dorcia1234
15.10.13, 10:35
to chyba jakaś czarna seria. W dniu wczorajszym odmówiła wspólpracy lodówka, postanowiła walczyć z klimatem i grzeje. W tej chwili w lodówce +20, na zewnątrz domu około 12. Oczywiście zamrażalnik płynie. A co tam. Płyną grzyby i inne warzywka, roztapia się indyk i kurczak, o kostkach lodu już nawet nie wspomnę. Dobrze, ze lodów w środku nie ma bo nie miałby kto ich zjeść. Siedzę w necie i oglądam lodówki, tylko wirtualnie bom uziemiona zapaleniem oskrzeli w chałupie- to chyba tak na szczęście, żebym się w robocie nie musiała martwić, że nie mam czasu zająć się roztopionym jedzeniem. Przeglądam też przepisy i myślę co bu tu zrobić.
Macie jakieś sprawdzone przepisy na kurczka czy indyka w słoiku? albo co zrobić z mielonym mięsem? jakieś pulpety w słoik?
radźcie bo od myślenia całkiem z sił opadłam. Na dodatek śpiąca jestem bo mnie całą noc kaszel męczył.
P.S.
wariant ostateczny- bezdomniaki będą miały super ucztę...