Gość: rooiboos
IP: 62.233.173.*
12.04.04, 18:58
Jesli nie jestem praktykujaca chrzescijanka to moje "świeta " sprowadzaja sie
do jedzenia!!!!Po co komu takie Święta? Proponuje inna nazwe 'zbiorowe
zaplanowane obżarstwo dwudniowe ' żadnych wyrzutów sumienia.A to przez to że
2 dzien od rana jem i nie moge przestać...
A tak w ogóle ile z was szuka prawdy?tzn.zastanawia sie czy Bóg jest,
zastanawia sie czy w Niego wierzy? Ile z was zastanawiało się nad sensem
takich świąt? Ja "obchodze " je( tzn. obżeram sie)tylko dlatego że mieszkam
jeszcze z rodzicami.Ale tak poza tym to chyba mogłoby ich nie być.
Czy któraś z was też tak czuje?