jeden-dwa
28.12.08, 21:46
moi drodzy
siedze nad tym otwartym watkiem i zastanawiam sie, co napisac
chyba najpierw sie przedstawie:
mam 33 lata, dwojke dzieci
zmagam sie z bulimia od blisko 7 lat
z lepszymi lub gorszymi skutkami
miewam dlugie okresy wzglednego spokoju, miewam tez okresy, kiedy pozbywam sie
jedzenia z niezwykla regularnoscia
nie chce zaczynac od mojej historii, jest pewnie taka sama jak setki innych
wdepnelam tutaj przypadkowo
chcialabym zapytac was wprost:
czy komus udalo sie stuprocentowo wyjsc z bulimii bez pomocy psychologa?
pozdrawiam was wszystkich ("wszystkie" pewnie byloby znacznie bardziej
adekwatnym okresleniem, prawda?)