Dodaj do ulubionych

moja mama ma bulimie!!!

18.05.05, 17:03
czesc!!! mam wielki problem, a wlasciwie to ma go moja mam :( chodzi o to ze
ma bulimie, choc oczywiscie sie do tego nie przyznaje! 'nie wiem co mam
robic, bo po prostu boli mnie to strasznie jak widze ja jak sie meczy jak
narzeka na zdrowie caly czas kaszle i ciagle chudnie :((( probowalam z nia o
tym rozmawiac, ale ona za kazdym razem, zaprzecza i mowi ze sobie cos
ubzduralam i stwarzam niewiadomo jakie problemy!
ja juz nie moge zniesc tego jak widze ze napycha sie wszystkim co wpadnie jej
pod reke a potem zamyka sie w swojej lazience i wymiotuje! to jest straszne :
(((najgorsze jest jeszcze to, ze caly czas mow jaka to ona jest gruba (wazy
54kg przy wzroscie 170cm i w wieku 45lat!!!) ja juz nie wiem co mam robic! sa
momenty kiedy nie wymiotuje i jest wtedy znosna i radosna, moge z nia
pogadac, posmiac sie, ale kiedy zaczyna na nowo swoje "sesje" to staje sie
totalnie nie do zycia, o wszystko sie mnie i moich siostr czepia i ciagle
narzeka, czesto tez placze z byle powodu...
pomozcie BLAGAM!!! nie wiem jak mam jej pomoc a bardzo tego chce... ;(((
Obserwuj wątek
    • slon14lat Re: moja mama ma bulimie!!! 18.05.05, 21:02
      witaj
      Myślę ,że przede wszystkim powinnaś poczytać trochę o bulimii , o tym z czego
      wynika i jak przebiega . Twoja mama na pewno potrzebuje dużo wsparcia ,
      poczucia bezpieczeństwa i ciepła . Niewiem ile masz lat ,ale mogę sobie
      wyobrazić ,jak ciężko jest córce ,która patrzy na słabość swojej matki . Wiem
      jak moja mama cierpiała widząc , jak ja się pogrążam .Mimo ,że mama nie
      przyznaje się do bulimi (może sama nie ma tej świadomości ) to może spróbuj
      porozmawiać z nią o jej problemach , o tym co ją dręczy . Zacznij od takich
      tematów , myślę ,że potem powinnaś stopniowo wchodzić w TEN temat . Poza tym
      oczywiście na pewno bezwzględnie potrzebne jej jest leczenie . Spróbuj an
      własną ręke dowiedzieć się o terapii takich zaburzeń w twoim mieście. Namów
      mamę ,ale nie krzycz na nią i nie wprowadzaj jej w poczucie winy ,bo to jest
      przy tej chorobie jedna z najstraszniejszych rzeczy. Jeśli będziesz chciała o
      tym pogadać ,służę pomocą .
    • margeritta1 Re: moja mama ma bulimie!!! 18.05.05, 21:52
      dziekuje bardzo za odpowiedz:)
      mam 16lat i na prawde jest mi bardzo ciezko :/ pisalas ze mam probowac
      porozmawiac z moja mama,robilam to nie raz, probowalam zaczac temat
      spokojnie,za kazdym jednak razem konczy sie tak samo, momentalnie zamyka sie
      przede mna i zaczyna sie zloscic, wsiekac i na krzyczec... co do tego czy jest
      swiadoma swojej choroby to jestem przekonana ze tak, bo chyba probowala z nia
      walczyc, przestawala na jakis tydzien, dwa, a potem wszystko zaczyna sie od
      nowa ;(((. wiem ze nie powinnam sie na nia zloscic, bo to nie jest jej wina,
      ale moja bezradnos i bezsilnosc sprawia, ze zawsze gdy wiem ze wymiotowala
      czuje taka niechec i zlosc na nia, ze nie potrafie z nia rozmawiac
      normalnie...denerwuje mnie tez jej obluda, zawsze gdy oglada jakis program o
      bulimiczkach czy anorektyczkach kaze mi i moim siostrom takze go ogladac i
      mowi: "jakie to straszne, jak tak mozna, co za bezmyslnosc, niszczyc tak sobie
      zdrowie", a potem idzie i robi to samo...
      to nie ja jestem w tym domu dorosla i to ne ja powinnam byc dojrzala, mam dosyc
      jej klamstw prosto w oczy...
      nie wiem jak mam ja przekonac do tego ze ma sie zaczac leczyc, jesli ona sama
      przed saba najprawdopodobniej sie nie przyznaje do tego, ze potrzebuje
      pomocy... (albo sie przynaje ale boi sie co powiedza znajomi i rodzina ??? sama
      juz nie wiem.....
      • slon14lat Re: moja mama ma bulimie!!! 19.05.05, 15:44
        wiem ,że to ciężka sytuacja . myślę ,ze twoja mama też nie czuję się z tym
        dobrze ,że to córka musi się nią w pewnym stopniu opiekować .
        wiem , to ,bo moja mama też miała kiedyś problemy ze sobą i to ja niejako
        czułam sie zobligowana do wykonywania wszystkich codzxiennych czynności
        domowych , musiałam ją wspierać , choć sama nie miałam siły . na pewno musiało
        jej z tym być okropnie ,że to ja weszłam w rolę matki ,a ona córki .
        teraz wiem ,że rodzić musi umieć sobie radzić ze sob.ą , bo jest osobą dorosłą
        i powinna być dojrzałą , co nei znaczy ,ze dzieci W MIARE SWOICH MOŻLIWOŚCI
        powinny dawać wsparcie . może to ty powinnaś udac się do psychologa ?
        porozmawiać o tym z nim , opowiedzieć o całęj sytuacji , to wazne ,aby
        wiedzieć od specjalisty jak radzić sobie z taką sytuacją . może poradzi on ci
        także ,co do ewentualnego leczenia mamy...
        pozdrawiam
        • iiifa Re: moja mama ma bulimie!!! 19.05.05, 16:49
          współczuję Ci kochana z całego serca
          kiedyś podejrzewałam, że moja mama też choruje, wydawało mi sie ze znika po
          jedzeniu do łazienki (nie nasłuchiwałam), była zdenerwowana, pamiętam, że w
          dzieciństwie zawsze gdy coś tam sobie jadła i ja nagle przychodziłam ze swojego
          pokoju gwałtownie próbowała schować to co je, nie dlatego że mi żałowała (nigdy
          mi niczego nie żałowała) ale tak jakby chciała ukryć to że coś tam zajada.
          Nie mieszkam razem z mamą więc teraz nie mogę ocenić czy jest chora czy nie.
          Myślę też że to przez moją bulimie mogłam podejrzewać mamę. Myślałam stale o
          mojej bulimii i może przez to wydawało mi sie ze towarzyszy też mojej mamie.
          Ale nawet jeśli okazałoby się ze moja mama jest chora to bardzo ale to bardzo
          ciężko byłoby mi o tym z nią porozmawiać. Wiem jak wrażliwi są ludzie chorujący
          na b. (sama choruje i wiem jak maxymalne mam wahania nastroju, jak łatwo sie
          denerwuje, płacze itd.). Mama nie jest dzieckiem myśle ze powinna sama dojrzeć
          i zgłosić sie do lekarza.
          A to odnośnie programów o anoreksji czy bulimii --> też kiedy ktoś coś mówi na
          ten temat zawsze krytykuje i pytam jak tak można.
          Nie wiem co Ci doradzić, współczuje z całego serca i wierzę że mama niedługo
          sie opamieta i rozpocznie walkę wraz z leczeniem na dobre. Przecież ma
          wspaniałe córki. Ma dla kogo żyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka