Dodaj do ulubionych

bulimia a alkohol

19.10.07, 21:08
jak to u was wyglada? bo ja lubie wypic 2 piwa i zapomniec o wszystkim zasnac
i nie myslec. czasem to dziala odwrotnie bo pije a potem jestem strasznie
glodna i kolo sie zamyka. jeste jeszcze jedna sprawa popijam tabletki
przeczyszczajace np piwem bo wtedy mam pewnosc ze zadzialaja! ja niedlugo
zaczne sie platac w drugim nalogu..... czy wy terz macie czasem takie akcje
czy ja jestem jakims odosobnionym kiepskim przypadkiem????
ps. choruje na bulimie 6 lat( leczylam sie ale nie wlozylam to tak duzo
wysilku zeby wreszcie wyzdrowiec) czekam na odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • koken17 Re: bulimia a alkohol 19.10.07, 23:17
      Samo picie mnie dobija.2 piwa to 500 kcal, dlatego nei chce jezdzic
      na dyskoteki. Taka ilosc kcal mnie przeraza.
      • edi_90 Re: bulimia a alkohol 20.10.07, 00:11
        fakt 500 kcal to potwornie dużo:(ja mimo zdziwieniu moich znajomych
        rzadko chodzę na imprezy bo: po 1) mam dośc ich pytań - nie bądź
        sztywniara - napij się z nami! A po 2)Ja jak się napiję to mam
        wyrzuty sumienia i na ogłó rzygam po nim i to wcale nie robię tego
        specjalnie...na początku to nawet się z tego powodu cieszyłam ale
        teraz wiem że to była głupota z mojej strony...i tak mam wrażenie że
        moje IQ nie jest zbyt wysokie...
    • babyme Re: bulimia a alkohol 20.10.07, 01:21
      tak, oczywiscie, nic sie nie martw, to nic dziwnego... ja po piwie
      nie mam apetytu wiec pije i tym samym zabijam wieczor... :(
      • chamak111333 Re: bulimia a alkohol 20.10.07, 15:08
        kurcze akurat kalorie w piwie mnie nie przerazaja bo wole sto razy to w jakim
        stanie jest muj mozg po wypiciu tego trunku, ja poprostu nie mysle wtedy o
        bulimi wogule!!! jestem wesola i czuje sie wolna przynajmniej w glowie. zartuje
        jak dawniej i jest mi wszystko jedndo czy przytyje czy nie, poprostu alkohol
        uwalnia mnie od myslenia o tym wszystkim, pozawala mi na chwile zapomniec i
        cieszyc sie zyciem tak szczerze jak bylo to kiedys. sama sie zaskoczylam
        ostatnio swoim szczerym smiechem takim prosto z serca...tesknie za takimi
        chwilami na codzien. nie pije terz codziennie- wiem dokladnie czy to moze
        grozic, ale nie bede ujrywac ze na kazdy weekend czekam jak na zbawienie
        :-)czasem po takim doladowaniu pozytywnej energi sobotniego wieczoru wierze ze
        nic juz nie jest w stanie mnie zlamac, ze potadze sobie z tym wszystkim co zle
        ,zazwyczaj jednak przychodzi nudna niedziela duzo wolknego czasu i wracam do
        zlych zawykow ....Kiedys wezme sie za siebie na serio bez rzadnych popierdulek(
        nie mowie ze juz sie wezme bo nie nawidze sobie czegos obiecywac) pozdrawiam i
        piszce prosze o wszystkich swoich doswiadczeniach, to dla mnie bardzo cenne
        informacje.
        ps. przepraszam za byki ale studiuje matematyke wiec chyba mi wolno :-)
        • nadia833 Re: bulimia a alkohol 20.10.07, 19:48
          nie jesteś sama...niestety też odkryłam ten "cudowny" sposób żeby
          zapomnieć, upijam się czerwonym winem albo martini i tez w tym samym
          celu:żeby nie czuć , nie myśleć, zapomnieć, bo wariuje. To nawet nie
          jest upijanie tylko kieliszek , dwa i rozluźniam się, kłopoty
          gdzieś znikają...albo po prostu zasypiam ...tylko,że to nie jest
          sposób. jak i Ty nie pijam jakichś drastycznych ilości,ale coraz
          częsciej sięgam po alkohol a to już niedobrze i zdaję sobie z tego
          sprawę,ze to niebezpieczne nie chce z jednego gowna popasc w
          inne, "pilnuję się" bo to kolejny sposob ,zeby uciekać,a nie mogę
          wiecznie uciekac. pozdrawiam! trzymaj się!
          • martina-srebrna Re: bulimia a alkohol 22.10.07, 14:44
            Alkohol na nas wszystkie chyba tak dziala. Ja w sumie przestalam
            chodzic na imprezy, bo kalorie w alko mnie przerazaja, pytania ludzi
            wqrrr***, a tak naprawde trudno sie jest bawic jak sie ma ciezkiego
            dola. Czasami jestem 'zmuszona' isc gdzies, bo niewypada nie isc,
            np. jakas 18stka... wtedy mowie, ze nie pije, ale i tak zawsze
            wpadnie jakis kieliszek wina... jak jeden to i drugi... a potem tez
            i trzeci:) Zapomiam o chorobie, o kaloriach i o tym, ze przeciez
            moge od tego przytyc. Zaczyam sie swietnie bawic i nachodza mnie
            dziwne refleksje, ze kiedys wlasnie tak potrafilam sie cieszyc.
            Niestety nastepny dzien jest porazka: kac + ogromne, podwojne
            wyrzuty sumienia! i wszystko wraca do 'normy'... kolejny
            beznadziejny dzien..
    • mado-2 Re: bulimia a alkohol 22.10.07, 22:41
      witam
      pytanie do chamak ;
      u ciebie przeczyszczacze działają po alkoholu szybciej? bo u mnie
      jest całkiem odwrotnie ,właśnie nie działają ,bo muszą najpierw
      przetrawić alkohol , a pozatym po wódce z wodą (bo tylko to pije bo
      ma najmniej kcal ze wszystkich drinów ale daje kopa) tym bardziej
      chce mi sie jeść i pochłaniam wszystko co nie dozwolone i wtedy mi
      obojętne nawet nie rzygam . Wogóle mam już dość , przy bulimi
      popadam w skrajności raz się cieszę a za minutę płaczę też tak macie?
      • chamak111333 Re: bulimia a alkohol 23.10.07, 19:15
        hej więc odpowiadam. po alkoholu mam pewność że zadziałają, bo jeszcze się nie
        zdarzyło żeby było inaczej. a jak popije piwem np. xenne extra to działanie jest
        błyskawiczne......bardzo męczące , raz tak zrobiłam i nie polecam nikomu. to nie
        jest żadne wyjście z sytuacji ale nie chce brać coraz większych ilości tabletek
        bo to dopiero zabija... ostatnio zjadłam jakieś 600 gram orzeszków, to zabójcza
        ilość kalorii a w między czasie popiłam tabletki( 10) piwem i następnego dnia
        nie miałam biegunki ale chodziłam do kibelka dość często.... Najlepiej rzucić to
        świństwo , choć czasem już wolę się przeczyścić niż rzygać....

    • artdesign84 Re: bulimia a alkohol 07.11.07, 12:58
      Czesc. Ja też doszłam do etapu picia alkoholu. Z tym że piłam
      codziennie - nawet po 5,6 piw. Dopiero wtedy nabierałam ochoty do
      życia...
      • siss Re: bulimia a alkohol 08.11.07, 12:17
        Jesteś w ciąży i to pozwoliło ci się wyzwolić od picia i rzygania? Czy jak?

        • artdesign84 Re: bulimia a alkohol 10.11.07, 19:06
          od picia tak - od razu
    • dariamarta Re: bulimia a alkohol/ha.. właseni zapijam smutki 12.11.07, 23:32
      oj... joj..
      masz całkowitą prawdę ... popadamy (my - kobirty, dziewczyny silne
      aczklowiek nazbyt wrażliwe) .. popadamy od skrajności w skrajość...
      własnie zapijam smutki... ;(
      a tak w ekstramalnym skrócie....
      jest mi kure.... źle i nie radzę sobie z tym...
      nie radzę sobie - ze sobą... z jedzeniem, życiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka