewelacyjnego postu "o prawdziwym
            obliczu tago raju??" nijak kolezanko...
            • monika251 Re: Klinken - kiepsko wyksztalcony 05.01.02, 20:18
              Klinken, ty chyba nie uczeszczales nawet do podstawowki skoro nie wiesz jak
              poprawnie pisze sie slowo "standard".
              • globe Tomeczek i jego Problemy 05.01.02, 20:47
                monika251 napisał(a):

                > Klinken, ty chyba nie uczeszczales nawet do podstawowki skoro nie wiesz jak
                > poprawnie pisze sie slowo "standard".

                Moniczko

                To bardzo nie ladnie czepiac sie takich bledow, nikt nie jest perfekt, nawet ty.
                Dlaczego sie tak denerwujesz?

                Tomek sam sie przyznal,ze nigdy w Kanadzie nie byl. To wszystko co pisze to
                wymysl jego rozgoraczkowanej wyobrazni. Niekiedy niepowodzenia zyciowe
                doprowadzaja do skrajnej frustracji, ktorej upust mozna dac tylko poprzez
                krytykowanie nieosiagalnych celow.

                Jezli pan Tomek znajduje przyjemnosc i ulge w pisaniu wypracowan na poziomie
                niepelnej szkoly podstawowej nikt nie moze mu tego zabronic.
                Czy to mu pomoze w rozwiazaniu jego osobistych problemow, chyba nie.

                A swoja droga jest zadziwiajace, jak duze ludzi we Wroclawiu interesuje sie
                Kanada (bravo!). Jest to do pewnego stopnia zrozumiale, ze wzgledu na
                pogarszajace sie problemy gospodarcze w Polsce. Chyba ostatnio nie jest lekko i
                coraz wiecej ludzi chcialoby wyjechac do takiego raju jak Kanada.
                Zapraszam serdecznie wszystkich Wroclawian do Kanady, jest to wspanialy kraj,
                ktory chetnie przygarnie wszystkich (ok, prawie wszystkich) potrzebujacych nowego
                startu.

                z powazaniem

                Globe

                • jot-23 Re: Tomeczek i jego Problemy 05.01.02, 21:13
                  oj Globe , taki dlugi list, a wszystko na nic, bo oparty na falszywych
                  przeslankach smile

                  back to the drawing board smile
                  • globe Re: Tomeczek i jego Problemy 06.01.02, 17:22
                    jot-23 napisał(a):
                    >oj Globe , taki dlugi list, a wszystko na nic, bo oparty na falszywych
                    >przeslankach smile

                    Drogi J23

                    Bravo, ambitna proba wybicia sie ponad swoja wlasna przecietnosc. DWA prawie
                    pelne, zdania! Niestety wynikaja one z braku zrozumienia tekstu ale na poczatek i
                    to dobre.

                    > back to the drawing board smile
                    Pytanko, czy ty jestes kreslarzem? Mam nadzieje, ze lubisz swoj zawod.

                    J23, jezeli masz jakis poglad to prosze napisz (w kilku zdaniach), niezdarne
                    dopiski, ktorymi zasmiecasz to forum nie sa specjalnie pomocne.

                    Pozdrawiam
                    Globe




                    • jot-23 Re: Tomeczek i jego Problemy 06.01.02, 18:13
                      > Drogi J23
                      >
                      > Bravo, ambitna proba wybicia sie ponad swoja wlasna przecietnosc. DWA prawie
                      > pelne, zdania! Niestety wynikaja one z braku zrozumienia tekstu ale na poczatek
                      > i
                      > to dobre.
                      >
                      > > back to the drawing board smile
                      > Pytanko, czy ty jestes kreslarzem? Mam nadzieje, ze lubisz swoj zawod.
                      >
                      > J23, jezeli masz jakis poglad to prosze napisz (w kilku zdaniach), niezdarne
                      > dopiski, ktorymi zasmiecasz to forum nie sa specjalnie pomocne.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > Globe

                      No juz, odpisuje pelnym zdaniem (moze dalej bycniezdarnie, ale mam nadzieje ze
                      bedzie bardziej zrozumiale)

                      Budujesz swoj atak na Tomka na podstawie klamstwa: "Tomek sam sie przyznal,ze
                      nigdy w Kanadzie nie byl" (Tomek pisze w jednej ze swoich wypowiedzi: "Byłem,
                      widziałem i taka jest moja opinia")....

                      aaa jednak nie bedzie pelnych zdan! surprise!
                      • globe Re: Tomeczek i jego Problemy 07.01.02, 05:59
                        jot-23 napisał(a):

                        > No juz, odpisuje pelnym zdaniem (moze dalej bycniezdarnie, ale mam nadzieje ze
                        > bedzie bardziej zrozumiale)
                        >
                        > Budujesz swoj atak na Tomka na podstawie klamstwa: "Tomek sam sie przyznal,ze
                        > nigdy w Kanadzie nie byl" (Tomek pisze w jednej ze swoich wypowiedzi: "Byłem,
                        > widziałem i taka jest moja opinia")....
                        >
                        > aaa jednak nie bedzie pelnych zdan! surprise!

                        Drogi J

                        Chyba troche pochopnie wyciagasz wnioski. Osoba uzywajaca nicku "Tomek"
                        pisze/pisala wielokrotnie na to forum, opisujac za kazdym razem inna pozornie
                        prawdziwa historie swojego zycia. Co go zdradza to ip adres
                        *.wroclaw.dialog.net.pl i chorobliwa obsesja na punkcie Kanady. Jezeli chcesz
                        dojsc "prawdy" to musialbys poczytac jego inne posty (polecam: Toronto--
                        najbrzydsze miasto świata ? by "Piotrek" i Kanadyjska nuda i pedrylstwo
                        by "Kryza").
                        W sumie nie jest to takie wazne, ale jest ciekawym przykladem internetowych
                        manipulacji.
                        Jezeli ktos chce wierzyc "Tomkowi" to jego osobisty wybor i prawo.

                        Pozdrawiam
                        Globe

          • Gość: x ? powrocic do tematu IP: *.cg.shawcable.net 06.01.02, 16:08
            ciekawe - przegladam podane tematy i okazuje sie,
            ze grupa tych samych ludzi zaczyna uprawiac pyskowke...
            odwrocic "kota ogonem", czyli dac zaslone dymna,

            O co tutaj wam ludzie chodzi?
            Nie chcecie poruszac tamatu, odwrocic uwage ....
      • Gość: criss Re: Brawo Tomeczku ! IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 20:10

        Pani Monika , to jest cel wedrownika
        zapatrzonego w daleki swiat ...

        Pani Monika , pani Monika ....
        ech .
        • schone Re: Brawo Tomeczku ! 06.01.02, 11:43
          Tak, taak, Tomek, Monika i inni maja racje, Kanada jest do niczego. Tam tylko
          Indianskie psy szczekaja na preriach. Tam nie ma nic. Tam nie ma po co jechac.
          Lepiej zostac w kraju i budowac krajowy dobrobyt, niz tluc sie na kandyjskich
          preriach. Masz racje Moniczkooooooooo!
          • Gość: Kliken Re: Brawo Tomeczku ! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.01.02, 16:42
            Jestem ZA.Zostancie w kraju i budujcie dobrobyt.Polska potega jest i basta.
    • portugalczyk Re: Zycie w Kanadzie? 06.01.02, 17:42
      Panie Tomku,
      Dziękuję za obszerną wypowiedź. Śmieszne jest to, że inni tak rzucili się na
      Pana - chyba strasznie się na Pana uwzięli - i doprawdy nie wiem dlaczego ?

      Pozdrawiam

      • Gość: Kliken Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.01.02, 19:49
        Taki z ciebie portugalczyk jak z koziej dupy traba.Wszedzie cie pelno ty
        scierwusie.Po co siejesz zamet na tym forum? Sprawia ci to przyjemnosc? Ot,
        taka ludzka glista...
        • portugalczyk KLINKEN = PROSTAK 06.01.02, 20:03
          Gość portalu: Kliken napisał(a):

          > Taki z ciebie portugalczyk jak z koziej dupy traba.Wszedzie cie pelno ty
          > scierwusie.Po co siejesz zamet na tym forum? Sprawia ci to przyjemnosc? Ot,
          > taka ludzka glista...

          KLINKEN MUSZE CIEBIE NAZWAC SKURWYSYNEM. SMIERDZI OD ciebie GOWNEM, SPADAJ Z
          TEGO FORUM. NIKT CIEBIE TUTAJ NIE POTRZEBUJE TY PIERDOLONY ZAJEBIE. TY ZASRANY
          KANADOLU.
    • Gość: TEX Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.tor.pathcom.com 06.01.02, 20:10
      tak naprawde to kazdy z nas ma troche racji.moim zdaniem;rzad kanady czy by
      bylo zle czy dobrze zawsze powie wspaniale -jak przyciagnac emigrntow?
      80%produkcji-male firmy(brak swiadczen,benefitow,bezpieczenstwo i higiena pracy
      na dnie)wiekszosc konfliktow wygrywa pracodawca.ostatnie zmiany w systemie
      ztrudnienia robia kanadyjczykow bialymi niewolnikami np;niesamowicie dlogi
      tydzien pracy i wproadzenie 12 godzinnego dnia pracy bez konsultacji z
      pracownikami.osobiscie nie widzialem tak duzej ilosci wypdkow przy pracy jak w
      kanadzie,niewiele pozostalo starych firm z benefitami,emerytura,bonusami z
      dochodow firmy.to tylko starzy kanadyjczycy pamietaja. ale musze powiedziec ze
      biznesy powstaja jak grzyby po deszczu (od1 mil w gore).
      • Gość: ........ Re: Zycie w Kanadzie? IP: *.sympatico.ca 06.01.02, 23:47
        Prawde powiedziawszy to dzisiaj juz malo w Kanadzie tych
        fabryczek pozostalo. Jezeli ktos szuka pracy w fabryce to
        radzilbym raczej jechac gdzies do Chin lub reszty Azji.
        Prerie Kanada tez ma. Niektorym wlasnie tam sie najbardziej
        podoba, dlatego pewnie tam sa. Tym co prerie sie nie
        podobaja nie musza tam wcale sie wybierac. O zyciu w
        Kanadzie nie chce pisac gdyz tak naprawde nie wiem od
        czego zaczac. Chce tylko powiedziec ze w Kanadzie jak i
        wszedzie zreszta, inaczej wyglada zycie lekarza a inaczej
        sprzatacza. Ten co postawil ten temat powinien raczej
        napisac cos o sobie i swoich umiejetnosciach gdyz to jest
        tutaj wazne ( do jakiej grupy spolecznej nalezy). Pozdrawiam
        • Gość: Cris Jestem w Kanadzie od 1990 roku .Mam stosunko- IP: *.vip.net.pl 09.01.02, 17:19
          kowo dobrze platna prace $ 20 na godzine .Od siedmiu lat jestem listonoszem
          Canadian Post.Przez pierwsze lata pracuje sie na wielu stacjach i Kanade,czy
          Toronto mozna dokladnie poznac .Z opinia Tomka zgadzam si calkowicie.
          W Polsce skonczylem humanistyczne studia .Nie zawsze latwo sie te listy nosi .
          Gdybym mogl sie jakos readaptowc w Polsce , zostalbym tu na stale .
          Jestem tutaj,tzn. w Polsce na 8 miesiecznym urlopie bezplatnym tzw
          edukacyjnym ,robie uprawnienia nauczyciela j.angielskiego.Dorywczo pracuje .Mam
          dodatkowo piec spraw majatkowych (odpryski sprawy rozwodowej)w sadzie.
          Czas poza sadem i szkola poswiecam na badanie rynku w kwestii moich mozliwosci
          pracy i pozostania w Polsce .Mam spore alimenty na karku i to powoduje ,ze
          nie moge jeszcze odpowiedziec sobie czy tu zostane.Dzieci jednak na szczescie
          rosna .Chce zajac sie nauka i tlumaczeniami angielskiego i wloskiego.Mam juz
          prawie 44 lata . Najwazniejsze zdrowie , obojetnie gdzie sie jest , no i dobra
          zona ,ktora ciagle szukam .Czesc.Szczegolnie pozdrawiam Tomka.
          • Gość: Tomek Re: Jestem w Kanadzie od 1990 roku .Mam stosunko- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.02, 22:38
            Czesc Krzysku, dziekuje za opinie z pierwszej reki, doskonale Ciebie rozumiem i
            podziwiam determinacje w znalezieniu nowego miejsca w Polsce. Ja rowniez nosze w
            sobie to nieszczescie emigracyjne, jednoczesnie czuje ze wyjazd z Polski nie
            jest optymalnym rozwiazaniem. Zycze powodzenia i wytrwalosci. Tomek.
            • _rafi Do Crisa 10.01.02, 11:18
              Krzyśku!

              Chciałbym z Tobą zamienić kilka zdań. W bardzo poważnej kwestii, która mnie dotyczy. Napisz do
              mnie na adres: _rafi@poczta.gazeta.pl

              Zadałbym Ci parę pytań. Czekam na kontakt. Pozdrawiam Rafał
              • _rafi Re: Do Crisa 11.01.02, 10:50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka