09.07.11, 20:56
Potrzebna jest pomoc dla trzyletniego Wojtusia w śpiączce.Wojtuś leży w szpitalu w Warszawie,nie ze swojej winy.Mama wyszła na zakupy,a wróciła z nich na drugi dzień,dzieci były pod opieką taty alkoholika,który szukał kasy na alkohol i w między czasie Wojtuś zażył leki psychotropowe.Nie wiadomo jaką ilość ich zażył,wątroba i nerki są w porządku,nie wiadomo jak z mózgiem,Wojtuś czuje ból,jak mu pobierają krew i jest ślicznym chłopcem.Jeśli ktoś będzie chciał go odwiedzić i poczytać mu bajeczkę,podam wtedy w którym szpitalu Wojtuś przebywa,proszę o pomoc te osoby które naprawdę chcą pomóc Wojtusiowi i proszę moderator o nie kasowanie wątku o Wojtusiu cierpiącym,proszę pomóżcie mu.
Obserwuj wątek
    • anna.k777 Re: Wojtuś 10.07.11, 17:46
      Bardzo dziękuję Agnieszce oraz jej synkowi Igorowi za odwiedziny i poczytanie bajeczek Wojtusiowi.
      • kasik2222 Re: Wojtuś 10.07.11, 18:36
        a który szpital ?
        • anna.k777 Re: Wojtuś 10.07.11, 18:47
          Kasik wybacz,ale na forum publicznie nie będę podawać,napisz do bj,bo ja mam coś nie tak z pocztą i muszą to być osoby naprawdę chcące pomóc Wojtusiowi,jest dosłownie kilka dni żeby uratować Wojtusia,jego starszego brata Mateusza,oraz roczną Nicolę.Tym dzieciom trzeba pomóc,ale wy jako mamy możecie pomóc tej trójce skrzywdzonych i krzywdzonym dzieciom.Wojtuś naprawdę cierpi,a ma tylko trzy latka,rozmawiałam z panią ordynator o nim,ma lekkie zapalenie płuc,dostaje słaby antybiotyk,ale lek który połknął ma większe stężenie,zamiast maleć we krwi,to rośnie,czyli musiał dość sporą ilość łyknąć tych psychotropów.
          • bj32 Re: Wojtuś 11.07.11, 00:26
            Dziękuję, Anna.
            Mam wszelkie namiary, ale nie uważam za słuszne, żeby nagle Michałkowi przedefilowało przez salę 563289265720952 nieznanych osób. Raczej wolałabym naciski na sąd i policję i proszę zainteresowane i chętne do pomocy osoby o pisanie do mnie.
            • aqua696 Re: Wojtuś 11.07.11, 01:52
              Aniu nie umiem nawet sobie wyobrazic co przyzywasz....
              Dziewczyny trzeba poruszyc niebo i siebie wszelkie media..rodzice nie sa nawet w areszcie...mi brak slow...
              Musi sie zmienic system...
              Wojtusiowi moge niestety poslac tylko pozrodiwenia wizrualne bo nie mam jak fizycznie przyjsc, przytulic i poczytac bajke..isiasc i powiedzie iz swiat jest dobry i piekny i warto wrocic
              • anna.k777 Re: Wojtuś 11.07.11, 06:55
                Do bj przesłałam nr tel do sądu,mamy które chcą się udzielić i dzwonić do sądu w sprawie dzieci,a zwłaszcza Wojtusia,niech biorą od niej nr do sądu i dzwonią,czas nagli.Dziś u Wojtusia będzie missmiriam.
                • anna.k777 Re: Wojtuś 11.07.11, 19:14
                  Dziękuję missmiriam,za poświęcony czas,opiekę i wizytę u Wojtusia.Wojtuś czuje się lepiej.
                  • malgoska182 Re: Wojtuś 11.07.11, 21:26
                    Czy oprocz poczytania bajeczek, posiedzenia w szpitalu mozna pomoc w jakis sposob? Ze wzgledu na odleglosc nie moge nic zrobic.Moze jakies zabawki,ksiazeczki,ubranka beda potrzebne.Sluze pomoca.
                    • anna.k777 Re: Wojtuś 12.07.11, 07:00
                      Na pewno się przydadzą Małgosiu zabawki i ubranka na 98/110,jak by co pisz do bj.
                      • malgoska182 Re: Wojtuś 12.07.11, 14:34
                        Aniu ubranka na 98 /110 to dla chlopcow?Na roczna dziewczynke napewno cos znajde.Na chlopakow postaram sie tez cos znalezc(chociaz glownie beda to zabawki).Prosze napisz mi na prive(w miare mozliwosci czasowych,bo wiem,ze kazdy cos ma swojego ,waznego do zalatwienia)adres pod ktory mozna te rzeczy wyslac.Moze ktos bedzie jechal do Polski i mial mozliwosc wziecia paru rzeczy .Jezeli nie, to troszke potrwa z przesylka.Pozdrawiam.
                      • aqua696 Re: Wojtuś 12.07.11, 16:59
                        Aniu tobie sil do ogarniecia...
                        Ja napewno zadzwonie..bo dla mnie to skandal ze ona moze wejsc do dziecka...ze nie jest w areszcie...
                        Aniu super ze Wojtus sie obudzil..tez najwazniejsze to obserwacja i badania czy doszlo do trwalych uszkodzen.
                        Moze warto podpytac juz lekarz o FAS?? jak mamuska taki model to lepiej juz aby mial badania w tym kierunku bo to zawsze 3 lata na reedukacje.
                        Anni dam znac na priv co klebi mi sie w czarnych zakamarkach umyslu...ale mysle ze to dobry plan..pytanie czy wykonalny.
                        PS ubranka znajde ale w sierpniu dostarcze np. do wawki
                        • anna.k777 Re: Wojtuś 12.07.11, 19:17
                          Na szczęście szpital wysłał pismo do sądu,a wcześniej pani doktor rozmawiała z sędzią telefonicznie,mamuśka Wojtka kłamie jak najgorsza łajza.Przyjechała dziś i ma być do jutra u niego,a nawet mu pampersów nie przywiozła,Wojtuś jeszcze ma ten lek w organiźmie,ma robione inhalacje ze względu na to zapalenie płuc.Martwię się o resztę dzieci zostawione w domu,bo przecie pani kurator stwierdziła,że ich tato nie pije od soboty i obiecał jej że nie będzie pił,A mało tego,mamuśka Wojtusia powiedziała jej,że lekarz kazał jej przyjechać do dziecka,bo on płacze i woła mamę,co jest nieprawdą(pytałam się lekarza prowadzącego Wojtusia)Zresztą missmiriam była wczoraj i była zaskoczona tym,że Wojtuś nie wołał mama i pielęgniarki martwiły się czy on mówi.Póki lek nie zniknie z organizmu Wojtusia,neurolog nie ma co go badać,a Monaliza na matkę się nie nadaje,straszną jest s.........................,nie do kończę,ale z chęcią bym jej d..................szkoda tych dzieci.
                          • aqua696 Re: Wojtuś 12.07.11, 19:25
                            Aniu trzymam kciuki dziwie sie jednka ze lekarze pozwlalaja i prawo matce na przebywanie przy nim...toz jej moze cos wpasc do glowy...
                            Dwa teraz nadla kurator wierzy??? po tym co sie stalo??
                            I jak nie wolal mamy to po co ona..chce pokazac jaka jest dobra??, a moze martwi sie o wlasna dupe??
                            • anna.k777 Re: Wojtuś 12.07.11, 19:41
                              Tak martwią się o własną dupę,lekarka zaskoczona,że pani kurator dzwoniła do niej wczoraj,a nie zjawiła się w szpitalu,przez telefon nie będzie jej udzielać informacji,ciekawa jestem,czy mamuś lata po całym oddziale,bo ma to w zwyczaju,będzie bardzo miła dla innych i oczywiście zgrywać ofiarę,ma pretensje,że córki do niej się nie odzywają i nie interesują się nią,to powiedziałam jej,że to jej wina i niech ma pretensje do siebie,zostawiała je na dłuuuuuuuuugie tygodnie,widziały matkę z szemranym towarzystwie.Przecież to ona jest ofiarą,nie dzieci,ma rentę na pusty czerep,ale jest bardzo cwana i wyrachowana,mi dali znać o Wojtku wtedy,kiedy nie wiedziały w jakim szpitalu on jest.
                              • aqua696 Re: Wojtuś 12.07.11, 20:08
                                Aniu mysle ze lakarz jest ok, ale problem jak ona sobie -monalisa-zarzada wydania dzieck an wlasne rzadanie..a oni nie mja podstaw a sadu rodzinnego na odmowe.
                                Aniu podaj mi tez namiary...trzymaj sie dziewczyno..
                                • anna.k777 Re: Wojtuś 12.07.11, 20:20
                                  Nie wydadzą jej,ze względu na jego zdrowie,lekarze martwią się też o pozostawioną dwójkę dzieci w domu,Mateusz ma cukrzycę i jeszcze problem z przemianą pokarmu i o tym też wiedzą. W szpitalu wiedzą,że Wojtuś ma codziennie gości i ma dostarczane to co trzeba i jej wizyta jest bezcelowa,a ją dupa swędzi i już.
                                  • anna.k777 Re: Wojtuś 12.07.11, 20:31
                                    A jak będzie sama próbować go zabrać,to po prostu zamkną ją w wariatkowie,już tam była,ja przy policji gębę darła,że popełni samobójstwo.Dziwi mnie to,że mają te dzieci przy sobie dalej,po tylu policyjnych interwencjach,ktoś zawala po drodze,albo sąd nie dostaje wszystkich informacji.
                                    • anna.k777 Re: Wojtuś 14.07.11, 06:30
                                      Na szczęście z Wojtusiem jest coraz lepiej i muszę bardzo podziękować missmiriam i Agnieszce za zaangażowanie i pomoc Wojtusiowi,są naprawdę wspaniałe i opiekuńcze dla niego.Nie dałabym rady bez nich.
                                      • anna.k777 Re: Wojtuś 14.07.11, 20:35
                                        Warto pomagać,choćby ze względu na to,że udało się uratować trójkę małych dzieci.Dzieci które nie będą cierpieć,bardzo w pomoc zaangażowane były i są missmiriam,Agnieszka M,aqua,oraz bj,tak naprawdę pomagały ratować życie małych dzieci,a na to ceny nie ma.Bardzo wam dziewczyny dziękuję.
                                        • bj32 Re: Wojtuś 15.07.11, 00:10
                                          Ania, urżnęłaś się? Co ja zrobiłam? I w ogóle weź i przestań.
                                          • anna.k777 Re: Wojtuś 15.07.11, 07:20
                                            RADZIŁAŚ,a to też pomoc!
                                            • anna.k777 Re: Wojtuś 16.07.11, 18:28
                                              Zdecydowanie lepiej z Wojtusiem,ciężko będzie się z nim rozstać.
                                              • aqua696 Re: Wojtuś 17.07.11, 02:20
                                                Aniu trzymam kciuki za Ciebie i Wojtusia choc niestety bardziej jednorekie kciuki...
                                                Aniu prawo pozwala Ci na kontkaty z Wojtkiem..bedzie dobrze...
                                                A dla mnie poprosze o zdjecia..i do spotkania..
                                                Tak zazdroszcze..-pozytywnie Agnieszce i missce spotkan...
                                                • anna.k777 Re: Wojtuś 17.07.11, 21:06
                                                  Jadę jutro ostatni raz do szpitala spakować Wojtusia,spotka się z rodzeństwem,dobrze że wszystkie dzieci dało się zabezpieczyć i uchronić przed dalszym cierpieniem.Matka ich jakoś nie jest załamana,ma już z lubym plany,ważne,że nie mogą wiedzieć gdzie są dzieci,co ten mały się wycierpiał,to oni powinni być żywcem ze skóry obdarci,zbyt niskie kary są dla katów dzieci i tacy rodzice czują się bezkarni.
                                                  • aqua696 Re: Wojtuś 17.07.11, 21:34
                                                    Aniu dlatego nadal nie rozumiem czemu im nikt aresztu nie zagwarantowal...
                                                    Trzymaj sie kochana
                                                    Wazne ze dzieciaki beda razem z soba i to da im choc cien poczucia bezpieczenstwa..
                                                  • anna.k777 Re: Wojtuś 18.07.11, 15:50
                                                    Wojtuś pojechał z uśmiechem,mama jego pogroziła mi sądem,a tato jego zagroził mi że policję na mnie.Ważne,że są bezpieczne.
                                                  • aqua696 Re: Wojtuś 18.07.11, 16:13
                                                    Aniu wazne ze dzieciaki sa bezpieczne jak piszesz..
                                                    A jaki trzeba miec tupet aby w takich okolicznosciach straszyc Cie sadem i policja...
                                                    Kurna ..a oni chodza sobie bezkarnie,
                                                    dwa panstwo bedzie lozyc na dzieci a oni robic kolejne!!!!
                                                    Rece opadaja....

                                                    Super iz Wojtek nadal umie sie i chce usmiechac....
                                                  • anna.k777 Re: Wojtuś 18.07.11, 17:34
                                                    Ja ich się wcale nie boję,będą bardzo zaskoczeni,jak mnie w sądzie zobaczą.Mamusia zatroskana poprosiła o zaświadczenie ze szpitala,że była przy Wojtku cały czas,a cholera nie wiedziała w którym szpitalu przebywa dziecko.Nie spytała się nawet tego małżeństwa o pozostałą dwójkę dzieci,jak się czuje,teraz pewnie błądzi po Warszawie,bo w złości na mnie polazła na przystanek ten co nie trzeba.Zresztą złego licho nie bierze.
                                                  • anna.k777 Re: Wojtuś 21.08.11, 13:08
                                                    Nie długo sprawa w sądzie o pozbawienie praw rodzicielskich do Wojtka i jego rodzeństwa,dostałam wezwanie jako świadek oskarżenia.
                                                  • anna.k777 Re: Wojtuś 09.09.11, 23:10
                                                    I dziś odbyła się sprawa o pozbawienie władzy rodzicielskiej i bardzo dziękuję missmiriam za poświęcony czas i wsparcie w walce o dobro tych małych bąblów.Mateusz chodzi do zerówki w przedszkolu,jest diagnozowany w poradni o nauczaniu specjalnym integracyjnym,18 września idzie z opiekunem do okulisty,bo mama nie dostarczyła okularów jego.Wojtuś chodzi do przedszkola i podoba im się,a mała Nikola jest z opiekunami w domu.Dzieci często się uśmiechają i są bardzo pozytywne zmiany w ich funkcjonowaniu,cieszę się,że są bezpieczne i mogą spać normalnie.
                                                  • margotka28 Re: Wojtuś 11.09.11, 14:38
                                                    rozumiem, ze rodzice zostali pozbawieni praw?
                                                    A tobie naleza sie podziekowania za zaangazowanie w sprawe. I ciesze sie, ze dzieci sa bezpieczne i w miare szczesliwe.
                                                  • anna.k777 Re: Wojtuś 11.09.11, 19:04
                                                    Wyrok ma być ogłoszony za dwa tygodnie,obiecano poinformować mnie telefonicznie o werdykcie.Wierzę że w tym przypadku będzie najważniejsze dobro dzieci,bo z tego co wywnioskowałam były traktowane przez rodziców jako źródło dochodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka