kot9912
25.03.08, 00:36
Mam 25 lat. Problemy z żywieniem pojawiły się gdy przybrałam na wadze - czyli
8 lat temu. Zaczęłam prowokować wymioty nie mogąc znieść tych zbędnych kg.
Byłej sprinterce trudno było przywyknąć do takiej wagi... Z 54 kg przybrałam
do 74 (wzrost 170).
Jeszcze w liceum udało mi się schudnąć - liczyłam skrzętnie kalorie, warzywa,
owoce, biegałam... Waga pokazała 57 i... przestraszyłam się. Nie chciałam
więcej chudnąć!!!
Teraz... ehh... ten mój metabolizm... Tragedia!!! Ważę 65 kg i od jakiegoś
czasu mam obsesję na punkcie wagi.
Znowu zaczęłam wymiotować - dziś 2 razy... panowałam iść znowu, ale zajrzałam
na forum. Przeczytałam wiele wątków i powiedziałam sobie, że nie zrobię tego.
Ostatnio odwiedzałam łazienkę w tym celu nawet po kilka razy dziennie... Przez
te kilka lat też zdarzało mi się wymiotować - miałam takie okresy... Rozumiem
dlaczego to robicie, a przynajmniej w jakimś stopniu wiem, co czujecie...
Wstrząsnęły mną Wasze przestrogi... Jeszcze za wcześnie by wyrokować, ale
uratowałyście mnie. Jutro idę na basen, będę starała się więcej chodzić pieszo...
Może mi się uda... DZIęKI WAM...
Dziękuję...