Dodaj do ulubionych

z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ.

28.10.08, 20:49
.
Obserwuj wątek
    • noelka84 Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 28.10.08, 20:55
      jak?
      • galaaa1 Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 28.10.08, 20:57
        dokladnie ta sama droga, jaka sie do niej wchodzilo. PRZEZ MÓZG.
      • nienill Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 28.10.08, 21:01
        noelka84 napisała:

        > jak?
        powolutku
        • asik.4 Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 28.10.08, 22:36
          i boleśnie..
          • nienill Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 28.10.08, 23:45
            asik.4 napisała:

            > i boleśnie..
            no tak

            ale trwanie w niej nie jest mniej bolesne
            • ed_lost.soul z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 21.11.08, 22:11
              Ja chyba też bym chciała. Mówię chyba, bo to nie proste. Jestem w tym ponad rok.
              W tej chwili już nie jestem z tym sama, przez cały czas choroby zamykałam się w
              tym sama, zawsze SAMA ! Czasem może świadomie, lubię tworzyć tragedię, lubię
              życiowy dramat, jak jest dobrze, zrobię coś żeby się podwinęła noga. Wiem to
              głupie. Ale z bulimii chciałabym wyjść, bo to wcale nie zabawne, ani piękne, na
              początku myślałam, że będzie super. Będę głodować, a jak będę miała napad to
              zwymiotuje. Ha ! To nie takie łatwe. Tylko szkoda, że wcześniej się nie
              wiedziało ... Teraz mam zamiar zrobić jakiś plan działania. Trzeba zacząć coś
              robić.
              • syjamsetka Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 23.11.08, 16:54
                Boleśnie? Nie generalizuj. Przez tego typu komentarze zwlekałam z
                pójściem na terapię. Bo łatwiej było tkwić w czymś, co już dobrze
                znam, niż stawić temu czoło. Mam teraz 30 lat, z czego połowę życia
                w chorobie. Na szczęście poszłam po rozum do głowy, od kilku
                miesięcy chodzę na terapię i wcale nie jest boleśnie! Jest
                wspaniale - bo zdrowieję, bo zaczynam żyć normalnie i wierzyc, że
                uda mi się raz na zawsze zamknąć w moim życiu rozdział 'bulima'. Za
                złe mam tylko sobie to, że tak późno zdecydowałam się na leczenie. I
                że tym samym, na własne życzenie pozbawiłam siebie radości bycia
                nastolatką, radosną, młodą kobietą. Zatem młodsze koleżanki - uczcie
                się na błedach starszych: same sobie nie pomożecie! Nie znajdziecie
                też pomocy w książce, gazecie, internecie... Pierwszy krok to chęć
                wyzdrowienia i wiara w sukces. A drugi, to terapia u specjalisty.
                Szkoda młodego życia!
                • solangelika Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 23.11.08, 20:01
                  da się wyjść,ja wyszłam,jestem szczęśliwa i w d.. mam wszystkich i wszystko co
                  moją bulimie spowodowało.Chrowałam 5 lat.TERAPIA pomaga,psychotropy sa wtedy
                  zbędne.Ja tez powtarzam za wiloma:Idżcie do psychoterapeuty,zresztą dobru
                  psychiatra od razu zaleci wam terapię.Powodzenia wszystkim wahającym,bo warto
                  żyć!normalnie,zwyczajnie ŻYĆ!!
    • anula4043 Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 29.11.08, 16:29
      Ja nie widzę wyjścia z tej okropnej i wyniszczającej choroby wyjścia. Nie
      potrafię sobie z tym poradzić Nikt nie wie ze jestem chora. Nienawidze tych
      ciągłych napadów obżarstwa, nie nawidzę siebie samej, mojego ciała. Co dziennie
      powtarzam sobie że to koniec ze juz nigdy wiecej. Uda mi sie kilka dni b mało
      jesc, ale potem znowu to samo nie potrafie nad tym zapanowac nie wiem co robić
      jestem zrozpaczona
      • jalil81 Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 05.12.08, 14:32
        dwa lata temu też bym tak napisała. na pewno pomaga powiedzenie o
        tym bliskim ludziom, mi to pomogło niesamowicie jakoś tak przestałam
        być z tym sama , mało tego pomogło mi też mówienie o tym obcym
        ludziom np mojemu dentyście :) a tak naprawdę myślę ze 99% dziewczyn
        wychodzi z tego prędzej czy później (oby prędzej!!!).po prostu
        któeregoś dnia nadchodzi TEN moment u mnie nadszedł ot tak z dnia
        na dzień- po wielu próbach naprawdę zachciałam wyzdrowieć. i może z
        5 razy miałam mały kryzys że myślałam o tym żeby się wyrzygać. ale
        przeszło. trzeba być czujnym jednak ciągle, ja przynajmniej muszę
        mimo że minęły dwa lata. ale daję radę i wy tez dacie jestem tego
        pewna
        • pennyroyal_tea77 Re: z bulimii DA SIĘ WYJŚĆ. 22.12.08, 15:02
          Ja tkwię w okropnym gó...e jakim jest anoreksja bulimiczna. Leczyłam się trochę
          w psychiatryku na Sobieskiego w Warszawie ale głównie pod kątem depresji a nie
          ED. Do terapeutki zacznę chodzić po świętach, na razie biorę leki. Nie jest
          łatwo. Codziennie głodzę się , wieczorem najadam i wymiotuję. Chciałabym już
          tego wyjść bo jestem wyczerpana tymi huśtawkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka