Dodaj do ulubionych

geneza choroby?

21.02.07, 11:03
Tak przgelądam wątki od dłuższego czasu poszukując genezy głównie bulimi, ale
takze innych zaburzeń łaknienia. Doszłam do ciekawych wniosków. Dużo
forumowiczów zaczyna, bo zle im się układa z rodziną, doysyć popularny jest
motyw nadopiekuńczej matki/ojca tyrana. Podrecznikowa bulimiczka ma problemy
z asertywnością, cąłkowicie podporządkuje się dominatorowi, nie potrafi sie
odnalezc, jest wrazliwa.
Ja wrecz przeciwnie.I bardzo mnie to zastanawia.
Tak przekopuję własne wspomnienia i naprawde nie mam pojecia co wywolalo u
mnie zbaurzenia jedzenia. Może niska samoocena? Brak akceptacji? Myslalam ze
to typowe dla kazdej nstolatki, a tym czasem negatywne myslenie o sobie
przynioslo konsekwencje w przyszlosci. Ja czekac msuialam 5 lat, nieleczone
dołki, depresja, typowe jutro bedzie lepiej blabla przeczekajmy najgorsze, i
co ? Nawet nie wiem kiedy bulimia wziela mnie w swoje sidla. A jak to bylo z
wami?
Obserwuj wątek
    • agatorka Re: geneza choroby? 21.02.07, 11:21
      ja też niestandardowo; nie miałam żadnych kłopotów w rodzinie, jedyne co może
      przyznac to bardzo niska samoocena,
      U mnie bulimia powstała na krzyzówce tej niskiej samooceny, fałszywie złym
      postrzeganiu siebie (i przekonaniu, ze jak będę atrakcyjna fizycznie to będe
      ogólnie atrakcyjna społecznie) i kiełkujacej choroby, której istotą są wahania
      nastroju (ChAD), z tym, ze kiedy chorowałam na bulimie to jeszcze nie wiedziłam,
      ze jestem chora na ChAD.
      Nie wiem co w tej mieszance było najważniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka