Dodaj do ulubionych

Jak mogę pomóc?

28.02.07, 05:37
DZiewczyny!
Proszę o radę. Dowiedziałam się, że jedna z moich uczennic jest byłą
anorektyczką (przeszła terapię i wygląda na to, że będzie zdrowa). Bardzo ją
lubię i chciałabym zrobić wszystko, żeby jej leczenie przebiegło pomyślnie.
Nie rozmawiałam z nią o jej chorobie i nie mam zamiaru tego robić, żeby nie
miała uczucia, że wtrącam się w jej prywatne sprawy. Po prostu chcę wiedzieć,
czy mogę coś dla niej zrobić? Wy, kobiety, które macie tę chorobę za sobą,
albo wciąż z nią walczycie wiecie pewnie najlepiej, czego człowiek w waszej
sytuacji może oczekiwać od swojego środowiska. Proszę poradźcie mi, jak mogę
dać do zroumienia mojej wspaniałej uczennicy, że jest cudną dziewczyną
niezależnie od tego ile kilogramów waży.(A naprawdę jest świetna: mądra,
empatyczna, inteligentna i śliczna na dodatek)Chciałababym przekazać jej, jak
bardzo zależy mi na jej zdrowiu, ale nie mam pojęcia jak to zrobić w sposób
delikatny. Nie na zasadzie belfra, który bierze ucznia na stronę i tłucze mu
do głowy, że warto jeść schabowego.
Proszę o radę Was, a nie wymądrzających się psychologów, bo wiem, że tylko Wy
możecie dać sensowną odpowiedź na moje pytania i wątpliwości.
Pozdrawiam i życzę Wam zdrowia, poczucia, że jesteście cudowne i przede
wszystkim miłości ludzi, którzy pomogą Wam uporać się ze wszystkimi
problemami.
Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: Jak mogę pomóc? 28.02.07, 07:30




      wzruszylam sie (chlip), jak rozumiem uczennicom z patologiami w rodzinie, uczennicom z rozbitych
      rodzin, uczennicom z nadwagą, uczennicom z krzywymi nogami, uczennicom z kłopotami z fizyką, etc.
      etc. też dajesz do zrozumienia, ze są cudnymi dziewczynami
      są jeszcze nauczycielki z misją
      • agatorka Re: Jak mogę pomóc? 28.02.07, 11:34
        ej, nie czepiaj się, kobieta prosi o rade, a nie uszczypnięcie.

        do andtheoscargoesto:
        Ja nie mogę poradzić, bo nie wiem, czy przy bulimii nastawienie do otoczenia
        jest takie jak przy ana (przy buli nie chciałabym żadnych interwecji,
        pocieszania od osoby, która z założenia nie jest moim partnerem do zaufanej
        rozmowy, chyba ze ty masz taką "przyjacielską" pozycję wsród uczniów). Poza tym
        ty nie wiesz na jakim ona jest etapie.
        pozdrawiam i ciesze się,ze są jeszcze nauczyciele z misją (nawet jesli nic nie
        będziesz mogła zrobić, ciesze się, ze się przejmujesz).
        • kate583 Re: Jak mogę pomóc? 28.02.07, 12:14
          Napisz, w jakim wieku jest twoja uczennica? I jak jest do Ciebie nastawiona,
          czy masz z nią dobry kontakt? Skąd wiesz, że chorowała na anoreksję? Czy teraz
          waży tyle, co powinna?
          • lekkomyslna Re: Jak mogę pomóc? 28.02.07, 19:22
            ja bardzo chetnie przyjelabym pomoc ze strony nauczyciela pod warunkiem , ze
            zachowal by to tlyko dla siebie (nieinformowal nawet rodzicow)..mam problem z
            bulimia od trzech lat zawsze wtedy kiedy jest brzydka pogoda, gdy jest
            lato ,slonko swieci.. nie jem wiec nie musze zwracac, dlatego tak neinawidze
            zimy bo kojazy mi sie tlyko z jednym..
            ..mysle ze problem o kotrym wspomnialas kazdy przezywa indywidualnie i ciezko
            cokoliwek doradzic..
            ..osobiscie marzy mi sie troszke ciepla,zrozumienia,szacunku i malej pochwaly
            za jakies dokonania..i to wszystko wystaryczyloby zeby mi pomoc..lecz niestety
            zycie nie jest takie piekne..
    • ankaaa Re: Jak mogę pomóc? 28.02.07, 19:44
      Zachowuj się normalnie, tak jak przed jej chorobą.
      Jeśli okażesz jej większe wsparcie, zainteresowanie, uwagę z racji jej choroby -
      to wysyłasz sygnał, że warto chorować. Nie tylko jej ale innym uczniom w
      szkole. Nie wyróżniaj jej z racji choroby !
    • andtheoscargoesto Re: Jak mogę pomóc? 01.03.07, 02:51
      Dzięki za wszystkie uwagi. Może rzeczywiście przesadzam z przejomawaniem się i
      przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. Nie chcę, żeby którakolwiek z Was miała
      wrażenie, że patrzę na Was z góry. Gdyby tak było, nie prosiłabym Was o radę.
      Nie myślę o Was jak o patoligicznych panienkach z zaburzeniami jedzenia, tylko
      jak o kobietach, które mają większe niż ja doświadczenia związane z takimi
      chorobami.
      Wiem, jak to może brzmieć: pewnie wyobrażacie sobie starą nauczycielską
      raszplę, która nie ma się czym zajmować, więc chlipie nad losem biednych
      uczennic. Mogę tylko wyjaśnić, że jestem młoda, z uczniami mam kontakty na tyle
      przyjacielskie, na ile pozwala mi moja praca. Po prostu staram się nie
      przechodzić obojętnie nad informacjami o tym, że ktoś jest w przyszłowiowej
      ciemnej d.... Doskonale pamiętam siebie z okresu, kiedy miałam szesnaście lat i
      wiem, że w tym wieku można się okropnie zapultać, a rodzice nie zawsze są tymi
      ludźmi, którzy potrafią człowieka podtrzymać na duchu.
      Jeśli chodzi o uczennicę, o której pisałam, to nie jestem pewna, czy jej waga
      jest w normie. Dziewczyna jest chuda, ale nie wygląda jak śmierć na chorągwi.
      Kilka razy przyuważyłam ją, jak podczas przerwy wsuwała jabłko i uznałam to za
      dobry znak, chociaż o ile wiem jabłka nie są specjalnie pożywne.
      O jej chorobie wiem od innych nauczycieli, którzy dowiedzieli się od jej
      rodziców. Jednym słowem sytuacja jest delikatna, bo ja pewnie wcale nie
      powinnam o tym wiedzieć.
      Ponawiam jednak moje pytanie: czy istnieje sposób na "niewidzialne" wspieranie
      człowieka, który zmaga się z chorobą? Czy myślicie, że powierzenie mojej
      uczennicy jakichś fajnych zadań, wciągnięcie jej w pracę na rzecz grupy mogłoby
      jakoś jej pomóc? Nie myślę o taniej manipulacji w rodzaju "nie myśl o jedzeniu,
      weź się za zbieranie znaczków". Dziewczyna rwie się do roboty, bardzo stara się
      zawsze dobrze wypadać. No i wypada dobrze, tylko że ja nie jestem pewna, czy
      Ona o tym wie. Tak naprawdę pytam Was o to, czy uważacie, że w ogóle powinnam
      dawać jej jakiekolwiek ekstra możliwości zrealizowania się podczas zajęć i poza
      nimi, czy dać sobie spokój, bo moje starania mogą przez nią zostać odebrane,
      świadomie, lub nie jako "litowanie się".
      Pozdrawiam Was ciepło i nadal życzę sukcesów w walce
      • marcysia1991 Re: Jak mogę pomóc? 02.03.07, 21:31
        Witam pania bardzo serdecznie. Wiem mniej wiecej o co pani chodzi, ale naprawde
        narazie nie przychodzi mi nic do glowy. Jak chorowalam na anoreksje( 1 kwienia
        minie rok jak z niej wyszlam) zawsze zdawalo mi sie, i moze tak bylo, ze
        wszyscy nauczyciele chcieli tylko sie wtracac a nie pomagac. Moze dlatego ze
        bylam w szpitalu psychiatrycznym. Moze wystarczy tylko normalnie ja traktowac a
        moze cos wiecej. Jesli pani chce to niech pani do mnie napisze na GG moj nr to
        3221992, lub na prywatny email: joankawozniak@o2.pl Pozdrawiam i czekam!!
    • andtheoscargoesto Re: Jak mogę pomóc? 03.03.07, 03:38
      Marcysiu! Błagam, tylko bez "Pani". Dzięki za propozycję, ale nie używam GG, bo
      się trochę boję, że jak zacznę to będę na to marnować strasznie dużo czasu.
      Możemy zawsze sobie pogadać na tym wątku:-)
      A co do pobytu w szpitalu psychiatrycznym, to naprawdę nie jest żaden wstyd. I
      w mojej rodzinie i wśród przyjaciół, i wśród uczniów są ludzie, którzy mają za
      sobą takie epizody. Musimy wreszcie nauczyć się, że choroby związane z psychiką
      nie są gorsze od dolegliwości somatycznych. Moja przyjaciółka z Argentyny
      dziwi się, że w Polsce nie mamy zwyczaju chodzenia do specjalistów od duszy.
      Ona chodzi do psychoanalityka od siódmego roku życia, chociaż z mojego punktu
      widzenia jest zupełnie zdrowa:-) Mam nadzieję, że POlacy też wreszcie
      zrozumieją, że przypadłości psychiczne dotyczą każdego z nas. I może nawet
      gorsi są ci, którzy nie chcą się leczyć, bo uważają, że są "normalni".
      Pozdrawiam
    • subd7 Re: Jak mogę pomóc? 10.03.07, 13:33
      a chłopcy i anoreksja?
      znajomi mają właśnie ten problem - syn prawdopodobnie na nią cierpi...
      mieliście do czynienia z tym problemem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka