Dodaj do ulubionych

całowita regeneracja organizmu - ile czasu?

17.06.07, 15:27
Ile czasu potrzebuje organizm bulimiczki z 10-letnim stażem na regeneracje,
aby uzyskać stan człowieka zdrowego, który nigdy nie chorował na ED. Wiem, ze
mogą być choroby np wrzody, których możemy sie już nigdy nie pozbyć, ale
chodzi mi bardziej o takie codzienne funkcjonowanie - trawienie, wypróżnianie
itp. Z góry dziękuję za odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • iwona862 Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 17.06.07, 23:15
      Może następne 10 lat!? :) A tak powżnie to myślę że nikt na tym forum nie poda
      ci konkretngo czasu regeneracji organizmu po bulimii. Napewno wszystko trwa
      dużo czasu przecież wiemy jakie spustoszenie ona sieje, począwszy od zaburzeń
      wodno- elektrolitowych na zębach skąńczywszy.No więc odpowiedż na twoje pytanie
      brzmi DUŻO pozd.
      • kassiuniek Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 19.06.07, 21:16
        hmm moze ja nie mam takiego stazu ale analogicznie >ja chorowalam 1,5 roku na
        bulimie i napewno przez pol roku "regenrowalam sie" tzn przez te pol roku
        odczowalam to fizycznie , mialam malo sil , czulam sie bardzo zemczona , moze
        organizm do dzis sie leczy , ale ja nie odczowam tak tego :)
        • dierra Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 20.06.07, 08:29
          Ja poprawę odczułam bardzo szybko, choć meczyły mnie pewne dolegliwości.
          Wcześniej myślałam że nie juz nie umiem trawić normalnie i funkcjonowac, ale
          mój organizm doskonale sobie radzi - oczywiście jak na to co robiłam z nim
          przez 10 lat.
          Jestem dopiero na poczatku drogi ( 6 tyg. czystych), widzę że każdy kolejny
          dzień przynosi poprawę - zarówno fizyczną jak i psychiczną.
          Wiem, że potrzebna jest wytrwałośc i cierpliwośc aby całkowiecie dojśc do
          siebie ale jestem gotowa poczekać bo warto.

          Pozdrawiem

          • analusija Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 20.06.07, 20:40
            Kurcze ale co sie dzieje w organizmie bulimiczki ze macie takie problemy z
            trawieniem? I o jaka regeneracje organizmu chodzi...?
            Napiszcie cos wiecej...
            • aguita5 Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 21.06.07, 16:23
              W organizmie bulimiczki dzieje sie wiele zlych rzeczy, o ktorych najczesciej w
              ogole nie wie, dopoki nie zacznie czytac i odczuwac - zaburzenia elektrolitow,
              puchniecie, no ale przede wszystkim trawienie: organizm oducza sie tego, ze
              pozywienie, ktore dostaje moze strawic, bo z reguly natychmiast jest ono
              wymiotowane, a przy tym dostaje tego jedzienia na raz takie ilosci, ktore
              normalnemu czlowiekowi juz sie w zoladku nie mieszcza. Potem problem jest ze
              strawieniem czegokolwiek, bo organizm jest od razu automatycznie gotow to
              zwracac, a nie trawic. Ale po jakims czasie wraca do normy, jesli sie dalej nie
              wymiotuje.
    • agatorka Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 21.06.07, 17:14
      Ja chorowałam cztery lata (na maxa), rok walczyłam (czyli jadłam już więcej,
      wymiotowałam i przeczyszczałam mniej) a potem jeszcze ze trzy kwartały zajęło mi
      powrócenie do zupełnie prawidłowego stanu ciała (długo odzwyczajałam się od
      przeczyszczaczy), ale wiadomo- nie wszystko da się naprawić, ciągle nie mogę się
      odważyć na wizytę u dentysty- boję się,że będę musiała się tłumaczyć...
      Już od kilku miesięcy mnie nie nadyma tak po jedzeniu, nie mam problemów z
      wypróżnianiem. Bardzo pomogła mi dieta Montignac- nie jestem pewna czy bez niej
      nie zdrowiałabym dłużej.

      Generalnie zdrowienie było i tak szybsze i bardziej zaskakujące niż się
      spodziewałam :)
      • nelly1001 Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 22.06.07, 19:42
        a wiec to wzdecie brzucha po posilku to efekt uboczny bulimii? zawsze mnie to
        zastanawialo....
        • agatorka Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 22.06.07, 23:34
          no chyba tak, bo przed bulimia nie miałam podobnych problemów.
          ale musiałby się więcej dziewczyn wypowiedzieć, bo mogę być wyjątkiem.
          • dierra wzdęty brzuch 25.06.07, 08:45
            Jestem przekonana że wzdęty brzuch jest przez bule. Teraz jest juz lepiej ale
            na początku zdrowienia strasznie mnie wzdmało- po czymkolwiek i to okropne
            uczucie pełności. Teraz jeszcze nie jest super, ale z każdym dniem bedzie
            lepiej.
            Pozdrawiam
            • small-princess Re: wzdęty brzuch 25.06.07, 15:05
              na bulimię choruję już prawie 3 lata:(, dopiero teraz trafiłam na Wasze forum,
              szkoda że nie udało mi się wcześniej...
              ja również zauważyłam u siebie wzdęty brzuch po posiłkach, nawet tych
              stosunkwo niewielkich:(, wyglądam jakbym byla w 9. miesiącu ciąży:/, to tak
              zwykle trwa 2-3 dni, tak mam również i teraz:( Zauważyłam że wtedy czuje sie
              jeszcze gorzej zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Boli mnie potwornie
              brzuch, poza tym wtedy mam jeszcze większą ochotę na wymioty...
              A i mam do Was pytanie: czy Wam również chce się ciągle spać? bo ja jestem
              ciągle senna bez względu na pogodę itp,najchętniej to przespałabym cały dzień.
              Wcześniej tłumsaczyłam to sobie zmęczeniem, stresem w szkole. Wiecie czym to
              może byc spowodowane?
              Pozdrawiam:)
    • lilly.lilly Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 25.06.07, 23:09
      Hm. Ja ze swoim 4-letnim "stażem" nie ośmielam się już myśleć o powrocie do
      zdrowia w kategoriach pełnej regeneracji. Nie wierzę, żeby 10 lat bulimii było
      odwracalne.

      Wyobrażam sobie, że więcej jest tych chorób, których się już nie pozbędziemy,
      niż wrzody. Dlatego zadałabym raczej pytanie: czy całkowita regeneracja
      organizmu jest możliwa?, a hiperoptymistyczna wersja mojej odpowiedzi
      brzmiałaby: może się to zdarzyć, jeśli przypadkiem udało się nie spieprzyć
      żadnego podstawowego procesu albo organu (cokolwiek miałoby to tajemnicze
      "podstawowe" znaczyć...).

      Ale moją opinię można zwalić na to, że mam depresję;)

      pozdrawiam!
      • agatorka Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 26.06.07, 12:07
        tak, to musi być wina depresji, won depresjo, won!
        zobacz co pisałam wyżej - ja tez sobie nie wyobrażałam, ze kiedykolwiek wrócę do
        pełnego zdrowia, myślałam,że szczególnie jelita mam bezpowrotnie zniszczone (a
        poza tym żołądek, przełyk, serce i rzeczy, o których wstydzę się pisac bo mi ich
        choroby się uroiły z poczucia absolutnej beznadzieji), ale teraz nie wiem niby
        skąd brałam takie wnioski? w depresji nie tylko przeinacza się fakty (pod swoje
        czarne wnioski), ale też je po prostu wymysla, byle był na końcu ten
        beznadziejny wniosek, prawda? też miałam depreche i wiem, ze to taka bańka, w
        której rządzi inna logika, byle do dołu.
        organizm ludzki jest wspaniałym mechanizmem i ciągle szuka równowagi, więc jesli
        tylko damy mu szanse to będzie zdrowiał, na prawde cięzko go zniszczyć.
        to nie znaczy,ze można sobie z nim fologwać, bo na pewno z czasem jego moc
        regeneracji maleje, ale póki jesteśmy młode to spokojenie możemy wierzyć w jego
        siłe!
        a wrzody? no trudno, z czasem i tak każdy traci idealne zdrowie, coś tam się do
        niego prazyczepia, ale chyba lepiej miec wrzody i cieszyć się życiem niż w nich
        widzieć porażkę i tracic motywację do wychodzenia z buli i siedzieć w tym g..nie.
        • agatorka Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 26.06.07, 12:16
          jeszcze dodam taki banał:
          to czy organizm moze wrócić do pełnego zdrowia zalezy pewnie też indywidualnie
          od ciała i umysłu, pewnie jedna dziewczyna po dwóch latach choroby moze nie
          wrócić od pełenego zdrowia, a inna po 8 czy 10ciu latach moze.
          tylko skąd mamy wiedziec gdzie w tej skali siły organizmu jesteśmy? będąc w buli
          mamy coś podobnego do deprechy więc zaniżamy swoja samoocenę więc i miejsce w
          tym porównaniu.
          trzeba po prostu spróbować.
          i wierzyć, bo jestem przekonana,ze umysł nie ma tylko marginalnej roli w tym do
          jakiego zdrowia można dojść.

          wiem, wiem, banał, ale chciałam też to dopisać ;)
      • martyna2525 Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 26.06.07, 19:29
        Lilly.lilly ma rację, przy długoletnim chorowaniu i chyba nie ma znaczenia czy
        jest to anoreksja czy bulimia nigdy nie bedzie tak jak dawniej. Owszem wątroba
        ma funkcje regeneracyjne ale serce już niż nie, o ile jelita można pobudzić i
        ustabilizować u części z nas, to pozostała część nigdy nie pozbędzie się takich
        dolegliwości jak uczucie przepełnienia, zaparcia, biegunki itp.Jeśli człowiek
        nieświadomie ( domniemam, że tak jest póki nie zacznie się leczyć, ma
        inne "szczytne cele" niż marnowanie własnego zdrowia)niszczy własny organizm,
        krok po kroku przez ileś lat nie naprawi tego. Wiele osób zaczyna chorować w
        okresie wzrostu organizmu, osiegniecia dojrzalości poszczególnych układów, a
        serwując mu głodówki czy inne 'atrakcje"związane z ed , niestaty nie pomagamy
        mu bo niedostarczamy odpowiednich składników.
        Od siebie dodam tylko tyle, mimo że ed mam już za sobą ( mam nadzieję i to
        ogromną) to z dolegliwościami walcze i walczyć bedę jak mnie ostatnio
        uświadomiono do końca życia.
        • nin4 Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 26.06.07, 20:30
          Dzięki wielkie za wasze przemyślenia :) Skąd pomysł na tego posta? Tak naprawdę
          dolegliwości związane z bulimią zaczęłam odczuwać ok 8 roku choroby. Wcześniej
          mój organizm nie dawał mi znaku ze coś jest nie tak, mogłam rzygać na potęgę i
          oprócz bólu gardła nie czułam nic. Teraz powiedziałabym niestety, ale wtedy moja
          psychika zapatrzona w chorobę brała górę nad fizycznością i rządziła mną każdego
          dnia.
          Coś wydarzyło się w moim życiu, z dnia na dzień przestałam rzygać, czuję że
          jestem zdrowa, co więcej: nie utożsamiam się nawet z bulimia. Zrobiłam badania -
          gastroskopię, bo czułam że jest bardzo źle ze mną w środku, powiem szczerze
          bałam się raka żołądka albo przełyku. Czekając na wyniki umierałam z niepokoju.
          Okazało się, że nie ma komórek rakowych, "tylko" przepuklina przełyku. Minęło
          kilka miesięcy, nie czuję żadnych dolegliwości związanych z przełykiem - wiem że
          przepuklina może się cofnąć i jestem pewna że tak sie dzieje w moim przypadku.
          Czasami, ale bardzo rzadko, mam wzdęcia. Wszystkie inne dolegliwości jak ręką
          odjął. Wiem, że mój organizm zregenerował się po 10-letnim piekle i jestem mu za
          to bardzo wdzięczna :)
          • lilly.lilly Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 26.06.07, 22:45
            Wow, gratulacje. A przy okazji pocieszyłaś mnie. Potwornie boję się
            gastroskopii, bo jestem przekonana, bardziej niż pewna, że mam raka wszystkiego
            co tylko możliwe, że masakra i pożoga. Twój post daje nadzieję, że to mogą być
            tylko lękowe urojenia. Albo "tylko" przepuklina przełyku. Dzięki za pocieszenie :)
        • lilly.lilly Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 26.06.07, 20:51
          Sobie teraz pomyślałam, że nawet jeśli prawda jest taka, że zdrowie bezpowrotnie
          spieprzone, to i tak lepiej mówić ludziom, którzy jeszcze nie podjęli decyzji o
          leczeniu, że jeśli tylko się zdecydują na leczenie, to będą zdrowi. Bo nie ma
          nic bardziej demobilizującego i wpędzającego w marazm, niż usłyszenie, że nawet
          jeśli podejmiesz leczenie, to i tak będziesz męczyć się z choróbskami do końca
          życia. Bo wtedy leczenie jawi się jako jeszcze gorsze gó.. i mordęga niż ed.

          Zresztą ta wizja leczenia-katorgi też jest dosyć depresyjna. Hm. Zazdroszczę
          założycielce wątku takiego optymistycznego spojrzenia na zdrowienie.

          A w ogóle to się nie przywitałam, ale nie umiem robić efektownych wejść...
    • jalil81 optymistycznie 28.06.07, 15:36
      A ja bym się trzymała optymistycznej wersji. Prawda jest taka że tak jak w
      zdrowieniu psychicznym tak i w fizycznym ogromne znaczenie ma nasza wola i
      nastawienie. Ja już ponad pół roku nie rzygam, po 8 lat rzygania bez przerwy.W
      zasadzie po kilku tygodniach od zaprzestania wymiotów żołądek pracował juz
      normalnie, załatwiam sie tyle co przed chorobą. Zauważyłam że trawienie wróciło
      do normy w momencie kiedy przestałam się przejmować tym że tyyyyyle żarcia jest
      w moim brzuchu i ze trzeba je strawić. Po prostu przestałam się skupiać na moim
      brzuchu i momentalnie przestałam odczuwać jakiekolwiek dolegliwości żołądkowe.
      Nie pamiętam juz kiedy czułam, się przepełniona, zawsze jest mi lekko. Jedynym
      zaobserwowanym przez mnie trwałym skutkiem są zniszczone zęby, do końca życia
      będę je czuła chocbym wydała na nie miliony. Okres normalnie, paznokcie zaczeły
      rosnąć i włosy błyszczeć po ok. 4 miesiącach. Bardzo szybko wszystko wróciło do
      normy i myslę że sama bulimia była juz wystarczającą męką i cierpieniem dlatego
      zdrowienie przyszło gładko. Hm może sie mylę, ale wolę wierzyc w swoją wersję:)
      • karuzella1 Re: optymistycznie 28.06.07, 16:21
        czytajac te wszystkie posty, widze ze kazda z nas ma "swoja wlasna" bulimie, ze
        kazda z nas choruje na swoj sposob i jest innym przypadkiem...z innymi
        doswaidczeniem...

        ja nie mialam i nie mam zadnych ubocznych skutkow tej choroby, chociaz juz 8 lat
        za mna... nawet zabki mam bialutkie...
        moze dlatego ze moja choroba odzywala sie od czasu do czasu, ze ataki mialam 1
        do 2 razy na miesiac... a pomiedzy jadlam normalnie...
        • dierra Re: ja też optymistycznie 28.06.07, 22:47
          Wierzę że wszystko wróci do normy, prędzej czy później ( tylko żeby są pamiątką
          na całe życie, gdybym teraz miała się zadręczać że zmarnowałam sobie zdrowie
          już nigdy nie nbędzie normalnie nie miałabym ani siły ani ochoty z tego
          wychodzić. A tak ? Cieszę się z najmniejszej poprawy i wiem że będzie jeszcze
          lepiej :)
    • analusija Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 02.07.07, 10:24
      Mam pytanie, dlaczego jelita bulimiczki moga byc w zlym stanie? Przeciec
      wymiotuje sie zoladkiem, a do jelit jeszcze daleka droga...
      A watroba? co ma z tym wszystkim wspolnego watroba?...
      • nin4 Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 02.07.07, 20:34
        analusija, nie jestem pewna, ale wydaje mi sie że raczej osoby, które nadużywały
        środków przeczyszczających mogą chorować na jelita i wątrobę, ale pewności nie
        mam, ja na szczęście nie stosowałam przeczyszcza czy.
    • naturalna.lejdi Re: całowita regeneracja organizmu - ile czasu? 03.08.17, 15:38
      może spróbujesz naturalnej suplementacji Bee Pearl? to ekstrakt pierzgi pszczelej, ma bogaty skład (witaminy, aminokwasy, mikro i makroelementy). na serio pierzga jest nieoceniona pod względem zastosowań, wzmacnia odporność, regeneruje organizm. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka