kwiat00
28.07.04, 22:38
drogie emamy!!!
nie piszę w sprawie pomocy.wstyd mi prosisz o cokolwiek.
Muszę napisać tutaj,wyrzucić z siebie bo nie mam komu się wyżalić.
Wynajmuję wraz z mężem i synkiem pokój.Mąż zarabia 700 zł wraz z
rodzinnym.Mamy małe dziecko.Ja nie pracuję,nie mam zadnego zasiłku ani
dochodów.Po opłaceniu wszystkiego zostaje nam 200 zł.za to musimy kupić mleko
dla dziecka (nie mówiąć o czymś więcej),sami musimy zjeść,i wogóle.
Wiecie co? od kiedy mąż dostał wypłatę to jemy tak ubogo,mienęło 2 tyg,po
pieniądzach,dziś jadłam dwie kanapki z dżemem popijam wodą.Może nie
wierzycie,mi tez przykro pisać,mój mąż poszukuje pracy non stop,ale wszystko
akurat te same zarobki.ja nie mogę iść do pracy bo nie ma kto zostać z
dzieckiem.rodzice nasi odwrócili się od nas,nie pomagają nam,stracili tez
pracę(pracowali w jednym zakładzie) zakład rozwiązali,dostali zasiłki.
Prosiłam na innym forum o mleczko,dostałam jedno.Wiem ze to jest malutko,ale
jestem szczęśliwa ze ktokolwiek pomógł.Karmię dziecko piersią i dokarmiam
nanem.Karmiąc wiadomo muszę jeść tak aby przekazując dziecku było coś
przynajmniej sytego.Ale po dżemiku cóż nie najjemy się obydwoje.
Mąż nie wie ze piszę tutaj na forum takie rzeczy,bo by chyba spalił się ze
wstydu.Wiem ze cierpi z tego powodu ze głodujemy,ale on wszystko robi zeby
zarobić.
Czy macie może jakąś pracę dla męża,chociaż zeby zarobił trochę więcej,bo to
się żyć nie da.
Opieka społeczna pomaga ludziom ubogim,nam nie pomoże bo zdaniem kuratorki
mamy zarobki,powyżej minimum.
Dziewczyny co mam zrobić? moze dla mnie jakas prace macie?
Mieszkamy w Warszawie.Boże załamię się.
pozdrawiam Was gorąco.