Dodaj do ulubionych

Co jest z tymi emigrantami z Australii?

IP: 66.207.104.* 15.09.03, 20:41
Wiekszosc z nich to zarozumiale pyszalki.Ta Australia to jakis cud na ziemi,
czy co? Gospodarka ledwo zipie, roboty nie ma, daleko od cywilizacji ...
Luiza w co drugim watku przpomina wszystkim, ze to najlepszy krok w jej
zyciu, mimo ze zmarnowala juz tam 10 lat!
Obserwuj wątek
    • starywiarus Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 16.09.03, 11:00
      Gość portalu: Pomocny napisał(a):

      > Wiekszosc z nich to zarozumiale pyszalki.Ta Australia to jakis cud na ziemi,
      > czy co? Gospodarka ledwo zipie, roboty nie ma, daleko od cywilizacji ...
      > Luiza w co drugim watku przpomina wszystkim, ze to najlepszy krok w jej
      > zyciu, mimo ze zmarnowala juz tam 10 lat!


      Pomocny, jesli ty jestes reprezentant tej cywilizacji, do ktorej z Australii
      tak daleko podobno, to ja uwazam, ze jeszcze jestesmy stanowczo za blisko
      siebie. Niestety, globus za maly; jakbym sie przeprowadzil tak, zeby byc od
      ciebie jeszcze dalej, i koniecznie od nawietrznej, to sila rzeczy bym sie
      zaczal do ciebie znowu zblizac, tym razem od d... strony, a to by moglo byc
      potencjalnie zabojcze. Niech wiec lepiej zostanie jak jest.

      Nie wiem jak u nas z gospodarka, ale ja jakos od ponad 20 lat ani na posade,
      ani na pobory narzekac nigdy nie mialem powodu. A ty se kupuj grubo pozlacane
      BMW gdzie tylko zechcesz.
      • brookie Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 16.09.03, 11:34
        Ja tu nie jestem lat 20 tylko 2 i pol i jestem zadowolona.
        Ale poznalam takich "walkow" co leza na dupie na kanapie i dziwia sie, ze
        praca do nich nie przychodzi. A jak juz przyjdzie to albo za zimno albo za
        goraco, a tak w ogole to lepiej na doli siedziec i ten chleb- wate
        wpierdzielac i popic litrem skim milk.
        Sa i tacy. Owszem, ale takich wszedzie znajdziesz.
        Sa inni Polacy, ktorzy odniesli tu sukces, sa szczesliwi wiec po co sie
        czepiac.
        Nam naprawde tu dobrze!
        • Gość: gadula Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.sympatico.ca 16.09.03, 12:48
          A to Ci sie udalo Pomocny, hehehe ... Stary az kipi i co dziwo to nie bylo o
          paszportach, a ja myslalem ze on tylko o tym dzioba otwiera.
          Co do jednego sie zgadzam - BMW to swietny zakup!

          BMW- the Ultimate Driving Experience!
    • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 16.09.03, 13:22
      chyba masz troche racji z tymi kangurami, strusiami i innymi stworkami
      bo jak sie blizej przyjrzec to wiekszosc glupoty wypisuje

      a luizie sie podoba bo to juz zapewne
      emerytka ktora aborygenom liza-w-ogrodzie
      nie wiem tylko dlaczego ona musi lizac w tym ogrodzie
      jakby w domu nie mogla
      • Gość: czytacz Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 203.40.172.* 16.09.03, 14:16
        A o co chodzi?Ja tutaj akurat czuje sie swietnie,poza paroma swirami,ktorzy zle
        zniesli down under,jakos nie martwie sie o przyszlosc w tej jakoby upadajacej
        ekonomii, nie tesknie tez za 2-ga Japonii, lecimy odwiedzic Rodzicow na BN i
        NR,cudownie.Bede tam juz n-ty raz,Rodzice tez nas odwiedzali,natomiast nasze
        wizyty tam u znajomych sa do tej pory bez wzajemnosci,chyba za nami nie
        przepadaja? Pomocny,czy moglbys bardziej sprecyzowac swoj problem?Moze chodzi o
        gule?Pozdrawiam Luize zawsze w ogrodzie,nie przejmuj sie tymi postami,czesto
        tam jezdze i wiem o co chodzi,CU
      • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 16.09.03, 14:18
        Pierwsze slysze, ze mamy w Australii strusie. Sa tu przywiezione z innych
        kontynentow zdziczale koty, konie, psy, lisy, i nawet wielblady. Ale strusie???

        • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 16.09.03, 14:24
          jak takis mondrenki to powiedz mi
          co TO jest?

          home.mira.net/~areadman/emu.htm
          jak wy wszyscy w tej australii takie uczone
          ze nie wiecie nawet co macie
          to nie dziwie sie ze ten watek zostal zalozony
          • Gość: Kan _z_oz Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mega.tmns.net.au 16.09.03, 14:56
            Co z nami jest? Urlop sie skonczyl, nie ma czasu na rozmyslania. Przesilenie
            wiosenne, bezrobocie 5,4%, wszystko czeka na ocieplenie, te niskie temperatury
            ponizej 10C wyczerpuja.
            Emu to nie strus, VIP poczytaj cos w miedzyczasie, martwie sie o ciebie.
            Pozdrawiam z Sydney gdzie okrutnie wieje
            • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 16.09.03, 15:04
              <<Emu to nie strus, VIP poczytaj cos w miedzyczasie, martwie sie o ciebie

              technicznie masz racje
              tak jak koala to nie misio
              niemniej jednak potocznie na koale mowi sie mis
              a na emu strus
              czy ci sie to podoba czy nie
            • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 16.09.03, 15:19
              powyzszy moj wpis dotyczy oczywiscie jezyka angielskiego
              bo po polsku to tobie radzilbym troche poczytac
              po polsku emu to sie nazywa strus australijski
              albo po prostu strus emu

              podstawowka sie klania panie kan...
              • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 16.09.03, 18:22
                Na koale mowi sie potocznei misie (koala bear), ale nie slyszalem, aby ktos
                mowil "emu ostrich"!
                • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 16.09.03, 18:44
                  nie mowi sie 'emu ostrich' tylko po prostu 'ostrich'
                  poza tym moj wpis byl po polsku
                  a po polsku mowi sie 'strus emu' lub 'strus australijski'
                  poszukaj se na necie a napewno znajdziesz
                  • lombat Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 18.09.03, 02:01
                    Wspaniala metodologia, bierzemy slownik jezyka odleglego i badamy
                    pochodzenie wyrazow. Nazwe EMU nadali portugalczycy, ktorzy okolo
                    1430 odkryli Au. Po portugalsku EMU to znaczy wlasnie strus. Taka
                    sama nazwe maja strusie afrykanskie. Podobno tak tez sie nazywaja
                    nasze rodzime nadwislanskie strusie europejskie, czyli dropie.

                    PZDR
              • Gość: Kan_z_oz Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mega.tmns.net.au 17.09.03, 10:31
                VIP napisal;
                powyzszy moj wpis dotyczy oczywiscie jezyka angielskiego
                bo po polsku to tobie radzilbym troche poczytac
                po polsku emu to sie nazywa strus australijski
                albo po prostu strus emu

                podstawowka sie klania panie kan...

                Bardzo chetnie poczytam, przeslij cos na temat tego strusia.
                Podstawowke wspominam milo, pamietam malo.
                Rozluznij sie, mozesz sobie nazywac tego emu jak chcesz.
                Pozdrawiam z Sydney

          • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 16.09.03, 18:20
            To jest oczywiscie emu! Spokrewniony ze strusiem, ale jednak nie strus! Polecam
            podrecznik zoologii.
            • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 17.09.03, 12:40
              a po polsku to jednak JEST strus

              www.gp.pl/prasa/gp/dokpub/00-02-08/poznan/033.html
              • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 17.09.03, 16:57
                Zalezy, komu wierzysz.

                "Struś emu, Dromiceius novaehollandiae, nielotny ptak z rzędu kazuarów" powiada
                encyklopedia PWN. encyklopedia.pwn.pl/453782_1.html.

                A co na to Oxford University: Emu ... A large Australian bird ... related to
                the cassowary and the ostrich.

                Ja jednak polskiemu zrodlu nie wierze. To co innego byc strusiem czy kazuarem
                nic byc z nim tylko spokrewnionym.
                • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mt.sfl.net 17.09.03, 17:32
                  a wiec jak widzisz w polskiej encyklopedii
                  jest 'Strus emu'

                  jesli chodzi o jezyk polski to polskim zrodlom wierze
                  a nie oxfordzkim
                  to ze w angielski pomidor jest owocem
                  nie zmienia faktu ze w polskim jest warzywem
                  tak samo jest z tym nieszczesnym emu
                  • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 18.09.03, 13:01
                    Poniewaz wierze mocno w wolnosc slowa, jestem gotowy umrzec za to, abys mogl(a)
                    wierzzyc w to, ze emu to strus. Niech kazde z nas pozostanie przy swoim zdaniu!
                    Pozdrawiam.
        • Gość: POL Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 21:43
          o wielbłądach też pewnie nie słyszałeś ?
    • starywiarus Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 16.09.03, 15:56
      Moze w tej wodzie naszej, co to jej malo, cos jest. Moze to powietrze, moze
      ocean, a moze 300 dni slonecznych w roku, ale takiego luzu, jaki ja tu mam na
      codzien as a matter of course, na zadnym Jackowie ani Greenpoincie nigdy nie
      bylo, nie ma i nie bedzie.
      • liroj Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 16.09.03, 17:14
        Ludzie z Australii w naturalny sposob przywdziewaja barwy ochronne (nie te od
        Zanussiego). Zycie w takim oddaleniu, i nie zapominajmy na wyspie, powoduje
        pewne zmiany w podejsciu do swiata czyli tzw. swiatopogladzie.
        Poza tym to wielki i piekny kraj (niemalze tak duzy jak USofA)!
        • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 16.09.03, 18:37
          A moze po prostu przebywanie z daleka od calej tej polszczyzny wychodzi nam na
          dobre? Wolny kraj, przyjazny klimat - gdzie indziej moze byc nam tak dobrze?
          • starywiarus Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 17.09.03, 09:33
            Gość portalu: paul napisał(a):

            > A moze po prostu przebywanie z daleka od calej tej polszczyzny wychodzi nam
            na
            > dobre? Wolny kraj, przyjazny klimat - gdzie indziej moze byc nam tak dobrze?


            Bingo.

            No i jeszcze ludzie pogodni i zyczliwi, nie to co miedzy rodakami, gdzie jeden
            drugiego by w lyzce wody utopil, zeby sobie nastroj poprawic.
            • Gość: paul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.190.198.* 17.09.03, 12:33
              Dzieki, Stary.
              Mowimy co prawda tym samym jezykiem, co mieszkancy kraju nad Wisla, i mamy tam
              nawet paru przyjaciol czy krewnych, ale mnie z Polska nic wiecej nie laczy. Jak
              wyjezdzalem, to postanowilem sobie, ze juz nigdy tam nie wroce. Chyba, ze
              trzeba bedzie cos wazne go zalatwic i nie bedzie mozna z zagranicy, ale na
              pewno nie na stale, i na pewno nie jest to miejsce do spedzania wakacji.
    • dreptak2k Co jest dziwne? 17.09.03, 12:40
      Dziwnym jest to, ze inni emigranci nie moga zrozumiec, ze ktos jest
      usatysfakcjonowany krajem w ktorym mieszka. Czyzby zazdrosc?
      • starywiarus Re: Co jest dziwne? 17.09.03, 14:25
        dreptak2k napisał:

        > Dziwnym jest to, ze inni emigranci nie moga zrozumiec, ze ktos jest
        > usatysfakcjonowany krajem w ktorym mieszka. Czyzby zazdrosc?


        Też, ale nie tylko. Plus przekonanie wbijane Polakom do głowy przez wszystkich
        kandydatow na ich "rządców dusz" - od trzech wieszczów aż po komunistów - że
        jest moralnie naganne, by Polak był szczęśliwy gdziekolwiek indziej, niż w
        miejscu wygłaszania kazania przez takiego rządcę. Rodzaj nagrody pocieszenia za
        położenie geograficzne, zaborców i komunizm dla tych, co wszystko wiedzą lepiej.

        Dla mnie - jeszcze jeden powód, by być szczęśliwym gdzie indziej. Nie potrafię
        bowiem być szczęśliwym na gwizdek, na warunkach narzuconych przez tych, co
        nakazują, wolę na własnych, i według wlasnego uznania.

        Zawsze nam to będą mieli za złe. To narodowa choroba, że jak jeden Polak
        drugiemu Polakowi z naciskiem wyda dyrektyw, co tamten ma robić i co o tym
        myśleć, to dzień ma nieudany. Oczywiście także, tak jak piszesz, nikt tak nie
        nienawidzi bliźniego swego z najczarniejszej zawiści, jak Polacy.
        • Gość: czytacz Re: A co z tymi emigrantami w AU? IP: 203.40.168.* 17.09.03, 15:06
          O co chodzi?Ja tutaj akurat czuje sie swietnie,poza paroma swirami,ktorzy zle
          zniesli down under,jakos nie martwie sie o przyszlosc w tej jakoby upadajacej
          ekonomii, nie tesknie tez za 2-ga Japonii, lecimy odwiedzic Rodzicow na BN i
          NR,cudownie.Bede tam juz n-ty raz,Rodzice tez nas odwiedzali,natomiast nasze
          wizyty tam u znajomych sa do tej pory bez wzajemnosci,chyba za nami nie
          przepadaja? Pomocny,czy moglbys bardziej sprecyzowac swoj problem?Moze chodzi o
          gule?Pozdrawiam Luize zawsze w ogrodzie,nie przejmuj sie tymi postami,czesto
          tam jezdze i wiem o co chodzi,CU



    • Gość: Asian Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.antlabs.com / 203.116.61.* 18.09.03, 05:00
      Bo ich prezes to byly komuch (tak chyba nazywacie bylych komunistow)!
      Jako absowlwent PW z czasow PRLu (stypendium Rady Panstwa)
      czytywalem "Politechnik" z artykulami kol. Rygielskiego, wychwalajacymi
      komunizm, Gomulke a pozniej i Gierka...
      A teraz tow. Rygielski smie krytykowac b. ministra w ostatnim PZPRowskim
      rzadie, ktory tak wychwalal...
      Wstyd.
      • dreptak2k Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 18.09.03, 05:39
        Gość portalu: Asian napisał(a):

        > Bo ich prezes to byly komuch

        Ja nie mam i nigdy nie mialem prezesa. Jest to jeden z powodow dla ktorych tutaj
        mieszkam.

        Mam natomiast krolowa, ktora nigdy komunistka nie byla!
        • Gość: Kan_z_oz Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.mega.tmns.net.au 18.09.03, 10:42
          Asian napisal;

          Bo ich prezes to byly komuch (tak chyba nazywacie bylych komunistow)!
          Jako absowlwent PW z czasow PRLu (stypendium Rady Panstwa)
          czytywalem "Politechnik" z artykulami kol. Rygielskiego, wychwalajacymi
          komunizm, Gomulke a pozniej i Gierka...
          A teraz tow. Rygielski smie krytykowac b. ministra w ostatnim PZPRowskim
          rzadie, ktory tak wychwalal...
          Wstyd.

          Czy mozesz to przetlumaczyc dla tych co nie sa zaangazowani w teorie
          konspiracji i polityke? Nie mam bladego pojecia o czym napisales.
          Pozdrawiam
      • starywiarus Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? 18.09.03, 13:07

        Bóg wam zapłać, doktorze Keller, że się ofiarowujecie zostać moim prezesem, ale
        w moim jednoosobowym stowarzyszeniu jest miejsce tylko na jednego prezesa.
    • luiza-w-ogrodzie A co ma byc z tymi emigrantami z Australii? 18.09.03, 13:12
      Mamy narzekac, bluzgac, krytykowac? Nie bede sie powtarzac po innych
      Australijczykach, ktorzy sie wypowiadali na tym watku, ale chyba procent
      emigrantow zadowolonych z zycia w Australii jest wyzszy niz w innych krajach.
      A juz na pewno dotyczy to reprezentacji tego forum.

      Pozdrawiam i wracam na chorobowe
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: Pomocny Re: A co ma byc z tymi emigrantami z Australii? IP: 66.207.104.* 18.09.03, 14:50
        Twoje zadowolenie kolezanko to pewnie sluzy za pieciu chlopa, hehe ...
        • starywiarus A z prundem w Ontario? 18.09.03, 15:14
          Gość portalu: Pomocny napisał(a):

          > Twoje zadowolenie kolezanko to pewnie sluzy za pieciu chlopa, hehe ...


          Kolego z Oakville, Ontario, zamiast se imaginowac sceny na pieciu chlopa i
          jedna babe na antypodach, zrob jak cie twoj provider prosi, i wylacz komputer,
          bo znowu ci prad wylacza.

          Re: A co ma byc z tymi emigrantami z Australii?
          Autor: Gość: Pomocny IP: 66.207.104.*
          Data: 18-09-2003 14:50

          66.207.104.0 - 66.207.104.255
          OAKVILLE HYDRO FWOA-OAKVILLEHYDRO-1

          www.oakvillehydro.com/popup/aug-17-03.doc
          Dotad bez klopotu stosowales sie do dyrektywy, zeby sie nie kapac, nie prac
          gaci i nie zmywac naczyn, ale sytuacja Twoja dalej jest krytyczna. Just shut
          down.
          • Gość: VIP-1 Re: A z prundem w Ontario? IP: *.mt.sfl.net 18.09.03, 15:44
            kolego emeryto
            prundu ci unas jak na razie pod dostatkiem
            ale ze ci po tej starczej glowie
            orgie w pieciu chlopa z jedna baba chodza - to wstyd
            showaj ty ten starczy lepek w piach
            jak porzadnemu strusiowi przystalo
            i niech ci juz takie niecne mysli
            po glowie nie chodza

            p.s. ale to pewnie dlatego, ze tam chroniczny
            brak samic w tej australyji
            ze nawet stare pruchna jak liza sie zalapujom, hehehe
            • Gość: Pomocny A wody tam panie pod dostatkiem? IP: 66.207.104.* 18.09.03, 16:41
    • Gość: Berliner Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 62.206.113.* 19.09.03, 12:20
      Pamietam z czasow studiow ( Wydz. Elektryczny PW) artykuly kol. (tow.?)
      Rygielskiego, ktore pisywal za "komuny" do "Politechnika". Zawieraly one
      glownie wiernopoddancze holdy dla Partii i jej przywodcow (Gomulki & Gierka). A
      teraz pan Rygielski zmienil barwy i udaje, ze jest czlowiekiem bez czerwonej
      przeszlosci...
      • Gość: gadula Czy Rygielski to StaryW? IP: *.sympatico.ca 22.09.03, 03:02
        • pawel_z_melb Re: Czy Rygielski to StaryW? - brednia. 22.09.03, 04:09
          SW jest z Sydney, a Rygielski z Brisbane. Ten Rygielski (i ile dobrze
          pamietam) jest geografem - zatem nie 'Politechnik'.
          • Gość: gadula Re: Czy Rygielski to StaryW? - brednia. IP: *.sympatico.ca 22.09.03, 04:17
            A ja znam goscia po architekturze co dzisiaj dachy kleji ... nieznane nam
            sa losy i zdarzenia!
            • Gość: Politechnik Re: Czy Rygielski to StaryW? - brednia. IP: *.intertop.pl 22.09.03, 19:41
              Rygielski to ex komuch, co pisal prokomusze artykuly do POLITECHNIKA za czasow
              Gomulki i Gierka, po czym dla szmalu wyjechal do Australii jako tzw. wychodzca
              polityczny... Sprawdzie sami w bibliotece, albo jak kto ma w Australii
              POLITECHNIKI z lat 1960tych do wczesnych 1980tych!
          • Gość: Politechnik Re: Czy Rygielski to StaryW? - brednia. IP: *.intertop.pl 22.09.03, 19:43
            pawel_z_melb napisał:
            SW jest z Sydney, a Rygielski z Brisbane. Ten Rygielski (i ile dobrze
            pamietam) jest geografem - zatem nie 'Politechnik'.
            P: NIE "geografem", a KARTOGRAFEM, Pawelku (mianowany doktor inzynierii PW).
            Rygielski to ex komuch, co pisal bedac studentem i asystentem PW prokomusze
            artykuly do POLITECHNIKA za czasow Gomulki i Gierka, po czym dla szmalu
            wyjechal do Australii jako tzw. wychodzca polityczny... Sprawdzie sami w
            bibliotece, albo jak kto ma w Australii POLITECHNIKI z lat 1960tych do
            wczesnych 1980tych!
        • Gość: Kartograf Re: Czy Rygielski to StaryW? IP: *.intertop.pl 22.09.03, 19:45
          pawel_z_melb napisał: SW jest z Sydney, a Rygielski z Brisbane. Ten Rygielski
          (i ile dobrze pamietam) jest geografem - zatem nie 'Politechnik'.
          P: NIE "geografem", a KARTOGRAFEM, Pawelku (Rygielski to mianowany "po linii
          partyjnej" doktor inzynierii PW). Rygielski to ex komuch, co pisal bedac
          studentem i asystentem PW prokomusze artykuly do POLITECHNIKA za czasow
          Gomulki i Gierka, po czym dla szmalu wyjechal do Australii jako tzw. wychodzca
          polityczny... Sprawdzie sami w bibliotece, albo jak kto ma w Australii
          POLITECHNIKI z lat 1960tych do wczesnych 1980tych!
          • pawel_z_melb Kartografku.... 22.09.03, 21:19
            you are missing the point...

            moje wypowiedz o kwalifikacjach p.Rygielskiego byla z zastrzezeniem 'o ile
            pamietam';

            to co wiemy, to to ze Sydney i Brisbane to nie to samo.
            Kartograf powinien to wiedziec
            • Gość: kangur Re: kartograf vel politechnik IP: 203.40.168.* 23.09.03, 15:11
              A ty kartograf to politechnik czy tez odwrotnie?Pisujesz jak nasz psychol kagan
              pod roznymi wcieleniami i nikt go juz nie traktuje powaznie wiec sie zdecyduj
              na jakiegos nicka bo pachniesz jak ten nasz porabaniec.
          • buck_turgidson Keller, absolwent czerwonego SGPiS 23.09.03, 19:00
            Skad niby Keller mialby wiedziec co Rygielski robil na Politechnice?
            • Gość: Kellner Re: Keller, absolwent czerwonego SGPiS IP: 213.199.192.* 27.09.03, 11:22
              1. SGPiS byl za komuny mniej czerwony niz Politechnika.
              2. Od Polibudy do SGPiS (teraz SGH) jest tylko kilkaset metrow. Studenci i
              pracownicy sie regularnie kontaktuja, szczegolnie ze na PW jest nadmiar panow
              a na SGH nadmiar pan.
              3. Poczytajcie POLITECHNIKI z lat 1960-1990 a zobaczycie co tam p. Rygielski
              pisal - same pochwaly komunizmu i przywodcow PZPR!
              • starywiarus Re: Keller, absolwent czerwonego SGPiS 28.09.03, 05:20
                Gość portalu: Kellner napisał(a):

                > 1. SGPiS byl za komuny mniej czerwony niz Politechnika.
                > 2. Od Polibudy do SGPiS (teraz SGH) jest tylko kilkaset metrow. Studenci i
                > pracownicy sie regularnie kontaktuja, szczegolnie ze na PW jest nadmiar panow
                > a na SGH nadmiar pan.
                > 3. Poczytajcie POLITECHNIKI z lat 1960-1990 a zobaczycie co tam p. Rygielski
                > pisal - same pochwaly komunizmu i przywodcow PZPR!


                1. Bardzo, bardzo subtelne roznice odcienia - w najlepszym wypadku. Poza tym
                SGPis ksztalcil ekonomistow socjalistycznej gospodarki planowej, o ktorych
                talentach swiadczyly najlepiej powszechnie znane osiagniecia polskiej
                gospodarki, podczas kiedy ci po Politechnice jednak od czasu do czasu
                przynajmniej komus wode doprowadzili albo most zbudowali.

                2. Znaczy, nadmiar panow na PW byl pokusa dla pana Krawczyka z SGPiS? Cholera,
                ze tez nie zauwazylem wczesniej. Wszystko sie zgadza, przed glownym wejsciem na
                Politechnike bylo wejscie do podziemnego, przedwojennego jeszcze, pisuaru dla
                panow, w ktorym p. Krawczyk mogl sie do woli napawac towarzystwem, nioe wiem
                wszakzew, czy szczegolnie akademickim.

                3. 1960-90? Znaczy, Rygielski trzydziesci lat w tym "Politechniku" pisal,
                zamiast sie uczyc? Poza tym, do Australii przyjechal w 1982, czy to znaczy, ze
                do 1990 pisal do "Politechnika" korespondencyjnie?
                • Gość: Konsul Re: Keller, absolwent czerwonego SGPiS IP: *.intertop.pl 04.10.03, 16:37
                  starywiarus napisał:
                  1. Bardzo, bardzo subtelne roznice odcienia - w najlepszym wypadku. Poza tym
                  SGPis ksztalcil ekonomistow socjalistycznej gospodarki planowej, o ktorych
                  talentach swiadczyly najlepiej powszechnie znane osiagniecia polskiej
                  gospodarki, podczas kiedy ci po Politechnice jednak od czasu do czasu
                  przynajmniej komus wode doprowadzili albo most zbudowali.
                  K: Ci z Politechniki postawili koszmarne osiedla-blokowiska i fabryki z
                  technologia jak za krola swieczka. Zas dyplom SGPiSu jest uznawany wszedzie na
                  swiecie. Nie mozna tego powiedziec o dyplomach Politechnik polskich...
                  Gospodarka zas lezy tez i w Australii, bo decyzje podejmuja nie ekonomisci, a
                  politycy!

                  2. Znaczy, nadmiar panow na PW byl pokusa dla pana Krawczyka z SGPiS? Cholera,
                  ze tez nie zauwazylem wczesniej. Wszystko sie zgadza, przed glownym wejsciem na
                  Politechnike bylo wejscie do podziemnego, przedwojennego jeszcze, pisuaru dla
                  panow, w ktorym p. Krawczyk mogl sie do woli napawac towarzystwem, nioe wiem
                  wszakzew, czy szczegolnie akademickim.
                  K: To jest ponizej poziomu. Prosze o dowody, a nie insynuacje!

                  3. 1960-90? Znaczy, Rygielski trzydziesci lat w tym "Politechniku" pisal,
                  zamiast sie uczyc? Poza tym, do Australii przyjechal w 1982, czy to znaczy, ze
                  do 1990 pisal do "Politechnika" korespondencyjnie?
                  K: Blad "mechaniczny" - mialo byc ok. 1960-1980!



    • Gość: VIP-1 Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: *.NYCMNY83.covad.net 22.09.03, 20:00
      nareszcie jakis normalny watek
      szkoda tylko ze australopitki
      szlag z zazdrosci trafi

    • Gość: Konsul Re: Co jest z tymi emigrantami z Australii? IP: 213.199.192.* 27.09.03, 11:19
      Swiete slowa. Australia to zadoopie swiata. Pracy tam nie ma, ceny wysokie,
      ludzie nieprzyjazni i na dodatek susza z recesja.
      • Gość: Kan_z_oz Napisal ten co... IP: *.mega.tmns.net.au 27.09.03, 11:28
        nigdy nie byl w Australii. Jak ci brakuje pieniedzy to moze zrobic zrzutke.
        Oczywiscie wszyscy jestemy na zapomogach i zyjemy w slumsach.
        Nastepny 'chlopski filozof'
        Dobranoc
        • Gość: Konsul Re: Napisal ten co... IP: 213.199.192.* 27.09.03, 11:31
          Ktos napisal na Forum GW, ze "... Rygielski to stary komuch, co pisal
          prorzadowe artykuly do "Politechnika" za Gomulki i Gierka...".
          Nie wiem, czy Rygielski jest rzeczywiscie wciaz "komuchem", ale faktem jest,
          ze za tzw. komuny pisywal on do "Politechnika" artykuly wychwalajace PZPR i
          jej przywodcow. A ty "kanadyjczyk" siedz cicho i ciesz sie ze przezyles
          epiemie SARSa, brak pradu i traktowanie przez rzad kanadyjski jako obywatela
          III kategorii!
          • buck_turgidson Keller ty mitomanie 28.09.03, 04:54
            Za Gomulki byles w liceum, za Gierka na czerwonym SGPiS ksztalciles sie na
            czerwonego ekonomiste a teraz wydaje ci sie ze jestes konsulem
          • pawel_z_melb watpliwosci... 28.09.03, 20:49
            1. jak ktos moze pamietac jakiegos autora artykulikow, studenckiego pisemka
            sprzed 20 lat?

            2. a moze to ktos inny o tym samym nazwisku?

            3. a jesli nawet - bylo sporo ludzi (np.Picasso, Isadora Duncan...)
            ktorzy 'nabrali sie na komunizm. Pamietam widzialem nawet migawke z
            Bratkowskim (ktorego sobie bardzo cenie, a ktory niewatpliwie 'komuchem' nie
            jest)ktory na pewnym etapie uwierzyl w Gierka. (Pamietajmy, ze mimi wszystko
            Gierek otworzyl Polske na Zachod...)
            • Gość: Consul Re: watpliwosci... IP: 213.199.192.* 01.10.03, 13:30
              pawel_z_melb napisał:
              1. jak ktos moze pamietac jakiegos autora artykulikow, studenckiego pisemka
              sprzed 20 lat?
              C: Niektorzy maja dobra pamiec!

              2. a moze to ktos inny o tym samym nazwisku?
              C: Watpliwe! Imie, nazwisko i kierunek studiow sie zgadzaja na 100%. Sprawdz
              sam. Polonia z Brisbane zna zreszta dobrze przeszlosc Rygielskiego!

              3. a jesli nawet - bylo sporo ludzi (np.Picasso, Isadora Duncan...)
              ktorzy 'nabrali sie na komunizm. Pamietam widzialem nawet migawke z
              Bratkowskim (ktorego sobie bardzo cenie, a ktory niewatpliwie 'komuchem' nie
              jest)ktory na pewnym etapie uwierzyl w Gierka. (Pamietajmy, ze mimi wszystko
              Gierek otworzyl Polske na Zachod...)
              C: Ale jakim kosztem? A Rygielski to typowy karierowicz. Czemu pan Rygielski
              tak atakuje wladze RP? Jako obywatel au//stralijski, pracownik urzedu
              imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym, podobnie jak to
              robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc Gomulki i Gierka
              w "Politechniku" (oficjalny organ studentow PW).
    • buck_turgidson Dlaczego Keller odwiedzal politechnike 28.09.03, 05:04
      > 2. Od Polibudy do SGPiS (teraz SGH) jest tylko kilkaset metrow. Studenci i
      > pracownicy sie regularnie kontaktuja, szczegolnie ze na PW jest nadmiar panow
      > a na SGH nadmiar pan.

      No wlasnie, Keller, student czerwonego SGPiS, sam przyznaje ze nie odpowiadalo
      mu zenskie towarzystwo na SGPis i dlatego szukal kontaktu z panami z
      Politechniki.
      • Gość: Consul Rygielski IP: 213.199.192.* 01.10.03, 13:26
        Czemu pan Rygielski tak atakuje wladze RP? Jako obywatel australijski,
        pracownik urzedu imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym,
        podobnie jak to robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc
        Gomulki i Gierka w "Politechniku" (oficjalny organ studentow PW)... sad
        • Gość: kangur Re: Rygielski IP: 203.40.172.* 01.10.03, 14:29
          kagan,consul,aussie i wszystkie twoje nicki psycholu,odczep sie od ludzi,czego
          ty ciagle masz cos do wszystkich,odczepiles sie od Pawla wreszcie,nastepnie
          zalapales sie na ksiegarnie P.Eli a teraz na Rygielskiego.Zajmij sie soba
          nieudaczniku,wpadnij do lekarza od glowy i raczej tylko czytaj,nic nie wypisuj!!
          Bo chyba bede musial znow podac link z twoimi sprawami sadowymi psycholu.
          • Gość: Consul Re: Rygielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 19:54
            Gość portalu: kangur napisał(a):
            kagan,consul,aussie i wszystkie twoje nicki psycholu,odczep sie od ludzi,czego
            ty ciagle masz cos do wszystkich,odczepiles sie od Pawla wreszcie,nastepnie
            zalapales sie na ksiegarnie P.Eli a teraz na Rygielskiego.Zajmij sie soba
            nieudaczniku,wpadnij do lekarza od glowy i raczej tylko czytaj,nic nie wypisuj!
            ! Bo chyba bede musial znow podac link z twoimi sprawami sadowymi psycholu.
            C: Czyj link? I odkad to w Australii podawnie rzadu do sadu stalo sie
            nielegalne? Co na to AI? Twoj niewybredny atak na kagana potwierdza, ze
            Rygielski ma nieczyste sumienie i zaszargane konto...

        • starywiarus Re: Rygielski 01.10.03, 15:23
          Gość portalu: Consul napisał(a):

          > Czemu pan Rygielski tak atakuje wladze RP? Jako obywatel australijski,
          > pracownik urzedu imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym,
          > podobnie jak to robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc
          > Gomulki i Gierka w "Politechniku" (oficjalny organ studentow PW)... sad


          Na razie, doktorze Keller, doktora Rygielskiego zaproszono do przedstawienia
          naszej sprawy paszportowo-wizowej w Senacie RP, na posiedzeniu 15 listopada.
          Pana natomiast niedlugo zaprosza do przywdziania kaftana bezpieczenstwa, bo
          farmakoterapia wyraznie nie pomaga. Tylko patrzec, jak znowu pan kogos zaskarzy
          za dyskryminacje inwalidy psychicznego, bo nie sluchaja pana z nalezytym
          powazaniem i uwaga. Zapewne chcialby pan przemowic ex cathedra w jakims
          oficjalnym organie. Niestety, panski organ ma charakter nieoficjalny.
          • Gość: Consul Re: Rygielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 19:52
            Gość portalu: Consul napisał(a):
            Czemu pan Rygielski tak atakuje wladze RP? Jako obywatel australijski,
            pracownik urzedu imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym,
            podobnie jak to robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc
            Gomulki i Gierka w "Politechniku" (oficjalny organ studentow PW)... sad

            "Starywiarus" - Na razie, doktorze Keller, doktora Rygielskiego zaproszono do
            przedstawienia naszej sprawy paszportowo-wizowej w Senacie RP, na posiedzeniu
            15 listopada.
            C: W sejmie panowanym przez postkomune, ex-komuch czuje sie jak u siebie w
            domu...

            - Pana natomiast niedlugo zaprosza do przywdziania kaftana bezpieczenstwa, bo
            farmakoterapia wyraznie nie pomaga. Tylko patrzec, jak znowu pan kogos zaskarzy
            za dyskryminacje inwalidy psychicznego, bo nie sluchaja pana z nalezytym
            powazaniem i uwaga. Zapewne chcialby pan przemowic ex cathedra w jakims
            oficjalnym organie. Niestety, panski organ ma charakter nieoficjalny.
            C: O kim tu mowa? I ladnie to ak dyskryminowac inwalidow? Podobno to jest
            zakazane prawnie w Australii!

    • buck_turgidson Keller 01.10.03, 17:51
      Pamietam, jak w latach siedemdziesiatych gazety pisaly, ze Kellera skazano za
      czyn lubiezny z osoba maloletnia.
      • Gość: Keller Re: Keller IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 19:49
        Pewnie chodzilo o tego Kelelra z USA, twoje alter ego...
        • Gość: Konsul Re: Keller IP: *.intertop.pl 04.10.03, 16:33
          Co wazniejsze, Rygielski po raz n-ty okazal sie oszustem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka