Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

08.12.10, 13:13
Witam.Jest mi trochę niezręcznie prosić o pomoc. Jestem mamą 3 dzieci 2 chodzi do szkoły a 3 ma 2,5 r. Utrzymujemy się z wypłaty męża 1013 zł do tego rodzinne i czasem pomaga nam Opieka Społeczna.Większość wypłaty idzie na opłaty związane z mieszkaniem, staramy się o dodatek mieszk.Sporo też wydaję na leki dla maluszka gdyż ciągle choruje, a Opieka zwróciła nam tylko jednorazowo 150 zł choć faktury były na ok.400 zł za pażdziernik i listopad.Zadłużyłam się żeby kupić dzieciom książki i przybory do szkoły.Chciałabym sama poprawić swoją ciężka sytuacje materialną ale nie mam takiej możliwości gdyż opiekuje się najmłodszym dzieckiem.Jedna Pani z tego portalu podarowała nam zabawki i ubranka za co bardzo dziękujemy. Potrzeba nam żywności, środków czystości, zeszytów, przyborów szkolnych i butów dla najstarszego rozm 43,44 bo ma tylko 1 i to zniszczone.Jeśli ktoś może
i chce nam pomóc to bardzo proszę.Mogę udokumentować swą sytuacje
Obserwuj wątek
    • aqua696 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 13:29
      Stypendium socjalne dla dzieci szkolnych-rozumiem ze otrzymuja.
      Z MOPS dozywianie, dodatek mieszkaniowy przy tej pensji to jak sami byliscie juz sie nalezal wiec zapewne tylko zlozylas o przedluzenia..a to 30 dni i jest decyzja.
      Sa tu mamy ktore poszly do pracy majac dzieciaczki kilkumiesieczne i niepelnopsrwne wic da rade.
      Na zeszty i artukuly szkolne bierzesz fakture i stypendium zwraca kaske.
      Masz pomoc z CAritas??
      Darmowe obiady dla dzieci w szkole??
      W tym dochodem to i zsilek staly..lub czasowy ..masz moze wychowawczy??
      Ile masz lacznie z rodzinnym??
      Skad jestescie??
    • iza0750 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 14:20
      Wniosek na dodatek mieszkaniowy dopiero zlożyłam pod koniec listopada i jeszcze nie dostałam decyzji, wychowawczego nie mam bo bylam zatrudniona na umowe-zlecenie i nic mi się nie należy, nie mam z Opieki ani zasiłku okresowego ani stałego dostałam celówkę na żywność, a jeśli chodzi o pracę to łatwo powiedzieć czekam już 2 rok na miejsce w żłobku a nie mam bez tego z kim zostawić małego dziecka nie mówiąc o ciągłych chorobach to nie jest wcale takie proste iść do pracy chciałabym ale z kim mam zostawić dziecko jak mogę liczyć tylko na siebie.
      • kroliczyca80 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 15:22
        A co z tym stypemdium dla uczniów? Macie? I nie napisałaś skąd jesteś.
        • dark.man Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 16:19
          ludzie.gazeta.pl/iza0750/0,0.html
        • aqua696 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 17:03
          Rozumiem ze dopiero teraz w wyniku jakis redukcji maz ma tak niski dochod skoro wczesniej nie mieliescie dodatku mieszkaniowego, i nie staraliscie sie.
          Czy masz odmowy na piscie po zlozeniu wniosku na dozywianie, celowke lub staly??
          Jakie masz termin odwolania moze warto napisac je jak cos sluze pomoca.
          Z praca ciezko ale ludzie znajduja determinacja czyni cuda i pomyslowosc.
          A moze wy byc przyjela jakiegos malca jako opiekunka??
          Wiekszosc dziewczyn stara sie tez dorobic sprzataniem, pomoca innym np starszym, teraz zapewne tez mozna dorobic odsniezaniem, pomoca przy swietach.
          • iza0750 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 17:12
            Stypendium nie mamy dopiero będę się dowiadywać w tej sprawie u pedagoga szkolnego, mieszkam w Poznaniu, dzieci obiadów w szkole nie mają gdyż najstarszy syn chodzi do 1 LO więc go nie obejmują a córka do 1 gimn. gdzie nie ma stołówki.Szukam właśnie jakiegoś sprzątania wieczorami jak dzieci wrócą ze szkoły żeby mogły być z małym.
            • aqua696 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 17:59
              Dozywianie moze byc w formie pienieznej jesli szkoly nie gwarantuja....
              O stypendim to juza mozesz zapomniec..sprawa byla aktualna do 15 wrzesnia na ten rok...

              Z tak niskim dochodem nalezalo sie jak nic..
              Czy mozesz odpowiedzec na reszte pytan??
              Czy ktos z rodziny babcia ciocia kuzynki, kolezanka moglaby zostawac z twoim maluchem??
              • iza0750 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 18:23
                Niestety nie mam rodziny która mogłaby mi pomóc, wszyscy mieszkają daleko , teściowie nie żyją, rodzice moi sami maja kłopoty zdrowotne ojciec ma raka płuc nikogo w moim mieście z rodziny nie mam jestem zdana tylko na siebie. Co do poprzedniego pytania czy odwoływałam się od decyzji z opieki to byłam kilka razy w opiece prosząc o pomoc dofinansowanie leków itp ale mi powiedziano że pieniądze na ten rok już się skończyły więc nie mam na co liczyć a jak się dopytywałam o wsparcie na książki we wrześniu to mi powiedziano ze przecież jest dodatek do rodzinnego jednorazowo 100zl ale każda mama co ma dzieci w szkole chyba wie na co to 100zł na rozpoczęcie roku szkolnego ma starczyć.
                • aqua696 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 18:38
                  Iza w MOPS sie nie pyta tylko sklada wniosek o pomoc..najlepiej konkretna...
                  MOPS nie daje stypendium socjalnego dla uczni tylko w szkolach sklada sie wnioski o czym bylo glosnio w necie, tvp i gazetach jak co roku w wrzesniu.
                  Czy wyslalas juz moderacji dokumenty potwierdzajace odmowy, przyznane zasilki, wysokosc dochodu.
                  Poznan to duze miasto..moze jakas praca przy swiateczej zawierusze np. na noc w hipermarkecie??
                  O nowe podreczniki mozna bylo tez starac sie w szkolach dzieci pod koniec poprzedniego roku szkolnego to na przyszlosc.
                  Jak dawaliscie rade wczesniej ..czy mieliscie kiedys dodatek mieszkaniowy jakas pomoc z mops??
                  Zglosilas sie do caritas?? szlachetnej paczki??
                  Organizacji pomagajacej z zywnoscia??
    • kolor_purpury Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 19:10
      nie rozumiem dlaczego 2,5 letnie dziecko ma niby uniemożliwiać powrót do pracy? stwierdzenie 'ciągle choruje' nie odnosi się raczej do jakiejś przewlekłej choroby?
      • isabelka20 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 19:27
        Nie broniąc autorki wątku, ale niestety może uniemożliwiać jeśli jest brak miejsc w przedszkolu. Co nie znaczy, że matka nie powinna mimo wszystko chodzić raz w miesiącu i dowiadywać się o miejsce. Z tego co widzę autorka wątku zbyt wydolna wychowawczo nie jest, dzieci bez przyborów szkolnych, stypenidum nie załatwione. Co do mops, to należy złożyć podanie, a nie jak pokorne cielę odchodzić z informacją, iż nie ma kasy, albo się nie należy. No chyba, że jest to wersja dla nas pomocnych.
        Co do stałego Aquo to niestety stały przysługuje dla mających orzeczenie, a tu raczej nie ma. Kasa z dożywiania też może nie mieć już racji bytu, gdyż program rządowy nie jest dzbankiem bez dna. Z kasą w ops krucho w całej Polsce, ale prawda taka, że pomocy odmówić nie mogą.
        Dla mnie cała ta sprawa jest dziwna niestety
        • kolor_purpury Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 22:05
          ok rozumiem brak miejsc w przedszkolu, ale przez dwa lata? w tak dużym mieście jak Poznań? To przecież nie wioska gdzie jest jeden żłobek, a lista oczekiwania na miejsce jest na 3 lata do przodu. Dla mnie to wymówka, żeby nie iść do pracy (chociaż bardzo chciałabym się mylić).
          • mamasi Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 22:30
            moja droga/drogi nie znam autorki wątku ale jesli chodzi o żłobek to prawda jest taka, że mama może chodzic do woli i zapisywać dziecko, ale jesli jeden rodzic nie pracuje to automatycznie staje na końcu kolejki. Najpierw trzeba mieć pracę aby dziecko dostało się do placówkismile błędne koło. To że duże miasto to fakt ale ze żłobkami nie jest za ciekawie, jak wszędzie, a na rocznik 2008 przypada bardzo duzo dzieci...
            • kwia-tula Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 22:46
              u mnie jedyny złobek jaki był juz rok temu zlikwidowano a przedszkole jest jedno panstwowe do którego zapisałam dzieciaki -starszego na rok 2011/12 a młodszego 2012/13r wczesniej nie ma mowy prywatne przedszkole jest ale pobyt jednego dzieciaczka to 800zł
              znalezienie pracy dorywczej nie jest wcale takie łatwe o stałej nie wspomnę pewnie ze mozna stanąc z ulotkami ale to zazwyczaj potrzebują w godzinach rannych max do 17 bo wtedy jest największy ruch ,do roznoszenia ulotek np po blokach wola brac studenów,uczniów.. nie musza płacic ubezpiecznia do sprzątania firmy biorą kobietki z grupami inw.a jezeli juz zatrudnią to na góra miesiąc dwa na umowę o dzieło za 3-4 złbrutto na godzinę wiem bo sama pracowałam za takie pieniądze ale musiłam zrezygnowac i to nie względu na małe pieniądze tylko ze względu na to iz szef na początku sie zgodził zebym pracowała na popołudnia i noce a po tygodniu odwidziało mu się tłumaczenia ze mam małe dzieci i nie mogę w godzinach rannych zapewnic im opieki nikogo nie obchodzi co do prywatnych zlecen czyli sprzątania u kogos w domu sama dawałam takie ogłoszenia przed swietami zwłaszcza ze posprzątam umyje okna itp chętnych było od groma ale większosc myslała ze za 50-100 zł /bo takie dostawałam propozycje zapłaty-to nie zart-/moga mna orac cały dzien wypucuje im okna wypiorę dywany posprzątam w szafach zrobie pranie pomyje gary z przed miesiąca ..
              bo przeciez za dzien pracy np 10godzin 50 zł to jest bardzo duzo ale która z was dziewczyny poszła by na to? bo mnie by osobiscie było wstyd dawac komus takie grosze za taką pracę ale tym bogaczom nie wstyd bo wiedza ze i tak znajdą taką która i za takie pieniadze wysprząta im całą chatę a na koncu jeszcze cie oskarzą o kradziez i nie dlatego ze cos naprawdę wezmiesz tylko dlatego zeby ci nie zapłacic to takie tylko małe przykłady "jadłam chleb z nie jednego pieca" i wierzcie mi ze wcale nie jest tak prosto znalezc cos dorywczego w innej sytuacji sa mamy które posiadały pracę stałą bedąc w ciązy więc po macierzynskim mają gdzie wracac albo równie dobrze mogą sobie pozwolic na wychowawczy o ile jest płatny ale ile mam traci własnie wtedy pracę? bardzo duzo ja sama straciłam pracę bedąc w ciazy-pracowałam na umowę zlecnie a ze nie zarabiałam najnizszej krajowej i pracowałam 11 miesiecy nie przysługwał mi zasiłek w urzędzie pracy ani pózniej macierzynski na szczęscie mops mi pomógł ale tez mnie to kosztowało sporo nerwów takze wcale nie jest tak kolorowo jak myslicie niby mieszkam w duzym miescie ale własnie w takich miastach panuje wyzysk i brak tolerancji dla matek z dziecmi sad
          • kwia-tula Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 22:41
            Moze nie powinnam sie wtrącac w tą dyskusję ale sama dzisiaj chciałam napisac prosbę o pomoc po waszych odpowiedziach widze ze gorzej traktujecie -mamy- niz mops czy inne placówki do których sama sie zgłaszałam o pomoc makabra !
            dziewczyny ..lub drogie panie bo nie chce nikogo urazic przeglądając większosc postów pomagacie czasami tym co nie potrzeba a tutaj takie deptanie człowieka ..
            nie wmawiajcie mi ze do przedszkola czy złobka od tak łatwo się dostac no chyba ze do prywatnego mi osobiscie pomocy odmówiono ze szlachetnej paczki bo zgłosiłam sie sama a zgłoszen od prywatnych osób nie przyjmują /chociaz wiem ze to nie prawda/ ale to wszystko zalezy na kogo sie trafi tak samo jak i w mopsie caritasie parafii..itp jestem wręcz zdruzgotana jak w dzisiejszych czasach traktowane są matki ale trudno to są urzędy i rządzą się swoim prawem najczęsciej bywa tak ze ci co mają to zawsze dostają a biednemu to zawsze pod górkę i to ze wszystkich stron przykre ale prawdziwe sad
            iza ja sama mam dwójkę małych dzieci mnie tez ciągle do pracy z mopsu wysyłają ich nie obchodzi to ze nie stac mnie na złobek czy przedszkole ,ze nie mogę zapewnic opieki dzieciom ale jak ostatnio składałam prosbę o pomoc i zobaczyłam pod kasą "sznureczek meneli" i poczułam ten odór pracujących inaczej to myslałam ze mnie ... trafi na miejscu dla takich pomoc jest ..?!
            iza przykro mi ale ja nie mogę cię wspomóc zywnoscią czy finansowo ale postaram sie zorganizowac cos dla ciebie pozdrawiam cieplutko kiss
            • missmiriam1 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 22:55
              Kwia-tula, o co Pani chodzi? Jak na razie to nikt autorki posta nie obraził, dziewczyny podsunęły kilka pomysłów na dorobienie. Może tego Pani nie zauważyła, ale pomagające na forum nie są instytucją mającą do dyspozycji państwowe fundusze. Pomagają z własnych pieniędzy, przeznaczając na tę pomoc to, co mogłyby wydać na siebie. Zasady na forum są dość jasno opisane w regulaminie, ale nigdzie nie jest napisane, że prośba o pomoc automatycznie oznacza jej otrzymanie. Czy pomyślała Pani o tym, że w okresie przedświątecznym samym pomocnym też może być ciężko? I o co konkretnie chodziło Pani tutaj ''pomagacie czasami tym co nie potrzeba''?
              • bj32 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 23:54
                Też mnie to ciekaw, komu niepotrzebnie pomagamy. I to, ze "biednemu zawsze pod górkę". Bo z tego wynika, że po pierwsze wszystkie pomagające są obrzydliwie bogate, czego znakomitym przykładem jest na przykład Niezapominajka czy Sion, czy Slonko i masa innych. Oraz nieznajomość tematu, bowiem znakomita większość potrzebujących jest potrzebującymi na własne życzenie. Bo "nie da się": znaleźć żłobka, przedszkola, pójść do pracy, posłać do pracy męża, wystawić za drzwi męża pijaka, dorobić sprzątaniem u kogoś... Nie da się i już. Za to da się napłodzić chmarę dzieciaków, których potem nie ma za co utrzymać.
                Mnie się szalenie podoba ta roszczeniowa postawa, ze skoro jesteśmy pomocne, to mamy pomagać bez pyskowania. I, broń Zeus, nie zadawać niewygodnych pytań i nie dawać rad. Tylko słać dary tonami. Jak pomoc, to pomoc, a co! Nie ma granic ni kordonów!
                No i okropne jesteśmy. Jeśli jesteśmy takie wstrętne i nieżyczliwe, to nie rozumiem, czemu w ogóle ktokolwiek nas prosi o pomoc i czemu jedni nie mają problemów z udzielaniem odpowiedzi i wysyłką dokumentów, potrafią nawet zrobić ksero, wsadzić w kopertę i wrzucić do skrzynki, a inni się rzucają, zanim się im zada choćby pytanie...
                • aurinko Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 08:27
                  bj32 napisała:

                  > Za to da się napłodzi
                  > ć chmarę dzieciaków, których potem nie ma za co utrzymać.

                  A to akurat nie dotyczy wszystkich, dla których prosi się o pomoc na forum. Tzn. nie w każdym przypadku zadziwia fakt spłodzenia kilkoro dzieci podczas, gdy żyje się w warunkach urągających człowieczeństwu. Po prostu zależy kto o tę pomoc prosi. W przypadku innego wątku jakoś nikt nie "czepiał się", że schorowana rodzina a tyle dzieci, mieszkając w jednym pokoju płodzili następne, najstarszych nikt nie wysyłał do roznoszenia ulotek itd. Po prostu wybiórcze traktowanie, dlatego wtręt o płodzeniu chmary dzieciaków, których potem nie ma za co utrzymać średnio tu pasuje.
                  • bj32 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 23:01
                    Może Ci nawet wcale nie pasować ów wtręt. Ale ja się tu nie czepiam konkretnego przypadku i jeśli masz na myśli tę rodzinę, co przypuszczam, to owszem, w wątku się nikt nie czepiał... Ale na maila bywały krwawe jatki.
                    Wiesz co? To nie jest nawet "wybiórcze traktowanie". To raczej ewolucja. Widzisz, ja tu jestem coś 3 lata i każdego dnia uczę się czegoś nowego... Na początku byłam miękka jak... wosk, powiedzmy i wzruszało mnie, ze "ojej, tyle dzieci, w dodatku chorych, taka bieda!" Teraz już wiem, że niektórym wygodniej jest mieć "tyle dzieci" przy "takiej biedzie", bo każde dziecko to kolejne świadczenie, dodatek, cośtam.
                    Teraz mnie wzruszają inne rzeczy.
                  • atena12345 Re: Prośba o pomoc 10.12.10, 11:59
                    aurinko napisała:

                    > A to akurat nie dotyczy wszystkich, dla których prosi się o pomoc na forum. Tzn
                    > . nie w każdym przypadku zadziwia fakt spłodzenia kilkoro dzieci podczas, gdy ż
                    > yje się w warunkach urągających człowieczeństwu. Po prostu zależy kto o tę pomo
                    > c prosi. W przypadku innego wątku jakoś nikt nie "czepiał się", że schorowana r
                    > odzina a tyle dzieci, mieszkając w jednym pokoju płodzili następne, najstarszyc
                    > h nikt nie wysyłał do roznoszenia ulotek itd. Po prostu wybiórcze traktowanie,
                    > dlatego wtręt o płodzeniu chmary dzieciaków, których potem nie ma za co utrzyma
                    > ć średnio tu pasuje.
                    >
                    >

                    Chyba wiem o której rodzinie piszesz i szczerze powiem, że ominęlam ten wątek szerokim łukiem. Myśle, że brak negatywnych wypowiedzi na forum wynikał raczej z szacunku do osoby, która tą rodzinę tu zgłosiła.
                    • aqua696 Re: Prośba o pomoc 10.12.10, 14:23
                      Kwiatu ale dostac 50-100zl np 6-8 razy w tygodniu to juz prawie jak za prace na pelny etap..wiec jesli sie nie ma to dume chowa sie do kieszeni i robi aby dzieci nie chodzily glodny gole...
                      Wolalam take..dalam sie wykorzystywac..ale mialam na leki dla dziecka, na rehabilitacje...t
          • aurinko Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 08:16
            kolor_purpury napisała:

            > ok rozumiem brak miejsc w przedszkolu, ale przez dwa lata? w tak dużym mieście
            > jak Poznań? To przecież nie wioska gdzie jest jeden żłobek, a lista oczekiwania
            > na miejsce jest na 3 lata do przodu. Dla mnie to wymówka, żeby nie iść do prac
            > y (chociaż bardzo chciałabym się mylić).

            W moim dużym mieście (Gdańsk) czeka się i po 3 lata na miejsce w żłobku. Jakimkolwiek miejskim, nie prywatnym. Masa dzieci w wieku mojej córki nie przeszła ze żłobka do przedszkola bo brakowało miejsc, 3 latki nie dostały się do przedszkoli a ich rodzice zostali bez opieki nad dziećmi i stali przed wyborem - albo jedno z nich rezygnuje z pracy albo pracuje za darmo (lub nawet dopłacając) bo pensję oddaje na prywatne przedszkole. Nie wiem na jakim Ty świecie żyjesz, że wydaje Ci się, iż idziesz do żłobka, zapisujesz dziecko i niedługo potem masz dla malucha miejsce. Takie rzeczy to tylko w erze.
            • gd_3334 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 08:43
              wiesz aurinko z tym przedszkolem to chyba zależy z jakiej dzielnicy jesteś. Ja mieszkam tuż obok Ciebie (Przymorze) i z przedszkolem nie było problemu ani pięć lat temu jak szedł mój syn, ani w tym roku(córka brata), może Wrzeszcz ma więcej dzieciaków, nie wiem, co do żłobka to się zgodzę córka brata czekała i czekała i nic poszła do przedszkola bo się niedoczekała
              • aurinko Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 08:52
                We Wrzeszczu wielu moich znajomych nie może doczekać się ani na żłobek ani na przedszkole, może taka dzielnica sad A nie każdy ma możliwość wożenia dziecka (przykładowo moja znajoma miała propozycję miejsca w żłobku na drugim końcu Gdańska - dojazd w jedną stronę z przesiadką łącznie ponad godzinę, plus powrót do miejsca zamieszkania bo pracę ma obok domu to druga godzina i zrezygnowała, bo na 6:30 do pracy przy żłobku otwartym od 6 nie ma szans żeby zdążyć do pracy. Także niestety różowo nie jest sad
                Teraz jestem w ciąży i już od pół roku moje nienarodzone dziecko jest zapisane w kilku żłobkach, mamy miejsca od 149 do 286 na listach.
            • kolor_purpury Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 10:37
              to niech się wszystkie mamy zbiorą i idą głosować za rok na SLD, bo to jedyna partia, która ma gotowy program budowy żłobków i przedszkoli no i reforma tychże.
              w moim mieście (jest 'droższe' niż Poznań) prywatny żłobek kosztuje niecałe 200zł miesięcznie- gdyby atorka wątku poszła do pracy nawet za 1000zł to i tak zostawałoby jej 800zł- nie opłaca się? Poza tym praca od 8 do 16 to nie jedyna forma pracy w tym kraju! są prace chociażby na infolinii od 17 do 20- wtedy kiedy mąż jest w domu i mógłby się zająć dzieckiem.
              • mamasi Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 16:52
                u Ciebie prywatne przedszkole kosztuje 200 u mnie 500, a w Łodzi np 600 zł, a o prywatnym żłobku u nas mozna pomarzyć - najlepiej samemu założyć takowesmile
                • claudel6 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 22:30
                  200?? w jakim miescie? w warszawie min. 1000
              • iza0750 Re: Prośba o pomoc 10.12.10, 21:10
                Pierwsze słyszę żeby prywatny żłobek kosztował 200 zł na miesiąc jak nawet państwowe są droższe.
                • atena12345 Re: Prośba o pomoc 10.12.10, 21:20
                  iza0750 napisała:

                  > Pierwsze słyszę żeby prywatny żłobek kosztował 200 zł na miesiąc jak nawet pańs
                  > twowe są droższe.

                  masz rację, ja tez w to niew wierzę - poproszę o namiary, bo może mi sie opłaca dowozić. U nas prywatny kosztuje 800 zł na 7 godzin, na dłużej jest drożej.
                  • sylwia11022000 żłobek poznań 04.01.11, 13:49
                    dziś był fajny artykuł w lokalnej gazecie.
                    na 965 miejsc w poznańskich żłobkach jest 1619 chętnych
                    na zapisy do jednego ze żłobków, które były w poniedziałek ludzie od 1 w nocy czekali.
                    i ............10 pierwszych ma zagwarantowane miejsce.
        • aqua696 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 22:25
          ..na mysli miala okresowy sorrki zle napisalam /Witaj Izabelko/
          Teraz przed swietami w duzych miastach latwiej zarobic..dorobic..sprzataniem, myciem okien czy rozkladaniem towarow.
          • aqua696 Re: Prośba o pomoc 08.12.10, 22:28
            Na przedszkle chyba zamale ale zlobki sa...mozna tez rozejrzec sie wrod mam rownolatkow ktore sa w domu...np z placu zabaw..z prodowki, szkoly rodzenia, z okolicy
    • slonko1335 A ja Wam na ostudzenie emocji napiszę 09.12.10, 00:07
      że panią Izę odwiedziła nasza forumowa koleżanka w związku z Akcją Gwiazdkową, poprosiłam ją aby napisała co nieco jak będzie mogła ale miała dzisiaj dość napięty harmonogram, znaczy wczoraj już.... Od siebie dodam tyle, że jeżeli chodzi o przyjęcie do akcji to po przesłaniu dokumentów i tej wizycie nie miałyśmy żadnych podstaw aby dzieci nie przyjąć.
    • iza0750 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 09:22
      Ze żłobkami naprawdę jest ciężko bo wiele zostało przed kilkoma laty zlikwidowanych przez to ze rodziło się mniej dzieci i na tak duże miasto jak Poznań jest zaledwie kilka żłobków państwowych i długo się czeka a pierwszeństwo mają samotne matki i kobiety mające pracę lub wracające do pracy po urlopie macierzyńskim, a w prywatnych są zabójcze ceny.Jeśli chodzi o Caritas to u mnie nie ma przy parafii. Szukam pracy jako sprzątaczka ale mogę pracować tylko wieczorami lub sobota, niedziela bo tylko wtedy może mi ktoś zostać z maluszkiem.
      • sylwia11022000 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 10:09
        witam
        byłam u Izy w związku ze zgłoszeniem do akcji gwiazdkowej.
        dokumenty tak jak pisała słonko się zgadzają i nie mam do nich zastrzeżeń. jest po prostu ciężko. Iza- jak jej mąż zawsze gdzieś pracowali. Dopiero po urodzeniu malca z pracą u Izy zrobił się problem. Mieszkają na jednym z największych osiedli w mieście i tam na prawdę są problemy z miejscami dla dzieci w żłobkach. Nie może liczyć na pomoc rodziców, bo to oni raczej oczekują od Niej pomocy - ojciec jak Iza już pisała jest chory na raka płuc i sam wymaga opieki.
        Iza jest bardzo miłą i ciepła osobą, w domu naprawdę bardzo skromnie, ale zadbanie, a dzieci dopilnowane.
        Poznałam najmłodszego syna, uśmiechnięty smyk, ale ilością z kserowanych recept na lekarstwa przepisane dla niego Iza mogłaby pokój wytapetować.
        Bez wątpienia maluch ma mocno obniżoną odporność i pewnie warto by znaleźć jakiegoś mądrego lekarza, który się nad malcem pochyli patrząc globalnie a nie zaleczając bieżącą infekcje. Zwłaszcza, że maluch robi się już odporny na leczenie antybiotykowe.
        Najstarszy syn bardzo dobrze się uczy, 6 kl. skończył ze średnią 5,2. Spędza dużo czasu nad książkami i widać, że ma "poukładane" w głowie.

        To, co udało mi się załatwić to ubrania dla najmłodszego
        Prawdopodobnie będę miała także buty dla niego
        No i karton zabawek
        To, co potrzebne to buty dla najstarszego
        no i zeszyty - jeśli ktoś mógłby podesłać im trochę zeszytów i przyborów szkolnych było by fajnie.
        • claudel6 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 22:33
          ja wyslę zeszyty i przybory szkolne
      • kolor_purpury Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 10:44
        a to jak u was z pracą w weekendy? szukałaś czegoś?
        Bo paczki z forum i mops to nie jest rozwiązanie. mops daje grosze, forumki same nie mają za dużo, a żyć trzeba. Żeby mieć pieniądze na życie TRZEBA pracować- masz zdrową rodzinę, sama jesteś zdrowa. W ilu żłobkach pytałaś o miejsce dla dziecka? pytałaś o koszt w jakimkolwiek prywatnym? szukałaś pracy w miejscu gdzie jest żłobek pracowniczy? szukałaś pracy na popołudnia, weekendy? Twój mąż mało zarabia, może on miałby perspektywę znalezienia lepszej pracy albo pracy dodatkowej?
        • iza0750 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 12:18
          szukałam pracy w weekendy ale nie jest łatwo patrzyłam w marketach ale tam oczekiwali doświadczenia w handlu obsługi kasy czego ja nie mam, do sprzątania często chcą z grupą inwalidzką albo jak ktoś już gdzieś pracuje i jako pracę dorywczą ale szukam dalej nie poddaję się szukam może opieka nad dzieckiem lub osobą starszą.Dowiadywałam się o prywatne żłobki to cena za miesiąc od 800 wzwyż.Mieszkam na osiedlu gdzie nie ma żłobka ani w mojej okolicy a dzieci mnóstwo bo u nas same wieżowce i bloki na kupie. O miejsce dla synka dowiadywałam się w 5 żłobkach i zawsze byłam odprawiana z kwitkiem mam złożone papiery i czekam ale chyba szybciej się doczekam przedszkola od września niż żłobka.
    • olakociak Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 11:05
      Jak ja chodziłam do liceum, to mi pedagog szkolna obiady załatwiła....nic tam nie było, że w liceum nie dają...chyba, że się coś zmieniło...może niech syn pójdzie z nią pogada?? albo Ty, bo chłopaki to takie raczej wstydliwe są...ale ja Ci powiem, że mi dobry kontakt z tą Panią dał ogromną pomoc - załatwiła mi obiady, stypendium od prezydenta za dobre wyniki w nauce i jeszcze drugie stypendium z firmy Atlassmile ale to złota kobieta byłatongue_out sprawdź może też w szkole syna jest taki anioł?wink
      • gemmi18 Re: Prośba o pomoc 09.12.10, 12:44
        Chyba raczej chodzi o to, że w mało którym liceum są jeszcze stołówki.
        Co do żłobków, to uważam, że to byłoby koło zamknięte - Iza zarabiałaby pieniądze na opłacenie placówki. To już lepiej byłoby coś wieczorami, weekendami, nocami robić. Ja jestem z Opola i jeszcze w liceum zapisałam się do pośrednictwa pracy, zostawiłam zgłoszenie i odzywali się często, a kiedy chciałam i mogłam, to brałam propozycję. Najczęściej było to wykładanie towaru w marketach - pamiętam, że za dwie noce zarobiłam 120zł. Było też rozdawanie ulotek w propozycjach pośrednictwa i wiele podobnych. Może warto tu spróbować.
        Do autorki - napisz proszę, jakich rozmiarów ubranka dla najmłodszego potrzebujesz? Jaki rozmiar ciuchów ma córka, jaki rozmiar butów? I najstarszy syn, jaki rozmiar ciuchów i butów? Znajdę coś, mam w rodzinie takie roczniki i trochę starsze, na pewno mają i chętnie oddadzą, tylko napisz szczegóły.
        Liceum skończyłam w 2009 r., mam podręczniki, może coś się pokryje - poproś syna, żeby dowiedział się, jakie podręczniki będą go obowiązywały na przyszły rok, poszukam w piwnicy.
        Napisz też, jaki Ty nosisz rozmiar ubrań, butów, jeżeli również potrzebujesz w tej kwestii pomocy.
        Czekam na odpowiedzi, pozdrawiam serdeczniesmile.
        • iza0750 Dziękuję Pani Claudel6 za pomoc 17.12.10, 12:54
          Bardzo dziękuję Pani o nicku claudel6 za wysłanie dzieciom zeszytów i przyborów szkolnych, dzieciaczki się bardzo ucieszyły, dziękujemy za wyciągnięcie do nas pomocnej dłoni w tej trudnej sytuacji .Pozdrawiam. Iza
          • claudel6 Re: Dziękuję Pani Claudel6 za pomoc 17.12.10, 19:34
            prosze bardzo smile
            przy okazji się dowiedziałam, ze artykuły szkolne to moze byc naprawdę niezłe obciążenie dla budżetu rodziny. ostatni raz kupowałam zeszyty szkolne jakies 15 lat temu smile
    • iza0750 Re: Prośba o pomoc 01.04.11, 10:00
      Bardzo dziękuję Pani gemmi18 za pomoc dla mojej rodziny w formie ubranek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka