suelta
09.08.06, 18:38
mam bulimię.
studiuję.
chodzi mi po głowie urlop dziekański. wyjechać z kraju na rok. mam wrażenie,
że to byłby jakiś przełom, że tam nauczyłabym się normalnie żyć.
dlaczego?
bulimia dotyczy mnie przede wszystkim w domu. to tu żygam codziennie po kilka
razy. przez ostatnie pół roku przed wakacjami mieszkałam sama. praktycznie nie
żygałam. oczywiście nadal byłam chora, ale czułam się o niebo lepiej.
dom, wakacje to dla mnie koszmar.
jak jestem gdzieś ze znajomymi- na jakimś wyjeżdzie- jest niesamowicie.wtedy
czuję, że żyję. nie obżeram się, jem normalnie, nie mam poczucia winy.
więc może powinnam ucieć na rok?
nauczyć się funkcjonować na nowo. w środowisku, gdzie nikt mnie nie zna i nie
ocenia?
co o tym sądzicie?