Dodaj do ulubionych

Ballada o emigrantach

02.09.09, 11:09
spodziewam sie interesujacych reakcji na ponizszy wiersz

Ballada o emigrantach

1

budzą się w środku nocy
odcięci od pępowiny ojczyzny
z zakneblowanymi ustami
nie czując ziemi
pod stopami

jeszcze przez chwilę
majaczą w nich
zatopione titaniki dzieciństwa

2

jest już po transplantacji języka
transplantacja mózgu trwa
tylko przeszczep serca
wciąż się nie udaje
i choć stare za duże
pewnie przyjdzie z nim umrzeć

3

z oczu opadają im łuski
i pojmują
że prawdziwym przeznaczeniem
jest nieustanne wygnanie
z miejsc kolejno oswajanych
począwszy od zaklętego
widnokręgu dzieciństwa
dojrzewanie do myśli

że śmierć jest też emigracją
za ostatnią granicę ciała


Sztokholm, wrzesień 1995


Obserwuj wątek
    • starywiarus Re: Ballada o emigrantach 02.09.09, 12:20
      A ty od dawna już tak ryjesz po blogach egzaltowanych małoletnich
      dziewczynek, udając 15-letniego chłopca z Koszalina, żeby szukać
      dziecinnych zwierzeń i uniesień?


      http://nlog.org/comment.php?id=232423
      • al-kochol-8 Re: Ballada o emigrantach 03.09.09, 11:44
        niczego nie zrozumiales wiarusie. przykro patrzec jak ci sie umysl
        rozwodnil i nerki tez pewnie wysiadaja od picia tych bezalkoholowych
        nowoczesnych elektrolitycznych napojow typu gatorade
    • ontarian bez sensu 02.09.09, 14:08
      nic glupszego juz sie znalezc nie dalo?
    • prawdziwystarywjarus Re: Ballada o emigrantach 02.09.09, 14:23
      Papieros parzy dłoń i budzi żal
      Na peronie siedzę sam
      Oglądam sterty tych starych zdjęć, ten peron dobrze mnie już zna
      Pociąg zabiera co dzień bliską twarz
      Tutaj tłoczą się, tu mówią tam to jest życie i czar
      Tu się handluje ojczyzną co dnia!

      Za każdy nędzny grosz, jak za srebrników garść
      Sprzedajecie nas, gotowi w dupę z butami wejść
      Kiedy zachodni wieje wiatr, jedziecie tam
      Z nadzieją w lepszy czas
      I choć wam plują w twarz, w niepamięć idą krwawiące krzywdy
      Zniewagi od lat
      Już prawie wiem jak mam to znieść
      Choć tu co miesiąc, co tydzień pociąg
      Przez te dwa słowa "trzymaj się"
      Ja stoję i myślę żebyś zdechł!

      Wstyd, wstyd, wstyd
      Jak długo jeszcze to ma trwać?!
      Zanim ostatni z was, usłyszy precz i posłucha tych słów
      I jeszcze raz za siebie spójrz!
      Myśl tak jak ja, że kiedyś przyjdzie myśl
      By znienawidzić obcy świt
      Tymczasem nie rób głupich min
      Bo może Polska i że warto tu żyć!

      Lecz widzę oczy twoje kpią
      Uśmiech litości rzuciłeś mi w twarz
      Szał we mnie wzbiera, ja nie mogę tak stać
      Gdyby nie krew, łez oczu pełnych co dnia

      Wiem, wrócisz tu
      Gdy przepych wyjdzie bokiem
      I brak będzie tych prostych slow
      Którymi mówią tylko tu
      I tylko tu te słowa brzmią
      Wdzierają się do głowy i wracają jak z dziwnego snu

      Wiem, poczujesz ten ból
      Ostry gdzieś od środka
      I będziesz wracał znów i znów
      Lecz szala wciąż napełnia się
      Kiedyś spotka Cię tu tylko pięść

      Uśmiecham się, lecz powiedz kto to był
      Tamten człowiek, z tamtych dni
      Ten który dumnie podnosił swą twarz
      Gdy szedłem z nim przez śmiech i łzy
      I gdy mam gubić wzrok wśród starych chwil
      Ja na przekór myślom złym
      Pociągam z gwinta łyk
      I gasną głupie sny jak film...jak film

      Wszystko w mojej głowie
      Eksploduje, z tamtych dni
      Wszystko w jednym słowie
      Ta przegrana komedia to ty.
    • polonews5 Ja tam wolę muzę, niż słowa. 02.09.09, 14:42
      www.youtube.com/watch?v=6uUpAg3yTPM
    • malkontent6 Re: Ballada o emigrantach 02.09.09, 14:46
      Gadam
      jak Mickiewicz Adam.
      • polonews5 Re: Ballada o emigrantach 02.09.09, 15:01
        Co ty jadasz,
        że do rymu gadasz?
        • malkontent6 Re: Ballada o emigrantach 02.09.09, 16:01
          Już nie pojmuje
          dlaczego mi się rymuje
    • ratpole Re: Ballada o emigrantach 02.09.09, 18:04
      al-kochol-8 napisał:

      > że śmierć jest też emigracją
      > za ostatnią granicę ciała

      Trudno sie nie zgodzic hehe
      Z tego wynika, ze emigrowanie jest rzecza dosc powszechna.
      Tak wiec: Wiwat emigranci! Sto lat!
      • al-kochol-8 Re: Ballada o emigrantach 03.09.09, 10:47
        jedynie ty zrozumiales. co pijesz? Cheers!
    • artur666 W wieziennym szpitalu, na zgnilym poslaniu... 03.09.09, 12:46
      Bardzo dramatyczny text. Bardzo.

      Wole utwor Ozzi´iego "Mama I´m going home"

      Milego dnia zycze.
      • artur666 Re: W wieziennym szpitalu, na zgnilym poslaniu... 03.09.09, 13:05
        www.lastfm.de/music/Ozzy+Osbourne/_/Mama%2C+I%27m+Coming+Home

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka