Dodaj do ulubionych

juz tu byłam

19.05.10, 22:38
Witam. Mam 25 lat i własnie urodziłam dziecko bulimiczka jestem juz kilka lat
chociaz nie jestem wstanie okreslic ile odchudzam sie od 15 roku zycia. Cały
czas wymioty jedzenie i tak wkółko dopóki nie zaszłam w ciaze teraz moja
figura wymaga naprawde pracy niestety jak tylko urodziłam zaczeło sie to samo
wieczne patrzenie w lustro ... i wkoncu dzis wymiotowałam ! Mały ma nie całe
dwa miesiace. Byłam miesiac temu w u rzedzie i spotkałam znajoma usłyszłam
oo... gratulacje to kiedy spodziewasz sie rozwiazania
? myslałam ze oszaleje ! wsumie pisze chyba dlatego zeby sie wygadac...
zrzucic to z siebie . Co mam zrobic zeby nie stało sie to znowu moja zmorą!
Czy ktos miał juz taka sytuacje po porodzie i poradził sobie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agikom Re: juz tu byłam 20.05.10, 07:04
      tak, mialam taka sytuacje po porodzie i nie poradzilam sobie. walcz dziewczyno bo to co bylo przed urodzeniem dziecka to bylo niczym w porownaniu z tym co bylo potem. :(
      • turkus_a Re: juz tu byłam 24.05.10, 12:18
        nigdy nie byłam z tym u lekarza tak naprawde nawet nie wiem czy to bulimia czy
        inne cos! w srode ide do psychiatry ... nie daje rady znowu to samo jem i zaraz
        ide wymiotowac lubie jesc ale poczucie ze jest to we mnie i zaraz sie gdzies
        odłozy doprowadza mnie do szału chyba wolałabym miec wstret do jedzenia!!!
        • annybe Re: juz tu byłam 24.05.10, 17:29
          też tak miałam.. Nie poradziłam sobie. 8 lat bulimii, wiele prób leczenia i
          dalej jestem w punkcie wyjścia:-( mój synek ma już 3 latka, a ja dalej
          codziennie wymiotuję. I nigdy już nie wróciłam do wagi sprzed ciąży, frustracja
          na całego. Już nie widzę szans na bycie zdrową, choroba jest ze mną już kawał
          życia i wrosła bardzo głęboko w psychikę. Nie mam siły na kolejną walkę z
          wiatrakami:-(
          • solangelika Re: juz tu byłam 29.06.10, 20:20
            dziewczyny ja jestem w podobnej sytuacji,pisałam o tym w osobnym wątku.Jest mi bardzo źle ze ciągle wymiotuję,ze nie akceptuję siebie,ale nie umiem inaczej,nie moge na siebie patrzeć.Chciałabym porozmawiać z kims kto tez to przechodzi,bo ciągle czuję się samotna,mimo,że mam rodzinę.Pozdrawiam wszystkie mamy bulimiczki,życzę nam wszystkim wyzdrowienia.Bo mamy dla kogo.
    • ankaaa Re: juz tu byłam 29.06.10, 20:27
      Google: certyfikowany psychoterapeuci Polskiego Towarzystwa
      Psychiatrycznego.


      Tak na marginesie, często dzieci chorych mam też mają ed.
      • solangelika Re: juz tu byłam 29.06.10, 20:55
        No i właśnie tego się boję,mam synów,chce żeby byli dobrymi ludźmi,chce żeby
        mieli szczęśliwe dzieciństwo.
    • annarchia Re: juz tu byłam 30.06.10, 10:15

      Dobra, odsuńmy na razie na bok problem tuszy (choć dla Ciebie
      istotny), bo jak wiadomo to jest tylko powierzchnia w zaburzeniach
      odżywiania (no i nie każda kobieta z kg po ciąży wymiotuje).

      Dlaczego znowu zaczełaś wymiotować?
      Jak się czujesz jako matka?
      Jakie emocje wyzwala w Tobie dziecko?
      Jak tam z mężem?
      Może potrzebne są jeszcze ine pytania...
    • broceliande Re: juz tu byłam 02.07.10, 17:35
      Poradziłam sobie na cztery lata od urodzenia dziecka.
      Pomogło to, że niedużo przytyłam w ciąży, karmiłam piersią i
      strasznie schudłam, chociaż dużo jadłam.

      Urodziłam bardzo chciane dziecko po trzydziestce i skoncentrowałam
      się na nim. Przestałam być dla siebie aż taka ważna i koncentrować
      się na wyglądzie.
    • paula1966-0 Re: juz tu byłam 05.07.10, 20:30
      Kochana, sama jestem bulimiczką, ale zdrową. Ta choroba jest niestety
      dożywotnia, ale można i trzeba nad nią zapanować. Lekarze niewiele dla
      mnie zrobili, praktycznie nic, więc zaaplikowałam sobie własną terapię
      i się udało nie tylko mnie, ale jeszcze paru osobom, które nie mogły
      uwierzyć, że dałam radę temu choróbsku. Przytyć po porodzie to rzecz
      normalna i można sobie z tym poradzić bez wpadania z powrotem w bulimię
      Jeśli chcesz, napisz anetadruck@op.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka