Dodaj do ulubionych

WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!!

15.12.05, 21:49
CZEŚĆ ZNAMY SIĘ OD DAWNA ,JAK KTOŚ MNIE NIE ZNA PRZYPOMNIAM:CHORUJĘ NA
BULIMIĘ PONAD 2.5 ROKU.
DO NIEDAWNA MIAŁAM CAŁKOWITĄ SWOBODĘ Z NAPADAMI ,MOGŁAM "TO"ZROBIĆ KIEDY MI
SIĘ ŻYWNIE PODOBAŁO.nIESTETY Z WAZNYCH POWODÓW MUSIAŁA ZAMIESZKAC U NAS MOJA
CIOTKA.KTÓRA OD RAZU DZIWNYM TRAFEM PRZYŁAPAŁA MNIE NA "TYM".JESTEM CIAGLE
PRZEZ NIĄ ZNERWICOWANA,BO NIE UMIEM TAK Z DNIA NA DZIEŃ NAGLE PRZESTAĆ SIE
OBZERAĆ,TO JEST PO PROSTU W MOJEJ GŁOWIE,A ONA CIĄGLE TERAZ ZA MNĄ ŁAZI,NAWET
JAK SIĘ IDĘ ZAŁATWIĆ,TO JA SŁYSZE JAK ONA SZYBKO KLĘKA I PRZEZ WENTYLATOR W
DZWIACH PATRZY CZY CZASEM NIE ZYGAM.LUDZIE,NAPRAWDE NIE UMIEM SIE
ODNALEŻC,WIECIE CO DZIS NAWET TAK SIE NAJADŁAM,A ,ŻE NIE MOGŁAM ZWYMIOTTOWAĆ
W DOMU TO POSZŁAM NA KRYTA PŁYWALNIE I TAM W KIBELKU,GDY NIKT NIE SŁYSZŁAM
POZBYWAŁAM SIE TEGO WSZYSTKIEGO...A WIEDZIAŁAM,ZE TAK ZROBIĘ I JESZCE JAK
SZŁAM NA TEN BASEN TO Z PEŁNĄ REKLAMÓWKĄ I ZAJADŁAMA KOŁACZYKI I POPIJAŁAM
KUBUSIAMI...SMUTNE ALE PRAWDZIWE.TERAZ TEŻ ZJADŁAM TROCHE ZA DUZO,ALE JEST
JUZ PÓŻNO,KUR...MNIE BIERZE,NIC TERAZ NIE ZROBIE ,CZUJE ,ZE ONA MNIE
OBSERWUJE.WYOBRAŻCIE SOBIE,PRZED CHWILĄ POSZŁAM PO JABŁKO A TA MNIE
UPOMINA,ZEBYM JUZ WIĘCEJ NIE JADŁA!!! cHOLERA,CO ONA SOBIE WYOBRAŻA CZUJE SIE
JAK U SSIEBIE W DOMU,WOGULE NIE ROZUMIE,ŻE JA TO MAM W PSYCHICE I MIMO,ŻE
CHCE Z TYM SKOŃCZYĆ TO NIE POTRAFIĘ.JAK ONA MI TAK GADA TO MNIE JESZCZE
WIEKSZA OCHOTA BIERZE NA TE JABŁKA I JAKBY NA ZŁOŚĆ CHCE MI SIE ICH JESC ALE
NIE MOGE ISC DO KUCHNI BO ONA MNIE ZNOWU BEDZIE UPOMINAC A TEGO NIE ZNIOSE.
LUDZIE A MIAŁAM TAKI LUZ...TERAZ WYKAŃCZAM SIE NERWOWO.EJ,NO PATRZCIE JAKA
SIARA...ŻEBY ISĆ SPECJALNIE NA BASEN,ŻEBY SIE WYŻYGAĆ,BO W DOMU NIE
MOŻESZ...WSTYD I PONIŻENIE...JAKBYM NIEWYSTARCZAJĄCO CZUŁA SIE JAK ŚMIEĆ:(
Obserwuj wątek
    • kein_engel Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 15.12.05, 23:33
      to wykorzystaj ze masz powod zeby nei rzygac
      albo "to" albo godnosc
    • magdalena7777 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 00:46
      Ona się po prostu o Ciebie marwi... Jak jej nie było "miałaś luz", ale zastanów
      się czy było ci z tym dobrze... sama chorowałam na anę, potem anę bulimiczną i
      dobrze pamiętam zachowanie moich rodziców, które co prawda nie przyniosło
      jakichś efektów, pomogło za to jakiś czas potem pogorszenie stanu zdrowia i
      obrzydzenie, wstręt do siebie... Rozumiem Twoją ciotkę, Ciebie także... Może to
      odpowiedni moment by choć spróbować podjąc walke z chorobą?
    • kwietniowe_cappuccino Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 09:15
      chyba ci sie coś pozajączkowało, dziewczynko
      wszędzie widzisz wrogów?
      jesteś prześladowana?
      ciocia sprawia, ze jesteś chora, zdenerwowana i znerwicowana?
      całuj ciocię po rękach, ze się o ciebie troszczy!!!
      a jak ci brakuje luzu w domu, to oprócz rzygania do basenu zawsze możesz sobie
      ulżyć w dworcowym szalecie albo w toy-toyu gdzieś na budowie, czyż nie?

      poza tym - kwalifikujesz się do natychmiastowego leczenia
    • free123 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 10:22
      "EJ,NO PATRZCIE JAKA
      SIARA...ŻEBY ISĆ SPECJALNIE NA BASEN,ŻEBY SIE WYŻYGAĆ,BO W DOMU NIE
      MOŻESZ...WSTYD I PONIŻENIE..."

      - to jest tutaj najlepsze :)))))))))))))))
    • dolly21 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 10:31
      nie wiem skad takie reakcje na forum skierowane w twoja strone.ja ci szczerze
      wspolczuje.byc moze ciotka sie o ciebie troszczy na swoj glupi spobob ale takim
      zachowaniem w niczym nie pomoze a tylko zaszkodzic.doskonale cie
      rozumiem.rozumiem jak wstretnie sie czujesz.ja osobiscie jeszcze nie bylam w
      takiej sytuacji zeby robic to w toalecie na basenie ale bylam zmuszona chodzic
      czasami na strych.fuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ale przyznam szczerze ze wlasnie takie
      sytuacje motywowaly mnie do tego zeby nie najadac sie i potem musies ży.....!
      wiec moze ty tez cos pozytywnego z tej sytuacji wyniesiesz.twoje ciotki juz
      nienawidze!!!!!!!!1
      • kwiatuszek_82 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 10:43
        a dlaczego nie wyjasnisz cioci ze jestes chora, ze to sprawa psychiki i ze z
        tym nie da sie skonczyc z dnia na dzien? ja uwazam ze to dobrze ze masz ta
        ciocie bo moze to cie zmotywuje do rozpoczecia normalnego zycia... ja bym wiele
        dala zeby pare lat temu wlasnie taka ciocia mnie nakryla bo przynajmniej nie
        mialabym 6 lat wymazanych z zyciorysu... na szczescie znalazlam w sobie
        wystarczajace sily zeby sama wyzdrowiec, bo to przeciez zalezy tylko od nas...
        idz do psychologa, im szybciej tym lepiej...
        • noguilt Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 24.12.05, 00:52
          kwiatuszku
          jak udalo Ci sie pokonac chorobe?
          czy w ogole mozna zrobic to samemu?
          ja takze choruje 6 lat, od trzech tygodni nie wymiotuje, ale to wszyskto jest
          bardzo trudne. Czesto juz mam satysfakcje, ze jestem silna, ale ogolnie to jest
          ciagla walka.
          napiszcie prosze Wy, ktore juz nie chorujecie, ktore poradzilyscie sobie z tym,
          prosze

          Pozdrawiam!
          • kwiatuszek_82 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 24.12.05, 12:24
            Jeszcze jej nie pokonalam w 100% ale juz malo brakuje:) najwazniejsze ze przede
            wszystkim zmienilam myslenie na o wiele bardziej pozytywne - jem juz prawie
            wszystko (staram sie odzywiac zdrowo, ale nie licze kalorii-zreszta nigdy ich
            nie liczylam, jak mam ochote na czekolade to ja jem i w ogole nie mysle czy
            przytyje czy nie:) Zreszta to nie o wage tu chodzi... Przez kilka miesiecy
            chodzilam na terapie, ktora uswiadomila mi co jest przyczyna choroby, i ze
            wcale nie jestem wariatka:) Chociaz teraz mysle sobie ze to bylo naprawde
            chore... Wiesz Noguilt, u kazdej z nas wyglada to inaczej - ja mam wreszcie
            spokoj w domu i cudownego faceta, a to przeklada sie na zdrowie:) Moglabym o
            tym pisac dlugo ale nie bede tu nikogo zanudzac:) Jak chcesz sie dowiedziec
            jakis szczegolow, albo pogadac to pisz na maila gazetowego, zawsze staram sie
            pomoc tyle ile sie da:) Pozdrawiam!
      • kwietniowe_cappuccino Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 11:10
        dolly21 napisała:
        .twoje ciotki juz
        > nienawidze!!!!!!!!1

        tak, to ciotka jest wszystkiemu winna
        oraz cykliści i Murzyni
        a moze jednak poszukasz innych przyczyn, co?
        przestaniesz się rozkliwiać i użalać nad sobą, tylko zaczniesz się leczyć?
        • dolly21 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 12:17
          wiem,zle to ujelam.oczywiscie uwazam ze ciotka nie jest winna nic a nic tej
          chorobie,ale ja nierozumiem takiego zachowania bo ono niczemu nie sluzy.tak to
          juz jest w naszej chorobie raz kogos nienawidzimy raz kochamy,lubimy itp.ciagla
          hustawka
      • kwietniowe_cappuccino Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 21:12
        dolly21 napisała:

        bylam zmuszona chodzic
        > czasami na strych.

        człowiek, zeby się podnieść, musi upaść na samo dno
        czy to już twoje dno, czy jeszcze możesz upaść niżej?
        • dolly21 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 19.12.05, 11:50
          tak to bylo moje dno.takie sytuacje rzeczywiscie motywuja,pokazuja do jakiego
          stopnia choroba nad nami panuje.nie chce nawet wspominac tych sytuacji!wyobraz
          sobie-nie moge zwymiotowac w domu tzn.mieszkalam wtedy w bloku wiec ide na
          wspolny strych i tam wiesz co robie zamknieta na klucz!zastanawiajac sie czy
          ktos w kazdej chwili nie przyjdzie zawiesic pranie itp.na szczesci mam to juz
          dawno za soba!
    • kiur18 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 16:34
      Rzeczywiscie współczuję. Te choroby (ana i b) zabijają nie tylko ciało ale i
      życie. Nie można normalnie funkcjonowac, żyć z innymi. Ciągłe podejrzenia,
      patrzenie na ręce. Żyjemy jak w Big Brotherze...
    • minkal Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 17:46
      chcesz!!! biedna, musisz rzygac w kiblu na basenie. wiesz jakie to jest zalosne?
      dziewczyno caluj ciotke po rekach, wlasnie takiego "komunikatora" z
      rzeczywistoscia Ci potrzeba!!!
      kwiatuszek- jestem zawiedziona pierwszymi zdaniami Twojego posta. ze niby
      marilka ma wytlumaczyc ciotce, ze ta choroba nie konczy sie z dnia na dzien, ze
      poolega na rzyganiu jako ekwiwalencie problemow, ma wytlumaczyc jej wszystko to
      aby ciotka zrozumiala jej patologiczne zachowanie? PO CO? No pytam PO CO? po to
      aby ciotka pozwolila jej od czasu do czasu kontrolnie rzygnac?? zwariowalas?
      dolly - Twoj post jest skandaliczny. aprobata dla zachowan typu" biedna musi
      rzygac bądz gdzie ".Nienawidzisz jej ciotki , bo ona po prostu chce powrotu do
      normalnosci?
      To przekracza wszelkie granice, jest czymś na kształt kółka wzajemnej adoiracji
      bulimii.
      ps mimo wszystko pocieszający jest fakt obecności w tym watku wielu rzeczowych
      postów.
      • kwiatuszek_82 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 19:11
        Minkal, z postu wynikalo ze dziewczyna kompletnie nie jest gotowa na leczenie,
        i pomyslalam ze jak porozmawialaby z ciotka to moze ona by zaciagnela ja do
        lekarza, moze by zrozumiala ze to siedzi w psychice... (moja ciocia znalazla mi
        super lekarza, no ale u mnie to ja sama poprosilam o pomoc). I chyba lepiej
        zeby robila "to" w domu i coraz rzadziej niz latala codziennie do wszelkich
        dostepnych publicznych toalet. Z autopsji wiem ze nie da sie z tym skonczyc z
        dnia na dzien, to przychodzi stopniowo. Zreszta niewazne jak - najwazniejsze
        zeby dziewczyna przestala rzygac i zmienila nastawienie... Ale oczywiscie to
        tylko moje skromne zdanie:)
        • noguilt Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 24.12.05, 00:53
          gdzie ten lekarz?
      • dolly21 Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 19.12.05, 10:38
        przyznam szczerze ze czytajac moj post dzisiaj czyli z perspektywy kilku dni
        tez delikatnie mowiac jestem sama b.zla na siebie ze tak napisalam.zeczywiscie
        byla to z mojej strony aprobata choroby,ale ja jej szczerze wspolczuje bo sama
        bylam w b.podobnej sytuacji i do tej pory nie moge tego przebolec.mimo ze wiem
        ze w moim przypadku moja rodzina zachowujac sie tak jak ciotka MARILKI naprawde
        chciala mojego dobra TO do tej pory na samo wspomnienie tych sytuacji jestem na
        nich wsciekla.wiec powinnam napisac nie -ze nienawidze twojej ciotki-ale-
        nienawidze takiego zachowania!konkretnie chodzi mi o to doslowne podgladanie
        jej w lazience.wiem ze nie powinnam tak jak napisalam pisac ale zmienny nastroj
        i co za tym idzie rozne zdanie na rozny temat nawet w ciagu jednego dnia jest
        moim zdaniem wpisane w nasza chorobe(a przynajmniej jest tak w moim przypadku)
        jeszcze raz sorry.nastepnym razem zastanowie sie 3 razy zanim cos napisze
    • kwietniowe_cappuccino Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 16.12.05, 21:12
      marilka123 napisała:

      NIE MOGŁAM ZWYMIOTTOWAĆ > W DOMU TO POSZŁAM NA KRYTA PŁYWALNIE I TAM W
      KIBELKU,GDY NIKT NIE SŁYSZŁAM
      > POZBYWAŁAM SIE TEGO WSZYSTKIEGO...A WIEDZIAŁAM,ZE TAK ZROBIĘ I JESZCE JAK
      > SZŁAM NA TEN BASEN TO Z PEŁNĄ REKLAMÓWKĄ I ZAJADŁAMA KOŁACZYKI I POPIJAŁAM
      > KUBUSIAMI...

      człowiek, zeby się podnieść, musi upaść na samo dno
      czy to już twoje dno, czy jeszcze możesz upaść niżej?
      • marilka123 dziękuję za odpowiedzi 20.12.05, 20:17
        wszystkim i KAŻDEMU Z OSOBNA.musze jednak stwierdzic,że parę osób to mam mnie
        za istotę,która przez to,ze jest chora i postępuje jak postepuje to niegodna
        jest żyg z innymi ludżmi.No bo przecież jak ja sie zacvhowuje tak!!?Myślałam,że
        to jest forum dla tych ,którzy chca wyjśc z bulimii i anoreksji,zastanwaiam sie
        teraz czyt rzeczywiscie tak jest.To,ze napisąłam co robię,to,że musiałam
        skorzystać z toalety publicznej,czy od razu przez to ktoś musi się ze mnie
        smiać?tak uważam ,ze to poniżenie!! uważam,że to wstyd!!bo cała ta choroba to
        dla mnie wstyd!ale chyba ktoś tego nie rozumie...bardzo mi z tego powodu
        przykto,bo nie napisąłam mojego postu po to by ktoś użalał się nade mną,i
        głaskał jaka to ja biedna jestem
        :/ Ja szcerze chce wyjść z tego,ciotka z pwnością mi w tym nie pomaga,bo jestem
        przez kazdego teraz tak obserwowana,bo wszystkim rozgadała co wyprawiam.Wcale
        nie propaguje tej choroby,bo nikomu jej nie życze.Mój post po prostu pokazał
        jak jest u mnie z chorobą,bulimia zmusza do wielu złych rzeczy,CZY TRZEBA ZA TO
        OD RAZU POTEPIAĆ!!!???tO JEST MOJE DNO TAK RACZEJ NIE UPADNE JUZ NIZEJ I RACZEJ
        SIE NIE PODNIOSE PAPA:(
        • marilka123 ...CD 20.12.05, 20:21
          MUSZE DODAC ,ZE LECZENIE NIE JEST ŁATWE,NIE MYŚLCIE,ZE NIE WALCZE,BO
          WALCZE:|WALCZE Z CHOROBĄ TYLKO CZASEM MOJE STARANIE IDA NA MARNE,TRUDNO JESTEM
          SŁABA,ALE CO Z TEGO:| mOŻE KTOŚ JESZCE CHCE SIE POŚMIAC?
    • to_ona Re: WRRR "WSZECHWIEDZĄDA"CIOTKA!!!!! 21.12.05, 10:58
      sIARĄ BYŁOBY TO, GDYBYŚ NIE WYKORZYSTAŁA TEJ MOŻLIWOŚCI! Masz kogoś, kto
      zauważył, nie ważne czy lubisz ciotkę, czy jej kompletnie nie trawisz - ważne,
      że masz kogoś, kto zauważył - to się rzadko zdarza. Zauważył i pilnuje.
      Dziewczyno, do jasnej cholewry, wykorzystaj sytaucaję, zacznij sie leczyć,
      przestań rzygać! Pogadaj z ciotką. Przecież zawsze chciałaś przestać się
      obrzeraż, prawda....?
      • marilka123 ale ona uważa bulimie za cos najgorszego 21.12.05, 21:16
        dla niej bulimia i anoreksja to najwiekszy wstyd jaki może sie rodzinie
        przytrafić,ona lubi sie nagadać jak to ktoś jest strasznie chudy i okropnie
        wygląda i pewnie ma anoreksje i ma porabane w głowie ,jest jakiś
        niedorozwiniety.moze ona wie,ze to jest choroba ale napewno mi nie pomoże,nie
        umiem z nia rozmawiac zresztą z nikim nie umiem o tym rozmawiac.I powtarzam,że
        walczę,staram sie jak moge ,jednak pomysł,zeby pogadac z moją ciotką jest
        najgorszy na jaki mozna było wpaść niestety:(jestem z tym sama po
        prostu,pozdrawiam
        • zaba_pelagia Re: ale ona uważa bulimie za cos najgorszego 21.12.05, 23:34
          marilko,
          czy naprawde najwiekszym twoim problemem jest ciocia?
          chyba mylisz przyczyny ze skutkami, czyz nie?
        • minkal Re: ale ona uważa bulimie za cos najgorszego 22.12.05, 15:01
          nie da sie z nia gadac? i bez tego moze Ci sie przydac. kontroluje Cie , tak?
          to pomysl, ze to jest okazja. skoro Cie nie rozumie, potraktuj ja tylko jak
          Twojego osobistego kontrolera . przeciez chcesz wyjsc z choroby, tak? przez to ,
          ze jest ciagle tuz obok mimo wszytsko w jakis sposob zmniejsza czestotliwosc
          wymiotów. wiec potraktuj to jak dobra monete, do cholery!
          co sie przejmujesz tym, co ona mysli na temat anorektyczek, bulimiczek etc? czy
          myslisz ze kiedykolwiek nadejdzie moment, ze wszyscy dookola beda mysleli o
          Tobie to, co bys chciala? ze Cie beda wszyscy rozumiec i aprobowac wszystko co
          robisz?
          NIE!!! Ty sama nie aprobujesz zachowania Twojej ciotki. Jak swiat stary, tak
          bylo i bedzie.
          Do roboty, jest jeszcze duzo do zrobienia by wygrac walke o dojrzałą SIEBIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka