apoca
14.01.06, 22:52
witam... pewnie mnie tu nikt już nie pamięta... byłam na tym forum kilka
miesięcy temu - potem przestałam zaglądać, wierzyłam, że koniec z aną, że już
wszystko będzie dobrze, że sobie poradziłam...
a okazało się, że to wcale nie jest tak dobrze, jak mi się wydawało...
ana wrociła, mimo że staram się z nią walczyć jak tylko mogę, to wiem, że tak
naprawdę się jej nie pozbyłam i jest ze mną cały czas...
teraz jest tak naprawdę dziwnie...bardzo... bywają dni, że nie jem w ogóle,
ale najczęściej jest tak, że poza domem (w szkole czy gdziekolwiek przy
ludziach) nie jem nic, a jak jestem sama, to obżeram się, po prostu
pochłaniam wszystko co mi w ręce wpadnie...
mimo że wiele razy już postanawiałam, że zacznę jeść przy ludziach, że CHCĘ
być zdrowa i CHCĘ żyć, to jednak nigdy nie potrafię się przemóc... jak jem
przy kimś to od razu czuję na sobie spojrzenia wszystkich...czuję się jak
grubas... obżartuch... nie potrafię sobie z tym poradzić.
Macie jakieś sposoby, żeby przełamac sie... i przestac myslec takimi
kategoriami...? tak bardzo chciałabym wyrzucić anę ze swojego życia...
zapomnieć...