andtheoscargoesto
28.02.07, 05:37
DZiewczyny!
Proszę o radę. Dowiedziałam się, że jedna z moich uczennic jest byłą
anorektyczką (przeszła terapię i wygląda na to, że będzie zdrowa). Bardzo ją
lubię i chciałabym zrobić wszystko, żeby jej leczenie przebiegło pomyślnie.
Nie rozmawiałam z nią o jej chorobie i nie mam zamiaru tego robić, żeby nie
miała uczucia, że wtrącam się w jej prywatne sprawy. Po prostu chcę wiedzieć,
czy mogę coś dla niej zrobić? Wy, kobiety, które macie tę chorobę za sobą,
albo wciąż z nią walczycie wiecie pewnie najlepiej, czego człowiek w waszej
sytuacji może oczekiwać od swojego środowiska. Proszę poradźcie mi, jak mogę
dać do zroumienia mojej wspaniałej uczennicy, że jest cudną dziewczyną
niezależnie od tego ile kilogramów waży.(A naprawdę jest świetna: mądra,
empatyczna, inteligentna i śliczna na dodatek)Chciałababym przekazać jej, jak
bardzo zależy mi na jej zdrowiu, ale nie mam pojęcia jak to zrobić w sposób
delikatny. Nie na zasadzie belfra, który bierze ucznia na stronę i tłucze mu
do głowy, że warto jeść schabowego.
Proszę o radę Was, a nie wymądrzających się psychologów, bo wiem, że tylko Wy
możecie dać sensowną odpowiedź na moje pytania i wątpliwości.
Pozdrawiam i życzę Wam zdrowia, poczucia, że jesteście cudowne i przede
wszystkim miłości ludzi, którzy pomogą Wam uporać się ze wszystkimi
problemami.