Dodaj do ulubionych

"święta"

IP: 62.233.173.* 12.04.04, 18:58
Jesli nie jestem praktykujaca chrzescijanka to moje "świeta " sprowadzaja sie
do jedzenia!!!!Po co komu takie Święta? Proponuje inna nazwe 'zbiorowe
zaplanowane obżarstwo dwudniowe ' żadnych wyrzutów sumienia.A to przez to że
2 dzien od rana jem i nie moge przestać...

A tak w ogóle ile z was szuka prawdy?tzn.zastanawia sie czy Bóg jest,
zastanawia sie czy w Niego wierzy? Ile z was zastanawiało się nad sensem
takich świąt? Ja "obchodze " je( tzn. obżeram sie)tylko dlatego że mieszkam
jeszcze z rodzicami.Ale tak poza tym to chyba mogłoby ich nie być.
Czy któraś z was też tak czuje?
Obserwuj wątek
    • muu5 Re: "święta" 12.04.04, 22:07
      Ja w Boga nie wierze i swieta obchodze tak jak ty. W sumie swieta obchodze
      mniej wiecej tak jak ty a ich sensu nie widze wogole. W sumie tak obserwujac
      wiekszosc ludzi ktorzy okreslaja sie jako "gleboko wierzacy" zauwazylam ze
      chodz do kosciola i modla sie tylko i wylacznie w swieta a tak to klna na
      kosciol strasznie. Wydaje mi sie ze sensem swiat wg nich jest tylko i wylacznie
      nawpierdlalanie sie tyle zeby przez reszte roku jesc "mniej".
      • Gość: sista Re: "święta" IP: 82.139.13.* 12.04.04, 22:13
        po tym co zobaczyłam na wadze, juz nienawidze świąt wogole nie lubie ich od
        bożego narodzenia 2002<---wtedy zaczęłam tyć i do tej pory nie moge tego
        zrzucić, zołądek mi sie rozepchal tak jak teraz prze te jebane świeta, az
        wierzyc mi sie nie chce ze można w 2 dni przytyć 3kg??kurwa czy to mozliwe.. a
        jednak tak :(, wkurwilam sie na to strasznie i dlatego jutro zaczynam z tussi,
        mussze zrzucić przynajmniej 6 kilo a potem zobaczymy...
        • Gość: kasia Re: "święta" IP: *.sosnet.pl 13.04.04, 09:14
          to co ja mam powiedzieć? mam totalny mętlik w głowie, czasem to se myśle, czy
          ja z kosmosu nie jestem.
          w norlamnie dni mało jem (na rzecz figury, przyszłej:P) i co? i wcale nie trace
          na wadze, przynajmniej nie tak szybko. chce sobie kształtować ciało, mozolnie
          mi to idzie...
          przyszły świeta przez 6 dni ciągle jadłam i co? i wydaje mi się, że mi z
          brzuszka poszło, z nóg...to niemożliwe!! czuje się jak lokomotywa cięzko a
          patrzac w lustro co innego widze!
    • Gość: "święta" Re: "święta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 00:18
      Wszyscy sie obzerają i ci dopiero mają naprawde wyrzuty sumienia ( i to
      sluszne), ktorzy tych swiąt nie rozumieja i wlasnie nie zastanawiają sie nad
      nimi. Dla tych osob rzeczywiscie lepiej, zeby ich nie bylo. Kto sumiennie
      POŚCIŁ przez 40 dni i nocy ten nie musi sie bac obzerania. Ale swieta tez nie
      kazą sie wcale obzerac (to przeciez o ile wiem jeden z 7 grzechow glownych).
      Dlatego wlasnie kiedy siadam do stolu to jedyne co hamuje mnie przed rzucaniem
      sie na wszystkie te STRASZNE pysznosci jest... wiara. Od razu nabieram szacunku
      do jedzenia, a trudniej mi bezmyslnie POCHLANIAC cos, do czego czuje respekt...


      Nie wiem czy jasno sie wyrazilam... Ale ... zawsze sobie zadaje to retoryczne
      pytanie: Czy Jezus był GRUBY?... Naprawde trzeba go nasladowac, to najlepsza
      rada jaką slyszalam na wszystkie problemy. (Sama nie moge w to uwierzyc)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka