Dodaj do ulubionych

teraz padła lodówka

15.10.13, 10:35
to chyba jakaś czarna seria. W dniu wczorajszym odmówiła wspólpracy lodówka, postanowiła walczyć z klimatem i grzeje. W tej chwili w lodówce +20, na zewnątrz domu około 12. Oczywiście zamrażalnik płynie. A co tam. Płyną grzyby i inne warzywka, roztapia się indyk i kurczak, o kostkach lodu już nawet nie wspomnę. Dobrze, ze lodów w środku nie ma bo nie miałby kto ich zjeść. Siedzę w necie i oglądam lodówki, tylko wirtualnie bom uziemiona zapaleniem oskrzeli w chałupie- to chyba tak na szczęście, żebym się w robocie nie musiała martwić, że nie mam czasu zająć się roztopionym jedzeniem. Przeglądam też przepisy i myślę co bu tu zrobić.
Macie jakieś sprawdzone przepisy na kurczka czy indyka w słoiku? albo co zrobić z mielonym mięsem? jakieś pulpety w słoik?
radźcie bo od myślenia całkiem z sił opadłam. Na dodatek śpiąca jestem bo mnie całą noc kaszel męczył.
P.S.
wariant ostateczny- bezdomniaki będą miały super ucztę...
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: teraz padła lodówka 15.10.13, 14:03
      Dorcia z mielonego mozesz matrzaskac pulpety i w słoik, gołabki tyz ( ale to wiekszy słoik) zupe z pulpetami jakas i zapeklowac moze?
      Z kurczakami i indykiem nie pomoge bo tez pomysłu brak.
    • mysiulek08 Re: teraz padła lodówka 15.10.13, 15:59
      Dorciu, wspolczuje, padnieta lodowka (szczegolnie gdy zamrazalnik pelen) jest gorsza od padnietej pralki. Nam wlasnie pralka postanowila isc na emeryture. Cieknie nie wiadomo skad.

      W sloiki mozesz wsadzic wszystko. Z mielonego wyjdzie fajne 'smarowidlo', masa tak jak na ktlety mielone ale bez bulki. Kuraka czy indyka obsmaz z przyprawami, zaladuj do sloika, zalej tluszczem (nie ma sie co oszukiwac smalec najlepszy, potem nie musisz go uzywac). Ciasno upchana piersc indycza bedzie b.dobra na zimno.

      Tylko pamietaj, mieso trzeba pasteryzowac TRZYKROTNIE!!!

      Znasz te strone:
      wedlinydomowe.pl/konserwy/domowe
      sporo przepisow jako natchnienie moze byc.
    • mysiulek08 Re: teraz padła lodówka 15.10.13, 16:00
      A i grzyby mozesz zamarynowac, z reszty warzyw (nie wiem co masz) zrobic cos w rodzaju leczo.
      • dorcia1234 Re: teraz padła lodówka 16.10.13, 13:24
        dzięki dziewczyny za pomoc. Wczorajszy dzień spędziłam w kuchni- super rozrywka.
        I powiem wam jedno. Zdechła lodówka- sama w sobie do przeżycia. Zapalenie oskrzeli- samo też. Natomiast obie te rzeczy w kupie nie są już tak zabawne.
        Na dodatek się wczoraj lekko dusiłam i nie mogłam zasnąć, łyknęłam więc zyrtec. W efekcie wstałam dziś o 12 ( wcześniej tylko małoletnią wypuściłam do szkoły )
        Najgorsze jest to, że nie mam jak pojechać po nową lodówkę- choćby w celu obejrzenia.
        -ja na zwolnieniu do niedzieli
        - mąż dziś jedzie do Warszawy, wróci w piątek
        -nie wiem co bym chciała mieć- tzn wiem, ale to się wiąze z generalnym remontem kuchni, czyli koszt lodówki wzrósłby do +- 20k. Co robić?
        • mysiulek08 Re: teraz padła lodówka 16.10.13, 15:22
          A jestrealna szansa na ten remont? Bo jak tak, to bym kupila na teraz mala, tania chlodziarke (nie oszukujmy sie, zawsze sie takie malenstwo przyda i pozniej, chocby i do chlodzenia wina w gorace lato smile), zarzadzila remont i kupila lodowke marzen. Ostrzegam tylko, takie duze, z drzwiami otwieranymi na boki i wielka szuflada wcale nie sa wygodne, a szuflada to po prostu skandal, dwudrzwiowe szafy z opcja lodziarki i owszem. Sama na taka choruje, ale nie ma jak takiej klofty upchac w spizarni, tzn miejsce jest, ale przez drzwi nie przejdzie.

          A jesli realia sa prozaiczne to spokojnie przegladnij oferte w necie, szanujacy sie sklep podaje wszystkie potrzebne wymiany, klasy, itp. Tak kupowalismy ciotce wyposazenie kuchni, tak rodzicom szukalam smarttv, da sie smile Opinie tez znajdziesz. Od dawna preferuje model - cos wpadnie w oko, szukam w necie, czytam, porownuje, kupuje albo i nie.

          Zdrowiej szybko kochana, zakup lodowki to nie kij dmuchal smile

          aha, nie polecam liebhera (czy jakos tak), bardzo glosne sa.
          • dorcia1234 Re: teraz padła lodówka 16.10.13, 16:03
            jeśli chodzi o finanse - to szansa jest
            jeśli chodzi o potrzeby -hmm. Mam super kuchnię w stylu rustykalnym, owszem, ma swoje lata ale jest drewniana- nic się nie zepsuło przez lat 25. Jeszcze teściowa dla siebie robiła ( zanim ją do piwnicy wyeksmitowaliśmy smile ) . Tyle, że robiona była dla rodziny funkcjonującej z zamrażarką - w owej piwnicy właśnie. I remontu chciałabym uniknąć, bo mam ich dość- non stopo od lat 15 jak to w domku bywa...
            Nic to. Siedzę i myślę
            • pi.asia Re: teraz padła lodówka 17.10.13, 21:40
              Dorcia!
              Zapalenie oskrzeli - syrop Stodal! Inhalacje z gotującej się wody z solą. Mleko z masłem i miodem na noc. Imbir z miodem i cytryną. Balsam Herbolen na klatkę piersiową. Bańki, choćby chińskie (nie trzeba ich wygrzewać pod kocykiem). Mokre ręczniki na kaloryfery. Siemię lniane. Więcej nie pamiętam. Zdrowia życzę - zapalenie oskrzeli to moja dyżurna choroba (jedyna!) więc metody walki znam na wyrywki wink
              • salimis Re: teraz padła lodówka 18.10.13, 11:13
                dorcia pewnie padł w lodówce termostat. Wystarczy wymienić i po sprawie.
                W przypadku naszej lodówki miałam taki przypadek że mogłam rzucać jajkami o ścianę a żadne by się nie rozbiło. Nawalił termostat i wszystko zamroził.
                • dorcia1234 Re: teraz padła lodówka 18.10.13, 18:59
                  Matko jedyna
                  Pi.asia chce mnie otruc cytryną. Alergię mam i zamieszkałabym w toi toi smile Na dodoatek każesz mi wieszać ręcznika na kaloryfery- ja się grzecznie pytam po co? Ostatni raz odkręcaliśmy je przy -20 na zewnątrz a teraz trochę cieplej jest https://www.sympato.ch/smileys/Nananere.gif Grzejemy kominkiem bo my burżuje jesteśmy- tzn małżonek- bo mezalians popełnił żeniąc się ze mną. Ja to z robotniczej klasy na salony się wepchałam.
                  Natomiast jeśli chodzi o oskrzela już jest lepiej- prawie ich nie słychać jak orzekła dzisiaj doktórka. Więc będę żyć...
    • saga55-5 Re: teraz padła lodówka 19.10.13, 00:19
      Tobie lodówka, a mnie od czerwca psują się po kolei baterie.
      Najpierw dzień przed komunią w wannie, z miesiąc temu w łazience przy umywalce.
      Dziś zmywając, widze że w kuchni lada chwila trzeba będzie na szybko wymieniać.
      Zawsze qrna coś sad
      • dorcia1234 Re: teraz padła lodówka 22.10.13, 21:37
        wiecie , że bez lodóki można żyć? tylko piwo jest trochę ciepłe, ale to można zawsze na bieżąco ze sklepu donieść https://www.sympato.ch/smileys/Rolling.gif
        Za to zapalenie oskrzeli zamieniłam na półpaśca- wieci jak ta cholera boli?
        • barba50 Re: teraz padła lodówka 22.10.13, 22:50
          Współczuję serdecznie: lodówki, zapalenia oskrzeli i półpaśca. Półpaśca miała teściowa, pamiętam jak cierpiała.
          • saga55-5 Re: teraz padła lodówka 23.10.13, 00:39
            Skad Ty tego półpaśca przywlokłaś ?
            Oświećcie mnie, czym to się objawia i czemu takie paskudne.
            • dorcia1234 Re: teraz padła lodówka 23.10.13, 08:35
              to ten sam wirus co wywołuje ospę. Wystarczy osłabienie organizmu i wyskakuje. A objawia się niewielką wysypką- ot może być kilka krostek i paskudnym bólem mięśnia. Następuje porażenie? mięśnia przewodzącego i voila. Boli.
              • olinka20 Re: teraz padła lodówka 23.10.13, 09:32
                Domyslacie sie jak to boli bo w zeszłym roku tesciu skads przywlókł. Stary chłop, a polpasca miał wink Zawsze to kojarzyłam z dziecieca chorobą.
                Zdrowka Dorciu!
                • wladziac Re: teraz padła lodówka 23.10.13, 10:01
                  ehhhh,zdrowiej Dorcia biedulo szybciutko!
              • esimona Re: teraz padła lodówka 23.10.13, 22:28
                Dorciu, trzymaj się dzielnie. Półpasiec dopadł ostatnio kilkoro moich znajomych - co za padalec!
                Trzymam kciuki z całej siły, żeby jak najszybciej sobie poszedł.
                • dorcia1234 Re: teraz padła lodówka 26.10.13, 21:30
                  wiecie co kobiety? ja się chyba powieszę.
                  Mam lodówkę- i demolkę w kuchni
                  i cholera jasan, pomimo siedzenia w domu przez 2 tygodni, znowu mam zmiany w oskrzelach. Ponieważ muszę iść do pracy w poniedziałek, to dostałam antybiotyk o przedłużonym działaniu. I zalecenie, coby się po cmentarzach nie szlajać w piątek za bradzo. Jeszcze tylko dzieciom wytłumaczę, dlaczego nie wychodzimy na dwór w tym tygodniu.
                  Oby do wiosny smile
                  • wladziac Re: teraz padła lodówka 26.10.13, 22:12
                    widocznie jesteś nie doleczona albo tamten antybiotyk był za słaby,pogoda w tym roku dosyć nietypowa a organizm już we wrześniowe chłody zaczął się przestawiać,odkąd się zrobiło tak ciepło prześladują mnie straszne migreny i zamiast się cieszyć ze słoneczka chce mi się wyyyyć,zdrówka i oby do wiosny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka