Dodaj do ulubionych

bole brzucha ciazy w uk

16.12.08, 13:48
Moze ktos jest w podobnej sytuacji jak ja..jest to moja trzecia ciaza i kazda
przechodzilam okropnie..cala ciaze bolal mnie brzuch teraz jestem w 14tc.mam
skurcze bylam w szpitalu,lekarz mnie zbadal i szyjke ma ok.Tylko mam twarda
macice i kazal odpoczywac,przepisujac oczywiscie paracetamol i codeine,ktora
szkodzi na plod..nie biore tych tabletek,mam nospe i ja sie ratuje tylko ze
ona mi nie zbyt pomaga.jutro mam USG.na zwolnieniu jestem juz dwa
miesiace,pracuje jako hausekeeping i niestety nie wracam do pracy...w Polsce
lekarze daja feneterol+ispotin a tutaj nawet nie znaja tych lekarstw a co
dopiero nospy...leze od dwoch dni w domu i czekam na usg czy wszysko ok?dwie
poprzednie ciazy przelezalam w wiekszosci w szpitalu z powodu
skurczow.pierwsze dziecko urodzilam chore po paru dniach umarlo,druga coreczka
jest zdrowa..martwie sie czy donosze ta ciaze w uk..jezeli oni nic tutaj nie
daja na podtrzymanie ciazy...poradzcie cos..do Polski nie moge leciec bo ciaza
jest zagrozona...sad gdzie wspomne jeszcze w 5tc.plamilam i w 9tc.plamilam ale
wszystko bylo ok no i oczywiscie prawie caly czas leze nic nie robie..w
tamtych ciazach tez mialam plamienia a nawet krwawienia.co robic moze komus
tez sie stawia brzuch i wie co robic..piszczie
Obserwuj wątek
    • quajp Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 14:06
      powiem Ci, ze masz trudna sytuacje- nie zazdroszcze. niedawno tez
      planowalam zajscie w ciaze w uk. mam juz dwojke dzieci i tak jak Ty
      obie ciaze mialam zagrozone, na fenoterolu i lezace. moj mlodszy
      synek urodzil sie za wczesnie, a ja mialam problemy zdrowotne po cc.
      ale lekarze w pl walczyli i o zdrowie moich dzieci i moje. tutaj
      jest inaczej- wiem, bo moje mlodsze dziecko duzo choruje, chodze do
      lekarzy (dopiero gdy temp. 40, bo wczesniej nie ma po co) i sama im
      podpowiadam, ze moze w gardlo zajrzec trzeba, antybiotyk dac itd.
      jestem juz tym zmeczona. a jesli chodzi o ciaze to ostatnio bardzo
      wczesnie poronilam i zdecydowalam, ze teraz poczekam az wroce do pl
      (w lecie) i zaczne sie starac, bo tu obawiam sie, ze moglabym nie
      przezyc ciazy.
      Tobie radzilabym przemyslec sprawe powrotu do pl, jesli masz taka
      mozliwosc (oczywiscie dopiero jak opanujesz te skurcze ), a na razie
      rozejrzalabym sie za jakims polskim ginem w okolicy, albo
      zadzwonilabym do swojego lekarza w pl i poradzila sie. postaraj sie
      tez o zapas no-spy, jesli ona Ci pomaga i lez. jesli nie bedzie
      poprawy, na Twoim miejscu naciskalabym lekarza na szpital.nie
      stresuj sie (wiem-latwo mowic), bo to powoduje te niepozadane
      skurcze. pozdrawiam.
    • josella35 Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 16:48
      A dlaczego uwazasz, ze nospa jest lepsza od paracetamolu i codeiny? Z tego co wiem nospa jest wycofana juz dawno ze sprzedazy w krajach Europy zachodniej.Na bole brzucha tez mialam przepisana kodeine i bardzo mi pomogla. Ale skoro piszesz, ze w dwoch poprzednich ciazach tez mialas takie bole to moze taka twoja uroda? No i co wspaniali polscy lekarze uwazali, znalezli przyczyne tych boli brzucha?
      Bierz ta codeine i paracetamol i zobacz jak na to reagujesz, a nospe rzuc w cholere, szczegolnie, ze nie pomaga.
      • yadrall Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 17:42
        Co do Fenoterolu to z tego co wiem to mozna go podawac dopiero od
        20tc,albo i poniej. DO szpitala CIe nie poloza,bo niebardzo maja
        gdzie-oddzialy wczesnej ciazy sa oddzialami jednodoiwymi gdzie robia
        zabiegi lyzeczkowania przy poronieniach,a ciaza do 16tc jest wczesna
        ciaza... Wiec niewiele pomoge... Wydaje mi sie,ze skoro No-spa nie
        pomaga to sproboj ten paracetamol z kodeina-jak pomoze to jest
        szansa,ze ciaza sie utrzyma,a za bardzo nie masz co innego zrobic...
        I ciesz sie kochana,ze dostalas zwolnienie z pracy,bo masz duzo
        szczescia.
        • adula2 Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 20:23
          mi pomaga magnez b6 ,4x dziennie,skurcze mijają, jak boli brzuch to oczywiście nospa
    • dolce2009 Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 21:39
      Ja jestem w 11 tc i mieszkam w uk, od poczatku mialam bole brzucha
      (moze niekoniecznie skurcze ale dosc silne bole, bez plamienia). GP
      zrobil testy moczu i wyszlo ze mam zapalenie drog moczowych
      (cystitis)i przepisal antybiotyki, przeszlo i jak narazie wszystko
      ok.
    • violetta.s Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 22:09
      witam .Obecnie jestem w piatym miesicu ciazy i mialam podobne problemy plamienia
      przez pietwsze miesice.Moj lekarz zalecil obowiazkowo lezenie w lozku .Moglam
      tylko do toalety i spowrotem do lozka nie wolno bylo mi NIC robic.Dostalam leki
      takie jak progestregon hormon dopochwowo do tego kwsa foliowy i trzy razy
      dziennie magnez na skurcze.ZADNYCH LEKOW PRZECIWBOLOWYCH I
      ROZKURCZOWYCH.Szkodzisz dziecku ktore jeszcze w pelni nie jest jeszcze rozwiniete.
      • blackkasiuula Re: bole brzucha ciazy w uk 16.12.08, 22:38
        Hej tez mieszkam w UK i obecnie jestem w trzeciej ciazy.Na poczatku tez bardzo
        sie martwilam czy ja donosze(okropne bole brzucha,grypa) bo z druga mialam duze
        problemy zeby ja utrzymac(od 4mc skurcze i lezenie w szpitalu pod pompa
        infuzyjna).Teraz zostaly mi 2 dni do terminu porodu i jestem bardzo
        szczesliwa.Nie zamartwiaj sie bo to nic nie pomoze,bierz leki ktore dostalas i
        glowa do gory!
        Pozdrawiam
    • kai_30 Re: bole brzucha ciazy w uk 17.12.08, 12:54
      Fenoterolu nie zapisuje się w tak wczesnej ciąży, bo on po prostu nie działa
      przed 20. tygodniem (informacja mojego gina, nie moja). Ja też leżę, bo jak nie
      leżę, to mam skurcze. Lekarz zapisał mi no-spę, ale powiedział wprost, że na tym
      etapie ciąży, jeśli w dodatku szyjka się nie skraca zdecydowanie lepiej działa
      leżenie niż jakiekolwiek leki. Jeśli wytrzymujesz bez środków przeciwbólowych,
      to ich po prostu nie bierz.

      A co do no-spy zdania są podzielone. Ponoć wykryto zależność między łykaniem
      dużych dawek no-spy w ciąży a nieprawidłowym napięciem mięśniowym u noworodków.
      Tyle tylko, że Polki (też opinia mojego gina) są przyzwyczajone do
      medykalizowania ciąży i domagają się albo przynajmniej podświadomie oczekują
      przepisania leków w sytuacjach, kiedy wystarczyłoby samo leżenie lub nawet
      oszczędniejszy tryb życia.

      Leż, nie stresuj się, i pamiętaj o tym, że najważniejsze jest to, że szyjka OK.
      A co do skurczów - widać taka Twoja uroda, moja też wink
      • jomamma Re: bole brzucha ciazy w uk 17.12.08, 17:29
        Podpisuje się obiema rękami pod kai30.

        W pierwszej ciąży plamiłam i miałam skurcze od razu dostałam baterię leków i
        nakaz leżenia.
        Tutaj z takimi samymi objawami w drugiej miałam po prostu ...poleżeć i pomysleć
        pozytywnie. Nic innego. I przeszło!

        Wierzę, ze to organizm sam się reguluje. Skurcze mogą być rzeczą całkowicie
        naturalną, ponieważ macica ci się powiększa i w ten sposób reaguje, poczytaj
        sobie, to nic złego smile, plamienia też zdarzają się bardzo często.

        Szczerze mówiąc - więrzę bardziej tutejszym lekarzom, niż naszym, którzy
        najchętniej nafaszerowaliby ciężarną lekami jak kaczkę. Tylko pytanie: po co?


        • kai_30 Re: bole brzucha ciazy w uk 17.12.08, 20:13
          Ale ja jestem w Polsce, nie w UK, jomamma smile Trafiłam po prostu na gina z troche
          nietypowym podejściem. Gdyby mi się skracała szyjka, z pewnością też dostałabym
          baterię leków, ale skoro się nie skraca i skoro skurcze wyciszają się podczas
          leżenia, to tak naprawdę jakiegoś wielkiego zagrożenia nie ma.
          • jomamma Re: bole brzucha ciazy w uk 17.12.08, 21:10
            ja bardziej o tej medykalizacji smileAle Twój ginekolog - myślący, szczęście trafić smile
            No i jeszcze, w Polsce większość dostaje no-spę i progesteron tak na dzień
            dobry... I jak tu, w UK przyjdzie im czekać na dziecko, to od razu większość
            Polek myśli, że to dramat niepojęty, bo nie dostały nic "na podtrzymanie" -
            horror jak dla mnie. Sprowadzają leki, karmią się nimi na własną rękę...
            Większość Polek, jak słyszałam, tak tu robi, niestety.
            • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 21.12.08, 11:21
              witam dziewczyny dzieki za rade.Bylam na USG i wszystko jest w
              porzadku,rozmawialam z lekarzami tutaj na temat codeiny i powiedzieli ze gdyby
              byba niebezpieczna to by mi jej nie dali.Oczywiscie i tak jej nie biore bole
              narazie ustaly,tzn pobolewa mnie brzuch ale nie tak jak ostatnio.Po prostu nie
              moge sie przemeczac.Lekarz dal mi nastepne 2 tyg.zwolnienia i powiedzial ze do
              15tyg ma prawo mnie tak bolec..ale ja wiem ze to moj urok chyba taki ze, w
              kazdej ciazy boli mnie brzuch przez 9 miesiecy..i musze odpoczywac.narazie nie
              biore zadnych tabletek..i musze starac sie nie denerwowac chociaz ciezko..czas
              pokaze co bedzie dalej musze tak myslec..nie zamartwiac sie na zapas.
              • benignusia Re: bole brzucha ciazy w uk 21.12.08, 13:49
                też mieszkam w UK,to moja trzecia ciąża,brzuch mnie boli
                przeokropnie,tyle że to pierwszy trymestr i niestety wiem że nic z
                tym nie zrobią....stresuje mnie że ani mnie nie zbadają tak jak w
                polsce,ani zbytnio się nie przejmują bo lekarz rodzinny powiedział
                że bardzo dużo kobiet nie kończy pierwszego trymestru,naturalna
                selekcja.....dobrze że jak pytałam o ciaze dopiero sie
                staraliśmy...bo chyba bym sie rozplakała znając swoje nastroje...
                • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 21.12.08, 14:01
                  mnie od poczatku tez bolal brzuch i do tej pory boli mam takie dni ze caly dzien
                  leze..np.wczoraj super sie czulam dzisiaj tak srednio..chcialabym isc do pracy
                  ale wiem ze nie dam rady pracowac.przez te 14tyg to 90% mam boli a 10%czuje sie
                  ok.Mysle sobie niech boli tylko zeby szyjka sie nie skracala i zebym donosila
                  ciaze i zeby dzidzia byla zdrowa.wytrzymalam bole przez dwie ciaze na
                  podtrzymaniu i mam nadzieje ze te tez wytrzymam,moze uda sie bez podtrzymania w UK.
              • mama5plus Re: bole brzucha ciazy w uk 23.12.08, 12:32
                Lekarz dal mi nastepne 2 tyg.zwolnienia i powiedzial ze do
                > 15tyg ma prawo mnie tak bolec..ale ja wiem ze to moj urok chyba
                taki ze, w
                > kazdej ciazy boli mnie brzuch przez 9 miesiecy..

                Nie tylko Twoj wink W pierwszej ciazy nawet wyladowalam w szpitalu z
                podejrzeniem ciazy pozamacicznej ze wzgledu na te bole. A w kazdej
                kolejnej bolalo tylko bardziej ;-P ale i szosta dalo sie przechodzic
                na pelnych obrotach i nigdy przed terminem nie urodzilam (no raz
                jakies 2 dni przed ;-p) wiec nie demonizowalabym tak tego bolu wink
                Dodam ze bez lekow oczywiscie.
                A z lekami, zwlaszcza z no-spa rzeczywiscie bym uwazala.
                Naprawde w niewielu krajach jeszcze sie je stosuje ze wzgledu na
                potencjalne skutki uboczne i brak naukowego potwierdzenia co do ich
                skutecznosci.
                Co do codeiny, w czasie ciazy jest dopuszczalna w scisle
                okreslonych sytuacjach (wyczerpujacy bol np). Nie ma dowodow na to
                ze moze szkodzic dziecku choc jakies tam badania prowadzono ale jak
                z kazdym lekiem, nie testuje sie swiadomie na kobiecie w ciazy wiec
                trudno o konkrety.
                Jest podejrzenie ze ew moze szkodzic przyjmowana w pierwszym
                trimestrze ciazy ale tu tez brak konkretow.
                Wniosek- jesli koniecznie musisz ze wzgledu na silny bol to OK.
                Jesli nie musisz, jak z kazdym lekiem, lepiej sobie darowac.
                • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 23.12.08, 17:53
                  mama5plus podbudowalas mnie trochesmilenie bede brala juz tej nospy,bralam ja tylko
                  przez 3 dni i wiecej jej nie wzielam i nie wezme wole sie przemeczyc bez
                  tabletek mysle ze jestem uodporniona na bol.kuzyn jest ginekologiem w Polsce i
                  on powiedzial ze przy silnych bolach moge wziasc nawet 4*DZIENNIE PRZEZ DWA DNI
                  NOSPE FORTE ,a potem zmniejszyc dawke..mam nadzieje ze nic nie bedzie dziecku.
                  Chociaz w pierwszej ciazy nie bralam zadnych tabletek oprocz fenoterolu i
                  urodzilamm synka z wieloma wadami ,zyl tylko 5 dni.Nienawidze brac tabletek juz
                  i tak bralam trzy razy antybiotyk w ciazy na infekcje w moczu..juz nie chce
                  truc dziecka.chcociaz cefalexin ponoc jest bezpieczny w ciazy.Ale sama nazwa
                  tabletki..A powiedz mi czesto stawial ci sie brzuch w ciazy~?~ mnie przeraza
                  stawianie sie macicy boje sie ze skroci mi sie szyjka a potem zrobi
                  rozwarcie.tak jak w drugiej ciazy.
                  • mama5plus Re: bole brzucha ciazy w uk 24.12.08, 03:45
                    pat-ika, to stawianie brzucha zawsze odbieralam jako skurcze
                    przepowiadajace. No bylo uciazliwe bo z kazda ciaza silniejsze i
                    czestsze( ewidentny bol choc wiekszosc zrodel twierdzi te to tylko
                    napiecie takie wink ) ale pocieszalam sie ze miesnie musza sobie
                    pocwiczyc przed porodem zeby pozniej szybciej poszlo smile No i szlo
                    szybko zazwyczaj. Gdy juz sie zaczelo na dobre smile. Na dokladke pilam
                    jeszcze zielsko (liscie malin). One z jednej strony tonizuja miesnie
                    macicy i uelastyczniaja szyjke, z drugiej zawieraja sporo
                    naturalnego magnezu wiec te skurcze przepowiadajace a pozniej
                    porodowe nie daja sie az tak we znaki. Moja polozna jedna twierdzila
                    ze jest w stanie po przebiegu porodu i wykresie ktg wylapac ktora
                    kobieta pila zielsko a ktora nie wink
                    Bo skurcze porodowe sa pozniej silniejsze, bardziej efektywne i
                    porod szybciej postepuje, szyjka sie skraca(ale wtedy kiedy trzeba a
                    nie przedwczesnie). Zielsko ma jeszcze te zalete ze wzmacnia powloke
                    macicy czy jak to sie zwie jesli pite przed poczeciem i ogolnie
                    sprzyja zagniezdzeniu sie zarodka i utrzymaniu sie ciazy. Tyle w
                    kazdym razie wyczytalam z roznych zrodel bo sporo badan jest juz na
                    ten temat.
                    Sa rozne szkoly. Jedna na wszelki wielki zaleca pic dopiero w
                    ostatnich kilku tygodniach ciazy, wg innej mozna pic spokojnie przez
                    cala ciaze (a takze przed poczeciem, w czasie i po porodzie-bo na
                    laktacje i obkurcz macicy dobrze wplywa) jeszcze inna jak wyzej ale
                    na wszelki wypadek nie kobietom z grupy ryzyka.

                    Ja tez mam chyba dosc wysoki prog bolu i jakos uznawalam te skurcze
                    za naturalna kolej rzeczy i tylko pod koniec ciazy gdy porzadnie
                    dawaly mi sie we znaki mialam juz `troche` dosc ich wink
                    Ale to i tak pryszcz w porownaniu z mdlosciami wczesno-ciazowymi smile
                    A szyjka chyba mi sie nie skracala. W kazdym razie nawet jesli, to
                    nijak to nie przyspieszalo zadnego z porodow wink Trzecie dziecie
                    wrecz sie zaparlo i przeterminowalo cale 2 tyg. W ostatniej chwili
                    (doslownie) pod grozba wywolania, w koncu sie zreflektowala wink
                    Reszte tez musialam roznymi domowymi sposobami zachecac do wyjscia
                    zeby mi za wielcy nie porosli wink(i tak rosli;-P )
                    Uwazaj na siebie i wierze ze u Ciebie tez `ten typ tak ma`.
                    Zwlaszcza jesli lekarz twierdzi ze nic sie nie skraca.
                    Ja nie szalalam jakos specjalnie( o ile majac na stanie starszy
                    przychowek wink, dom na glowie, zwierzyniec..., mozna nie szalec :o),
                    ale np nie gralam w koszykowke w 7-9tym miesiacu(tylko w pierwszych
                    4ech ;-P w siatke) i nie jezdzilam na rowerze z dzieckiem z przodu i
                    z tylu jak moja francuska znajoma w 9tym smile
                    No normalnie funkcjonowalam, grzebiac w ogrodku, sprzatajac,
                    gotujac, zajmujac sie starszymi dziecmi( roznica wieku mdzy
                    najstarsza czworka to 3x 14 mies.) i przy tych dolegliwosciach
                    bolowych (bo nie bylo to bynajmniej ot tylko napiecie ale ewidentnie
                    bol, czesto ze skurczami zwiazany, plus z roznymi zmianami
                    spowodowanymi ciaza- rozejscie sie spojenia lonowego, rozne
                    przemeblowania wewnetrzne itd)
                    W drugiej ciazy mialam tez plamienie w pierwszym trimestrze ale
                    wszystko sie ustabilizowalo bez lekow i po 1dniowym powiedzmy ze
                    lezeniu wink
                    Acha, oczywiscie zwolnienie tempa lagodzilo skurcze. Ale to tez
                    niekoniecznie bo np najgorsze miewalam w pozycji lezacej wlasnie.
                    Albo siedzacej gdy byl ucisk na dolna partie brzucha. troche lepiej
                    w pollezacej albo w wodziesmile

                    Do lekow mam podejscie takie jak Ty. Biore kiedy musze naprawde
                    czyli kiedy plusy przewazaja nad ew. skutkami ubocznymi ale staram
                    sie obejsc bez o ile to mozliwe.
                    Bliska mi osoba po wahaniu zdecydowala sie na duphaston tak na
                    wszelki-wielki zalecony przez lekarza. Z podejsciem ze gdyby cos sie
                    stalo to nie daruje sobie.
                    Pozniej gdy u jej dziecka wyszly jakies problemy z sercem,
                    zadreczala sie myslami ze mogla to byc wina tego duphastonu wlasnie
                    ( w badaniach jeden z potencjalnych skutkow ubocznych w przypadku
                    stosowania w czasie ciazy).

                    Rozumiem ze bardzo sie martwisz, zwlaszcza po tym co przeszlas i po
                    stracie synka.
                    Jednak kazda kolejna ciaza tez wzmaga te dolegliwosci bo organizm
                    bardziej intensywnie pracuje (jako ze juz przetarte ma szlaki smile ).
                    Moja znajoma w ktorejs kolejnej ciazy chodzila z rozwarciem 3 cm
                    przez chyba 7-8 tyg i jej lekarz ( w USA rzecz sie dziala) uwazal
                    ten stan za jak najbardziej normalny u tzw wielorodki wink I
                    bynajmniej nie przepowiadal jej przedwczesnego porodu (urodzila po
                    terminie smile )
                    Ja nie mam pojecia jak dlugo z 3ma cm chodzilam ale w kazdym razie
                    ladnych pare dni uplynelo od badania przy ktorym to sie okazalo do
                    porodu wspomozonego przy tymze badaniu odklejeniem bieguna czegos
                    tam czyli swoistym przyspieszeniem.
                    Sorry, rozpisalam sie nocna pora. Pozdrowienia cieple i prawie
                    swiateczne smile
                    • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 25.12.08, 10:52
                      mama5plus strasznie mnie podbudowalas az,czuje sie lepiej,powiem ci ze te bole
                      tez bardziej mam przy lezeniu czy siedzenie,czasami musze wstac i pochodzic i
                      jest wtedy lepiej..normalnie szukalam takiej osoby jak ty.Bo myslalam ze to
                      tylko ja mam 9-miesieczne bole i nikt wiecej.Myslalam ze jestem za cos
                      karanasmile)).Mam tez taki dzien ze nic nie boli wtedy jestem szczesliwa,ale zaraz
                      sobie mysle oo nie boli moze cos jest nie tak?chyba mozg musze sobie
                      przeszczepicsmile))))czasami myslesmile.W swieta nawet duzo porobilam z przerwami
                      oczywiscie musialam czesciej opoczywac zeby sie nie przemeczac i nie urodzilamsmile)
                      pozdrawiam
                      • mama5plus Re: bole brzucha ciazy w uk 26.12.08, 22:19
                        pat no widzisz, to w ramach pocieszenia jeszcze ilosciowa
                        statystyka wink
                        Cale moje pol tuzina tych mocno kurczacych sie ciaz zakonczylo sie
                        o czasie albo i `po` smile. Gdybym miala nadzieje choc mala ze ktores
                        choc z tydzien przed terminem sie ewakuuje to moze i na kolejna bym
                        sie zdecydowala, ale z racji gabarytow ostatniego (u nas w mysl
                        zasady kazde kolejne rosnie wieksze ;-P) i dystocji ramion ktora
                        tez u nas chyba rodzinna a z waga ryzyko wzrasta) oraz przepowiedni
                        poloznej ze nastepny porod musialby byc przed terminem wywolany albo
                        CC zakonczony ze wzgledu na ww.... o nieee, mam schize operacyjna i
                        wywolywania wiec poprzestaniemy chyba na szostce smile
                        A swoja droga ja tez niewiele zrodel znalazlam w ktorym pisza ze
                        skurcze treningowe moga byc bolesne. Dobrze ze w temat wglebilam sie
                        juz po kilku takich ciazach wink bo wczesniej tylko wierzylam poloznym
                        ( a w sumie nawet im sie specjalnie nie zwierzalam z tych bolesnych
                        skurczy- ot myslalam ze tak ma byc wink

                        Dopiero rozne dyskusje na polskim forum ciazowym mnie sklonily do
                        drazenia tematu bo tam dziewczyny pisaly ze bolesne to absolutnie
                        byc nie moga i radzily tym z bolesnymi by koniecznie biegiem to gina!
                        No i wiekszosc pewnie biegiem i na tzw `podtrzymaniu` pewnie byla.
                        A pozniej inna sprawa ze po tych tonach magnezu i lezeniu urodzic
                        nie mogly i po terminie, albo porod trwal wieki bo dziecko z racji
                        lezenia zle sie wstawilo (tzw kanapowe wstawienie wink ) co porod
                        komplikuje i przedluza albo utrudnia rozpoczecie, czy tez skurcze BH
                        ciagle traktowane magnezem mialy taki efekt w godzinie zero jak
                        chodzenie krok do przodu, dwa kroki do tylu wink

                        Roznica mdzy BH a skurczami porodowymi (czy zagrazajacymi ciazy w
                        jakis sposob) polega glownie na tym ze BH przychodza i odchodza
                        natomiast porodowe (bez wzgledu na etap ciazy)sie nasilaja, nawet
                        przy odpoczynku i cieplej kapieli.
                        Choc w koncowce ciazy i BH moga wprowadzic w blad. Stad zjawisko
                        tzw falszywych porodow.
                        O! i jeszcze przypomnialo mi sie... przy skurczach BH nie tylko
                        zwolnienie tempa pomaga je zlagodzic ale i duzo picia. Czasem czlek
                        sie wlasnie skurczy ze wzgledu na odwodnienie male nawet wiec pare
                        szklanek wody i pare minut odpoczynku i powinno byc lepiej smile

                        O voila, tu sobie kobiety o bolesnych BH opinie wymieniaja smile
                        uk.answers.yahoo.com/question/index?qid=20081125071609AAhf2mj
                        I np:
                        Apparently BH's get worse with each pregnancy - which I can vouch
                        for!

                        If they are going away when you lie down or change positions then
                        they are just BH. I just told myself that the more BH I had during
                        pregnancy, the less time I would spend in labour lol!

                        I odpowiedz teamu medycznego:
                        www.netdoctor.co.uk/ate/pregnancyandchildbirth/204353.html
                        `Braxton-Hicks contractions are not usually painful although some
                        women do find them so. `

                        • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 29.12.08, 19:16
                          ja akurat jak pojechalam ze skurczami do szpitala bylam oczywiscie
                          zdenerwowana,cisnienie automatycznie skoczylo mi do gory 165/99.To musze
                          powiedziec ze sie tym przejal lekarz i powtarzali go do poki nie spadnie,wtedy
                          poscili mnie do domu..w domu natomist mam tak niskie cisnienie ze ledwo co
                          chodze i glowa peka np.80/50 albo 90/60.nigdy nie mialam takiego...dzisiaj mam
                          kiepski dzien boli mnie brzuch czuje taki ciezar w dole brzucha jak chodze i
                          troche plecy mnie bola to normalne? staram sie lezec.jutro mam spotkanie z
                          midwife i mam mniec usg robione.ostatnie mialam 2 tygodnie temu.Teraz jestem w
                          16tyg, ciazy i to by bylo ju 5 czy to nie za duzo tych usg?pierwsze mialam w 5
                          potem w 7,10,14 a teraz bym miala w 16.chociaz w tamtych ciazach tez mialam z 8usg.
                        • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 29.12.08, 19:24
                          mama5plus ja pierwsze dziecko urodzilam przez cc zawsze sie balam operacji i
                          zawsze modlilam sie zeby rodzic naturalnie ale nie wyszlo.Lekarze stwierdzili ze
                          jak bedzie cc to dziecko ma wieksza szanse na przezycie ale niestety nie udalo
                          sie.Blizna zostala nie ma dziecka.Druga ciaze urodzilam naturalnie i
                          zdecydowanie ta metoda jest najlepsza bol da sie zniescsmilejak ktos jest
                          odpornysmile))..nigdy nie chce mniec cc.pozdrawiam
                  • evee1 Re: bole brzucha ciazy w uk 24.12.08, 07:19
                    > tabletki..A powiedz mi czesto stawial ci sie brzuch w ciazy~?~ mnie przeraza
                    > stawianie sie macicy boje sie ze skroci mi sie szyjka a potem zrobi
                    > rozwarcie.tak jak w drugiej ciazy.
                    Ale dlaczego Cie to przeraza, to jest przeciez zuplenie normalny proces. Ja
                    miewalam te skurcze w obu ciazach po kilkanascie (a moze i wiecej, no tak kilka
                    razy na godzine) razy dziennie. Byly tak silne, ze jak akurat szlam, to musialam
                    przystanac.
                    No, ale to sa zuplenie inne skurcze, niz te przy porodzie. Mnie raczej
                    smieszylo, ze moja macica tak sie "gimnastykuje". Tak mi sie zreszta
                    wygimnastykowala, ze oboje dzieci urodzilam (i to z wywolywaniem) dopiero dwa
                    tygodnie po terminie.
                    • ewunia_uk Re: bole brzucha ciazy w uk 24.12.08, 15:40
                      evee1 napisała:

                      > Mnie raczej
                      > smieszylo, ze moja macica tak sie "gimnastykuje". Tak mi sie
                      zreszta
                      > wygimnastykowala, ze oboje dzieci urodzilam (i to z wywolywaniem)
                      dopiero dwa
                      > tygodnie po terminie.


                      Dokladnie tak jak u mnie - w drugiej ciazy brzuch mi twardnial
                      prawie bez przerwy przy chodzeniu i staniu tak gdzies od 20-go
                      tygodnia, i musialam miec porod wywolywany, bo corcia sie nie
                      spieszyla smile Przeraza mnie mysl, ze jak by to sie dzialo w Polsce,
                      to by mnie pewnie faszerowali lekami.
                • pat-ika7 Re: bole brzucha ciazy w uk 23.12.08, 18:15
                  przepraszam blad 4 nospy na dobe nie 4razy dzienniesmile
              • orinoko130 Re: bole brzucha ciazy w uk 27.12.08, 01:04
                Najważniejsze - nie martw się na zapas. Ja swoją trzecią ciążę też przeżyłam w
                UK, wydawało mi się dziwne, że opieka tylko położnej, że lekarza nie widuję, że
                nie ma dziesiątków badań.Ale gdy w 6 miesiącu miałam dość silne bóle
                zadzwoniłam do swojej położnej, ona zawiadomiła szpital, podjechałam do
                szpitala, zrobili konieczne badania i okazało się że wszystko ok (no i
                paracetamol dali, dali), a następnego dnia ból minął. Powiem Ci, że ja w moich
                trzech ciążach narzekałam często na bóle brzucha przez cały okres ciąży, nie
                były to skurcze ale właśnie bóle w dole brzucha. Lekarz mówił, że to przez
                rozciągające się wiązadła i że taka widać moja "uroda". Wiem, że ciąża to
                strasznie "stresujący" okres, każda dolegliwość wywołuje strach i obawy o
                zdrowie nienarodzonego maluszka. Ale zaufaj lekarzom, im pewnie też zależy
                żeby pod Twoim sercem dzieciątko zdrowo się rozwijało. Odpoczywaj ile tylko
                możesz, relaksuj się, wierz w to, że wszystko będzie dobrze i na pewno tak
                będzie. Trzymam kciuki smile)
    • kingaolsz Re: bole brzucha ciazy w uk 23.12.08, 13:03
      No-spa zdecydowanie nie jest lekiem bezpiecznym w ciazy - wycofany ze sprzedazy
      w reszcie swiata.
      Leki podtrzymujace to tez Polski specjal, nie majacy uzasadnienia w kwestii
      skutecznosci ani bezpieczenstwa.
      • robin2510 Re: bole brzucha ciazy w uk 28.12.08, 09:28
        Ja przez takie bóle brzucha wylądowałam z krwotokiem w szpitalu rodząc córkę w
        37 tyg. Od ok 6 miesiąca brzuch bardzo mocno bolał mnie jak na @, do sklepu
        dojść 300m nie mogłam bo płakałam z bólu, zaraz brzuch robił się twardy jak
        skała a macica stawiała się. Mieszkam w Polsce ale lekarz miał zasady nic nie
        zapisywania, żadnych magnezów, no-spy itp. wg niergo to były skurcze H-B (akurat
        ha ha ha!!!!). Po porodzie okazało się ze przyczyną było starzejące się łożysko
        całe w skrzepach.
        Obecnie jestem w drugiej ciąży chodzę do innego lekarza , już od 5 tyg miałam
        podobny ból i plamienie lekarz przepisał luteinę, i od razu przeszło, powiem
        szczerze ze gdyby nie tacy właśnie lekarze którzy przepisują lekarstwa, kilka
        moich koleżanek dziecka by nie doczekały, a tak mają zdrowe, radosne dzieci po :
        no-spie, luteinie, duphastonie (nie wiem czy dobrze nazwę napisałam) i innych
        lekach.
        Może w twojej sytuacji być jak u poprzedniczek ze z takimi objawami nawet
        przechodzisz ciążę, a jak będziesz miała taki przypadek jak mój????
        • ewunia_uk Re: bole brzucha ciazy w uk 28.12.08, 17:40
          robin2510 napisała:

          > Po porodzie okazało się ze przyczyną było starzejące się łożysk
          > o
          > całe w skrzepach.

          Ale przy starzejacym sie lozysku to chyba nie ma sensu podtrzymywac
          ciazy??
          • robin2510 Re: bole brzucha ciazy w uk 28.12.08, 19:47
            1. Urodziłam w 37 tyg i nikt ciąży nie podtrzymywał
            2. Obecny lekarz jak mu opowiedziałam o przebiegu pierwszej ciąży to bardzo się
            dziwił, ze stopnia dojrzałości łożyska lekarz nie oceniał, tym bardziej że
            dolegliwości związane z silnym bólem podbrzusza zgłaszałam, więc jakaś przyczyna
            musiała tego być, dodatkowo podobno jakieś lekarstwa są na to aby przepływ krwi
            w łożysku był lepszy i ono spełniało swoją funkcję w sposób prawidłowy. Moja
            pierwsza ciąża właśnie w taki "angielski" sposób była prowadzona, zero badań ,
            ostatnie usg w 30 tyg, macanko brzucha na styl kaszpirowski i stwierdzenie
            wszystko ok !!!! pani to urodzi w 42 tyg na 100% to gwarantuję !!! a że brzuch
            boli i mocno twardy no cóż każdemu to się zdarza, ciśnienie 150/95 (badane raz
            na ruski rok ) też podobno w normie (tylko dlaczego lekarka pierwszego kontaktu
            kazała ginowi zwrócić uwagę na wartość ciśnienia?), i najgorsze jest to że ja
            głupia płaciłam za każda wizytę 100zł , no cóż życie....
            • robin2510 Re: bole brzucha ciazy w uk 28.12.08, 19:52
              i jeszcze jedno, córka w książeczce ma wpisane "wcześniak" ze względu na niską
              masę urodzeniową, i inne objawy wcześniactwa
            • mama5plus Re: bole brzucha ciazy w uk 28.12.08, 20:06
              ciśnienie 150/95 (badane raz
              > na ruski rok ) też podobno w normie

              to chyba niewiele wiesz o `angielskim` stylu prowadzenia ciazy.
              Bo ani podejscie do cisnienia i jego pomiarow, ani badanie na styl
              kaszpirowski ani podejrzewam ze wiele innych rzeczy z Twoim opisem
              tu sie nie pokrywa.
              I nie ma sensu straszyc dziewczyny. Wiem poprostu ze jesli sa
              podstawy to i doglebne badania robione i dodatkowe usg zlecone, czy
              ktg czy inne. Cisnienie z cala pewnoscia jest monitorowane doglebnie
              bo maja tu fizia na punkcie zatrucia ciazowego jak rowniez cholestozy
              (?)
              Z racji lekko podniesionego cisnienia bez obecnosci bialka w moczu
              zostalam np wyslana do szpitala na obserwacje (choc wsadzaja nie tak
              latwo), na wspomnienie swedzenia skory pod koniec ciazy (zadzwonilam
              by tylko zapytac bo zalecaja skonsultowac z lekarzem) GP mnie co
              prawda pocieszyla ze raczej Ok ale zaproponowala bym wpadla do
              przychodni jesli sie martwie - poniewaz sie nie martwilam, to nie
              wpadlam. Za to ona po drodze do domu wpadla do mnie smile
              To samo z ryzykiem cukrzycy np
              Podobnie jesli chodzi o ryzyko krwotokow po porodzie, zatorow,
              infekcji itp.
              Ale sorry, jesli chodzi o szpikowanie specyfikami typu luteina,
              duphaston itp to bardziej ufam badaniom w tym temacie i opinii
              fachowcow od tych spraw w/g ktorej nie ma dowodow iz w jakis sposob
              (poza bardzo waska grupa ze specyficznym problemem) sa one pomocne w
              utrzymaniu ciazy natiomiast skutkow ubocznych maja sporo i owszem.
              Bardziej niz anecdotal evidence ze gdyby nie ta luteina to by
              biedne nie doczekaly sie `zdrowych, dorodnych dzieciaczkow` czy jak
              to tam szlo.
              Ba skad niby wiadomo ze by sie nie doczekaly bez tej `zbawiennej
              luteiny i Coo ;-P ?
              gdyby mi podano przy krwawieniu jakis specyfik to prawdopodobnie
              tez bym myslala ze moja druga ciaza utrzymala sie dzieki niemu i
              drugie, zdrowe dziecko chemii zawdzieczam. A prawdopodobnie ciaza by
              sie utrzymala POMIMO tej chemii choc nie ma juz pewnosci co do
              zdrowia rzeczonego dziecka.
            • ewunia_uk Re: bole brzucha ciazy w uk 28.12.08, 20:07
              robin2510 napisała:

              > Moja
              > pierwsza ciąża właśnie w taki "angielski" sposób była prowadzona,
              zero badań ,
              > ostatnie usg w 30 tyg, macanko brzucha na styl kaszpirowski i
              stwierdzenie
              > wszystko ok !!!! pani to urodzi w 42 tyg na 100% to gwarantuję !!!
              a że brzuch
              > boli i mocno twardy no cóż każdemu to się zdarza, ciśnienie 150/95
              (badane raz
              > na ruski rok ) też podobno w normie (tylko dlaczego lekarka
              pierwszego kontaktu
              > kazała ginowi zwrócić uwagę na wartość ciśnienia?), i najgorsze
              jest to że ja
              > głupia płaciłam za każda wizytę 100zł , no cóż życie....

              Ale skad wiesz, ze to bylo "na angielski sposob"? Prowadzenie ciazy
              w Anglii nie polega wcale na tym, ze sie "nie robi zadnych badan"
              oraz ze sie lekcewazy problemy w poprzednich ciazach.
              • robin2510 Re:O prowadzeniu ciaży w Wielkiej 29.12.08, 08:22
                Brytanii wiem od was forumowiczek i od kilku koleżanek które tam wyjechały. Nie
                będę się wykłócała o to jaki styl prowadzenia ciąży jest lepszy polski czy
                angielski, cieszcie się ze donosiłyście szczęśliwie ciąże bo jakbyście z kilka
                razy pod rząd poroniły to byście inaczej gadały. A może "życzyć " wam wielu
                problemów i komplikacji w kolejnych ciążach??? żebyście zrozumiały że lekarstwa
                nie są takie złe , po to w końcu je wymyślono. Nie zrozumie ten kto sam tego nie
                przeszedł....
                • kingaolsz Re:O prowadzeniu ciaży w Wielkiej 29.12.08, 10:24
                  Hola, hola... chyba nieco sie zagalopowalas...
                  Wiele z nas przeszlo poronienia, wiele z nas mialo ciaze wysokiego ryzyka i
                  wiemy o czym piszemy. Ty zakladasz, ze w UK nigdy nic sie nie robi, a to bzdura
                  - reaguje sie na konkretne objawy i zagrozenia i to na tyle dobrze, ze UK ma
                  lepsze wyniki niz PL.
                • karolkowa1 Re:O prowadzeniu ciaży w Wielkiej 30.12.08, 00:55
                  Wszedzie sa lekarze i konowaly,czy to w Polsce, czy w UK, czy w
                  innym cywilizowanym kraju.

                  moja kuzynka poronila pierwsza ciaze w Polsce w 8tyg.Okazalo sie ze
                  miala toksoplazmoze na ktora nikt wczesniej jej nie badal.Poronila w
                  piatek ale wypisali ja do domu na weekend i kazali wrocic w
                  poniedzialek na czyszczenie bo oczywiscie w weekend nie bylo nikogo
                  co by tym sie zajal.Zero jakiejkolwiek opieki psychologa,o milym
                  slowie i wspolczuciu ze strony personelu szpitalnego mozna zapomniec.
                  • karolkowa1 cd. dlugie 30.12.08, 01:39
                    Kuzynka wyleczyla sie.Po roku zaszla drugi raz w ciaze,zapisala sie
                    do 'najlepszego'lekarza w miescie.Lekarz zaraz przepisal Duphaston
                    no i ok 6-8 tydz dostala bardzo silnych boli brzucha,krwotoku i
                    pogotowie zabralo ja do szpitala gdzie stwierdzono
                    poronienie.Dobrze,ze byl to srodek tygodnia to w ten sam dzien ja
                    wyczyscili.Powod poronienia to wady genetyczne plodu.Po drugim
                    poroniniu nie miala zadych szans na dodatkowe badania za darmo.

                    Pozniej zaszla w ciaze trzeci raz.Byla bardzo szczesliwa.Miala
                    nadzieje,ze tym razem wszystko sie szczesliwie zakonczy.Lekarz
                    przepisal znowu Duphaston i inne 'cudowne' leki tak na wszelki
                    wypadek.Do 14 tyg ciazy wydawalo sie,ze wszystko jest w jak
                    najlepszym pozadku.Zero boli brzucha i zadnych krwawien tylko
                    mdlosci po Duphastonie.Byla pod scisla kontrola lekarza
                    (prywatnego,ktory kaze sobie slono placic).W 12 tyg.zrobili
                    usg,dzidzius rozwijaal sie prawidlowo.Kuzynka byla przeszczesliwa
                    jak zobaczyla,ze macha raczkami i nozkami.14 tydz.ciazy dziewczyna
                    dostala zapalenia przewodu moczowego.Polozyli ja do szpitala bo
                    zrobilo sie rozwarcie.Dostawala antybiotyk doustnie po ktorym
                    wymiotowala,pielegniarka nie miala czasu zeby zrobic jej
                    zastrzyk.Opieka w szpitalu byla beznadziejna.W szpitalu zrobili jej
                    usg po ktorym lekarz twierdzil ze wszystko jest w jak najlepszym
                    pozadku.Wracajac z tego usg na sale na ktorej lezala dostala silnego
                    bolu brzucha.Wolala zeby ktos przyszedl jej na pomoc.Jak przyszla
                    pielegniarka to dziewczyna byla na lozku a w reku trzymala swoje
                    dziecko urodzone w 14 tyg ciazy.Nie do opisania jest to w jakim
                    stanie psychicznym byla ona i jej maz.Oczywiscie nie dostali opieki
                    psychologa od szpitala.lekarze tylko powiedzieli ze jest im bardzo
                    przykro.
                    Do takich wlasnie zaniedban dochodzi w naszej ojczyznie.Wiecej mozna
                    poczytac tutaj

                    www.poronienie.pl/

                    Teraz jest 4-ty raz w ciazy ok 3-4 tyg.mam nadzieje ze tym razem im
                    sie uda czego im zycze z calego serca.

                    Rodzilam dziecko w Polsce i w UK.Jak dla mnie to Polska jest jeszcze
                    daleko z tylu za UK jezeli chodzi o jakos prowadzenia ciazy i opieki
                    podczas porodu.Przykre to ale prawdziwe.Te dziewczyny co tak
                    zachwalaja opieke w Polsece to chodzily do lekarza ginekologa
                    prywatnie i pewnie mialy oplacona polozna przy porodzie.Tutaj mamy
                    to za free.
                    Pozdrawiam.
                    Aga








                    • robin2510 Re: Ok 30.12.08, 08:51
                      ale proponuję wejść w wyszukiwarkę i wpisać hasło poronienie w UK, mi wyskoczyło
                      mnóstwo postów które raczej nie są świadectwem pozytywnego podejścia tamtejszych
                      lekarzy do tematu. Tak jak przedmówczyni napisała trzeba mieć szczęście i
                      natrafić na dobrego bądź złego lekarza zarówno w Polsce jak i Anglii, Irlandii
                      itp. Dla mnie w XXI wieku przy tak zaawansowanej medycynie jest nie do przyjęcia
                      nie podtrzymywanie ciąży do 12 tyg lub szukanie przyczyn poronienia po którymś
                      tam z kolei poronieniu.
                      Wy skoro tam mieszkacie za dużego wyboru nie macie i musicie taki system przyjąć
                      i już ja na szczęście w Polsce mam wybór czy chce chodzić państwowo czy
                      prywatnie i nieważne czy płacę za wizytę czy też nie , jeśli tylko mnie na to
                      stać, mam wybór i wiem z przykładu moich znajomych ze wystarczyło 1 poronienie i
                      kolejną ciąża mimo że może być zdrowa to traktuje się w Polsce jako wysokiego
                      ryzyka, i dba się o ciężarną a w np. Wielkiej Brytanii nie.
                      • kingaolsz Re: Ok 30.12.08, 11:38
                        wystarczyło 1 poronienie
                        > i
                        > kolejną ciąża mimo że może być zdrowa to traktuje się w Polsce jako wysokiego
                        > ryzyka, i dba się o ciężarną a w np. Wielkiej Brytanii nie.
                        >

                        jak widzisz z postu dziewczyny, ktora pisala przed toba - w PL tez nie przejmuja
                        sie az tak bardzo

                        a o dbaniu o kobiete ciezarna w UK widac, ze niewiele wiesz, wiec moze przestan
                        sie kompromitowac
                      • mama5plus Re: Ok 30.12.08, 13:23
                        Wy skoro tam mieszkacie za dużego wyboru nie macie i musicie taki
                        system przyją
                        > ć
                        > i już ja na szczęście w Polsce mam wybór czy chce chodzić
                        państwowo czy
                        > prywatnie

                        No jak nie mamy?? Mozemy jeszcze latac do Polski, do cudownych
                        tamtejszych dohtorow ;-P
                        Moja kuzynka w Pl tez wybulila a takiego cudotworce, mial z nia
                        rodzic w Matce Polsce a gdy przyszlo co do tego to oswiadczyl ze on
                        na urlopie w tym czasie chyba jednak bedzie ;-P
                        Okazalo sie ze nie byl ale gdy go zaczepila lezac na korytarzu juz
                        ze skurczami to tylko jej pomachal z daleka i zyczyl milego porodu wink
                        Pozniej nawet nie zapytal jak poszlo.
                        Jak to porownam z moimi nieoplaconymi poloznymi ktore z czystej
                        zyczliwosci po porodzie zagladaly albo zostawaly dluzej zeby powitac
                        dziecie, to....hmmmm... wole nie miec tego `wspanialego`
                        wyboru ;-P smile Ze o kompetencjach juz nie wspomne nawet.
                        • mama5plus Re: Ok 30.12.08, 13:27
                          i jeszcze dodam tylko... w zadnej ciazy nie odwazylam sie an wyjazd
                          do polski- na wypadek gdyby cos sie zaczelo dziac i gdybym tam
                          musiala skorzystac z `cudownej `opieki.
                          Przeprowadzke do Polski tez zaczelam teoetycznie rozwazac dopiero
                          po zamknieciu naszych planow prokreacyjnych. I chyba dlugo jeszcze
                          sie na nia nie zdecyduje (pomijajac inne `ale`) na wypadek
                          wpadki wink No moze po menopauzie wink
                          Schiza? No moze i schiza ale dla mnie uzasadniona mocno.
                          • pat-ika7 Re: Ok 30.12.08, 15:35
                            mama5plus napisała:

                            > i jeszcze dodam tylko... w zadnej ciazy nie odwazylam sie an wyjazd
                            > do polski- na wypadek gdyby cos sie zaczelo dziac i gdybym tam
                            > musiala skorzystac z `cudownej `opieki.
                            > Przeprowadzke do Polski tez zaczelam teoetycznie rozwazac dopiero
                            > po zamknieciu naszych planow prokreacyjnych. I chyba dlugo jeszcze
                            > sie na nia nie zdecyduje (pomijajac inne `ale`) na wypadek
                            > wpadki wink No moze po menopauzie wink
                            > Schiza? No moze i schiza ale dla mnie uzasadniona mocno.



                            BYLAM DZISIAJ NA USG I W ZYCIU W POLSCE NIE MIALAM ROBIONEGO TAKIEGO USG JAK TU
                            W UK ROBIL MI JE DZISIAJ SAM LEKARZ.ZE WZGLEDU NA TO ZE MOJE PIERWSZE DZIECKO
                            MIALO WIELE WAD,GDZIE W POLSCE MIALAM ROBIONE CZESTO USG NIE DOPATRZYLI SIE
                            ROZCZEPU KREGOSLUPA,ANI WODOGLOWIA GDZIE POWINNI NA SAMYM POCZATKU TO
                            WYKRYC..DOPIERO MOJ KUZYN KTORY JEST GINEKOLOGIEM ZAPROSIL MNIE DO SIEBIE DO
                            SZPITALA W 32 MOZE W 30 TYG CIAZY I ON TE WADY WYKRYL..I JAK POWIEDZIALAM MOJEMU
                            GIN.O TYM TO DOPIERO SIE PRZYJRZAL ZE ONE SA..
                            W DRUGIEJ CIAZY ZNOWU SIE ZLE CZULAM NON STOP KRWOTOKI,PLAMIENIA BOLE BRZUCHA.
                            MOJ MAZ CHODZIL PROSIL O BADANIA AFP.. ZEBY MI ZROBILI CZY Z DZIECKIEM OK..PO
                            NAMOWACH W KONCU SIE ZGODZILI...PO SIEDMNIU DNIACH LEKARZ WSZEDL NA SALE PRZY
                            WSZYSTKICH PACJENTACH MI POWIEDZIAL ZE WYNIK JEST SIEDMIOKROTNIE PODWYZSZONY I
                            ZNOWU DZIECKO BEDZIE CHORE...TO BYL DLA MNIE SZOK UCIEKLAM ZE SZPITALA MOWILAM
                            SOBIE TAK BYC NIE MOZE TO NIE MOZLIWE...SERCE MOWILO INACZEJ ZE TAM JEST ZDROWE
                            DZIECKO..POJECHALAM DO KLINIKI TAM MNIE ODESLANO...ZROBILI MI JESZCZE RAZ USG
                            NIC NIE WYKAZALO POWTORZYLI BADANIA AFP I WYSZLO OK..OKAZALO SIE ZE MOJE WYNIKI
                            ZOSTALY POMYLONE...STRES,STRES..A JAK RODZILAM TOO ZLECIELI SIE WSZYSCY LEKARZE
                            CZEKAJAC CO SIE URODZI TACY BYLI CIEKAWSCY...URODZILA SIE DUZA ZDROWA BABAsmile)A
                            LEKARZ DO MNIE POWIEDZIAL TAK PANI....TYLKO LAC W DUPE NIC WIECEJ(ZE JA
                            PANIKUJE)...URAZ TOTALNY DO LEKARZY
                            TERAZ JESTEM W TRZECIEJ CIAZY DALEJ BOLI BRZUCH.TEZ NIE WIEDZIALAM JAK TO BEDZIE
                            W INNYM KRAJU I WOGOLE..MAMA5PLUS I INNE DZIEWCZYNY PODNIOSLY MNIE NA DUCHU I
                            PRZESTALAM SIE TAK PRZEJMOWAC..
                            JAK ZOBACZYLAM JAK LEKARZ I POLOZNA DZISIAJ CHODZI KOLO MNIE JAKI SCAN MI
                            ZROBILA 4D PODSWIETLALI SERCE NA CZERWONO NA NIEBIESKO,AZ NIEWIEM JAK TO
                            NAPISAC..POBERALI MI JESZCZE KREW NA ZESPOL DOWNA GDZIE W 10TYG JUZ MI ROBILI
                            ALE POWIEDZIELI ZE OD 15 DO 20 TYG WYNIKI SA NAJLEPSZE.
                            MOWILAM IM ZE W DRUGIEJ CIAZY MIALAM PROBLEMY Z SZYJKA ZE SIE SKRACALA I BYLO
                            ROZWARCIE TO SPRAWDZILI I ZA 4TYG MAM NASTEPNY SCAN I ZROBIA MI DOPOCHWOWO USG
                            JESZCZE ZEBY OCENIC SZYJKE CZY WSZYSTKO JEST OK..
                            TERAZ WIEM ZE SIE WEZMA ZA MNIE BO JUZ JESTEM W ZAWANSOWANEJ CIAZY I UFAM
                            IM..WIDOCZNIE ZE MAM BOLE TO MOJA TAKA URODA..NIE MOGE POWIEDZIEC ZE SIE NIE
                            MARTWIE BO JESTEM TROCHE SLABA PSYCHICZNIE ALE MAM NADZIEJE ZE WSZYSTKO SKONCZY
                            SIE DOBRZE..I JAK MAMA5PLUS MI NAPISALA ZE ONA Z 6 DZIECI MIALA CALY CZAS BOLE I
                            URODZILA O CZASIE BEZ TABLETEK TO JA MAM NADZIEJE ZE U MNIE TEZ TAK BEDZIE..

                            • koteczek849 Re: Ok 30.12.08, 17:43
                              Pierwszą ciążę leżałam od 6tygodnia ponieważ miałam krwawienie, całą ciąże były
                              problemy i byłam na podtrzymaniu, nie mogę chwalić polskich lekarzy a
                              szczególnie nie pochwale szpitala w którym rodziłam, jedynie położne w tym
                              szpitalu lekarzy tylko paru. Całą ciąże brałam leki, dziecko urodziło się zdrowe
                              dziś ma 3,5 roku i wszystko jest ok nie wiem co by było jak bym nie brała
                              żadnych lekarstw. Drugą ciążę także prowadziłam w pol niestety straciłam w 9 tyg
                              i tu mogę powiedzieć wiele złego na lekarzy ale od 6tyg znów byłam na
                              podtrzymaniu. Teraz znowu jestem w ciąży, prowadzę ją w UK i dzięki Bogu
                              wszystko jest ok, pomijając skurcze które miałam ok 4tyg temu. Pojechałam do
                              szpitala i.... brak słów pomacali mi brzuch, posłuchali tętna dziecka i
                              stwierdzili że wszystko jest ok, nikt nie sprawdził czy szyjka macicy się nie
                              zmniejsza, czy nie ma rozwarcia! Jasnowidze! Zaraz się położyłam a za trzy dni
                              miałam już leki rozkurczające z Pol. TU RATUJĄ CIĄŻĘ DOPIERO PO 24TYG A DO 24TYG
                              BEZ ŻADNYCH PROBLEMÓW CIĄŻĘ USUWAJĄ! WYSTARCZY POWIEDZIEĆ LEKARZOWI ŻE CHCE SIĘ
                              USUNĄĆ CIĄŻĘ! DLA MNIE TO JEST LUDOBÓJSTWO! Usg robine jest tylko w 12 tyg,
                              krew pobierają tylko 2 razy, o witaminach nikt ci nie mówi. Mi po prostu brak
                              słów jak dla mnie to oni w dup... mają ciążę, a miła położna uśmiechem i miłym
                              słowem nie podtrzyma ci ciąży!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • robin2510 Re: Koteczek 30.12.08, 19:06
                                I właśnie o to mi chodzi , że na zachodzie ciąż się nie podtrzymuje do 12 tyg ,
                                tak właśnie miały 2 moje koleżanki które wyjechały jedna do Irlandii a druga do
                                Anglii, taki tam jest po prostu system. Nikt jakiś szczegółowych badań im nie
                                robił, oczywiście wszyscy byli bardzo mili, ale na tym się skończyło .Nie chcę
                                chwalić polskich lekarzy ani ganić angielskich ale może którejś z nich udałoby
                                się jednak ciążę donosić, jeśli odpowiednio na zgłaszane objawy by zareagowano.
                                Mi osobiście takie podejście lekarzy i taki system nie pasuję dlatego za żadne
                                pieniądze ciąży i porodu na zachodzie bym nie prowadziła.
                                • mama-123 Re: Koteczek 31.12.08, 02:20
                                  Jestem pewna, ze nikt nie bedzie Cie na sile przkonywal, bys rodzila
                                  na achodzie, a juz tym bardziej oferowal pieniadze, zebys tylko tu
                                  rodzila.
                              • karolkowa1 koteczek849 30.12.08, 19:11
                                jedno co ci powiem to nie generalizuj.Poprostu zle trafilas tak jak
                                wczesniej napisalam ze takie rzeczy zdarzaja sie wszedzie,na calym
                                swiecie nie tylko w UK.Totalna bzdura jest,ze tutaj usuwaja ciaze w
                                24tyg. bo jakas pani ma takie widzimisie.Do tego musza byc konkretne
                                wskazania.Tutaj ciaze podtrzymuja od 12 tyg. tak jak w Polsce,tylko
                                w Polsce nikt ci o tym nie powie prosto w oczy he,he o tym pewnie
                                nie wiedzialas.Konsekwencje podawania tych
                                wszystkich 'cudownych'lekow podtrzymujacych ponosic beda rodzice
                                dziecka a nie lekarz ktory je przepisal.Niektorzy rodzice sa tak
                                zdesperowania i tak bardzo chca dziecka,ze zgodza sie na wszystko.

                                Kidy bylam w ciazy z moja corka, ok 6 tyg. zaczelam obfito
                                krwawic,nie tak zadne plamienia.Myslalam,ze juz po
                                wszystkim.Pojechalismy do szpitala,gdzie zaraz sie nami
                                zajeto.Zrobili test ciazowe zeby sprawdzic czy jeszcze jestem w
                                ciazy.test wyszedl pozytywnie.Zaraz zbadal mnie(wewnetrznie)
                                ginekolog,ktory stwierdzil,ze nie ma rozwarcia.Zrobili USG,ktore tez
                                wykazalo ze wszystko jest dobrze.Wtedy juz bylo slychac i widac jak
                                w malej fasolce bije serduszko.Okolo 12 tyg.krwawienie sie
                                powtorzylo i po badaniu dalej wszystko bylo jak powinno.Ze wzgledu
                                na moje podwyzszone cisnienie krwi mialam wizyty co 2-3 tyg. na
                                zmiane raz w szpitalu z lekarzem poloznikiem,raz z midwife w
                                przychodni.Wszystkie badania krwi mialam robine te same co w Polsce
                                robia plus jeszcze kilka dodatkowych-za darmo.Dodam ze ciaze
                                przenosilam 14 dni.Urodzilam silna,zdrowa corke.Nie mam na co
                                narzekac.Tak samo jak nie narzeka moja siostra na opieke w polsce i
                                jak opowiadala jaki miala super porod to az milo posluchac.W
                                niektorych miejscach juz sie zmienia na lepsze.Jak rodzilam syna 11
                                lat temu w Polsce to dopiero byla katastrofa na porodowce.Oj gdybym
                                ja wtedy byla starsza i madrzejsza ale za to ciaza prowadzona byla u
                                panstwowego lekarza,niesamowita kobieta,wspanialy czlowiek.


                                Zycze wiecej pozytywnego nastawienia do zycia i wszystkiebo co nas
                                otacza a zycie stanie sie lrzejsze i piekniejsze.
                                Pozdrawiam.
                                • pat-ika7 Re: koteczek849 30.12.08, 19:21
                                  ja tez plamilam w 5tyg i pojechalam do szpitala zbadali mnie pobrali
                                  wymazy..zrobili usg ale nie bylo jeszcze widac serduszka to kazali mi przyjsc za
                                  dwa tygodnie. czyli w 7tyg .Potem mialam pierwsze spotkanie z polozna w 10tyg i
                                  robila mi nastepne usg.w 14 ty dostalam skurcze zbadali mnie szyjka byla ok
                                  tylko macice mialam troche twarda i kazal zrobic usg czyli juz 4c raz.za kazdym
                                  razem pytaja sie mnie czy biore witaminy i kwas foliowy.jestem w 16tyg ciazy i
                                  dzisiaj mialam 5usg mialam juz 5 razy robione usg.robia wtedy kiedy widza ze
                                  jest potrzeba...tez na poczatku sie martwilam ze tutaj sie olewa ciezarne ale
                                  zmnienilam zdanie..
                                  • kingaolsz Re: koteczek849 30.12.08, 19:29
                                    No bo o to chodzi.

                                    Jak jest OK to nie robia zbednych badan ( czasem wrecz niewskazanych - jak
                                    badanie ginekologiczne, ktore zwieksza ryzyko infekcji).
                                    Jak cos jest nie tak - to robia ich tyle ile trzeba (czasem nawet wiecej).

                                  • koteczek849 Re: widocznie bardzo źle trafiłam 30.12.08, 19:29
                                    Widocznie źle trafiłam, ja niestety nie jestem zadowolona z tego w jaki sposób
                                    prowadzą tu ciąże. Może w innych szpitalach miała bym inną opiekę.
                                  • pat-ika7 Czy dobrze mysle? 01.01.09, 10:59
                                    Sluchajcie dzieczwyny niewiem czy dobrze mysle.od dwoch dni bola mnie z tylu
                                    plecy tzn.tylko lewa strona i cala lewa noga ,utykam nie moge chodzic, a ni sie
                                    wyprostowac tylko jak leze jest ok.Czy to moze macica uciskac mi na jakies
                                    nerw?w zadnej ciazy tego nie mialam,a to dopiero 16tydz wiec ta macica nie jest
                                    taka wielka chociaz brzuch juz mam im kolejna ciaza tym wiekszy..i kluje mnie
                                    brzuch po obu stronach a czasami nawet po srodku,czy to oznacza ze wiazadla sie
                                    luzuja i powieksza sie macica?
                                • koteczek849 Re: koteczek849 30.12.08, 19:26
                                  Piszę że na lekarzy mogę wiele złego powiedzieć ale przynajmniej podają coś na
                                  podtrzymanie, tu....uncertain A z usuwaniem jest jak napisałam, poinformowała mnie o
                                  tym moja położna na pierwszej wizycie! Tak po za tym wiele na ten temat pisze w
                                  internecie.
                                  • mama5plus Re: koteczek849 30.12.08, 19:46
                                    A z usuwaniem jest jak napisałam, poinformowała mnie o
                                    > tym moja położna na pierwszej wizycie.
                                    To ze do tego momentu mozna nie znaczy ze mozna z palcem w nosie i
                                    na kazde zawolanie.
                                    Teoretycznie mozna. W praktyce nie dla widzimisie z pewnoscia.

                                    PS
                                    BTW, niedawno na ktoryms forum byla dyskusja na podobny temat...
                                    wynikalo z niej ze w Polsce rowniez do 2Ogo ktoregos tygodnia
                                    teoretycznie mozna czego przykladem jest zreszta jedna znajoma mi
                                    mama(dziecko z wadami letalnymi) A to ze zostala przy tym
                                    przepuszczona przez dodatkowe pieklo procedur to jeszcze inna sprawa.
                                • mama5plus Re: koteczek849 30.12.08, 19:41
                                  Tutaj ciaze podtrzymuja od 12 tyg. tak jak w Polsce,tylko
                                  > w Polsce nikt ci o tym nie powie prosto w oczy he,he o tym pewnie
                                  > nie wiedzialas.

                                  Przepraszam za cynizm ale dodam jeszcze... w Polsce za leki sie
                                  placi z wlasnej kieszeni, a zjawisko siedzenia lekarzy w
                                  kieszeniach firm farmaceutycznych nie jest absolutnie rzadkoscia.
                                  Lekarz z luboscia i masowo przepisuje te luteiny, duphastony i inne
                                  cudowne podtrzymywacze, podobnie jak pozniej syropki, witaminki,
                                  antybiotyczki, bez ktorych sie zadnego kataru przeciez nie wyleczy ;-
                                  P
                              • mama5plus Re: Ok 30.12.08, 19:34
                                > o witaminach nikt ci nie mówi.

                                No teraz to ja usiade z wrazenia i wymiekne wink... A czytac to
                                przepraszam, nie umiemy?? Ciaza zdaje sie wymaga jakiejs tam
                                odpowiedzialnosci ze strony doroslych osob ja planujacych, a wiec i
                                przygotowania. Witaminy nie sa obligatoryjne. Wiekszosc
                                zapotrzebowan i tak powinna sensowna dieta pokrywac a jak sie zywi
                                byle czym i byle jak to juz trzeba samemu sie zastanowic czym to ew.
                                uzupelnic (albo i nie- wolna wola) Lekarz w talerz nie zaglada. ew
                                badanie krwi to i owo pokaze.
                                W pierwszej ciazy grzecznia bralam witaminki, lykalam kwas foliowy.
                                Zwlaszcza ze wymioty nie pozwalaly mi jesc normalnie.
                                W kolejnych juz nic z tych rzeczy, tylko kwas foliowy przed
                                poczeciem i wyniki mialam rownie idealne jak w pierwszej (pomimo
                                czarnych wizji rozposcieranych przez zyczliwych ze ciaza po ciazy i
                                w przerwie karmienia.. ). Za to mdlosci mniejsze (niewykluczone ze z
                                braku obciazania watroby zelazem i innymi pigulami)
                                Nie bede OTa kolejnego tworzyc ale zdaje sie w/g ostatnich badan
                                nie ma potwierdzenia ze w przypadku braku historii wad wrodzonych
                                kwas foliowy jest w jakis sposob pomocny. Teraz zaleca sie go tylko
                                kobietom ktore urodzily dziecko z konkretna wada. Bynajmniej tak
                                bylo 3-4l temu.
                                Podobnie nie ma dowodow na to ze jakiekolwiek podtrzymywanie
                                wczesnej ciazy dziala ( wylaczajac szczegolne przypadki ale to
                                domena klinik zajmujacych sie problemami z plodnoscia i ichniejsze
                                leki i metody sa bardzo agresywne ( z uzasadnionych przyczyn w tym
                                momencie)-na zas ani bez BARDZO konkretnych przyczyn ich stosowac
                                nie nalezy)
                                To co maja niby zrobic? Podwiazac szyjke zeby plod nie wypadl??

                                A zdajesz sobie sprawe ze grzebanie w pochwie moze wiecej szkody
                                narobic niz pozytku przyniesc? I co? Nie grzebali, nie naszpikowali
                                lekami i stalo sie jakies nieszczescie czy ciaza bez tego ( a moze
                                dzieki temu) jest nadal?

                                Natomiast ilosc badan krwi i usg jest proporcjonalna li tylko i
                                wylacznie do potrzeb danej ciazy. Gdy byla potrzeba to usg mialam i
                                w 6-7mym tyg czy datujace tez wczesniej. Albo w koncowce by
                                oszacowac wage dziecka. Ale to byly sytuacje gdy zalety tegoz
                                badania przewazaly nad potencjalnymi ( bo przeciez nikt tak naprawde
                                nie wie i zagwarantowac nie moze ze usg jest absolutnie bezpieczne)
                                skutkami ubocznymi.
                                Podobnie jak badanie krwi moze potencjalnie byc poczatkiem jakiegos
                                problemu, wiec nie ma sensu robic go co chwile bez konkretnej
                                potrzeby (pomijam fakt ze w nadmiarze moze doprowadzic do anemii
                                ktorej ryzyko w ciazy i tak juz jest podwyzszone). Robi sie
                                natomiast wiecej niz standardowe 2 gdy zachodzi p o t r z e b a.
                                To samo z badaniem dopochwowym. Podraznienie, ryzyko infekcji.
                                No ale jak ktos lubi i ryzyko mu zwisa to niech lata do Polski albo
                                chodzi gdzies prywatnie(jak w Polsce wink ) i bedzie wtedy happy wink
                                Ja sie ciesze niezmiernie ze mam wybor i po polsku ani rodzic ani
                                prowadzic ciazy nigdy nie musialam. smile
                            • mama5plus Re: Ok 30.12.08, 20:07
                              pat-ika, ciesze sie ogromnie ze w/g usg tez wszystko w porzadku!! I
                              trzymam mocno kciuki za kolejnych 20 pare tygodni.

                              A co do `delikatnosci` personelu... fakt, usmiech poloznej moze
                              ciazy nie podtrzyma (podobnie jak powszechnie stosowane leki ha ha)
                              ale stres z pewnoscia nie pomoze i to o czym pat-ika napisala czyli
                              podawania informacji, straszenia itd... bez komentarza pozostawie.
                              Poza tym moze ze mojej kolezance w Polsce zamierzano usunac ciaze
                              obwieszczajac uprzednio ze plod obumarl... Dobrze ze juz w szpitalu
                              przed samym zabiegiem ktos wpadl na pomysl by usg zrobic.
                              Co w miedzyczasie przezyla, mozna sobie tylko wyobrazic. A ten
                              `obumarly plod` to w chwili obecnej mocno wyrosnieta latorosl w
                              wieku szkolnym wink
                              Kolezanka-lekarka miala zreszta podobnie.
                              Coz, sprzet w prywatnych gabinetach sprowadzany ze smietnikow
                              niemieckich, bez odpowiedniego przystosowania glowicy do usg
                              ciazowych( i tu bez watpliwosci moze szkode poczynic), bez
                              regularnych przegladow, wlasciciel nowy bez odpowiedniego,
                              przeszkolenia ale aparature ma w pokoju to robi usg na kazdej
                              wizycie zeby sobie rodzice paluszki policzyli i przekonali sie ze
                              przez tydzien nie ubylo ani nie przybylo wink
                              Malo kto wie ze nieodpowiednia glowica moze doprowadzic do zaburzen
                              podczas namnazania sie komorek czyli szczegolnie w pierwszym
                              trimestrze gdy mamusie biegaja zeby ciaze potwierdzic i serduszko
                              zobaczyc uncertain
                              A ze czasem sie trafi jakas bledna diagnoza, pominiecie wady czy
                              jej zdiagnozowanie na wyrost... no przeciez to pryszcz ze matka
                              mojej przyszlej bratowej( i jej rodzina) przez pare tygodni w piekle
                              egzystowala, na msze dawali.... bo na wspanialym, fachowym badaniu (
                              prywatnym , a jakze) guz w piersi wyszedl( cien jak sie pozniej
                              okazalo suspicious ) a moja siostra biegala z dzieckiem po hematologach,
                              onkologach i innych -ach bo lekarka pierwszego kontaktu przy katarze
                              100 badan zlecila a nastepnie wymyslala rozne ich interpretacje.
                              Tylko nieliczne z wielu historii. UH! Ratunku! Never!
                              • wysokowchmurach Re: Ok 30.12.08, 21:11
                                jestem od niedawna na tym forum i przegladam je, znalazlam m.in. ten
                                temat. mama5plus zgadzam sie z toba w 100% nic dodac nic ujac!!!
                                • orinoko130 Re: Ok 31.12.08, 02:05
                                  A mi się dziewczyny wydaje, że naprawdę wiele zależy od tego na jakiego lekarza
                                  się trafi. Dwie ciąże przeszłam w Polsce, jedną w UK. W Polsce chodziłam do
                                  prywatnych ginekologów bo w mojej przychodni był okropny facet, babeczki mówiły
                                  na niego "rzeźnik", wolałam nie ryzykować. Ginekolog która prowadziła moją
                                  pierwszą ciążę była miła, fachowa, zlecała odpowiednie badania, drugą ciążę
                                  prowadziła już inna ginekolog - i tu już było trochę inaczej, babeczka sama z
                                  siebie nic raczej nie mówiła, musiałam o wszystko sama się dopytywać, sprawiała
                                  wrażenie, że denerwuję ją swoimi pytaniami, no bo przecież ciąża przebiega
                                  prawidłowo, więc po co się dopytuję o różne rzeczy. Pobyty w szpitalu wspominam
                                  dobrze, oprócz może samych momentów przyjęcia do szpitala, kiedy to (same
                                  pewnie wiecie) wijąc się w bólach porodowych trzeba odpowiadać na dziesiątki
                                  szczegółowych pytań. Drugi poród trwał dłużej niż pierwszy, przyjechałam do
                                  szpitala o 2.00 a urodziłam o 12.00. Większość z tego czasu spędziłam sama w
                                  pokoju (mąż akurat w pracy i dojechał prawie przed samym finałem),pielęgniarki
                                  przychodziły tylko sprawdzać co jakiś czas, jak poród postępuje.Gdybym
                                  chciała, to mogłabym się doczepić, że czułam się opuszczona, że tak rzadko
                                  zaglądały, że w międzyczasie plotkowały sobie i piły kawkę zamiast zająć się mną
                                  ale mi to akurat odpowiadało, chodziłam sobie w spokoju, miałam piłki, fotel,
                                  mogłam skoncentrować się na porodzie. Skoro wszystko było ok nie przeszkadzało
                                  mi to, że nie jestem co chwilę kontrolowana.
                                  W UK było trochę inaczej ale też nie narzekam. Opieka położnych była w
                                  porządku, położne miłe, co wizytę miałam badanie moczu, ciśnienia, słuchałam
                                  bicia serduszka maleństwa, badanie krwi co drugą wizytę, gdy okazało się że mam
                                  niski poziom hemoglobiny, przepisano mi żelazo, dwa razy usg, no naprawdę
                                  podobnie jak w Polsce, z tą różnicą że za nic nie płaciłam. Może wolałabym mieć
                                  częściej usg, np. niedługo przed porodem, no ale jeżeli to wszystko w ramach
                                  bezpłatnej służby zdrowia to chyba nie mam się co czepiać, w Polsce chyba też
                                  bezpłatnie nie robią usg wielokrotnie, nie za bardzo wiem jak to jest bo
                                  robiłam prywatnie. W szpitalu opieka też była dobra, na plus w porównaniu z
                                  Polską to to, że nie ma żadnych formalności przy przyjmowaniu na oddział, nie
                                  płaci się za żadne porody rodzinne, bo normalnym jest tu, ze ktoś może
                                  uczestniczyć przy porodzie (niekoniecznie mąż), no i jak dla mnie, to również
                                  to, że już po porodzie, mogły wejść na oddział moje córeczki i odwiedzić
                                  nowonarodzonego braciszka, na co w szpitalu w Polsce, kiedy rodziłam (1999 i
                                  2004r) nie zezwalano.
                                  Ogólnie muszę powiedzieć że jeżeli chodzi o moje doświadczenia, to i w
                                  Polsce i w UK wspominam podobnie moje ciąże, trochę było negatywów, więcej
                                  pozytywów. Wydaje mi się, że może miałam szczęście i trafiałam akurat na fajnych
                                  lekarzy, czy też położne. A może największe szczęście było takie, że
                                  moje ciąże były bezproblemowe.
                                  Bezsensowne są chyba takie porównania,udowadnianie, który kraj czy też
                                  system lepszy, który gorszy. Wszędzie na świecie jest podobnie - bo najwięcej
                                  zależy od ludzi z którymi się stykamy, od tego czy są dobrzy i oddani swojej
                                  pracy, czy też nie. Pozdrawiam smile
        • ma.pi Re: bole brzucha ciazy w uk 31.12.08, 14:41
          robin2510 napisała:

          >Mieszkam w Polsce


          Mieszkasz w Polsce, i w Polsce "zaniedbali" Twoja ciaze, a
          najezdzasz na angielski system prowadzenia ciazy.

          No niezlie, w koncy na czyms sie trzeba wyzyc :o), :o)
          • pat-ika7 czy dobrze mysle? 01.01.09, 11:02
            Sluchajcie dzieczwyny niewiem czy dobrze mysle.od dwoch dni bola mnie z tylu
            plecy tzn.tylko lewa strona i cala lewa noga ,utykam nie moge chodzic, a ni sie
            wyprostowac tylko jak leze jest ok.Czy to moze macica uciskac mi na jakies
            nerw?w zadnej ciazy tego nie mialam,a to dopiero 16tydz wiec ta macica nie jest
            taka wielka chociaz brzuch juz mam im kolejna ciaza tym wiekszy..i kluje mnie
            brzuch po obu stronach a czasami nawet po srodku,czy to oznacza ze wiazadla sie
            luzuja i powieksza sie macica?
            • mama5plus Re: czy dobrze mysle? 01.01.09, 15:35
              ..i kluje mnie
              > brzuch po obu stronach a czasami nawet po srodku,czy to oznacza ze
              wiazadla sie
              > luzuja i powieksza sie macica?

              Prawdopodobnie. Ale sprawdz tez nerki. Ze wzgledu na te bole z tylu
              w plecach. Chyba ze to typowy bol taki typu rwa kulszowa. Mi sie
              okazjonalnie prztyrafialo ale moja siostra biedna chyba prawie przez
              cala ciaze miala a i po przez jakis czas zostalo.
              Jesli masz jakiekolwiek watpliwosci, to do lokalnego early
              pregnancy unit najlepiej. Tam na miejscu w razie potrzeby zrobia
              badania, usg, ktg pozniej i co konieczne.
              Nie wiem jak jest teraz ale w ostatniej ciazy jeszcze polozna
              wopisywala mi do karty taki nr kontaktowy w razie jakichkolwiek
              problemow czy watpliwosci i ze wskazaniem na miejsce gdzie mozna
              bylo o kazdej porze bez umawiania sie zglosic.
              • kingaolsz Re: czy dobrze mysle? 01.01.09, 15:48
                Jesli podejrzewalabys cos z nerkami to kup pojemniczek na mocz w aptece ( czasem
                daja darmowe) nasiusiaj jutro rano i podejdz do przychodni ( albo zadzwon z
                samego rana i powiedz, ze jestes w ciazy i chyba bola Cie nerki i powinni Ci dac
                wizyte od reki) - test moczu moga zrobic szybko i prosto, a nerki juz w takim
                tescie sie ujawnia.
          • robin2510 Re: Nie !!! 01.01.09, 15:52
            NIE!!!! Najeżdżam dla mnie ten system jest NIE DO PRZYJĘCIA!!!!! KONIEC TEMATU
            • robin2510 Re: Moja odpowiedź powyzej jest do mapi 01.01.09, 15:54

              • kingaolsz Re: Moja odpowiedź powyzej jest do mapi 01.01.09, 16:15
                Ale co Ty wiesz o tym systemie?
                Ile ciaz tu przeszlas? bo cos mi sie wydaje, ze nigdy z tutejszej opieki nie
                korzystalas....
                • pat-ika7 czy dobrze mysle? 01.01.09, 18:09
                  wlasnie bardzo czesto mam robiony mocz co dwa tyg.bo czesto mam
                  infekcje..
                  i wszystko z nerkami ok..bardziej czuje bol jak biodro,miednica i
                  noga w lewej stronie i troszke plecy..obilo mi sie o uszy ze to
                  macica uciska na nerw..hm..
                  • kingaolsz Re: czy dobrze mysle? 01.01.09, 20:27
                    No bo czesto taki ucisk na nerw u ciezarnych sie trafia niestety sad - pogadaj
                    przy okazji z polozna.
                    Pisalam o nerkach w odpowiedzi na sugestie Mamy5plus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka