Gość: Asiek
IP: *.ramtel.com.pl
10.08.04, 18:00
Bardzo chciałabym schudnąc. Nie mam nadwagi. Waże około 57kg na 172 cm. Boję
się, że podczas diety stanę się oschła i bardziej kłótliwa- jak zwykle. A
teraz bym tego nie chciała, bo mam fajnego faceta i jest mi dobrze. Czuję się
jednak sama ze sobą nie najlepiej. Wiem jednak, że gdy zaczynam się odchudzac
zwykle wpadam w taki "wir", że nie wystarczą te 3 kilogramy tylko chcę więcej
i więcej. Mam bulimię od tylu lat, ze sama już nie pamiętam dokładnie. Chyba
od 8. Od nie dawna sama mi ona przechodzi. Wiem, że trudno w to uwierzyć ale
to prawda. Po tylu latach choroby mam juz zniszczoną psychikę. Wszystko mnie
denerwuje. Zastanawiam się czy będę w stanie normalnie żyć wśród ludzi,
załozyć rodzinę. Teraz najbardziej w swoim życiu cenię spokój. Moze to
śmieszne ale lubię mieć oazę spokoju i samotności by się wyciszyć. Kocham
ludzi, uwielbiam z nimi gadać, wogóle interesuję się psychologią. Ale musze
mieć czas tylko dla samej siebie. Gdy się odchudzam- a robię to zawsze bardzo
intensywnie potrzebuję więcej samotności. Staję się bardziej rozdrażniona i
wszystko mnie męczy. Boję się, ze to może negatywie wpłynąć na moje życie i
związek. Sama już nie wiem co mam zrobic- nie chcę byc gruba ale nie chcę też
stracić czegoś bardzo ważnego.