omnyx25
29.03.10, 17:24
Od ponad pol roku sama wychowuje dwoje malych dzieci.Jest mi bardzo ciezko poniewaz zaczynamy wszystko od nowa,ja bez meza dzieci bez taty..
.

Wyprowadzajac sie zabralam tylko ubrania,jedno lozko,telewizor i lodowke.Reszty dorabiamy sie od nowa

.Wiem ze nie jestesmy tylko my,ze jest wele potrzebujacych ludzi na swiecie,a moze nawet bardziej od nas potrzebuja pomocy.Lecz nie daje rady sama.Swoja sytuacje motywuje tym iz moj miesieczny dochod to ok 1135 zl,,,po oplaceniu czynszu i reszty rachunkow za wode,prad czy gaz....zostaje nie wiele

.Jestem na urlopie wychowawczym ktory w czerwcu dobiega konca...nie jestem w stanie sobie wyobrazic co z nami bedzie jesli nie znajde pracy

.Bardzo bym chciala pracowac,lecz w moim miescie w ktorym mieszkam nic nie ma,rzadnej wolnej posady .nawet pracy na targowisku.Jestem zupelnie sama,sama .Nikt nam nie pomaga,nawet najblizsa rodzina.Calymi dniami siedzimy w domu w 20 m2 ewentualne spacer i tylko tyle.. Nie wiem co jeszcze mam napisac ,poprostu pisze to co tak naprawde mnie dreczy,o czym codziennie mysle kiedy budze sie rano.Bardzo prosze o jaka kolwiek pomoc,bardzo potrzebne jest nam lozko,najlepiej pietrowe poniewaz mieszkanie jest tak male ze inne sa zbyt durze i zajmuja wieksza powierzchnie...Prosimy o pomoc co kolwiek by to nie bylo to kawaleczek szczescia i malenki promyk nadziei w naszym zyciu.