Dodaj do ulubionych

zaczynam moj pierwszy watek

28.12.08, 21:46
moi drodzy
siedze nad tym otwartym watkiem i zastanawiam sie, co napisac
chyba najpierw sie przedstawie:
mam 33 lata, dwojke dzieci
zmagam sie z bulimia od blisko 7 lat
z lepszymi lub gorszymi skutkami
miewam dlugie okresy wzglednego spokoju, miewam tez okresy, kiedy pozbywam sie
jedzenia z niezwykla regularnoscia
nie chce zaczynac od mojej historii, jest pewnie taka sama jak setki innych
wdepnelam tutaj przypadkowo
chcialabym zapytac was wprost:
czy komus udalo sie stuprocentowo wyjsc z bulimii bez pomocy psychologa?

pozdrawiam was wszystkich ("wszystkie" pewnie byloby znacznie bardziej
adekwatnym okresleniem, prawda?)
Obserwuj wątek
    • anula4043 Re: zaczynam moj pierwszy watek 29.12.08, 12:27
      jestem chora, przynajmniej tak mi sie wydaję na początku myślałam, że z tego
      bagna sama wyjdę, lecz jest coraz gorzej, mam codziennie napady obżarstwa i
      codziennie biorę mnóstwo tabletek przeczyszczających, żeby sie "tego" pozbyć ze
      mnie, to wszystko przerasta mnie, nie daje rady, tak bardzo chciałabym sobie
      powiedzieć koniec, kończę z tym ale to nie jest takie łatwe,w obecnej chwili
      jest to dal mnie nie wykonalne, sama zmagam sie z tym i czuję że dłużej nie dam
      rady:(.
    • ansi21 Re: zaczynam moj pierwszy watek 29.12.08, 23:02
      bez pomocy psychologa umiem już wychodzić z domu bo przez bulimie cale dnie
      siedzialam w lozku, wstydzilam sie wyjsc do ludzi. bez psychologa umiem nie
      wymiotować nie przeczyszczać się w ogole i przez wiele miesiecy nie miec napadów
      obżarstwa. Może raz, dwa razy w roku zdarzaja sie 3 tygodnie kiedy jem za duzo.
      tyję, a później chudnę przez nastepne iles tygodni, wiec waga mi sie mocno nie
      waha maks 3-4 kg. w sumie jak dla mnie duzo. bo nie mam tez juz takich napadow
      co kiedys ze jadlam po 10 tysiecy kalorii w 2 godziny, co nie moglam wstac do
      ubikacji siusiu bo sił nie miałam się podnieść. Jak mam napad, co teraz nie
      uwazam ze powinnam tak nazywać to np zjem 2 razy więcej niż na codzien. u mnie
      powyzej 800 kcal na dzien mam juz wzdecia ledwo chodze zle sie czuje. dziś
      zjadlam kawalek pizzy plus ziemniaki. nie wiem ile to mialo kalorii to moj caly
      posilek ale chodzic moge jedynie ledwo ledwo. Mysle ze ja juz nie wymagam pomocy
      psychologa a jakiegoś lekarza co mnie nauczy jeść normalnie.


      jesli moge sie spytać, czy bedac w ciazy mialas juz te problemy z bulimia? czy
      podobalas sie sobie z brzuszkiem czy myslalas o sobie ze jestes gruba itp?Wiem,
      to pewnie absurdalne ze mozna tak o sobie myslec podczas ciazy ale ja sadze ze
      mi by takie glupie mysli chodzily po glowie.

      pozdrawiam.
      • jeden-dwa Re: zaczynam moj pierwszy watek 30.12.08, 00:09
        tak, wymiotowalam w ciazy
        przede wszystkim w pierwszej
        przytylam bardzo, nawet jesli nie mialam apetytu specjalnie wiekszego niz zazwyczaj
        ale brakowalo mi uczucia pustki w zoladku, nie lubilam siebie w ciazy, balam sie
        bardzo, ze nigdy juz nie wroce do swojej wagi (przytylam 17 i 16kg odpowiednio w
        pierwszej i drugiej ciazy)

        w ktoryms momencie ciazy przyszlo opamietanie, ale stalo sie tak raczej pozno
        pierwsze dziecko urodzilam przedwczesnie, do teraz sobie wyrzucam, ze to moja
        chora potrzeba oprozniania zoladka i nieprawidlowe odzywianie byly przyczyna

        w drugiej ciazy bylo lepiej, ale miewalam epizody, niestety

        mniej wiecej w okolicach momentu, kiedy zaczelam wymiotowac, przechodzilam
        kompleksowa terapie z powodu depresji (psychologiczna i farmakologiczna)
        z depresji wyszlam, bulimia zostala
        wiem, to moja wina, ze zlekcewazylam bulimie, choc z drugiej strony mialam
        wowczas jeden duzy atak, trwajacy okolo trzech miesiecy, lekarz zauwazyl mniej
        wiecej w momencie, kiedy juz wychodzilam z tego zakretu, wiec jakos sprawa
        rozplynela sie w powietrzu, bylam pewna, ze juz bedzie dobrze
        i przez jakis czas rzeczywiscie bylo

        teraz mam wrazenie, ze w jakims sensie mam wszystko pod kontrola
        wymiotuje nawykowo, bez szczegolnego obzerania sie, ot, zawsze po glownym
        posilku w ciagu dnia
        po prostu musze i tyle
        bez specjalnych emocji, nie zale sie nad soba, chce tylko jak najszybciej pozbyc
        sie pozywienia, potem najnormalniej wracam do swoich obowiazkow

        nie jestem szczupla, ale nie jestem tez otyla i mam tego swiadomosc
        po prostu nie jestem z siebie zadowolona



        • xmalamix Re: zaczynam moj pierwszy watek 30.12.08, 15:26
          Zawsze kiedy myślę o sobie w roli ciężarnej kobiety, nachodzi mnie wiele
          bolesnych mysli... Tak jak wspominałaś, że miałaś ataki... Boję się, że torsje
          zaszkodziłyby zdrowiu dziecka. Boję się widoku mojego brzucha w ciąży. No i
          przyrostu wagi... Wiem, że moje obawy są przedwczesne, bo mam zaledwie 19 lat i
          nie jestem w stałym związku. A seks jest dla mnie przeszkodą nie do pokonania.
          Wmawiam sobie, że nie lubię dzieci i nie chcę mieć ich w przyszłości, ale jestem
          jeszcze młoda o głupia... A jeśli mi się odmieni. Czy będę mogła je mieć? Moze
          zniszczyłam swój organizm do tego stopnia, że jestem bezpłodna...

          Nie możesz dopuścić do tego monotonnego zabijania siebie. Masz dla kogo żyć.
          Wymioty to nie rutyna. Jedzenie daje Ci gwarancję przeżycia, niezbędne
          mikroelementy. Wmawiam to sobie każdego dnia i udaje się. Oczywiście miewam
          gorsze dni, szczególnie w czasie świąt. Ale z tego się da wyjść. Wystarczy
          uwierzyć :)
        • ansi21 Re: zaczynam moj pierwszy watek 30.12.08, 19:27
          jeden-dwa mówisz ze masz kontrolę i wymiotujesz po głownym posiłku... hmm a nie
          sprobujesz w ogole nie wymiotować? Bo wydaje mi sie ze juz tak do tego
          przywykłaś ze nie chcesz tego zmieniać.

          jak sie mają Twoje zęby od tego wymiotowania? I powiedz mi czy te wymioty w
          ciązy nie zaszkodzily dzieciom? To byly planowane ciaze? Nie myslalas najpierw
          się w pełni wyleczyć a dopiero później ciąża?

          xmalamix ja jestem minimalnie starsza od Ciebie i też mi jeszcze dzieci nie w
          głowie, ale chciałabym tak bardzo czerpać radość z bycia w ciąży, nosić te
          ubranka dla kobiet w ciązy i i paradować z dumą z brzuszkiem, tylko czy uda nam
          sie zmienić myslenie zeby wtedy dostrzegac piekno w takim okragłym brzuszku...

          • jeden-dwa Re: zaczynam moj pierwszy watek 31.12.08, 00:15
            ansi, napisalam chwile temu w odpowiedzi na twoje pytania, a jaednak system
            gdziues po drodze mnie wylogowal i post ostatecznie nie znalazl sie na forum
            szkoda
            ale sprobuje jeszcze raz, choc pewnie juz nie tak obszernie

            pisze, ze wydaje mi sie, ze mam jakas kontrole, to :"wydaje mi sie" to bardziej
            krytyka mojej wlasnej osoby
            bo tak naprawde nikt przy zdrowych zmyslach nie nazwalby mojego postepowania
            kontrolowanym

            irracjonalna czesc mnie chce trwac w punkcie, w ktorym sie znajduje
            ta bardziej rozsadna kaze cios ze soba robic
            chyba kazda z nas doskonale zna to uczucie

            zeby sa w miare zadbane, chjodze do dentysty czesto i jakos nie mialam wiekszych
            problemow
            mam za to wyjatkowo czesto popekane kaciki ust i czasami zdarzaja mi sie okropne
            powysilkowe wybroczyny dookola oczu

            dzieci...
            ciaze byly zdrowe, porody tez pokazowe
            starsze dziecko przyszlo na swiat piec tygodni przed terminem
            obarczam tym siebie, oczywiscie

            pierwsze dziecko bylo planowane, ale jednak pojawilo sie z zaskoczenia
            nie spodziewalam sie, ze uda sie tak szybko
            drugie to juz perfekcyjny plan
            decyzje o dzieciach i starania byly podejmowane w momentach relatywnego spokoju
            bulimicznego, ale problem zawsze powracal

            i wiem, ze bedzie powracal, niestety
    • galaaa1 Re: zaczynam moj pierwszy watek 31.12.08, 07:40
      dawno nie zagladalam tu...

      witaj Jeden-dwa.
      rzeczywiscie, Twoja historia jest podobna do wielu historii na tym
      forum. obawiam sie, ze podobnie, jak wiekszosc bohaterek tych
      historii, i Ty bedziesz jednak musiala zwrocic sie o pomoc.
      sadzisz, ze po 7 latach choroby jestes w stanie zdzialac cos
      skutecznie sama?

      o sobie pisalam juz wielu watkach. mozesz sobie poczytac.
      ja jestem zdrowa. mimo, ze ostatecznie uporalam sie sama z choroba
      (przyszedl czas, kiedy lekarz okazal sie zbedny, niepomocny juz),
      pierwsze kroki do zdrowia robilam jednak pod okiem terapeuty... to
      on 'wskazal droge'.

      co takiego robisz, robilas do tej pory, by wyrwac sie z choroby?...




      • dorisska85 Re: zaczynam moj pierwszy watek 31.12.08, 13:06
        zgadzam sie z galaaaa1.
        powiem tak...skoro nie pomoglas sobie sama do tej pory...to nie pomozesz,zawsze
        bedzie wracac.
        dlaczego nie chcesz isc do psychologa albo psychiatry?
        • jeden-dwa Re: zaczynam moj pierwszy watek 31.12.08, 16:13
          pisalam, nie wiem tylko, czy przypadkiem nie w poscie, ktorego system nie przyjal
          bylam na terapii psychologiczno-farmakologicznej z powodu depresji
          to bylo blisko 8 lat temu, gdzies wlasnie po drodze przyplatala mi sie bulimia
          lekarz zauwazyl (terapeuta nie), ale dostrzegl symptomy w momencie, kiedy
          wychodzilam w sumie na prosta, wiec ja sama zlekcewazylam ten kawalek
          informacji, jakos rozplynelo sie wszystko w pwietrzu

          zreszta jakos udalo mi sie pozbyc symptomow na jakis czas, wiec szczerze
          wierzylam, ze wszystko jest OK

          ale byle potkniecie i bulimia wracala (i wcale nie potrzebowalam jakichs
          specjalnych fajerwerkow, wystarczylo drobne nieporozumienie, niezadowolenie z
          samej siebie)

          aktualnie mam najzwyczajniej utrudniony dostep do pomocy psychologicznej
          od kilku lat mieszkam poza granicami polski (choc aktualnie jestem chwilowo w
          pl), od pol roku w nowym kraju, nie znam jeszcze jezyka
          poza tym pracuje w dosc powaznej instytucji, jestem zatrudniona od pol roku i
          nie chcialabym, zeby jakakolwiek informacja na temat mojego stanu zdrowia
          przedostala sie do moich przelozonych

          szukam pomocy z jakiegos alternatywnego zrodla
          • sabinac-0 Re: zaczynam moj pierwszy watek 31.12.08, 20:45
            Obawiam sie ze nie dasz sobie rady bez profesjonalnej pomocy.
            Mnie sie udalo ale tylko dlatego ze nie zaszlo to az tak daleko.
            Jesli chodzi o prace i rodzine duzo wiecej mozesz stracic przez chorobe niz
            przez leczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka