kolla74 07.07.05, 23:38 policzłam, że to już z 14 lat koszmaru. Nie mam już siły. Codziennnie rano postanawiam na nowo. I przegrwam zazwyczaj. boje się że spyta kiedyś moja córka - mamo co ty robisz, a ja nie bedę potrafiła dać odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anuleczek Re: 14 lat koszmaru 08.07.05, 11:23 O Boze, to moze tak dlugo trwac?!!! JESTEM PRZERAZONA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolla74 Re: 14 lat koszmaru 08.07.05, 11:43 moze niestety, raz bywało lepiej raz gorzej, ale z perspektywy wiem, że te LEPIEJ kończylo się zazwyczaj okresoem anorektycznym czyli nadmierną kontrolą..... dwie terapie,fluoksetyna w dawce 60mg, kolejne dna... czasem się zastanawiam czy potrafię się odnależć bez bulimii w zyciu? tak naprawdę trzeba się nauczyć na nowo funkcjonować i jest trochę dobrze ..i booommm kiedyś cię dopada jak dobra stara znajoma. i od nowa walka ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
achula Re: 14 lat koszmaru 08.07.05, 12:45 Niestety tak jest.Wytchnienie jest krótkotrwałe,ale trzeba wierzyć!Dla mnie najpiękniejsze chwile to te gdy podrużuję , jestem z kimś kto mnie kocha wtedy nie myślę o..Niestety osoby która by mnie kochała dla kórej chciałabym coś zmienić nie ma,ale staram się choć gdy nie ma bu(coraz rzadziej)włącza się controling any,która chce mną znowu rządzić i tak w kółko. Odpowiedz Link Zgłoś
foxy2 Re: 14 lat koszmaru 08.07.05, 13:25 Wierze ze ten koszmar moze trwac juz 14 lat .ja sama dopiero po 5 latach nazwalam ta chorobe. wczesniej nie sadzilam ze to cos nienormalnego.jestem z toba mam nadzieje ze sie wyleczysz ze ktos ci pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
kolla74 Re: 14 lat koszmaru 08.07.05, 15:10 chodzi o to że specjalnie to już nie mam pomysłu.... po co do kolejnego terapeuty, po co odkrywac coraz to głębsze puszki pandory ... dwie terapie rozjątrzyly moje blizny((po matce!!!) ale dalej nie potrafie ruszyć . U mnie psyche to studnia bez dna... foxy2 dzięki za garsci,wiem, ze im dluzej, tym gorzej, dlatego zrób cos z soba!!!!!! achula - cos faktycznie jest w podrozach.......zazwyczaj w nowych miejscach jest mi dobrze......w ruchu tez .... wiesz zabiore sie z moim maleństwem do parku jak tylko się obudzi..chyba jest piekny dzieen, pokaze małej dzisiaj jak pachną róze Odpowiedz Link Zgłoś