chocopralinka
15.01.09, 23:29
Hej słuchajcie:), tak bardzo chciałam wrócić do dawnej wagi, tylko tymi
głupotami zaprzątałam sobie głowę-a, że raz cieszyłam się jednio-dniowym
sukcesem po czym znowu to samo...No i przestałam się zamartwiać! Może jem dużo
i nawet więcej kcal niż mój organizm potrzebuje ale już nie mam napadów!!
Przytyłam z 1-2 kilo ale co tam-najważniejsze, że jestem normalna i nie mam
żadnych wyrzutów. Noszę jeszcze ledwo co rozmiar 36-wiadomo, że lżej mi było
przy 32 ale jest zima, więc odchudzanie nawet nie jest wskazane. Jestem
niska-wg. wzrostu mam 4-5 kilo nadwagi i się tym nie przejmuje. Najgorszy jest
stres-a wystarczy wyluzować-nabrać dystans do życia i siebie. Nie będę już
nikomu nic radzić-każdy wie kiedy czuje sie najlepiej-jedni grubiej,drudzy
chudziej i to jest super-kiedy jesteśmy sobą! Jak znajdę jakąś motywację albo
przytyję tyle, że będę jak balon;) to może zacznę się odchudzać ale bez
takiego przejęcia-jak się nie uda to trudno:) i tak mam zepsuty metabolizm
przez ciągłe jojo. Pozdrawiam