Dodaj do ulubionych

nie!!!odchudzanie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 00:21
wszyscy mowia o odchudzaniu.A ja chce przytyc.w szkole podstawowej bylam
bardzo gruba,przy wzroscie 1,62 wazylam 80kg..Potem zaczelam cwiczyc,przez
rok nie jadlam miesa,no i udalo sie.Bylam szczupla(nie gruba nie chuda)
Urodzilam dziecko,no i troche przytylam,ale waga spadla po pol roku i
wszystko doszlo do normy.Wazylam 53 kg.i bylo ok.Zaczelo sie od niejedzenia
sniadania,do dzis dnia jak patrze na jedzenie z samego rana zbiera mi sie na
wymioty,wszystko dochodzi do normy w porze obiadowej,a na wieczor zjadlabym
konia z kopytami. czasami jem naprawde duzo a mimo to nie tyje.Przy wzroscie
1.62 waze 46kg. dlatego prosze o pomoc!!! Z GORY SERDECZNIE DZIEKUJE.
Obserwuj wątek
    • Gość: X Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 07:59
      Zjadaj dużo węglowodanów to utyjesz - murowane.
      • Gość: PSTRYK Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 10:41
        dziekuje ci X napewno skorzystam z twojej rady.
        • Gość: Świadoma Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 10:52
          W organizmie zawartość węglowodanów jest mała ok.1%, natomiast spożycie ich
          jest duże 60-70% zapotrzebowania energetycznego, sugeruje to, że są to związki,
          które najszybciej ulegają przemianom.
          Glukoza jest niezastąpionym źródłem substratów energetycznych dla mózgowia,
          ukł. nerwowego, krwinek czerwonych i białych, nerek , mięśni w fazie
          regeneracji ATP. Jest głównym substratem energetycznym dla płodu i wraz z
          galaktozą niezbędna do wytwarzania laktozy.
          Przy niedoborze węglowodanów w diecie dochodzi do nieprawidłowego spalania
          tłuszczów i powstawania ciał ketonowych zakwaszających ustrój, ponadto
          następuje synteza glukozy z białek i częściowo z tłuszczy.
          Nadmiar spożytych węglowodanów ulega przemianie na tłuszcz. Nadmiar
          węglowodanów, zwłaszcza cukrów prostych powoduje nieenzymatyczną glikolizację
          białek strukturalnych i funkcjonalnych (co przyspiesza ich starzenie i
          degradację)- proces ten jest nasilony w cukrzycy. Duże spożycie cukrów prostych
          (głównie sacharozy), łatwo metabolizowanych ( o szybko przemijającym efekcie)
          jest b.częstym błędem dietetycznym.

          Nadmierna konsumpcja słodyczy może prowadzić do:
          • zachwiania równowagi między ośrodkiem głodu i sytości, co sprzyja rozwojowi
          cukrzycy, hiperinsulinemi i otyłości
          • niedoborów witamin z grupy B (które są potrzebne do ich metabolizowania,
          cukrom prostym nie towarzyszą zwykle te witaminy i org. musi czerpać z własnych
          rezerw)
          • (sprzyja) próchnicy ( cukry proste stanowią surowiec energetyczny dla
          bakterii płytki nazębnej)
          • nadkwaśności żołądka (działają drażniąco na żołądek, zwiększają wydzielanie
          kwasu solnego)

          Moim zdaniem powinnas jesc w ten sposob:
          -ŚNIADANIE : do 500 kcal godz 7.00 -śniadanie to konieczny i najważniejszy w
          ciągu dnia posiłek, który "rozkręca" metabolizm po nocy. Rano nie trzeba
          martwić się o nadmiar energii, bo i tak w ciągu dnia organizm wszystko to
          spali. Porządne śniadanie to sygnał dla organizmu "dostaniesz dziś dużo
          energii, możesz spokojnie działać na wysokich obrotach"- i o to właśnie chodzi-
          nie dopuścić do obniżenia przemiany materii. To takie małe oszustwo, bo
          potem "rozkręcony" już metabolizm sprawi, że spalanie tłuszczu będzie
          efektywniejsze.
          Na śniadanie wybieramy produkty zbożowe zawierające dużo błonnika, a więc
          musli, płatki owsiane, czy inne nie-dosładzane śniadaniowe, lub ciemne
          pieczywo. Do tego produkty mleczne, niesłodzone- jogurty naturalne, kefir,
          maślankę, sery białe, mleko. Ze względu na wczesną porę nie musimy się
          przejmować zawartą w nich laktozą. Do tego jakieś warzywa, czy nawet owoc i
          śniadanie gotowe.
          -II ŚNIADANIE: do 200 kcal godz 10.00 -rola drugiego śniadania to utrzymanie
          metabolizmu na wysokich obrotach, na które "wskoczył" dzięki obfitemu
          śniadaniu. Na ten posiłek ciągle wybieramy węglowodany złożone, a więc np.
          ciemne pieczywo i produkty białkowe, a więc chudą wędlinę, biały ser, produkty
          sojowe, do tego warzywa o niskiej zawartości skrobi, a więc ogórki, pomidory,
          warzywa liściaste i już mamy skombinowaną kanapkę, którą łatwo można zabrać do
          pracy, czy szkoły. Jeśli chcemy wziąć ze sobą jakiś sok do picia, wybierajmy
          raczej warzywne(uważając na dosalane soki pomidorowe), bo owocowe najczęściej
          są dosładzane, a przez to bardziej kaloryczne.
          –OBIAD: do 400 kcal godz 14-15.00 -to pora kiedy musimy zacząć uważać na
          spożywane węglowodany. Przemiana materii zaczyna zwalniać. Na obiad, koniecznie
          ciepły, jemy produkty białkowe(pierś z kurczaka, ryby, chuda cielęcina, indyk
          itp., do tego naprawdę niewielka porcja ww złożonych w postaci np. kaszy, ryżu,
          czy warzyw strączkowych, i dużą porcję surówki z warzyw o niskiej zawartości
          skrobi. Żadnych sosów, panierek, zasmażek.
          -PODWIECZOREK do 100 kcal ok. 16.00 to czas na małą przyjemność, ale naprawdę
          małą. Prawda jest taka, że lepiej pozwolić sobie na coś drobnego, niż potem
          rzucać się na byle co i zaprzepaszczać efekty dotychczasowej diety. Popołudnie
          to pora, gdzie często czujemy ochotę na coś słodkiego. Nie odmawiajmy sobie
          tego zupełnie, bo odchudzanie nie ma być katorgą, a nauką umiaru, która
          niejednokrotnie będzie musiała potrwać kilka miesięcy, jeśli mamy do zrzucenia
          sporą ilość zbędnego tłuszczyku. Na podwieczorek spokojnie możemy pozwolić
          sobie na dwie, trzy kostki ciemnej czekolady( o wysokiej zawartości kakao),
          kilka orzechów, sezamek, jedno pełnoziarniste ciastko, czy coś innego, co
          sprawi nam przyjemność, zmieści się w założonym limicie kalorii(100) i nie
          zrujnuje diety.
          –KOLACJA: do 200 kcal godz 18-19.00- to posiłek, przy którym trzeba uważać
          najbardziej. Starajmy się zrezygnować z węglowodanów, a zjeść chude produkty
          białkowe i ewentualnie odrobinę warzyw typu sałata, pomidor, ogórek.
          Odpowiednimi produktami będą ryby(tuńczyk w sosie własnym, czy inne np duszone,
          czy pieczone w folii), lub chude mięso z warzywami. W miarę możliwości na
          ciepło.
          Razem ok. 1400 kcal- i tu uwaga. Jeśli odejmować, to nie od dwóch pierwszych
          posiłków(ewentualnie 100 kcal od śniadania) i nie kosztem omijania któregoś z
          nich. Jeśli dodawać, to tylko do trzech pierwszych posiłków.
          Między posiłkami pijemy wodę mineralną, herbatę (KAIN czerwoną sypaną pur-
          erh - podobno naprawdę działa, przyspieszając przemianę materii) i różne
          herbatki ziołowe, byle nie o działaniu przeczyszczającym.

          Zaczniesz sie do tego stosowac a zobaczysz piekne efekty.
          Twoja skora i stan zdrowia ulegna poprawie. Moze nie przytyjesz ale za to
          bedziesz slicznie wygladac.

          Rada ktora dala CI kolezanka spowoduje tylko ze obrosniesz w tluszcz, ale nie
          bedziesz przy tym ładnie wygladala. A to napewno Tobie sie nie spodoba. Jak
          chcesz jeszcze jakies rady to sluze pomoca:)
          • Gość: pstryk Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 13:05
            SWIADOMA- dziekuje pani z calego serca.Postaram sie przestrzegac pani
            diety.Zsamego rana nie moge patrzec na jedzenie,jesli przetrzymam glod moge nie
            jesc caly dzien.,ale gdy nadchodzi godz. 11 zaczynam odczuwac glod,ale wtedy
            jest juz chyba za pozno,bo zaczyna mi sie krecic w glowie,serce bije jak
            oszalale,jestem roztrzesiona od wewnatrz i od zewnatrz.Chcialabym jeszcze
            zapytac jak odzyskac poranny apetyt na jedzenie?Zaznacze jeszcze,ze gdy
            wyjezdzam gdziekolwie(wczasy,wekkend)dostaje niesamowity apetyt,nawet sniadanie
            jest pyszne.POZDRAWIAM.
    • Gość: Świadoma Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 13:28
      Mow mi prosze na "Ty" :)
      Apetyt dobrze zaostrzaja ostre potrawy.
      To normalne ze nie masz apetytu rano, poniewaz Twój org. zostal przyzwyczajony
      do takich manier.
      Radze pomalutku zwiekszac ilosc pokarmow (rowniez rano) i jesc pomalu, aby po
      posilku nie nastapilo nie przyjemne odbijanie. Kiedy dokuczaja wzdecia warto
      zazyc po kazdym posilku espumisan badz raphapholin ( dostepny w aptece bez
      recepty).
      Byc moze jesz w domu w stresie, spieszysz sie badz nie masz pomyslu na dana
      potrawe. Na wczasach jestes bardziej rozluzniona przez co masz apetyt.
      Depresja, nerwica i inne tego typu dolegliwosci powoduja brak łaknienia.
      Byc moze nawet bedzie tutaj potrzebna wizyta u psychologa.W Polsce panuje
      bledne przekonanie, iz do tego typu specjalistow ida "czubki", a przeciez to
      nie prawda. Na zachodze kazdy ma swojego ---> psychiatre (nie psychologa) i
      zyje im sie stanowczo lepiej.
      Jezeli nie mozesz sie przemoc to zaczerpnij swiezego powietrza. Na poczatku
      napewno nie bedzie łatwo ale sniadanie jest najwazniejszym posilkiem w ciagu
      dnia. Osoby ktore je spozywaja maja wieszka wydajnosc w pracy, sa zdrowsze i
      weselsze. Poza tym nie pij 30 minut przed w trakcie i po posilku. Org. lepiej
      przyswoi dane produkt i nie zamieni go na tluszcz.
      Jezeli jednak zaobserwujesz spadek wagii to radze udac sie do lekarza i zbadac
      hormon tarczycy.
      Wazne jest spozycie posilkow o stalej porze, picie duzo plynow oraz sen.
      Jezeli Twoja skora jest zwiotczala, chce CI sie pic itp. to prawdopodobnie
      jestes odwodniona.
      Pozdrowienia
      P.S. mozesz liczyc na moja pomoc :)
      • Gość: pstryk Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 23:21
        Dziekuje Ci Swiadoma za rady jakie mi udzielasz.Nowlasnie balam sie ze
        wypowieszto slowo:hormon tarczycy.Ja tez troszeczke podejrzewam,ze to
        hormony.Jestem senna,mam czeste zawroty glowy(czasami boje sie gdziekolwiek
        wychodzic),skora jest sucha zwiotczala,mam dopiero(albo juz )29 lat i pelno
        siwych wlosow,przed miesiaczka lub po mam kolatania serca,zawroty glowy, jestem
        strasznie rozdrazniona,oslabiona,pojwiaja sie obrzeki na palcach dloni,jest mi
        zimno,szybko sie mecze,poce,w okolicach piersi wyrastaja mi grube
        wloski.Moglabym tak jeszcze wymieniac,jestem po prostu zrozpaczona i tak jak
        mowisz potrzebowalabym psyhologa lub psychiatry.Jak narazie Ty jestes moim
        psyhologiem,za co Ci bardzo dziekuje.Wiem ze wpadlam w straszna depresje i nie
        wiem jak z niej wybrnac.Jeszcze raz dziekuje i do szybkiego (napisania)
        Agnieszka.
        • Gość: Świadoma Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 12:34
          Mam na imie Beata:)
          Twoj stan zdrowia niekoniecznie musi oznaczac problemy z tarczyca. Mysle ze
          Twoja dieta mocno przyczynila sie do tego co teraz przezywasz. Org. jest w
          szoku i musi sie otrzasnac po dawce trucizny jaka mu zaaplikowalas.
          Polecam witamine B6 i B12, magnez oraz duzo warzyw i owocow. W pomidorach
          znajdziesz potas, ktory jest CI bardzo potrzebny. Smaruj cialo oliwa z oliwek,
          jedz cytryne i zacznij jesc pomalutku normalnie, regularnie. Wszystko sie
          unormuje tylko musisz teraz przestawic sie o parenascie stopni w inna strone.
          Objawy nadczynnosci tarczycy:
          -chudniecie
          -drzenie rak
          -nadmierna ruchliwosc i pobudliwosc nerwowa
          -zwiekszona potliwosc
          -sklonnosc do biegunek
          -kołatanie serca
          -bezsennosc
          -zaburzenia miesiaczkowania (czesto ale nie zawsze)
          Inne objawy, ktore moga wystapic:
          -uczucie goraca
          -lekkie zaczerwienieni twarzy i szyi
          -dermografizm tj.wystepowanie zaczerwienienia skory przy wczesniejszym jej
          potarciu.
          Radze zbadac hormon T3 i T4 we krwi. I udac sie do lekarza, jednak nie musi to
          oznaczac choroby lecz jak juz Tobie mowilam sposob zywienia.
          Niedobor witamin ( przy czym A,D,E,K - rozpuszczaja sie wylacznie w tluszczach
          a reszta w wodzie. Dlatego wit. z tej grupy musisz jadac np. salatke z lyzeczka
          oliwy z oliwek(czyli jakims tluszczem))
          A: suchosc skory, ślepota tzw. kurza
          B1: znużenie, ból i brak łaknienia, bezsennosc
          B2: zmiany łojotokowe skory twarzy, zapalenie jezyka, kacikow ust
          B12: niezbedna do prawidlowego funkcjonowania ukł. nerwowego i komorek szpiku
          kostnego.
          C: krawienia dziasel, szkorbut (wypadanie i chwianie sie zebow)
          D:krzywica
          Wymienilam tylko takie podstawowe niedobory, jest tego stanowczo wiecej poza
          tym wystepuje rowzniez niedobor pierwiastkow.
          Mysle ze Twoje objawy moge dac CI niezbity dowod na bledy zywieniowe jakie
          popelniasz.
          Wszystkie objawy ktore tutaj wymieniasz sama rowniez doswiadczam, gdyz jeszcze
          2 miesiace temu odzywialam sie bardzo niemadrze (tak jak zreszta Ty), chodze do
          lekarza i pomalu odbudowuje swoj org.
          Obrzek sam w sobie jest wynikiem zaburzen elektrolitowych. Nie zniknie jezeli
          temu nie bedziesz przeciwdziala, a dojda do tego jeszcze obrzeki nog (niezwykle
          bolesne:( )
          Rada: odpowiednia dieta+psycholog+lekarz = SUKCES
          Dziekuje ze powiedzialas:
          [ "Jak narazie Ty jestes moim psyhologiem" ]
          Jednak mysle ze moge nim byc przy okazji, a Tobie radze udac sie do poradni i
          zobaczyc jak bedziesz, najwyzej stwierdzisz ze Ci to nie odpowiada.
          JEstes madra, wierze w Ciebie i mysle ze z tak dobrym podejsciem dasz sobie
          rade - ale lepiej abys kogos miala, mysle tutaj o specjaliscie. Samemu jest
          trudniej.
          Wazne jest wsparcie drugiej osoby.
          Ja bede tutaj z Toba jak bedziesz tylko miala ochote, ale sprobuj sie nad tym
          zastanowic.
          P.S. dla uspokojenia mozesz kupic sobie srodki lagodne uspokajajace, ktore nie
          uzalezniaja, a zazywa sie je na noc) Moge podac nazwe jak bedziesz chciala.
          (tylko sa na recepte).
          Depresja to wynik pewnych skutkow, wiem jak teraz cierpisz, ale gwarantuje CI
          ze bedzie CI sie zylo za niedlugo bardzo dobrze. Musisz teraz walczyc i byc
          silna. Wszystko w Twoich rekach a zrobisz jak zechcesz.
          Pozdrowienia
          • Gość: pstryk Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 00:03
            Czesc Beatko. Jak zwykle udzielasz mi wspanialych rad i podnosisz na
            duchu.Powiem tak:mam swietnego meza,ale(no wlasnie)nie potrafi,nie umie mi
            pomoc psychicznie,a ja tego potrzebuje.Oprucz niego nie mam praktycznie
            nikogo.Przyjechalam z innego miasta i zostawilam wszystko-
            kolezanki,przyjaciolke,dom,zostaly tylko wspomnienia.Tak wiec nie mam komu sie
            wygadac-tak poprostu o zwyklych problemach.Wiem ze to jest moj nastepny cios w
            serce,bo bardziej sie pograzam.Mam wspanialego synka Dominika (5 lat)i gdyby
            nie On to chyba bym zwariowala.Przepraszm,ale musze sie komus zwierzyc.Tak
            bardzo potrzebuje przyjaciolki...Wiem ze jestes bardzo madra i uczynna dla
            ludzi,bo kto by chcial w tych czasach pomagac innym bezinteresonie?Nie jestem w
            stanie wyrazic jak jestem Ci wdzieczna za to co dla mnie robisz.Postanowilam ze
            w poniedzialek pojde do lekarza.Czy mozesz mi powiedziec:kupilam w aptece
            srodek ziolowy w plynie GINKGO BILOBAE na zawroty glowy,wskazania sa na
            zaburzenia obwodowego krazenia krwi, a pomocniczo w zaburzeniach ukrwienia
            mozgu.No i jak do tej pory nawet go nie zazylam bo sie boje,czy moge go
            stosowac,gdyz mam czeste krwawienia z nosa.Czy ten srodek nie wplynie
            negatywnie na moj organizm?tzn.czy nie pojawia sie krwawienia?Koncze bo juz
            pozno i trzeba isc spac. Mocno pozdrawiam i czekam na odpis. Agnieszka :-)
    • Gość: Świadoma Re: nie!!!odchudzanie IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 17:25
      Nie jestem lekarzem i nie mnie mowic czy ten lek moze Ci zaszkodzic.
      Radzilabym wypytac odpowiedniego specjaliste.
      Ten preparat jest z lisci milorzebu, a to znalazlam w internecie:
      "Aktywne substancje z miłorząbu przeciwdziałają utlenianiu tłuszczów w ścianach
      komórek i ich wnętrzu, zwłaszcza w mózgu oraz naczyniach krwionośnych.
      Poprawiając elastyczność krwinek i naczyń włosowatych powodują lepsze ukrwienie
      a tym samym utlenienie i odżywienie tkanek. Przywraca to “młodzieńczą”
      wrażliwość komórek mózgu na neurotransmitery (substancje hormonalne, za pomocą
      których komórki komunikują się ze sobą). Przykładem może być odrodzenie się
      wrażliwości receptorów na działanie ważnego neuroprzekaźnika, serotoniny.
      Stwierdzono również wpływ miłorząbu na utrzymanie właściwego poziomu
      cholesterolu oraz blokowanie utleniania jego frakcji LDL. Stosowanie preparatów
      z miłorząbu może podtrzymać i poprawić sprawność intelektualną, zapobiegać
      zatorom w naczyniach krwionośnych mózgu i innych częściach ciała, poprawić
      sprawność narządów wzroku i słuchu."
      Krawienie z nosa:
      "Krwawienie z nosa nie powinno być bagatelizowane. Wiązać się natomiast powinno
      z wnikliwą diagnostyką Leczenie natomiast często jest trudne i
      interdyscyplinarne. Aby zrozumieć przyczyny krwawień z nosa, ich przebieg i
      leczenie należy zaznajomić się z anatomią i fizjologią nosa."

      Przyczyny krwawienia z nosa

      Przyczyny krwawień z nos można podzielić na pochodzenia:

      1. miejscowego
      2. ogólnego
      3. i tak zwane krwawienie rzekome (pseudoepistaxis)



      Przyczyny miejscowe

      - idiopatyczne
      - uszkodzenie naczyń - mikrouraz
      - uszkodzenie naczyń większych wewnątrz nosa lub np. w zatoce
      - zapalenia błony śluzowej nosa
      - uraz nosa
      - ciało obce nosa
      - uszkodzenie zawodowe błony śluzowej nosa
      - nieżyt suchy nosa przedniego
      - guzy nosa, zatok przynosowych i nosogardła



      Przyczyny ogólne

      - choroby ogólne
      - choroby zakazne
      - choroby naczyniowe i krążeniowe
      - hormonalne
      - zaburzenia krwawienia i krzepnięcia
      - niewydolność wątroby
      - mocznica
      - krwawienia z nosa w ciąży
      - miesiączka zastępcza
      - guz chromochłonny

      Tej dolegliwosci radze nie bagatelizowac!!!

      Wyczuwam w Tobie jakis lęk, bariere przed czymś...
      Wiele jak slysze w Twoim zyciu się wydarzylo i byc moze to ma glowny wplyw na
      stan zdrowia.
      Widze ze potrzebujesz kogos bliskiego komu moglabys sie wyplakac, wykrzyczec i
      poplotkowac. Moze jakies kolko zainteresowan? Moze kino, spacer? Nie stron od
      ludzi, przebywaj w ich towarzystwie a zobaczysz ze zycie zacznie plynac lekko i
      przyjemnie.
      Psycholog: uwazam ze bardzo by CI pomogl spojrzec na rozne sprawy z innej
      perspektywy i otworzyc sie na swiat.
      Mysle ze stworzylas sobie wlasna skorupke w ktorej czujesz sie bezpiecznie.
      Moze nie chcesz kogos do niej wpuscic aby czuc sie silniejszą?
      Moze poluzuj troszke wlasne więzy i wychyl sie ponad granice? Wlasnie wtedy
      zaobserwujesz cos ciekawego.
      Wypusc powietrze.
      Twoj maz nie pomoze CI psychicznie jak nie dasz mu pola do manewru, to on nic
      nie bedzie mogl zrobic.
      Cala filozofia lezy w tym abys to TY zrobila pierwszy krok. Tak jak maluszek
      uczy sie chodzic, spada i podnosi sie tak i TY pomalu odzyskasz swoja
      rownowage. Pozwol swojemu mezu dzialac, a wtedy zobaczysz w nim napewno oparcie.
      A moze zapisz sie na kurs? Tam poznasz innych ludzi, albo co jest chyba
      najlepszym rozwiazaniem wstap do grupy wsparcia. Sa tam niezwykle sympatyczne
      osoby i.. psycholog ktory CIe wyslucha i doradzi. Popatrz teraz ile masz
      mozliwosci do lepszego, pelniejszego zycia!!!
      P.S. trzymaj sie cieplo i idz koniecznie do lekarza, rzecza najlepsza bedzie
      jak zanim zaczniesz stosowac ten lek skonsultujesz to z fachowcem, wyjasnij
      ponadto TWoje krwawienia z nosa bo moga doprowadzic do anemii.
      Pozdrawiam





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka