ewa-145 18.02.09, 21:59 Ma do siebie taki obrzydzenie...To co robie jest podle.krzywdze nie tylko siebie ale i dziecko ktore nosze pod sercem.Ciaza nie uwolnila mnie od wymiotow...Nie wiem jak mam z tym walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
polpotworek Re: krzywdze nie tylko siebie 18.02.09, 23:48 Kochana spróbuj sie przełamać i poszukac jakiejsc pomocy konkretnej. Isc na jakąs terapie. Nie wstydz się, ja wiem ze ciąza to taka abstrakcja trochę puki sie dziecka nie zobaczy ale wierz mi jestem matką, mialam co prawda zupelnie inny problem ale gdy je zobaczylam dotarlo do mnie jak ogromna krzywde moglam mu zrobic i myslalm ze mi serce peknie, wtedy jest jeszce gorzej, problem sie sam nie rozwiąze- sama musisz najpierw pomóc sobie by nie skrzywdzic dzieciatka. Naprawde jest o co walczyc. Wierz ze ci sie uda ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alka.3 Re: krzywdze nie tylko siebie 19.02.09, 10:38 Ewa, pomyśl, że to dziecko jest zdane tylko na Ciebie. Zapytaj samą siebie, jak poradzisz sobie z poczuciem, że je skrzywdziałaś. Wyobraź sobie, co dzieje się z dzieckiem, kiedy Ty stoisz nad kiblem... Sorry za takie słowa, ale moze pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha823 Re: krzywdze nie tylko siebie 19.02.09, 12:58 Ewa dziecko się już w Tobie rozwija, musisz dostarczyć sobie i jemu witamin i odpowiednich składników odżywczych, wymiotując tego nie robisz. Udaj się jak najszybciej do jakiegoś specjalisty psychiatry, albo psychologa, powiedz o tym również swojemu ginekologowi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-145 Re: krzywdze nie tylko siebie 19.02.09, 15:47 Bardzo Ci dziekuje za slowa wsparcia.Dzieki tak zyczliwym osoba jak ty ,wiem ze nie jestem z tym zupelnie sama.Bardzo wiele to dla mnie znaczy.Wierze ze WYGRAM z ta okropna choroba!DLA DZIECKA ,DLA SIEBIE I MEZA:)JESZCZE RAZ DZIEKUJE.EWA:) Odpowiedz Link Zgłoś