Dodaj do ulubionych

Tesknota emigranta- dla Drapieznika

27.10.03, 09:22
Kazdy z nas, wyjezdzajac, cos wywiozl ze soba z domu- Polski.Wywiozl w
pamieci, we wspomnieniach... A to zapach chleba, (jeszcze goracego,
przyniesionego od piekarza), a to usmiech kolezanki ze szkolnej lawy, smak
domowego ciasta upieczonego przez mame na niedziele, melodie ulubionej
piosenki( bo slowa dawno ulecialy z pamieci), smak goracej zupy, pierwsza
randke, pierwszy film dozwolony od lat 18-kiedy mielismy niespalna 16....

Aby sobie troche przypomniec smaki, zapachy, i inne wspomnienia natury
psychicznej podaje przepis na ZUREK, na ktorym mozna ugotowac zalewajke,
bialy barszcz, albo po prostu wypic...

Do litrowego sloika wsypujemy tak ok 5 czubatych lyzek maki zytniej. Zalewamy
letnia woda, wrzucamy 3-4 zabki czosnku, na wierzch kawaleczek chleba razowego
( niekoniecznie). Stawiamy w cieplym miejscu( koniecznie) zeby sie ukisl.Po 3-
4dniach gotowe. Pierwzy zakwasek nie nadaje sie do potraw. Po ukiszeniu
bierzemy 2-3 lyzki tej zakwaskowej brejki i rozpoczynamy kiszenie od nowa.
Czyli- 2-3 lyzki zakwaskowej brejki, 5 lyzek maki zytniej, czosnek, przylepka
chleba(niekoniecznie), woda do pelna w litrowym sloiku i w cieple miejsce. Po
2-3 dniach zakwasek , jak sama nazwa mowi bedzie kwasny i mozna wykorzystac
do zupek....Do nastepnego kiszenia zawsze bierzemy 2-3 lyzki zakwaskowej
brejki, a wtedy szybciej sie kisi. Kwas mozna miec bardziej lub mniej kwasny,
trzeba posmakowac po 2 dniach, 3 dniach. Ale UWAGA- nie mozna go w
nieskonczonosc trzymac, poniewaz po kilku dniach kwas traci swa kwasnosc.
KONIEC!
Milego gotowania, smacznego jedzenia........

co za czasy, co za ludziewink
Obserwuj wątek
    • karelia Re: Tesknota emigranta- dla Drapieznika 27.10.03, 11:59

      • karelia Re: Tesknota emigranta- dla Drapieznika 27.10.03, 13:20


        Maka na zurek nazywa sie Roggenschrot ( grob gemahlen vollkornmehl),
        w odroznieniu od maki na pieczywo pelnoziarniste - Roggenvollkornmehl.

        Radzilabym Ci jednak kazac zmelec ziarno w sklepie,w takiej ilosci ,jakiej
        potrzebujesz ze wzgledu na to , ze w sieci Reformhaus wszystkie produkty
        nie sa (tzn.nie powinny -smile ) poddawane jakiejkolwiek obrobce chemicznej
        (DDT i inne pestycydy - wink i jest w przypadku tej maki b.wazne nie
        przetrzymywac jej za dlugo i koniecznie w bardzo szczelym pojemniku
        (jesli sie nie chce miec przyrodniczych niespodzianek smile ).

        Napisz jak smakowal zurek wink smile



        • prosty przepis na zurek..
        basia553 27.10.2003 11:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Zamiast sie w sobote wysypiac, prosze wstac wczesnie rano i jechac na targ.
        Tam stoi pan Fuchs, czyli slaski rzeznik, u ktörego do nabycia sa wszelkie
        polskie smakolyki - z punktem ciezkowsci na slaskich, ma wiec tez sloiczki z
        gotowym kwasem na zurek.
        • szfedka Re: Tesknota emigranta- dla Drapieznika 27.10.03, 14:12
          albo zamowic sobie od gosci z POlski zurek knorra.
          Do tego biala kielbaska (tez od gopsci zamowiona), chlebek z rosta i....
          marzenie spelnione
          mniam
          • drapieznik Re: no to ja tyz sie wpisze... 27.10.03, 14:32
            Czesc dziewczyny! Pierwsze, to dzieki Karelia za wyeksponowanie informacji o
            zurku od samego szefa Dona. Makes my day! Co do Knorra, to wiesz szfedka, ten
            knorr nie jest zly ale to jednak nie to samo co ren czary mary poganskie
            przekazywane tradycja wczesnych Slowian a w dzisiejszych czasach internetem.
            Milego dnia pannom zycze!
            • karelia Re: sztuczny:-( 27.10.03, 15:21
              sztuczny zur??????pfeeee, choc Bogiem a prawda zdarzalo sie , zdarzalo...
              Ja kupuje czasami litr zakwasku w polskim sklepie ( calkiem OK), peto kielbasy
              zwyczajnej, gouje kielbase, wlewam zur, zaprawiam smietana, kroje drobniuko
              wonny czosnek...VOILA ma jedzenia na kilka dni...
    • soup_nazi Re: Tesknota emigranta- dla Drapieznika 27.10.03, 16:31
      karelia napisała:

      > Kazdy z nas, wyjezdzajac, cos wywiozl ze soba z domu- Polski.Wywiozl w
      > pamieci, we wspomnieniach... A to zapach chleba, (jeszcze goracego,
      > przyniesionego od piekarza), a to usmiech kolezanki ze szkolnej lawy, smak
      > domowego ciasta upieczonego przez mame na niedziele, melodie ulubionej
      > piosenki( bo slowa dawno ulecialy z pamieci), smak goracej zupy, pierwsza
      > randke, pierwszy film dozwolony od lat 18-kiedy mielismy niespalna 16....

      Ladnie napisane. Ale tej Polski juz nie ma - odeszla w niebyt z dziecinstwem i
      mlodoscia. I to jest wlasnie problem wielu emigrantow - oni mysla, ze ona
      ciagle tam jest. Z dzisiejsza Polska niewiele nas laczy oprocz jezyka,
      starzejacych sie rodzicow, bo zachowania i zwyczaje czesto tez "willy nilly"
      scudzoziemczone. Ci teskniacy nie wiedza, ze w istocie tesknia za przeszloscia.
      • karelia Re: Tesknota emigranta- dla Zupy? Zupa? 27.10.03, 19:51

      • waldek.usa Re: Starzejemy sie...powolutku...ciut...ciut...ciu 27.10.03, 21:27

    • Gość: marcee he he he he IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 17:50
      a mnie siem przypomnial wpis pajaca na starym poscie Karelci pt Drapieznik
      wanted

      he he he he
      zlac sie mozna doslownie

      eh Pajac, z Toba byly jajca tutaj
      • karelia Re: he he he he , Marcelino-Messalino 27.10.03, 19:55

        • karelia Re: he he he he , Marcelino-Messalino 27.10.03, 20:02
          a moze ktos zna przepis na kwas chlebowy? Albo kwas buraczkowy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka